Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

7 kwietnia 2011 r.
15:56
Edytuj ten wpis

Spór o pasaż Victoria. Inwestor: Nie jesteśmy barbarzyńcami

Autor: Zdjęcie autora (jsz)
0 29 A A
Wybór jest taki: Możemy dojść do kompromisu i realizować projekt, albo pożegnać się na 10–15 lat. (C
Wybór jest taki: Możemy dojść do kompromisu i realizować projekt, albo pożegnać się na 10–15 lat. (C

Rozmowa z Tomaszem Chenczke, prezes Zarządu Centrum Development & Investments Polska

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
• Konserwator zabytków nie zgadza się na budowę Pasażu Victoria w proponowanej formie. Zdecydował się pan złożyć zażalenie na tę decyzję. Tymczasem ratusz zaprasza do negocjacji, pod warunkiem wycofania skargi. Co pan teraz zrobi?

– Nasze zażalenie dotyczy uzasadnienia decyzji konserwatora. Pomysł prezydenta miasta, by poprosić o opinię zewnętrznych ekspertów jest słuszny. W całej sprawie brakuje nam merytorycznej dyskusji z panią konserwator. Brakuje nam dialogu.

• Może to firma powinna wyjść z propozycją?

– Wiele razy próbowaliśmy na każdym etapie projektu. Takie spotkania nie są przecież egzotyczne. Tu jednak nie było możliwości dialogu. Na nasze propozycje spotkań pani konserwator odpowiadała "nie”, oczekując na złożenie oficjalnego projektu. Chodziło nam o to, by uzyskać wcześniej wytyczne konserwatorskie. Przedyskutować koncepcję na wstępnym etapie. To się praktykuje, ale widać w Lublinie są inwestorzy równi i równiejsi.

• Teraz magistrat podejmuje się roli mediatora. Czy w tej sytuacji firma wycofa zażalenie?

– Raczej nie, chociaż chcemy rozmów. Niestety z uzasadnienia pani konserwator wynika, że na naszym terenie nie powinno być żadnej nowej inwestycji. My się z tym nie zgadzamy. Zatrudniliśmy renomowanych architektów. Dużo zainwestowaliśmy. Prace nad projektem trwały trzy lata. Teraz mamy kłopoty i kompletny brak dialogu.

• Konserwator zadeklarowała, że jest gotowa do rozmów z miastem i inwestorem…

– Z drugiej strony wpisuje naszą kamienicę do rejestru zabytków. Zdaje sobie sprawę, że uniemożliwia to realizację inwestycji w proponowanej formie. Wyprzedza fakty i blokuje możliwość rozmów. Tymczasem można chronić zabytki tak, by wszyscy byli zadowoleni.

• Bez wyburzania kamienic?

– Oczywiście. Była taka możliwość, ale nie dopuszczono nas do głosu. Nie zakładaliśmy niszczenia fasad, a jedynie przebudowę obiektu. Ujecie całości kamienicy przy ul. Peowiaków w rejestrze zabytków uniemożliwia włączenie jej do inwestycji. A to czyni inwestycję niemożliwą do wykonania.

• Nie będzie więc żadnych negocjacji?

– Rozmowy z miastem się toczą. Będziemy jednak reagować na działania konserwatora. WKZ pominął wiele korzystnych dla nas opracowań. W rezultacie zabrania nam się m.in. zabudowania placu przed "Sezamem”. W tej sytuacji możemy go tylko odkurzyć.

• I zrezygnować z budowy?

– Wybór jest taki. Możemy dojść do kompromisu i realizować projekt, albo pożegnać się na 10 – 15 lat. Może w tym czasie coś się zmieni.

• Czyli CDI stawia konserwatora "pod ścianą”?

– Nie, ale konserwator zrobiła wszystko by uniknąć konsultacji. Na każdym etapie prac nad projektem. Zamawialiśmy zewnętrzne ekspertyzy. Prosiliśmy. Za każdym razem nam odmawiano.

• Może zabrakło woli kompromisu ze strony inwestora?

– Gotowi jesteśmy przedyskutować wszystkie kwestie. Oczywiście w granicach naszych możliwości. Wyremontowanie "pedetu” nic nie da. Chyba Lublin ma inne aspiracje..

