Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Puławy

20 marca 2009 r.
21:37
Edytuj ten wpis

I co Olbrychski zrobiłby beze mnie?

0 11 A A

Nie tylko jemu pomógł. Z jego usług korzystał już m.in. Marian Opania i Bohdan Łazuka. Bo co zrobić, jak auto się zepsuje? Albo próbować samemu naprawiać, prosić znajomego albo wezwać pomoc drogową.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Podczas stanu wojennego wyrzucili go z roboty. Wtedy wziął się na biznes. Założył w Puławach pierwszą na rynku prywatną firmę pomocy drogowej. Dziś zatrudnia dziesięciu pracowników, mimo to zasypia z dwoma telefonami przy uchu.

- Technika i samochody zawsze mnie interesowały - opowiada Jerzy Jabłonka, właściciel firmy AM-Ekspert w Puławach. W 1980 roku ukończył studia na Politechnice Lubelskiej na kierunku - jakżeby inaczej - samochody i ciągniki, budowa eksploatacja.

Pierwszym pojazdem, jaki kupił podczas studiów był trójkołowy Velorex, którym - po własnoręcznym wyremontowaniu pojechał z nowo poślubioną małżonką w podróż poślubną do Jantaru. Do pracy przyjął się jako zwykły robotnik. Dyplom inżyniera schował do najgłębszej kieszeni kufajki.

Pierwszy wyjazd do wypadku

Firma, w której był wówczas był zatrudniony dostała zlecenie. Mieli holować rozbity samochód. Był to śmiertelny wypadek koło Kazimierza Dolnego. Kuracjusz z Nałęczowa wybrał się na przejażdżkę fiatem 125p. I zderzył się ze starem. Kuracjusz zginął na miejscu.

- Bardzo to przeżyłem, byłem wtedy młody, miałem 28 lat. Pamiętam to bardzo dokładnie, ponieważ pomoc drogowa i cała procedura z tym związana trwała strasznie długo. Zmiażdżony fiat tkwił pod tym starem dwa dni, a w fiacie leżał cały czas nieboszczyk. Dziś, jak sobie o tym pomyślę, to naprawdę aż wierzyć mi się nie chce, że tak było naprawdę.

Potem był początek stanu wojennego, działalność w Solidarności i…wyrzucenie z pracy.

- Wtedy właśnie zaświtał mi w głowie pomysł na otwarcie własnej działalności - mówi pan Jerzy. - Mimo, że byłem magistrem inżynierem mechanikiem, to i tak musiałem zdobyć dyplom mistrzowski z zakresu tejże właśnie mechaniki pojazdowej. Oczywiście egzaminy zdałem, założyłem firmę i sam sobie w niej byłem szefem i pracownikiem. To był 1982 rok, była to pierwsza prywatna firma pomocy drogowej, funkcjonująca pomiędzy Lublinem, Radomiem i Warszawą.

Pierwszy samochód

Kupił fiata 125p i sam wykonał wózek, którym holował zepsute auta. Pierwszym zleceniem było holowanie dużego fiata z Kazimierza Dolnego do Gdańska.

- Dostałem za to olbrzymie pieniądze, na tamte czasy to było 34 tys. złotych, co stanowiło około 1/5 wartości nowego malucha - dodaje Jabłonka. - Wtedy też zacząłem współpracować z milicją, zlecali mi usługi - ciężko było, bo pracowałem sam - dodaje po chwili.

Potem były kolejne zakupione samochody, radziecki UAZ z silnikiem Ursusa C-360. - W samochodzie było tak głośno, że musiałem jeździć w słuchawkach na uszach żeby nie ogłuchnąć.

Dziś dysponuje już profesjonalnym sprzętem do pomocy na drodze.
Kiedy rozpoczął współpracę z Assistance, zaczął się ruch w interesie. Było dużo zleceń, wyjazdy po całej Polsce i nawet za granicę. Firma przynosiła coraz większe zyski. Trzeba było zatrudnić pracowników, dokupić samochody, powiększyć firmę.

- Kiedyś nie było czym pracować, a spać chodziło się co trzecią noc, dziś samochody i pracownicy czekają na telefon, śpi się dużo spokojniej, a zleceń jest dużo mniej - mówi właściciel.

