Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

23 września 2011 r.
9:54
Edytuj ten wpis

Tadeusz Fijałka: Odwołali mnie, bo sprawiałem kłopoty

0 13 A A
Tadeusz Fijałka (archiwum)
Tadeusz Fijałka (archiwum)

- Odwołali mnie, bo byłem zbyt niezależny i sprawiałem kłopoty: przygotowaliśmy największą w historii przebudowę miejskich wodociągów i zdobyliśmy na to pieniądze – tak o byłym i obecnym prezydencie Lublina mówi były prezes MPWiK

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Tadeusz Fijałka to legenda lubelskich wodociągów. Pracuje w nich od 1969 r. – Przeszedłem wszystkie funkcje: od referenta do prezesa zarządu – mówi.

W 1989 i 1994 r. wygrał konkurs na dyrektora firmy, pięć lat później kolejny. Po przekształceniu MPWiK w spółkę został jej prezesem i dyrektorem naczelnym. Rządził przez 21 lat, przetrwał kilku prezydentów z różnych opcji. Aż do 2009 r., kiedy z hukiem stracił stanowisko.

Sukces pod ziemią

Zaczęło się od afery z Fundacją Rozwoju KUL. Za prezydentury Adama Wasilewskiego do Ratusza trafił donos, że prezes MPWiK zasiada też w zarządzie prowadzącej działalność gospodarczą Fundacji Rozwoju KUL. Zabrania tego ustawa antykorupcyjna. Zamówione opinie prawne wykazały, że wybór Fijałki do zarządu fundacji był nieważny z mocy prawa. Ostatecznie rada nadzorcza spółki (przewodniczyła jej ówczesna z-ca prezydenta miasta Elżbieta Kołodziej-Wnuk) nie zdecydowała się na jego odwołanie.

• Czuł pan wtedy, że zbierają się czarne chmury?

– Tak – nie kryje dziś Fijałka. – Już wtedy był problem, że w ocenie ratuszowych władz byłem zbyt niezależny i przynosiłem im kłopoty polegające na tym, że opracowaliśmy aplikację do Unii Europejskiej na 477 mln zł (miasto i MPWiK musiałyby dołożyć mniej niż 1/3 tej kwoty).

Zdaniem Fijałki, kierownictwo Ratusza nie kwapiło się do realizacji projektu. – Poszedłem do prezydenta Wasilewskiego i mówię: projekt jest gotowy, pracowaliśmy nad nim ileś lat, tylko zgłosić się po dofinansowanie. Ale musi być zgoda władz miasta. On mi mówi wtedy: Proszę pana, co to dla mnie za interes. Jak Paweł Bryłowski odchodził, zostawił po sobie deptak. I wszyscy mówią, że po tej prezydenturze został deptak – mówi były prezes. Jego zdaniem prezydent chciał sukcesów widocznych gołym okiem, a nie ukrytych pod ziemią.

Widzieliśmy taką w USA

– Ja kiedyś tak powiedziałem, ale nie należy tego tak dosłownie traktować. Dla współczesnych polityków ważne jest to, co można od razu pokazać, ale ja nigdy nie traktowałem swojego stanowiska jak polityk – mówi teraz Adam Wasilewski. Przyznaje jednak, że nie podobało mu się, że do utylizacji osadów z oczyszczalni ścieków miano zbudować specjalną szkliwiarnię.

– To opatentowana instalacja. Widzieliśmy taką w USA. Z osadu zostaje szklany żwir, który Amerykanie wykorzystują przy budowie dróg – mówi Fijałka. – Instalacja miała kosztować 47 mln zł. Ówczesny zastępca prezydenta, Krzysztof Żuk, uznał że to za drogo.

– Bo mamy za mało osadów i trzeba by je zwozić z regionu – mówi dziś Żuk i podkreśla, że gdy pojawiła się sprawa szkliwiarni pracował jeszcze w Ministerstwie Skarbu, a nie w Ratuszu.
Przeciw instalacji protestowali też mieszkańcy. Fijałka, za namową prezydenta wykreślił ją z projektu.

• Czyli głównym problemem była szkliwiarnia?

– Moim zdaniem cały projekt. Miasto nie załatwiło żadnych pieniędzy, a ja nagle aż tyle.
Utrata zaufania

Prezes stracił fotel w czerwcu 2009 r. Rada nadzorcza zaproponowała, by prezydent nie udzielił mu absolutorium. Tak się stało dzień później, na zgromadzeniu wspólników pod wodzą Wasilewskiego.

– Sprawozdanie finansowe przyjęte, wynik dodatni. Zresztą przez 20 lat nigdy nie było ujemnego. Jesteśmy w trakcie przygotowywania dużego projektu, podpisana jest przeze mnie preumowa, NFOŚ ocenia i monitoruje projekt. Żadnych problemów nie ma. Aż nagle rada nadzorcza występuje o nie udzielenie skwitowania – wspomina Fijałka. – Wystąpiła o to przewodnicząca Kołodziej-Wnuk. Bez argumentacji. Nieudzielanie i koniec. Utrata zaufania.

Jako powód podawano m.in. ekspertyzę firmy Grontmij Polska, według której rozbudowa sieci wodociągowej za unijne pieniądze może być zagrożona. – Na początku, przez wiele miesięcy, nie można było Urzędu Miasta zmusić, by zgodził się na realizację projektu – mówi teraz Fijałka. – Później, gdy zgoda była, spełnialiśmy wszystkie warunki, podpisaliśmy preumowę, trzymaliśmy się harmonogramu. Stale monitorował to NFOŚ, który w kwietniu 2009 r. ocenił, że nie ma zagrożeń dla projektu.

