Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

27 lutego 2020 r.
9:33

Prezydent Żuk idzie do sądu

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
127 214 A A
Krzysztof Żuk
Krzysztof Żuk (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)

Prezydent Lublina nie zrezygnuje z zaskarżenia wyroku w sprawie górek czechowskich, mimo apeli miejskich aktywistów i radnych opozycji. Prezydent szczegółowo wylicza skutki, które – jego zdaniem i wbrew twierdzeniom aktywistów – może mieć dla okolicznych mieszkańców uprawomocnienie się wyroku.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Gorący spór dotyczy wyroku z 30 grudnia, w którym Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nieważność studium przestrzennego, określającego przeznaczenie wszystkich części miasta, w tym górek czechowskich. Sąd nie unieważnił całego studium, tylko część dotyczącą górek. Jego wyrok dotyczy jednak nie tylko niezabudowanych części będących własnością deweloperskiej firmy TBV Investment, ale także tych, na których stoją już domy mieszkalne, czy to od wielu lat (jak przy ul. Arnsztajnowej), czy od niedawna (jak przy Operowej).

Wyrok „wyłączył” studium

Natychmiastowy skutek wyroku jest taki, że nie można stosować studium wobec górek, nawet jeśli prezydent zaskarży orzeczenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na górkach wciąż działa jednak plan zagospodarowania uchwalony w 2005 r., który pozwala na istnienie, odnowę i wymianę stojących domów. Pozwala on również na inwestycje na części obszarów należących do TBV Investment, choć nie dopuszcza blokowisk, na których mocno zależy spółce.

Do 11 marca prezydent ma czas na zaskarżenie wyroku do wyższej instancji. Konsekwentnie zapowiada, że skorzysta z tej możliwości.

Krytycy: nie składać tej skargi

Opozycyjni radni PiS namawiają Żuka, by nie zaskarżał wyroku, który oceniają jako „niezmiernie istotne wydarzenie w historii batalii związanej z ochroną dziedzictwa przyrodniczego” górek. Na wtorkowym, nadzwyczajnym posiedzeniu nakłaniali Radę Miasta, by poparła ich apel. Do jego uchwalenia nie doszło, bo klub radnych prezydenta skorzystał ze sprawdzonej zagrywki i mając większość głosów wprowadził do apelu poprawkę odwracającą jego sens. Ostatecznie radni PiS wycofali z obrad zniekształcony projekt.

O rezygnację ze składania skargi namawiają prezydenta również ekolodzy. Nie zgadzają się z argumentami prezydenta, że skarga jest konieczna ze względu na obronę interesów mieszkańców zabudowanych już terenów. – Sądowa próba obalenia wyroku WSA nie będzie żadną walką o mieszkańców. Będzie wyłącznie walką o nadzwyczajny zysk dewelopera – pisał do radnych Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka.

Czarny scenariusz Ratusza

Prezydent przekonuje, że jeśli wyrok się uprawomocni, ze studium zniknie część określająca przeznaczenie górek, a samorząd będzie musiał tę lukę załatać.

– Nie będzie można powiedzieć, że górki czechowskie nie będą objęte studium – twierdzi Zbigniew Dubiel, koordynator radców prawnych Ratusza. Tłumaczy, że taki dokument musi obejmować całe miasto, bez żadnych luk.

– Jeżeli wyrok się uprawomocni, trzeba będzie przystąpić do zmiany studium i uchwalić zapisy dotyczące zagospodarowania górek, ale zgodne z wyrokiem sądu, nie dowolne. Następnie dokonać zmiany planu zagospodarowania, zgodnie z wyrokiem sądu i studium, czyli wyłączając zabudowę – mówi Dubiel.

Według prezydenta zmieniony w ten sposób plan zagospodarowania nie mógłby się kłócić z wyrokiem także w części obejmującej zabudowane tereny, nienależące do TBV Investment. W efekcie mieszkańcy tych obszarów (np. ul. Arnsztajnowej, czy Operowej) mieliby się obudzić w sytuacji, gdy nie mogą przebudować domu, bo stoi na terenie „wolnym od zabudowy”.

– Tam również musi być wpisana funkcja zieleni – mówi Krzysztof Żuk, według którego mieszkańcy tych terenów mogliby tylko korzystać z domów, dopóki się nie rozsypią. – Pytanie, jak to wpłynie na wycenę nieruchomości? Co z kredytami bankowymi, które mieszkańcy zaciągnęli, zabezpieczając je na działkach i nieruchomościach, skoro ma to być zieleń? – mnoży pytania prezydent. – Wystarczy, że bank tego typu informację poweźmie, wezwie natychmiast do nowego zabezpieczenia, czy zwiększenia zabezpieczenia. Takie przypadki również w mojej rodzinie były.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 214

