Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

2 marca 2011 r.
11:23
Edytuj ten wpis

Radni PiS: Urzędy zlekceważyły święto "Żołnierzy Wyklętych"

Autor: Zdjęcie autora (rp)
0 13 A A
Przez dziesiątki lat żołnierze podziemia antykomunistycznego byli fizycznie i moralnie niszczeni, sp
Przez dziesiątki lat żołnierze podziemia antykomunistycznego byli fizycznie i moralnie niszczeni, sp

- Choć żołnierze podziemia antykomunistycznego mają wreszcie swoje święto to nadal traktowani są jak "wyklęci". To wielki błąd i uchybienie - stwierdził dziś Andrzej Pruszkowski radny wojewódzki PiS.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Jak w każde święto państwowe urzędy administracji publicznej powinny wywiesić flagi . Radni PiS zwołali dziś w tej sprawie konferencję prasową.

- Przez dziesiątki lat żołnierze podziemia antykomunistycznego byli fizycznie i moralnie niszczeni, spychani na margines życia. Kiedy postanowiono oddać im cześć nadal traktowani są jak "Żołnierze Wyklęci". To irytujące, że 1 maja nie ma kłopotu z wywieszeniem flagi. Teraz nie wisiały więc złamano prawo. Apeluję żeby w przyszłym roku nie było takiej sytuacji - mówił Andrzej Pruszkowski, radny wojewódzki i były prezydent Lublina.
Marek Wojciechowski, radny wojewódzki PiS, osobiście sprawdził, że flagi nie wisiały przed Lubelskim Urzędem Wojewódzkim. Co do Urzędu Miasta , radni PiS nie mieli pewności.

- U nas flagi wisiały od wczorajszego południa i zostały zdjęte dziś rano - zapewniaKatarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prasowa prezydenta Lublina.

Sejmik Województwa przyjął oświadczenie w sprawie uczczenia pamięci żołnierzy podziemia antykomunistycznego w poniedziałek.

Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Czytanie po polsku / 3 marca 2011 o 16:09
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=KZnUWSOI8YI[/media]
Avatar
piotr / 3 marca 2011 o 09:34
0
Pan Pruszkowski, jak wielu skompromitowanych polityków stara się ślizgać medialnie na świętach.
Avatar
Czytelnik / 3 marca 2011 o 07:52
0
Na niespełna dwa miesiące przed śmiercią w katastrofie smoleńskiej prezes Janusz Kurtyka tak mówił „Rzeczpospolitej” o motywach swojego i IPN zaangażowania w przywracanie pamięci o żołnierzach antykomunistycznego podziemia: Tradycję niepodległościową uważamy za jeden z najważniejszych elementów tożsamości naszego państwa. Poza tym czyn zbrojny i antykomunistyczna działalność w imię niepodległości po drugiej wojnie światowej funkcjonują w społecznej świadomości w stopniu niedostatecznym i często w sposób zafałszowany, co jest skutkiem konsekwentnej polityki władz PRL. Komuniści robili wszystko, by zohydzić żołnierzy niepodległej Polski oraz ich walkę… To oczywiste, że tak jak kultywujemy pamięć o Polskim Państwie Podziemnym, tak powinniśmy również pamiętać o czynie żołnierzy konspiracji antykomunistycznej. Bo to była walka o niepodległość.

