Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

9 kwietnia 2010 r.
15:06
Edytuj ten wpis

GMO: Nie wiemy co jemy

0 8 A A

Batoniki, zupy w proszku, płatki śniadaniowe - szacuje się, że tylko co czwarty artykuł leżący na półce w supermarkecie nie zawiera składników GMO. Czyli wszyscy bierzemy udział w wielkim eksperymencie, którego skutków nikt nie jest w stanie przewidzieć.


AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego warzywa w supermarkecie nie mają zapachu? Po raz pierwszy twarde jak kamień, ale bezwonne pomidory włożyłam do koszyka prawie 10 lat lat temu w jednym z amerykańskich hipermarketów. Studiowałam wtedy biotechnologię, więc rozwiązanie zagadki nie było trudne.

Pomidory ze zmodyfikowanym genem odporności na etylen (gaz przyspieszający dojrzewanie, który wydzielają niektóre owoce i warzywa) mogą miesiącami leżeć w chłodni, a potem na sklepowych półkach. Jest tylko jeden minus: nie mają zapachu, bo etylen odpowiada też za woń owoców i warzyw.

Ależ ta świnia szybko rośnie!

Zgodnie z unijnym prawem producent musi zamieścić informację o obecności GMO, jeśli produkt zawiera go więcej niż 0,9 proc. swojej masy. Jeśli jest go mniej, może przemilczeć tę informację. I to najczęstsza praktyka.

Dlatego takich oznaczeń nie znajdziemy na wędlinach, pyzach czy czekoladzie. Choć wszystkie zawierają soję lub mączkę kukurydzianą, która zastąpiła w roli wypełniacza mączkę mięsno-kostną, zakazaną po aferze z chorobą szalonych krów w latach 90.

Producent nie musi też oznaczać produktów, pochodzących od zwierząt karmionych paszą GMO. I tu znów kłania się soja, a konkretnie śruta sojowa, po której świnie rosną dwa razy szybciej niż ich koleżanki tradycyjnie karmione zbożem i ziemniakami.


Producent nie musi też oznaczać produktów, pochodzących od zwierząt karmionych paszą GMO. I tu znów kłania się soja, a konkretnie śruta sojowa, po której świnie rosną dwa razy szybciej niż ich koleżanki tradycyjnie karmione zbożem i ziemniakami.

Tanie, bo modyfikowane

Rocznie nasz kraj importuje 2 mln ton wysokobiałkowej soi głównie z USA i Ameryki Południowej. W ponad 90 proc. to soja modyfikowania genetycznie. To podstawowe danie krów, świń czy drobiu na dużych fermach produkcyjnych. Najtańsze, najbardziej wydajne i co ważne: zupełnie legalne.

Zgodę na używanie soji GMO w paszach dla zwierząt minister środowiska wydał w 2001 roku. To wystarczająco wiele czasu, by przekonała się do niej większość polskich hodowców.
– Dziś trudno dostać inną paszę – przyznaje Piotr Woch z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli. – Poza tym, rolnik kupując 200-kg worek raczej nie patrzy na to czy to jest GMO, tylko, ile to kosztuje.

Szacuje się, że soja niemodyfikowana musiałaby być o 40 proc. droższa. Proporcjonalnie wzrosłyby też ceny mięsa, wszystkich produktów mlecznych, jajek itd. To główny argument zwolenników GMO – taka żywność jest o wiele tańsza. Kolejny powód – równie mocny i medialny – to unijne prawo, którego musimy przestrzegać.

Niby zakazana, ale ...

W dniu naszego wejścia do UE, zgodziliśmy się na respektowanie unijnych przepisów. Dlatego w Polsce można uprawiać genetycznie modyfikowaną kukurydzę MON810, choć jednocześnie polskie prawo nie zezwala na handel jej nasionami.

Polscy rolnicy, którym zależy na jak najwyższych plonach, szybko znaleźli sposób na obejście prawa. Kupują ziarna w Czechach lub Niemczech, a upraw transgenicznych nie rejestrują. Bo nie muszą.

– Coraz więcej rolników z Lubelszczyzny i innych południowych rejonów Polski woli uprawiać kukurydzę modyfikowaną – przyznaje prof. Tadeusz Michalski z Polskiego Związku Producentów Kukurydzy. – Mimo że nasiona tradycyjne kosztują 350–400 zł, a za GMO muszą zapłacić nawet 100 zł więcej.

Powód? Znów ekonomia. Opatentowana przez Monsanto odmiana MON 810 to roślina odporna na omacnicę prosowiankę. Szkodnik daje się we znaki zwłaszcza na południu kraju, gdzie potrafi zniszczyć nawet połowę zbiorów, wgryzając się w kukurydziane kolby i łodygi.

Przodujemy w Unii

Ile polskich pól zajmują dziś uprawy roślin transgenicznych? Takich danych nie ma nawet Ministerstwo Środowiska, choć teoretycznie powinno je kontrolować. Chętnie za to chwali się ich przyrostem Polski Związek Producentów Kukurydzy. Podaje, że tylko w latach 2007–2008 powierzchnia upraw MON 810 wzrosła prawie dziesięciokrotnie. Świeższych danych nie ma.

– Dziś ten areał na pewno jest większy niż 3000 ha i nadal rośnie – szacuje prof. Krzysztof Kwiatek z puławskiego PIWetu, który od kilku lat bada wpływ roślin GMO na karmione nimi zwierzęta.

W mało którym kraju Unii areał genetycznie modyfikowanej kukurydzy rośnie w takim tempie. Nic dziwnego, że spędza to sen z oczu rolnikom stawiającym na tradycyjne produkty, a ekolodzy coraz głośniej biją na alarm.


Bezpieczne, czy nie?

Przeciwnicy GMO na całym świecie wytaczają coraz cięższe argumenty. Przywołują badania naukowe, które mają dowodzić, że modyfikowana genetycznie żywność zwiększa odporność na antybiotyki, obniża płodność czy też powoduje w organizmach zmiany mogące rozwinąć się w nowotwory.

– Brak dowodów na istnienie ryzyka, wcale nie oznacza, że ono nie istnieje – powtarza jak mantrę prof. Tadeusz Żarski z SGGW, jeden z bardziej zagorzałych przeciwników GMO wśród polskich naukowców. Profesor przypomina też, że Polska stała się europejskim zagłębiem zdrowej żywności. – Wprowadzenie upraw genetycznie modyfikowanych to koniec tradycyjnego polskiego rolnictwa.

Po drugiej stronie barykady okopało się wcale nie mniejsze grono zwolenników GMO. Ci przywołują argumenty ekonomiczne: większe plony, większe dochody rolników, a mniejsze zużycie pestycydów i większa konkurencyjność na światowych rynkach.

– Możemy mieć superekologiczne mięso, ale co z tego, jak będziemy go jedli tylko na święta, jak to miało miejsce 50 lat temu? Nie da się zawrócić z drogi postępu – stwierdza prof. Kwiatek.

Światem rządzą korporacje

Czasy, gdy inżynieria genetyczna była zabawką w zamkniętych laboratoriach amerykańskich naukowców minęły już dawno. Dziś to maszynka do robienia pieniędzy kilku wielkich korporacji. Biotechnologię rolniczą zdominowało pięć międzynarodowych koncernów.

Najważniejszy z nich to amerykański Monsanto, od lat ulubiony cel ataków ekologów i antyglobalistów z całego świata. Zarzucają firmie agresywny lobbing i tzw. korporacyjny terroryzm. To zresztą nie jedyne grzechy biotechnologicznego giganta. Zanim koncern postawił na GMO parał się przemysłem chemicznym. Raz z lepszym, raz z nieco gorszym skutkiem...

To dzięki Monsanto pola całego świata zalały genetycznie modyfikowane uprawy, a branża rolnicza zaczęła rządzić się innymi prawami – ustawionymi twardą ręką przez biotechnologicznego giganta.

Wynajem nasion

Zasady są proste: koncern nie sprzedaje nasion, tylko je wynajmuje. A rolnicy nie mogą przechowywać ani wysiewać ziarna, które zebrali poprzedniego roku. Co sezon są muszą też płacić korporacji za patent i tylko od niej kupować nawozy i pestycydy. To nie wszystko. Rolnik nie może zabronić wejścia na teren swojego gospodarstwa tzw. detektywom Monsanto (by mogli osobiście skontrolować, czy przestrzega warunków podpisanej z korporacją umowy). A gdyby miał podejrzenia co do uczciwości swoich sąsiadów, to zawsze może zadzwonić pod numer alarmowy koncernu.

Pierwszą, i chyba najgłośniejszą, ofiarą tej rolniczej rewolucji był kanadyjski farmer Percy Schmeiser. Na jego historię trafił każdy, kto kiedykolwiek wpisał frazę "GMO” w wyszukiwarkę google. Percy nie uprawiał genetycznie zmodyfikowanego rzepaku, ale robili to jego sąsiedzi. Z czasem i na jego polu zaczęły wyrastać rośliny GMO. Po kilku ostrzegawczych wizytach koncern oddał sprawę do sądu, oskarżając farmera o "piractwo nasienne”. Proces trwał wiele lat, a sprawa ciągnie się do dziś.

– Monsanto jest bezwględne. Ostatnio znów wnieśli skargę przeciwko mnie. Tym razem procesowali się ze mną o milion dolarów, bo stwierdzili, że jestem arogancki, uparty i nie robię tego, czego chcą – wspomina Percy Schmeiser, który w 2007 roku za wieloletnią nieugiętą walkę z korporacją został odznaczony Alternatywną Nagrodą Nobla.




\"GMO jest tańsze i co ważne, zupełnie bezpieczne\"

Rozmowa z prof. Krzysztofem Kwiatkiem, szefem Zakładu Higieny Pasz Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach.

• Od kilku lat analizujecie wpływ zawierających GMO pasz na karmione nimi zwierzęta. Jak?
– Sprawdzamy wpływ pasz zawierających genetycznie modyfikowaną soję i kukurydzę na zdrowie i rozwój drobiu, świń i bydła. A także pochodzącego z nich mięsa, jaj czy mleka. Na takich paszach wyhodowano już miliardy świń na całym świecie i nie zaobserwowano żadnych skutków ubocznych. Nasze wyniki są podobne. Badaliśmy wszystko: jak szybko zwierzęta rosły, ich rozrodczość, odporność na choroby, reakcje na szczepienia, jakość jaj czy mięsa. I nic. Żadnych negatywnych następstw karmienia GMO.

• A co z obcym genem w tych roślinach?
– Podobnie jak inne DNA jest trawiony w początkowych fragmentach przewodu pokarmowego, w jelitach już praktycznie go nie ma. I co ważne, nie przenosi się. Nie wykazaliśmy transferu tych genów ani do bakterii jelitowych, ani do organizmów zwierząt, które jadły soję czy kukurydzę GMO.

• Nie mamy czego się bać?
– Pasze z GMO są w 100 proc. bezpieczne. Wprowadzenie zakazu ich stosowania byłoby wielkim ciosem dla polskiego rolnictwa. Natychmiast wzrosłyby ceny i import mięsa z zagranicy. Tusza drobiowa, która dziś kosztuje 4–5 złotych, osiągnęłaby cenę 8–9 zł. Jednocześnie obok na półce w supermarkecie leżałoby tanie importowane mięso. I co wybrałby konsument? Przecież większości Polaków nie stać na żywność ekologiczną.

• Jednak niektóre kraje, jak Niemcy czy Francja, rezygnują z upraw GMO.
– Według przepisów unijnych działają nie do końca legalnie. Inna sprawa, że my, nowi członkowie UE bardziej się boimy Unii i nakładanych przez nią kar.

\"Najwięcej kukurydzy GMO rośnie w południowo-wschodniej Polsce\"

Rozmowa z prof. Tadeuszem Michalskim, prezesem Polskiego Związku Producentów Kukurydzy

• Ile polskich pól jest dziś obsianych genetycznie zmodyfikowaną kukurydzą?
– Kilka lat temu mieliśmy bardzo wiarygodne dane, wówczas kukurydza MON 810 rosła na 3 tys. ha. Dziś trudno to jednoznacznie określić, bo rolnicy nie chcą się oficjalnie przyznawać,
że ją uprawiają.

• Dlaczego?
– Boją się zniszczenia upraw przez ekologów. Szacujemy, że dziś może to być areał wielkości od 1 do 3 tys. ha. Ale zainteresowanie rolników rośnie, bo to odmiana odporna na omacnicę prosowiankę, która potrafi zniszczyć nawet 30 proc. zbiorów.

• Nie ma innych sposobów walki z tym szkodnikiem?
– Są, ale mniej skuteczne. Metody biologiczne są skuteczne w 50 proc., chemiczne w 70 proc., a stosowanie GMO to skuteczność stuprocentowa. To ważne dla rolników z południowej czy południowo-wschodniej Polski, bo tam problemy z omacnicą są największe.

• A co z uzależnieniem od biotechnologicznych potentatów, którzy co roku zmuszają ich do zakupu nowych nasion?
– Rolnicy i tak to robią. Bo jeśli obsieją pola tymi, co zbiorą rok wcześniej, to plony będą mieli niższe o 30–40 proc. Dlatego często wolą zmodyfikowanie genetycznie nasiona Monsanto, bo wtedy mają gwarancję wysokich zbiorów. A zagrożenie GMO jest czysto hipotetyczne. Według wszelkich dostępnych danych, to bezpieczna żywność. W końcu większość świata ją je. My też nie mamy wyjścia.

Świat według Monsanto

Założona w 1901 roku St. Louis w Missouri, jedna z największych i jednocześnie jedna z najbardziej kontrowersyjnych firm ery przemysłowej. Dziś koncern zatrudnia 15 000 pracowników w 46 krajach, jest właścicielem 90 proc. roślin GMO uprawianych na całym świecie (kukurydza, soja, rzepak, bawełna i inne), a od 2005 r. także największym światowym dostawcą nasion (w latach 1995–2005 Monsanto przejęło 50 firm z branży nasiennej na całym świecie). Sztandarowy produkt koncernu to Roundup, od lat 30 najlepiej sprzedający się herbicyd na kuli ziemskiej. Monsanto to także światowy lider biotechnologiczny. Większość modyfikacji genetycznych prowadzi w kierunku uodpornienia roślin uprawnych na Roundup (tzw. odmiany Roundup Ready).

Monsanto "zawdzięczamy” m.in.:

• DDT (środek owadobójczy w latach 60. XX wieku masowo używany do ochrony roślin, dziś zakazany ze względu na duże nagromadzanie się go w żywych organizmach. Stosowany jedynie w krajach trzeciego świata do walki z malarią.

• PCB (polichlorowane bifenyle) masowo stosowane w przemyśle elektrotechnicznym od lat 30.
XX wieku (m.in. jako smary i oleje). W latach 60. odkryto ich silne własności rakotwórcze. Mieszkańcom amerykańskiego Anniston, gdzie firma przez 42 lata wyprodukowała 308 tys. ton PCB, Monsanto musiało zapłacić odszkodowanie w rekordowej kwocie 700 mln dolarów.

• Agent Orange używany przez USA podczas wojny w Wietnamie do niszczenia dżungli, w której ukrywali się partyzanci. Po latach okazało się, że w czasie jego degradacji wyzwalają się dioksyny, pośrednio prowadzące do nowotworów i wad genetycznych. W 1984 r. są przyznał amerykańskim weteranom
180 mln dolarów rekompensaty. Do tej pory odszkodowania nie dostał żaden mieszkaniec Wietnamu.

• Posilac (rBGH – rekombinowany bydlęcy hormon wzrostu) zwiększający produkcję mleka u krów o 8–12 litrów dziennie. Część zwierząt, którym był wstrzykiwany, chorowało na ostry stan zapalny wymion (mastitis). Wymagało to leczenia antybiotykami, które wraz z ropą z chorych sutek przedostawały się do mleka. Nigdy nie dopuszczony do użytku w Kanadzie, w UE zakazany od 1 stycznia 2000 r

Źródło: Marie-Monique Robin "Świat według Monsanto”

Komentarze 8

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
bambosh / 4 maja 2010 o 10:22
0
Gość napisał:
co do karmienia prosiakow na wsi karmi sie zazwyczaj swoim zbozem i niektorzy jeszcze ziemniakami
nie mowie o masowkach

Teraz nawet prosiaki na wsi nie są głupie-jeśli im nie dasz "provitów i dopalaczy" to Ci nie urosną! To tylko ludzie w miastach wierzą w"naturalność"karmienia świń na wsi...
Avatar
Gość / 4 maja 2010 o 08:41
0
co do karmienia prosiakow na wsi karmi sie zazwyczaj swoim zbozem i niektorzy jeszcze ziemniakami
nie mowie o masowkach
Avatar
zagrozenia.org / 4 maja 2010 o 08:11
0
Poszukiwaczy prawdy, którzy czują potrzebę swojej reakcji na pewne niepokojące informacje do nas dochodzące (tj. NWO, GMO, chemtrails czy aspartam) serdecznie zapraszam na kanał IRC (jest to pewnego rodzaju czat). Jesteśmy prekursorami, jeśli chodzi o ów kanał IRC, w związku z tym efekty jego powstania (sukces czy porażka) zależą głównie od Ciebie (od reakcji społeczeństwa). URL: www.zagrozenia.org
Avatar
~Krecik~ / 17 kwietnia 2010 o 21:04
0
Swoje też GMO; nie łudź się. Znajoma niby czym karmi prosiaka jak nie kukurydzą albo śrutą sojową GMO? Inny smak wynika tylko z nie przemysłowego sposobu przetworzenia czyli braku dodatków, wypełniaczy itp. Ale zdrowe toto nie jest
Avatar
smakosz / 17 kwietnia 2010 o 19:50
0
~kkk~ napisał:
"Może to i lepiej"
Trzeba coś z tym zrobić, puki jeszcze można. Rolniczy region - chociaż tu powinno sie promować zdrową żywność. A tu ekologia to dziwactwo.

Tak teraz wiem że jak kupowałem mięso czy warzywa w marketach to było to bez smaku jak trociny a jedynie wygląd mówił co jem ,więc wolę jajko czy schabowego droższe ale od gospodarskiej znajomej kury czy swojego prosiaka !
Avatar
~kkk~ / 17 kwietnia 2010 o 17:09
0
"Może to i lepiej"
Trzeba coś z tym zrobić, puki jeszcze można. Rolniczy region - chociaż tu powinno sie promować zdrową żywność. A tu ekologia to dziwactwo.
Avatar
ali / 17 kwietnia 2010 o 14:34
0
Gość Niedzielny jest na niezłym poziomie.
Avatar
Zenobi / 17 kwietnia 2010 o 13:51
0
Artykuł mentalnie i merytorycznie na poziomie Gościa Niedzielnego.
Avatar
bambosh / 4 maja 2010 o 10:22
0
Gość napisał:
co do karmienia prosiakow na wsi karmi sie zazwyczaj swoim zbozem i niektorzy jeszcze ziemniakami
nie mowie o masowkach

Teraz nawet prosiaki na wsi nie są głupie-jeśli im nie dasz "provitów i dopalaczy" to Ci nie urosną! To tylko ludzie w miastach wierzą w"naturalność"karmienia świń na wsi...
Avatar
Gość / 4 maja 2010 o 08:41
0
co do karmienia prosiakow na wsi karmi sie zazwyczaj swoim zbozem i niektorzy jeszcze ziemniakami
nie mowie o masowkach
Avatar
zagrozenia.org / 4 maja 2010 o 08:11
0
Poszukiwaczy prawdy, którzy czują potrzebę swojej reakcji na pewne niepokojące informacje do nas dochodzące (tj. NWO, GMO, chemtrails czy aspartam) serdecznie zapraszam na kanał IRC (jest to pewnego rodzaju czat). Jesteśmy prekursorami, jeśli chodzi o ów kanał IRC, w związku z tym efekty jego powstania (sukces czy porażka) zależą głównie od Ciebie (od reakcji społeczeństwa). URL: www.zagrozenia.org
Avatar
~Krecik~ / 17 kwietnia 2010 o 21:04
0
Swoje też GMO; nie łudź się. Znajoma niby czym karmi prosiaka jak nie kukurydzą albo śrutą sojową GMO? Inny smak wynika tylko z nie przemysłowego sposobu przetworzenia czyli braku dodatków, wypełniaczy itp. Ale zdrowe toto nie jest
Avatar
smakosz / 17 kwietnia 2010 o 19:50
0
~kkk~ napisał:
"Może to i lepiej"
Trzeba coś z tym zrobić, puki jeszcze można. Rolniczy region - chociaż tu powinno sie promować zdrową żywność. A tu ekologia to dziwactwo.

Tak teraz wiem że jak kupowałem mięso czy warzywa w marketach to było to bez smaku jak trociny a jedynie wygląd mówił co jem ,więc wolę jajko czy schabowego droższe ale od gospodarskiej znajomej kury czy swojego prosiaka !
Avatar
~kkk~ / 17 kwietnia 2010 o 17:09
0
"Może to i lepiej"
Trzeba coś z tym zrobić, puki jeszcze można. Rolniczy region - chociaż tu powinno sie promować zdrową żywność. A tu ekologia to dziwactwo.
Avatar
ali / 17 kwietnia 2010 o 14:34
0
Gość Niedzielny jest na niezłym poziomie.
Avatar
Zenobi / 17 kwietnia 2010 o 13:51
0
Artykuł mentalnie i merytorycznie na poziomie Gościa Niedzielnego.
Zobacz wszystkie komentarze 8

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny 0 5

Jerzy Rębek burmistrz Radzynia Podlaskiego uważa że pikieta Marii Kosidło ma podtekst polityczny.

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka
31 sierpnia 2018, 20:00

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka 9 0

Co Gdzie Kiedy. 31 sierpnia o godz. 20 w Parku Bronowickim, w ramach cyklu Zatańcz z Lublinem, wystąpi zespół Rokiczanka. To okazja do wspólnej zabawy przy wspaniałej muzyce sprzed lat.

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali 0 10

O 1/5 miały zmniejszyć się wynagrodzenia samorządowców w związku ustawą przyjętą przez PiS. Tymczasem w wielu przypadkach obniżki były wręcz symboliczne. A niektórzy nawet zyskali na zmianie.

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota!
galeria

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota! 4 0

Wojciech Nowicki z Podlasia Białystok wywalczył złoty medal w konkursie rzutu młotem w Lublinie i wyprzedził Pawła Fajdka. Zawodnikowi Agrosu Zamość do złota zabrakło zaledwie 12 centymetrów. Trzecie miejsca zajął natomiast inny zawodnik Agrosu Arkadiusz Rogowski

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem!

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem! 1 0

Zawodnik Agrosu Zamość nie miał sobie równych i mimo ciężkich warunków na bieżni ze znakomitym wynikiem zdobył pierwsze miejsce na zawodach w Lublinie

Potańcówka w klimacie lat 20-60 w Teatralnej Cafe
28 lipca 2018, 20:00

Potańcówka w klimacie lat 20-60 w Teatralnej Cafe 7 1

Co Gdzie Kiedy. Retro-potańcówka dla miłośników klimatu lat 20-60 odbędzie się 28 lipca o godz. 20 w Teatralnej Cafe (ul. Peowiaków 1). Uczestnicy będą mogli bawić się przy dobrej muzyce do godz. 2 nad ranem.

Obcokrajowcom podoba się w Polsce. Coraz mniej z nich chce wyjeżdżać

Obcokrajowcom podoba się w Polsce. Coraz mniej z nich chce wyjeżdżać 0 4

Coraz więcej obcokrajowców chce pozostać w Polsce na dłużej - mówi w rozmowie z PAP Jakub Dudziak z Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Z danych urzędu wynika, że w pierwszym półroczu tego roku liczba cudzoziemców z zezwoleniami na pobyt zwiększyła się o 25 tys. W połowie tego roku takie zezwolenia posiadało łącznie 350 tys. osób.

Koniec śmieciówek w szkołach? Od 1 września zatrudnienie tylko na umowę o pracę

Koniec śmieciówek w szkołach? Od 1 września zatrudnienie tylko na umowę o pracę 7 6

Od 1 września nauczyciele, wychowawcy, bibliotekarze, logopedzi czy psychologowie będą musieli być zatrudniani na umowę o pracę. Osoby prowadzące działalność gospodarczą nie będą też mogły pracować w prywatnych przedszkolach czy poradniach.

94 PZLA Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce oficjalnie otwarte
galeria

94 PZLA Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce oficjalnie otwarte 5 0

o godzinie 17 na stadionie w Lublinie przy komplecie publiczności nastąpiło uroczyste otwarcie imprezy, która potrwa w naszym mieście aż do niedzieli

Premiera książki o komunikacji publicznej w Kraśniku i powiecie kraśnickim. Wycieczki autobusowe
22 lipca 2018, 9:45

Premiera książki o komunikacji publicznej w Kraśniku i powiecie kraśnickim. Wycieczki autobusowe 4 0

Autobusy – Jelcz 120M i Jelcz M11 przyjadą w niedzielę z Lublina do Kraśnika. Podczas przejazdów będzie można posłuchać o historii komunikacji w Kraśniku i ważnych dla niej miejscach. O tym wszystkim będzie opowiadać Maksym Bratko, autor książki „Historia Komunikacji Publicznej w Kraśniku i powiecie kraśnickim”, której premierę zaplanowano na niedzielę.

Lublin: Do końca wakacji ruch wahadłowy na tej ulicy. Utrudnienia od poniedziałku

Lublin: Do końca wakacji ruch wahadłowy na tej ulicy. Utrudnienia od poniedziałku 26 10

Od poniedziałku aż do końca wakacji na ul. Nowy Świat obowiązywać będzie ruch wahadłowy. Drogowcy zabierają się tutaj za przebudowę kanalizacji deszczowej. Skrót z Bronowic na Czuby coraz bardziej przypomina tor przeszkód.

Potrącenie pieszego. Utrudnienia na ul. Choiny

Potrącenie pieszego. Utrudnienia na ul. Choiny 0 7

Utrudnienia na ul. Choiny w Lublinie. Jak informuje nasz Czytelnik Paweł doszło do potrącenia pieszego na przejściu.

II Festiwal w Krainie Lubelskich Ryb

II Festiwal w Krainie Lubelskich Ryb 0

Był Zielony Rynek, a będą apartamenty. Zmiany na zamojskiej starówce
wizualizacje
galeria

Był Zielony Rynek, a będą apartamenty. Zmiany na zamojskiej starówce 15 3

43 apartamenty, parking podziemny, lokale usługowe i przede wszystkim przepiękny widok z okien – tak najkrócej opisać można „Apartamenty Bazyliańska 1”. Inwestycja na Zielonym Rynku otrzymała już pozytywną opinię służb konserwatorskich

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.