Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Hrubieszów

11 lipca 2018 r.
14:48

Nieprzyjemna sytuacja na granicy polsko-ukraińskiej

9 35 A A

- Ukraińska kontrola celna i obie odprawy paszportowe zajmują nie więcej niż 5 min. Prawdziwa przygoda zaczyna się jednak dopiero przy polskiej kontroli celnej - pisze nasz Czytelnik. Publikujemy jego felieton. Jeśli Wy też chcecie napisać o swoich problemach na granicy, czekamy na Wasze maile: alarm24@dziennikwschodni.pl

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Jak Służba Celna interesu RP broni

Noc z 10 na 11 lipca 2018 r. Młoda polska rodzina wraca swoim leciwym małym samochodzikiem z Kijowa do Lublina przez przejście graniczne Dołhobyczów–Uhrynów. Kolejka na 20 samochodów, a zatem powinno pójść w miarę gładko. Po ok. 45 min. postoju przepuszczonych zostaje ok. 8 aut, a drugie tyle po kolejnej godzinie. Gdy wydaje się, że zbliża się upragniona odprawa, niespodziewanie czas oczekiwania wydłuża się z powodu przyjazdu autobusu, razem z którym za szlaban przejeżdża 1 (jedno!) auto osobowe. Po 3 godzinach nadjeżdżają 4 kolejne autokary, a pogranicznicy zapowiadają odprawianie jednego z nich (15 min. oczekiwania) razem z 3 kolejnymi osobówkami (3 godz. oczekiwania).

Gdy już udaje się przejechać pierwszą bramkę, dopiero ukraiński celnik informuje, że kanał dla obywateli UE jest wolny i można do niego podjechać okrężną drogą bez konieczności czekania we wspólnej kolejce. Mijana kilka minut wcześniej na wjeździe polska pograniczniczka nie uznała za stosowne podać tej informacji, choć wiedziała, że w aucie jedzie 7-letnie dziecko.

Następne etapy przekraczania granicy przebiegają bardzo sprawnie – ukraińska kontrola celna i obie odprawy paszportowe zajmują nie więcej niż 5 min. Prawdziwa przygoda zaczyna się jednak dopiero przy polskiej kontroli celnej.

Jest 4 rano. Zacnej postury celnik każe na siebie czekać kilka minut, po czym wszczyna standardową procedurę. Usłyszawszy, że do zadeklarowania są tylko 2 butelki wina i 4 piwa 400 ml, stosuje przebiegłą zagrywkę psychologiczną: „To co, otwieramy bagaże?”. Odpowiedź „Oczywiście, bardzo proszę” zaskakuje go lub nie, po czym z uśmiechem na ustach chowa się w swojej uroczej budce.

Być może właśnie ta odpowiedź, a może nerwowe kroki pana kierowcy w chłodzie poranka lub jego niepewne spojrzenia, albo też podejrzane dziecko na tylnym siedzeniu rozbudziły błyskotliwy umysł pana celnika, ponieważ po kilku minutach zjawiają się jego dwaj równie hardzi koledzy i zapraszają podejrzaną rodzinę na kontrolę szczegółową.

Już w pierwszych minutach postępowania panowie urzędnicy tracą nieco rezonu, ponieważ kierowca współpracuje znacznie lepiej, niż się spodziewali: wyciąga na ladę wszystkie najdrobniejsze bagaże, nie pozwalając organom państwa na najdrobniejsze niedopatrzenie. Mogliby przecież przeoczyć np. butelki z podejrzaną cieczą, która tylko przypomina wodę. Mimo usilnych starań ojciec dziecka nie zdołał zaprezentować zawartości schowka, choć przecież w pudełku z zapasowymi żarówkami mogłoby się zmieścić ze 30 papierosów. Choć wymagało to nie lada zdolności, a w ostateczności pomocy kierowcy, zaglądają jeszcze pod maskę, a matka dziecka zaczyna się poważnie obawiać, że przy wymianie sprzęgła, która zatrzymała ich na 24 godz. w Żytomierzu, ktoś przyczepił im do podwozia butelkę spirytusu albo – nie daj Boże – jakieś narkotyki. Zakłopotany niefrasobliwością panów urzędników mąż matki dziecka zupełnie zapomniał o odkręceniu koła zapasowego, o co i oni się nie upomnieli (skandal!), i postanowił nie dopuścić do kolejnych zaniedbań.

