Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

4 lutego 2016 r.
15:24

Lublin: 70 nauczycieli straci pracę? Samorząd chce zahamować zmiany

0 31 A A

Mniejsze klasy i nowe ograniczenia w przyjęciach do przedszkoli – nieoficjalnie mówi się, że w ten właśnie sposób lubelski samorząd będzie próbował ograniczyć liczbę nauczycieli, dla których zabraknie pracy po tzw. reformie 7-latków.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Pytanie o to, ilu nauczycieli nauczania początkowego może 1 września stracić zatrudnienie, budzi emocje. Ministerstwo edukacji informowało przecież, że wprowadzane zmiany nie będą wiązały się z żadnymi negatywnymi konsekwencjami, w tym zwolnieniami. Mniejsza liczba uczniów w klasach pierwszych oznacza jednak mniejszą liczbę nauczycieli.

– Na razie nie znamy żadnych liczb – podkreśla Mirosław Jarosiński, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta w Lublinie. – Dopóki nie zostanie przeprowadzona rekrutacja, nie będziemy wiedzieli, ile dzieci 6- i 7-letnich trafi do klas pierwszych szkół oraz ilu rodziców zdecyduje o wysłaniu dzieci 6-letnich do oddziałów przedszkolnych przy szkołach podstawowych, nie możemy mówić nic o ewentualnej likwidacji etatów.

Oświatowi związkowcy nieoficjalnie mówią jednak, że tylko w samym Lublinie pracę może stracić ok. 70 nauczycieli nauczania początkowego.

– Nie napawa to optymizmem – przyznaje Celina Stasiak z lubelskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Cieszymy się jednak tym, że Ratusz ma już plany związane z próbami zahamowania tego zjawiska.

O tym, jakie to plany, urzędnicy oficjalnie rozmawiać nie chcą. Proszący o zachowanie anonimowości związkowcy przyznają, że chodzi m.in. o zmniejszenie liczby uczniów w klasach.

– Klasy w szkołach miejskich powinny liczyć nie mniej niż 11 i nie więcej niż 25 uczniów. Dziś w wielu placówkach liczba ta jest wyższa. Jeśli zostanie zmniejszona, to będzie więcej klas i potrzeba będzie więcej nauczycieli – tłumaczy nasz rozmówca.

Pomysłem na utrzymanie zatrudnienia ma być też „napędzenie uczniów” do szkół. Przyjęte mogłyby zostać dzieci z okolicznych gmin.

– W pierwszej połowie marca zostanie zorganizowana kampania informacyjna skierowana do rodziców 6-latków. Będziemy zachęcać ich do posłania dzieci do szkolnych „zerówek” lub klas pierwszych – mówi Jarosiński. – Tym, którzy wybiorą oddziały „zerówek” przy szkołach podstawowych, chcemy zaproponować kontynuację pracy z dziećmi przez tego samego nauczyciela, co z pewnością korzystnie wpłynie na adaptację dziecka w szkole.

To nie koniec zachęt. Dzieci dostałyby także pełne wyżywienie (3 posiłki dziennie lub więcej), opiekę do dziesięciu godzin, zajęcia w czasie ferii zimowych i przerw świątecznych, a przede wszystkim gwarancję kontynuacji nauki w szkole w klasie pierwszej, w której dziecko uczęszcza do oddziału przedszkolnego.

Lubelski samorząd ma nadzieję, że rozładuje to nadmierny tłok w przedszkolach. A ten zapanuje, gdy zostanie w nich wielu sześciolatków. Szacuje się, że z tego powodu może brakować nawet tysiąca miejsc dla dzieci młodszych. Nieoficjalnie mówi się, że aby maksymalnie zmniejszyć tę liczbę od września do miejskich przedszkoli nie będą przyjmowane dzieci 2,5 letnie. Szansy przy rekrutacji nie będą miały także maluchy mieszkające poza gminą Lublin.

Komentarze 31

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 6 lutego 2016 o 01:13
0

Te wszystkie biedactwa na 18 sto godzinnym etacie powinny się natychmiast zwolnić aby nie padły z przemęczenia ,proponuje zatrudnienie się w jakiejś zwykłej firmie z 40 sto godzinnym tygodniem pracy aby tam mogły wypocząć ,lub w jakiejś sezonowej firmie budowlanej z 72 godzinnym tygodniem pracy .a jeszcze lepiej to załóżcie własne firmy i tam będziecie ''wypoczywać'' na okrągło.

Avatar
folkatka / 5 lutego 2016 o 22:13
0

Drodzy Państwo,

 zawsze tak jest, że przy okazji wszystkich tematów związanych z nauczycielami, odzywają  się madrale, którym się wydaje, że wiedzą wszystko o pracy nauczyciela, i na tej podstawie uzurpują sobie prawo do opluwania i obrażania tej  grupy zawodowej.

Wiem, ze to boli, mnie także, bo moja Mama jest nauczycielką, i wiem dobrze, ile tak naprawdę pracowała. Znacznie wiecej nić owe 18 godzin.

Trudno czasem sie nie przejąć, ale coż.