• Wiele elementów projektu mogło budzić wątpliwości, np. gabaryty, w tym wysokość Pasażu Victoria…

– Projekt był dokładnie analizowany, z uwzględnieniem wysokości pobliskiej zabudowy. Niestety, nikt nie pozwolił na merytoryczną dyskusję z architektami. Toczyła się tylko debata medialna.

• Według urbanistów kamienice wokół "pedetu” mają ok. 12 metrów wysokości. Victoria nie będzie wyższa?

– 12 metrów to kompletny absurd. Każda linia zabudowy była przez nas analizowana. Nasza propozycja jest oparta również na zewnętrznych ekspertyzach. Po drugiej stronie nie widzę żadnej pracy analitycznej. Widzę tylko szybko rzucane słowa i oceny. Nie można dyskutować tylko w kategoriach "podoba się lub nie podoba”.

Do dziś nie rozumiem, dlaczego plac przed "pedetem”, który jest naszą własnością nie może być zabudowany. Dlaczego ma taką wartość? Oczekiwałbym dialogu opartego na fachowych argumentach.

• Na razie padło wiele głosów krytycznych. Dotyczyły konkretnych rozwiązań, np. parkingu na dachu i układu komunikacyjnego…

– Nie rozumiem, dlaczego parking na ostatniej kondygnacji jest gorszy od tego pod ziemią. To nie jest tak, że samochody będą parkowały na dachu. To śródmieście, a nie park handlowy na peryferiach. Poza tym u nas miejsc parkingowych będzie bardzo mało. Blisko 250. Teren znajduje się w ścisłym centrum, w strefie dla pieszych. Podkreślaliśmy, że stawiamy właśnie na takich klientów. Realizowaliśmy już inwestycje w podobnych miejscach i w obiektach zabytkowych jak Renoma we Wrocawiu i nasze propozycje doskonale się sprawdziły.

• Spróbuje pan przekonać urbanistów do pomysłu na nowy "pedet”?

– Chcemy być profesjonalnie traktowani. Zamierzamy tu zainwestować 50 mln euro. Tymczasem cała debata toczy się poza nami. Nie jesteśmy barbarzyńcami. Pracowaliśmy już i dalej pracujemy nad obiektami zabytkowymi i te rzeczy są nagradzane.

• Może warto przygotować plan "B”?

– Bez możliwości dialogu? Teksty o nieznajomości proporcji wśród naszych architektów są obraźliwe. Jeśli "dialog” dalej ma tak wyglądać, to nie będziemy dalej w to brnąć.

• Przyjmiecie jednak zaproszenie prezydenta do wspólnych negocjacji?

– Jesteśmy otwarci. Jeśli trzeba możemy się też próbować "wprosić” do konserwatora. Dziwne, że wcześniej nie byliśmy dopuszczani do rozmowy. Sprawa z kamienicą rozegrała się bez nas, choć to nasza własność. To nietaktowne. Jest problem z zabudową skweru. To nic, że po przeciwnej stronie mamy wielki plac Litewski. Nagle mały placyk ma wielką wartość społeczną. Nie rozumiem tego. Przecież my już poszliśmy na ustępstwa. Cofnęliśmy się z linią zabudowy. Okazało się jednak, że to nie wystarczy.

• Postanowienie konserwatora nie jest ostateczne. Firma odwoła się do sądu?

– Rozważymy wszystkie opcje, krok po kroku. Jeśli się nie uda, to są inne inwestycje. Przerzucimy tam nasze działania. W innych miastach konsultacje ze służbami ochrony zabytków odbywały się już na wczesnym etapie. Czasami były bardzo trudne, ale z tego wykuwa się wspólny interes. Uważałem, że i teraz można skutecznie połączyć potrzeby wszystkich stron. Konserwator miałaby dwie pięknie odnowione kamienice. Teraz mogą skończyć jako rudery, na które nie będzie żadnego pomysłu.

Inwestor w sporze z konserwatorem

W miejscu popularnego "pedetu” ma stanąć nowa galeria handlowa: Pasaż Victoria. Takie plany ma właściciel terenu, firma Centrum Development & Investments. Projekt inwestycji przygotował krakowski architekt Krzysztof Ingarden. Jego wizja od początku budzi kontrowersje wśród lubelskich specjalistów z branży.