Klienci

To przeciętni właściciele samochodów, a także motorów. Czasem gwiazdy szklanego ekranu, tacy jak Marian Opania, Bohdan Łazuka, Daniel Olbrychski, który na swojej posiadłości w Męćmierzu zatrzasnął w nissanie kluczyki.

- Nie chciałem wtedy pieniędzy, otworzyliśmy samochód i już. Za to Olbrychski podarował mi i mojemu pracownikowi swoje książki z autografem.

Andrzej Grabowski po holowaniu swojego zepsutego samochodu do Krakowa konsultował z Jabłonką kupno nowego pojazdu. Potem szukał po salonach samochodowych aż w końcu kupił. Był to chrysler, taki model, jaki rozbiła nasza pływaczka Otylia Jędrzejczak.

Zlecenia

Często są to zatrzaśnięte kluczyki pozostawione w stacyjce samochodu. Najczęściej zdarza się to roztargnionym kobietom, które nie dość że zapominają o kluczykach, włączonym silniku, to i czasami o tym, że w samochodzie pozostawiły…dziecko.

- Pamiętam też niedawny wyjazd do Dęblina - samochód osobowy nie ma świateł, a kobieta nie umiała sobie z tym poradzić. Wysłałem kierowcę na miejsce, a kiedy był dosłownie trzy kilometry przed Dęblinem, zadzwoniła ta pani i powiedziała, żeby nikt już nie przyjeżdżał, bo ona zwyczajnie tych świateł nie włączyła - opowiada z uśmiechem Jerzy Jabłonka.

Albo inna historia. 2007 rok. Nad Wisłą w okolicach Janowca znaleziono samochód osobowy. Policja niestety nie znalazła kierowcy tego samochodu. Firma Jerzego Jabłonki zabrała auto na parking, po kilku dniach na placu pojawił się znany jasnowidz, który na zlecenie rodziny przyjechał szukać tego kierowcy.

- Rozmawiałem z tym jasnowidzem na naszym parkingu. Kiedy obejrzał ten samochód, miał swoją wizję gdzie może znajdować się ów kierowca. Twierdził, że jest na bagnach w okolicach Warszawy. Może to zabrzmi dziwnie, ale miałem wtedy jakieś dziwne przeczucie, że on może znajdować się gdzieś w naszych okolicach. Miałem wtedy rację - po dwóch dniach tego kierowcę znaleźli ludzie w lesie w okolicach Oblas - wspomina właściciel firmy.

Jakie najczęściej auta zawodzą?

Trudno powiedzieć. Nowe auta są naszpikowane elektroniką, są wrażliwe na różnego rodzaju zakłócenia i zwyczajnie odmawiają nam posłuszeństwa. Takie problemy mają kierowcy, którzy przyjeżdżają np. do Kazimierza Dolnego.

Jest tam silna stacja TV, dużo linii energetycznych i to jest czasami przyczyną tego, że samochodu nie można uruchomić. Wtedy firma zabiera auto na platformę i po odjechaniu z feralnego miejsca silnik pali jak gdyby nigdy nic. Często też zdarza się tak, że kierowcy tankują inne paliwo do auta niż powinni.

Jeżeli samochód jest na gwarancji, to wtedy wędruje do serwisu a jeżeli nie, to wtedy my się zajmujemy jego naprawą.

Na początku działalności, kiedy samochód był zabrany na parking, jego właściciel starał się go odebrać jak najszybciej. Wtedy to były syrenki, małe i duże fiaty. Właściciele o nie dbali. Dziś zalegają na placu całkiem dobre marki. Właściciel nie śpieszy się po jego odbiór, a firma nikogo nie zmusi by zabrał auto z parkingu, bo za niego nie płaci.

Skąd bierzecie informacje o wypadkach lub kolizjach drogowych?

O tym, że taka firma istnieje, ludzie dowiedzieli się wiele lat temu "drogą pantoflową” i to skutkuje do dziś, obecnie doszły do tego reklamy w mediach.