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 27 lutego 2020 r. o 09:38
+78
"niezmiernie istotne wydarzenie w historii batalii związanej z ochroną dziedzictwa przyrodniczego" Jeszcze istotniejsze wydarzenie miało miejsce w roku 2000, gdy prezydent PiS wraz z radą miasta w której większość miał PiS, zaniechał odkupienia Górek od wojska. To wtedy Górki trafiły w ręce prywatnej, tj. kieleckiego dewelopera.
Avatar
Gość / 27 lutego 2020 r. o 10:07
+73
Ja jednego nie rozumiem. Z jednej strony ci ekolodzy chcą ochrony Górek a z drugiej zgłaszają koncepcję budowania na nich świątyni i jakiegoś ośrodka leczniczego. To w końcu to ma być teren zielony czy chodzi wyłącznie o to, żeby zabudować ale tak jak chce tego wąska grupka jedynych słusznych ekologów?
Avatar
Gość / 27 lutego 2020 r. o 09:58
+68
Sąd to absolutna konieczność bo wyrok nie dotyczy tylko samych Górek ale również sąsiednich już zabudowanych działek
Avatar
Gość / 27 lutego 2020 r. o 09:54
+67
O których aktywistów chodzi? O tych którym bloki przeszkadzają i chcą górki czechowskie kościołami zabudować?
Avatar
Chomik / 27 lutego 2020 r. o 09:38
+63
Dziennik Górek Wschodnich Czechowskich. Telenowela lubelska odc. 1129.
Avatar
mieszkaniec / 27 lutego 2020 r. o 10:04
+61
Mam działkę na Górkach Czechowskich i cieszy mnie, że prezydent się odwoła.
Avatar
lu / 27 lutego 2020 r. o 09:50
+61
Smaga czyli rzetelność na poziomie SE i Faktu. Dubiel przez kilkanaście minut rzeczowo tłumaczył dlaczego skarga musi być złożona, a marny redaktor z DW z tej całej wypowiedzi wyciągnął kilka lakonicznych zdanek. Oczywiście zdania te nie oddają w ogóle sedna sprawy, są wyrwane z kontekstu i brzmią zupełnie inaczej niż to miało miejsce na nadzwyczajnej sesji.
Naprawdę cię to dziwi? DW to tuba propagandowa "Obrońców Górek". W sprawie Górek ta gazeta nie zachowuje cienia rzetelności i obiektywności.
Avatar
Moda na sukces / 27 lutego 2020 r. o 09:52
+58
To już chyba 10 albo 15 artykuł o tym, że Żuk złoży skargę.
Avatar
Pro / 27 lutego 2020 r. o 10:02
+50
Szkoda, że ciągle biją się o prywatny teren. Szkoda, że musiało to pójść do sądu. Ale bardzo dobrze żę prezydent chce kasacji. Gratulacje panie Żuk
Avatar
Gość / 27 lutego 2020 r. o 09:47
+48
Bardzo dobrze
Avatar
HenrykMoscibrodzki / 9 marca 2020 r. o 13:05
+1
Chciałbym zapytać się, ile - ewentualne - wynosiłoby 10 procent z tej przewidywanej inwestycji. Myślę, że ładny pieniądz.
Avatar
Racjonalny / 2 marca 2020 r. o 08:44
0
Nie jest odkryciem nowego kontynentu stwierdzenie, przeczytawszy zamówioną przez siebie opinię, iż na terenie o powierzchni ponad 100 ha, na żyznej glebie rośnie 500 gatunków roślin.. One urosłyby wszędzie, gdzie nie byłoby "koszone". Demagogia trochę chybiona, bowiem idąc tym tokiem rozumowania dotarlibyśmy do wniosku, że poprzez zaniedbanie dewelopera doszło w tym przypadku do powstania niezwykle cennych obszarów, które podległy ochronie prawem europejskim i polskim. A przecież ten teren mógł być regularnie koszony, na czym zależało wszystkim piejącym przeciw zabudowie od lat; teraz popołudniowi oponenci mają właścicielowi za złe, że jednak zaniedbywał. Ekologiczno-polityczna schizofrenia. Z kolei o roli w "natlenianiu" czy "przewietrzaniu" pisano i mówiono już wiele; układ wąwozów i sąsiedztwo od strony wschodniej finalnie zabudowanych terenów os. Czechów niemalże pozbawia ten teren funkcji, którą jemu się przypisuje. Rolę "korytarza" powietrznego, który "zbiera" wszelkie emisje z północnego Lublina (przyp. o przeważających kierunkach przepływu mas powietrza nad Polską - odsyłam do specjalistycznej lektury) jest Al. Solidarności i naturalnie wykształcone stare wąwozy z obu jej stron. Tak się niestety składa, że stara zabudowa Czechowa i silnie zadrzewiony teren w południowo-wschodniej części Górek wręcz blokują ten przepływ powietrza. Na siłę wprowadza się do publicznego obiegu nieodpowiednie terminy i korzysta z niewiedzy opiniodawców narzucając wyssaną z palca ekologiczną propagandę. I po trzecie: obszar, który został włączony do systemu ESOCH, o którym była już w komentarzach mowa, obejmuje faktycznie cenne ekologicznie i krajobrazowo tereny - 100 ich procent zostało oddane miastu pod koniec zeszłego roku. Nie tutaj szukać należy dziejowej sensacji. Jestem skłonny uwierzyć w prawdziwe intencje "obrońców Górek", w prawdziwe opinie prawdziwych ekologów, natomiast spór ten w istocie swojej wydaje się być (...) podszyty walką polityczną i ma znamiona burzy medialnej: wywołanej, utrzymywanej i słono wynagradzanej najwyraźniej.
