Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

14 października 2011 r.
13:02
Edytuj ten wpis

"Ostatni krzyk. Od Katynia do Smoleńska". Rozmowa z Barbarą Stanisławczyk

0 1 A A

Rozmowa Barbarą Stanisławczyk, autorką książki "Ostatni krzyk. Od Katynia do Smoleńska”.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
• Do swojej książki "Ostatni krzyk” wybrała pani 10 spośród 96 osób, które wsiadły 10 kwietnia 2010 roku do "prezydenckiego” samolotu, by polecieć do Katynia. To członkowie Rodzin Katyńskich. Dlaczego właśnie oni?

– Zamysłem tej książki było pokazanie koła historii, jakie się zatoczyło w ciągu 70 lat i domknęło właśnie w Smoleńsku. 11 osób spośród 96 wsiadło na pokład TU-154 zmierzając w miejsce mordu swoich bliskich, a wcześniej walcząc o ich pamięć. Zginęli "na ich grobach”. To jest zdarzenie niezwykłe, wręcz metafizyczne. Opisałam w książce 9 historii, dziewięć losów, gdyż z rodziny państwa Borowskich leciały do Katynia dwie osoby, babcia i wnuczek, natomiast córka Andrzeja Sariusza-Skąpskiego wycofała się z opowieści, ale jego postać przewija się w książce, jako że był prezesem Federacji Rodzin Katyńskich.

• Kiedy i dlaczego powstała myśl, żeby napisać książkę o tragedii smoleńskiej?

– Natychmiast po zdarzeniu. Od razu dostrzegłam tę pętlę katyńskiego losu, chichot historii, jak to określił syn jednej z ofiar. To był imperatyw. Musiałam to opisać.

• Książek o tragedii smoleńskiej powstało wiele, mniej lub bardziej spiskowych i sensacyjnych. Pani w swojej książce zdaje się ich konsekwentnie unikać. Jaka idea przyświecała pani przy pracy nad "Ostatnim krzykiem”?

– Jedyna, jaka, wydaje mi się, powinna przyświecać reportażyście, to znaczy, by uczciwie, wiernie i ciekawie opisać temat. Nigdy nie stawiam tez, nie podporządkowuję im treści. Nie interpretuję faktów, one interpretują się same, albo zinterpretuje je czytelnik. Interesuje mnie człowiek i jego przeżycia. One zawsze są prawdziwe, autentyczne, zawsze się też bronią, niezależnie jak trudny jest temat i jak okrutne są fakty. Poza tym w ludzkich doświadczeniach, doznaniach jest dramaturgia, tak niezbędna dla dobrego opisu zdarzeń. Staram się pisać literaturę faktu, z naciskiem na obydwa te słowa. Moją książkę wyróżnia to, że ona nie opisuje samej katastrofy smoleńskiej, nie spekuluje na temat przyczyn, to jest sprawa dla innych specjalistów. Ja pokazuję tragiczną pętlę losów, w których tle rozgrywa się historia Polski. To nie jest rzewna opowieść tych, którzy zostali. Oczywiście były też emocje, ale tylko w czasie zbierania materiału, w czasie rozmów pełnych tragicznych, ale i często zabawnych wspomnień. Kiedy zabrałam się do pisania, musiałam emocje odrzucić, zostałam z czystymi faktami. Emocje wracają teraz, kiedy o książce mówię i wspominam tamte rozmowy. Również, kiedy teraz rozmawiam z rodzinami i oni mówią: "Dziękujemy pani”, choć wcześniej bronili się przed zwierzeniami. Wtedy czuję, że wykonałam dobrą robotę.

• "Ostatni krzyk” ma niezwykle przemyślaną, trzyczęściową konstrukcję. Mamy moment przed wylotem do Smoleńska, następnie cofamy się 70 lat i poznajemy historię bohaterów, ich rodzin i zbrodni katyńskiej, która zdeterminowała ich życie, żeby w ostatniej części wrócić do 10 kwietnia, do katastrofy pod Smoleńskiem. Jaki efekt chciała pani w ten sposób uzyskać?

– Chciałam w ten sposób pokazać i opisać jeden wspólny los katyńsko-smoleński, bo mimo różnicy doświadczeń poszczególnych rodzin i poszczególnych ludzi, to jest ten sam, polski los. Zabieg ten pozwolił też na pokazanie właśnie tego koła historii, o którym wspominałam.

• W pani książce historia jest nieodłączną częścią opowieści. A co z polityką, która jednak, czy tego chcemy, czy nie, jest w tle Smoleńska? Jak udało się pani od niej uciec?

– Gdzieś tam, w tle tej książki, jest też polityka, ale o tyle tylko, o ile politykę tworzą ludzie i o ile polityka determinuje życie ludzkie, zatem również życie moich bohaterów, ich szczególnie, bo przecież mord katyński to nic innego jak polityka.

Ale w mojej książce polityka pojawia się w zdarzeniach i faktach, jakie w historii miały miejsce. Kłótnie katyńskie, które w jakimś stopniu naznaczyły ostatnie lata życia Bożeny Łojek, czy Andrzeja Sariusza-Skąpskiego mają również między innymi aspekt polityczny. Jednak wrażenie, że w tej książce polityki nie ma powoduje to, że ja nie próbuję jej tworzyć. Nie ma w niej nastawienia politycznego, interpretacji. A naznaczone polityką życie wypełniają też zdarzenia zupełnie niepolityczne, zwyczajnie ludzkie; miłość, tęsknota, walka o przetrwanie. Ale też dzień codzienny, sytuacje często zabawne, one są tak samo w książce ważne jak poważne fakty. Nie tworzę pomników, pokazuję ludzi z krwi i kości.
• Jak wyglądały pani spotkania z rodzinami osób, które zginęły? Trudno było pani namówić najbliższych do tych rozmów?

– Na początku spotykałam się z mniejszą lub większą nieufnością, choćby w związku z tym, że katastrofa była przedmiotem dyskusji politycznych. Rodziny, nie znając mnie, bały się czy nie wykorzystam ich tragedii do jakichś rozgrywek. Nie zawsze byli też gotowi, by wracać do przeszłości albo rozgrzebywać rodzinne problemy, bo i takie były w rodzinach. Musiałam zdobyć ich zaufanie. Na niektórych czekać ponad rok. Ale kiedy już się zdecydowali, otwierali przede mną swoje sumienia, wydobywali rodzinne tajemnice. Słuchałam opowieści niezwykłych.

• Które spotkanie było najtrudniejsze? A może: które zapadło pani najmocniej w pamięć?

– Wszystkie były ważne, każde na swój sposób przejmujące. Janina Smorawińska straciła wszystkie trzy córki, ostatnią Ewę Bąkowską, w katastrofie smoleńskiej. Młodsza córeczka Marty Kaczyńskiej pyta swoją mamę: "Do której Warszawy jedziemy? Do babci Mai (Martynka nie wymawia "r”) i dziadka Leszka czy do tej drugiej Warszawy?” I do tej drugiej nie chce jechać.

Marcie, widząc jak bezradnie patrzy na rzeczy rodziców, pomogli pakować pudła pałacowi kelnerzy, zawsze będzie im za to wdzięczna. Do Izabeli Zych mama przyszła w nocy zaraz po katastrofie i "pokazała” jej jak to się stało. Kazała jej wracać do domu, do Kalisza i Iza się przeniosła. 94-letnia mama Bożeny Łojek przed katastrofą widziała wszystko, a teraz telewizor to dla niej biała plama. Danuta i Franciszek Borowscy kłócili się zaraz po katastrofie o to, że zamiast Franciszka z jego matką do Katynia poleciał ich syn, więc Danuta wolała iść do pracy niż siedzieć w domu.

Dariusz Bąkowski zgodził się na rozmowę po roku i trzech miesiącach i odbył przy mnie spowiedź swojego życia… Która była najważniejsza? Wszystkie.

• Czy ktoś odmówił rozmowy, albo się wycofał ze swoich słów? Czy jest taka rozmowa, której pani nie przeprowadziła i bardzo tego żałuje?

– Wycofała się Izabela Sariusz-Skąpska, odbierając mi w ten sposób historię swojej rodziny, dlatego Andrzej Sariusz-Skąpski występuje w książce tylko w wątkach związanych z Rodzinami Katyńskimi, gdzie ostatnio był prezesem Federacji RK. A to są trudne wątki, poplątane, związane z kłótniami i podziałami w Rodzinach Katyńskich. Szkoda mi, że w tej historii nie ma tego, co dla tej książki najważniejsze – jego rodzinnych losów.

• "Człowiek płacze nad ich losem, reportażysta go opisuje. Nie było łatwo” – pisze pani o spotkaniach w Rodzinach Katyńskich. Dlaczego nie było łatwo?

– Swoją reporterską wędrówkę zaczęłam właśnie od wizyty w Rodzinach Katyńskich, mając nadzieję, że zastanę tam przyjaciół ofiar katastrofy, współbraci w katyńskim bólu, a spotkałam mur milczenia i niechęci, który powoli rozbijałam. I to nie tam dostałam kontakty do rodzin, musiałam szukać ich sama, różnymi sposobami. Z czasem i ten mur udało mi się rozbić, dotarłam do ludzi z RK, którzy zaczęli mówić, aż rozwiązał się niejako worek z prawdą o Rodzinach Katyńskich, również tą trudną prawdą.

Rodziny ofiar trzeba było najpierw otworzyć na zwierzenia, również te stanowiące rodzinną tajemnicę, to była pierwsza trudność, później, po napisaniu tekstu te zwierzenia autoryzować i to była kolejna trudność, jeszcze większa. Ale kiedy już przeczytali ostateczny tekst, byli zadowoleni. Teraz czekam na ich reakcje, kiedy przeczytają go już w książce. Treść jest ta sama, ale jednak książka inaczej przemawia.

• Wspomina pani o metafizycznych zdarzeniach, których pani doświadczyło przy pracy nad tą książką. O snach i przeczuciach, które są tak samo ważne, jak twarde fakty...

– O swoich snach i przeczuciach dużo opowiadali mi rozmówcy, tych przed katastrofą, tych sprzed siedemdziesięciu lat i tych po katastrofie. Ja sama doświadczyłam czegoś, czego nie umiem do końca nazwać. Na przykład taka sytuacja: Wybieram hotel w Krakowie, żeby jechać na rozmowę z Dariuszem Bąkowskim.

Zwykle zabierało mi to chwilę, bo znam Kraków i znam tamtejsze hotele, najbardziej te przy Rynku, a tym razem coś mnie ciągnęło do zupełnie nieznanego mi hotelu Astor przy ulicy Krowoderskiej. I dziwnie długo się wahałam, aż w końcu na ten właśnie hotel się zdecydowałam. Pierwsze, co powiedział do mnie Dariusz Bąkowski, kiedy się tam spotkaliśmy, to pytanie: – Czy pani wiedziała, że mieszkaliśmy z Ewą przy ulicy Krowoderskiej? – Nie – odpowiedziałam – czysty przypadek. – Pani wierzy w przypadki?! Coś pani opowiem. I wtedy usłyszałam o snach, przeczuciach i dziwnych zdarzeniach w jego życiu.

• W jaki sposób te spotkania, rozmowy, kontakty z najbliższymi osobami ofiar katastrofy zmieniły pani obraz katyńskiej i smoleńskiej tragedii? Co ta książka zmieniła w pani?

– Uświadomiły mi, a właściwej byłoby powiedzieć, udowodniły, że obydwie te tragedie są dla historii Polski, dla polskiego losu symboliczne.

Komentarze 1

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
wiechosta / 17 października 2011 o 12:27
0
Trzeba mieć zaku***ste psychiczne zdrowie aby takie coś czytać.
Avatar
wiechosta / 17 października 2011 o 12:27
0
Trzeba mieć zaku***ste psychiczne zdrowie aby takie coś czytać.
Zobacz wszystkie komentarze 1

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 lipca 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 lipca 2018 r. 0 0

Lekkoatletyczni Mistrzowie Lublina w Centrum Historii Sportu [zdjęcia]
galeria

Lekkoatletyczni Mistrzowie Lublina w Centrum Historii Sportu [zdjęcia] 1 0

Wernisaż wystawy "Lekkoatletyczni Mistrzowie Lublina" odbył się w środę w Centrum Historii Sportu w Lublinie.

Lubelskie wojsko sprzedaje stary sprzęt. Co można kupić? [zdjęcia]
galeria

Lubelskie wojsko sprzedaje stary sprzęt. Co można kupić? [zdjęcia] 27 4

Tarpany, ciężarówki star z chłodniami i inne wojskowe skarby czekają na chętnych w ostatnim w te wakacje przetargu Agencji Mienia Wojskowego, która zarabia w ten sposób na modernizację polskiej armii.

Pan Janusz jedzie dla Bianki. Spotyka życzliwych ludzi

Pan Janusz jedzie dla Bianki. Spotyka życzliwych ludzi 0 2

Janusz Kobyłka jedzie dookoła Polski dla chorej Bianki. W trasę wyruszył z Lubartowa 30 czerwca. Wczoraj był już Lubuskiem. Do domu wróci w połowie sierpnia

Historyczne odkrycie przed Bramą Krakowską w Lublinie. Jak będzie wyglądać "okno czasu"?
galeria
film

Historyczne odkrycie przed Bramą Krakowską w Lublinie. Jak będzie wyglądać "okno czasu"? 27 11

Przed Bramą Krakowską zaczęły się prace przy zabezpieczaniu studni odkrytej podczas wymiany nawierzchni pl. Łokietka. Betonowy krąg ma wzmocnić konstrukcję i umożliwić późniejsze zamontowanie „okna czasu”, przez które zajrzymy w 22-metrową otchłań. Już w czwartek możemy poznać szczegóły tej nowej atrakcji.

"Zdrowych świń nie powinno się wybijać". Wyrok na zwierzęta odroczony

"Zdrowych świń nie powinno się wybijać". Wyrok na zwierzęta odroczony 12 8

Po wtorkowej blokadzie rolników, inspekcja weterynaryjna wstrzymała akcję wybijania świń w miejscowości Dawidy (gm. Jabłoń).

Są już bilety na Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi 2018

Są już bilety na Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi 2018 1 0

Co Gdzie Kiedy. Można już kupić bilety na wydarzenia 12. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, który zaczyna się 28 lipca.

Po kontroli w Lubelskiem: Margaryna zamiast masła, a żółty ser wcale nie był serem

Po kontroli w Lubelskiem: Margaryna zamiast masła, a żółty ser wcale nie był serem 36 15

Z białego sera ciekła granatowa serwatka, obiecywane przez jadłospis masło leżało w magazynie, a na talerzach lądowała margaryna, zaś żółty ser wcale nie był serem. Na takie ciekawostki natknęli się kontrolerzy w firmach dostarczających posiłki m.in. do szkół, przedszkoli, żłobków oraz szpitala.

Wisła Puławy pokonała w sparingu Chełmiankę 2:1

Wisła Puławy pokonała w sparingu Chełmiankę 2:1 11 0

Wisła Puławy wygrała w środę z Chełmianką 2:1. W sobotę podopieczni Jacka Magnuszewskiego zagrają w Kozienicach z tamtejszą Energią. Mecz rozpocznie się o godz. 11

Właściciel Stokrotek wygrywa z fiskusem. Emperia nie musi płacić 200 mln zł podatku

Właściciel Stokrotek wygrywa z fiskusem. Emperia nie musi płacić 200 mln zł podatku 21 7

Emperia, czyli właściciel ogólnopolskiej sieci supermarketów Stokrotka, nie musi płacić około 200 milionów złotych podatku – uznał we wtorek Wojewódzki Sądu Administracyjny w Warszawie i uchylił decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej.

Avia zremisowała w sparingu z KSZO. Powrót Mateusza Jarzynki?

Avia zremisowała w sparingu z KSZO. Powrót Mateusza Jarzynki? 3 0

Piłkarze ze Świdnika mają za sobą mecz kontrolny z kolejnym mocnym rywalem. W sobotę przegrali z Radomiakiem 0:2, a w środę zremisowali bezbramkowo z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Urszula Dudziak w Filharmonii Lubelskiej
9 września 2018, 19:00

Urszula Dudziak w Filharmonii Lubelskiej 3 0

Co Gdzie Kiedy. 9 września o godz. 19 w Filharmonii Lubelskiej (ul. Curie-Skłodowskiej 5) wystąpi legenda polskiej sceny muzycznej - Urszula Dudziak. Artystka wystąpi z koncertem pt. Wyśpiewam wam więcej.

Została Miss Lubelszczyzny Nastolatek. Pracowała już w Mediolanie i Paryżu [zdjęcia]
galeria

Została Miss Lubelszczyzny Nastolatek. Pracowała już w Mediolanie i Paryżu [zdjęcia] 15 5

Karolina Wojtiuk, która została pierwszą wicemiss Lubelszczyzny 2018, będzie reprezentować nasze województwo podczas gali finałowej Miss Polski 2018. Impreza odbędzie się w grudniu w Krynicy Zdroju.

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny 0 1

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny. Władze miasta udzieliły już pozwolenia na budowę.

Zaginęła 65-latka z Kocka. Może potrzebować pilnej pomocy

Zaginęła 65-latka z Kocka. Może potrzebować pilnej pomocy 30 0

3 lipca w Kocku (pow. lubartowski) zaginęła Maria Krystyna Nowicka.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.