Krytykowane są zarówno gabaryty planowanego budynku, jego forma i proponowany układ komunikacyjny. Ze sprzeciwem spotkał się również pomysł wyburzenia dwóch kamienic, sąsiadujących z "pedetem”. CDI wystąpiła do miasta o określenie warunków zabudowy dla nowej galerii. Projekt decyzji nie uzyskała jednak zgody konserwatora zabytków.

Inwestor odwołał się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Czeka na rozstrzygnięcie. W międzyczasie konserwator doprowadził do wpisania do rejestru zabytków kamienicy przy ul. Peowiaków 5. To oznacza, że inwestor nie może jej zburzyć. Tym samym wizja Krzysztofa Ingardena ma nikłe szanse na realizację.

Komentarze 29

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
folkatka / 11 kwietnia 2011 o 09:16
0
Dlaczego sa tacy ludzie jka Ty, do których nie dociera żadna argumentacja?? Jak można byc tak...ech...nie chce Cię obrazić. Pozdrawiam. Miłego dnia.
Avatar
100 g. / 11 kwietnia 2011 o 08:33
0
do inwestora - może jakiś mały murek dla p. konserwator dorzućcie i będzie OK.
Avatar
H / 8 kwietnia 2011 o 23:29
0
[quote name='J-k' timestamp='1302283933' post='461489']
Bardzo sensownie jest to co mówi inwestor. To jakiś absurd, że Konserwator unika współpracy z inwestorem. Mam wrażenie, że inwestor od samego rozpoczęcia prac nad projektem powinien mieć wytyczne konserwatorskie czarno na białym i merytoryczne wsparcie w czasie całego procesu projektowania i późniejszej realizacji. Miało Miasto szansę(i jak sądzę ciągle ma) na rekonstrukcję (w bryle i elewacji) przedwojennego hotelu Victoria a inwestor stworzenia fajnej galerii (takiej jak np. Galeria Giedymina w Wilnie) co chyba w najlepszy sposób pogodziłoby wymogi ochrony konserwatorskiej z funkcją komercyjną. Ale nasi lubelscy urzędnicy wolą jak zwykle stanąć okoniem i zademonstrować swoje "znaczenie". Ale w gruncie rzeczy nie wiedzą co chronią i czego chcą.
[/quote]

Nie jestem pewien, czy inwestor nie mija się tu z prawdą.
Z tego co słyszałem (dobrze byłoby gdyby na temat stwierdzeń w tym wywiadzie zawartych wypowie4działa się Pani Konserwator - wtedy wiedzielibyśmy na pewno) - to inwestor nie występował o zalecenia konserwatorskie.
Zresztą plac to tylko jeden z wielu elementów problemu. Dużo większym jest sprawa skali tego czegoś. 25 (czy jak teraz opublikowano w GW 22 metry) - to jest przecież kosmiczna wręcz wielkość dla tego miejsca!
[quote name='J-k' timestamp='1302283933' post='461489']
Bardzo sensownie jest to co mówi inwestor. To jakiś absurd, że Konserwator unika współpracy z inwestorem. Mam wrażenie, że inwestor od samego rozpoczęcia prac nad projektem powinien mieć wytyczne konserwatorskie czarno na białym i merytoryczne wsparcie w czasie całego procesu projektowania i późniejszej realizacji. Miało Miasto szansę(i jak sądzę ciągle ma) na rekonstrukcję (w bryle i elewacji) przedwojennego hotelu Victoria a inwestor stworzenia fajnej gal... rozwiń
Avatar
H / 8 kwietnia 2011 o 23:23
0
[quote name='lublin kiedys' timestamp='1302280867' post='461461']
jakiego unesco ,lublin nie ma szansy na to zreszta byla niedawno debata na ten temat w lublinie
[/quote]

A byłeś na tej "debacie"?
Chyba jednak nie...
Avatar
H / 8 kwietnia 2011 o 23:21
0
Pan Chenczke trochę manipuluje.
Mówi w wywiadzie, że przecież nie chcieli zburzyć kamienicy, bo chcieli zostawić fasadę - to jakieś żarty? TA KAMIENICA MA WARTOŚĆ JAKO CAŁOŚĆ. Na tle lubelskiej architektury tego okresu jej układ przestrzenny jest dość unikalny, np. nie ma w Lublinie takiego drugiego podwórka-studni, naprawdę wartościowe są też obie główne klatki schodowe, a wewnątrz jest też całkiem sporo elementów wystroju wnętrz.