http://www.ipn.pl/
http://ipn.gov.pl/portal/pl/kalendarium/2/Aktualnosci.html
Na niespełna dwa miesiące przed śmiercią w katastrofie smoleńskiej prezes Janusz Kurtyka tak mówił „Rzeczpospolitej” o motywach swojego i IPN zaangażowania w przywracanie pamięci o żołnierzach antykomunistycznego podziemia: Tradycję niepodległościową uważamy za jeden z najważniejszych elementów tożsamości naszego państwa. Poza tym czyn zbrojny i antykomunistyczna działalność w imię niepodległości po drugiej wojnie światowej funkcjonują w społecznej świadomości w stopniu niedostatecznym i często w sposób zafałszowany, co jest skutkiem konsek... rozwiń
Avatar
olo / 2 marca 2011 o 21:58
0
Pan radny tak jak reszta ekipy pis, zamiast zająć się czymś pożytecznym, szuka elektoratu na cmentarzach. Znajdują jakieś ofiary a później publicznie grają współczujących, mimo że większość zapewne ma mgliste pojęcie o historii. Dno!! Zajmijcie się przyszłością a nie wampiryzmem cmentarnym !!! Hieny !!!
Avatar
Gość / 2 marca 2011 o 21:30
0
A ja jestem tak po ludzku ciekawy gdze pracował i ile zarabiał pan Andrzej Pruszkowski zanim został przydentem tubtina i ile zarabiał jako dyr ANR i viceprezes TBS gdy już przestał być prezydentem. I dlaczego skoro jest tak dobry (bo skoro zostal dyr i vice to chyba jest, nie? ) nie bił się o niego wielki biznes? A jeśli się nie bił to może nie jest tak dobry więc czemu został wysoko wynagradzanym z naszych podatków menadżerem?
A ja jestem tak po ludzku ciekawy gdze pracował i ile zarabiał pan Andrzej Pruszkowski zanim został przydentem tubtina i ile zarabiał jako dyr ANR i viceprezes TBS gdy już przestał być prezydentem. I dlaczego skoro jest tak dobry (bo skoro zostal dyr i vice to chyba jest, nie? ) nie bił się o niego wielki biznes? A jeśli się nie bił to może nie jest tak dobry więc czemu został wysoko wynagradzanym z naszych podatków menadżerem? rozwiń
Avatar
Bohaterowie czy bandyci? / 2 marca 2011 o 21:23
0
[size=5][color="#00BFFF"][size=5]Bohaterowie czy bandyci? .[/size] W listopadowym numerze zatrzymaliśmy się we wsi Sypnie, gdzie z rąk tych, którzy nazywali siebie żołnierzami AK, w latach 1945-1947 zginęło dziewięć osób. Żołnierska przysięga AK, ZWZ zobowiązywała żołnierzy do wysokiego morale: "W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak męki i zbawienia, i przysięgam być wierny Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił - aż do ofiary mego życia". Czy tych, którzy wygnali prawosławnych mieszkańców z Sypni Nowych można nazwać żołnierzami, wypełniającymi z godnością i honorem złożoną przysięgę..?
Potwierdzeniem tego są wydarzenia we wsi Drochlin, gdzie mieszkańców, pod groźbą utraty życia lub mienia, zmuszono do przyjęcia katolicyzmu. Drochlin to niewielka, malowniczo położona wieś w okolicach Grodziska.
- W 1942 roku byłem wywieziony z rodzinnej wsi Drochlin na przymusowe roboty - wspomina pan Mikołaj, mieszkaniec Drochlina. - Byłem na terenie obecnej Litwy, gdzie pracowałem na gospodarce. Tu czekaliśmy na wyzwolenie, czekaliśmy, że jak przyjdą sowieci, to puszczą nas wreszcie do domu, do siebie. Niestety, tak się nie stało! Ruskije sołdaty wziali nas do sebe, wcielili nas w zapasny połk. Pomniu, jak skazali: "Do sich por wy rabotali dla Niemcau, a sij czas nużno powojowat’ dla nas". Tak zostałem żołnierzem, przeszedłem z radziecką armią przez Prusy, Gdynię, Gdańsk, Sopot, Kołobrzeg. Potem nasz pułk skierowano na japoński front. Ciężko było, ale przetrwałem i roboty przymusowe, i japoński front, w końcu dostałem pozwolenie na powrót do domu, do rodziny.