Gdy przyszedł czas na kontrolę wypakowanych bagaży, pan B. metodycznie – plecak po plecaku, kieszonka po kieszonce, reklamówka po reklamówce – prezentuje panom celnikom przewożony towar i uniżenie pyta, czy wolno mu już zasunąć plecak, zawiązać torbę, zamknąć pudełko. Zaniepokoiło go, co prawda, że nie chcieli obejrzeć przewożonych książek ani sprawdzić zawartości komputera (mogły być wśród nich np. jakieś bezcenne starodruki albo inna dziecięca pornografia), ale nie śmie przecież pouczać urzędników państwowych o ich obowiązkach, o czym zresztą sam ma śladowe pojęcie.

Butelek, na szczęście dla rodziny B., nadal jest w bagażu tylko 6, i to o dziwo dokładnie te, które zostały zadeklarowane. Gdzieś jednak muszą być te przeklęte papierosy – trzeba by opukać samochód tu i ówdzie, poświecić latareczką, zajechać na kanał i jeszcze raz dokładnie wszystko obejrzeć.

Choć z początku ojciec dziecka pani B. nie dostrzegł tego zbyt wyraźnie, to jednak w końcu dotarło do niego, że od kilkunastu minut stróże prawa nie spoglądają już tak śmiało w jego kierunku, a chyba w ogóle na niego nie patrzą, przynajmniej w oczy. W ogóle nie przypominają już tych hardych panów kierujących jego 7-letniego syna na grubo ponad półgodzinne przeszukanie. Profesjonalnie budowana przez nich przewaga psychologiczna gdzieś się ulotniła. Być może sprawiły to zapachy z brudownika, a może widok kolejnej pary zużytych dziecięcych majtek? Trudno powiedzieć – obaj są teraz jakoś mało rozmowni i tylko nieśmiało i niezbyt precyzyjnie, bez słowa, wskazują wyjazd z hali oraz kierunek opuszczenia przejścia granicznego.

Drobiazgowa kontrola nie zdała się na nic. Rodzina B. przechytrzyła wszystkich i z powodzeniem przemyciła w kanapkach kiełbasę. Po 5 rano dziecko wreszcie zasnęło. Jego rodzice zastanawiają się tylko, czy na miejscu towarzyszy poranka – pełniących przecież służbę celną w imieniu Rzeczypospolitej – nie zadaliby sobie trudu powiedzenia prostego zdania: „Nasza praca wiąże się czasem z różnymi nieprzyjemnościami – przepraszamy państwa za niedogodności i życzymy szerokiej drogi”. Oni nie usłyszeli nic. Pozostał tylko smród, i to wcale nie majtek i skarpet – te już wyprane.

KMB

Komentarze 35

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 11 lipca 2018 o 16:13
+20
mają pretensje, bo nie patrzyli na znaki i nie wybrali pasa odpraw dla obywateli UE. Paranoja
Avatar
Gość / 11 lipca 2018 o 15:47
+20
Gratulacje celnicy za dobrą służbę i ochronę granic! Tępić przemytników!!
Avatar
Gość / 11 lipca 2018 o 15:36
+20
Jak dobrze rozumiem to dziecko 7 letnie ma gwarantować brak kontroli na granicy. Nieźle przemytasy mięsa to sobie wymyślili.
Avatar
Gość / 11 lipca 2018 o 15:10
+20
Niech się rodzina przypadkiem nie zesra !!! Robili swoje i tyle,taka ich praca
Avatar
Fu / 11 lipca 2018 o 17:05
+19
Standardowa sytuacja, jest z nami dziecko i wszystko mam się należy. Nie wiem Skąd takie myślenie, widać że autor chciał zatuszować swoje zwykle gapiostwo, bo jakby to mogło być że on się będzie rozglądał. Trzeba jak dziecku pokazać! Wstydziłbym się coś takiego do redakcji wysłać
Avatar
XYZ / 11 lipca 2018 o 18:54
+16
Bardzo dobrze, że sprawdzają dokładnie. A gówniak tak jak dorośli może być przeszukany, gdyby nie to, to przemytnicy zawsze braliby ze sobą dzieci. Tekst miał być niby taki blyskotliwy i sarkastycznie zabawny, ale nie wyszło. :)
Avatar
Gość / 11 lipca 2018 o 18:50
+12
Bardzo często w takich listach zawarta jest tylko połowa tego co wydarzyło się naprawde. Nie mówię tutaj o zachowaniu celników ale osób, które takie teksty właśnie piszą. Celowo wybielają siebie a oczerniają drugą stronę.
Avatar
Gość / 11 lipca 2018 o 16:41
+12
Po pierwsze, jest pas dla obywateli Unii, po drugie, mozna z Kinowa samolotem. Krotsza podróż, krótsza odprawa graniczna. Pan B chciał pokazać, jaki z niego cwaniak, pokazal, jaki z niego b(urak)
Avatar
Gość / 11 lipca 2018 o 18:36
+11
LIST KRETYNKI - KRETYŃSKIE NIEZROZUMIAŁE ZARZUTY - NAJWIĘKSZY KRETYN, TO TEN CO TO OPUBLIKOWAŁ - WSTYDZIŁ SIĘ NAWET PODPISAĆ
Avatar
Maniek / 11 lipca 2018 o 16:19
+10
Głupota do kwadratu. Najciekawsze, że bohaterowie szykan granicznych wyjawili, iż z Ukrainy przywieźli kiełbasę. Przy zupełnym zakazie. W sytuacji epidemii ASF jest to wyjątkowy powód do dumy. Przy granicy z Ukrainą wybuchają ogniska po ogniskach. Pod Warszawą też pewnie kiedyś rzucono resztki kiełbasy ze wschodu. Kłębi się tam ASF na dużym obszarze.   
Avatar
Brian / 8 listopada 2018 o 14:14
0
Miałem podobną sytuację w Dorohusku. Wracałem z Jeziora Świteź na Ukrainie. Jak już przejechałem ukraińską granicę, od razu wpadłem na pas EU, żeby było szybciej. Tam było tylko 4 samochody. Upał jak cholera. Celnik zaczął przeczesywać polskiego busa przed nami o papierosy, w końcu zabrał auto do jakiegoś hangaru, no i zamknął szlaban, poszedł sobie nikogo nie informując, ani nie przesyłając nikogo w zamian. A my stoimy jak głupi i zaczynamy między sobą dyskutować. Pani młoda mundurowa ze SG, kazała nam wsiąść do samochodu bo przeszkadzamy. Więc spytałem grzecznie kto będzie obsługiwał? Usłyszałem opryskliwe trzeba czekać. Więc zapytałem ile i czemu nie ma zastępstwa. Usłyszałem w oddali głos Pani do swojej koleżanki "Ty,... jakiś namolny nam się trafił" Ja powiedziałem, że wszystko słyszałem i dziękuję za takie powitanie mnie w Polsce. I co się stało... Pani blondynka podniosła mi szlaban i powiedziała "jedź Pan w cholerę..." Bardzo miła obsługa!!!. Przypomnę, że było tam kilka takich szczupłych blondynek z SG. Na pewno nie oceniałbym tak wszystkich pracujących na granicach, ale uważam, że Polak Polakowi nie powinien być wrogiem. A druga sytuacja, miła z kolei to przejście w Zosinie. Również wracam od strony Łucka, a to akurat Nowy Rok. A pan polski celnik obejrzał mój paszport, pieczątki, że dużo podróżuję. Przywitał sympatycznie, zapytał o podróże i życzył mi pomyślności w Nowy Roku. Można?!!
Miałem podobną sytuację w Dorohusku. Wracałem z Jeziora Świteź na Ukrainie. Jak już przejechałem ukraińską granicę, od razu wpadłem na pas EU, żeby było szybciej. Tam było tylko 4 samochody. Upał jak cholera. Celnik zaczął przeczesywać polskiego busa przed nami o papierosy, w końcu zabrał auto do jakiegoś hangaru, no i zamknął szlaban, poszedł sobie nikogo nie informując, ani nie przesyłając nikogo w zamian. A my stoimy jak głupi i zaczynamy między sobą dyskutować. Pani młoda mundurowa ze SG, kazała nam wsiąść do samochodu bo przeszkadzamy. ... rozwiń
Avatar
Władek z Bochni / 27 października 2018 o 15:29
0
15 września br. wraz z 50-cio osobową wycieczką emerytów wracaliśmy z Lwowa.Na przejście graniczne przybyliśmy kilkanaście minut po 18-tej. Odprawę po stronie ukraińskiej przeprowadzono sprawnie w około 15 minut. Horror zaczął się przy przekraczaniu polskiego przejścia. Po około 2-ch godzinach bezmyślnego oczekiwania raczył pojawić się funkcjonariusz Straży granicznej,który pobieżnie sprawdzìł nasze dokumenty. Po kolejnych prawie 5-ciu godzinach pojawiła się "pani"celnik która też pobieżnie lecz bardzo powoli sprawdziła nasze bagaże. Znów czekaliśmy prawie 40 minut aż wreszcie pozwolono nam jechać. Była godzina 1:27 w nocy. Tyle przekleństw ile tam padło nawet najbardziej wytrawne ucho nie jest wstanie strawić. To co wyprawiają nasze sk......ny przechodzi ludzkie pojęcie. Nadmieniam,że w tym czasie nie odprawiono ani jednego pojazdu(autobusu ,ciężarowych, osobowych) wszystko działo się na przejściu granicznym k Medyki w Szegini. .
15 września br. wraz z 50-cio osobową wycieczką emerytów wracaliśmy z Lwowa.Na przejście graniczne przybyliśmy kilkanaście minut po 18-tej. Odprawę po stronie ukraińskiej przeprowadzono sprawnie w około 15 minut. Horror zaczął się przy przekraczaniu polskiego przejścia. Po około 2-ch godzinach bezmyślnego oczekiwania raczył pojawić się funkcjonariusz Straży granicznej,który pobieżnie sprawdzìł nasze dokumenty. Po kolejnych prawie 5-ciu godzinach pojawiła się "pani"celnik która też pobieżnie lecz bardzo powoli sprawdziła nasze ba... rozwiń
Avatar
Gość / 22 sierpnia 2018 o 16:11
0
niektorzy czytaja ksiazki w kolejce :) moze to dla nich jedyny moment kiedy maja czas na ksiazke, dzieki celnikom naród jest bardziej oczytany :)
Avatar
Przemytnik / 13 lipca 2018 o 11:04
0
Ciekawe ilu celników sie tu już wypowiedziało :)
Avatar
Turysta / 12 lipca 2018 o 23:41
+4
Po wnikliwym przeczytaniu tekstu muszę stwierdzić że Pan Redaktor a nie poruszony czytelnik był poddany rutynowej kontroli i tu pierwszy dramat trzeba czekać i z tym akurat się zgadzam tylko nic nie daje Panu do myślenia znak informujący o pasie dla obywateli Unii czasem się tak zdarza i wybaczy Pan że Kierownik przejścia nie wskazał Panu drogi (chociaż może warto złożyć na niego skargę do przełożonego ). Specyfiką przejść granicznych na ścianie wschodniej tylko z nazwy turystycznych jest to że turystów tam jak na lekarstwo a że na Pana trafiła kontrola szczegółowa tak się zdarza i nie zawsze jak się Panu wydawało to przenikliwość celnika Pana tam skierowała mogła to być systemowa analiza ryzyka która wskazała na Pana. W tym artykule Redaktorze kolejną prawdziwą rzeczą jest to że nie ma Pan pojęcia o pracy celnika a warto by się pierwsze zapoznać z obowiązkami co do przeprosin za kontrolę to jeszcze nigdy nie spotkałem się z tym żeby Policjant przepraszał mnie za to że musiałem "dmuchać" w trzeźwy poranek taka jest jego służba i wiąże się z niedogodnościami żeby eliminować pijanych kierowców z ruchu. Nie wiem czy Pan Redaktor zauwarzył ale na ubraniach mają napis Służba Celna czyli ich praca może wiązać się z niedogodnościami dla podróżnych i nie robią tego specjalnie żeby dokuczyć redaktorkowi. Pytanie czy Pańskie zachowanie licowało z zachowaniem kulturalnego człowieka ale na nie musi już sobie sam Pan odpowiedzieć.