- Pracownicy mojej firmy nie stają na skrzyżowaniu jak sępy i nie czekają na wypadek - mówi pan Jerzy. - To niebezpieczny zawód, wyczerpujący i bardzo odpowiedzialny. Trzeba mieć też dużo cierpliwości dla klienta, bo czasami wzywają nas do bardzo błahych zdarzeń, np. złapali gumę i muszą zmienić koło, a nie wiedzą o tym czy mają zapas czy też nie. Zdarzyło się kiedyś, że trudno było dogodzić klientce, właścicielce zepsutego jaguara, która miała do nas pretensje o to, że zachodzące słońce świeciło jej w oczy przez szyby holownika, którym wracała do domu.





Komentarze 11

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
karl / 23 marca 2009 o 13:46
0
[jak dla mnie tekst jest spoko
Avatar
marian / 23 marca 2009 o 10:59
0
olo napisał:
Dokładnie ta sama myśl narodziła sie w mym łbie po przeczytaniu kilku zdań tego artykułu..... Co NASTĘPNE? Kolejna kryptoreklama i historia sklepowej z super samu o nazwie "...." ?

Panowie bardzo oburzeni, a ciekawe co tak naprawdę was interesuje? o czym chcielibyście czytać , jakie informacje na temat waszych miast są pożądane? O aferach, politykach, dużych przekrętach? To fascynuje i jest ok? A to jak ktoś sobie radzi z prowadzeniem firmy w zmieniających się warunkach i jakoś daje sobie radę to już żenada, tak? Ostatnio o firmach z Puław pisał Newsweek i jakoś sie nie wstydził historii jednego krawca.Niech jednemu albo drugiemu przyjdzie " do łba" taki pomysł, żeby o was pozytywnie napisali.
kie informacje na temat waszych miast są pożądane? O aferach, politykach, dużych przekrętach? To fascynuje i jest ok? A to jak ktoś sobie radzi z prowadzeniem firmy w zmieniających się warunkach i jakoś daje sobie radę to już żenada, tak? Ostatnio o firmach z Puław pisał Newsweek i jakoś sie nie wstydził historii jednego krawca.Niech jednemu albo drugiemu przyjdzie " do łba" taki pomysł, żeby o was pozytywnie napisali. rozwiń
Avatar
olo / 23 marca 2009 o 06:31
0
~xyz~ napisał:
Ale kogo to obchodzi? Informacja akurat dla DW. Żal normalnie żal co mnie obchodzi jakis jabłonka i jego pomoc drogowa

Dokładnie ta sama myśl narodziła sie w mym łbie po przeczytaniu kilku zdań tego artykułu..... Co NASTĘPNE? Kolejna kryptoreklama i historia sklepowej z super samu o nazwie "...." ?
Avatar
kat / 22 marca 2009 o 17:10
0
A tak na marginesie, to ja kiedyś miałem wypadek w Krakowie i miałem dłuższą styczność z pomocą drogową gdy byłem wyciągany z rowu i wieziony do Puław i muszę powiedzieć, że to naprawdę ciężka robota i odpowiedzialna, w życiu nie chciałbym być właścicielem takiej firmy. Ci ludzie nie mają życia rodzinnego, tam się nie pracuje 8 godzin tylko ciągłe czekanie przy telefonie i wyjazdy, pomaganie innym, którzy nie zawsze zapłacą. Kierowca, którego była ta pomoc po drodze postawił mi obiad bo nie miałem ze sobą kasy i nie chciał żebym mu oddawał jak dojechalismy, a z tego co wiem bo rozmawialiśmy o tym za całą robotę firma ubezpieczeniowa zapłaciła mu nędzne pieniądze, co jest skutkiem tego że my płacimy niezbyt wygórowane stawki. Ci co prowadzą pomoc drogową chyba muszą ją kochać, bo dobre pieniądze zarabia się napewno nie na niej. Tak więc z szacunkiem panowie do tych którzy nigdy nie wiadomo kiedy mogą nam pomóc.
A tak na marginesie, to ja kiedyś miałem wypadek w Krakowie i miałem dłuższą styczność z pomocą drogową gdy byłem wyciągany z rowu i wieziony do Puław i muszę powiedzieć, że to naprawdę ciężka robota i odpowiedzialna, w życiu nie chciałbym być właścicielem takiej firmy. Ci ludzie nie mają życia rodzinnego, tam się nie pracuje 8 godzin tylko ciągłe czekanie przy telefonie i wyjazdy, pomaganie innym, którzy nie zawsze zapłacą. Kierowca, którego była ta pomoc po drodze postawił mi obiad bo nie miałem ze sobą kasy i nie chciał żebym mu oddawał j... rozwiń
Avatar
JOJO / 22 marca 2009 o 15:13
0
Gość napisał:
kryptoreklam w dw mam dosc... porażka, dno, katastrofa