- Kiedy wyjeżdżałem na roboty do Niemiec w mojej wsi było 26 rodzin (24 prawosławne i dwie katolickie), gdy wróciłem do domu jesienią 1947 roku, prawosławnym był tylko jeden staruszek, pozostali byli katolikami.
- Jak to się stało? - pytam mego rozmówcę.
- Tak jak opowiadali mi rodzice - wspomina pan Mikołaj - chodili takije bandy, howoryli szto wony partyzanty, na poczatku to ono zabirali koni, wozy, świni, korowy, odiożu jak u koho jakuju lepszu znajszli, a później, gdy już nie było czego zabierać, wyganiali, jak oni mówili "do Stalina! ...do Rosji! ...bo tam jest kacapski raj, a kto chce zostać na polskiej ziemi musi iść do katolickiego kościoła".
Trzy rodziny z Drochlina wyjechały do Białorusi. - Wyjechali? - wzdycha z goryczą mieszkaniec Drochlina - wyhnali! Ot tak, nie pomieniajesz wiery to won ze swojoj chaty i hospodarki! I teper deś tam w okolicach Baranowicz naszy Drochlinci żywut, chotieli zostati prawosławnymi, a stali sowietami - konstatuje. - A odna siemia wyjechała pud Bielsk, do wioski Malesze... tak howorycca wyjechali, ne po swojej woli, wyhnali ich tyje partyzany.... na Rożdżestwo to było, do kolady sieła wsia siemja... i tody, pryszła taja banda, i dla Kobusa Aleksandra założyli sznurok na szyju, na sznurok wziali i wuja toho chlopcia i poweli na postronkach, jak skot... to byli Kobusy Aleksander i Korneliusz ...de poweli nichto ne znaje, ...tak i propali i dziś nichto ne znaje de ich cieła, de ich mohiła...
- Do wiosny 1946 roku pozostało w Drochlinie 20 prawosławnych rodzin - opowiada mieszkaniec Drochlina.
Pan Mikołaj wspomina: - Tody w 47 rokowi jak ja wernuusia z frontu to ja chodił u cerkou, a moja siemia w kościoł... do nas z oświaszczonoj wodoj chodił ksiądz katolicki, paźniej iszou batiuszka prawosławny, pomniu joho dobre, bo to on pomoh wernutisia naszoj wioscy do wiery swoich baćkou i pradziedou. On nazywausia Ioan Bortniczuk, ot to byu nastojatiel. Było i takoje wremia, szto stawili naszoho batiuszku pod ścienku ...tyje tam partyzanty, czy jak ich nazywać, chotieli rozstrelaci, ale on swojho dotrymał. Tylko dzięki odwadze i stojkości otca Ioana my znou wernulisia u cerkow - zaznacza pan Mikołaj.
- Jak to się stało, że cała wieś została przechrzczona? - pytam pana Mikołaja.
- Jak stałosia? Teper to i ne poniat’, ale tody, koli deń w deń prychodili tyje partyzany, zabirali wsio, bili, muczyli... nichto ne znau, czy dożywe zautra... tu ne było wyboru, abo byti mertwym prawosławnym, abo żywym katolikom - mówi ze smutkiem. - Pryszou taki oddział tych z liesu i skazali: "Jutro rano wszyscy mają być w kościele". Szto było robiti? Starszy lude pohoworyli pomiż soboju, znali, szto robitsia w inszych wioskach, kulki ludej prawosławnych wże propało, ...szto robiti! ...na dopomohu wojska czy milicji, i ne spodiwalisia, taja milicja znała szto tut robiat z nami!
- Nie było innego wyjścia, bo i co mieli robić? - mówi jeden z obecnych mieszkańców Drochlina.
- Jechać u Rosiju? Czoho? Tam niczoho naszoho ne ma, tut je nasza zemla i naszy chaty. Sztoż zostałosia iści w kościoł... nu i poszli - opowiada ze łzami pan Mikołaj.
A kiedy już prawosławni poszli do kościoła, naśmiewali się z nich katolicy. Żarty robili, palcami wytykali i w kościele, i na ulicy. Prawosławni mieszkańcy Drochlina cztery lata znosili poniżenie swoich sąsiadów, a od czasu przechrzczenia i współwyznawców. - A chodzić do kościoła trzeba było, każdy chce żyć! - jak gdyby na swoje usprawiedliwienie dodaje mieszkaniec Drochlina.