Nie jest odkryciem nowego kontynentu stwierdzenie, przeczytawszy zamówioną przez siebie opinię, iż na terenie o powierzchni ponad 100 ha, na żyznej glebie rośnie 500 gatunków roślin.. One urosłyby wszędzie, gdzie nie byłoby "koszone". Demagogia trochę chybiona, bowiem idąc tym tokiem rozumowania dotarlibyśmy do wniosku, że poprzez zaniedbanie dewelopera doszło w tym przypadku do powstania niezwykle cennych obszarów, które podległy ochronie prawem europejskim i polskim. A przecież ten teren mógł być regularnie koszony, na czym zależ... rozwiń
Avatar
titi, tata / 1 marca 2020 r. o 09:59
+2
Tak zwany "spór o Górki", czyli w rzeczywistości rozprawianie z czystej zawiści i dla czynienia zadymy medialnej przez osoby trzecie o tym, czy pozbawić prawa własności, gwarantowanego przez Konstytucję (tak,  ten właśnie dokument, o którym jest tak głośno od wielu miesięcy), firmę, która za swoje wypracowane środki nabyła ten zdegradowany teren, nabiera już kuriozalnego kształtu. "Ekolodzy" bronią rzekomo występującego gryzonia i zakrzaczeń, przeciwnicy obozu przeważającego stają okoniem, bo w istocie to stanowi trzon ich działalności zawodowej. Rozsądni ludzi patrzą na tą walkę raczej z dystansu, bo widzą, że obie strony szukają rozwiązania najlepszego dla siebie, co jest raczej zrozumiałe. Nieakceptowalna powinna być natomiast próba przejęcia własności lub udaremniania wykorzystania nieruchomości zgodnie z jej dotychczasowym przeznaczeniem (zgodnie z obowiązującym MPZP na czterech terenach inwestycyjnych można już dzisiaj wybudować galerie handlowe, biurowce, magazyny, hotele, stacje paliw czy obiekty hurtowni i składów. Czy taka forma zagospodarowania, obecnie ok 28ha terenu byłaby dla wojujących malkontentów dobrym rozwiązaniem...?  Czy widząc z okien dachy magazynów i placów manewrowych byliby usatysfakcjonowani..? Wiele lat temu miasto miało swoje 10 minut, aby skomunalizować ten teren w całości - ponad 100ha. Kupiła je wtedy spółka z Kielc za przysłowiowe psie pieniądze, w związku z czym należałoby kierować do ówczesnej władzy pretensje o niewykonanie próby stworzenia dla mieszkańców przestrzeni ogólnodostępnej. W 2005 roku radni zadecydowali o przeznaczeniu niemal 1/3 całości pod inwestycje i wtedy larum podniesione nie zostało. Nie wspominając o niegdysiejszym wydaniu zgody na zabudowanie dużej części Parku Ludowego szkaradnymi budami udającymi rozwojowe i potrzebne przedsiębiorstwo. Wtedy też larum nie podniesiono na taką skalę. Spółka TBV oddała miastu za darmo ponad 70 ha terenów niewątpliwie atrakcyjnych krajobrazowo i zamierza je docelowo zagospodarować, aby można było bezpiecznie z nich korzystać. Czy znają Państwo, ci najbardziej zajadle protestujący, jakąkolwiek firmę w naszym pięknym kraju, która oddała Państwu polskiemu (w dużym uproszczeniu) tak wielki teren w mieście wojewódzkim.....? Nie sądzę. Nie zapominajmy również, że do roku, bodajże 1990, był to poligon wojskowy,pozbawiony w ogóle zadrzewień, w czasie wojny bombardowany, po wojnie wielokrotnie modelowany pod względem rzeźby terenu; wykonywano tam okopy i wiele innych form zagospodarowania. Twierdzenia, że teren jest od pokoleń ostoją zwierzyny, perłą ekosystemu i tym podobne, są po prostu próbą dezinformacji i dyskredytacji zamierzeń gospodarczych, które będą służyły temu miastu. Stosując tego typu opór przeciw rozwojowi mieszkalnictwa i towarzyszących usług zablokowałby rozwój tego miasta jeszcze w latach '60tych ubiegłego wieku. Wtedy ludzie rozumieli potrzeby rozwoju zabudowy.
Górki zostały przejęte jako aport w spółce córce innej spółki. Pierwszy i drugi właściciel nie finansował transakcji ze środków własnych, a kredytów udzielonych pod zastaw hipoteczny na ten obszar. Cała reszta wywodu jest tyle samo warta, co wcześniejsze zapewnienia, że Amber Gold nie jest piramidą finansową. Opisane wyżej geszefty świadczą, że Państwo Polskie nie istnieje nawet teoretycznie.
Górki zostały przejęte jako aport w spółce córce innej spółki. Pierwszy i drugi właściciel nie finansował transakcji ze środków własnych, a kredytów udzielonych pod zastaw hipoteczny na ten obszar. Cała reszta wywodu jest tyle samo warta, co wcześniejsze zapewnienia, że Amber Gold nie jest piramidą finansową. Opisane wyżej geszefty świadczą, że Państwo Polskie nie istnieje nawet teoretycznie. rozwiń
Avatar
WSTYD ! zuk / 29 lutego 2020 r. o 18:30
+1
wyraznie widac ze reprezentuje interesy dewelopera i odwrócił sie plecami od mieszkancow
Avatar
Takjest / 29 lutego 2020 r. o 16:04
+2
Lublin nie miał jeszcze nigdy tak fałszywego włodarza. Nawet najgorszy Pruszon był po prostu nieudolny ale jako tako szczery. Natomiast to co jest obecnie to bardziej rządy mafii przypomina niz demokracje.
 