Fragment z rozmowy z Dziennika:

• Według urbanistów kamienice wokół "pedetu” mają ok. 12 metrów wysokości. Victoria nie będzie wyższa?

– 12 metrów to kompletny absurd. Każda linia zabudowy była przez nas analizowana.

Obalające... Skala Lublina jest jaka jest - i to, że inwestor nie zamierza jej szanować, potwierdza, że wbrew tytułowi wywiadu - jest barbarzyńcą.


Sprawa z kamienicą rozegrała się bez nas, choć to nasza własność. To nietaktowne.

A co to znaczy? Jak to bez nich? Przecież byli i są stroną postępowania, brali w nim udział na wszystkich jego etapach, dostarczali swój materiał dowodowy wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, brali udział w wizji lokalnej w ich budynku, po której sporządzono protokół - jak można powiedzieć, że "sprawa rozegrała się bez nich"? To, delikatnie mówiąc, "rozminięcie się z prawdą" i manipulacja.

Konserwator miałaby dwie pięknie odnowione kamienice. Teraz mogą skończyć jako rudery, na które nie będzie żadnego pomysłu.
A to już wyjątkowo oburzające stwierdzenie. Bo:
1. To nie konserwator miałby mieć kamienice - tylko my wszyscy,mieszkańcy Lublina i odwiedzający miasto - konserwator nie działa dla siebie. Takie wypowiedzi, jak sądzę celowo - tworzą właśnie taki klimat odbioru decyzji konserwatorskich, jako oderwanych od potrzeb społecznych i ważnych tylko dla konserwatora jako takiego. Prawna ochrona zabytków nie temu służy.
2. Nie byłoby "pięknie odnowionych kamienic" - bo nie było kamienic, a tylko ich niektóre ściany zewnętrzne, a jak się wspomni to, iż była mowa o chęci nadwieszenia nad chodnikiem na Kościuszki wysięgnika o szerokości kilku metrów - to chyba jasno widać, że inwestor nie chciał tam nawet zachować fasady.
3. W tym stwierdzeniu widać zawoalowaną zapowiedź, ze jeśli inwestor nie zrobi, co zechce, to zostawi kamienice aż ta popadnie w ruinę - "nie jesteśmy barbarzyńcami"?
Panie Chenczke! Czy Pan ma mieszkańców Lublina za idiotów? To nie pierwszy raz, gdy wychodzi na to, że tak.
Pan Chenczke trochę manipuluje.
Mówi w wywiadzie, że przecież nie chcieli zburzyć kamienicy, bo chcieli zostawić fasadę - to jakieś żarty? TA KAMIENICA MA WARTOŚĆ JAKO CAŁOŚĆ. Na tle lubelskiej architektury tego okresu jej układ przestrzenny jest dość unikalny, np. nie ma w Lublinie takiego drugiego podwórka-studni, naprawdę wartościowe są też obie główne klatki schodowe, a wewnątrz jest też całkiem sporo elementów wystroju wnętrz.

Fragment z rozmowy z Dziennika:

• Według urbanistów kamienice wokół "pedet... rozwiń
Avatar
gfdg / 8 kwietnia 2011 o 23:11
0
najprosciej jest zignorowac wszystkich inwestorow ktorzy cokowilek tutaj chca robic i siedziec dalej na stolku.
Avatar
wesoły diabeł / 8 kwietnia 2011 o 20:25
0
Nadal mi paru informacji od inwestora brakuje, po pierwsze parking będzie na ostatniej kondygnacji ale czy z zadaszeniem czy bez, bo jak bez to oznacza że na dachu; po drugie sprawa wysokości nadal nikt nie powiedział publicznie ile tak naprawdę ma mieć wysokości i gdzie będzie niższa gdzie wyższa; po trzecie sprawa wyburzeń jakby nie było są zakładane i nadal nie wiadomo w jakim stopniu i których kamienic (na terenie inwestycji jest ich z pięć). Dużo by pomogło jak by CDI przedstawiło szaremu zjadaczowi chleba ten ich projekt za grube miliony, jedyne co widzieliśmy to parę wizualizacji od strony deptaku (mniej niż 10 % inwestycji) i mapkę z zakresem budowy.
Nadal mi paru informacji od inwestora brakuje, po pierwsze parking będzie na ostatniej kondygnacji ale czy z zadaszeniem czy bez, bo jak bez to oznacza że na dachu; po drugie sprawa wysokości nadal nikt nie powiedział publicznie ile tak naprawdę ma mieć wysokości i gdzie będzie niższa gdzie wyższa; po trzecie sprawa wyburzeń jakby nie było są zakładane i nadal nie wiadomo w jakim stopniu i których kamienic (na terenie inwestycji jest ich z pięć). Dużo by pomogło jak by CDI przedstawiło szaremu zjadaczowi chleba ten ich projekt za grube milio... rozwiń
Avatar
grizzly / 8 kwietnia 2011 o 20:17
0
Ja, Ja tate... i znowu geszeft nie wyszedł, a takie byliśmy sprytne i zapobiegliwe ale przyszedł ten konserwator. Teraz miastem to nie zrobimy tak łatwo interes tate. One nam zaszkodziły tate...
Avatar
Beret / 8 kwietnia 2011 o 20:15
0
[quote name='vip007' timestamp='1302285694' post='461517']
a co ty byś wybudował w tym miejscu?
szalet ?
[/quote]

Ścianę barankową. Każdy urzędnik, który wpadłby na równie durny pomysł co pani Landecka musiałby pod nią przyjść i strzelić "baranka" z rozpędu. To może wtedy durne pomysły, by im przychodziły nieco rzadziej.
[quote name='vip007' timestamp='1302285694' post='461517']
a co ty byś wybudował w tym miejscu?
szalet ?
[/quote]

Ścianę barankową. Każdy urzędnik, który wpadłby na równie durny pomysł co pani Landecka musiałby pod nią przyjść i strzelić "baranka" z rozpędu. To może wtedy durne pomysły, by im przychodziły nieco rzadziej. rozwiń
Avatar
vip007 / 8 kwietnia 2011 o 20:01
0
[quote name='gada' timestamp='1302284988' post='461507']
ale inwestor, śmiechu warte, sklepiki galeryjli ,handelek i hot-dogi - tacy inwestorzy u nas
[/quote]
a co ty byś wybudował w tym miejscu?
szalet ?
Avatar
folkatka / 11 kwietnia 2011 o 09:16
0
Dlaczego sa tacy ludzie jka Ty, do których nie dociera żadna argumentacja?? Jak można byc tak...ech...nie chce Cię obrazić. Pozdrawiam. Miłego dnia.
Avatar
100 g. / 11 kwietnia 2011 o 08:33
0
do inwestora - może jakiś mały murek dla p. konserwator dorzućcie i będzie OK.
Avatar
H / 8 kwietnia 2011 o 23:29
0
[quote name='J-k' timestamp='1302283933' post='461489']
Bardzo sensownie jest to co mówi inwestor. To jakiś absurd, że Konserwator unika współpracy z inwestorem. Mam wrażenie, że inwestor od samego rozpoczęcia prac nad projektem powinien mieć wytyczne konserwatorskie czarno na białym i merytoryczne wsparcie w czasie całego procesu projektowania i późniejszej realizacji. Miało Miasto szansę(i jak sądzę ciągle ma) na rekonstrukcję (w bryle i elewacji) przedwojennego hotelu Victoria a inwestor stworzenia fajnej galerii (takiej jak np. Galeria Giedymina w Wilnie) co chyba w najlepszy sposób pogodziłoby wymogi ochrony konserwatorskiej z funkcją komercyjną. Ale nasi lubelscy urzędnicy wolą jak zwykle stanąć okoniem i zademonstrować swoje "znaczenie". Ale w gruncie rzeczy nie wiedzą co chronią i czego chcą.
[/quote]

Nie jestem pewien, czy inwestor nie mija się tu z prawdą.
Z tego co słyszałem (dobrze byłoby gdyby na temat stwierdzeń w tym wywiadzie zawartych wypowie4działa się Pani Konserwator - wtedy wiedzielibyśmy na pewno) - to inwestor nie występował o zalecenia konserwatorskie.
Zresztą plac to tylko jeden z wielu elementów problemu. Dużo większym jest sprawa skali tego czegoś. 25 (czy jak teraz opublikowano w GW 22 metry) - to jest przecież kosmiczna wręcz wielkość dla tego miejsca!
[quote name='J-k' timestamp='1302283933' post='461489']
Bardzo sensownie jest to co mówi inwestor. To jakiś absurd, że Konserwator unika współpracy z inwestorem. Mam wrażenie, że inwestor od samego rozpoczęcia prac nad projektem powinien mieć wytyczne konserwatorskie czarno na białym i merytoryczne wsparcie w czasie całego procesu projektowania i późniejszej realizacji. Miało Miasto szansę(i jak sądzę ciągle ma) na rekonstrukcję (w bryle i elewacji) przedwojennego hotelu Victoria a inwestor stworzenia fajnej gal... rozwiń
Avatar
H / 8 kwietnia 2011 o 23:23
0
[quote name='lublin kiedys' timestamp='1302280867' post='461461']
jakiego unesco ,lublin nie ma szansy na to zreszta byla niedawno debata na ten temat w lublinie
[/quote]

A byłeś na tej "debacie"?
Chyba jednak nie...
Avatar
H / 8 kwietnia 2011 o 23:21
0
Pan Chenczke trochę manipuluje.
Mówi w wywiadzie, że przecież nie chcieli zburzyć kamienicy, bo chcieli zostawić fasadę - to jakieś żarty? TA KAMIENICA MA WARTOŚĆ JAKO CAŁOŚĆ. Na tle lubelskiej architektury tego okresu jej układ przestrzenny jest dość unikalny, np. nie ma w Lublinie takiego drugiego podwórka-studni, naprawdę wartościowe są też obie główne klatki schodowe, a wewnątrz jest też całkiem sporo elementów wystroju wnętrz.

Fragment z rozmowy z Dziennika:

• Według urbanistów kamienice wokół "pedetu” mają ok. 12 metrów wysokości. Victoria nie będzie wyższa?

– 12 metrów to kompletny absurd. Każda linia zabudowy była przez nas analizowana.

Obalające... Skala Lublina jest jaka jest - i to, że inwestor nie zamierza jej szanować, potwierdza, że wbrew tytułowi wywiadu - jest barbarzyńcą.


Sprawa z kamienicą rozegrała się bez nas, choć to nasza własność. To nietaktowne.

A co to znaczy? Jak to bez nich? Przecież byli i są stroną postępowania, brali w nim udział na wszystkich jego etapach, dostarczali swój materiał dowodowy wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, brali udział w wizji lokalnej w ich budynku, po której sporządzono protokół - jak można powiedzieć, że "sprawa rozegrała się bez nich"? To, delikatnie mówiąc, "rozminięcie się z prawdą" i manipulacja.

Konserwator miałaby dwie pięknie odnowione kamienice. Teraz mogą skończyć jako rudery, na które nie będzie żadnego pomysłu.
A to już wyjątkowo oburzające stwierdzenie. Bo:
1. To nie konserwator miałby mieć kamienice - tylko my wszyscy,mieszkańcy Lublina i odwiedzający miasto - konserwator nie działa dla siebie. Takie wypowiedzi, jak sądzę celowo - tworzą właśnie taki klimat odbioru decyzji konserwatorskich, jako oderwanych od potrzeb społecznych i ważnych tylko dla konserwatora jako takiego. Prawna ochrona zabytków nie temu służy.
2. Nie byłoby "pięknie odnowionych kamienic" - bo nie było kamienic, a tylko ich niektóre ściany zewnętrzne, a jak się wspomni to, iż była mowa o chęci nadwieszenia nad chodnikiem na Kościuszki wysięgnika o szerokości kilku metrów - to chyba jasno widać, że inwestor nie chciał tam nawet zachować fasady.
3. W tym stwierdzeniu widać zawoalowaną zapowiedź, ze jeśli inwestor nie zrobi, co zechce, to zostawi kamienice aż ta popadnie w ruinę - "nie jesteśmy barbarzyńcami"?
Panie Chenczke! Czy Pan ma mieszkańców Lublina za idiotów? To nie pierwszy raz, gdy wychodzi na to, że tak.
Pan Chenczke trochę manipuluje.
Mówi w wywiadzie, że przecież nie chcieli zburzyć kamienicy, bo chcieli zostawić fasadę - to jakieś żarty? TA KAMIENICA MA WARTOŚĆ JAKO CAŁOŚĆ. Na tle lubelskiej architektury tego okresu jej układ przestrzenny jest dość unikalny, np. nie ma w Lublinie takiego drugiego podwórka-studni, naprawdę wartościowe są też obie główne klatki schodowe, a wewnątrz jest też całkiem sporo elementów wystroju wnętrz.