Po wnikliwym przeczytaniu tekstu muszę stwierdzić że Pan Redaktor a nie poruszony czytelnik był poddany rutynowej kontroli i tu pierwszy dramat trzeba czekać i z tym akurat się zgadzam tylko nic nie daje Panu do myślenia znak informujący o pasie dla obywateli Unii czasem się tak zdarza i wybaczy Pan że Kierownik przejścia nie wskazał Panu drogi (chociaż może warto złożyć na niego skargę do przełożonego ). Specyfiką przejść granicznych na ścianie wschodniej tylko z nazwy turystycznych jest to że turystów tam jak na lekarstwo a że na Pana traf... rozwiń
Avatar
Gość / 12 lipca 2018 o 23:06
+2
Szukają źle nie szukają też źle. Latać samolotem tam wszystko co nie można przewieźć wyzucicie do kosza i się nikt nie odezwie a tu cwaniacy. Białorusinów wisi co do nas wwozisz, weź do nich jedź to też cię przewalą PAŁO
Avatar
Nie wiem / 12 lipca 2018 o 14:39
0
Ale patologiczna grafomania i ból zada w jednym xD, ale chciałoby się w bezpiecznym kraju mieszkać nie?
Avatar
Gość / 12 lipca 2018 o 10:05
0
podobna sytuacja spotkała mnie na przejściu białoruskim niedaleko Grodna.Odprawa po białoruskiej stronie odbyła się sprawnie i krótko,natomiast po polskiej stronie pan celnik za wszelką cenę udowadniał swoją pozycję i wyciągał najdrobniejsze nawet torebki.Był moment że naprawdę mu współczułam ze nic nie znalazł...Nie wiem czy tej nocy mógł z tego stresu zasnąć... NADGORLIWOŚĆ GORSZA OD FASZYZMU
Avatar
Gość / 12 lipca 2018 o 09:48
-3
napinacze internetowe a kiedy przekraczaliście granicę wschodnią? zasranym obowiązkiem tych urzędników jest byś miłym dla swoich obywateli, uczynnym a nie chamem z "władzą" w postaci munduru. z=Żygać się chce jak na nich patrze: mordy skrzywione, że muszą pracować, głupie żarty śmieszne tylko dla nich, audyt im zrobić jakiś powywalać na bezrobocie szybko by się nauczyli. a wy napinacze internetowe produkując się pokazujecie, że nawet w wakacje na *** siedzieć i pisać i hejtować. jarki jesteście ot wszystko
Avatar
Zezula / 12 lipca 2018 o 08:03
0
Hmm... Panie KMB, przez cały Pański felieton przebija jakaś taka arogancja, nie wiem jak wyglądała opisywana kontrola, ale z Pańskich słów wynika, że owe "uniżone" pokazywanie wszystkiego to było takie pełne łaski "może jeszcze Pan chce mi w odbyt przy synu zajrzeć? Proszę bardzo, już się nachylam...". I żeby nie było... Ja wiem, że na granicy Polsko-Ukraińskiej może być ciężko. Ba, sama będąc jeszcze dzieciakiem (troszkę starszym od Pańskiego, ale wciąż dzieciakiem) spędziłam z rodzicami na takiej kontroli osobistej 5 godzin. Auto wzięli na kanał, przepyrali wszystko, nas zamknęli w jakiejś kanciapie. Też nic nie znaleziono, bo nie było co znajdować. Trochę nie rozumiem oczekiwania przeprosin od celników za wykonywanie swojej pracy. Może mogli być bardziej uprzejmi, ale to tylko ludzie, Pan sam też pewnie nie raz miał gorszy dzień i mniej przyjemne usposobienie.
Hmm... Panie KMB, przez cały Pański felieton przebija jakaś taka arogancja, nie wiem jak wyglądała opisywana kontrola, ale z Pańskich słów wynika, że owe "uniżone" pokazywanie wszystkiego to było takie pełne łaski "może jeszcze Pan chce mi w odbyt przy synu zajrzeć? Proszę bardzo, już się nachylam...". I żeby nie było... Ja wiem, że na granicy Polsko-Ukraińskiej może być ciężko. Ba, sama będąc jeszcze dzieciakiem (troszkę starszym od Pańskiego, ale wciąż dzieciakiem) spędziłam z rodzicami na takiej kontroli osobistej 5 go... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 35