True, true...NAPRAWDE W MIESCIE NIC SIE NIE DZIEJE???
DZIENNIKU OPRZYTOMNIEJ!!!!!!
Avatar
Gość / 22 marca 2009 o 14:02
0
kryptoreklam w dw mam dosc... porażka, dno, katastrofa
Avatar
qnick / 22 marca 2009 o 14:01
0
A mnie ciekawi czy pracownicy Pana Jabłonki są również tacy zadowoleni z pracy u niego bo z moich informacji wynika że nie, ale najważniejsze to dobrze się lansować w mediach. A redaktorzy "DW" niech poszukają sobie innych naprawdę ciekawych tematów bo ten i temu podobne artykuły obniżaja i tak juz niską jakość tego pisma.
Avatar
pin / 22 marca 2009 o 11:58
0
a mnie sie ten artykuł bardzo podobał, lekko napisany i wciągający
Avatar
grymas50 / 22 marca 2009 o 11:45
0
mnie obchodzi. Obchodzi mnie a raczej ciekawi z jakiej to pracy i za co zwolnili dzielnego bohatera artykulu. Jeżeli coś wiecie na ten temat bardzo bym prosil. Ciekawi mnie r ownież jakiej marki jest samochód redaktora artykulu i co w nim nawaliło. Rownież interesuje mnie czy o tym artykule wie Naczelny dziennika
Avatar
Paweł / 22 marca 2009 o 09:28
0
Ile tem Jabłonka zapłacił Dziennikowi za ten artykuł, żenada totalna.
Avatar
karl / 23 marca 2009 o 13:46
0
[jak dla mnie tekst jest spoko
Avatar
marian / 23 marca 2009 o 10:59
0
olo napisał:
Dokładnie ta sama myśl narodziła sie w mym łbie po przeczytaniu kilku zdań tego artykułu..... Co NASTĘPNE? Kolejna kryptoreklama i historia sklepowej z super samu o nazwie "...." ?

Panowie bardzo oburzeni, a ciekawe co tak naprawdę was interesuje? o czym chcielibyście czytać , jakie informacje na temat waszych miast są pożądane? O aferach, politykach, dużych przekrętach? To fascynuje i jest ok? A to jak ktoś sobie radzi z prowadzeniem firmy w zmieniających się warunkach i jakoś daje sobie radę to już żenada, tak? Ostatnio o firmach z Puław pisał Newsweek i jakoś sie nie wstydził historii jednego krawca.Niech jednemu albo drugiemu przyjdzie " do łba" taki pomysł, żeby o was pozytywnie napisali.
kie informacje na temat waszych miast są pożądane? O aferach, politykach, dużych przekrętach? To fascynuje i jest ok? A to jak ktoś sobie radzi z prowadzeniem firmy w zmieniających się warunkach i jakoś daje sobie radę to już żenada, tak? Ostatnio o firmach z Puław pisał Newsweek i jakoś sie nie wstydził historii jednego krawca.Niech jednemu albo drugiemu przyjdzie " do łba" taki pomysł, żeby o was pozytywnie napisali. rozwiń
Avatar
olo / 23 marca 2009 o 06:31
0
~xyz~ napisał:
Ale kogo to obchodzi? Informacja akurat dla DW. Żal normalnie żal co mnie obchodzi jakis jabłonka i jego pomoc drogowa