- Wy znajetie? - pyta pan Mikołaj - co czuł mój ojciec, kiedy, aby zostać na swojej ziemi, przechrzcił się, a przed kościołem i tak nazywali go nie inaczej jak ‘kacap’, i brali się pod boki ze śmiechu. Nie daj Boże przeżywać takie upokorzenie, nie życzę tego nikomu, nawet tym, którzy siłą zagnali moją rodzinę do katolickiego kościoła! Bardzo trudno było mi patrzeć na to wszystko, chociaż życie mnie nie rozpieszczało, swoje przeszedłem - wzdycha. - I roboty przymusowe i japoński front, ale takiego upokorzenia nawet od Niemców nie było, bo nas do kościoła iść zmusili nasi sąsiedzi z pobliskich wsi, i to było najgorsze! Ojciec mi opowiadał, że za dnia wszyscy razem na pole wychodzili, jak to na gospodarce, ale gdy zaczynało zmierzchać, wtedy zaczynało się... Przychodzili, kolbami otwierali drzwi: My partyzanci, my żołnierze! - krzyczeli. Nu i dawaj, świni, koni wsio szto mieło jakuju ne budź wartość, szcze i kontrybucju nakładali, kazali szto wony armia wyzwoleńcza... ot jak wyzwalali - mówi z goryczą.
- Wróciłem do Drochlina jesienią 1947 roku, wiedzieli że byłem w sowieckiej armii, ale mnie nie zaczepiali, memu ojcu mówili, że też powinien mnie do kościoła zaprowadzić, ale ja nie poszedłem do kościoła... i mnie, prawd
[size=5][color="#00BFFF"][size=5]Bohaterowie czy bandyci? .[/size] W listopadowym numerze zatrzymaliśmy się we wsi Sypnie, gdzie z rąk tych, którzy nazywali siebie żołnierzami AK, w latach 1945-1947 zginęło dziewięć osób. Żołnierska przysięga AK, ZWZ zobowiązywała żołnierzy do wysokiego morale: "W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak męki i zbawienia, i przysięgam być wierny Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nie... rozwiń
Avatar
TheBozanna / 2 marca 2011 o 20:33
0
[quote name='de puta madre' timestamp='1299090560' post='445257']
[media]http://www.youtube.com/watch?v=I_S8x6naqiM[/media]
[/quote]
Avatar
Edek / 2 marca 2011 o 19:59
0
ale smiecie elwupowskie sie jeszcze psuja powietrze, zdrajcy i niewolnicy spod lenino i kolobrzegu.
Avatar
gość1 / 2 marca 2011 o 19:58
0
Co to za żołnierze wyklęci? Latali jeszcze w latach 60-tych po lasach i udawali, że jest trzecia wojna światowa zamiast wziąć się do roboty. Zapytajcie się ich skąd brali żywność? Rabowali biednych rolników.
Avatar
de puta madre / 2 marca 2011 o 19:29
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=qJ25oDqvoOI&feature=related[/media]
Avatar
Czytanie po polsku / 3 marca 2011 o 16:09
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=KZnUWSOI8YI[/media]
Avatar
piotr / 3 marca 2011 o 09:34
0
Pan Pruszkowski, jak wielu skompromitowanych polityków stara się ślizgać medialnie na świętach.
Avatar
Czytelnik / 3 marca 2011 o 07:52
0
Na niespełna dwa miesiące przed śmiercią w katastrofie smoleńskiej prezes Janusz Kurtyka tak mówił „Rzeczpospolitej” o motywach swojego i IPN zaangażowania w przywracanie pamięci o żołnierzach antykomunistycznego podziemia: Tradycję niepodległościową uważamy za jeden z najważniejszych elementów tożsamości naszego państwa. Poza tym czyn zbrojny i antykomunistyczna działalność w imię niepodległości po drugiej wojnie światowej funkcjonują w społecznej świadomości w stopniu niedostatecznym i często w sposób zafałszowany, co jest skutkiem konsekwentnej polityki władz PRL. Komuniści robili wszystko, by zohydzić żołnierzy niepodległej Polski oraz ich walkę… To oczywiste, że tak jak kultywujemy pamięć o Polskim Państwie Podziemnym, tak powinniśmy również pamiętać o czynie żołnierzy konspiracji antykomunistycznej. Bo to była walka o niepodległość.