– Były – upiera się Wasilewski. – Projekt powinien przewidywać utylizację osadów. Kiedy stanęło, że szkliwiarni nie będzie, jedną z propozycji było spalanie osadów w cementowni. Ale umowy z cementownią długo nie mogłem się od prezesa doprosić. Byłem pewien, że jeśli nie dołączy się tej umowy do projektu, to nie dostanie on dofinansowania. Po zmianie prezesa bardzo szybko dostałem taką umowę.

Do zarzutów, że Urząd Miasta spowalniał prace nad projektem, Wasilewski się nie odnosi: – Trzeba by przejrzeć wszystkie dokumenty, a przecież nie każde pismo trafiało do mnie. Często była to korespondencja między spółką a wydziałami Urzędu Miasta.

Panie Fijałka, kończmy

W kwietniu 2009 Wasilewski przekonywał na naszych łamach, że nie udzielenie absolutorium nie miało wpływu na odejście Fijałki. – Kadencja prezesa kończyła się w grudniu ub. roku, a w tym roku była przedłużona do momentu skwitowania. Pan prezes też o tym wiedział. Tak czy inaczej konkurs na prezesa MPWiK byłby ogłoszony.

– Czuję się po prostu źle potraktowany przez tych ludzi – tłumaczy Fijałka. – Rozumiem, że prezydent miał prawo wymienić sobie ludzi. Byłem na to przygotowany. Gdyby mi powiedział: panie Fijałka, kończymy kadencję, udzielam panu absolutorium, ale będzie pracował pan do osiągnięcia wieku emerytalnego, nie byłoby problemu.

Fijałka pozostał co prawda w firmie na stanowisku pełnomocnika ds. realizacji projektu ISPA-Fundusz Spójności. Ale nie na długo.

Układ w rurach

Nowego prezesa wodociągów miał wyłonić konkurs. Fijałka zapowiedział, że w nim nie wystartuje, "dopóki MPWiK rządzi polityczny układ”. – Tak – podtrzymuje dziś były prezes. I mówi, że "nie odpowiadał” m.in. Żukowi, który zasiadał w radzie nadzorczej spółki. Zdaniem Fijałki, jednym z powodów była polityka, bo był wymieniany wśród kandydatów na prezydenta Lublina w ostatnich wyborach.

– Spotkaliśmy się przed wyborami i powiedziałem Żukowi: jeżeli kandydatem będzie Wasilewski lub Bryłowski, to ja wystartuję, jeżeli Żuk, to nie będę startował. Deweloperzy, spółdzielcy, szefowie firm i niektórzy ludzie z SLD zorganizowali spotkanie na kilkadziesiąt osób i zapewnili mnie o swoim poparciu. Ale gdy Żuk określił się, że jednak startuje, ja dotrzymałem słowa.

Nie dopuścili mnie do raportu

W międzyczasie wodociągi kontrolowała NIK, która wykazała nieprawidłowości w zarządzaniu firmą za rządów Fijałki. Według ustaleń NIK zarząd spółki MPWiK od 2005 do połowy 2009 r. zawierał umowy na kwotę 60 mln zł bez wiedzy rady nadzorczej i zgromadzenia wspólników, którego rolę pełni prezydent.

– To jest rzecz najbardziej mnie rozweselająca – mówi Fijałka. – Co roku w firmie jest sporządzany plan modernizacji, remontów i zakupów, który podpisuje… prezydent. Taki plan zgromadzenie wspólników rokrocznie musiało uchwalać. Wasilewski otrzymywał do podpisu plan zaopiniowany przez radę nadzorczą. Jak go zatwierdzał, nie wiedział, co w nim było?

Dlaczego NIK to zakwestionowała? – Jak się domyślam dlatego, że oni (nowy zarząd MPWiK, który miał się odnieść do zarzutów izby – red.) nie dostarczyli tych dokumentów – mówi Fijałka. – Na spotkanie kończące kontrolę nie zostałem zaproszony, mimo, że byłem pracownikiem firmy. Nie dopuścili mnie do protokołu, bym się z nim zapoznał. NIK zadała mi parę pytań na piśmie, ja na nie odpowiedziałem. Ale na spotkaniu byli Wagner (nowy prezes MPWiK – red.) i Czarecki (nowy wiceprezes – red.). Oni na ten temat nic nie wiedzieli, to co mogli wyjaśniać.

Zarzuty NIK okazały się gwoździem do trumny dla b. prezesa – Wagner z Czareckim na podstawie ustaleń NIK napisali do prokuratury, że zachodzi podejrzenie naruszenia prawa – mówi Fijałka.

Prokuratura sprawę umorzyła z braku znamion przestępstwa. Stwierdzając, że były prezes "nie sprzeniewierzył się wzorcowi dobrego gospodarza”. – A ten donos do prokuratury wziął się stąd, że byłem facetem, którego nazwisko pojawiało się jako kandydata na prezydenta. Wyeliminować kandydata doniesieniem. Wiadomo, że nie mogę wtedy startować.

• Prezes Wagner dostał takie polecenie?

– Mogę się tylko domyślać. Jak czytam opinie internautów na ten temat, to takie głosy się pojawiają.

• Kto wydał polecenie?