Avatar
cebula / 29 lutego 2020 r. o 14:36
+3
Panie Tomaszu, absolutnie zgadzam się z Panem w kwestii, jak to Pan ujął: "złamaniem " prawa wprost z Ustawy zasadniczej w roku 1997. Znane są z terenu praktycznie całego kraju przypadki zagarnięcia przestrzeni publicznych, potencjalnie przewidzianych pod zagospodarowanie zielenią ogólnodostępną, przez prywatny kapitał celem jego bezwzględnego dalszego pomnażania kosztem komfortu mieszkaniowego przyszłych pokoleń. Przypadek Górek , w mojej prywatnej ocenie, jest zgoła inny. Jest to teren, jeszcze 30 lat temu kompletnie zdegradowany, niedostępny i pozbawiony jakichkolwiek walorów przyrodniczych. Jest to ekosystem bardzo młody, aczkolwiek atrakcyjny w perspektywie czasu. Układ wąwozów, w większości porośnięty nawłocią i niewielkimi drzewami, daje zapewne schronienie wielu gatunkom zwierząt i niewątpliwie wygląda atrakcyjnie dla przechodnia. Płaszczowiny natomiast, czyli de facto tereny przeznaczone dawno temu przez radnych Lublina na cele inwestycyjne, po dziś dzień nie stanowią perły przyrody, a są raczej śmietniskiem dla okolicznych amatorów pryty i "śródmiejskiej defekacji". Poza tym, 75ha terenów zielonych w bezpośrednim sąsiedztwie śródmieścia, to dla Lublinian za mało, aby spędzać wolny czas blisko z przyrodą..? Właściciel mógłby przecież swoją niegdysiejszą własność ogrodzić, lub zakazać wstępu na cały teren i nikt z niego nie skorzystałby przez następne lata. Być może jestem stronniczy, nie wstydzę się tego napisać i uważam, że hamowanie nieuniknionego rozwoju zabudowy tylko przedłuży tą niesprawiedliwą walkę. Lublin wciąż potrzebuje nowych terenów inwestycyjnych; może gdyby miasto było zainteresowane finansowaniem rozwoju infrastruktury technicznej, zarówno podziemnej jak i naziemnej dla terenów, które wskazało w ostatnich planach zagospodarowania, to uwaga inwestorów skupiłaby się na terenach mniej dyskusyjnych. Póki władze będą zrzucać na prywatne podmioty odpowiedzialność za budowanie infrastruktury, cholernie kosztownej, póty będą oni szukali bardziej dostępnych rozwiązań, nierzadko kosztem "spokoju społecznego". Przypomnę, iż zarządzeniem "ratusza" przed kilkoma laty złamano przepis z ustawy o obowiązkach i odpowiedzialności gmin w zakresie finansowania budowy infrastruktury. To był kolejny miały-wielki krok do karania deweloperów za ich wkład w rozbudowę miasta. Proszę również o spojrzenie i z tej strony na problem firm, które w rzeczywistości wytwarzają dobra i tym samym prawdziwe pieniądze (w podatkach) finansujące wszystkie rządowe, samorządowe i publiczne cele!!! Pozdrawiam.
 Wywód długi ale pełen fałszywych założeń. Po pierwsze- dopóki teren był własnością wojska, był zadbany. Nie występowały tam gatunki inwazyjne, był regularnie koszony. Z chwilą kiedy kupił go jeden a potem drugi prywatny właściciej doszło do jego zaniedbywania na przerażającą skalę. Kupowanie terenów zielonych żeby zaoszczędzić na koszcie zakupu terenu pod zabudowę wiąże się z podsatawowym ryzykiem że jego przekształcenie się nie uda. Firma TBV poniosła to ryzyko z pełną świadomoscią; ba, widzieli jak Echo przez 16 lat puka do ciagle zamkniętych drzwi i nic z tego nie wynika. Mimo wszystko zdecydowali się na odkupienie terenu- nie była to decyzja racjonalna, tylko głupota na zasadzie 'jakoś to będzie', bo nie ośmielę się sugerować że ktoś im coś obiecywał za korzyści majatkowe lub innego rodzaju przysługi.  Nawet gdyby na Górkach rosła sama nawłoć, a nie ok 500 gatunków roślin, w tym ok 200 gatunków roślin leczniczych i miododajnych, skupionych w bezcennych i chronionych prawem polskim i unijnym murawach kserotermicznych i synatropijnych to i tak Górki należałoby w pełni chronić przed zabudową z uwagi na ich rolę w napowietrzaniu miasta i schładzaniu temperatury powietrza. Roli Górek w retencji wody także nie można przecenić.  Na koniec- proszę tu nie piać nad zbawienną rolą deweloperów bo gdyby zarząd firmy firma TBV raczył nie być cebulakami tylko kupił teren przeznaczony pod zabudowę za uczciwą, rynkową cenę to nie mieliby najmniejszych problemów z uzyskaniem zgody na budowę osiedla. Przypomnę też że w Lublinie znajduje się ponad 1300ha terenów przeznaczonych pod zabudowę- jest więc wystarczająco dużo miejsca żeby cebulaki z TBV mogły spełniać swoją dziejową misję uszczęsliwiania świata GDZIE INDZIEJ. 