Avatar
AD / 5 lutego 2016 o 21:31
0
witam
jestem nauczycielem dyplomowanym z 27 letnim stażem - obecnie mam 22 godziny dydaktyczne w maleńkiej szkole liczącej 170 uczniów - aby się utrzymać w tym zawodzie i mieć tyle godzin uczyłam się 10 lat
jestem historykiem, nauczycielem wos, podst przeds. technicznego BHP, zarządzania bezpieczeństwem pracy, oceny ryzyka zawodowego a ponadto mam uprawnienia do uczenia etyki w zawodzie, podstaw prawa pracy oraz mam uprawnienia do pracy w bibliotece (do czego też potrzebne są kwalifikacje)
codziennie siedzę aby przygotować się do lekcji przynajmniej 2 godziny ponadto sprawdzam klasówki z wszystkich przedmiotów - muszę dbać o dziennik bo jestem wychowawcą, wywiadówki i konferencje nie zwalniają mnie z tego aby nie przygotować się do pracy - chodzę spać około godziny 2 w nocy kiedy już mam wszystko poukładane. Muszę dodatkowo przygotować materiały dla uczniów do konkursów i olimpiad - niech mi ktoś powie kto z ludzi którzy obrzucają nas błotem ma tyle zadane codziennie do domu
najbardziej boli mnie to, że ja naprawdę uwielbiam swoją pracę i wiem, że nie mogłabym być nikim innym - kocham młodzież i świetnie się z nią dogaduję a ktoś mówi mi że jestem leniem bo pracuję 18 godzin. proszę też aby wziąć pod uwagę, że wszystkie zajęcia dodatkowe są bezpłatne a przygotowanie imprez ma się odbywać w czasie wolnym od lekcji i jest też ku chwale ojczyzny
dodam jeszcze, że młodzi nauczyciele przychodzą do pracy i uciekają po roku bo ich ta praca przerasta - nie spodziewali się, że ich praca nie kończy się zaraz po dzwonku, ale trzeba zostać tak długo jak to jest potrzebne bo uczeń ma problem i trzeba z nim porozmawiać godzinę czy dwie aby mu pomóc.
moje osobiste dzieci (a mam ich dwoje) mówią mi, że to jest durny zawód ponieważ nigdy nie ma mnie w domu a jak przyjdzie zrobić większe zakupy to i tak nigdy nie mam pieniędzy - to jest (w moim mniemaniu) służba i powołanie a nie praca. do takiej pracy nadaje się niewielu
witam
jestem nauczycielem dyplomowanym z 27 letnim stażem - obecnie mam 22 godziny dydaktyczne w maleńkiej szkole liczącej 170 uczniów - aby się utrzymać w tym zawodzie i mieć tyle godzin uczyłam się 10 lat
jestem historykiem, nauczycielem wos, podst przeds. technicznego BHP, zarządzania bezpieczeństwem pracy, oceny ryzyka zawodowego a ponadto mam uprawnienia do uczenia etyki w zawodzie, podstaw prawa pracy oraz mam uprawnienia do pracy w bibliotece (do czego też potrzebne są kwalifikacje)
codziennie siedzę aby przygotować się do... rozwiń
Avatar
Xd / 5 lutego 2016 o 21:26
0
[quote name="Gość" post="1278579" timestamp="1454702703"]To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać ''kitu''
Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .
Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca- to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.[/quote. Uczę w szkole 12 lat, więc wiem co mówię. Zarobki słabe, jedyny plus - pewna i punktualna płaca. Obowiązków cała masa. Oprócz zajęć dydaktycznych 18 + 2 (wyrównawcze i koło zainteresowań) zajmuję się:
- układaniem testów i kartkówek na komputerze, wydrukowaniem ich, kserowaniem,
- sprawdzaniem testów, kartkówek, wypracowań, zadań domowych,
- wyszukiwaniem atrakcyjnych miejsc, wystaw, projekcji filmowych itp. a potem organizacją wyjść - zbiórka pieniędzy, potwierdzenie udziału, pójście na imprezę i bezpieczny powrót
- zorganizowanie wycieczek szkolnych (często kilkudniowych) - opracowanie pisemnego planu dla dyrekcji,zarezerwowanie terminów w muzeach, noclegów, posiłków, sam przejazd z uczniami i pobyt, opieka,
- udzial w radach pedagogiczych ( u nas około 3-4 godziny, szkoleniach obowiązkowych i fakultatywnych, prezetacjach zorganizowanych przez wydawnicttwa,
- udział w posiedzeniach zespołów przedmiotowych i innych,
- organizowanie i przeprowadzanie konkursów szkolnych, pozaszkolnych (dojazdy),
- korespondencja, telefony i dojazdy do instytucji, z ktorymi współpracuje dany nauczyciel (inne szkoły i instytucje, muzea, kina, stowarzyszenia, poradnie),
- korespondencja i telefony do rodziców uczniów,
- uzupełnianie dokumentacji szkolnej,
- wypełnianie wniosków, formularzy, ankiet itp. często wnioski wypisujemy w imieniu naszych uczniów,
- udział w akcjach charytatywnych - zbiórka pieniędzy na hospicjum np. podczas akcji Pola Nadziei - godzinami chodzimy za uczniami, którzy zbierają pieniądze, ja osobiście zajmuje się 4 akcjami charytatywnymi,
- pisanie sprawozdań z konkursów, wydarzeń szkolnych i innych działań - wszystko w wersji komputerowej,
- pisanie planów pracy, planów wynikowych, opinii o uczniach, pisanie świadectw,
- udział w różnych projektach, na moich poziomie edukacyjnym - obowiązkowy projekt edukacyjny gimnazjum - nadzorowanie i pomoc, udział w projektach eTwinning - kontakt i współpraca ze szkołami w Europie, korespondencja, montowanie filmów, prezentacji itd.
- dyżury na korytarzach,
- organizowanie przebiegu świąt i imprez szkolnych, apeli,
- współpraca ze strażą miejską, poradnią psychologiczno- pedagogiczną, policją w trudnych przypadkach,
- ambitni nauczyciele: gromadzenie materiałów i sporządzanie sprawozdania ze stażu zawodowego
Jak sądzę, nie są to wszyskie zadania jakie wykonujemy. Kto przeczytał do końca, wstępnie wie, jaka jest prawda co do czasu pracy nauczyciela.
[quote name="Gość" post="1278579" timestamp="1454702703"]To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać ''kitu''
Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .
Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca- to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.[/quote. Uczę w szkole 12 lat, więc wi... rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 21:05
0

Pełnoetatowy nauczyciel na pięć głównych czynności (przygotowanie i prowadzenie lekcji, przygotowanie i prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, sprawdzanie prac) poświęca 34 godziny i 35 minut tygodniowo. Te wyniki z „Badania czasu i warunków pracy nauczycieli" są częściowo poparte wynikami ogólnego badania TALIS 2013.