Dokładnie ta sama myśl narodziła sie w mym łbie po przeczytaniu kilku zdań tego artykułu..... Co NASTĘPNE? Kolejna kryptoreklama i historia sklepowej z super samu o nazwie "...." ?
Avatar
kat / 22 marca 2009 o 17:10
0
A tak na marginesie, to ja kiedyś miałem wypadek w Krakowie i miałem dłuższą styczność z pomocą drogową gdy byłem wyciągany z rowu i wieziony do Puław i muszę powiedzieć, że to naprawdę ciężka robota i odpowiedzialna, w życiu nie chciałbym być właścicielem takiej firmy. Ci ludzie nie mają życia rodzinnego, tam się nie pracuje 8 godzin tylko ciągłe czekanie przy telefonie i wyjazdy, pomaganie innym, którzy nie zawsze zapłacą. Kierowca, którego była ta pomoc po drodze postawił mi obiad bo nie miałem ze sobą kasy i nie chciał żebym mu oddawał jak dojechalismy, a z tego co wiem bo rozmawialiśmy o tym za całą robotę firma ubezpieczeniowa zapłaciła mu nędzne pieniądze, co jest skutkiem tego że my płacimy niezbyt wygórowane stawki. Ci co prowadzą pomoc drogową chyba muszą ją kochać, bo dobre pieniądze zarabia się napewno nie na niej. Tak więc z szacunkiem panowie do tych którzy nigdy nie wiadomo kiedy mogą nam pomóc.
A tak na marginesie, to ja kiedyś miałem wypadek w Krakowie i miałem dłuższą styczność z pomocą drogową gdy byłem wyciągany z rowu i wieziony do Puław i muszę powiedzieć, że to naprawdę ciężka robota i odpowiedzialna, w życiu nie chciałbym być właścicielem takiej firmy. Ci ludzie nie mają życia rodzinnego, tam się nie pracuje 8 godzin tylko ciągłe czekanie przy telefonie i wyjazdy, pomaganie innym, którzy nie zawsze zapłacą. Kierowca, którego była ta pomoc po drodze postawił mi obiad bo nie miałem ze sobą kasy i nie chciał żebym mu oddawał j... rozwiń
Avatar
JOJO / 22 marca 2009 o 15:13
0
Gość napisał:
kryptoreklam w dw mam dosc... porażka, dno, katastrofa

True, true...NAPRAWDE W MIESCIE NIC SIE NIE DZIEJE???
DZIENNIKU OPRZYTOMNIEJ!!!!!!
Avatar
Gość / 22 marca 2009 o 14:02
0
kryptoreklam w dw mam dosc... porażka, dno, katastrofa
Avatar
qnick / 22 marca 2009 o 14:01
0
A mnie ciekawi czy pracownicy Pana Jabłonki są również tacy zadowoleni z pracy u niego bo z moich informacji wynika że nie, ale najważniejsze to dobrze się lansować w mediach. A redaktorzy "DW" niech poszukają sobie innych naprawdę ciekawych tematów bo ten i temu podobne artykuły obniżaja i tak juz niską jakość tego pisma.
Avatar
pin / 22 marca 2009 o 11:58
0
a mnie sie ten artykuł bardzo podobał, lekko napisany i wciągający
Avatar
grymas50 / 22 marca 2009 o 11:45
0
mnie obchodzi. Obchodzi mnie a raczej ciekawi z jakiej to pracy i za co zwolnili dzielnego bohatera artykulu. Jeżeli coś wiecie na ten temat bardzo bym prosil. Ciekawi mnie r ownież jakiej marki jest samochód redaktora artykulu i co w nim nawaliło. Rownież interesuje mnie czy o tym artykule wie Naczelny dziennika
Avatar
Paweł / 22 marca 2009 o 09:28
0
Ile tem Jabłonka zapłacił Dziennikowi za ten artykuł, żenada totalna.
Zobacz wszystkie komentarze 11

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

TBV Start szykuje się do kolejnego sezonu w elicie

TBV Start szykuje się do kolejnego sezonu w elicie 1 1

Energa Basket Liga Siedemnaście klubów zgłosiło się do udziału w rozgrywkach. Komisja Weryfikacyjna PLK SA dokona wstępnej analizy dokumentacji. Zarząd PLK SA decyzję w sprawie przyznania licencji podejmie najpóźniej do 27 lipca

Pijacka szarża 23-latka. Wpadł dwa razy w ciągu jednej nocy

Pijacka szarża 23-latka. Wpadł dwa razy w ciągu jednej nocy 6 6

23-latek wpadł w ręce policjantów dwa razy w ciągu jednej nocy. Najpierw po pijanemu szarżował samochodem po cudzym polu, a potem doprowadził do zderzenia z innym autem i pchał je przez ok. 200 metrów.

210 mln zł na drogi powiatowe w Lubelskiem. Gdzie wyremontują i zbudują?