http://www.ipn.pl/
http://ipn.gov.pl/portal/pl/kalendarium/2/Aktualnosci.html
Na niespełna dwa miesiące przed śmiercią w katastrofie smoleńskiej prezes Janusz Kurtyka tak mówił „Rzeczpospolitej” o motywach swojego i IPN zaangażowania w przywracanie pamięci o żołnierzach antykomunistycznego podziemia: Tradycję niepodległościową uważamy za jeden z najważniejszych elementów tożsamości naszego państwa. Poza tym czyn zbrojny i antykomunistyczna działalność w imię niepodległości po drugiej wojnie światowej funkcjonują w społecznej świadomości w stopniu niedostatecznym i często w sposób zafałszowany, co jest skutkiem konsek... rozwiń
Avatar
olo / 2 marca 2011 o 21:58
0
Pan radny tak jak reszta ekipy pis, zamiast zająć się czymś pożytecznym, szuka elektoratu na cmentarzach. Znajdują jakieś ofiary a później publicznie grają współczujących, mimo że większość zapewne ma mgliste pojęcie o historii. Dno!! Zajmijcie się przyszłością a nie wampiryzmem cmentarnym !!! Hieny !!!
Avatar
Gość / 2 marca 2011 o 21:30
0
A ja jestem tak po ludzku ciekawy gdze pracował i ile zarabiał pan Andrzej Pruszkowski zanim został przydentem tubtina i ile zarabiał jako dyr ANR i viceprezes TBS gdy już przestał być prezydentem. I dlaczego skoro jest tak dobry (bo skoro zostal dyr i vice to chyba jest, nie? ) nie bił się o niego wielki biznes? A jeśli się nie bił to może nie jest tak dobry więc czemu został wysoko wynagradzanym z naszych podatków menadżerem?
A ja jestem tak po ludzku ciekawy gdze pracował i ile zarabiał pan Andrzej Pruszkowski zanim został przydentem tubtina i ile zarabiał jako dyr ANR i viceprezes TBS gdy już przestał być prezydentem. I dlaczego skoro jest tak dobry (bo skoro zostal dyr i vice to chyba jest, nie? ) nie bił się o niego wielki biznes? A jeśli się nie bił to może nie jest tak dobry więc czemu został wysoko wynagradzanym z naszych podatków menadżerem? rozwiń
Avatar
Bohaterowie czy bandyci? / 2 marca 2011 o 21:23
0
[size=5][color="#00BFFF"][size=5]Bohaterowie czy bandyci? .[/size] W listopadowym numerze zatrzymaliśmy się we wsi Sypnie, gdzie z rąk tych, którzy nazywali siebie żołnierzami AK, w latach 1945-1947 zginęło dziewięć osób. Żołnierska przysięga AK, ZWZ zobowiązywała żołnierzy do wysokiego morale: "W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak męki i zbawienia, i przysięgam być wierny Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił - aż do ofiary mego życia". Czy tych, którzy wygnali prawosławnych mieszkańców z Sypni Nowych można nazwać żołnierzami, wypełniającymi z godnością i honorem złożoną przysięgę..?
Potwierdzeniem tego są wydarzenia we wsi Drochlin, gdzie mieszkańców, pod groźbą utraty życia lub mienia, zmuszono do przyjęcia katolicyzmu. Drochlin to niewielka, malowniczo położona wieś w okolicach Grodziska.
- W 1942 roku byłem wywieziony z rodzinnej wsi Drochlin na przymusowe roboty - wspomina pan Mikołaj, mieszkaniec Drochlina. - Byłem na terenie obecnej Litwy, gdzie pracowałem na gospodarce. Tu czekaliśmy na wyzwolenie, czekaliśmy, że jak przyjdą sowieci, to puszczą nas wreszcie do domu, do siebie. Niestety, tak się nie stało! Ruskije sołdaty wziali nas do sebe, wcielili nas w zapasny połk. Pomniu, jak skazali: "Do sich por wy rabotali dla Niemcau, a sij czas nużno powojowat’ dla nas". Tak zostałem żołnierzem, przeszedłem z radziecką armią przez Prusy, Gdynię, Gdańsk, Sopot, Kołobrzeg. Potem nasz pułk skierowano na japoński front. Ciężko było, ale przetrwałem i roboty przymusowe, i japoński front, w końcu dostałem pozwolenie na powrót do domu, do rodziny.
- Kiedy wyjeżdżałem na roboty do Niemiec w mojej wsi było 26 rodzin (24 prawosławne i dwie katolickie), gdy wróciłem do domu jesienią 1947 roku, prawosławnym był tylko jeden staruszek, pozostali byli katolikami.
- Jak to się stało? - pytam mego rozmówcę.
- Tak jak opowiadali mi rodzice - wspomina pan Mikołaj - chodili takije bandy, howoryli szto wony partyzanty, na poczatku to ono zabirali koni, wozy, świni, korowy, odiożu jak u koho jakuju lepszu znajszli, a później, gdy już nie było czego zabierać, wyganiali, jak oni mówili "do Stalina! ...do Rosji! ...bo tam jest kacapski raj, a kto chce zostać na polskiej ziemi musi iść do katolickiego kościoła".
Trzy rodziny z Drochlina wyjechały do Białorusi. - Wyjechali? - wzdycha z goryczą mieszkaniec Drochlina - wyhnali! Ot tak, nie pomieniajesz wiery to won ze swojoj chaty i hospodarki! I teper deś tam w okolicach Baranowicz naszy Drochlinci żywut, chotieli zostati prawosławnymi, a stali sowietami - konstatuje. - A odna siemia wyjechała pud Bielsk, do wioski Malesze... tak howorycca wyjechali, ne po swojej woli, wyhnali ich tyje partyzany.... na Rożdżestwo to było, do kolady sieła wsia siemja... i tody, pryszła taja banda, i dla Kobusa Aleksandra założyli sznurok na szyju, na sznurok wziali i wuja toho chlopcia i poweli na postronkach, jak skot... to byli Kobusy Aleksander i Korneliusz ...de poweli nichto ne znaje, ...tak i propali i dziś nichto ne znaje de ich cieła, de ich mohiła...
- Do wiosny 1946 roku pozostało w Drochlinie 20 prawosławnych rodzin - opowiada mieszkaniec Drochlina.
Pan Mikołaj wspomina: - Tody w 47 rokowi jak ja wernuusia z frontu to ja chodił u cerkou, a moja siemia w kościoł... do nas z oświaszczonoj wodoj chodił ksiądz katolicki, paźniej iszou batiuszka prawosławny, pomniu joho dobre, bo to on pomoh wernutisia naszoj wioscy do wiery swoich baćkou i pradziedou. On nazywausia Ioan Bortniczuk, ot to byu nastojatiel. Było i takoje wremia, szto stawili naszoho batiuszku pod ścienku ...tyje tam partyzanty, czy jak ich nazywać, chotieli rozstrelaci, ale on swojho dotrymał. Tylko dzięki odwadze i stojkości otca Ioana my znou wernulisia u cerkow - zaznacza pan Mikołaj.
- Jak to się stało, że cała wieś została przechrzczona? - pytam pana Mikołaja.
- Jak stałosia? Teper to i ne poniat’, ale tody, koli deń w deń prychodili tyje partyzany, zabirali wsio, bili, muczyli... nichto ne znau, czy dożywe zautra... tu ne było wyboru, abo byti mertwym prawosławnym, abo żywym katolikom - mówi ze smutkiem. - Pryszou taki oddział tych z liesu i skazali: "Jutro rano wszyscy mają być w kościele". Szto było robiti? Starszy lude pohoworyli pomiż soboju, znali, szto robitsia w inszych wioskach, kulki ludej prawosławnych wże propało, ...szto robiti! ...na dopomohu wojska czy milicji, i ne spodiwalisia, taja milicja znała szto tut robiat z nami!
- Nie było innego wyjścia, bo i co mieli robić? - mówi jeden z obecnych mieszkańców Drochlina.
- Jechać u Rosiju? Czoho? Tam niczoho naszoho ne ma, tut je nasza zemla i naszy chaty. Sztoż zostałosia iści w kościoł... nu i poszli - opowiada ze łzami pan Mikołaj.
A kiedy już prawosławni poszli do kościoła, naśmiewali się z nich katolicy. Żarty robili, palcami wytykali i w kościele, i na ulicy. Prawosławni mieszkańcy Drochlina cztery lata znosili poniżenie swoich sąsiadów, a od czasu przechrzczenia i współwyznawców. - A chodzić do kościoła trzeba było, każdy chce żyć! - jak gdyby na swoje usprawiedliwienie dodaje mieszkaniec Drochlina.
- Wy znajetie? - pyta pan Mikołaj - co czuł mój ojciec, kiedy, aby zostać na swojej ziemi, przechrzcił się, a przed kościołem i tak nazywali go nie inaczej jak ‘kacap’, i brali się pod boki ze śmiechu. Nie daj Boże przeżywać takie upokorzenie, nie życzę tego nikomu, nawet tym, którzy siłą zagnali moją rodzinę do katolickiego kościoła! Bardzo trudno było mi patrzeć na to wszystko, chociaż życie mnie nie rozpieszczało, swoje przeszedłem - wzdycha. - I roboty przymusowe i japoński front, ale takiego upokorzenia nawet od Niemców nie było, bo nas do kościoła iść zmusili nasi sąsiedzi z pobliskich wsi, i to było najgorsze! Ojciec mi opowiadał, że za dnia wszyscy razem na pole wychodzili, jak to na gospodarce, ale gdy zaczynało zmierzchać, wtedy zaczynało się... Przychodzili, kolbami otwierali drzwi: My partyzanci, my żołnierze! - krzyczeli. Nu i dawaj, świni, koni wsio szto mieło jakuju ne budź wartość, szcze i kontrybucju nakładali, kazali szto wony armia wyzwoleńcza... ot jak wyzwalali - mówi z goryczą.
- Wróciłem do Drochlina jesienią 1947 roku, wiedzieli że byłem w sowieckiej armii, ale mnie nie zaczepiali, memu ojcu mówili, że też powinien mnie do kościoła zaprowadzić, ale ja nie poszedłem do kościoła... i mnie, prawd
[size=5][color="#00BFFF"][size=5]Bohaterowie czy bandyci? .[/size] W listopadowym numerze zatrzymaliśmy się we wsi Sypnie, gdzie z rąk tych, którzy nazywali siebie żołnierzami AK, w latach 1945-1947 zginęło dziewięć osób. Żołnierska przysięga AK, ZWZ zobowiązywała żołnierzy do wysokiego morale: "W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak męki i zbawienia, i przysięgam być wierny Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nie... rozwiń
Avatar
TheBozanna / 2 marca 2011 o 20:33
0
[quote name='de puta madre' timestamp='1299090560' post='445257']
[media]http://www.youtube.com/watch?v=I_S8x6naqiM[/media]
[/quote]
Avatar
Edek / 2 marca 2011 o 19:59
0
ale smiecie elwupowskie sie jeszcze psuja powietrze, zdrajcy i niewolnicy spod lenino i kolobrzegu.
Avatar
gość1 / 2 marca 2011 o 19:58
0
Co to za żołnierze wyklęci? Latali jeszcze w latach 60-tych po lasach i udawali, że jest trzecia wojna światowa zamiast wziąć się do roboty. Zapytajcie się ich skąd brali żywność? Rabowali biednych rolników.
Avatar
de puta madre / 2 marca 2011 o 19:29
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=qJ25oDqvoOI&feature=related[/media]
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

O leśnych przedszkolach w Rezerwacie Dzikich Dzieci

O leśnych przedszkolach w Rezerwacie Dzikich Dzieci 0 0

Zamiast klocków i lalek – patyki i błoto. Zamiast łóżka i materaca – ciepły śpiwór i gołe niebo. Przedszkolaki brodzą w kałużach, przedzierają przez śnieżne zaspy, a ich plac zabaw to las, łąka lub ogród.

MKS Perła Lublin już trenuje

MKS Perła Lublin już trenuje 0 0

Superliga piłkarek ręcznych MKS Perła Lublin ma za sobą pierwszy trening. W poniedziałek w hali MOSiR przy Al. Zygmuntowskich ćwiczyło 14 zawodniczek. Walentyna Nieściaruk i Gabriela Besen na razie trenowały indywidualnie

Wymieszał alkohol z lekami. Zmasakrował nożem poznanego w barze mężczyznę

Wymieszał alkohol z lekami. Zmasakrował nożem poznanego w barze mężczyznę 12 1

Recydywista z Łęcznej zmasakrował nożem poznanego w barze mężczyznę. Wpadł w szał po tym, jak wymieszał alkohol z lekami – wynika z akt sprawy. Ofiara przeżyła tylko dzięki interwencji świadka i policjantów.

Cena 1g suszu dla pacjenta nie powinna przekroczyć 65 zł. Chorzy czekają na medyczną marihuanę

Cena 1g suszu dla pacjenta nie powinna przekroczyć 65 zł. Chorzy czekają na medyczną marihuanę 0 0

Jest firma, która chce sprowadzać z Kanady surowiec do wytwarzania marihuany medycznej. Złożyła już wniosek o rejestrację, ale do aptek lek szybko nie trafi.

Centralny Plac Zabaw. Zapisz się na warsztaty

Centralny Plac Zabaw. Zapisz się na warsztaty 1 0

Co Gdzie Kiedy. Za niecałe dwa tygodnie (28 lipca) na placu przed Centrum Kultury (ul. Peowiaków 12) startuje Centralny Plac Zabaw. – W tym roku razem z wami chcemy otworzyć nowy rozdział naszego projektu – zapowiadają organizatorzy wydarzenia.

