Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

5 czerwca 2022 r.
8:22

Coś pięknego podczas tego smutnego czasu. Wolontariusze żegnają się z MOP Markuszów

132 6 A A
Wolontariusze społecznego, oddolnie organizowanego punktu pomocy na S17 w okolicy Markuszowa. Pierwszej z lewej pani Jadwia Gil, zwana także Królową Naleśników
Wolontariusze społecznego, oddolnie organizowanego punktu pomocy na S17 w okolicy Markuszowa. Pierwszej z lewej pani Jadwia Gil, zwana także Królową Naleśników (fot. Radosław Szczęch)

Nasza przygoda zbliża się do końca – przyznają organizatorzy największego, spontanicznego, centrum pomocy uchodźcom na Lubelszczyźnie. Z parkingu przy S17 w Markuszowie wkrótce zniknie większość stoisk z bezpłatną żywnością, odzieżą, lekami i gorącymi napojami. W środę odbył się tutaj pożegnalny festyn.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Gdy pod koniec lutego Ukraina została zaatakowana przez Rosję, do Polski oraz innych krajów ruszyła fala uchodźców. Dziesiątki autokarów, busów i aut osobowych na ukraińskich numerach zatrzymywało się w Miejscu Obsługi Podróżnych w gminie Markuszów (powiat puławski).

Bardzo szybko na miejscu pojawiły się pierwsze stoiska z darami od okolicznych mieszkańców.

Odruch serca

Dzięki oddolnej organizacji, powstał świetnie skoordynowany, społeczny punkt pomocy. W ciągu kilku tygodni rozrósł się w namiotowe miasteczko obsługiwane przez wolontariuszy 24 godziny na dobę.

Miejscowe gospodynie gotowały hektolitry zup, smażyły tysiące naleśników, wydano niezliczoną ilość kiełbasek z grilla, tysiące kaw, jogurtów, owoców, słodyczy itp. Uchodźcy, którzy zatrzymali się w Markuszowie, mogli bezpłatnie posilić się, odziać, zaopatrzyć w leki i środki higieny. Dostawali także coś więcej: uśmiech i dobre słowo.

Skala pomocy była ogromna. Wartość rozdawanych towarów w szczycie, jak przyznają sami wolontariusze, sięgała 30-40 tys. zł na dobę. Nawet jeśli uznamy, że średnia była niższa, to licząc od 27 lutego, przez trzy pełne miesiące, wsparcie dla uchodźców mogło przekroczyć 2 mln zł.

Na MOP-ie nadal codziennie zatrzymują się dziesiątki aut z Ukrainy, ale liczba rąk do obsługi uchodźców jest coraz mniejsza.

Festyn

– Została nas garstka koordynatorów. Mamy ogromne problemy z zapełnieniem grafika. Nie raz na nocną zmianę zostawały pojedyncze osoby. Dłużej w ten sposób nie jesteśmy w stanie działać. Dlatego po rozmowach z wolontariuszami doszliśmy do wniosku, że pora kończyć – mówi Bożena Tkaczyk-Żurawska, sekretarz w Urzędzie Gminy Markuszów, jedna z koordynatorek pomocy na S17. – To była dla nas wszystkich wspaniała przygoda i niezwykłe doświadczenie. Poznaliśmy fantastycznych ludzi. Na pewno nigdy tego nie zapomnimy.

Zgodnie z decyzją koordynatorów, w środę, 1 czerwca, na MOP-ie odbył się pożegnalny festyn dla dzieci. Był popcorn, wata cukrowa, słodycze, animatorzy i wzruszeni wolontariusze, którzy przez ostatnie miesiące zżyli się ze sobą tak bardzo, że nie wyobrażają sobie utraty kontaktu.

W następnych dniach planowany jest demontaż większości miejscowych stoisk.

Wolontariusze do pomocy angażowali całe rodziny. Na zdjęciu Dominika Banucha z Kazimierza Dolnego, która dla uchodźców zrobiła ponad 15 tys. kanapek i 5 tys. naleśników. (fot. rs)

Przyjaźnie pozostaną

– Na pewno będzie nam brakowało towarzystwa innych wolontariuszy. Myślę, że te zawiązane tutaj przyjaźnie z nami pozostaną – mówi pani Agnieszka z Garbowa.

