Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Chełm

23 listopada 2018 r.
10:52

"Filip zasnął. I już się nie obudził". 4-miesięczny chłopiec nie żyje, matka oskarża szpital

Autor: Zdjęcie autora bar
0 73 A A

Moje dziecko nie żyje tylko dlatego, że pediatra uznał, że „nie nadaje się na oddział” – napisała na Facebooku matka 4-miesięcznego chłopczyka. Ten post do naszej redakcji przesłali bliscy pogrążonej w żałobie rodziny.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Z treści e-maila wynikało, że czteromiesięczny Filipek od poniedziałku, czyli 19 listopada, miał biegunkę. We wtorek dodatkowo pojawiły się wymioty. W tej sytuacji matka około godz. 18.35 dotarła z dzieckiem na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Chełmie.

Pediatra dyżurujący w ramach nocno-świątecznej pomocy zbadał je, osłuchał, po czym miał stwierdzić biegunkę i lekkie odwodnienie. Zapisał lekarstwa i polecił zabrać Filipka do domu. Jego zdaniem stan dziecka nie wymagał pozostawienia go w szpitalu.

„W domu dziecko piszczało, wymioty i stolec były na zmianę przez całą noc. Gdy próbował zasnąć piszczał jakby go coś bolało. Rano zarejestrowałam dziecko do naszego pediatry prosząc o wizytę domową. Dostałam odpowiedź, że jest dużo chorych, nie ma takiej opcji "proszę przyjechać po 17". Tak też zrobiłam. Dostałam skierowanie do szpitala, bo dziecko było odwodnione, blade. Oczy miał zapadnięte. Pojechałam do domu, pakować siebie i dziecko. Filip zasnął... I już się nie obudził... Utopił się podczas snu we własnych wymiotach” – opisała kobieta.

Ekipa pogotowia ratunkowego przewiozła dziecko na SOR. Trafiło tam już bez oznak życia, bez tętna, oddechu, z sinymi powłokami i szerokimi źrenicami. Podjęta po godz. 21.20 akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatu. Lekarze poddali się o godz. 21.50.

– To wielka tragedia, ale też w tej sprawie jest wiele niewiadomych – mówi Leszek Litwin, zastępca dyrektora chełmskiego szpitala ds. medycznych. – Dlatego zwróciliśmy się do prokuratury o zarządzenie sekcji zwłok.

- Sekcja została wykonana dzisiaj, ale na jej wyniki musimy jeszcze poczekać – powiedział nam w piątek Leszek Wieczerza, prokurator rejonowy w Chełmie. – Po stwierdzeniu śmierci dziecka szpital powiadomił policję, która natychmiast wszczęła czynności w tej sprawie pod naszym nadzorem.

Kluczowe dla wyjaśnienia przyczyn tragedii może być ustalenie, co działo się w ciągu czterech godzin od  uzyskania przez matkę skierowania dziecka do szpitala po przyjazd do jej domu pogotowia.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 73