 Wywód długi ale pełen fałszywych założeń. Po pierwsze- dopóki teren był własnością wojska, był zadbany. Nie występowały tam gatunki inwazyjne, był regularnie koszony. Z chwilą kiedy kupił go jeden a potem drugi prywatny właściciej doszło do jego zaniedbywania na przerażającą skalę. Kupowanie terenów zielonych żeby zaoszczędzić na koszcie zakupu terenu pod zabudowę wiąże się z podsatawowym ryzykiem że jego przekształcenie się nie uda. Firma TBV poniosła to ryzyko z pełną świadomoscią; ba, widzieli jak Echo przez 16 lat puka do... rozwiń
Avatar
Racjonalny / 29 lutego 2020 r. o 13:54
-1
Panie Tomaszu, absolutnie zgadzam się z Panem w kwestii, jak to Pan ujął: "złamaniem " prawa wprost z Ustawy zasadniczej w roku 1997. Znane są z terenu praktycznie całego kraju przypadki zagarnięcia przestrzeni publicznych, potencjalnie przewidzianych pod zagospodarowanie zielenią ogólnodostępną, przez prywatny kapitał celem jego bezwzględnego dalszego pomnażania kosztem komfortu mieszkaniowego przyszłych pokoleń. Przypadek Górek , w mojej prywatnej ocenie, jest zgoła inny. Jest to teren, jeszcze 30 lat temu kompletnie zdegradowany, niedostępny i pozbawiony jakichkolwiek walorów przyrodniczych. Jest to ekosystem bardzo młody, aczkolwiek atrakcyjny w perspektywie czasu. Układ wąwozów, w większości porośnięty nawłocią i niewielkimi drzewami, daje zapewne schronienie wielu gatunkom zwierząt i niewątpliwie wygląda atrakcyjnie dla przechodnia. Płaszczowiny natomiast, czyli de facto tereny przeznaczone dawno temu przez radnych Lublina na cele inwestycyjne, po dziś dzień nie stanowią perły przyrody, a są raczej śmietniskiem dla okolicznych amatorów pryty i "śródmiejskiej defekacji". Poza tym, 75ha terenów zielonych w bezpośrednim sąsiedztwie śródmieścia, to dla Lublinian za mało, aby spędzać wolny czas blisko z przyrodą..? Właściciel mógłby przecież swoją niegdysiejszą własność ogrodzić, lub zakazać wstępu na cały teren i nikt z niego nie skorzystałby przez następne lata. Być może jestem stronniczy, nie wstydzę się tego napisać i uważam, że hamowanie nieuniknionego rozwoju zabudowy tylko przedłuży tą niesprawiedliwą walkę. Lublin wciąż potrzebuje nowych terenów inwestycyjnych; może gdyby miasto było zainteresowane finansowaniem rozwoju infrastruktury technicznej, zarówno podziemnej jak i naziemnej dla terenów, które wskazało w ostatnich planach zagospodarowania, to uwaga inwestorów skupiłaby się na terenach mniej dyskusyjnych. Póki władze będą zrzucać na prywatne podmioty odpowiedzialność za budowanie infrastruktury, cholernie kosztownej, póty będą oni szukali bardziej dostępnych rozwiązań, nierzadko kosztem "spokoju społecznego". Przypomnę, iż zarządzeniem "ratusza" przed kilkoma laty złamano przepis z ustawy o obowiązkach i odpowiedzialności gmin w zakresie finansowania budowy infrastruktury. To był kolejny miały-wielki krok do karania deweloperów za ich wkład w rozbudowę miasta. Proszę również o spojrzenie i z tej strony na problem firm, które w rzeczywistości wytwarzają dobra i tym samym prawdziwe pieniądze (w podatkach) finansujące wszystkie rządowe, samorządowe i publiczne cele!!! Pozdrawiam.
Panie Tomaszu, absolutnie zgadzam się z Panem w kwestii, jak to Pan ujął: "złamaniem " prawa wprost z Ustawy zasadniczej w roku 1997. Znane są z terenu praktycznie całego kraju przypadki zagarnięcia przestrzeni publicznych, potencjalnie przewidzianych pod zagospodarowanie zielenią ogólnodostępną, przez prywatny kapitał celem jego bezwzględnego dalszego pomnażania kosztem komfortu mieszkaniowego przyszłych pokoleń. Przypadek Górek , w mojej prywatnej ocenie, jest zgoła inny. Jest to teren, jeszcze 30 lat temu kompletnie zdegradowany... rozwiń
Avatar
Konrad / 29 lutego 2020 r. o 11:55
+6
Odrealniony prezydent .... Przenosi dialog społeczny na ławy sądowe..... Jest to sposób Żuka na rozmowy z mieszkańcami o ważnych sprawach Lublina..... Lublin -Żuk konsultacje społeczne A.D. 2020
Avatar
Tomasz / 29 lutego 2020 r. o 04:56
+5