– Uważam, że zrobiłyśmy kawał dobrej roboty. Pamiętam, że na początku było jedno stoisko, ale potem ten punkt rozrósł się w namiotowe miasteczko. Aż łza się kręci w oku – uzupełnia pani Ewelina z tej samej miejscowości.

– Bywało trudno, pamiętam zimne, mroźne noce, śnieg, deszcz, ale nam to nie przeszkadzało. Motywowali nas inni ludzie, niesamowici wolontariusze, ale także osoby z Ukrainy, które tutaj przyjeżdżały. Widzieliśmy także ich łzy wzruszenia, wielu przeżyło ogromną tragedię – dodaje pani Ewelina.

Jak żyć bez dyżurów na MOP-ie?

– Na razie jeszcze sobie tego nie wyobrażamy. Wiem, że wiele osób chętnie pomagałoby nadal. Na pewno będziemy tutaj co najmniej do końca tygodnia. Czujemy smutek, ale jestem przekonana, że pozostaniemy w kontakcie ze sobą – podkreśla pani Anna z Bogucina.

12 tysięcy naleśników

Jedną z najbardziej znanych wolontariuszek jest pani Jadwiga Gil z Puław, która własnoręcznie, w kuchni o powierzchni 4 metrów kwadratowych, usmażyła dla Ukraińców ponad 12 tysięcy naleśników.

– I każdego zapakowałam oddzielnie. Jedną patelnię spaliłam całkowicie. Płakałam już, gdy dowiedziałam się, że kończymy, bo bardzo zżyłam się z tymi ludźmi – przyznaje „Królowa Naleśników”.

– Gdy myślę o tym, że to już koniec, łezka w oku się kręci. Za nami kilka miesięcy ciężkiej pracy, gotowanie hektolitrów zupy. Usmażyłyśmy w domu ponad 5 tys. naleśników i zrobiłyśmy ponad 15 tys. kanapek. Dzieciaki przychodziły ze szkoły i pomagały – opowiada Dominika Banucha z Kazimierza Dolnego. – To było coś pięknego podczas tego smutnego czasu. Wystarczyło dać post, na przykład o tym, że są gotowe kanapki i za kilka minut znajdowała się osoba, która je odbierała i zawoziła do Markuszowa. Jeden coś kupował, drugi robił posiłki, trzeci dyżurował. Wszyscy byliśmy jak jedna rodzina.

MOP bez „Mopetów”?

Mopety, jak sobie o sobie mówią, czyli wolontariusze z powiatu puławskiego i okolic, którzy od końcówki lutego dyżurowali na MOP-ie przy S17, planują już nawet imprezę integracyjną.

Na miejscu co najmniej do końca czerwca zostaje lubelskie Centrum Wolontariatu oferujące m.in. gorące napoje, zupy i bigos. Liczba pozostałych namiotów od przyszłego tygodnia będzie się zmniejszała.

Zaplanowano już oddawanie pożyczonych lodówek, termosów, grilli itp. Część nierozdanych darów, w tym żywności z długim terminem ważności, ma trafić do innych miejsc na terenie powiatu puławskiego, w tym schronisk i nowego magazynu przy ul. Kazimierskiej w Puławach. – Na pewno nic się nie zmarnuje – zapewnia Bożena Tkaczyk-Żurawska.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 6