Fragment z rozmowy z Dziennika:

• Według urbanistów kamienice wokół "pedet... rozwiń
Avatar
gfdg / 8 kwietnia 2011 o 23:11
0
najprosciej jest zignorowac wszystkich inwestorow ktorzy cokowilek tutaj chca robic i siedziec dalej na stolku.
Avatar
wesoły diabeł / 8 kwietnia 2011 o 20:25
0
Nadal mi paru informacji od inwestora brakuje, po pierwsze parking będzie na ostatniej kondygnacji ale czy z zadaszeniem czy bez, bo jak bez to oznacza że na dachu; po drugie sprawa wysokości nadal nikt nie powiedział publicznie ile tak naprawdę ma mieć wysokości i gdzie będzie niższa gdzie wyższa; po trzecie sprawa wyburzeń jakby nie było są zakładane i nadal nie wiadomo w jakim stopniu i których kamienic (na terenie inwestycji jest ich z pięć). Dużo by pomogło jak by CDI przedstawiło szaremu zjadaczowi chleba ten ich projekt za grube miliony, jedyne co widzieliśmy to parę wizualizacji od strony deptaku (mniej niż 10 % inwestycji) i mapkę z zakresem budowy.
Nadal mi paru informacji od inwestora brakuje, po pierwsze parking będzie na ostatniej kondygnacji ale czy z zadaszeniem czy bez, bo jak bez to oznacza że na dachu; po drugie sprawa wysokości nadal nikt nie powiedział publicznie ile tak naprawdę ma mieć wysokości i gdzie będzie niższa gdzie wyższa; po trzecie sprawa wyburzeń jakby nie było są zakładane i nadal nie wiadomo w jakim stopniu i których kamienic (na terenie inwestycji jest ich z pięć). Dużo by pomogło jak by CDI przedstawiło szaremu zjadaczowi chleba ten ich projekt za grube milio... rozwiń
Avatar
grizzly / 8 kwietnia 2011 o 20:17
0
Ja, Ja tate... i znowu geszeft nie wyszedł, a takie byliśmy sprytne i zapobiegliwe ale przyszedł ten konserwator. Teraz miastem to nie zrobimy tak łatwo interes tate. One nam zaszkodziły tate...
Avatar
Beret / 8 kwietnia 2011 o 20:15
0
[quote name='vip007' timestamp='1302285694' post='461517']
a co ty byś wybudował w tym miejscu?
szalet ?
[/quote]

Ścianę barankową. Każdy urzędnik, który wpadłby na równie durny pomysł co pani Landecka musiałby pod nią przyjść i strzelić "baranka" z rozpędu. To może wtedy durne pomysły, by im przychodziły nieco rzadziej.
[quote name='vip007' timestamp='1302285694' post='461517']
a co ty byś wybudował w tym miejscu?
szalet ?
[/quote]

Ścianę barankową. Każdy urzędnik, który wpadłby na równie durny pomysł co pani Landecka musiałby pod nią przyjść i strzelić "baranka" z rozpędu. To może wtedy durne pomysły, by im przychodziły nieco rzadziej. rozwiń
Avatar
vip007 / 8 kwietnia 2011 o 20:01
0
[quote name='gada' timestamp='1302284988' post='461507']
ale inwestor, śmiechu warte, sklepiki galeryjli ,handelek i hot-dogi - tacy inwestorzy u nas
[/quote]
a co ty byś wybudował w tym miejscu?
szalet ?
Zobacz wszystkie komentarze 29

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka 0 0

Kolejna stłuczka na rondzie Wyszyńskiego w Zamościu. Od 6 czerwca obowiązuje tu ruch okrężny a kierowcy nadal mają problemy

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł 2 0

Ponad 900 tys. zł udało się odzyskać miastu od zadłużonych najemców mieszkań komunalnych, którzy zgłosili się do programu dającego im szansę na umorzenie do 70 proc. zaległości. Z takiej możliwości skorzystała prawie co siódma z uprawnionych osób. Jak dużych długów mogą się pozbyć?