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Kierowca BMW jechał zygzakiem. Zareagował strażnik miejski

Kierowca BMW jechał zygzakiem. Zareagował strażnik miejski 1 1

Dwa promile alkoholu wydmuchał w alkomat kierowca BMW zatrzymany przez strażnika miejskiego wracającego po służbie do domu. Funkcjonariusz zajechał mu drogę i przytrzymał do przyjazdu policji.

Lubelskie: Autokar wiozący dzieci wypadł z drogi. Wypadek na drodze krajowej nr 17
galeria

Lubelskie: Autokar wiozący dzieci wypadł z drogi. Wypadek na drodze krajowej nr 17 6 3

Do groźnego wypadku doszło dziś około godz. 9 miejscowości Zakręcie na drodze krajowej nr 17.

Tyszowce: Kierowca ciężarówki nie zdążył wyhamować
galeria

Tyszowce: Kierowca ciężarówki nie zdążył wyhamować 0 1

Trzy samochody zderzyły się w miejscowości Tyszowce.

Gynostemma Pentaphyllum – co o niej warto wiedzieć?

Gynostemma Pentaphyllum – co o niej warto wiedzieć? 0 0

Gynostemma to pnącze o zielonych, rozłożystych liściach uprawiane głównie ze względu na jego liczne właściwości zdrowotne.

Jechał z dzieckiem "po kilku piwach". Rozbił się na ogrodzeniu boiska
galeria

Jechał z dzieckiem "po kilku piwach". Rozbił się na ogrodzeniu boiska 3 2

Blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie miał 37-latek, który kierując alfa romeo uderzył w ogrodzenie boiska sportowego w Adamowie.

Orlęta Spomlek, czyli drużyna z charakterem

Orlęta Spomlek, czyli drużyna z charakterem 0 0

Kibice z Radzynia Podlaskiego muszą być dumni ze swojej drużyny. Po tym co działo się w kadrze Orląt Spomlek w tym sezonie zakończenie rundy na szóstym miejscu w tabeli trzeba uznać za duży sukces

Lubelscy radni-podróżnicy. Kto jeździł do Kanady, a kto na Ukrainę

Lubelscy radni-podróżnicy. Kto jeździł do Kanady, a kto na Ukrainę 7 7

Od Rosji po Kanadę i od Francji po Bułgarię jeździli w zagraniczne podróże służbowe miejscy radni minionej kadencji – dowiadujemy się z wykazu przygotowanego przez Ratusz na prośbę byłej już radnej Ewy Stadnik (PO), która na takim wyjeździe nie była ani razu.

Fatalne skutki gaszenia ognia benzyną. Spłonął dom

Fatalne skutki gaszenia ognia benzyną. Spłonął dom 2 0

W środę przed godziną 18 dyżurny krasnostawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pożarze domu w miejscowości Chorupnik (gm. Gorzków).

Podrożeje prąd, wzrosną ceny gazu. Jak dużo zapłacimy?

Podrożeje prąd, wzrosną ceny gazu. Jak dużo zapłacimy? 24 16

Sprzedawcy gazu, w tym największy z nich PGNiG Obrót Detaliczny, chcą od nowego roku podnieść ceny. Czy będą mogli to zrobić oraz jak dużo ostatecznie zapłacimy? Zdecyduje o tym Urząd Regulacji Energetyki.

W Łęcznej chcą stopniowo powrócić do korzeni

W Łęcznej chcą stopniowo powrócić do korzeni 4 1

Górnik coraz intensywniej stawia na rozwój klubowej młodzieży. Widać już pierwsze sukcesy – drużyna trenera Daniela Ruska awansowała do Centralnej Ligi juniorów. Czy w zielono-czarnych niebawem zobaczymy graczy pokroju Grzegorza Bronowickiego?

Muzyka J.S. Bacha w Kościele Pobrygidkowskim
24 listopada 2018, 19:00

Muzyka J.S. Bacha w Kościele Pobrygidkowskim 0 0

W sobotę, 24 listopada o godz. 19 w Kościele Pobrygidkowskim (ul. Narutowicza 6) odbędzie się koncert kompozycji J.S. Bacha.

Nowa elektrownia powstanie w woj. lubelskim. Ma być największą tego typu na świecie

Nowa elektrownia powstanie w woj. lubelskim. Ma być największą tego typu na świecie 168 12

W 2020 roku przy kopalni Bogdanka ruszy budowa elektrowni na paliwo pochodzące z procesu gazyfikacji węgla – zapowiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski. Nowa siłownia ma mieć moc 500 MW. W Europie będzie to projekt pilotażowy.

Divadlo Kontra wystawi „Księżyc i magnolie”. Spektakl w Bramie Grodzkiej
24 listopada 2018, 19:00

Divadlo Kontra wystawi „Księżyc i magnolie”. Spektakl w Bramie Grodzkiej 2 1

Jak powstawało „Przeminęło z wiatrem”? W Lublinie opowie o tym spektakl Klaudyny Rozhin i Divadlo Kontra „Księżyc i magnolie”.

Zakaz handlu w niedziele, będzie kolejna zmiana. Sklepy już nie będą mogły udawać
film

Zakaz handlu w niedziele, będzie kolejna zmiana. Sklepy już nie będą mogły udawać 0 8

Posłowie PiS wnieśli projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta.

Lublin: Uwaga na pieszych na ul. Zana

Lublin: Uwaga na pieszych na ul. Zana 1 1

Przez około dwie godziny nieczynna będzie dziś rano sygnalizacja świetlna na przejściu przez ul. Zana w pobliżu skrzyżowania z ul. Jana Sawy.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.