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Labydnik / 5 czerwca 2022 r. o 22:11
Rozumiem pomóc, ale Niemcy już powiedzieli dość, więc wracają tutaj. Znajomy puścił mi na YT reportaż, polscy bezdomni podeszli pod namiot pomocy żeby dostać zupę, ukrainki wydające pokarm odmówiły wydania posiłku, bo to dla ukraińców a nie Polaków. Widząc że są nagrywane, uciekły. Dla mnie to szok. Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju. Nie wszyscy oczywiście są beee ale przykro oglądać takie sytuacje. Cóż inna mentalność a nie bracia. U nas w Lublinie zapytaliśmy ile zarabiają na tej samej budowie, co pracują Polacy. Odpowiedzieli od 5000 zł. do 6000 zł. Bez komentarza. Nie każdy jest biedny, a u nas bezdomność i ubustwo rośnie od lat. Pomoc doraźna ok, ale nie studia, życie, bonusy, bo Polskę na to nie stać. Na zachodzie to nie do pomyślenia. A bywam od lat. Taka jest prawda.
 1) Opowieść o tych "bezdomnych" wydaje się mocno naciągana. Bezdomni Polacy mają wokół siebie mnóstwo (miliony) Polaków, których by mogli prosić o pomoc. Dlaczego nie poszli po prośbie do nich, do pierwszej lepszej gospody itp., tylko umyślili sobie, że będą podbierać (może zakąski, przecież wiadomo, kto w Polsce na ogół zostaje "bezdomnym") z tego, co ludzie przeznaczyli na pomoc Ukraińcom. Cóż tu wydziwiać, że Ukrainki, którym Polacy powiedzieli, że mają udzielać pomocy tylko Ukraińcom, chroniły powierzone im dary. Obrzydliwe jest pisanie małą literą "ukraińcy" i "ukrainki" (ale "Niemcy"). Jeszcze wstrętniejsze jest wyciąganie "wniosków": " Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju " itd. 2) Skargi, że Ukraińcy zarabiają tyle, ile im się płaci, są jakieś głupie. Umówili się na określoną wypłatę, wykonują umówioną pracę i w ogóle nie ma o czym pisać. Pewnie zarabiają więcej niż niektórzy Polacy, którzy mają pracę mniej męczącą i zdrowszą. A tu "piobag" rozpacza o "bezdomności i ubustwie" (sic!) u nas. Zdaje się, że nie chce w ogóle przyjąć do wiadomości, jak wygląda teraz Ukraina oraz ludzie pozbawieni dorobku życia i domów bez żadnej własnej winy, bez pijaństwa czy niechlujstwa/lenistwa. 3) Można się tylko zgodzić, że "studia" bezpłatne (jeśli takie są) - to przesada. Z drugiej jednak strony trzeba uwzględniać to, że ludzie uciekający od wojny powinni dostać coś, czego nawet przeciętnemu Polakowi się nie daje. 4) "Na Zachodzie" to dawano mnóstwo przybyszom z Bliskiego Wschodu i Afryki pod hasłem "Willkomen", więc niech "piobag" nie wciska, że tam pomoc jest "nie do pomyślenia". 5) "Taka jest prawda"??? Takie są raczej przekłamania tego "piobaga"!
 1) Opowieść o tych "bezdomnych" wydaje się mocno naciągana. Bezdomni Polacy mają wokół siebie mnóstwo (miliony) Polaków, których by mogli prosić o pomoc. Dlaczego nie poszli po prośbie do nich, do pierwszej lepszej gospody itp., tylko umyślili sobie, że będą podbierać (może zakąski, przecież wiadomo, kto w Polsce na ogół zostaje "bezdomnym") z tego, co ludzie przeznaczyli na pomoc Ukraińcom. Cóż tu wydziwiać, że Ukrainki, którym Polacy powiedzieli, że mają udzielać pomocy tylko Ukraińcom, chroniły powierzo... rozwiń
Avatar
piobag / 5 czerwca 2022 r. o 17:20
Rozumiem pomóc, ale Niemcy już powiedzieli dość, więc wracają tutaj. Znajomy puścił mi na YT reportaż, polscy bezdomni podeszli pod namiot pomocy żeby dostać zupę, ukrainki wydające pokarm odmówiły wydania posiłku, bo to dla ukraińców a nie Polaków. Widząc że są nagrywane, uciekły. Dla mnie to szok. Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju. Nie wszyscy oczywiście są beee ale przykro oglądać takie sytuacje. Cóż inna mentalność a nie bracia. U nas w Lublinie zapytaliśmy ile zarabiają na tej samej budowie, co pracują Polacy. Odpowiedzieli od 5000 zł. do 6000 zł. Bez komentarza. Nie każdy jest biedny, a u nas bezdomność i ubustwo rośnie od lat. Pomoc doraźna ok, ale nie studia, życie, bonusy, bo Polskę na to nie stać. Na zachodzie to nie do pomyślenia. A bywam od lat. Taka jest prawda.