– Nie mogę powiedzieć. Nie mam dowodów.

Apel o uregulowanie sprawy

"Zarząd MPWiK informuje, że jest ciałem autonomicznym, podejmuje decyzje samodzielnie i ze zdziwieniem przyjmuje wszelkie pytania sugerujące, że mogłoby być inaczej” – czytamy w komunikacie przesłanym nam przez Pawła Chromcewicza, rzecznika spółki.

Czy w świetle tego, że prokuratura nic nie stwierdziła, usunięcie Fijałki było błędem? – pytamy Adama Wasilewskiego.

– On nie został usunięty ze stanowiska, tylko skończyła mu się kadencja. Zarzutów co do niego nie znam, ta sprawa rozgrywała się w MPWiK-u i to już kiedy kończyłem kadencję. Słyszałem o nich, ale ich nie analizowałem, a prokuratura badała sprawę na wniosek nowego zarządu spółki.

Pod koniec marca 2011 Fijałka wrócił do pracy: po operacji i półrocznym zwolnieniu lekarskim. Na przywitanie został wezwany przez prezesa Wagnera i dostał wypowiedzenie.

– Wynika z niego, że kierownictwo utraciło do mnie zaufanie – mówił wtedy Fijałka. Teraz jest bardziej dosadny: – Wagner zrobił to perfidnie, w piątek wręczył mi wypowiedzenie i pismo, że kieruje sprawę do prokuratury. Utrata zaufania musi być czymś poparta. Samo wysłanie dokumentu "przeciw” komuś nic nie znaczy. Trafiłem na OIOM.

Sprawą zainteresowali się radni. Stwierdzili, że Fijałkę zwolniono wbrew prawu i napisali do prezydenta. – Sposób, w jaki u schyłku życia zawodowego potraktowany został człowiek stanowiący żywą historię MPWiK-u, uważamy za niedopuszczalny i wysoce naganny – ocenił radny Marcin Nowak (PiS).

Ratusz podzielił zdanie radnych. – W opinii prezydenta Krzysztofa Żuka, prezes MPWiK złamał prawo, ponieważ pan Tadeusz Fijałka jest w okresie ochronnym tuż przed emeryturą – stwierdziła wówczas Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta Lublina. Żuk zaapelował o jak najszybsze "uregulowanie prawne tej sytuacji”.


Zadzwoniłem z propozycją

– Od dłuższego czasu stoję na stanowisku, że to, co się dzieje w tej sprawie nie powinno mieć miejsca. Ten spór powinien być zakończony jak najszybciej i taką informację przekazałem obecnemu prezesowi – mówi teraz Krzysztof Żuk.

– Prezydent Żuk powiedział mi, że będzie o tym rozmawiał z panem Wagnerem i że ten zawrze ze mną porozumienie przed sądem – dodaje Fijałka. – Ale okazało się to fikcją. Zadzwoniłem do Wagnera z propozycją ugody. Nie zgodził się ani na odprawę, ani na to, bym pracował jeszcze przez 10 miesięcy od rozwiązania umowy.

Co na to rada nadzorcza MPWiK, która powinna kontrolować zarząd? – Rozwiązanie umowy, relacje zarządu z pracownikami leżą w kompetencji zarządu, a nie rady nadzorczej – mówi Włodzimierz Sitko, przewodniczący rady.

A jeżeli złamano przy tym prawo? – Jeśli zarząd złamał prawo, musi to być potwierdzone wyrokiem. Jeżeli sąd tak uzna, wyrok będzie musiał być respektowany.

Straty

Obecny prezes konsekwentnie unika rozmów z mediami na ten temat. Rozmwiać nie chciał, na przesłane pytania zdawkowo odpowiedział jego rzecznik:

– Pytania dotyczą sprawy na linii pracownik-pracodawca, którą rozstrzygnie sąd. MPWiK, jako pracodawca i strona tej sprawy, nie będzie jej komentować ani w kwestii motywów zwolnienia, ani w kwestii ewentualnego stanowiska, jakie zajmie przed sądem – napisał Paweł Chromcewicz. – Wszelkie sprawy dotyczące pracowników nie będą przez spółkę upubliczniane i komentowane ze względu na przepisy prawa chroniące osoby prywatne.

Sprawę do sądu pracy skierował sam Fijałka. Czego się domaga? – Nie spodziewam się, że mnie pożegnają jak normalnego pracownika. Teraz chodzi mu tylko o zgodne z prawem rozstanie i wypłatę należnych mu pieniędzy. – Przez te dwa lata straciłem kilkadziesiąt tysięcy złotych i mnóstwo zdrowia, którego mi już nikt nie zwróci.

Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
piotr / 24 września 2011 o 19:32
0
Lechu- bredzisz - jesteś pod wpływem albo szurnięty. A że do tego dochodzi jeszcze ślepota to juz katastrofa. W tym co napisałeś jest ZERO prawdy.
Avatar
--LECH-- / 23 września 2011 o 23:16
0
ZA FIJALKI PRODUKCJA WODY ZMNIEJSZYLA SIE O POLOWA A ZATRUDNIENIE WZROSLO Z OKOLO 500 OSOB DO PONAD 1000.EKONOMIA FIRMY BYLA WIEC NIEDORZECZNA A POMIMO TEGO FIRMA MIALA SIE DOBRZE BO FIJALKA KUMPLOWAL Z PRUSZKOWSKIM KTORY MU WSZYSTKIE WZROSTY CEN WODY I SCIEKOW AKCEPTOWAL.JAK MOGLO BYC INACZEJ SKORO OBAJ ZJEZDZILI KWAL SWIATA.BYLI NAWET W MEKSYKU,z wasilewskim tez kumplowal, na balu sylwestrowym w wierzchowiskach wylicytowal butelke wodki wasilewskiego na 500 zl.,---BYLO HULAJ DUSZA PIEKLA NIE MA WSZELKIE CHWYTY FIJALKI BYLY DOZWOLONE.FIJALKA Z POWAZNIEJSZYCH SPRAW NIE ZROBIL--NIC---TYLKO PICOWAL.POSTAWIL NA CZYSTOSC I PORZADEK.KTO PRZYSZEDL DO FIRMY TO SIE RZUCALO W OCZY----I NA TYM JECHAL----.ALE TYM ZE NAPRZYJMOWAL NI PO TO NI PO TAMTO 500 NOWYCH LUDZI-ZNAJOMYCH ZNAJOMKOW -- KTORZY NIE MAJA TERAZ W FIRMIE CO ROBIC--NIKT Z WLADZY NIE ZWRACAL UWAGI BO SIE NIE ZNAL.---CO FIJALKA POWIEDZIAL I ZROBIL TO ,TO PRZECHODZILO.---MIAL BARDZO SLABYCH PRZEW.RAD NADZORCZYCH KTORZY TEZ SIE ZNALI.BYLI Z NADZIALU PRUSZKOWSKIEGO I FIJALKI.---TO PRZYKRE , ALE W URZEDZIE MIASTA NIE MA ZADNEGO PRACOWNIKA KTORY BY ZNAL SIE NA FUNKCJONOWANIU PRZEDS.WODOC. I KANAL.----W LUBLINIE JEST MOZE TYLKO 2-3 OSOBY KTORE NA TYM SIE ZNAJA.--TAK WIEC FIJALKA ROBIL CO CHCIAL I UWAZAL SIE ZA NAJWIEKSZEGO DYREKTORA W LUBLINIE.DOPROWADZIL DO TEGO ZE SAMYCH DYREKTOROW JEST TERAZ W WODOCIAGACH CHYBA 12-TU,DO TEGO GABINETY,SEKRETARKI,SAMOCHODY,RADA NADZORCZA Z OBSLUGA itp...itd....----ISTNA,WIELKA ROZRZUTNOSC I SZASTANIE PIENIEDZMI ZA WODE I SCIEKI KTORE PLACA MIESZKANCY.gdy by na miejscu fijalki by skromny dyrektor-prawdziwy gospodarz to ceny wody i sciekow byly by o okolo 25% nizsze
ZA FIJALKI PRODUKCJA WODY ZMNIEJSZYLA SIE O POLOWA A ZATRUDNIENIE WZROSLO Z OKOLO 500 OSOB DO PONAD 1000.EKONOMIA FIRMY BYLA WIEC NIEDORZECZNA A POMIMO TEGO FIRMA MIALA SIE DOBRZE BO FIJALKA KUMPLOWAL Z PRUSZKOWSKIM KTORY MU WSZYSTKIE WZROSTY CEN WODY I SCIEKOW AKCEPTOWAL.JAK MOGLO BYC INACZEJ SKORO OBAJ ZJEZDZILI KWAL SWIATA.BYLI NAWET W MEKSYKU,z wasilewskim tez kumplowal, na balu sylwestrowym w wierzchowiskach wylicytowal butelke wodki wasilewskiego na 500 zl.,---BYLO HULAJ DUSZA PIEKLA NIE MA WSZELKIE CHWYTY FIJALKI BYLY DOZWOLONE.FIJA... rozwiń
Avatar
piotr / 23 września 2011 o 22:55
0
Każda niedojda o bujnym mniemaniu o sobie boi się mądrzejszych od siebie. Tylko mądry może wykorzystć mądrość drugiego dla swego dobra i tego co mu przyszło robić.. To rzadka cecha " partyjnych władców", szczególnie w Lublinie. Jak jesteś mądrzejszy ode mnie to cię po łbie!!! Nie rób mi konkurencji!!!
Avatar
lubelak / 23 września 2011 o 14:14
0
Nie ma świętych!!!
Fijałka przez wiele lat tworzył swoje imperium. Przetrwał wielu prezydentów bo zatrudniał w MPWiK tabuny znajomych i znajomych znajomych nie tylko swoich ale prezydenckich i innych znajomych króliczka.Widać to było szczególnie za Pruszkowskiego. MPWiK urósł w siłę a zatrudnionym żyło się dostatniej.Przerost zatrudnienia był porażający, można to sprawdzić przez porównanie z innymi MPWiKami w Polsce.
Wasilewski nikogo nie kazał zatrudniać w MPWiK i nie musiał być za coś wdzięczny prezesowi. Mógł kierować się dobrem miasta. Jednak to nie Wasilewski był sprawcą czyszczenia MPWiKu.On jest po prostu za uczciwy aby komuś robić kuku bez stwierdzenia jego ewidentnej winy/ przypadek Jodłowskiej i Kołodziej Wnuk/. Zawsze zwalniał ludzi po ich udowodnionej winie/ E. Mącik.Pietraszkiewicz/
Nie wysuwam żadnych twierdzeń ale wszystko wskazuje na to ,że za sznurki pociągał / myślę ,że miał rację i powody ku temu / obecny włodarz.
Pani Kołodziej to jego "wynalazek", najpierw jego zastępczyni a póżniej wytypowana przez niego do zastępstwa na okres jego wyjazdu do Warszawy. Nie było go tylko 1,5 roku a jakoby był..... Zawsze chciał objąć sukcesję po Wasilewskim. Ten zaś miał już dość pisowsko- peowskich przepychanek.
Nie żałuję Prezesa , to żadna krzywda odejście na emeryturę a za to co robił w MPWiK był sowicie opłacany i zapewne odchodząc dostanie odprawę o jakiej nam przeciętniakom nigdy się nie śniło bo zawsze zarabiał wielokrotnie więcej niż ten "prześladujący go" prezydent miasta.
Nie ma ludzi nie zastąpionych jak dowodzi życie.
Nie ma świętych!!!
Fijałka przez wiele lat tworzył swoje imperium. Przetrwał wielu prezydentów bo zatrudniał w MPWiK tabuny znajomych i znajomych znajomych nie tylko swoich ale prezydenckich i innych znajomych króliczka.Widać to było szczególnie za Pruszkowskiego. MPWiK urósł w siłę a zatrudnionym żyło się dostatniej.Przerost zatrudnienia był porażający, można to sprawdzić przez porównanie z innymi MPWiKami w Polsce.
Wasilewski nikogo nie kazał zatrudniać w MPWiK i nie musiał być za coś wdzięczny prezesowi. Mógł kiero... rozwiń
Avatar
Gość / 23 września 2011 o 12:11
0
To już zapomniałeś o podwyzce cen wody od marca tego roku i to bardzo duzej?
Avatar
laik / 23 września 2011 o 12:08
0
[quote name='Użytkownik sieci MPWiK' timestamp='1316772030' post='538988']
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mogło by być inaczej skoro braki kasy kompensował ciągłym podnoszeniem opłat za wodę i odprowadzanie ścieków. Po co publiczna spółka finansowała różne imprezy, sponsorowała zawodników. DLaczego publiczne środki idą i szły na sponsoring. Tak się składa, że MPWiK jest jakby monopolistą na tym rynku i dodatkowa reklama chyba nie jest mu potrzebna, więc po co te reklamy - jaka jest ich efektywność. Powiem nawet odwrotnie to nie MPWiK szuka klientów tylko klienci poroszą aby MPWiK ich przyłączył do sieci. Reklama jest nieefektywna i niecelowa. A ratowanie budżetu spółki ciągłymi podwyżkami i później tłumaczenie że osiąga się świetne wyniki jest delikatnie mówiąc nieładne.
[/quote]
[quote name='Użytkownik sieci MPWiK' timestamp='1316772030' post='538988']
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mo... rozwiń
Avatar
laik / 23 września 2011 o 12:05
0
Okazuje sie że mamy następnegogo dyletanta na prezydenckim stolcu w Lublinie - Prezydenta Żuka. Nie potrafi wyegzekwować od podległego mu Prezesa Wagnera z wodociagów aby przestrzegał prawa chociaż wie, że ten je łamie. Dobra hucpa!!! Prezydencie należy zgłosić to do prokuratury! Teraz chwyci! A na poważnie jeden podpis Pana zmiecie Wagnera a nastepca już będzie Pana sluchał,.
Avatar
Użytkownik sieci MPWiK / 23 września 2011 o 12:00
0
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mogło by być inaczej skoro braki kasy kompensował ciągłym podnoszeniem opłat za wodę i odprowadzanie ścieków. Po co publiczna spółka finansowała różne imprezy, sponsorowała zawodników. DLaczego publiczne środki idą i szły na sponsoring. Tak się składa, że MPWiK jest jakby monopolistą na tym rynku i dodatkowa reklama chyba nie jest mu potrzebna, więc po co te reklamy - jaka jest ich efektywność. Powiem nawet odwrotnie to nie MPWiK szuka klientów tylko klienci poroszą aby MPWiK ich przyłączył do sieci. Reklama jest nieefektywna i niecelowa. A ratowanie budżetu spółki ciągłymi podwyżkami i później tłumaczenie że osiąga się świetne wyniki jest delikatnie mówiąc nieładne.
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mogło by być inaczej skoro braki kasy kompensował ciągłym podnoszeniem opłat za wodę i odprowadzanie ściekó... rozwiń
Avatar
marianoitaliano / 23 września 2011 o 11:53
0
Żuk niszczy miasto. Zlikwidował cukrownię, to teraz moze zlikwiduje miejskie rurociągi. W końcu po co Lublinowi kanalizacja, lepiej tonąć w szambie jak to czyni ratusz:)
Avatar
KK / 23 września 2011 o 11:49
0
Dawno wiadomo moim że moim miastem rządzi napływowy przypadkowy często partyjny aparatczyk który ma to miasto gdzieś a tylko zależy mu na korycie które my mieszkańcy zapewniamy temu działaczowi .Przy głosowaniu wszak ciemny lud nabiera się na szumne hasełka , a nasze miasto upada coraz bardziej.
Avatar
piotr / 24 września 2011 o 19:32
0
Lechu- bredzisz - jesteś pod wpływem albo szurnięty. A że do tego dochodzi jeszcze ślepota to juz katastrofa. W tym co napisałeś jest ZERO prawdy.
Avatar
--LECH-- / 23 września 2011 o 23:16
0
ZA FIJALKI PRODUKCJA WODY ZMNIEJSZYLA SIE O POLOWA A ZATRUDNIENIE WZROSLO Z OKOLO 500 OSOB DO PONAD 1000.EKONOMIA FIRMY BYLA WIEC NIEDORZECZNA A POMIMO TEGO FIRMA MIALA SIE DOBRZE BO FIJALKA KUMPLOWAL Z PRUSZKOWSKIM KTORY MU WSZYSTKIE WZROSTY CEN WODY I SCIEKOW AKCEPTOWAL.JAK MOGLO BYC INACZEJ SKORO OBAJ ZJEZDZILI KWAL SWIATA.BYLI NAWET W MEKSYKU,z wasilewskim tez kumplowal, na balu sylwestrowym w wierzchowiskach wylicytowal butelke wodki wasilewskiego na 500 zl.,---BYLO HULAJ DUSZA PIEKLA NIE MA WSZELKIE CHWYTY FIJALKI BYLY DOZWOLONE.FIJALKA Z POWAZNIEJSZYCH SPRAW NIE ZROBIL--NIC---TYLKO PICOWAL.POSTAWIL NA CZYSTOSC I PORZADEK.KTO PRZYSZEDL DO FIRMY TO SIE RZUCALO W OCZY----I NA TYM JECHAL----.ALE TYM ZE NAPRZYJMOWAL NI PO TO NI PO TAMTO 500 NOWYCH LUDZI-ZNAJOMYCH ZNAJOMKOW -- KTORZY NIE MAJA TERAZ W FIRMIE CO ROBIC--NIKT Z WLADZY NIE ZWRACAL UWAGI BO SIE NIE ZNAL.---CO FIJALKA POWIEDZIAL I ZROBIL TO ,TO PRZECHODZILO.---MIAL BARDZO SLABYCH PRZEW.RAD NADZORCZYCH KTORZY TEZ SIE ZNALI.BYLI Z NADZIALU PRUSZKOWSKIEGO I FIJALKI.---TO PRZYKRE , ALE W URZEDZIE MIASTA NIE MA ZADNEGO PRACOWNIKA KTORY BY ZNAL SIE NA FUNKCJONOWANIU PRZEDS.WODOC. I KANAL.----W LUBLINIE JEST MOZE TYLKO 2-3 OSOBY KTORE NA TYM SIE ZNAJA.--TAK WIEC FIJALKA ROBIL CO CHCIAL I UWAZAL SIE ZA NAJWIEKSZEGO DYREKTORA W LUBLINIE.DOPROWADZIL DO TEGO ZE SAMYCH DYREKTOROW JEST TERAZ W WODOCIAGACH CHYBA 12-TU,DO TEGO GABINETY,SEKRETARKI,SAMOCHODY,RADA NADZORCZA Z OBSLUGA itp...itd....----ISTNA,WIELKA ROZRZUTNOSC I SZASTANIE PIENIEDZMI ZA WODE I SCIEKI KTORE PLACA MIESZKANCY.gdy by na miejscu fijalki by skromny dyrektor-prawdziwy gospodarz to ceny wody i sciekow byly by o okolo 25% nizsze
ZA FIJALKI PRODUKCJA WODY ZMNIEJSZYLA SIE O POLOWA A ZATRUDNIENIE WZROSLO Z OKOLO 500 OSOB DO PONAD 1000.EKONOMIA FIRMY BYLA WIEC NIEDORZECZNA A POMIMO TEGO FIRMA MIALA SIE DOBRZE BO FIJALKA KUMPLOWAL Z PRUSZKOWSKIM KTORY MU WSZYSTKIE WZROSTY CEN WODY I SCIEKOW AKCEPTOWAL.JAK MOGLO BYC INACZEJ SKORO OBAJ ZJEZDZILI KWAL SWIATA.BYLI NAWET W MEKSYKU,z wasilewskim tez kumplowal, na balu sylwestrowym w wierzchowiskach wylicytowal butelke wodki wasilewskiego na 500 zl.,---BYLO HULAJ DUSZA PIEKLA NIE MA WSZELKIE CHWYTY FIJALKI BYLY DOZWOLONE.FIJA... rozwiń
Avatar
piotr / 23 września 2011 o 22:55
0
Każda niedojda o bujnym mniemaniu o sobie boi się mądrzejszych od siebie. Tylko mądry może wykorzystć mądrość drugiego dla swego dobra i tego co mu przyszło robić.. To rzadka cecha " partyjnych władców", szczególnie w Lublinie. Jak jesteś mądrzejszy ode mnie to cię po łbie!!! Nie rób mi konkurencji!!!
Avatar
lubelak / 23 września 2011 o 14:14
0
Nie ma świętych!!!
Fijałka przez wiele lat tworzył swoje imperium. Przetrwał wielu prezydentów bo zatrudniał w MPWiK tabuny znajomych i znajomych znajomych nie tylko swoich ale prezydenckich i innych znajomych króliczka.Widać to było szczególnie za Pruszkowskiego. MPWiK urósł w siłę a zatrudnionym żyło się dostatniej.Przerost zatrudnienia był porażający, można to sprawdzić przez porównanie z innymi MPWiKami w Polsce.
Wasilewski nikogo nie kazał zatrudniać w MPWiK i nie musiał być za coś wdzięczny prezesowi. Mógł kierować się dobrem miasta. Jednak to nie Wasilewski był sprawcą czyszczenia MPWiKu.On jest po prostu za uczciwy aby komuś robić kuku bez stwierdzenia jego ewidentnej winy/ przypadek Jodłowskiej i Kołodziej Wnuk/. Zawsze zwalniał ludzi po ich udowodnionej winie/ E. Mącik.Pietraszkiewicz/
Nie wysuwam żadnych twierdzeń ale wszystko wskazuje na to ,że za sznurki pociągał / myślę ,że miał rację i powody ku temu / obecny włodarz.
Pani Kołodziej to jego "wynalazek", najpierw jego zastępczyni a póżniej wytypowana przez niego do zastępstwa na okres jego wyjazdu do Warszawy. Nie było go tylko 1,5 roku a jakoby był..... Zawsze chciał objąć sukcesję po Wasilewskim. Ten zaś miał już dość pisowsko- peowskich przepychanek.
Nie żałuję Prezesa , to żadna krzywda odejście na emeryturę a za to co robił w MPWiK był sowicie opłacany i zapewne odchodząc dostanie odprawę o jakiej nam przeciętniakom nigdy się nie śniło bo zawsze zarabiał wielokrotnie więcej niż ten "prześladujący go" prezydent miasta.
Nie ma ludzi nie zastąpionych jak dowodzi życie.
Nie ma świętych!!!
Fijałka przez wiele lat tworzył swoje imperium. Przetrwał wielu prezydentów bo zatrudniał w MPWiK tabuny znajomych i znajomych znajomych nie tylko swoich ale prezydenckich i innych znajomych króliczka.Widać to było szczególnie za Pruszkowskiego. MPWiK urósł w siłę a zatrudnionym żyło się dostatniej.Przerost zatrudnienia był porażający, można to sprawdzić przez porównanie z innymi MPWiKami w Polsce.
Wasilewski nikogo nie kazał zatrudniać w MPWiK i nie musiał być za coś wdzięczny prezesowi. Mógł kiero... rozwiń
Avatar
Gość / 23 września 2011 o 12:11
0
To już zapomniałeś o podwyzce cen wody od marca tego roku i to bardzo duzej?
Avatar
laik / 23 września 2011 o 12:08
0
[quote name='Użytkownik sieci MPWiK' timestamp='1316772030' post='538988']
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mogło by być inaczej skoro braki kasy kompensował ciągłym podnoszeniem opłat za wodę i odprowadzanie ścieków. Po co publiczna spółka finansowała różne imprezy, sponsorowała zawodników. DLaczego publiczne środki idą i szły na sponsoring. Tak się składa, że MPWiK jest jakby monopolistą na tym rynku i dodatkowa reklama chyba nie jest mu potrzebna, więc po co te reklamy - jaka jest ich efektywność. Powiem nawet odwrotnie to nie MPWiK szuka klientów tylko klienci poroszą aby MPWiK ich przyłączył do sieci. Reklama jest nieefektywna i niecelowa. A ratowanie budżetu spółki ciągłymi podwyżkami i później tłumaczenie że osiąga się świetne wyniki jest delikatnie mówiąc nieładne.
[/quote]
[quote name='Użytkownik sieci MPWiK' timestamp='1316772030' post='538988']
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mo... rozwiń
Avatar
laik / 23 września 2011 o 12:05
0
Okazuje sie że mamy następnegogo dyletanta na prezydenckim stolcu w Lublinie - Prezydenta Żuka. Nie potrafi wyegzekwować od podległego mu Prezesa Wagnera z wodociagów aby przestrzegał prawa chociaż wie, że ten je łamie. Dobra hucpa!!! Prezydencie należy zgłosić to do prokuratury! Teraz chwyci! A na poważnie jeden podpis Pana zmiecie Wagnera a nastepca już będzie Pana sluchał,.
Avatar
Użytkownik sieci MPWiK / 23 września 2011 o 12:00
0
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mogło by być inaczej skoro braki kasy kompensował ciągłym podnoszeniem opłat za wodę i odprowadzanie ścieków. Po co publiczna spółka finansowała różne imprezy, sponsorowała zawodników. DLaczego publiczne środki idą i szły na sponsoring. Tak się składa, że MPWiK jest jakby monopolistą na tym rynku i dodatkowa reklama chyba nie jest mu potrzebna, więc po co te reklamy - jaka jest ich efektywność. Powiem nawet odwrotnie to nie MPWiK szuka klientów tylko klienci poroszą aby MPWiK ich przyłączył do sieci. Reklama jest nieefektywna i niecelowa. A ratowanie budżetu spółki ciągłymi podwyżkami i później tłumaczenie że osiąga się świetne wyniki jest delikatnie mówiąc nieładne.
Nie jestem zwiazany ani z ratuszem, ani z Panem Fijałką, a z MPWiK łączy mnie tylko sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Powiem tak pamięć mam dobrą i pamiętam jak za rządów Pana Fijałki na początku roku zawsze były podwyżki opłat za wodę i tłumaczenia, że spółka ma się źle, że musi inwestować itp. Po podwyżkach przychodził okres wytchnienia i po jakimś czasie Pan Fijałka dostawał kolosalne nagrody za wspaniałe wyniki spółki. Ptam się jak mogło by być inaczej skoro braki kasy kompensował ciągłym podnoszeniem opłat za wodę i odprowadzanie ściekó... rozwiń
Avatar
marianoitaliano / 23 września 2011 o 11:53
0
Żuk niszczy miasto. Zlikwidował cukrownię, to teraz moze zlikwiduje miejskie rurociągi. W końcu po co Lublinowi kanalizacja, lepiej tonąć w szambie jak to czyni ratusz:)
Avatar
KK / 23 września 2011 o 11:49
0
Dawno wiadomo moim że moim miastem rządzi napływowy przypadkowy często partyjny aparatczyk który ma to miasto gdzieś a tylko zależy mu na korycie które my mieszkańcy zapewniamy temu działaczowi .Przy głosowaniu wszak ciemny lud nabiera się na szumne hasełka , a nasze miasto upada coraz bardziej.
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 17 lipca 2018

