Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Zamość

5 listopada 2009 r.
13:14
Edytuj ten wpis

Policjanci z Turobina pomogli oszukanym warszawiakom odzyskać pieniądze

0 16 A A

Kupili używany samochód, ale do domu nie dojechali, bo rozkraczył im się po drodze. Dzięki zdecydowanej postawie policji, parze warszawiaków udało się odzyskać pieniądze.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Jeździli po stolicy wysłużonym samochodem, dlatego postanowili zamienić go na nowszy model. Znaleźli ofertę mieszkańca Turbina w powiecie biłgorajskim, który chciał pilnie sprzedać siedmioletniego renaulta lagunę.

Paweł Gwizd wraz z sympatią pojechał na miejsce. – Właściciel przekonywał, że auto jest w idealnym stanie, że z żalem je oddaje, ale potrzebuje pieniędzy na ocieplenie domu – wspomina.

Zapłacili 18,5 tys. zł, podpisali umowę i ruszyli w drogę. Po przejechaniu 60 km samochód odmówił posłuszeństwa. – Dzwoniliśmy do poprzedniego właściciela, ale on się zapierał, że nigdy wcześniej nie miał z autem problemów – opowiada warszawianin.

Po godzinie samochód w końcu odpalił, a nowi właściciele pojechali nim prosto do autoryzowanego serwisu. – Okazało, że kupiliśmy wrak samochodu – informuje pan Paweł.

Pracownicy lubelskiego serwisu od razu poznali lagunę, bo dwa tygodnie wcześniej przeprowadzali w niej przegląd. Gdy 30-letni właściciel usłyszał wówczas, że naprawa elektroniki ma go kosztować 10 tys. zł oznajmił, że nie będzie reperował auta, tylko je sprzeda.

Warszawiacy natychmiast zadzwonili na policję.

– Nikt nas nie spławił, nie drwił z naszej głupoty, tylko zostaliśmy poproszeni o stawienie się na posterunku w Turobinie – opowiada Gwizd.

Tamtejsi funkcjonariusze wiedzieli już o całym zajściu. St. sierż. Grzegorz Kwiecień udał się zaraz do poprzedniego właściciela laguny, a jego kolega, sierż. Dariusz Snopek, podnosił zdołowaną parę na duchu.

Po 20 minutach Kwiecień wrócił na posterunek z 30-latkiem, który miał przy sobie 18,5 tys. złotych. W obecności funkcjonariuszy umowy kupna-sprzedaży zostały zniszczone, a para ze stolicy odzyskała swoje pieniądze.

Z postawy mundurowych z Turobina zadowoleni są ich przełożeni.

– W ten sposób buduje się zaufanie do policji – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy KWP w Lublinie, który otrzymał od warszawiaków list z podziękowaniami.

Właściciel laguny może spać spokojnie. Poszkodowani nie chcą, by ponosił konsekwencje. Ale ze zbyciem wadliwego samochodu na pewno będzie miał teraz kłopot.

Katarzyna Mazur, miejski rzecznik konsumentów w Zamościu

Kupując używany samochód, skorzystajmy z pomocy specjalisty, który sprawdzi jego stan techniczny. Gdy nie będzie miał większych zastrzeżeń, możemy spokojnie podpisać umowę. Właściciel renaulta laguny celowo chciał oszukać kupujących. Wiedział o usterce samochodu, co mogliby przed sądem potwierdzić pracownicy serwisu.

Komentarze 16

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
poco / 6 listopada 2009 o 21:14
0
Gdyby turobianin /mieszkaniec Turobina/ kupił tak auto w Warszawie to w życiu by swoich pieniędzy nie zobaczył.My ,ze wschodu,jesteśmy jeszcze ludżmi ...
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 13:00
0
~francuz~ napisał:
mialem przez miesiac passata rocznego czyli powyzej 50 tys i powiem szczerze ze Ci co podniecaja sie tym autem to niech sie przejada peugeotem 407 np za 40 tys

a bede wciskal i nie kit bo skoro auto sie nie psuje tylko zuzywaja sie w nim czesci tj klocki koncowki drazka to nie znaczy ze sie psuje... skoro nie zawiodl mnei nigdy nie zepsul sie to po co mialbym pisac ze sie psuje itd ???????


Osobiście nie przepadam za vw ale...

To znaczy że w kazdym aucie prędzej czy poźniej trzeba wymieniać pewne elementy zuzywające się podczas eksploatacji a czy to będzie auto niemieckie czy francuskie to nie ma znaczenia.
Ja mam niemieckie auto i nie narzekam, ale też nie twierdzę też, ze się nigdy nie popsuje. Wypisywanie głupot typu "francuskie są idealne i nigdy się nie psują" jest moim skromnym zdaniem próbą leczenia kompleksów, bo znaczna większość mając do wyboru auto z Francji nawet nowe za sto tysięcy wybierze auto niemieckie znacznie droższe lub japońskie. Tu chodzi o prestiż którego samochody francuskie niestety nie posiadają i daleko im do aut japońskich czy niemieckich.
Wniosek z tego taki, ze kupując uzywany samochód obojętnie jakiej marki musimy się nastawić na mniejsze lub większe wydatki, nawet nowe samochody nie są pozbawione wad, więc zanim coś kupimy warto, tak jak napisano, zasięgnąc porady eksperta (a nie fanatyka).


Osobiście nie przepadam za vw ale...

To znaczy że w kazdym aucie prędzej czy poźniej trzeba wymieniać pewne elementy zuzywające się podczas eksploatacji a czy to będzie auto niemieckie czy francuskie to nie ma znaczenia.
Ja mam niemieckie auto i nie narzekam, ale też nie twierdzę też, ze się nigdy nie popsuje. Wypisywanie głupot typu "francuskie są idealne i nigdy się nie psują" jest moim skromnym zdaniem próbą leczenia kompleksów, bo znaczna większość mając do wyboru auto z Francji n... rozwiń
Avatar
~francuz~ / 6 listopada 2009 o 12:48
0
Gość napisał:
Zadam ci jedno pytanie, czy kiedykolwiek miałeś niemieckie auto ale nie szmelc za parę tysięcy tylko powiedzmy za powyżej 40 -50? I nie pisz mi tu o jakichś szwagrach tylko o sobie.

Najbardziej krzyczą ci co nigdy nie posiadali takiego samochodu ale chcą uchodzić za znawców.

Poza tym jeszcze raz ci mowię zebyś ludziom nie wciskał kitu o niezawodności uzywanych aut bo to nie jest prawda i każdy samochód się psuje.



mialem przez miesiac passata rocznego czyli powyzej 50 tys i powiem szczerze ze Ci co podniecaja sie tym autem to niech sie przejada peugeotem 407 np za 40 tys

a bede wciskal i nie kit bo skoro auto sie nie psuje tylko zuzywaja sie w nim czesci tj klocki koncowki drazka to nie znaczy ze sie psuje... skoro nie zawiodl mnei nigdy nie zepsul sie to po co mialbym pisac ze sie psuje itd ???????



mialem przez miesiac passata rocznego czyli powyzej 50 tys i powiem szczerze ze Ci co podniecaja sie tym autem to niech sie przejada peugeotem 407 np za 40 tys

a bede wciskal i nie kit bo skoro auto sie nie psuje tylko zuzywaja sie w nim czesci tj klocki koncowki drazka to nie znaczy ze sie psuje... skoro nie zawiodl mnei nigdy nie zepsul sie to po co mialbym pisac ze sie psuje itd ??????? rozwiń
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 12:33
0
znak diamentu ;) napisał:
chyba jezdze to wiem czy sie psuje czy nie to Wy wciskacie kit ze te szmelce niemieckie sa najlepsze naj naj pod kazdym wzgledem bo co?? bo handlarzyna ktory rznie cwaniaczka na gieldzie tak powiedzial? zebyscie wiedzieli jaka przeszlosc te niemieckie dasy wasze maja...
po prostu niechce innego auta niz renault bo jest dobre przekonalem sie od 20 lat bo jezdze tylko renault a szewagier VW i audi... ale juz i on zwatpil i po nowym roku bierze nowa lagune



Zadam ci jedno pytanie, czy kiedykolwiek miałeś niemieckie auto ale nie szmelc za parę tysięcy tylko powiedzmy za powyżej 40 -50? I nie pisz mi tu o jakichś szwagrach tylko o sobie.

Najbardziej krzyczą ci co nigdy nie posiadali takiego samochodu ale chcą uchodzić za znawców.

Poza tym jeszcze raz ci mowię zebyś ludziom nie wciskał kitu o niezawodności uzywanych aut bo to nie jest prawda i każdy samochód się psuje.



Zadam ci jedno pytanie, czy kiedykolwiek miałeś niemieckie auto ale nie szmelc za parę tysięcy tylko powiedzmy za powyżej 40 -50? I nie pisz mi tu o jakichś szwagrach tylko o sobie.

Najbardziej krzyczą ci co nigdy nie posiadali takiego samochodu ale chcą uchodzić za znawców.

Poza tym jeszcze raz ci mowię zebyś ludziom nie wciskał kitu o niezawodności uzywanych aut bo to nie jest prawda i każdy samochód się psuje. rozwiń
Avatar
znak diamentu ;) / 6 listopada 2009 o 12:20
0
Gość napisał:
Proszę cię, rozumiem, ze lubisz swoje auto i ze tylko na takie cię stać ale nie wciskaj ludziom kitu, ze się nie psuje. Kazdy samochód kiedyś się popsuje, są elementy które się zuzywają, ulegają uszkodzeniu i trzeba je wymieniać. Nawet auta na które stać jedynie milionerów potrafią się popsuć więc po co ta głupia gadka. Każdy ma taki samochód na jaki go stać a czy to będzie francuskie, włoskie , japońskie, amerykańskie czy niemieckie auto to już zalezy tylko od kupującego.



chyba jezdze to wiem czy sie psuje czy nie to Wy wciskacie kit ze te szmelce niemieckie sa najlepsze naj naj pod kazdym wzgledem bo co?? bo handlarzyna ktory rznie cwaniaczka na gieldzie tak powiedzial? zebyscie wiedzieli jaka przeszlosc te niemieckie dasy wasze maja...
po prostu niechce innego auta niz renault bo jest dobre przekonalem sie od 20 lat bo jezdze tylko renault a szewagier VW i audi... ale juz i on zwatpil i po nowym roku bierze nowa lagune



chyba jezdze to wiem czy sie psuje czy nie to Wy wciskacie kit ze te szmelce niemieckie sa najlepsze naj naj pod kazdym wzgledem bo co?? bo handlarzyna ktory rznie cwaniaczka na gieldzie tak powiedzial? zebyscie wiedzieli jaka przeszlosc te niemieckie dasy wasze maja...
po prostu niechce innego auta niz renault bo jest dobre przekonalem sie od 20 lat bo jezdze tylko renault a szewagier VW i audi... ale juz i on zwatpil i po nowym roku bierze nowa lagune rozwiń
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 11:48
0
a wlasnie ze na F napisał:
szpachelvageny szmelcvageny itp itd... ja mam lagune juz 6 rok i wymieniam to co sie zuzywa klocki plyny i nie narzekam.... o wygladzie nie mowie bo o guscie tylko idioci rozmawiaja... gdy kupowalem lagune moglem kupic 5 lat starszego passata bez klimy z 2 poduszkami wspomaganiem elekt szyb i lusterek a lale mam w wersji initiale paris ze wszystkim i 5 lat mlodsza... nigdzy zadnego das szmelca vagena sraudi czy innego niemieckiego tłuczka



Proszę cię, rozumiem, ze lubisz swoje auto i ze tylko na takie cię stać ale nie wciskaj ludziom kitu, ze się nie psuje. Kazdy samochód kiedyś się popsuje, są elementy które się zuzywają, ulegają uszkodzeniu i trzeba je wymieniać. Nawet auta na które stać jedynie milionerów potrafią się popsuć więc po co ta głupia gadka. Każdy ma taki samochód na jaki go stać a czy to będzie francuskie, włoskie , japońskie, amerykańskie czy niemieckie auto to już zalezy tylko od kupującego.
skaj ludziom kitu, ze się nie psuje. Kazdy samochód kiedyś się popsuje, są elementy które się zuzywają, ulegają uszkodzeniu i trzeba je wymieniać. Nawet auta na które stać jedynie milionerów potrafią się popsuć więc po co ta głupia gadka. Każdy ma taki samochód na jaki go stać a czy to będzie francuskie, włoskie , japońskie, amerykańskie czy niemieckie auto to już zalezy tylko od kupującego. rozwiń
Avatar
a wlasnie ze na F / 6 listopada 2009 o 11:41
0
Gość napisał:
Raczej pełnoletniego, a za stodołą w pokrzywach trzyma starą jettę, może jeszcze przez długie zimowe wieczory coś z niej wyklepie. Zawsze lepsze niż samochód na "f"...



szpachelvageny szmelcvageny itp itd... ja mam lagune juz 6 rok i wymieniam to co sie zuzywa klocki plyny i nie narzekam.... o wygladzie nie mowie bo o guscie tylko idioci rozmawiaja... gdy kupowalem lagune moglem kupic 5 lat starszego passata bez klimy z 2 poduszkami wspomaganiem elekt szyb i lusterek a lale mam w wersji initiale paris ze wszystkim i 5 lat mlodsza... nigdzy zadnego das szmelca vagena sraudi czy innego niemieckiego tłuczka



szpachelvageny szmelcvageny itp itd... ja mam lagune juz 6 rok i wymieniam to co sie zuzywa klocki plyny i nie narzekam.... o wygladzie nie mowie bo o guscie tylko idioci rozmawiaja... gdy kupowalem lagune moglem kupic 5 lat starszego passata bez klimy z 2 poduszkami wspomaganiem elekt szyb i lusterek a lale mam w wersji initiale paris ze wszystkim i 5 lat mlodsza... nigdzy zadnego das szmelca vagena sraudi czy innego niemieckiego tłuczka rozwiń
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 11:36
0
Gość napisał:
[size=4]Napisał właściciel nastoletniego golfa sprowadzonego po skasowaniu z Niemiec.[/size]

Raczej pełnoletniego, a za stodołą w pokrzywach trzyma starą jettę, może jeszcze przez długie zimowe wieczory coś z niej wyklepie. Zawsze lepsze niż samochód na "f"...
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 11:16
0
Kupując używany samochód, skorzystajmy z pomocy specjalisty, który sprawdzi jego stan techniczny. Gdy nie będzie miał większych zastrzeżeń, możemy spokojnie podpisać umowę. Właściciel renaulta laguny celowo chciał oszukać kupujących. Wiedział o usterce samochodu, co mogliby przed sądem potwierdzić pracownicy serwisu.



Nic dodać nic ująć a jak ktoś jest taki głupi, ze kupuje w ciemno to musi się liczyć z tym, że moze zostać oszukany.
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 10:57
0
Gość napisał:
nigdy nie kupujcie uzywanych samochodow na F (Fiat, Ford, Francuskie) one rozpadaja sie a tak poza tym sprzedajacy celowo chcial sprzedac zepsute auto:) tak to jest niestety trzeba sie znac na tym albo wzywac speca od tego, warszawiacy sa naiwni hehe. pozdro

[size=4]Napisał właściciel nastoletniego golfa sprowadzonego po skasowaniu z Niemiec.[/size]
Avatar
poco / 6 listopada 2009 o 21:14
0
Gdyby turobianin /mieszkaniec Turobina/ kupił tak auto w Warszawie to w życiu by swoich pieniędzy nie zobaczył.My ,ze wschodu,jesteśmy jeszcze ludżmi ...
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 13:00
0
~francuz~ napisał:
mialem przez miesiac passata rocznego czyli powyzej 50 tys i powiem szczerze ze Ci co podniecaja sie tym autem to niech sie przejada peugeotem 407 np za 40 tys

a bede wciskal i nie kit bo skoro auto sie nie psuje tylko zuzywaja sie w nim czesci tj klocki koncowki drazka to nie znaczy ze sie psuje... skoro nie zawiodl mnei nigdy nie zepsul sie to po co mialbym pisac ze sie psuje itd ???????


Osobiście nie przepadam za vw ale...

To znaczy że w kazdym aucie prędzej czy poźniej trzeba wymieniać pewne elementy zuzywające się podczas eksploatacji a czy to będzie auto niemieckie czy francuskie to nie ma znaczenia.
Ja mam niemieckie auto i nie narzekam, ale też nie twierdzę też, ze się nigdy nie popsuje. Wypisywanie głupot typu "francuskie są idealne i nigdy się nie psują" jest moim skromnym zdaniem próbą leczenia kompleksów, bo znaczna większość mając do wyboru auto z Francji nawet nowe za sto tysięcy wybierze auto niemieckie znacznie droższe lub japońskie. Tu chodzi o prestiż którego samochody francuskie niestety nie posiadają i daleko im do aut japońskich czy niemieckich.
Wniosek z tego taki, ze kupując uzywany samochód obojętnie jakiej marki musimy się nastawić na mniejsze lub większe wydatki, nawet nowe samochody nie są pozbawione wad, więc zanim coś kupimy warto, tak jak napisano, zasięgnąc porady eksperta (a nie fanatyka).


Osobiście nie przepadam za vw ale...

To znaczy że w kazdym aucie prędzej czy poźniej trzeba wymieniać pewne elementy zuzywające się podczas eksploatacji a czy to będzie auto niemieckie czy francuskie to nie ma znaczenia.
Ja mam niemieckie auto i nie narzekam, ale też nie twierdzę też, ze się nigdy nie popsuje. Wypisywanie głupot typu "francuskie są idealne i nigdy się nie psują" jest moim skromnym zdaniem próbą leczenia kompleksów, bo znaczna większość mając do wyboru auto z Francji n... rozwiń
Avatar
~francuz~ / 6 listopada 2009 o 12:48
0
Gość napisał:
Zadam ci jedno pytanie, czy kiedykolwiek miałeś niemieckie auto ale nie szmelc za parę tysięcy tylko powiedzmy za powyżej 40 -50? I nie pisz mi tu o jakichś szwagrach tylko o sobie.

Najbardziej krzyczą ci co nigdy nie posiadali takiego samochodu ale chcą uchodzić za znawców.

Poza tym jeszcze raz ci mowię zebyś ludziom nie wciskał kitu o niezawodności uzywanych aut bo to nie jest prawda i każdy samochód się psuje.



mialem przez miesiac passata rocznego czyli powyzej 50 tys i powiem szczerze ze Ci co podniecaja sie tym autem to niech sie przejada peugeotem 407 np za 40 tys

a bede wciskal i nie kit bo skoro auto sie nie psuje tylko zuzywaja sie w nim czesci tj klocki koncowki drazka to nie znaczy ze sie psuje... skoro nie zawiodl mnei nigdy nie zepsul sie to po co mialbym pisac ze sie psuje itd ???????



mialem przez miesiac passata rocznego czyli powyzej 50 tys i powiem szczerze ze Ci co podniecaja sie tym autem to niech sie przejada peugeotem 407 np za 40 tys

a bede wciskal i nie kit bo skoro auto sie nie psuje tylko zuzywaja sie w nim czesci tj klocki koncowki drazka to nie znaczy ze sie psuje... skoro nie zawiodl mnei nigdy nie zepsul sie to po co mialbym pisac ze sie psuje itd ??????? rozwiń
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 12:33
0
znak diamentu ;) napisał:
chyba jezdze to wiem czy sie psuje czy nie to Wy wciskacie kit ze te szmelce niemieckie sa najlepsze naj naj pod kazdym wzgledem bo co?? bo handlarzyna ktory rznie cwaniaczka na gieldzie tak powiedzial? zebyscie wiedzieli jaka przeszlosc te niemieckie dasy wasze maja...
po prostu niechce innego auta niz renault bo jest dobre przekonalem sie od 20 lat bo jezdze tylko renault a szewagier VW i audi... ale juz i on zwatpil i po nowym roku bierze nowa lagune



Zadam ci jedno pytanie, czy kiedykolwiek miałeś niemieckie auto ale nie szmelc za parę tysięcy tylko powiedzmy za powyżej 40 -50? I nie pisz mi tu o jakichś szwagrach tylko o sobie.

Najbardziej krzyczą ci co nigdy nie posiadali takiego samochodu ale chcą uchodzić za znawców.

Poza tym jeszcze raz ci mowię zebyś ludziom nie wciskał kitu o niezawodności uzywanych aut bo to nie jest prawda i każdy samochód się psuje.



Zadam ci jedno pytanie, czy kiedykolwiek miałeś niemieckie auto ale nie szmelc za parę tysięcy tylko powiedzmy za powyżej 40 -50? I nie pisz mi tu o jakichś szwagrach tylko o sobie.

Najbardziej krzyczą ci co nigdy nie posiadali takiego samochodu ale chcą uchodzić za znawców.

Poza tym jeszcze raz ci mowię zebyś ludziom nie wciskał kitu o niezawodności uzywanych aut bo to nie jest prawda i każdy samochód się psuje. rozwiń
Avatar
znak diamentu ;) / 6 listopada 2009 o 12:20
0
Gość napisał:
Proszę cię, rozumiem, ze lubisz swoje auto i ze tylko na takie cię stać ale nie wciskaj ludziom kitu, ze się nie psuje. Kazdy samochód kiedyś się popsuje, są elementy które się zuzywają, ulegają uszkodzeniu i trzeba je wymieniać. Nawet auta na które stać jedynie milionerów potrafią się popsuć więc po co ta głupia gadka. Każdy ma taki samochód na jaki go stać a czy to będzie francuskie, włoskie , japońskie, amerykańskie czy niemieckie auto to już zalezy tylko od kupującego.



chyba jezdze to wiem czy sie psuje czy nie to Wy wciskacie kit ze te szmelce niemieckie sa najlepsze naj naj pod kazdym wzgledem bo co?? bo handlarzyna ktory rznie cwaniaczka na gieldzie tak powiedzial? zebyscie wiedzieli jaka przeszlosc te niemieckie dasy wasze maja...
po prostu niechce innego auta niz renault bo jest dobre przekonalem sie od 20 lat bo jezdze tylko renault a szewagier VW i audi... ale juz i on zwatpil i po nowym roku bierze nowa lagune



chyba jezdze to wiem czy sie psuje czy nie to Wy wciskacie kit ze te szmelce niemieckie sa najlepsze naj naj pod kazdym wzgledem bo co?? bo handlarzyna ktory rznie cwaniaczka na gieldzie tak powiedzial? zebyscie wiedzieli jaka przeszlosc te niemieckie dasy wasze maja...
po prostu niechce innego auta niz renault bo jest dobre przekonalem sie od 20 lat bo jezdze tylko renault a szewagier VW i audi... ale juz i on zwatpil i po nowym roku bierze nowa lagune rozwiń
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 11:48
0
a wlasnie ze na F napisał:
szpachelvageny szmelcvageny itp itd... ja mam lagune juz 6 rok i wymieniam to co sie zuzywa klocki plyny i nie narzekam.... o wygladzie nie mowie bo o guscie tylko idioci rozmawiaja... gdy kupowalem lagune moglem kupic 5 lat starszego passata bez klimy z 2 poduszkami wspomaganiem elekt szyb i lusterek a lale mam w wersji initiale paris ze wszystkim i 5 lat mlodsza... nigdzy zadnego das szmelca vagena sraudi czy innego niemieckiego tłuczka



Proszę cię, rozumiem, ze lubisz swoje auto i ze tylko na takie cię stać ale nie wciskaj ludziom kitu, ze się nie psuje. Kazdy samochód kiedyś się popsuje, są elementy które się zuzywają, ulegają uszkodzeniu i trzeba je wymieniać. Nawet auta na które stać jedynie milionerów potrafią się popsuć więc po co ta głupia gadka. Każdy ma taki samochód na jaki go stać a czy to będzie francuskie, włoskie , japońskie, amerykańskie czy niemieckie auto to już zalezy tylko od kupującego.
skaj ludziom kitu, ze się nie psuje. Kazdy samochód kiedyś się popsuje, są elementy które się zuzywają, ulegają uszkodzeniu i trzeba je wymieniać. Nawet auta na które stać jedynie milionerów potrafią się popsuć więc po co ta głupia gadka. Każdy ma taki samochód na jaki go stać a czy to będzie francuskie, włoskie , japońskie, amerykańskie czy niemieckie auto to już zalezy tylko od kupującego. rozwiń
Avatar
a wlasnie ze na F / 6 listopada 2009 o 11:41
0
Gość napisał:
Raczej pełnoletniego, a za stodołą w pokrzywach trzyma starą jettę, może jeszcze przez długie zimowe wieczory coś z niej wyklepie. Zawsze lepsze niż samochód na "f"...



szpachelvageny szmelcvageny itp itd... ja mam lagune juz 6 rok i wymieniam to co sie zuzywa klocki plyny i nie narzekam.... o wygladzie nie mowie bo o guscie tylko idioci rozmawiaja... gdy kupowalem lagune moglem kupic 5 lat starszego passata bez klimy z 2 poduszkami wspomaganiem elekt szyb i lusterek a lale mam w wersji initiale paris ze wszystkim i 5 lat mlodsza... nigdzy zadnego das szmelca vagena sraudi czy innego niemieckiego tłuczka



szpachelvageny szmelcvageny itp itd... ja mam lagune juz 6 rok i wymieniam to co sie zuzywa klocki plyny i nie narzekam.... o wygladzie nie mowie bo o guscie tylko idioci rozmawiaja... gdy kupowalem lagune moglem kupic 5 lat starszego passata bez klimy z 2 poduszkami wspomaganiem elekt szyb i lusterek a lale mam w wersji initiale paris ze wszystkim i 5 lat mlodsza... nigdzy zadnego das szmelca vagena sraudi czy innego niemieckiego tłuczka rozwiń
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 11:36
0
Gość napisał:
[size=4]Napisał właściciel nastoletniego golfa sprowadzonego po skasowaniu z Niemiec.[/size]

Raczej pełnoletniego, a za stodołą w pokrzywach trzyma starą jettę, może jeszcze przez długie zimowe wieczory coś z niej wyklepie. Zawsze lepsze niż samochód na "f"...
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 11:16
0
Kupując używany samochód, skorzystajmy z pomocy specjalisty, który sprawdzi jego stan techniczny. Gdy nie będzie miał większych zastrzeżeń, możemy spokojnie podpisać umowę. Właściciel renaulta laguny celowo chciał oszukać kupujących. Wiedział o usterce samochodu, co mogliby przed sądem potwierdzić pracownicy serwisu.



Nic dodać nic ująć a jak ktoś jest taki głupi, ze kupuje w ciemno to musi się liczyć z tym, że moze zostać oszukany.
Avatar
Gość / 6 listopada 2009 o 10:57
0
Gość napisał:
nigdy nie kupujcie uzywanych samochodow na F (Fiat, Ford, Francuskie) one rozpadaja sie a tak poza tym sprzedajacy celowo chcial sprzedac zepsute auto:) tak to jest niestety trzeba sie znac na tym albo wzywac speca od tego, warszawiacy sa naiwni hehe. pozdro

[size=4]Napisał właściciel nastoletniego golfa sprowadzonego po skasowaniu z Niemiec.[/size]
Zobacz wszystkie komentarze 16

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Nowa burmistrz Hrubieszowa: Mam swoją wizję miasta

Nowa burmistrz Hrubieszowa: Mam swoją wizję miasta 0 0

Rozmowa z Martą Majewską, nową burmistrz Hrubieszowa

Młodzieżowcy AZS UMCS Lublin zagrają w finale mistrzostw Polski

Młodzieżowcy AZS UMCS Lublin zagrają w finale mistrzostw Polski 0 0

Młodzi zawodnicy AZS UMCS Lublin wykonali pierwszy krok w drodze do medalu Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-20. Zielono-biali z kompletem zwycięstw przeszli przez eliminacje, które odbyły się w Warszawie

Konkursy! Wygraj książki, bilety i płyty w Dzienniku Wschodnim

Konkursy! Wygraj książki, bilety i płyty w Dzienniku Wschodnim 1 0

Konkurs! W piątkowym wydaniu Dziennika Wschodniego będziemy mieli do rozdania książki, bilety i płyty dla Czytelników.

Port Lotniczy Lublin. Nowy terminal coraz bliżej. Co się zmieni?

Port Lotniczy Lublin. Nowy terminal coraz bliżej. Co się zmieni? 6 3

W decydującą fazę wkraczają prace przy budowie nowego terminala Portu Lotniczego Lublin. Konstrukcja jest już gotowa, rozpoczyna się wyposażanie poszczególnych części obiektu.

Nowe udogodnienie dla kierowców parkujących na placu Zamkowym w Lublinie. Ale to nie jedyna zmiana

Nowe udogodnienie dla kierowców parkujących na placu Zamkowym w Lublinie. Ale to nie jedyna zmiana 7 8

Czujniki wbudowane w jezdnię będą liczyć samochody wjeżdżające i wyjeżdżające z pl. Zamkowego. Zebrane w ten sposób informacje o liczbie wolnych miejsc parkingowych będą wyświetlane kierowcom na ulicach prowadzących do placu. Inne niespodzianki czekają nas na kilku skrzyżowaniach.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 14 listopada 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 14 listopada 2018 r. 0 0

Czy powstanie koalicja w nowej Radzie Miasta Puławy?

Czy powstanie koalicja w nowej Radzie Miasta Puławy? 5 37

Największe szanse na utrzymanie stanowiska przewodniczącej rady miasta Puławy ma Bożena Krygier (PiS). Wśród jej zastępców prawdopodobnie znajdą się radni „Samorządowców” Janusza Grobla oraz „Niezależnych Wyborców” Pawła Maja.

Agro na obcasach. Wszystko dla pań

Agro na obcasach. Wszystko dla pań 0 0

To ukłon w stronę kobiet mieszkających i pracujących na terenach wiejskich. Panie zostały zaproszone na koncert trzech tenorów TRE Voci w Filharmonii Lubelskiej w ramach programu „Agro na obcasach”.

Promocja książki „Scena Lublin” w Teatrze Starym
15 listopada 2018, 19:30

Promocja książki „Scena Lublin” w Teatrze Starym 0 0

W czwartek o godz. 19.30 (po spektaklu „Żywi i umarli, czyli Bandyci w piekle”) w Teatrze Starym zacznie się promocja książki „Scena Lublin” i spotkanie z jej autorami: Jarosławem Cymermanem, Dominikiem Gacem, Grzegorzem Kondrasiukiem.

Przedsiębiorcy walczą o pieniądze za wykonane prace. Grozili blokadą Centralnej Magistrali Kolejowej

Przedsiębiorcy walczą o pieniądze za wykonane prace. Grozili blokadą Centralnej Magistrali Kolejowej 9 4

Nie dojdzie do blokady Centralnej Magistrali Kolejowej, zaplanowanej na środę przez podwykonawców firmy Astaldi, która nie zapłaciła im za prace wykonane przy przebudowie linii kolejowej nr 7 między Lublinem a Dęblinem.

Nowe miejsce w Lublinie. Dla miłośników meksykańskiego jedzenia
galeria

Nowe miejsce w Lublinie. Dla miłośników meksykańskiego jedzenia 62 8

Przy ul. Lubartowskiej 53 w Lublinie pojawił się „Kartel Mexican Food”, który serwuje dania ostre, średnio ostre i lekko ostre. Pierwsze burritos lokal w kontenerze sprzedał we wtorek.

Marta Baum w Pracowniach Kultury Maki
17 listopada 2018, 18:00

Marta Baum w Pracowniach Kultury Maki 1 0

Co Gdzie Kiedy. W sobotę, 17 listopada o godz. 18 w Pracowniach Kultury Maki odbędzie się koncert Marty Baum - Retroelectro. To połączenie muzyki przedwojennej z nowoczesnymi brzmieniami.

Urzędnicy marszałka dostali już premie przedświąteczne. "Znam pracowników, trzeba im podziękować za ich pracę"

Urzędnicy marszałka dostali już premie przedświąteczne. "Znam pracowników, trzeba im podziękować za ich pracę" 29 42

Pytania o zatrudnianie w urzędzie marszałkowskim i przyznawanie nagród tuż po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych padły podczas wtorkowej, ostatniej sesji sejmiku województwa upływającej kadencji.

Sensacja w Piotrkowie: Azoty Puławy pokonane

Sensacja w Piotrkowie: Azoty Puławy pokonane 2 4

W meczu rozegranym awansem Azoty Puławy przegrały z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski 31:32. Była to trzecia porażka puławian w sezonie. Do tej pory ulegli Górnikowi Zabrze i PGE Vive Kielce.

Lublin: Kobieta znalazła pieniądze w galerii handlowej przy al. Witosa

Lublin: Kobieta znalazła pieniądze w galerii handlowej przy al. Witosa 7 0

Policjanci z VI Komisariatu Policji w Lublinie poszukują właściciela pieniędzy.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.