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 23 listopada 2018 r. o 11:30
Wg tego co napisała u lekarza w przychodni była po 17.00, artykuł pisze ze reanimacja rozpoczęła się po 21. Skoro dostała skierowanie do szpitala to co 3h pozniej robiła w domu? Spakowac się do szpitala można w 15 min. Sprawa do wyjaśnienia ale widzę ze wyrok już wydany, winny znaleziony.
Avatar
x / 23 listopada 2018 r. o 11:08
Skoro w nocy pomimo leków stan sie pogarszał to na co matka czekała? Lekarz zalecił leki na podstawie stanu dziecka w chwili kiedy je badał , to ze stan dziecka mimo to sie pogorszył a matka nie zareagowała odpowiednio wcześnie to też wina lekarza?
Avatar
Pani bunia / 23 listopada 2018 r. o 12:47
Tu chyba zawinili wszyscy po trochu. Skoro satn dziecka się nie poprawia jadę dalej, próbuje w innym szpitalu. Dwa szpital powinien ale tak na prawdę nie wiemy jakie były odmowy przyjęcia. Trzy jeśli mam skierowanie do szpitala, wiem że moje dziecko jest w ciężkim stanie to nie jadę do domu się spakować i dziecka tylko jadę prosto z dzieckiem do szpitala po raz drugi. A rzeczy zawsze ktoś moze dowieźć lub kogoś o to poprosic. Albo już gdy dziecko będzie bezpieczne. Pojechać samemu. Dużo tu rzeczy do wyjaśnienia.
Avatar
Zuza / 23 listopada 2018 r. o 11:33
Dziecko tak malutkie i w takim stanie powinno Odrazu zostać przyjęte na oddział.....
Avatar
Gość / 23 listopada 2018 r. o 14:09
Oczywiście bardzo łatwo jest komentować nie będąc w takiej sytuacji, nie bedac lekarzem itd ale wiem że w sytuacji kiedy dziecko nie mówi ale piszczy z bólu to jadę do szpitala natychmiast czy mam skierowanie czy nie a jeśli ktoś próbowały nie zbadać tam mojego dziecka to poruszylabym ziemię i niebo póki by tego nie zrobili.
Avatar
gość / 23 listopada 2018 r. o 11:07
Człowieku zastanów się co piszesz. Dziecko w takim stanie nie powinno zostac odeslane do domu. Doczytales w jakim stanie byl chlopiec?
Avatar
Gość / 23 listopada 2018 r. o 14:17
wyjątkowo niezaradna kobieta, nie wyobrażam sobie takiej bierności, jeżeli chodziłoby o życie mojego dziecka...
Avatar
Andrzej / 23 listopada 2018 r. o 11:13
W takim przypadku takie małe dziecko w szpitalu należy zostawić
Avatar
Jadzia / 23 listopada 2018 r. o 12:21
Ludzie pomyślcie dlaczego matka nie reagowała na to że dziecko płacze, po podaniu leków stan suę nie poprawiał to dlaczego czekała dopiero do godziny 17 i pojechała do przychodni a nie jeszcze w nocy do szpitala, to że jej raz nie przyjeli to nie znaczy że drugi by jej nie przyjeli
Avatar
Gość / 23 listopada 2018 r. o 17:10
Moje pytanie jest czy wy potraficie czytać ze zrozumieniem? Kobieta się wypowiedziała „nie radził sobie z wymiotami” po czy zostawiła dziecko bez opieki leżące na plecach? Takiego dziecka się z oka nie spuszcza! Druga sprawa... odmówiono przyjęcia w szpitalu więc dałam sobie spokój? Ludzie! Gdyby mi pies zachorował i widziałabym ze z nim zle to jeżdżę do skutku!!!!!!!! A nie czekam na cud!!!!!! Oczywiście winę jest zwalić łatwo, a wy wiejscy filozofowie którzy jesteście biegli już macie winnego! Kierujecie się emocjami, bo zmarło dziecko i wszystkie mateczki się jednoczą bo matka... ale pomyślcie przez chwilę, tu jest wiele pytan do postawienia najpierw, a potem wydawajcie osąd. Nie bronię lekarza, nie było mnie tam może powinien przyjąć dziecko ale zdecydowanie wiem ze nie zostawiłabym tak tej sprawy i nie czekała aż łaskawie mnie przyjmą!
Moje pytanie jest czy wy potraficie czytać ze zrozumieniem? Kobieta się wypowiedziała „nie radził sobie z wymiotami” po czy zostawiła dziecko bez opieki leżące na plecach? Takiego dziecka się z oka nie spuszcza! Druga sprawa... odmówiono przyjęcia w szpitalu więc dałam sobie spokój? Ludzie! Gdyby mi pies zachorował i widziałabym ze z nim zle to jeżdżę do skutku!!!!!!!! A nie czekam na cud!!!!!! Oczywiście winę jest zwalić łatwo, a wy wiejscy filozofowie którzy jesteście biegli już macie winnego! Kierujecie się emocjami, bo zmarło dziecko i w... rozwiń
Avatar
Madi / 10 grudnia 2018 r. o 01:53
Nie rozumiem tutaj postępowania matki... Jechała się pakować... po jaką cholerę... dziecko konalo, miało skierowanie a ona musiała się pakować? Szpital to nie rewia mody (Ci co widzieli zdjęcia matki dziecka na fb, wiedzą o czym piszę) ... Boże święty, dlaczego takie kobiety zostają matkami....
Avatar
babcia / 1 grudnia 2018 r. o 22:31
Irytują mnie takie współczujące mamusie. Wyrywa się taka jak z konopiii, nie w temacie , ale wskazuje winnych. Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł, i przejrzeć posty. Nie zauważyła Pani, że matka podała tendencyjne informacje, takie, które są dla niej wygodne? Przede wszystkim jak była pierwszy raz z dzieckiem u lekarza, Filipek nie wymioTował. Wymioty pojawiły się dopiero w nocy. Dlaczego matka nie zadzwoniła na pogotowie tak jak Pani o 5 rano tylko poszła do rodzinnego o 17 tej i ze skierowaniem do szpitala wróciła do domu, a po 4 godzinach, gdy dziecko już nie żyło zadzwoniła po pomoc na pogotowie? Na ile wyszła z domu i zostawiła dziecko bez opieki? Czy można jeszcze usprawiedliwiać matkę??????????