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie 2 0

Maria Kosidło z Radzynia Podlaskiego zaczęła we wtorek pikietę pod Urzędem Miasta. W toczącym się od dwóch lat sporze chodzi o mieszkanie komunalne. Kobieta zarzuca urzędnikom, że bezprawnie rozwiązali z nią umowę i zajęli lokum

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!"
film

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!" 7 9

Hodowcy świń z okolic Parczewa zablokowali samochód lekarzy weterynarii, którzy zamierzali przeprowadzić ubój zwierząt zagrożonych afrykańskim pomorem świń. – Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła – nie ukrywa przewodniczący rolniczego stowarzyszenia, który przyjechał wesprzeć okolicznych mieszkańców

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku
galeria

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku 5 11

Poprawiono napis na odsłoniętym w niedzielę kraśnickim pomniku. Figura Lecha Kaczyńskiego została podpisana jako „Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej”. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy drugiego z tych słów nie należałoby odmienić.

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu 1 7

Woda na kortach tenisowych w Świdniku. Urząd Miasta przyznaje, że po poniedziałkowych ulewnych deszczach był problem z odprowadzaniem wody

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada 4 9

Radni opozycji ocenili wyniki kontroli w Centrum Kultury jako skandal i zażądali wyjaśnień od prezydenta miasta

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja?

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja? 0 12

Kamila Lendzion została rekomendowana na stanowisko dyrektora Teatru Muzycznego w Lublinie. Teraz tę kandydaturę musi zaakceptować Zarząd Województwa Lubelskiego, któremu podlega instytucja.

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin?

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin? 24 14

Motor Lublin potwierdził piąty transfer podczas letniego okienka. Kontrakt podpisał były, młodzieżowy reprezentant Ukrainy, a ostatnio zawodnik Wisły Puławy – Irakli Meskhia. Wkrótce kolejnym wzmocnieniem powinien być za to... Grzegorz Bonin

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym 49 5

Rada Dzielnicy Ponikwoda chce, żeby galeria handlowa Olimp znalazła się w jej granicach, a nie – jak teraz – na Czechowie Południowym. Tłumaczy, że dzięki temu mieszkańcy Ponikwody… będą mieć nowy ośrodek kulturalny

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej 0 1

Od wielu tygodni nie brakowało plotek, że dojdzie do połączenia Włodawianki z Eko Różanka. I wygląda na to, że kluby doszły już do porozumienia. Teraz swoją zgodę musi jeszcze wydać Lubelski Związek Piłki Nożnej

Nowy napastnik Górnika Łęczna

Nowy napastnik Górnika Łęczna 3 0

Sporo działo się we wtorek w obozie Górnika. Zielono-czarni mają nowego zawodnika – Jakuba Chrzanowskiego. Zmiany zaszły także w sztabie szkoleniowym i medycznym klubu z Łęcznej

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne 1 8

Niewiele ponad 34 tys. zł brakuje Ewelinie i Łukaszowi Czerwińskim do zrealizowania marzenia ich życia – kupna małego, ale własnego mieszkania. Para nie może dostać mieszkania komunalnego, bo przekracza próg dochodowy o 56 zł. Niepełnosprawny mężczyzna i jego żona wciąż mają jednak nadzieję, że dzięki pomocy internautów wszystko jest możliwe.

Kuba Karaś wystąpi w Plenerze
21 lipca 2018, 20:00

Kuba Karaś wystąpi w Plenerze 1 0

Co Gdzie Kiedy. Gwiazda duetu The Dumplings, Kuba Karaś, wystąpi 21 lipca w Plenerze. Zamiast własnych kawałków artysta sprawdzi się w roli DJ'a i rozkręci gorącą imprezę. Start o godz. 20.

Nawet 29 milionów złotych to za mało na park Ludowy w Lublinie

Nawet 29 milionów złotych to za mało na park Ludowy w Lublinie 0 17

Wczoraj unieważniony został przetarg na odnowę parku Ludowego. Najtańsza oferta przekraczała kwotę zarezerwowaną w kasie miasta. Teraz Ratusz zastanawia się nad dalszymi losami tej inwestycji, która już drugi raz okazała się sporo droższa niż spodziewali się urzędnicy.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.