210 mln zł na drogi powiatowe w Lubelskiem. Gdzie wyremontują i zbudują? 8 9

120 milionów złotych na modernizację i budowę ponad 200 kilometrów dróg trafiło do wszystkich powiatów z województwa lubelskiego. Całkowita wartość inwestycji realizowanych w ramach tzw. megaprojektu drogowego wyniesie ok. 210 mln zł

Dzień z Harrym Potterem w MBP
27 lipca 2018, 11:00

Dzień z Harrym Potterem w MBP 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 27 lipca o godz. 11 w Filii nr 26 MBP im. H. Łopacińskiego w Lublinie (ul. Leonarda 18) odbędzie się Dzień z Harrym Potterem. To gratka dla wszystkich miłośników prozy J.K. Rowling.

Graffiti psuje krajobraz? Bolesław Stelmach chce by je zamalować i posadzić bluszcz

Graffiti psuje krajobraz? Bolesław Stelmach chce by je zamalować i posadzić bluszcz 34 33

Zamalowania graffiti na murach wzdłuż al. Solidarności koło skansenu i ogrodu botanicznego domaga się Rada Kultury Przestrzeni. Zamiast malowideł z zeszłorocznej imprezy Meeting of Styles wolałaby tu zieloną ścianę z bluszczu. Ratusz zapowiada jednak, że w sierpniu… powstanie tu nowe graffiti

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach 2 0

Granica Terespol wygrała rywalizację w grupie I bialskiej klasy A i wywalczyła awans do bialskiej klasy okręgowej

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN 2 7

Dzieci w przedszkolach będą miały zajęcia z doradztwa zawodowego – wynika z projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przyszły zawód dzieci mają wybierać przez zabawę

Pracownicy Aldika grożą strajkiem. Rozmowy ostatniej szansy

Pracownicy Aldika grożą strajkiem. Rozmowy ostatniej szansy 10 5

30 lipca przedstawiciele komisji zakładowej NSZZ Solidarność spotkają się z przedstawicielami sieci Aldik. Będą rozmawiać o podwyżkach. Jeśli nie usłyszą konkretów, nie wykluczają rozpoczęcia strajku.

Sprzedaż mieszkań zaczyna zwalniać

Sprzedaż mieszkań zaczyna zwalniać 0 2

W drugim kwartale tego roku Polacy kupili mniej nowych mieszkań niż rok wcześniej. W statystykach GUS widać pierwsze symptomy spadku aktywności deweloperów – oceniają eksperci. Liczba nowych pozwoleń na budowę rośnie, ale wolniej niż kiedyś.

Koncert w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku
22 lipca 2018, 17:00

Koncert w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku 1 0

Co Gdzie Kiedy. Trwa Festiwal Fresków w Lublinie. W najbliższą niedzielę, 22 lipca o godz. 17 w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku odbędzie się koncert Szymona Krzemiania i Grzegorza Siedlaczka.

Jej mąż miotał się z bólu, ale nie chcieli go przyjąć do szpitala. Zmarł kilka dni później

Jej mąż miotał się z bólu, ale nie chcieli go przyjąć do szpitala. Zmarł kilka dni później 121 16

Ostry ból głowy, 40-stopniowa gorączka, wymioty. – Stan męża się pogarszał, dosłownie miotał się z bólu, a ja byłam bezsilna – opowiada Katarzyna Gnaś. Mimo to, 26-latek nie został przyjęty do szpitala w Poniatowej. Kilka dni później zmarł

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku 0 0

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski 7 2

W rewanżowym meczu I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zespół z Warszawy pokonał na swoim stadionie niżej notowanego rywala z Irlandii i awansował do dalszej fazy rozgrywek

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka 4 1

Kolejna stłuczka na rondzie Wyszyńskiego w Zamościu. Od 6 czerwca obowiązuje tu ruch okrężny a kierowcy nadal mają problemy

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł 9 5

Ponad 900 tys. zł udało się odzyskać miastu od zadłużonych najemców mieszkań komunalnych, którzy zgłosili się do programu dającego im szansę na umorzenie do 70 proc. zaległości. Z takiej możliwości skorzystała prawie co siódma z uprawnionych osób. Jak dużych długów mogą się pozbyć?

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.