Irytują mnie takie współczujące mamusie. Wyrywa się taka jak z konopiii, nie w temacie , ale wskazuje winnych. Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł, i przejrzeć posty. Nie zauważyła Pani, że matka podała tendencyjne informacje, takie, które są dla niej wygodne? Przede wszystkim jak była pierwszy raz z dzieckiem u lekarza, Filipek nie wymioTował. Wymioty pojawiły się dopiero w nocy. Dlaczego matka nie zadzwoniła na pogotowie tak jak Pani o 5 rano tylko poszła do rodzinnego o 17 tej i ze skierowaniem do szpitala wróciła do domu, a po 4 godz... rozwiń
Avatar
Współczująca matka / 30 listopada 2018 r. o 20:37
Moje 1,5 roczne dziecko w Lublinie zostało od razu przyjęte z takimi objawamy. Całą noc dziecko wymiotowało o 5.00 zadzwoniłam na pogotowie od razu przyjechali. Powiedzieli , że małe dzieci łatwo się odwadniają. Był na obserwacji dostał kroplówkę i leki i chcielu go przekazać na oddział zakaźny.  Nie rozumiem dlaczego 4 mies. dziecko zostało odesłane!!!Tutaj nie trzeba być lekarzem, żeby wiedzieć jakie to groźne dla tak małej istotki. Moja babcia opowiadała mi, że jej mała siostrzyczka zmarła z powodu biegunki. Ale to było w wojnę. Brak lekarzy, lekarstw... Matka jest młoda, niedoświadczona... Ale ja nie odpuściłabym... Szukałabym innych lekarzy. Nawet prywatnie. Wina jest lekarza, a oni się tak wkurzają jak matki czytają o chorobach na internecie. Czasem niejedna taka matka ma większe doświadczenie w chorobach dzieci...
Moje 1,5 roczne dziecko w Lublinie zostało od razu przyjęte z takimi objawamy. Całą noc dziecko wymiotowało o 5.00 zadzwoniłam na pogotowie od razu przyjechali. Powiedzieli , że małe dzieci łatwo się odwadniają. Był na obserwacji dostał kroplówkę i leki i chcielu go przekazać na oddział zakaźny.  Nie rozumiem dlaczego 4 mies. dziecko zostało odesłane!!!Tutaj nie trzeba być lekarzem, żeby wiedzieć jakie to groźne dla tak małej istotki. Moja babcia opowiadała mi, że jej mała siostrzyczka zmarła z powodu biegunki. Ale to było w wojnę. Brak leka... rozwiń
Avatar
Mama / 28 listopada 2018 r. o 16:41
Skoro jest Pan lekarzem powinien Pan wiedzieć jak to jest na nocnych i świątecznych opiekach- dyżur ma ginekolog pulmonolog itd  przypisywanie dawkowania dla dzieci leków.... zawsze mam obawy przed wizytą z dziećmi u lekarzy bardziej dla dorosłych
Avatar
Mamusia / 27 listopada 2018 r. o 09:50
W jakim stanie był chłopiec? Zgodnie z tym co napisała sama matka miał biegunkę i wymiotował czyli zwykły rotawirus. Przyjmowanie dziecka które da się leczyć w domu, a zgodnie z opinią lekarza dało się, na Oddział zakaźny (przy rota tylko taki) gdzie narażone jest na zakażenie o wiele gorszymi chorobami nie jest dobrym pomysłem. Skoro matka widziała że dzieje się gorzej to na co czekała? A o 17, czemu nie pojechała wprost do szpitala? Czemu nie była spakowana? Przecież jechała po skierowanie to od rana miała cały dzień na spakowane torby? Dziecko prawdopodobnie usnęło jej w aucie w foteliku. Zmęczona po nocy nie spania matka prawdopodobnie dla kilku chwil spokoju w tym foteliku je zostawiła i dlatego udusiło się wymiocinami. Ale ja nie widzę winy lekarza w tym wszystkim. Od opieki nad dzieckiem jest matka! Najłatwiej zrzucić winę na kogoś, bo ciężar faktu że przez zaniedbanie i lenistwo zabiło się własne dziecko byłby nie do udźwignięcia...
W jakim stanie był chłopiec? Zgodnie z tym co napisała sama matka miał biegunkę i wymiotował czyli zwykły rotawirus. Przyjmowanie dziecka które da się leczyć w domu, a zgodnie z opinią lekarza dało się, na Oddział zakaźny (przy rota tylko taki) gdzie narażone jest na zakażenie o wiele gorszymi chorobami nie jest dobrym pomysłem. Skoro matka widziała że dzieje się gorzej to na co czekała? A o 17, czemu nie pojechała wprost do szpitala? Czemu nie była spakowana? Przecież jechała po skierowanie to od rana miała cały dzień na spakowane torby? Dz... rozwiń
Avatar
ja / 27 listopada 2018 r. o 08:48
matka ponoc na fb siedziała. sama jest winna pisała ze raz dziecko jej umarło innym razem że zyje jak tylko sie urodziło tak pisali ludzie pod jej postem .dziwne to
Avatar
Podróba / 26 listopada 2018 r. o 09:06
Lekarz lekarzem, mam nadzieje, ze twoja zona, albo matka twojego dziecka ma wiecej swiadomosci, ze jezeli dziecko wymiotowalo od poniedzialku, a jest sroda, to sie juz we wtorek wydeptuje kazda sciezke i wchodzi sie kazdym oknem. Nawet wybijajac szybe. A we srode sie jedzie ze skierowaniem prosto do szpitala, a nie do domu, zeby sie 3h pakowac. Matka niezaradna zyciowo, to tragedia.  Wspolczuje tej matce i tej rodzinie, ale chyba tam jest cos nie tak z wiedza ogolna
 Jak ty jesteś lekarzem, to ja baletnicą.
Avatar
Podróba / 26 listopada 2018 r. o 09:05
Jak ty jesteś lekarzem, to ja baletnicą.
Avatar
Mama laurci / 24 listopada 2018 r. o 22:43
Moja corka miala dwa tygodnie jak miala skret jelit. Odrazu po chlusnieciu mlekiem jechalam do szpitala bez rzeczy tylko z ksiazeczka zdrowia. Reszte zawsze ktos dowiezie. Wspolczuje straty ale rodzice,myslenie nie kosztuje!.
Avatar
Ev / 24 listopada 2018 r. o 21:40
Tragedia. Matką w środę o 15.30 i tuż po 17ej wystawiła meble na fb na sprzedaż. Geatuluj3 naprawdę jak można tak zrobić wiedząc że z dzieckiem tak się dzieje. Nie do pomyslenia
Zobacz wszystkie komentarze 73

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Gdzie jest Oliwia z Lublina? Przerażona rodzina prosi o pomoc

Gdzie jest Oliwia z Lublina? Przerażona rodzina prosi o pomoc

Oliwia Kondracka ma 16 lat. Ostatni raz była widziana w piątek w szkole.

LUK Lublin kontra Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Najwyższy poziom trudności

LUK Lublin kontra Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Najwyższy poziom trudności

W drugiej kolejce LUK Lublin zmierzy się na wyjeździe z najlepszą drużyną Europy i Polski, Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 21, transmisja w Polsacie Sport.

Cały tydzień tańca w Centrum Kultury. Miłość, fantazja i SPA

Cały tydzień tańca w Centrum Kultury. Miłość, fantazja i SPA

W Centrum Kultury okazja do praktykowania tańca w grupie, ale też oferta dla osób, które wolą się trzymać strony „widownia”

Podwyżki pogrążają schronisko dla bezdomnych. Potrzebna pomoc

Podwyżki pogrążają schronisko dla bezdomnych. Potrzebna pomoc

Oferujące pożywienie i dach nad głową dla bezdomnych mężczyzn schronisko przy ul. Rybackiej w Puławach potrzebuje wsparcia. Wyzwaniem są rosnące koszty utrzymania obiektu. O dary rzeczowe i finansowe dla placówki zabiegają wolontariuszki ze stowarzyszenia Polska 2050.

Druga porażka Padwy Zamość, AZS AWF Biała Podlaska liderem

Druga porażka Padwy Zamość, AZS AWF Biała Podlaska liderem

Porażka Padwy we Wrocławiu i trzecie zwycięstwo akademików z Białej Podlaskiej, które sprawiło, że zasiedli w fotelu lidera.

Matka musiała uciekać z domu i szukać pomocy u sąsiadów

Matka musiała uciekać z domu i szukać pomocy u sąsiadów

Wszystko przez agresywnego, pijanego syna. Gdy przyjechali policjanci mężczyzna chwycił nóż.

Cyrkulacje: Konkurs Etiud Nowocyrkowych
7 października 2022, 19:00
galeria

Cyrkulacje: Konkurs Etiud Nowocyrkowych

Główna część Wschodnioeuropejskiego Festiwalu Cyrku Współczesnego Cyrkulacje już za nami, ale wielbiciele tej sztuki będą mogli jeszcze obejrzeć występy artystów w najbliższy weekend. Przed nami druga odsłona festiwalu, czyli Konkurs Etiud Nowocyrkowych.

Lublin. To będzie trochę cmentarz, trochę park

Lublin. To będzie trochę cmentarz, trochę park

Miasto zamawia projekt nowego cmentarza komunalnego, który ma powstać koło ul. Zelwerowicza. Większość terenu ma zostać przeznaczona pod pochówki, planowana jest kaplica, spopielarnia i dom pogrzebowy, a w dolinie ma powstać park.

Azoty Puławy grają z RK Nexe Nasice o awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej

Azoty Puławy grają z RK Nexe Nasice o awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej

W meczu rewanżowym drugiej rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej Azoty Puławy zmierzą się na wyjeździe z RK Nexe Nasice. Pierwszy gwizdek spotkania w Chorwacji o godz. 20.45

Trzeba naprawić halę Globus

Trzeba naprawić halę Globus

Cztery miesiące mają trwać prace przy wzmocnieniu dachu hali Globus, który może nie wytrzymać maksymalnego obciążenia śniegiem. Właściciel hali właśnie ogłosił przetarg na wykonanie niezbędnych robót.

W którym miejscu powstanie kładka przez Wisłę?

W którym miejscu powstanie kładka przez Wisłę?

Jest pierwszy krok w stronę budowy mostu dla pieszych i rowerzystów, który miałby połączyć Kazimierz Dolny z Janowcem. Cztery firmy chcą przygotować dokumentację ze wskazaniem optymalnej lokalizacji dla tej inwestycji.

Jesienna edycja Fanfary. Fura z Orkiestrą rusza w drogę
8 października 2022, 16:00

Jesienna edycja Fanfary. Fura z Orkiestrą rusza w drogę

Fura z muzykantami znów odwiedzi miejscowości na Roztoczu w ramach jesiennej edycji festiwalu Fanfara. W dniach 8-9 października mieszkańcy okolic Sułowa, Radecznicy czy Frampola będą mogli odkrywać uroki muzyki tradycyjnej.

Znany pub już padł, cukiernia została tylko w jednym miejscu. Przegrywają z drożyzną
Pierwsza strona
galeria

Znany pub już padł, cukiernia została tylko w jednym miejscu. Przegrywają z drożyzną

Inflacja, która przekroczyła już 17 procent i coraz wyższe rachunki za media powodują, że kolejni restauratorzy i cukiernicy decydują się na zawieszenie prowadzonej działalności lub zamknięcie lokali. Podobnych decyzji do końca roku może być więcej.

 Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 4 października 2022 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 4 października 2022 r.

Yamahę grizzly ukradli mu cztery lata temu. Pan Marcin nie dał za wygraną i wytropił quada

Yamahę grizzly ukradli mu cztery lata temu. Pan Marcin nie dał za wygraną i wytropił quada

Marcin Mizak z Młynek nigdy nie pogodził się ze stratą swojego quada. Gdy przed czterema laty nieznani sprawcy wykradli maszynę z jego podwórka, rozpoczął własne śledztwo. Po latach wypatrzył ją w internecie i udał się do pasera. W akcji pomagali policjanci z dwóch województw.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty