Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

6 lutego 2015 r.
17:15
Edytuj ten wpis

"Pracujemy w strachu. Najdrobniejsze błędy zapisują, później nagana"

11 19 A A

Ciągłe kontrole, strach przed utratą pracy, cięcia etatów - na warunki pracy w Spółdzielni Niewidomych im. Modesta Sękowskiego w Lublinie skarży się coraz więcej pracowników zakładu

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
O tej sprawie pisaliśmy kilkakrotnie. Andrzej Gieroba z dnia na dzień stracił pracę w spółdzielni. Został zwolniony po 44 latach pracy po tym jak poskarżył się, że w hali produkcyjnej jest zbyt głośno. 

- Odmówiłem noszenia ochraniaczy na uszy, bo muszę słyszeć maszynę, przy której pracuję. Nie mogę jej przecież zobaczyć - tłumaczy pan Andrzej. - Doskonale znam ten zakład, sprawę rozwiązałaby zwykła ścianka działowa. Gdy zarząd zignorował moją prośbę, poinformowałem o sprawie media.

Mimo, że Gieroba występował w imieniu wszystkich pracowników, a pod pismem do zarządu podpisali się też inni pracownicy, tylko on został ukarany. Proces w jego sprawie rozpocznie się 5 marca.

Wyrzucona po 33 latach

To nie jedyna sprawa z tej spółdzielni, która trafiła do sądu pracy. - Moja żona również została bezpodstawnie zwolniona, po 33 latach rzetelnej pracy. Odbieram to jako zemstę za moje działania - opowiada Antoni Bychawski, który nadal pracuje w spółdzielni. - Wcześniej jako członek rady nadzorczej głosowałem przeciwko zmianom warunków zatrudnienia dla członków zarządu z umowy o pracę na kontrakt. Mogłoby to doprowadzić do ogromnych kłopotów finansowych zakładu. W przypadku odwołania prezesa przed końcem kontraktu spółdzielnia musiałaby zapłacić odszkodowanie za stracone zarobki. Przeniesiono mnie wtedy na inne stanowisko.

Każdy się boi

- Każdy boi się o pracę, zwłaszcza po zwolnieniach, m.in. Andrzeja Gieroby. Nawet drobne błędy są zapisywane, a po kilku takich notatkach dostaje się naganę - opowiada nam jeden z pracowników, który chce pozostać anonimowy.

- Praca w spółdzielni to ciągła kontrola, pracujemy pod ogromną presją - potwierdza inna pracownica spółdzielni. - Do tego ograniczenia etatów i żądanie większej wydajności. A przecież pracują tu w większości ludzie starsi.

- Zarząd ogranicza etaty np. do 2/5 i redukuje stanowiska dla niewidomych - precyzuje Antoni Bychawski. - Jak tak dalej pójdzie to spółdzielnia straci rację bytu.

Zakład przy ul. Głowackiego 35 w Lublinie w czerwcu ub. r. kontrolowała Państwowa Inspekcja Pracy. Inspektorzy wykryli wiele nieprawidłowości dotyczących czasu pracy i przepisów BHP. Do spółdzielni wrócili pod koniec października.- Większość zaleceń została wykonana - informuje Danuta Serwinowska z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

Media nieobiektywne

Paweł Skrzypek, prezes spółdzielni, zarzucając nam brak obiektywizmu w poprzednich publikacjach, odmówił odpowiedzi na nasze pytania. Wcześniej podkreślał, że to Andrzej Gieroba był inicjatorem całej akcji oczernienia spółdzielni w mediach.

Komentarze 19

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
kaktus / 12 marca 2015 o 21:01
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Ten monolog przypomina mi rozmowę Jarząbka z szafą w gabiniecie Ochódzkiego w "Misiu".

"Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!" ;)

og przypomina mi rozmowę Jarząbka z szafą w gabiniecie Ochódzkiego w "Misiu".

"Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!" ;)

rozwiń
Avatar
ty wiesz kto / 7 marca 2015 o 00:14
0

Wystarczy przeczytać komentarz,żeby mieć pogląd kim jest jego autor i co sobą reprezentuje.
Tolalny prymityw ,klakier z ptasim móżdżkiem,który wspiera nikczemnych ludzi dążących do likwidacji spółdzieni niewidomych.

sam jesteś klakier  i obrońca upośledzonych jednostek a-społecznych,

a nikczemność to ty rozumiesz przez fakt dłubania sobie w...podczas kolacji i raczej ciebie dotyczy ,,autorku'' , a twojego mózgu nie skomentuję, po co komentować coś czego brak...może i był ten właśnie ptasi ale mocno zainfekowany i padł na amen, zanim użyłeś...do tego co trzeba

,,totalny prymityw''  to pierwsze słowa jakie usłyszałeś pewnie od mamusi zanim cię oddała Babie Jadze na wychów, z braku pomysłów, co począć z takim osobnikiem nieokreślonego rodzaju

a likwidacja spóldzielni jest możliwa przez takie osoby jak te w artykule, one są jakby to określić, z innej epoki po 22 lipca 1944

myślenie współczesne je zastrasza, ale to problem medyczno-społeczny..i nie da  się leczyć

sam jesteś klakier  i obrońca upośledzonych jednostek a-społecznych,

a nikczemność to ty rozumiesz przez fakt dłubania sobie w...podczas kolacji i raczej ciebie dotyczy ,,autorku'' , a twojego mózgu nie skomentuję, po co komentować coś czego brak...może i był ten właśnie ptasi ale mocno zainfekowany i padł na amen, zanim użyłeś...do tego co trzeba

,,totalny prymityw''  to pierwsze słowa jakie usłyszałeś pewnie od mamusi zanim cię oddała Babie Jadze na wychów, z braku pomysłów, co począć z takim osobn... rozwiń

Avatar
Bargek / 5 marca 2015 o 00:17
0

Do: Pracownik produkcji: Tylko to masz do powiedzenia w pięciu tych samych wpisach?

Nie znam całej sprawy ale wygląda mi to wszystko na to, że panuje tam jakiś terror. Zainteresowałem się tym artykułem i porównuję sytuację do panującej u mnie w pracy. Jako jedyny czasem odezwę się w temacie złych warunków.Reszta siedzi cicho.

Czekam na rozwiązanie tej sprawy a mam nadzieję, że pomyślne. Trzeba będzie zacząć działać.

Avatar
Typhlos / 18 lutego 2015 o 16:10
0
Wystarczy przeczytać komentarz,żeby mieć pogląd kim jest jego autor i co sobą reprezentuje.
Tolalny prymityw ,klakier z ptasim móżdżkiem,który wspiera nikczemnych ludzi dążących do likwidacji spółdzieni niewidomych.
Avatar
Pracownik fizyczny / 9 lutego 2015 o 19:52
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik fizyczny / 9 lutego 2015 o 19:51
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:49
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:48
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:47
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:46
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
kaktus / 12 marca 2015 o 21:01
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Ten monolog przypomina mi rozmowę Jarząbka z szafą w gabiniecie Ochódzkiego w "Misiu".

"Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!" ;)

og przypomina mi rozmowę Jarząbka z szafą w gabiniecie Ochódzkiego w "Misiu".

"Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!" ;)

rozwiń
Avatar
ty wiesz kto / 7 marca 2015 o 00:14
0

Wystarczy przeczytać komentarz,żeby mieć pogląd kim jest jego autor i co sobą reprezentuje.
Tolalny prymityw ,klakier z ptasim móżdżkiem,który wspiera nikczemnych ludzi dążących do likwidacji spółdzieni niewidomych.

sam jesteś klakier  i obrońca upośledzonych jednostek a-społecznych,

a nikczemność to ty rozumiesz przez fakt dłubania sobie w...podczas kolacji i raczej ciebie dotyczy ,,autorku'' , a twojego mózgu nie skomentuję, po co komentować coś czego brak...może i był ten właśnie ptasi ale mocno zainfekowany i padł na amen, zanim użyłeś...do tego co trzeba

,,totalny prymityw''  to pierwsze słowa jakie usłyszałeś pewnie od mamusi zanim cię oddała Babie Jadze na wychów, z braku pomysłów, co począć z takim osobnikiem nieokreślonego rodzaju

a likwidacja spóldzielni jest możliwa przez takie osoby jak te w artykule, one są jakby to określić, z innej epoki po 22 lipca 1944

myślenie współczesne je zastrasza, ale to problem medyczno-społeczny..i nie da  się leczyć

sam jesteś klakier  i obrońca upośledzonych jednostek a-społecznych,

a nikczemność to ty rozumiesz przez fakt dłubania sobie w...podczas kolacji i raczej ciebie dotyczy ,,autorku'' , a twojego mózgu nie skomentuję, po co komentować coś czego brak...może i był ten właśnie ptasi ale mocno zainfekowany i padł na amen, zanim użyłeś...do tego co trzeba

,,totalny prymityw''  to pierwsze słowa jakie usłyszałeś pewnie od mamusi zanim cię oddała Babie Jadze na wychów, z braku pomysłów, co począć z takim osobn... rozwiń

Avatar
Bargek / 5 marca 2015 o 00:17
0

Do: Pracownik produkcji: Tylko to masz do powiedzenia w pięciu tych samych wpisach?

Nie znam całej sprawy ale wygląda mi to wszystko na to, że panuje tam jakiś terror. Zainteresowałem się tym artykułem i porównuję sytuację do panującej u mnie w pracy. Jako jedyny czasem odezwę się w temacie złych warunków.Reszta siedzi cicho.

Czekam na rozwiązanie tej sprawy a mam nadzieję, że pomyślne. Trzeba będzie zacząć działać.

Avatar
Typhlos / 18 lutego 2015 o 16:10
0
Wystarczy przeczytać komentarz,żeby mieć pogląd kim jest jego autor i co sobą reprezentuje.
Tolalny prymityw ,klakier z ptasim móżdżkiem,który wspiera nikczemnych ludzi dążących do likwidacji spółdzieni niewidomych.
Avatar
Pracownik fizyczny / 9 lutego 2015 o 19:52
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik fizyczny / 9 lutego 2015 o 19:51
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:49
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:48
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:47
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Avatar
Pracownik produkcji / 9 lutego 2015 o 19:46
0

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli zakład z długów, kiedy wszystko wokół padało w Lublinie.

W 2014 za zarobioną kasę wyremontowali nam hale, kupili nowe meble i maszyny, wyremontowali i powiększyli szatnie, zrobili fajny pokój socjalny na posiłki z nowymi meblami, że niektórzy w domu, w kuchni nie mamy. To co ten facet narzeka zakład miał go w nogi całować jak cesarza bo niewidomy. U nas dużo niewidomych pracuje i każdy cieszy się, że jest lepiej jak w przedszkolu i może zarobić na chleb. Gieroba też zarabiał, a miał dużą rentę i rozrabiał w zakładzie.

Do 2011 r. było picie w pracy, spanie i każdy robił co chciał i długi, a Ci co rządzili wtedy Pan Gieroba, Bychawski i kilka innych osób rozrabiają, a sami doprowadzili w tych radach spółdzielnię wtedy do długów syfu i dziadostwa. To trafia ich, że nowi prezesi wymieniają maszyny na nowe, mamy zamówienia, pracę i rodzinną atmosferę jak w domu. Pan Gieroba za każdą nową rzecz zarządowi robił kłótnię i co tydzień były donosy do inspekcji pracy. Ten drugi Bychawski mocno zaburzony w kontaktach, bo nie dało się z nim rozmawiać, powinien razem z Gierobą z lekarza dobrego skorzystać, bo jako gwiazdy medialne niech opowiedzą jak doprowadzić zakład do dziadostwa i syfu jak było w 2011. Nie pasuje im zakład niech założą własny i tam siebie opisują piszą skargi do inspekcji pracy co tydzień i do gazet, albo znajdą pracę u prywaciarza, bo ja u kilku pracowałem i tam im wytłumaczą co to warunki pracy. Jeśli pracodawca taki im pozwoli  dwa dni przepracować.

Może w gazecie znajdzie się dla nich praca i poczujecie co to za gwiazdy na co dzień.

Gieroba nie tylko kłamie ale i pomawia zarząd i zakład w wielu gazetach aż wstyd takie kłamstwa czytać. KŁAMIE!!! ponad rok pracowałem obok i co dnia miał słuchawki na uszach, słuchał radia.... to jak się nie wstydzi  takie głupoty pisać, że musi słyszeć maszynę. To jak w tych słuchawkach i radiu maszynę mu puszczali zamiast muzyki i dziennika, Putin go sterował z ardia Moskwa w liewo i nazad, czy miał przekazy transmisji z kosmosu?. Maszyny od lat wielu pracują i nie jest wcale głośno. Zakład musi ich używać, bo produkuje to co sprzedaje - a my zarabiamy na chleb.

Pan Gieroba po 44 latach pomylił zakład pracy z wyspą na pacyfiku, gdzie jest milutko , żeby nie te ptaszki co śpiewają, to poukręcać im dzioby. Prezes dobrze zrobił że go zwolnił, o wiele za późno. Powinien zwolnić wszystkich co byli we władzach spółdzielni i doprowadzili do dziadostwa i syfu w 2011 r.

Dzięki obecnym władzom spółdzielni mamy chleb dobre warunki i wyznaczone przerwy w pracy albo długie urlopy na wypoczynek i faktycznie czasem kierownik lub brygadzista przypomni o tym żeby pilnować roboty jak są zamówienia, ale nikt nikogo nie zastrasza i nie ubliża.

I każdy pilnuje się sam, bo wie co ma do roboty i kiedy są przerwy, a nie jak Pan Gieroba chodził sobie na papieroska kiedy chciał i kręcił po całym zakładzie albo po za zakład, a jest niewidomy  i nie rozumie co to przerwa w pracy i że za to, że nie przestrzegał regulaminu spacerując po całej firmie kiedy chce, porzuca nie tylko swoją robotę wtedy, ale kierownik za niego odpowiada żeby coś mu się nie stało. Zamiast zająć się pracą zajmował się awanturami, donosami do gazet, telewizji i inspekcji pracy, a wielu młodych w tym niepełnosprawnych marzy teraz o jakiejkolwiek pracy.

Ciekawe czy Dziennik Wschodni wydrukuje głosy niezadowolonych z rządu PO, ale tak żeby każdy, nawet nie do końca normalny mógł od siebie każdego dnia napisać co ma do powiedzenia na Panią Premier, Pana Prezydenta i Pierwszą Damę, Ministra Zdrowia.

Co dziennie inny obywatel nie wyłączając byłych Ubeków,niezadowolonych zwykłych obywateli, rencistów, emerytów, zwolenników Radia z Torunia lub PISu.

To są ciekawsze tematy, poszukajcie firm doprowadzonych do upadku w RP i kto na tym zrobił kasę, a nie czepiacie się porządnych ludzi jak Prezesi naszej spółdzielni.

Pan Gieroba i Bychawski powinni zgłosić się do IPN tam jeszcze nie byli, a tam się rozpatruje prześladowania i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wstyd mi za gazetę...........

Takie uporczywe nieprawdziwe drukowanie nagonki na kogoś np. zarząd zakładu pracy powinno być ścigane prawem, bo to już przekracza publikowanie prywatnej wojny kliku osób z 200 osobowym zakładem pracy. Zagraża to mnie, mojemu zakładowi pracy, źle to wygląda dla klientów i grozi wtedy zwolnieniami z pracy i grzebaniem po śmietnikach za chlebem.

Panowie dziennikarze dacie mi wtedy pracę ? to zatrudnijcie lepiej u siebie tych kilkanaście nawiedzonych osób  i będziecie mieli to co było w spółdzielni w 2011 r. Długi. syf picie i bałagan........

Pozdrawiam pracownik produkcji, dawny kolega z pracy Pana Andrzeja G. 

Pracowałem obok tego starszego gościa Andrzeja Gieroby ponad rok, był pieniaczem tak samo opryskliwym dla kierownika i prezesa jak i dla nas zwykłych ludzi, O głupie krzesło niewygodne lub inny drobiazg obrzucał wulgarnie tekstem kogo tyko uważał a był obok, koleżankę albo kolegę. Traktował jak na śmiecia, szacunku to on nie ma dla innych choć kaleka.

Prezes to fajny młody inteligentny facet i zaradny szef, z daleka z każdym się przywita bo szanuje ludzi. Od 2011 r. prezes Skrzypek z drugim prezesem od spraw technicznych wyciągnęli... rozwiń

Zobacz wszystkie komentarze 19

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

94 PZLA MP. Malwina Kopron z brązowym medalem

94 PZLA MP. Malwina Kopron z brązowym medalem 0 0

Zawodniczka AZS UMCS zajęła trzecie miejsce w niedzielnym konkursie rzutu młotem. Srebrny medal zdobyła Joanna Fiodorow, a złoto przypadło Anicie Włodarczyk, która była poza zasięgiem

Po kontroli NIK: Seniorzy bez opieki w 41 gminach woj. lubelskiego

Po kontroli NIK: Seniorzy bez opieki w 41 gminach woj. lubelskiego 0 0

41 gmin czyli 19 proc. wszystkich gmin w województwie lubelskim nie zapewnia seniorom opieki – wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli. W skali kraju robi to zaledwie 20 proc. gmin, mimo że należy to do ich obowiązków i jest najmniej kosztowną dla samorządów formą pomocy seniorom.

Kontrola policji nad jez. Białym. Trzech nerwowych panów w seacie

Kontrola policji nad jez. Białym. Trzech nerwowych panów w seacie 17 3

W sobotę pełniący służbę w Okunince nad jeziorem Białym policjanci zatrzymali do kontroli drogowej samochód seat leon, którym podróżowało trzech młodych mężczyzn z woj. mazowieckiego.

Tragedia podczas remontu. Znaleźli przy betoniarce syna i ojca
film

Tragedia podczas remontu. Znaleźli przy betoniarce syna i ojca 13 0

Grodków, woj. opolskie. 15-letni chłopak i jego ojciec zostali porażeni prądem w Grodkowie.

Dachowanie na prostym odcinku drogi. Kierująca i pasażerka w szpitalu
galeria

Dachowanie na prostym odcinku drogi. Kierująca i pasażerka w szpitalu 0 3

Do groźnego zdarzenia doszło w piątkowe południe w Dębowej Kłodzie (pow. parczewski).

Pomysł na biznes: 10 hektarów rodzinnej zabawy
Złota Setka

Pomysł na biznes: 10 hektarów rodzinnej zabawy 0 1

Na pomysł otworzenia tematycznego parku rozrywki trójka przedsiębiorców wpadła 8 lat temu. Dzisiaj to jedno z największych i najbardziej znanych miejsc tego typu w naszych kraju. Do Magicznych Ogródów koło Janowca w sezonie ściągają prawdziwe tłumy.

Awantura podczas festiwalu. Zaatakowali ochroniarza

Awantura podczas festiwalu. Zaatakowali ochroniarza 1 0

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem podczas festiwalu Kolory Muzyki w Parku Miejskim w Chełmie.

Zakupy po pijanemu z małym dzieckiem to zły pomysł. Przyjechał "Przyjazny Patrol"

Zakupy po pijanemu z małym dzieckiem to zły pomysł. Przyjechał "Przyjazny Patrol" 10 2

W sobotę przed godz. 20 dyżurny policji otrzymał zgłoszenie od pracowników jednego z marketów przy Al. Tysiąclecia w Lublinie. Z przekazanej informacji wynikało, że na zakupy z malutkim dzieckiem przyszła nietrzeźwa kobieta.

Upalny dzień w PRL. Dla ochłody napój dla imperialistów czy syfon z wodą sodową?
Magazyn

Upalny dzień w PRL. Dla ochłody napój dla imperialistów czy syfon z wodą sodową? 23 1

W PRL-u nie trzeba było baru czy restauracji, aby ugasić pragnienie. Coca-colę okrzyknięto w latach 50. napojem imperialistów. W sklepach królowała oranżada, a na ulicy popularna „gruźliczanka” - woda sodowa z sokiem (droższa) i bez soku (tańsza), sprzedawana z saturatorów.

Francuscy organiści w Puławach
23 lipca 2018, 19:00

Francuscy organiści w Puławach 6 0

W poniedziałek, 23 lipca o godz. 19 w Kościele pw. św. Brata Alberta w Puławach wystąpi duet organistów z Francji - Eric Lebrun oraz Marie-Ange Leurent. Wydarzenie odbędzie się w ramach trwającego Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej.

Lewart Lubartów – Orlęta Łuków 3:3. Dużo goli i dużo testów

Lewart Lubartów – Orlęta Łuków 3:3. Dużo goli i dużo testów 1 0

Do przerwy w starciu Lewartu z Orlętami Łuków padła tylko jedna bramka. W drugiej połowie obie ekipy się rozstrzelały i ostatecznie zawody zakończyły się remisem 3:3. Zarówno Łukasz Mierzejewski, jak i Robert Różański mieli w składach wiele nowych twarzy

Obława na agresywnie jeżdżących kierowców w Lublinie. 90 kontroli, 60 wykroczeń

Obława na agresywnie jeżdżących kierowców w Lublinie. 90 kontroli, 60 wykroczeń 37 16

Lubelscy policjanci skontrowali blisko 90 pojazdów oraz ujawnili 60 wykroczeń w ruchu drogowym.

Nieruchomości w dwóch częściach Puław na sprzedaż. Co może tam powstać?

Nieruchomości w dwóch częściach Puław na sprzedaż. Co może tam powstać? 2 15

Grunty w dwóch częściach Puław chce sprzedać Urząd Miasta. Chodzi o trzy działki pod usługi przy ul. Sosnowej oraz jedną większą nieruchomość położoną w strefie ekonomicznej przy ul. Komunalnej.

Wieczorny maraton na rolkach po Lublinie. Tym razem w nietypowych strojach [zdjęcia]
galeria

Wieczorny maraton na rolkach po Lublinie. Tym razem w nietypowych strojach [zdjęcia] 16 3

To był już czwarty w tym roku przejazd rolkarzy przez Lublin. Tym razem część z nich pojawiła się w przebraniach zwierząt.

Żniwowanie w Muzeum Wsi Lubelskiej
22 lipca 2018, 11:00

Żniwowanie w Muzeum Wsi Lubelskiej 7 0

Co Gdzie Kiedy. Muzeum Wsi Lubelskiej zaprasza na kolejną odsłonę wakacyjnych pokazów dawnego rzemiosła. W niedzielę, 22 lipca o godz. 11 w Skansenie rozpoczną się pokazy żniwowania.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.