Rozumiem pomóc, ale Niemcy już powiedzieli dość, więc wracają tutaj. Znajomy puścił mi na YT reportaż, polscy bezdomni podeszli pod namiot pomocy żeby dostać zupę, ukrainki wydające pokarm odmówiły wydania posiłku, bo to dla ukraińców a nie Polaków. Widząc że są nagrywane, uciekły. Dla mnie to szok. Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju. Nie wszyscy oczywiście są beee ale przykro oglądać takie sytuacje. Cóż inna mentalność a nie bracia. U nas w Lublinie zapytaliśmy ile zarabiają na tej samej budowie, co pracują... rozwiń
Avatar
Labydnik / 5 czerwca 2022 r. o 14:15
3,8 mln uchodźców z Ukrainy przekroczyło polsko- ukraińską granicę.  To ok 10% ludności Polski. Rozumiecie co to znaczy, czy dalej nie kumacie?
 To znaczy, że Ukraińcy mogą spokojniej walczyć z Rosją, która zażądała by NATO opuściło obszar na wschód od Odry i wywołała krwawą wojnę na Ukrainie.
Avatar
Jaromir / 5 czerwca 2022 r. o 13:34
Dobry pomysł na nową akcję pomocową, przerobić MOPy na komisy i niech wolontariusze i pomagacze sprzedają swoje samochody Ukraińcom za 50% wartości
Avatar
TECZOWY--ZSL / 5 czerwca 2022 r. o 12:31
3,8 mln uchodźców z Ukrainy przekroczyło polsko- ukraińską granicę. To ok 10% ludności Polski. Rozumiecie co to znaczy, czy dalej nie kumacie?
Avatar
Janusz_Paliwas / 5 czerwca 2022 r. o 09:41
No cóż, potrzeby się zmieniają. Teraz dobrze było by przygotować jakiś duży plac z używanymi samochodami...
Avatar
Labydnik / 5 czerwca 2022 r. o 22:11
Rozumiem pomóc, ale Niemcy już powiedzieli dość, więc wracają tutaj. Znajomy puścił mi na YT reportaż, polscy bezdomni podeszli pod namiot pomocy żeby dostać zupę, ukrainki wydające pokarm odmówiły wydania posiłku, bo to dla ukraińców a nie Polaków. Widząc że są nagrywane, uciekły. Dla mnie to szok. Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju. Nie wszyscy oczywiście są beee ale przykro oglądać takie sytuacje. Cóż inna mentalność a nie bracia. U nas w Lublinie zapytaliśmy ile zarabiają na tej samej budowie, co pracują Polacy. Odpowiedzieli od 5000 zł. do 6000 zł. Bez komentarza. Nie każdy jest biedny, a u nas bezdomność i ubustwo rośnie od lat. Pomoc doraźna ok, ale nie studia, życie, bonusy, bo Polskę na to nie stać. Na zachodzie to nie do pomyślenia. A bywam od lat. Taka jest prawda.
 1) Opowieść o tych "bezdomnych" wydaje się mocno naciągana. Bezdomni Polacy mają wokół siebie mnóstwo (miliony) Polaków, których by mogli prosić o pomoc. Dlaczego nie poszli po prośbie do nich, do pierwszej lepszej gospody itp., tylko umyślili sobie, że będą podbierać (może zakąski, przecież wiadomo, kto w Polsce na ogół zostaje "bezdomnym") z tego, co ludzie przeznaczyli na pomoc Ukraińcom. Cóż tu wydziwiać, że Ukrainki, którym Polacy powiedzieli, że mają udzielać pomocy tylko Ukraińcom, chroniły powierzone im dary. Obrzydliwe jest pisanie małą literą "ukraińcy" i "ukrainki" (ale "Niemcy"). Jeszcze wstrętniejsze jest wyciąganie "wniosków": " Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju " itd. 2) Skargi, że Ukraińcy zarabiają tyle, ile im się płaci, są jakieś głupie. Umówili się na określoną wypłatę, wykonują umówioną pracę i w ogóle nie ma o czym pisać. Pewnie zarabiają więcej niż niektórzy Polacy, którzy mają pracę mniej męczącą i zdrowszą. A tu "piobag" rozpacza o "bezdomności i ubustwie" (sic!) u nas. Zdaje się, że nie chce w ogóle przyjąć do wiadomości, jak wygląda teraz Ukraina oraz ludzie pozbawieni dorobku życia i domów bez żadnej własnej winy, bez pijaństwa czy niechlujstwa/lenistwa. 3) Można się tylko zgodzić, że "studia" bezpłatne (jeśli takie są) - to przesada. Z drugiej jednak strony trzeba uwzględniać to, że ludzie uciekający od wojny powinni dostać coś, czego nawet przeciętnemu Polakowi się nie daje. 4) "Na Zachodzie" to dawano mnóstwo przybyszom z Bliskiego Wschodu i Afryki pod hasłem "Willkomen", więc niech "piobag" nie wciska, że tam pomoc jest "nie do pomyślenia". 5) "Taka jest prawda"??? Takie są raczej przekłamania tego "piobaga"!
 1) Opowieść o tych "bezdomnych" wydaje się mocno naciągana. Bezdomni Polacy mają wokół siebie mnóstwo (miliony) Polaków, których by mogli prosić o pomoc. Dlaczego nie poszli po prośbie do nich, do pierwszej lepszej gospody itp., tylko umyślili sobie, że będą podbierać (może zakąski, przecież wiadomo, kto w Polsce na ogół zostaje "bezdomnym") z tego, co ludzie przeznaczyli na pomoc Ukraińcom. Cóż tu wydziwiać, że Ukrainki, którym Polacy powiedzieli, że mają udzielać pomocy tylko Ukraińcom, chroniły powierzo... rozwiń
Avatar
piobag / 5 czerwca 2022 r. o 17:20
Rozumiem pomóc, ale Niemcy już powiedzieli dość, więc wracają tutaj. Znajomy puścił mi na YT reportaż, polscy bezdomni podeszli pod namiot pomocy żeby dostać zupę, ukrainki wydające pokarm odmówiły wydania posiłku, bo to dla ukraińców a nie Polaków. Widząc że są nagrywane, uciekły. Dla mnie to szok. Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju. Nie wszyscy oczywiście są beee ale przykro oglądać takie sytuacje. Cóż inna mentalność a nie bracia. U nas w Lublinie zapytaliśmy ile zarabiają na tej samej budowie, co pracują Polacy. Odpowiedzieli od 5000 zł. do 6000 zł. Bez komentarza. Nie każdy jest biedny, a u nas bezdomność i ubustwo rośnie od lat. Pomoc doraźna ok, ale nie studia, życie, bonusy, bo Polskę na to nie stać. Na zachodzie to nie do pomyślenia. A bywam od lat. Taka jest prawda.
Rozumiem pomóc, ale Niemcy już powiedzieli dość, więc wracają tutaj. Znajomy puścił mi na YT reportaż, polscy bezdomni podeszli pod namiot pomocy żeby dostać zupę, ukrainki wydające pokarm odmówiły wydania posiłku, bo to dla ukraińców a nie Polaków. Widząc że są nagrywane, uciekły. Dla mnie to szok. Teraz widać jaką my otrzymalibyśmy pomoc, w dodatku we własnym kraju. Nie wszyscy oczywiście są beee ale przykro oglądać takie sytuacje. Cóż inna mentalność a nie bracia. U nas w Lublinie zapytaliśmy ile zarabiają na tej samej budowie, co pracują... rozwiń
Avatar
Labydnik / 5 czerwca 2022 r. o 14:15
3,8 mln uchodźców z Ukrainy przekroczyło polsko- ukraińską granicę.  To ok 10% ludności Polski. Rozumiecie co to znaczy, czy dalej nie kumacie?
 To znaczy, że Ukraińcy mogą spokojniej walczyć z Rosją, która zażądała by NATO opuściło obszar na wschód od Odry i wywołała krwawą wojnę na Ukrainie.
Avatar
Jaromir / 5 czerwca 2022 r. o 13:34
Dobry pomysł na nową akcję pomocową, przerobić MOPy na komisy i niech wolontariusze i pomagacze sprzedają swoje samochody Ukraińcom za 50% wartości
Avatar
TECZOWY--ZSL / 5 czerwca 2022 r. o 12:31
3,8 mln uchodźców z Ukrainy przekroczyło polsko- ukraińską granicę. To ok 10% ludności Polski. Rozumiecie co to znaczy, czy dalej nie kumacie?
Avatar
Janusz_Paliwas / 5 czerwca 2022 r. o 09:41
No cóż, potrzeby się zmieniają. Teraz dobrze było by przygotować jakiś duży plac z używanymi samochodami...
Zobacz wszystkie komentarze 6