Dużo miejsca w dyskusjach poświęconych czasowi pracy zajmuje temat różnic pomiędzy czasem pracy rozmaitych grup nauczycieli, na przykład nauczycieli różnych etapów edukacyjnych. „Badanie czasu i warunków pracy nauczycieli" pokazuje, że różnice te nie są tak wielkie, jak mogłoby się zdawać.

Porównanie czasu poświęcanego na wykonywanie pięciu głównych czynności ukazuje różnice między nauczycielami ze względu na poziom awansu zawodowego. I tak, nauczyciele o wyższym stopniu awansu więcej czasu poświęcają na pięć głównych czynności, niż ci z mniejszym (33 godziny i 48 minut w grupie nauczycieli kontraktowych wobec 34 godzin i 48 minut mianowanych i 36 godzin i 12 minut dyplomowanych).

Różnice te wynikają przede wszystkim z czasu poświęcanego na sprawdzanie prac uczniów. Rodzaj nauczanego przedmiotu (rozumianego jako ten, w którym badani nauczyciele mieli najwięcej godzin „tablicowych"), wpływa na ilość czasu poświęcanego na pięć głównych czynności. Biorąc pod uwagę podział na pięć głównych zajęć, najwięcej czasu poświęcają poloniści (jest to 40 godzin zegarowych tygodniowo), a najmniej nauczyciele WF (28 godzin).

To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać  ''kitu''

Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .

Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca-  to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.

To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać  ''kitu''

Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .

Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca-  to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.

rozwiń
Avatar
..... / 5 lutego 2016 o 20:44
0

Jak wam wynagrodzenie za 18 godzin tygodniowo jest za niskie to weźcie się za pracę tj. wszyscy ,40 godzin tygodniowo ,ale coś mi się wydaje że nie macie bladego pojęcia jak właściwie wygląda ,40 godzinny tydzień pracy.

Pełnoetatowy nauczyciel na pięć głównych czynności (przygotowanie i prowadzenie lekcji, przygotowanie i prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, sprawdzanie prac) poświęca 34 godziny i 35 minut tygodniowo. Te wyniki z „Badania czasu i warunków pracy nauczycieli" są częściowo poparte wynikami ogólnego badania TALIS 2013.

Dużo miejsca w dyskusjach poświęconych czasowi pracy zajmuje temat różnic pomiędzy czasem pracy rozmaitych grup nauczycieli, na przykład nauczycieli różnych etapów edukacyjnych. „Badanie czasu i warunków pracy nauczycieli" pokazuje, że różnice te nie są tak wielkie, jak mogłoby się zdawać.

Porównanie czasu poświęcanego na wykonywanie pięciu głównych czynności ukazuje różnice między nauczycielami ze względu na poziom awansu zawodowego. I tak, nauczyciele o wyższym stopniu awansu więcej czasu poświęcają na pięć głównych czynności, niż ci z mniejszym (33 godziny i 48 minut w grupie nauczycieli kontraktowych wobec 34 godzin i 48 minut mianowanych i 36 godzin i 12 minut dyplomowanych).

Różnice te wynikają przede wszystkim z czasu poświęcanego na sprawdzanie prac uczniów. Rodzaj nauczanego przedmiotu (rozumianego jako ten, w którym badani nauczyciele mieli najwięcej godzin „tablicowych"), wpływa na ilość czasu poświęcanego na pięć głównych czynności. Biorąc pod uwagę podział na pięć głównych zajęć, najwięcej czasu poświęcają poloniści (jest to 40 godzin zegarowych tygodniowo), a najmniej nauczyciele WF (28 godzin).
Pełnoetatowy nauczyciel na pięć głównych czynności (przygotowanie i prowadzenie lekcji, przygotowanie i prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, sprawdzanie prac) poświęca 34 godziny i 35 minut tygodniowo. Te wyniki z „Badania czasu i warunków pracy nauczycieli" są częściowo poparte wynikami ogólnego badania TALIS 2013.

Dużo miejsca w dyskusjach poświęconych czasowi pracy zajmuje temat różnic pomiędzy czasem pracy rozmaitych grup nauczycieli, na przykład nauczycieli różnych etapów edukacyjnych. „Badanie czasu i warunków pracy n... rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 17:47
0

Masz blade pojęcie o pracy nauczyciela, pisząc, ze pracuje tylko 18 godzin tygodniowo. Praca to nie tylko przekazywanie wiedzy w szkole, to także wszystkie działania z nią związane, przygotowanie sie do zajęć, przygotowanie materiałów, czesto sprawdzanie i poprawa sprawdzianów i prac, udział w posiedzeniach Rady Pedagogicznej itp, wiec nie pisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia

Jak wam wynagrodzenie za 18 godzin tygodniowo  jest za niskie to weźcie się za pracę tj. wszyscy ,40 godzin tygodniowo ,ale coś mi się wydaje że nie macie bladego pojęcia jak właściwie wygląda ,40 godzinny tydzień pracy.

Jak wam wynagrodzenie za 18 godzin tygodniowo  jest za niskie to weźcie się za pracę tj. wszyscy ,40 godzin tygodniowo ,ale coś mi się wydaje że nie macie bladego pojęcia jak właściwie wygląda ,40 godzinny tydzień pracy.

rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 16:25
0
Kto właściwie w Lublinie odpowiada za oświatę? Prezydent z PO czy dyr. wydziału oświaty z PiS, żona posła z tej partii, który głosując za podwyższeniem wieku szkolnego narobił tego "bigosu". Dyrektorzy placówek oświatowych w Lublinie muszą mieć " rozdwojenie jaźni", aby raz wypowiadać się i wykonywać zadania zgodnie z decyzjami Prezydenta z PO a drugi raz z decyzjami dyrekcji wydziału z PiS. Przykład: czy dyrektorzy przedszkoli mają rozmawiać z rodzicami, aby zapisywali dzieci 6 letnie do szkoły do klasy I, dzięki czemu będzie praca dla nauczycieli i subwencja oświatowa - ale to działanie skierowane przeciwko polityce obecnego rządu-oficjalnie Pani Minister wypowiedziała się w tej sprawie ,że ani samorząd ani dyrektorzy nie mają prawa tego czynić i wpływać na decyzja rodziców, czy przekonywanie do zapisywania do tzw. zerówek przy szkołach, bo w przedszkolach nie będzie miejsca dla dzieci 3-4 letnich, będzie niezadowoleni rodziców/wyborców/ i nie będzie subwencji-zgodnie z polityką obecnego rządu ale przeciwko poprzedniemu i Prezydentowi z PO. Jaki sens miała zmiana ustawy i powrót do obowiązku szkolnego, skoro dzieci będą i tak w szkole z uczniami z 6-tej klasy, gdzie to bezpieczeństwo, o które z taką troską wypowiadała się Pani Minister? Pani dyrektor i cały wydział nie może skutecznie działać w kierunku przekonywania rodziców do zapisywania dzieci 6-letnich do klasy I, gdyż mogłoby się okazać ,że nie była to "dobra zmiana" PiS-u w sytuacji gdy okazałoby się ,że 70-80 % tych dzieci rozpocznie naukę w szkole od 1 września. Jak tą sytuację wytłumaczyłaby mężowi? Jak teraz może" namawiać" do zapisywania do klasy I, skoro poprzednio sugerowała dyrektorom przedszkoli/ a tam gdzie mogła to osobiście i przez swoich pracowników/, aby namawiali rodziców do odroczenia dzieci 6-letnich od obowiązku szkolnego. A swoją drogą w tej sprawie jak i w sprawie planowanych przez PiS likwidacji gimnazjów nie wypowiada się Pani dyrektor tylko jej zastępcy, czyżby to był temat trudny i dla niej, bo właściwe jeżeli skrytykuje te posunięcia to narazi się mężowi i PiS-owi, jak oceni je pozytywnie to narazi się swojemu pracodawcy Prezydentowi. Jak ona to robi, że swoją pracą "zadowala" obu?
Kto właściwie w Lublinie odpowiada za oświatę? Prezydent z PO czy dyr. wydziału oświaty z PiS, żona posła z tej partii, który głosując za podwyższeniem wieku szkolnego narobił tego "bigosu". Dyrektorzy placówek oświatowych w Lublinie muszą mieć " rozdwojenie jaźni", aby raz wypowiadać się i wykonywać zadania zgodnie z decyzjami Prezydenta z PO a drugi raz z decyzjami dyrekcji wydziału z PiS. Przykład: czy dyrektorzy przedszkoli mają rozmawiać z rodzicami, aby zapisywali dzieci 6 letnie do szkoły do klasy I, dzięki czemu ... rozwiń
Avatar
Belfer / 5 lutego 2016 o 15:05
0
Masz blade pojęcie o pracy nauczyciela, pisząc, ze pracuje tylko 18 godzin tygodniowo. Praca to nie tylko przekazywanie wiedzy w szkole, to także wszystkie działania z nią związane, przygotowanie sie do zajęć, przygotowanie materiałów, czesto sprawdzanie i poprawa sprawdzianów i prac, udział w posiedzeniach Rady Pedagogicznej itp, wiec nie pisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 12:15
0
Niesty na nauczycieli też przychodzi pora , że pracę trzeba zmienić , ponieważ ciepłe posadki w szkołach niestey się kończą. Nauczyciel kończył studia nikt nikomu nie odbiera inteligencji , ale też osoby które nie studiowaly pedagogiki, mają inne wykształcenie są mgr którzy pracują niesty na kasach lub w sklepach meblowych , ponieważ nie każda uczelnia zapawenia miejsca pracy w których dostaje się wakacyjny dodatek , lub trzynasta wypłatę. PRACA NAUCZUCIELA TO MISJA . Placówki które przynoszą straty powinny być zamawiane a uczniowie przenoszeni.
Avatar
Gość / 6 lutego 2016 o 01:13
0

Te wszystkie biedactwa na 18 sto godzinnym etacie powinny się natychmiast zwolnić aby nie padły z przemęczenia ,proponuje zatrudnienie się w jakiejś zwykłej firmie z 40 sto godzinnym tygodniem pracy aby tam mogły wypocząć ,lub w jakiejś sezonowej firmie budowlanej z 72 godzinnym tygodniem pracy .a jeszcze lepiej to załóżcie własne firmy i tam będziecie ''wypoczywać'' na okrągło.

Avatar
folkatka / 5 lutego 2016 o 22:13
0

Drodzy Państwo,

 zawsze tak jest, że przy okazji wszystkich tematów związanych z nauczycielami, odzywają  się madrale, którym się wydaje, że wiedzą wszystko o pracy nauczyciela, i na tej podstawie uzurpują sobie prawo do opluwania i obrażania tej  grupy zawodowej.

Wiem, ze to boli, mnie także, bo moja Mama jest nauczycielką, i wiem dobrze, ile tak naprawdę pracowała. Znacznie wiecej nić owe 18 godzin.

Trudno czasem sie nie przejąć, ale coż.

Avatar
AD / 5 lutego 2016 o 21:31
0
witam
jestem nauczycielem dyplomowanym z 27 letnim stażem - obecnie mam 22 godziny dydaktyczne w maleńkiej szkole liczącej 170 uczniów - aby się utrzymać w tym zawodzie i mieć tyle godzin uczyłam się 10 lat
jestem historykiem, nauczycielem wos, podst przeds. technicznego BHP, zarządzania bezpieczeństwem pracy, oceny ryzyka zawodowego a ponadto mam uprawnienia do uczenia etyki w zawodzie, podstaw prawa pracy oraz mam uprawnienia do pracy w bibliotece (do czego też potrzebne są kwalifikacje)
codziennie siedzę aby przygotować się do lekcji przynajmniej 2 godziny ponadto sprawdzam klasówki z wszystkich przedmiotów - muszę dbać o dziennik bo jestem wychowawcą, wywiadówki i konferencje nie zwalniają mnie z tego aby nie przygotować się do pracy - chodzę spać około godziny 2 w nocy kiedy już mam wszystko poukładane. Muszę dodatkowo przygotować materiały dla uczniów do konkursów i olimpiad - niech mi ktoś powie kto z ludzi którzy obrzucają nas błotem ma tyle zadane codziennie do domu
najbardziej boli mnie to, że ja naprawdę uwielbiam swoją pracę i wiem, że nie mogłabym być nikim innym - kocham młodzież i świetnie się z nią dogaduję a ktoś mówi mi że jestem leniem bo pracuję 18 godzin. proszę też aby wziąć pod uwagę, że wszystkie zajęcia dodatkowe są bezpłatne a przygotowanie imprez ma się odbywać w czasie wolnym od lekcji i jest też ku chwale ojczyzny
dodam jeszcze, że młodzi nauczyciele przychodzą do pracy i uciekają po roku bo ich ta praca przerasta - nie spodziewali się, że ich praca nie kończy się zaraz po dzwonku, ale trzeba zostać tak długo jak to jest potrzebne bo uczeń ma problem i trzeba z nim porozmawiać godzinę czy dwie aby mu pomóc.
moje osobiste dzieci (a mam ich dwoje) mówią mi, że to jest durny zawód ponieważ nigdy nie ma mnie w domu a jak przyjdzie zrobić większe zakupy to i tak nigdy nie mam pieniędzy - to jest (w moim mniemaniu) służba i powołanie a nie praca. do takiej pracy nadaje się niewielu
witam
jestem nauczycielem dyplomowanym z 27 letnim stażem - obecnie mam 22 godziny dydaktyczne w maleńkiej szkole liczącej 170 uczniów - aby się utrzymać w tym zawodzie i mieć tyle godzin uczyłam się 10 lat
jestem historykiem, nauczycielem wos, podst przeds. technicznego BHP, zarządzania bezpieczeństwem pracy, oceny ryzyka zawodowego a ponadto mam uprawnienia do uczenia etyki w zawodzie, podstaw prawa pracy oraz mam uprawnienia do pracy w bibliotece (do czego też potrzebne są kwalifikacje)
codziennie siedzę aby przygotować się do... rozwiń
Avatar
Xd / 5 lutego 2016 o 21:26
0
[quote name="Gość" post="1278579" timestamp="1454702703"]To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać ''kitu''
Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .
Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca- to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.[/quote. Uczę w szkole 12 lat, więc wiem co mówię. Zarobki słabe, jedyny plus - pewna i punktualna płaca. Obowiązków cała masa. Oprócz zajęć dydaktycznych 18 + 2 (wyrównawcze i koło zainteresowań) zajmuję się:
- układaniem testów i kartkówek na komputerze, wydrukowaniem ich, kserowaniem,
- sprawdzaniem testów, kartkówek, wypracowań, zadań domowych,
- wyszukiwaniem atrakcyjnych miejsc, wystaw, projekcji filmowych itp. a potem organizacją wyjść - zbiórka pieniędzy, potwierdzenie udziału, pójście na imprezę i bezpieczny powrót
- zorganizowanie wycieczek szkolnych (często kilkudniowych) - opracowanie pisemnego planu dla dyrekcji,zarezerwowanie terminów w muzeach, noclegów, posiłków, sam przejazd z uczniami i pobyt, opieka,
- udzial w radach pedagogiczych ( u nas około 3-4 godziny, szkoleniach obowiązkowych i fakultatywnych, prezetacjach zorganizowanych przez wydawnicttwa,
- udział w posiedzeniach zespołów przedmiotowych i innych,
- organizowanie i przeprowadzanie konkursów szkolnych, pozaszkolnych (dojazdy),
- korespondencja, telefony i dojazdy do instytucji, z ktorymi współpracuje dany nauczyciel (inne szkoły i instytucje, muzea, kina, stowarzyszenia, poradnie),
- korespondencja i telefony do rodziców uczniów,
- uzupełnianie dokumentacji szkolnej,
- wypełnianie wniosków, formularzy, ankiet itp. często wnioski wypisujemy w imieniu naszych uczniów,
- udział w akcjach charytatywnych - zbiórka pieniędzy na hospicjum np. podczas akcji Pola Nadziei - godzinami chodzimy za uczniami, którzy zbierają pieniądze, ja osobiście zajmuje się 4 akcjami charytatywnymi,
- pisanie sprawozdań z konkursów, wydarzeń szkolnych i innych działań - wszystko w wersji komputerowej,
- pisanie planów pracy, planów wynikowych, opinii o uczniach, pisanie świadectw,
- udział w różnych projektach, na moich poziomie edukacyjnym - obowiązkowy projekt edukacyjny gimnazjum - nadzorowanie i pomoc, udział w projektach eTwinning - kontakt i współpraca ze szkołami w Europie, korespondencja, montowanie filmów, prezentacji itd.
- dyżury na korytarzach,
- organizowanie przebiegu świąt i imprez szkolnych, apeli,
- współpraca ze strażą miejską, poradnią psychologiczno- pedagogiczną, policją w trudnych przypadkach,
- ambitni nauczyciele: gromadzenie materiałów i sporządzanie sprawozdania ze stażu zawodowego
Jak sądzę, nie są to wszyskie zadania jakie wykonujemy. Kto przeczytał do końca, wstępnie wie, jaka jest prawda co do czasu pracy nauczyciela.
[quote name="Gość" post="1278579" timestamp="1454702703"]To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać ''kitu''
Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .
Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca- to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.[/quote. Uczę w szkole 12 lat, więc wi... rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 21:05
0

Pełnoetatowy nauczyciel na pięć głównych czynności (przygotowanie i prowadzenie lekcji, przygotowanie i prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, sprawdzanie prac) poświęca 34 godziny i 35 minut tygodniowo. Te wyniki z „Badania czasu i warunków pracy nauczycieli" są częściowo poparte wynikami ogólnego badania TALIS 2013.

Dużo miejsca w dyskusjach poświęconych czasowi pracy zajmuje temat różnic pomiędzy czasem pracy rozmaitych grup nauczycieli, na przykład nauczycieli różnych etapów edukacyjnych. „Badanie czasu i warunków pracy nauczycieli" pokazuje, że różnice te nie są tak wielkie, jak mogłoby się zdawać.

Porównanie czasu poświęcanego na wykonywanie pięciu głównych czynności ukazuje różnice między nauczycielami ze względu na poziom awansu zawodowego. I tak, nauczyciele o wyższym stopniu awansu więcej czasu poświęcają na pięć głównych czynności, niż ci z mniejszym (33 godziny i 48 minut w grupie nauczycieli kontraktowych wobec 34 godzin i 48 minut mianowanych i 36 godzin i 12 minut dyplomowanych).

Różnice te wynikają przede wszystkim z czasu poświęcanego na sprawdzanie prac uczniów. Rodzaj nauczanego przedmiotu (rozumianego jako ten, w którym badani nauczyciele mieli najwięcej godzin „tablicowych"), wpływa na ilość czasu poświęcanego na pięć głównych czynności. Biorąc pod uwagę podział na pięć głównych zajęć, najwięcej czasu poświęcają poloniści (jest to 40 godzin zegarowych tygodniowo), a najmniej nauczyciele WF (28 godzin).

To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać  ''kitu''

Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .

Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca-  to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.

To wszystko ponadetatowe godziny powyżej 18 godz na etat ,dodatkowo płatne ,tak więc proszę nie wciskać  ''kitu''

Zawsze uważałem że jak mi praca lub płaca nie odpowiada to mogę zmienić na inną .

Ukończenie studiów np .pedagogicznych , nie uprawnia do dożywotniego (ślizgania się ) tylko na posadce nauczycielskiej.jak nie pasuje praca i płaca-  to świat otwarty jest dla pracowitych ,nikt nie zabrania zmiany zawodu jak i miejsca zatrudnienia.

rozwiń
Avatar
..... / 5 lutego 2016 o 20:44
0

Jak wam wynagrodzenie za 18 godzin tygodniowo jest za niskie to weźcie się za pracę tj. wszyscy ,40 godzin tygodniowo ,ale coś mi się wydaje że nie macie bladego pojęcia jak właściwie wygląda ,40 godzinny tydzień pracy.

Pełnoetatowy nauczyciel na pięć głównych czynności (przygotowanie i prowadzenie lekcji, przygotowanie i prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, sprawdzanie prac) poświęca 34 godziny i 35 minut tygodniowo. Te wyniki z „Badania czasu i warunków pracy nauczycieli" są częściowo poparte wynikami ogólnego badania TALIS 2013.

Dużo miejsca w dyskusjach poświęconych czasowi pracy zajmuje temat różnic pomiędzy czasem pracy rozmaitych grup nauczycieli, na przykład nauczycieli różnych etapów edukacyjnych. „Badanie czasu i warunków pracy nauczycieli" pokazuje, że różnice te nie są tak wielkie, jak mogłoby się zdawać.

Porównanie czasu poświęcanego na wykonywanie pięciu głównych czynności ukazuje różnice między nauczycielami ze względu na poziom awansu zawodowego. I tak, nauczyciele o wyższym stopniu awansu więcej czasu poświęcają na pięć głównych czynności, niż ci z mniejszym (33 godziny i 48 minut w grupie nauczycieli kontraktowych wobec 34 godzin i 48 minut mianowanych i 36 godzin i 12 minut dyplomowanych).

Różnice te wynikają przede wszystkim z czasu poświęcanego na sprawdzanie prac uczniów. Rodzaj nauczanego przedmiotu (rozumianego jako ten, w którym badani nauczyciele mieli najwięcej godzin „tablicowych"), wpływa na ilość czasu poświęcanego na pięć głównych czynności. Biorąc pod uwagę podział na pięć głównych zajęć, najwięcej czasu poświęcają poloniści (jest to 40 godzin zegarowych tygodniowo), a najmniej nauczyciele WF (28 godzin).
Pełnoetatowy nauczyciel na pięć głównych czynności (przygotowanie i prowadzenie lekcji, przygotowanie i prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, sprawdzanie prac) poświęca 34 godziny i 35 minut tygodniowo. Te wyniki z „Badania czasu i warunków pracy nauczycieli" są częściowo poparte wynikami ogólnego badania TALIS 2013.

Dużo miejsca w dyskusjach poświęconych czasowi pracy zajmuje temat różnic pomiędzy czasem pracy rozmaitych grup nauczycieli, na przykład nauczycieli różnych etapów edukacyjnych. „Badanie czasu i warunków pracy n... rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 17:47
0

Masz blade pojęcie o pracy nauczyciela, pisząc, ze pracuje tylko 18 godzin tygodniowo. Praca to nie tylko przekazywanie wiedzy w szkole, to także wszystkie działania z nią związane, przygotowanie sie do zajęć, przygotowanie materiałów, czesto sprawdzanie i poprawa sprawdzianów i prac, udział w posiedzeniach Rady Pedagogicznej itp, wiec nie pisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia

Jak wam wynagrodzenie za 18 godzin tygodniowo  jest za niskie to weźcie się za pracę tj. wszyscy ,40 godzin tygodniowo ,ale coś mi się wydaje że nie macie bladego pojęcia jak właściwie wygląda ,40 godzinny tydzień pracy.

Jak wam wynagrodzenie za 18 godzin tygodniowo  jest za niskie to weźcie się za pracę tj. wszyscy ,40 godzin tygodniowo ,ale coś mi się wydaje że nie macie bladego pojęcia jak właściwie wygląda ,40 godzinny tydzień pracy.

rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 16:25
0
Kto właściwie w Lublinie odpowiada za oświatę? Prezydent z PO czy dyr. wydziału oświaty z PiS, żona posła z tej partii, który głosując za podwyższeniem wieku szkolnego narobił tego "bigosu". Dyrektorzy placówek oświatowych w Lublinie muszą mieć " rozdwojenie jaźni", aby raz wypowiadać się i wykonywać zadania zgodnie z decyzjami Prezydenta z PO a drugi raz z decyzjami dyrekcji wydziału z PiS. Przykład: czy dyrektorzy przedszkoli mają rozmawiać z rodzicami, aby zapisywali dzieci 6 letnie do szkoły do klasy I, dzięki czemu będzie praca dla nauczycieli i subwencja oświatowa - ale to działanie skierowane przeciwko polityce obecnego rządu-oficjalnie Pani Minister wypowiedziała się w tej sprawie ,że ani samorząd ani dyrektorzy nie mają prawa tego czynić i wpływać na decyzja rodziców, czy przekonywanie do zapisywania do tzw. zerówek przy szkołach, bo w przedszkolach nie będzie miejsca dla dzieci 3-4 letnich, będzie niezadowoleni rodziców/wyborców/ i nie będzie subwencji-zgodnie z polityką obecnego rządu ale przeciwko poprzedniemu i Prezydentowi z PO. Jaki sens miała zmiana ustawy i powrót do obowiązku szkolnego, skoro dzieci będą i tak w szkole z uczniami z 6-tej klasy, gdzie to bezpieczeństwo, o które z taką troską wypowiadała się Pani Minister? Pani dyrektor i cały wydział nie może skutecznie działać w kierunku przekonywania rodziców do zapisywania dzieci 6-letnich do klasy I, gdyż mogłoby się okazać ,że nie była to "dobra zmiana" PiS-u w sytuacji gdy okazałoby się ,że 70-80 % tych dzieci rozpocznie naukę w szkole od 1 września. Jak tą sytuację wytłumaczyłaby mężowi? Jak teraz może" namawiać" do zapisywania do klasy I, skoro poprzednio sugerowała dyrektorom przedszkoli/ a tam gdzie mogła to osobiście i przez swoich pracowników/, aby namawiali rodziców do odroczenia dzieci 6-letnich od obowiązku szkolnego. A swoją drogą w tej sprawie jak i w sprawie planowanych przez PiS likwidacji gimnazjów nie wypowiada się Pani dyrektor tylko jej zastępcy, czyżby to był temat trudny i dla niej, bo właściwe jeżeli skrytykuje te posunięcia to narazi się mężowi i PiS-owi, jak oceni je pozytywnie to narazi się swojemu pracodawcy Prezydentowi. Jak ona to robi, że swoją pracą "zadowala" obu?
Kto właściwie w Lublinie odpowiada za oświatę? Prezydent z PO czy dyr. wydziału oświaty z PiS, żona posła z tej partii, który głosując za podwyższeniem wieku szkolnego narobił tego "bigosu". Dyrektorzy placówek oświatowych w Lublinie muszą mieć " rozdwojenie jaźni", aby raz wypowiadać się i wykonywać zadania zgodnie z decyzjami Prezydenta z PO a drugi raz z decyzjami dyrekcji wydziału z PiS. Przykład: czy dyrektorzy przedszkoli mają rozmawiać z rodzicami, aby zapisywali dzieci 6 letnie do szkoły do klasy I, dzięki czemu ... rozwiń
Avatar
Belfer / 5 lutego 2016 o 15:05
0
Masz blade pojęcie o pracy nauczyciela, pisząc, ze pracuje tylko 18 godzin tygodniowo. Praca to nie tylko przekazywanie wiedzy w szkole, to także wszystkie działania z nią związane, przygotowanie sie do zajęć, przygotowanie materiałów, czesto sprawdzanie i poprawa sprawdzianów i prac, udział w posiedzeniach Rady Pedagogicznej itp, wiec nie pisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia
Avatar
Gość / 5 lutego 2016 o 12:15
0
Niesty na nauczycieli też przychodzi pora , że pracę trzeba zmienić , ponieważ ciepłe posadki w szkołach niestey się kończą. Nauczyciel kończył studia nikt nikomu nie odbiera inteligencji , ale też osoby które nie studiowaly pedagogiki, mają inne wykształcenie są mgr którzy pracują niesty na kasach lub w sklepach meblowych , ponieważ nie każda uczelnia zapawenia miejsca pracy w których dostaje się wakacyjny dodatek , lub trzynasta wypłatę. PRACA NAUCZUCIELA TO MISJA . Placówki które przynoszą straty powinny być zamawiane a uczniowie przenoszeni.
Zobacz wszystkie komentarze 31

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wypadek busa na al. Witosa. Kilka osób rannych. Droga zablokowana

Wypadek busa na al. Witosa. Kilka osób rannych. Droga zablokowana 0 0

Na al. Witosa w Lublinie doszło do zderzenia chevroleta z busem pasażerskim. Według informacji policjantów kilka osób jest rannych.

Ciężarówka wjechała w samochód osobowy. Dwie osoby nie żyją
PILNE

Ciężarówka wjechała w samochód osobowy. Dwie osoby nie żyją 6 6

Tragiczny wypadek w miejscowości Leokadiów na trasie DK-12. Nie żyją dwie osoby,

Wypadek w wesołym miasteczku. 11-latek porażony prądem

Wypadek w wesołym miasteczku. 11-latek porażony prądem 9 1

11-letnie dziecko zostało porażone prądem w wesołym miasteczku w Okunince.

"Wystaw to!" w Labiryncie
20 lipca 2018, 19:00

"Wystaw to!" w Labiryncie 2 0

Co Gdzie Kiedy. Galeria Labirynt 2 (ul. Grodzka 3) zaprasza na wernisaż ekspozycji Wystaw to!. Otwarcie wystawy odbędzie się 20 lipca o godz. 19.

Co się dzieje w Straży Miejskiej? Co czwarty z nowo przyjętych funkcjonariuszy odchodzi

Co się dzieje w Straży Miejskiej? Co czwarty z nowo przyjętych funkcjonariuszy odchodzi 32 11

Ze Straży Miejskiej odchodzi co czwarty z nowo przyjętych funkcjonariuszy – alarmują kontrolerzy z Ratusza. Komendant odpowiada, że zarobki są nieatrakcyjne, a fundusz płac zależy od tego, ile pieniędzy przekaże mu Ratusz. Czy w miejskiej kasie znajdą się pieniądze na podwyżki dla strażników?

Udawał szkockiego żołnierza, który zbiera pieniądze na córkę. Kobieta dała się nabrać

Udawał szkockiego żołnierza, który zbiera pieniądze na córkę. Kobieta dała się nabrać 0 0

Podawał się za szkockiego żołnierza, który zbiera pieniądze na operację córki. Wyłudził od kobiety ponad tysiąc złotych.

Górnik Łęczna wrócił z obozu na Litwie

Górnik Łęczna wrócił z obozu na Litwie 2 0

Zawodniczki Górnika Łęczna wracają ze zgrupowania z zaledwie jednym zwycięstwem. Podopiecznym Piotra Mazurkiewicza udało się pokonać białoruski FK Mińsk

W Lubartowie powstanie kompleks sportowy [wizualizacje]
galeria

W Lubartowie powstanie kompleks sportowy [wizualizacje] 0 0

Będzie kolejny etap inwestycji przy ul. Parkowej w Lubartowie. Do końca września ma powstać budynek szatniowo-sanitarny z pełną infrastrukturą, a do lipca przyszłego roku: pełnowymiarowe boisko z naturalną nawierzchnią

Francja odbiera puchar mistrzostw świata, a w Strefie Kibica pustki
Od Czytelnika
galeria

Francja odbiera puchar mistrzostw świata, a w Strefie Kibica pustki 40 19

W niedzielę podczas finału Mistrzostw Świata nie było chętnych na wspólne kibicowanie w Strefie Kibica w Lublinie

Dziś będzie lało i grzmiało. Ostrzeżenie IMGW. Jaka pogoda w kolejne dni?

Dziś będzie lało i grzmiało. Ostrzeżenie IMGW. Jaka pogoda w kolejne dni? 8 1

Cały tydzień ma być deszczowy. Dzisiaj możemy spodziewać się również burz. IMGW wydał ostrzeżenie

Gastronomia na deptaku. Już wiadomo ile trzeba zapłacić za miejsce

Gastronomia na deptaku. Już wiadomo ile trzeba zapłacić za miejsce 0 3

Na 400 zł została ustalona stawka za jedno miejsce pod wózek gastronomiczny na odnowionym deptaku.

MKS Perła Lublin wraca do treningów

MKS Perła Lublin wraca do treningów 0 3

MKS Lublin dzisiaj wraca do treningów. Zespół mistrzyń Polski wzmocniło aż pięć nowych zawodniczek

Duże zmiany i nowa inwestycja na giełdzie w Elizówce
Tylko u nas
galeria

Duże zmiany i nowa inwestycja na giełdzie w Elizówce 1 6

Na terenie Lubelskiego Rynku Hurtowego ma powstać Centrum Obsługi Rolnictwa. – Chcemy sprowadzić do Elizówki jak najwięcej instytucji związanych z rolnictwem – zapowiada prezes największej rolno-spożywczej giełdy w regionie.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 16 lipca 2018

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 16 lipca 2018 0 0

Duże zamieszanie z kolorowymi pojemnikami na śmieci w Lublinie

Duże zamieszanie z kolorowymi pojemnikami na śmieci w Lublinie 32 20

Do dziś na lubelskich osiedlach powinny się pojawić kolorowe pojemniki do segregacji śmieci, ale mało gdzie je widać. Tylko właśnie do niedzieli miał trwać „okres przejściowy” w dzielnicach, które przechodzą na nowy system segregacji odpadów, ale okazuje się, że zamieszanie jeszcze może potrwać.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.