Tak zwany "spór o Górki", czyli w rzeczywistości rozprawianie z czystej zawiści i dla czynienia zadymy medialnej przez osoby trzecie o tym, czy pozbawić prawa własności, gwarantowanego przez Konstytucję (tak,  ten właśnie dokument, o którym jest tak głośno od wielu miesięcy), firmę, która za swoje wypracowane środki nabyła ten zdegradowany teren, nabiera już kuriozalnego kształtu. "Ekolodzy" bronią rzekomo występującego gryzonia i zakrzaczeń, przeciwnicy obozu przeważającego stają okoniem, bo w istocie to stanowi trzon ich działalności zawodowej. Rozsądni ludzi patrzą na tą walkę raczej z dystansu, bo widzą, że obie strony szukają rozwiązania najlepszego dla siebie, co jest raczej zrozumiałe. Nieakceptowalna powinna być natomiast próba przejęcia własności lub udaremniania wykorzystania nieruchomości zgodnie z jej dotychczasowym przeznaczeniem (zgodnie z obowiązującym MPZP na czterech terenach inwestycyjnych można już dzisiaj wybudować galerie handlowe, biurowce, magazyny, hotele, stacje paliw czy obiekty hurtowni i składów. Czy taka forma zagospodarowania, obecnie ok 28ha terenu byłaby dla wojujących malkontentów dobrym rozwiązaniem...?  Czy widząc z okien dachy magazynów i placów manewrowych byliby usatysfakcjonowani..? Wiele lat temu miasto miało swoje 10 minut, aby skomunalizować ten teren w całości - ponad 100ha. Kupiła je wtedy spółka z Kielc za przysłowiowe psie pieniądze, w związku z czym należałoby kierować do ówczesnej władzy pretensje o niewykonanie próby stworzenia dla mieszkańców przestrzeni ogólnodostępnej. W 2005 roku radni zadecydowali o przeznaczeniu niemal 1/3 całości pod inwestycje i wtedy larum podniesione nie zostało. Nie wspominając o niegdysiejszym wydaniu zgody na zabudowanie dużej części Parku Ludowego szkaradnymi budami udającymi rozwojowe i potrzebne przedsiębiorstwo. Wtedy też larum nie podniesiono na taką skalę. Spółka TBV oddała miastu za darmo ponad 70 ha terenów niewątpliwie atrakcyjnych krajobrazowo i zamierza je docelowo zagospodarować, aby można było bezpiecznie z nich korzystać. Czy znają Państwo, ci najbardziej zajadle protestujący, jakąkolwiek firmę w naszym pięknym kraju, która oddała Państwu polskiemu (w dużym uproszczeniu) tak wielki teren w mieście wojewódzkim.....? Nie sądzę. Nie zapominajmy również, że do roku, bodajże 1990, był to poligon wojskowy,pozbawiony w ogóle zadrzewień, w czasie wojny bombardowany, po wojnie wielokrotnie modelowany pod względem rzeźby terenu; wykonywano tam okopy i wiele innych form zagospodarowania. Twierdzenia, że teren jest od pokoleń ostoją zwierzyny, perłą ekosystemu i tym podobne, są po prostu próbą dezinformacji i dyskredytacji zamierzeń gospodarczych, które będą służyły temu miastu. Stosując tego typu opór przeciw rozwojowi mieszkalnictwa i towarzyszących usług zablokowałby rozwój tego miasta jeszcze w latach '60tych ubiegłego wieku. Wtedy ludzie rozumieli potrzeby rozwoju zabudowy.
 Racjonalności to ja w Pana wypowiedzi nie widzę,lecz przeciwnie ukrywaną nieudolnie stronniczość.Już w pierwszych słowach przypisuje Pan złe intencje ludziom,którzy poznawszy właśnie racjonalne argumenty (przyrodnicze i zdrowotne) za pozostawieniem Górek Czechowskich wolnymi od jakiejkolwiek zabudowy,występują w ich obronie.Całej sprawy by nie było,gdyby przestrzegano właśnie Konstytucji RP, tj.Artykułu 74.1 cytuję :"Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom". Niestety w 1997 r.Sejm uchwalił Ustawę o gospodarowaniu nieruchomościami sprzeczną z tym artykułem Konstytucji RP, bo dopuszcza ona sprzedaż w ręce prywatne mienia Skarbu Państwa, tj terenów zielonych mających fundamentalne znaczenie dla zachowania zdrowia i życia ludzi. MPZP z 2005 r.powstał na gruncie złamanego Art.74.1 Konstytucji RP w Ustawie z 1997 r. Obecnie mamy do czynienia z dalszym łamaniem tejże Konstytucji, poprzez działania władz publicznych - samorządowych,które nie zapewniają bezpieczeństwa ekologicznego obecnemu i przyszłewmu pokoleniu mieszkańców Lublina,lecz przeciwnie działają na szkodę interesu publicznego jak orzekł to WSA w Lublinie.WSA zakazał jakiejkolwiek zabudowy Górek Czechowskich, ponieważ byłoby to całkowitym zniszczeniem jednego z najcenniejszych obszarów pod względem przyrodniczym w Lublinie !!!!
 Racjonalności to ja w Pana wypowiedzi nie widzę,lecz przeciwnie ukrywaną nieudolnie stronniczość.Już w pierwszych słowach przypisuje Pan złe intencje ludziom,którzy poznawszy właśnie racjonalne argumenty (przyrodnicze i zdrowotne) za pozostawieniem Górek Czechowskich wolnymi od jakiejkolwiek zabudowy,występują w ich obronie.Całej sprawy by nie było,gdyby przestrzegano właśnie Konstytucji RP, tj.Artykułu 74.1 cytuję :"Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym poko... rozwiń
Avatar
Gość / 28 lutego 2020 r. o 17:04
-3
Drodzy ekolodzy, a właściwie pseudo-ekolodzy, przestańcie jątrzyć i pod płaszczykiem wywłaszczenia, przejąć teren Górek
Zobacz wszystkie komentarze 214