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

W Lublinie niedźwiedź depcze kulę ziemską. Nowy mural nieco się opóźni [zdjęcia]
galeria

W Lublinie niedźwiedź depcze kulę ziemską. Nowy mural nieco się opóźni [zdjęcia]

Przedłużą się prace nad nowym, antywojennym muralem tworzonym przez ukraińskiego artystę na ścianie kamienicy przy Jasnej. Miał być gotowy do dzisiaj, na jego ukończenie potrzeba jeszcze kilka dni.

Lublin: Zamiast koncertu z muzyką Dire Straits był wielki zawód. Pusta hala, muzyków brak
Alarm24

Lublin: Zamiast koncertu z muzyką Dire Straits był wielki zawód. Pusta hala, muzyków brak

Bilety na to wydarzenie nie były tanie, bo kosztowały od 184 do 499 zł. Jednak ci melomani, którzy mieli ochotę posłuchać w piątek muzyki rockowej spod znaku Dire Straits, solidnie się rozczarowali. Koncert został odwołany kilka dni temu, ale niektórzy i tak pojawili się w hali Globus w Lublinie, bo nie dotarła do nich informacja o jego odwołaniu. Organizator komunikował się z posiadaczami biletów za pośrednictwem Facebooka

Rozpad w Górniku Łęczna trwa. Kolejni dwaj piłkarze żegnają się z klubem

Rozpad w Górniku Łęczna trwa. Kolejni dwaj piłkarze żegnają się z klubem

Trwa rozpad drużyny Górnika Łęczna. W piątek okazało się, że z zielono-czarnymi pożegnało się dwóch kolejnych zawodników z linii pomocy – Jason Lokilo i Janusz Gol

Regions Cup: Reprezentacja Lubelskiego Związku Piłki Nożnej lepsza od Podkarpacia
film

Regions Cup: Reprezentacja Lubelskiego Związku Piłki Nożnej lepsza od Podkarpacia

W piątek rozpoczął się Finałowy Turniej Makroregionu w ramach UEFA Regions Cup. W Stalowej Woli o awans do krajowego finału walczy także reprezentacja Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Piłkarze Sebastiana Luterka na dzień dobry pokonali rywali z Podkarpacia 2:0.

Ogród dla zmysłów przy zamojskiej podstawówce. Nacieszy oko, nos i ucho [zdjęcia]
galeria

Ogród dla zmysłów przy zamojskiej podstawówce. Nacieszy oko, nos i ucho [zdjęcia]

Już jest ponad 100 sadzonek najróżniejszych roślin i kwiatów. Za jakiś czas powstaną też alejki, domki dla owadów i ptaków, a także ławki i altanka. Przy Szkole Podstawowej nr 10 z Oddziałami Integracyjnymi rozpoczęła się budowa ogrodu sensorycznego.