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 17 lipca 2018 0 0

Sound'n'Grace & Filip Lato na Zamku w Kazimierzu
20 lipca 2018, 20:30

Sound'n'Grace & Filip Lato na Zamku w Kazimierzu 1 0

W piątek, 20 lipca o godz. 20.30 na Zamku w Kazimierzu Dolnym odbędzie się koncert Sound'n'Grace & Filip Lato.

Pani Anna ma 30 lat, ale w internecie udaje 14-letnią Kamilkę. Ma ważny cel [wideo]
film

Pani Anna ma 30 lat, ale w internecie udaje 14-letnią Kamilkę. Ma ważny cel [wideo] 9 1

Pani Anna ma 30 lat. W internecie funkcjonuje jako 14-latka i od półtora roku odpowiada na ogłoszenia mężczyzn, oferujących dzieciom seks. Dzięki niej, policja zatrzymała już 40 pedofili.

Setki tysięcy drzew może pójść pod topór. "Po wycince kierowcy zawsze jeżdżą szybciej"

Setki tysięcy drzew może pójść pod topór. "Po wycince kierowcy zawsze jeżdżą szybciej" 30 24

Setki tysięcy przydrożnych drzew w całym kraju może pójść pod topór. Szykuje się zmiana w prawie ułatwiająca wycinkę. Ekolodzy protestują, a fachowcy od bezpieczeństwa na drogach są w tej sprawie podzieleni.

Michałek ma marzenie: Pójść do zerówki. Możesz mu w tym pomóc

Michałek ma marzenie: Pójść do zerówki. Możesz mu w tym pomóc 53 2

6-letni Michałek z Jedlanki urodził się z wadą genetyczną lewej nogi. Chłopczyk marzy aby we wrześniu pójść do zerówki. Będzie to możliwe, jeżeli dziecko przejdzie operację ratującą staw kolanowy i wyskakujące biodro. Ale potrzeba na to 176 tys. zł

Lublin: Zamkną ul. Staszica

Lublin: Zamkną ul. Staszica 0 0

Z powodu awarii kanalizacji burzowej zamknięty dla ruchu będzie we wtorek fragment ul. Staszica.

Lawina krytyki nad pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Kraśniku. Autor odpowiada
galeria
film

Lawina krytyki nad pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Kraśniku. Autor odpowiada 103 20

Postać Lecha Kaczyńskiego z pomnika smoleńskiego w Kraśniku zdaniem internautów i specjalistów przypomina raczej Maliniaka z „Czterdziestolatka” albo hobbita z trylogii Tolkiena niż tragicznie zmarłego prezydenta. Niektórzy wskazują też, że umieszczony na monumencie napis jest błędny.

Wege Festiwal znów w Lublinie
21 lipca 2018, 12:00

Wege Festiwal znów w Lublinie 4 0

Co Gdzie Kiedy. Klub Radość (ul. Bernardyńska 15) zaprasza na wakacyjną odsłonę Wege Festiwalu. Wydarzenie odbędzie się 21 lipca o godz. 12.

Nietypowe znalezisko po ulewie w Lublinie. Wystarczyła większa kałuża
film

Nietypowe znalezisko po ulewie w Lublinie. Wystarczyła większa kałuża 43 1

Po ulewie jaka przeszła w poniedziałek nad Lublinem tylko w jednym miejscu aż kilkunastu kierowców zgubiło tablice rejestracyjne.

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL 70 107

Lubelski Rynek Hurtowy w Elizówce chce wydzierżawiać zakład produkcyjny w Poniatowej i jak najszybciej rozpocząć skup interwencyjny oraz produkcję. Ma to pomóc w fatalnej sytuacji na rynku owoców miękkich.

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie
19 lipca 2018, 21:00

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie 2 1

Co Gdzie Kiedy. W ramach cyklu filmowego Najlepsze z najgorszych w Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) będzie można zobaczyć film Turecki Rambo. Projekcja odbędzie się 19 lipca o godz. 21.

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu 0 2

Hrabia Guillaume de Louvencourt Poniatowski, potomek królewskiego rodu Poniatowskich od ponad dziesięciu lat odwiedza Polskę. Ostatnio był na południowym Podlasiu. Uczestniczył we mszy świętej w Sanktuarium Matki Bożej Leśniańskiej w Leśnej Podlaskiej.

Udane starty lubelskich żużlowców

Udane starty lubelskich żużlowców 1 0

Zawodnik lubelskiego Speed Car Motoru Robert Lambert wygrał II rundę Tauron SEC

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców 20 23

Związkowcy zakładowej Solidarności zapowiadają ogólnopolską pikietę przed siedzibą Zakładów Azotowych Puławy. Zamierzają protestować przeciwko łamaniu swoich praw. Jednocześnie narasta konflikt między organizacjami działającymi w firmie.

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach 7 10

W niedzielę wieczorem policjanci z VII komisariatu w Lublinie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu nastolatki.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.