Kolega nie będzie zadowolony. Nawet nie wiedział, że jego samochód został "pożyczony"

Kolega nie będzie zadowolony. Nawet nie wiedział, że jego samochód został "pożyczony" 0 0

Kierowca w Zakrzowie (pow. łęczyński) wypadł z drogi i zakończył jazdę na jednej z latarni.

Piotr Darmochwał (Motor): Najpierw budowa zespołu, potem konkretne cele

Piotr Darmochwał (Motor): Najpierw budowa zespołu, potem konkretne cele 3 0

ROZMOWA Z Piotrem Darmochwałem, nowym zawodnikiem Motoru Lublin

Lublin: Tak wygląda rower miejski po przejechaniu przez pociąg

Lublin: Tak wygląda rower miejski po przejechaniu przez pociąg 6 2

W poniedziałek policjanci z komisariatu VI w Lublinie zatrzymali nieletniego mieszkańca miasta w związku ze zniszczeniem roweru miejskiego.

Jak się zmienią Al. Racławickie w Lublinie? 12 pomysłów, żeby było ładniej i wygodniej
galeria

Jak się zmienią Al. Racławickie w Lublinie? 12 pomysłów, żeby było ładniej i wygodniej 9 18

O zmiany w projekcie przebudowy Al. Racławickich apeluje do prezydenta Lublina doradzająca mu Rada Kultury Przestrzeni. Prosi o estetyczne chodniki, ozdobną roślinność i miejsca do siedzenia. Lista próśb jest o wiele dłuższa.

Kredyt odnawialny na koncie osobistym – co to jest i jak działa?

Kredyt odnawialny na koncie osobistym – co to jest i jak działa? 0 0

Bieżące wydatki pochłonęły całą pensję, a na kolejną trzeba czekać jeszcze kilka dni? A może pojawił się nieoczekiwany wydatek, przekraczający obecne możliwości domowego budżetu? To tylko przykłady sytuacji, w których pomocny może okazać się dostęp do kredytu odnawialnego na koncie osobistym. Czym dokładnie jest i jak działa taki produkt?

Infomat na Rynku miał prezentować walory turystyczne regionu. A pokazywał film porno

Infomat na Rynku miał prezentować walory turystyczne regionu. A pokazywał film porno 46 6

Film porno zamiast reklam chwalących walory turystyczne okolicy można było zobaczyć w sobotę na infomacie ustawionym na hrubieszowskim rynku.

Paulina Guba znowu blisko rekordu, Polska druga w Pucharze Świata

Paulina Guba znowu blisko rekordu, Polska druga w Pucharze Świata 4 1

W weekend na stadionie olimpijskim w Londynie rozgrywane były zawody o Puchar Świata. Mamy powody do radości, bo Polska zajęła drugą lokatę, jedynie za USA. Biało-Czerwonych w Anglii reprezentowała trójka zawodników z województwa lubelskiego: Paulina Guba i Karolina Kołeczek (obie AZS UMCS Lublin) oraz Dominik Kopeć (Agros Zamość)

Depositphotos otrzymał polską wersję językową

Depositphotos otrzymał polską wersję językową 0 0

W dniu dzisiejszym pragnę poświęcić nieco miejsca stronie Depositphotos.com która to święci tryumfy popularności za naszą zachodnią granicą. Od teraz także Polacy mają możliwość wypróbować funkcjonalności jakie ona oferuje, a to wszystko za sprawą specjalnie przygotowanej dla rodaków nakładki językowej.

USA: Nieprawdopodobny upadek. Rowerzystka wpadła w dziurę między mostem a drogą [wideo]
film

USA: Nieprawdopodobny upadek. Rowerzystka wpadła w dziurę między mostem a drogą [wideo] 5 2

Wydział Transportu z Wisconsin w USA opublikował nagranie wideo przedstawiające rowerzystkę omijającą rogatki przed podnoszącym się mostem w miejscowości Menasha.

LKPS Politechnika Lublin buduje zespół na nowy sezon

LKPS Politechnika Lublin buduje zespół na nowy sezon 0 0

LKPS Politechnika Lublin kompletuje skład. Wiceprezes klubu Maciej Krzaczek: w porównaniu do poprzedniego sezonu będziemy mieli mocniejszy skład, a co za tym idzie, stawiamy przed drużyną wyższe cele

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.