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 31 marca 2020 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 31 marca 2020 r.

"Poranek u św. Józefa". Tak lubelscy księża w czasie epidemii kontaktują się z parafianami
Wideo
film

"Poranek u św. Józefa". Tak lubelscy księża w czasie epidemii kontaktują się z parafianami

Na oryginalny pomysł na komunikację, w czasach kiedy kontakty międzyludzkie są mocno ograniczone, wpadli kapłani z parafii przy ul. Filaretów. W sobotę zaprosili parafian na... wspólną kawę. Kawa była w wirtualnej przestrzeni ale stworzyła okazję by przekazać wiernym ważne informacje

Izolatoria w woj. lubelskim, czyli nowe miejsca dla zakażonych koronawirusem. W Lublinie działa w hotelu Huzar
film

Izolatoria w woj. lubelskim, czyli nowe miejsca dla zakażonych koronawirusem. W Lublinie działa w hotelu Huzar

O działalności izolatoriów poinformował w poniedziałek wieczorem wojewoda lubelski.

Koronawirus atakuje lubelską policję. Komendant zapowiada wyjaśnienie wszystkich zarzutów pod adresem przełożonych

Koronawirus atakuje lubelską policję. Komendant zapowiada wyjaśnienie wszystkich zarzutów pod adresem przełożonych

Dyskusja w nieformalnej grupie mundurowych o przypadkach zakażenia koronawirusem w III komisariacie w Lublinie doszła do takiego poziomu, że oficjalnie na wpisy zareagowała komenda wojewódzka. Już u 12 funkcjonariuszy z „trójki” potwierdzono wirusa, a 60 z lubelskiego garnizonu objęto kwarantanną.

Perła pomaga w walce z koronawirusem. Kupuje karetkę dla szpitala zakaźnego w Puławach

Perła pomaga w walce z koronawirusem. Kupuje karetkę dla szpitala zakaźnego w Puławach

Lubelski Browar Perła sfinansuje zakup specjalistycznego ambulansu dla SPZOZ w Puławach. W ten sposób lubelska firma chce się włączyć w walkę z epidemią koronawirusa.

Zmarło pięciu pacjentów zakażonych koronawirusem. Aż trzy osoby ze szpitala w Radomiu
Nowe dane

Zmarło pięciu pacjentów zakażonych koronawirusem. Aż trzy osoby ze szpitala w Radomiu

Mamy 71 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych – informuje Ministerstwo Zdrowia. Zmarło też pięcioro kolejnych zakażonych pacjentów.

Nie żyje pacjent ze szpitala w Biłgoraju zakażony koronawirusem. Trzy nowe osoby zakażone w woj. lubelskim
Pilne

Nie żyje pacjent ze szpitala w Biłgoraju zakażony koronawirusem. Trzy nowe osoby zakażone w woj. lubelskim

Nie żyje 60-letni pacjent zakażony koronawirusem leczony w szpitalu w Biłgoraju - informuje Lubelski Urząd Wojewódzki. Są też trzy nowe przypadku zakażenia.

Ekspert: Nauka historii jest chaotyczna i mocno nieprzemyślana, ale z maturą problemów nie będzie

Ekspert: Nauka historii jest chaotyczna i mocno nieprzemyślana, ale z maturą problemów nie będzie

Ostatnie uśrednione wyniki matury z historii nie nastrajają optymistycznie, bo one w istocie ledwie przekraczają magiczną linię zdawalności - mówi Sebastianem Adamkiewicz, doktor nauk humanistycznych, autor wydanej właśnie książki „Polska. Na tropie historii”.

Andrzej Młotek nowym prezesem Ursusa

Andrzej Młotek nowym prezesem Ursusa

Andrzej Młotek został powołany na nowego prezesem zarządu Ursusa. Wcześniej tą funkcję pełnił Ryszard Matkowski. To kolejna zmiana na stanowisku kierowniczym w tej firmie.

Chcą zwolnić policjantów z Białej Podlaskiej. Chodzi o sprawę samochodu rozbitego na latarni

Chcą zwolnić policjantów z Białej Podlaskiej. Chodzi o sprawę samochodu rozbitego na latarni

Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie policjantów z bialskiej komendy. Chodzi o zdarzenie z października ubiegłego roku, gdy przy jednej z ulic w Białej Podlaskiej znaleziono porzucone auto, które uderzyło w latarnię i znak drogowy.

Budowa S17 i S19 w woj. lubelskim. Prace w ograniczonym zakresie, wykonawcy mają mniej pracowników

Budowa S17 i S19 w woj. lubelskim. Prace w ograniczonym zakresie, wykonawcy mają mniej pracowników

Mimo ograniczeń związanych z koronawirusem wykonawcy nie przerywają prac na drogach w naszym województwie. Trwają prace m. in. na drogach łączących Lublin i Rzeszów oraz na tzw. węźle "Lubelska".

Wirtualny spacer po wystawie "Kształt Iluzji. Obraz w scenografii filmowej. Sobańska & Sławiński"

Wirtualny spacer po wystawie "Kształt Iluzji. Obraz w scenografii filmowej. Sobańska & Sławiński"

Centrum Spotkania Kultur zaprasza do obejrzenia materiału filmowego z wystawy "Kształt Iluzji. Obraz w scenografii filmowej. Sobańska & Sławiński" prezentowanej w ramach Festiwalu Scena w Budowie.

Pionierski projekt powiatu kraśnickiego. Tak ma wyglądać Środowiskowe Centrum Wsparcia

Pionierski projekt powiatu kraśnickiego. Tak ma wyglądać Środowiskowe Centrum Wsparcia

To ma być pierwszy w Lubelskiem tego typu ośrodek. Będzie służyć pomocą osobom z autyzmem, niepełnosprawnym i starszym. Starostwo Powiatowe pokazało wizualizację Środowiskowego Centrum Wsparcia, które znajdzie się w budynku po dawnej przychodni przy al. Nieodległości w Kraśniku.

Pożar w Rejowcu. W ogniu stanął budynek gospodarczy
Zdjęcia
galeria

Pożar w Rejowcu. W ogniu stanął budynek gospodarczy

Trzy zastępy strażaków walczyły z pożarem, jaki wybuchł w poniedziałek, po godz. 15 na posesji jednego z mieszkańców Rejowca w powiecie chełmskim.

Koronawirus przemytnikom nie przeszkadza

Koronawirus przemytnikom nie przeszkadza

3 tys. paczek przemyconych z Ukrainy papierosów o wartości ponad 42 tys. zł zatrzymali na terenie powiatu chełmskiego funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.