Młodzież Motoru Lublin druga podczas DMPJ w Bydgoszczy. Ale jest nad czym myśleć

Młodzież Motoru Lublin druga podczas DMPJ w Bydgoszczy. Ale jest nad czym myśleć

W Lublinie młodzież Motoru zajęła drugą lokatę i powtórzyła ten wyczyn dzień później w Bydgoszczy. W czwartek na torze miejscowej Abramczyk Polonii rozegrano drugi ćwierćfinał Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w grupie B

Skazany za kradzież prądu. Teraz były radny nie chce oddać pieniędzy do urzędu

Skazany za kradzież prądu. Teraz były radny nie chce oddać pieniędzy do urzędu

Były radny powiatowy Zbigniew A., zgodnie z decyzją władz powiatu puławskiego, ma zwrócić diety, które zostały mu wypłacone po prawomocnym wyroku skazującym. Samorządowiec został o to poproszony już pod koniec lutego, ale pieniędzy do dzisiaj nie zwrócił.

3, 2, 1, 0 start! Zaczyna się 47. Zamojskie Lato Teatralne
25 czerwca 2022, 13:00

3, 2, 1, 0 start! Zaczyna się 47. Zamojskie Lato Teatralne

Na początek przedstawienie dla dzieci, a na wieczorem plenerowy, widowiskowy spektakl na Rynku Wielkim. W sobotę zaczyna się 47. Zamojskie Lato Teatralne. Potrwa do 10 lipca.

Zderzenie na wyjeździe z Lublina. Dwoje dzieci w szpitalu, długi korek samochodów

Zderzenie na wyjeździe z Lublina. Dwoje dzieci w szpitalu, długi korek samochodów

Dwoje małych dzieci pojechało do szpitala na badania po tym, jak samochód, którym jechały, zderzył się z drugim autem. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość, bo ruch w miejscu zdarzenia jest utrudniony

Kontrowersyjny napis na pomniku. Sprawca nadal poszukiwany

Kontrowersyjny napis na pomniku. Sprawca nadal poszukiwany

Ktoś w maju na pomniku Latającej Fortecy w Worońcu pod Białą Podlaską zamieścił kontrowersyjny napis. Policji nie udało się namierzyć sprawcy.

"Klęczałam, a kocie łby wbijały mi się w czaszkę". Performance białoruskich artystów
Zdjęcia
galeria

"Klęczałam, a kocie łby wbijały mi się w czaszkę". Performance białoruskich artystów

Igor przez godzinę odtwarzał pozycję człowieka w sytuacji opresji, z głową przy ziemi. Elektroniczny zegar odmierzał głośne sekundy.

Kolejka przed granicą na 35 kilometrów! Zamkną przejście dla samochodów osobowych

Kolejka przed granicą na 35 kilometrów! Zamkną przejście dla samochodów osobowych

Kolejka samochodów do przejścia granicznego w Dorohusku liczy już ponad 35 kilometrów. Korek zaczyna się od miejscowości Stołpie. Wiele wskazuje też na to, że będzie tak aż do końca czerwca. Dzisiaj Straż Graniczna poinformowała, że w poniedziałek zamknie przejście graniczne Dorohusk-Jagodzin dla samochodów osobowych

Nad zalewem w Zamościu. Palmy, parasole, parawany i piach [zdjęcia]
galeria

Nad zalewem w Zamościu. Palmy, parasole, parawany i piach [zdjęcia]

Formalnie pierwszy dzień wakacji jest w sobotę, więc dopiero od tego dnia plażowiczów nad zalewem w Zamościu strzec będą ratownicy WOPR. Ale amatorów wodnych i słonecznych kąpieli nie brakowało tutaj już w piątkowe popołudnie.

Suczka nie jadła od kilku tygodni. Jej właściciel czekał, aż zdechnie

Suczka nie jadła od kilku tygodni. Jej właściciel czekał, aż zdechnie

Widok skrajnie wychudzonej suczki zaniepokoił sąsiadów, którzy zaalarmowali puławską fundację prozwierzęcą "Przyjazna Łapa". Wolontariuszki w czwartek udały się pod wskazany adres i odebrały czworonoga właścicielowi. Mela trafiła do puławskiej lecznicy weterynaryjnej.

Zagrodzono część najpopularniejszej drogi rowerowej w Lublinie

Zagrodzono część najpopularniejszej drogi rowerowej w Lublinie

Ponad miesiąc mogą potrwać utrudnienia w ruchu na najbardziej obleganej spośród lubelskich dróg rowerowych, czyli na bulwarze wzdłuż Bystrzycy

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium