Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

12 października 2007 r.
18:47
Edytuj ten wpis

Oddajcie rzeczy naszych córek!

0 16 A A

Eksbetanki są razem. Bezpieczne i szczęśliwe - twierdzą ich rodzice. Wczoraj przyszli pod kazimierski klasztor, by odzyskać przedmioty eksmitowanych sióstr.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Ale bez notariusza żadnych rzeczy nie dostaną.

- Odkurzacze, organy do grania, bielizna, ubrania, kołdry, notatki do nauki, a także agregat, który pożyczyliśmy od znajomych. To wszystko chcemy odzyskać - tłumaczy pani Wanda, matka jednej ze zbuntowanych sióstr. Razem z panem Kazimierzem, ojcem innej byłej betanki próbowali dostać się wczoraj do środka, by zabrać pozostawione przez ich córki przedmioty. Mężczyzna był w klasztorze, w chwili, gdy komornik dokonywał eksmisji. - Nawet wsuwki do włosów kazali im wyciągać - opowiada.
Tuż po godz. 13 do klasztoru przyjechała przełożona legalnych betanek - siostra Barbara Robak. Towarzyszyła jej siostra Karolina Kołodziejczyk. - Pakujemy i opisujemy rzeczy byłych zakonnic, żeby można było je odebrać - poinformowały oczekujących przed bramą bliskich. I zniknęły za murami klasztoru.
Wtedy zdesperowani rodzice postanowili pojechać do komornika w Puławach. Ale tam usłyszeli, że jeśli chcą odzyskać córek, muszą wynająć notariusza. - Nie możemy wydać rzeczy osobistych bez notarialnego pełnomocnictwa osób, do których należą te rzeczy, czyli byłych betanek - poinformowała nas Iwona Karpiuk-Suchecka, rzeczniczka Krajowej Rady Komorniczej.
- Skąd wziąć na to pieniądze - załamywała się pani Wanda, tuż po opuszczeniu biura komornika.
Tymczasem w czwartkową noc byłe betanki dwukrotnie próbowały dostać się do klasztoru. - Były w habitach. Gdy dostrzegły ochroniarzy, uciekły - opowiada ks. Ambroży Skorupa, przedstawiciel Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej, który jest w ciągłym kontakcie z zakonnicami mieszkającymi od środy w Kazimierzu. - Być może chciały podpatrzeć co dzieje się w klasztorze. Nic szczególnego ani nie mówiły, ani nie robiły.
Betanki mieszkające w zakonie wezwały policję. Ochroniarze, którzy ich strzegą, przegoniły eksmitowane siostry.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 16

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
subiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 21:59
Drogi "obiektywny", nazwałem się "subiektywnym" aby jednoznacznie odróżnić się od twoich sądów i obnażyć twoje cyniczne nadużycie pojęcia "obiektywizm". Także dlatego, aby jedynie zaprezentować inny sposób myślenia (niż twój) a nie wymuszać podobne myślenie, co usiłujesz mi bezpodstawnie przypisać - dlatego mój apel: <Myślcie samodzielnie, nie poddawajcie się manipulacji "obiektywnych obserwatorów">. Jestem spokojny i pewny tego co piszę - zdenerwowanie i niespójność, to cechy którymi opisujesz swoje wypowiedzi a obarczasz nimi adwersarza. To chętnie stosowana ostatnio technika propagandowa- prochu nie wymyśliłeś. Jeśli jednak pomyliłem się w ocenie poziomu twojej (nad)inteligencji to zawsze pozostaje jeszcze ... czytać, poznawać aż do skutku, tzn. do odnalezienia świata prawdy - gdzie chętnie Cię oczekuję.
Drogi "obiektywny", nazwałem się "subiektywnym" aby jednoznacznie odróżnić się od twoich sądów i obnażyć twoje cyniczne nadużycie pojęcia "obiektywizm". Także dlatego, aby jedynie zaprezentować inny sposób myślenia (niż twój) a nie wymuszać podobne myślenie, co usiłujesz mi bezpodstawnie przypisać - dlatego mój apel: <Myślcie samodzielnie, nie poddawajcie się manipulacji "obiektywnych obserwatorów">. Jestem spokojny i pewny tego co piszę - zdenerwowanie i niespójność, to cechy którymi opisujesz ... rozwiń
Avatar
Obiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 20:49
Jakie brudne myśli. To był zakon kobiecy, więc nie powinno tam być mężczyzn. A ty zastanów się, zanim coś napiszesz. Możesz być przeciwny kościołowi i czemu tylko chcesz a reguły zakonne są i ktoś , kto wstępuje do zakonu musi mieć świadomość ich istnienia i ich przestrzegania. Z faktami sie nie dyskutuje, fakty przyjmuje sie do świadomośći. Żegnam.
Avatar
obiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 14:47
Mój drogi "subiektywny", to ze tu masz jakieś zdanie na jakikolwiek temat to nie znaczy, że wszyscy muszą myśleć podobnie. Sam nazwałeś się "subiektywny", tym samym wskazałeś, że jesteś uczuciowo zaaqngażowany w to , co się dzieje. Ja jestem obiektywny od początku do końca, nie jestem Betanką, nie jestem reprezentantem jakichkolwiek służb (kościelnych, policyjnych, komorniczych, itd. - czyli nie manipulator zaangażowany), słucham, obserwuję (wczoraj też na TVN o 23.20) i podtrzymuję swoje zdanie. A ty określasz siebie jako uczciwego ( wszyscy inni be), idąc twoim tropem myślenia - kreujesz się na manipulatora, bo to subiektywizm jest bardziej podatny na manipulowanie innymi niż obiektywizm. I jeszcze jedno, skoro tak się zdenerwowałeś (dowodem jest m.inn. twoja wypwiedź - pomijając to, że jakaś niespójna) to znaczy, że tak do końca nie jest tak, że nie mamy racji. P.s. Trzeba było obejrzeć wczoraj matkę, która prosiła o pomoc dla swojej córki - Betanki. Jej rozpacz była ogromna.
Mój drogi "subiektywny", to ze tu masz jakieś zdanie na jakikolwiek temat to nie znaczy, że wszyscy muszą myśleć podobnie. Sam nazwałeś się "subiektywny", tym samym wskazałeś, że jesteś uczuciowo zaaqngażowany w to , co się dzieje. Ja jestem obiektywny od początku do końca, nie jestem Betanką, nie jestem reprezentantem jakichkolwiek służb (kościelnych, policyjnych, komorniczych, itd. - czyli nie manipulator zaangażowany), słucham, obserwuję (wczoraj też na TVN o 23.20) i podtrzymuję swoje zdanie. A ty określasz siebie jak... rozwiń
Avatar
Guru / 16 października 2007 r. o 04:46
Oto katole, wściekłe na punkcie ślepego posłuszeństwa watykańskim przestępcom,wierzące w szczególną ważność "Stolicy Zła" oraz bezmyślnie broniące swoichnajgorszych wrogów - antychrystów w sutannach.Prawdziwi ludzie od samego początku dają kontrę watykańskim grabieżcomi coraz skuteczniej kładą tamę narzucanej przez nich niewoli ciał i umysłów.Tak naprawdę rozdarte są te obłudne, więc wątpiące, mohery będące tresowanymipsami kleru gotowe na każde gwizdnięcie aby posłusznie oszczekiwać i gryźćwszystkich, których on im wskaże.Do czynnego protestu i ponad dwuletniego martyrium zdolny jest tylko ktoś pewnyswoich racji i w nich znajdujący oparcie, a nie w postronnych osobach.Nikt nigdy nie walczył i ginął za kogoś albo za coś, ale właśnie tylko za idee.A takich katolicy nie mają. Oni zdradzają wszystko i wszystkich uważając, że każdytak postępuje jak oni.Ci katolicy, swoim życiem, codziennie stawiają w wątpliwość siebie samych,To oni rzucają kłody pod nogi lepszym od siebie wytykając im następnie, że musząprzez nie przeskakiwać.Najwierniejszym odpowiednikiem pejoratywnego znaczenia sekty jest krk.Opisał sam siebie ze swoimi pikantnymi detalami by rzucać je jako oszczerstwana tych, przed którymi trzęsie się ze strachu. A jego potulne owieczki, nastawionetymi kłamstwami, krzywdzą bliźnich w imię miłosiernego boga, Jezusa i co imślina na język przyniesie, a głównie w imię własnej podłości.Kpiąca sama z siebie "Obiektywna" obserwatorka (niech bóg uchroni mężczyznod jej towarzystwa!) robi aluzje do swych brudnych myśli pytaniem co robiliw zakonie mężczyźni. Chce narzucać innym kobietom swoje zboczone przezkatolicyzm zachowanie, jakże dla niego typowe!Nie ma innego wyjścia, każda kobieta mająca cokolwiek wspólnego z kk musi mieć choryumysł! Przecież kobiety są tam z definicji i w praktyce niczym! Gorzej nawet.Kto normalny dałby swoje przyzwolenie na zniewolenie i bezdenne upadlanie siebie to tegostopnia? Ba, na jakiekolwiek nawet poniżenie!Opadła garda obłudy. Ujawniło się polskie piekło. Katoliccy niewolnicy wciągają betańskierewolucjonistki z powrotem do kotła. Żeby choć poprzez dokuczenie złym słowem, bo doniczego dobrego się nadają, a i nie zasługują...Potomkowie inkwizytorów! krzywdy niezliczonych ofiar wołają o wieczną pomstę na was!
Oto katole, wściekłe na punkcie ślepego posłuszeństwa watykańskim przestępcom,wierzące w szczególną ważność "Stolicy Zła" oraz bezmyślnie broniące swoichnajgorszych wrogów - antychrystów w sutannach.Prawdziwi ludzie od samego początku dają kontrę watykańskim grabieżcomi coraz skuteczniej kładą tamę narzucanej przez nich niewoli ciał i umysłów.Tak naprawdę rozdarte są te obłudne, więc wątpiące, mohery będące tresowanymipsami kleru gotowe na każde gwizdnięcie aby posłusznie oszczekiwać i gryźćwszystkich, których on im wskaże.Do czy... rozwiń
Avatar
subiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 00:16
Pozostaję przy swojej opinii i gorąco namawiam do samodzielnego myślenia. Wszyscy wiemy, jak popularna jest w pewnych kręgach dewiza "ciemny lud to kupi", a jeśli uwiarygodni się pożądaną przez takie kręgi tezę "zręcznym" ujęciem, to przcież .... inaczej być nie może. Otóż może i często bywa. Ale do faktów. Rzeczywiście nie wiadomo co jest w tym worku (nie powinienem dać się wciągnąć w kpiący ton"do subiektywnego"), jednak faktem jest, że osobiste rzeczy sióstr pozostały i to po nie przyjechali rodzice. Dlaczego te rzeczy tam zostały, pomimo uwidocznionej na zdjęciu "pomocy". Czyżby pozostawionych rzeczy siostry nie rozpoznały jako osobistych i odmówiły podpisania odpowiednich protokołów ? A potem olśnienie, że jadnak tam pozostały rzeczy osobiste ? Jeszcze raz namawiam do samodzielnego myślenia a "obiektywnemu obserwatorowi" proponuję przeczytać tekst kilka razy, aż do osiągnięcia efektu przeczytania ze zrozumieniem - wtedy nie miał by wątpliwości, że nieistotna jest liczba prób eksmisji, bo nie ma tu znaczenia element zaskoczenia czy jego braku. "Obiektywny obserwator" nie ma potrzeby oczywiście czytać kilka razy, ponieważ wydaje się być człowiekiem ponadprzeciętnie inteligentnym - po skopolaminie nazwałby się raczej "Zręcznym manipulatorem". Czyżby bliski kręgom, które opłaciły eksmisję? Jak podaje prasa "legalne" nie miały tych 56 tys.Pozdrawiam wszystkich, także błądzących.
Pozostaję przy swojej opinii i gorąco namawiam do samodzielnego myślenia. Wszyscy wiemy, jak popularna jest w pewnych kręgach dewiza "ciemny lud to kupi", a jeśli uwiarygodni się pożądaną przez takie kręgi tezę "zręcznym" ujęciem, to przcież .... inaczej być nie może. Otóż może i często bywa. Ale do faktów. Rzeczywiście nie wiadomo co jest w tym worku (nie powinienem dać się wciągnąć w kpiący ton"do subiektywnego"), jednak faktem jest, że osobiste rzeczy sióstr pozostały i to po nie przyjechali rodzice. Dlaczego... rozwiń
Avatar
obiektywny obserwator / 15 października 2007 r. o 19:05
Właśnie, ale "subiektywny", jak sama nazwa wskazuje, widzi to co chce zobaczyć. Pozdrawiam.
Avatar
do subiektywnego / 15 października 2007 r. o 11:05
Zdjęcia z eksmisji mówią co innego niż subiektywny stara się sugerować patrz: [url="http://www.gazetawyborcza.pl/5,75539,4568364.html?i=12"]http://www.gazetawyborcza.pl/5,75539,4568364.html?i=12[/url] , przecież policjantka nie wynosi śmieci do śmietnika tylko pomaga siostrze w zabieraniu swoich rzeczy
Avatar
obiektywny obserwator / 14 października 2007 r. o 21:57
I jeszcze jedno. Trzy miesiące czasu na spakowanie swoich osobistych rzeczy to aż nadto. A może chciały wrócić, przecież wieczorem były jakieś podchody pod klasztor? Obiektywny obserwator - nadal.
Avatar
obiektywny obserwator / 14 października 2007 r. o 21:55
Dopiero trzeci termin egzekucji doszedł do skutko, podobno eksbetanki były przygotowane na opuszczenie klasztoru, to dlaczego nie zabrały swoich osobistych rzeczy, tylko grały na gitarze i czekaly na wejście komornika. Potem, podobno, samowolnie opuściły klasztor. To chyba coś jest nie tak ... drogi "subiektywny"?
Avatar
subiektywny obserwator / 14 października 2007 r. o 21:16
Z treści artykułu wynika, że rodzice chcieli odebrać rzeczy OSOBISTE ich córek, a te najprawdopodobniej nie podlegały zajęciu komorniczemu. Gdyby było inaczej to habity i bielizna, w których siostry były wyprowadzane, zostały by im pozostawione po podpisaniu przez nie protokołu odbioru, po uprzedniej zgodzie komornika (wszak nie zostały wyprowadzone nago). Na zabranie innych rzeczy osobistych komornik nie wyraził zgody ? A może łaskawie wyraził zgodę i odpowiednie protokoły zostały spisane i podpisane a egzekutorzy eksmisji uniemożliwili zabranie tych rzeczy ?! Oczywistą oczywistością jest, że nie było żadnych protokołów wydania rzeczy osobistych ani też zajęcia rzeczy osobistych - wszak sprawą jest wykonanie eksmisji z lokalu a nie egzekucja długu z majątku osobistego sióstr. Prawdą z powyższego jest tylko to, że uniemożliwiono siostrom zabranie ich rzeczy osobistych - wszyscy widzieli w TV, że wyprowadzane były z pustymi rękami a nieliczne z małymi plecaczkami. Prawdą jest również to, że tzw. "legalne" siostry odmawiając wydania tych rzeczy rodzicom, kierują się prymitywnym odwetem i chęcią upokorzenia "nielegalnych" - wszak nie może tu być mowy o kradzieży pospolitej. Tak czy inaczej coś jest nie tak z tzw. powołaniem tzw. "legalnych".
Z treści artykułu wynika, że rodzice chcieli odebrać rzeczy OSOBISTE ich córek, a te najprawdopodobniej nie podlegały zajęciu komorniczemu. Gdyby było inaczej to habity i bielizna, w których siostry były wyprowadzane, zostały by im pozostawione po podpisaniu przez nie protokołu odbioru, po uprzedniej zgodzie komornika (wszak nie zostały wyprowadzone nago). Na zabranie innych rzeczy osobistych komornik nie wyraził zgody ? A może łaskawie wyraził zgodę i odpowiednie protokoły zostały spisane i podpisane a egzekutorzy eksmisji uniemożliwili zab... rozwiń
Avatar
subiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 21:59
Drogi "obiektywny", nazwałem się "subiektywnym" aby jednoznacznie odróżnić się od twoich sądów i obnażyć twoje cyniczne nadużycie pojęcia "obiektywizm". Także dlatego, aby jedynie zaprezentować inny sposób myślenia (niż twój) a nie wymuszać podobne myślenie, co usiłujesz mi bezpodstawnie przypisać - dlatego mój apel: <Myślcie samodzielnie, nie poddawajcie się manipulacji "obiektywnych obserwatorów">. Jestem spokojny i pewny tego co piszę - zdenerwowanie i niespójność, to cechy którymi opisujesz swoje wypowiedzi a obarczasz nimi adwersarza. To chętnie stosowana ostatnio technika propagandowa- prochu nie wymyśliłeś. Jeśli jednak pomyliłem się w ocenie poziomu twojej (nad)inteligencji to zawsze pozostaje jeszcze ... czytać, poznawać aż do skutku, tzn. do odnalezienia świata prawdy - gdzie chętnie Cię oczekuję.
Drogi "obiektywny", nazwałem się "subiektywnym" aby jednoznacznie odróżnić się od twoich sądów i obnażyć twoje cyniczne nadużycie pojęcia "obiektywizm". Także dlatego, aby jedynie zaprezentować inny sposób myślenia (niż twój) a nie wymuszać podobne myślenie, co usiłujesz mi bezpodstawnie przypisać - dlatego mój apel: <Myślcie samodzielnie, nie poddawajcie się manipulacji "obiektywnych obserwatorów">. Jestem spokojny i pewny tego co piszę - zdenerwowanie i niespójność, to cechy którymi opisujesz ... rozwiń
Avatar
Obiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 20:49
Jakie brudne myśli. To był zakon kobiecy, więc nie powinno tam być mężczyzn. A ty zastanów się, zanim coś napiszesz. Możesz być przeciwny kościołowi i czemu tylko chcesz a reguły zakonne są i ktoś , kto wstępuje do zakonu musi mieć świadomość ich istnienia i ich przestrzegania. Z faktami sie nie dyskutuje, fakty przyjmuje sie do świadomośći. Żegnam.
Avatar
obiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 14:47
Mój drogi "subiektywny", to ze tu masz jakieś zdanie na jakikolwiek temat to nie znaczy, że wszyscy muszą myśleć podobnie. Sam nazwałeś się "subiektywny", tym samym wskazałeś, że jesteś uczuciowo zaaqngażowany w to , co się dzieje. Ja jestem obiektywny od początku do końca, nie jestem Betanką, nie jestem reprezentantem jakichkolwiek służb (kościelnych, policyjnych, komorniczych, itd. - czyli nie manipulator zaangażowany), słucham, obserwuję (wczoraj też na TVN o 23.20) i podtrzymuję swoje zdanie. A ty określasz siebie jako uczciwego ( wszyscy inni be), idąc twoim tropem myślenia - kreujesz się na manipulatora, bo to subiektywizm jest bardziej podatny na manipulowanie innymi niż obiektywizm. I jeszcze jedno, skoro tak się zdenerwowałeś (dowodem jest m.inn. twoja wypwiedź - pomijając to, że jakaś niespójna) to znaczy, że tak do końca nie jest tak, że nie mamy racji. P.s. Trzeba było obejrzeć wczoraj matkę, która prosiła o pomoc dla swojej córki - Betanki. Jej rozpacz była ogromna.
Mój drogi "subiektywny", to ze tu masz jakieś zdanie na jakikolwiek temat to nie znaczy, że wszyscy muszą myśleć podobnie. Sam nazwałeś się "subiektywny", tym samym wskazałeś, że jesteś uczuciowo zaaqngażowany w to , co się dzieje. Ja jestem obiektywny od początku do końca, nie jestem Betanką, nie jestem reprezentantem jakichkolwiek służb (kościelnych, policyjnych, komorniczych, itd. - czyli nie manipulator zaangażowany), słucham, obserwuję (wczoraj też na TVN o 23.20) i podtrzymuję swoje zdanie. A ty określasz siebie jak... rozwiń
Avatar
Guru / 16 października 2007 r. o 04:46
Oto katole, wściekłe na punkcie ślepego posłuszeństwa watykańskim przestępcom,wierzące w szczególną ważność "Stolicy Zła" oraz bezmyślnie broniące swoichnajgorszych wrogów - antychrystów w sutannach.Prawdziwi ludzie od samego początku dają kontrę watykańskim grabieżcomi coraz skuteczniej kładą tamę narzucanej przez nich niewoli ciał i umysłów.Tak naprawdę rozdarte są te obłudne, więc wątpiące, mohery będące tresowanymipsami kleru gotowe na każde gwizdnięcie aby posłusznie oszczekiwać i gryźćwszystkich, których on im wskaże.Do czynnego protestu i ponad dwuletniego martyrium zdolny jest tylko ktoś pewnyswoich racji i w nich znajdujący oparcie, a nie w postronnych osobach.Nikt nigdy nie walczył i ginął za kogoś albo za coś, ale właśnie tylko za idee.A takich katolicy nie mają. Oni zdradzają wszystko i wszystkich uważając, że każdytak postępuje jak oni.Ci katolicy, swoim życiem, codziennie stawiają w wątpliwość siebie samych,To oni rzucają kłody pod nogi lepszym od siebie wytykając im następnie, że musząprzez nie przeskakiwać.Najwierniejszym odpowiednikiem pejoratywnego znaczenia sekty jest krk.Opisał sam siebie ze swoimi pikantnymi detalami by rzucać je jako oszczerstwana tych, przed którymi trzęsie się ze strachu. A jego potulne owieczki, nastawionetymi kłamstwami, krzywdzą bliźnich w imię miłosiernego boga, Jezusa i co imślina na język przyniesie, a głównie w imię własnej podłości.Kpiąca sama z siebie "Obiektywna" obserwatorka (niech bóg uchroni mężczyznod jej towarzystwa!) robi aluzje do swych brudnych myśli pytaniem co robiliw zakonie mężczyźni. Chce narzucać innym kobietom swoje zboczone przezkatolicyzm zachowanie, jakże dla niego typowe!Nie ma innego wyjścia, każda kobieta mająca cokolwiek wspólnego z kk musi mieć choryumysł! Przecież kobiety są tam z definicji i w praktyce niczym! Gorzej nawet.Kto normalny dałby swoje przyzwolenie na zniewolenie i bezdenne upadlanie siebie to tegostopnia? Ba, na jakiekolwiek nawet poniżenie!Opadła garda obłudy. Ujawniło się polskie piekło. Katoliccy niewolnicy wciągają betańskierewolucjonistki z powrotem do kotła. Żeby choć poprzez dokuczenie złym słowem, bo doniczego dobrego się nadają, a i nie zasługują...Potomkowie inkwizytorów! krzywdy niezliczonych ofiar wołają o wieczną pomstę na was!
Oto katole, wściekłe na punkcie ślepego posłuszeństwa watykańskim przestępcom,wierzące w szczególną ważność "Stolicy Zła" oraz bezmyślnie broniące swoichnajgorszych wrogów - antychrystów w sutannach.Prawdziwi ludzie od samego początku dają kontrę watykańskim grabieżcomi coraz skuteczniej kładą tamę narzucanej przez nich niewoli ciał i umysłów.Tak naprawdę rozdarte są te obłudne, więc wątpiące, mohery będące tresowanymipsami kleru gotowe na każde gwizdnięcie aby posłusznie oszczekiwać i gryźćwszystkich, których on im wskaże.Do czy... rozwiń
Avatar
subiektywny obserwator / 16 października 2007 r. o 00:16
Pozostaję przy swojej opinii i gorąco namawiam do samodzielnego myślenia. Wszyscy wiemy, jak popularna jest w pewnych kręgach dewiza "ciemny lud to kupi", a jeśli uwiarygodni się pożądaną przez takie kręgi tezę "zręcznym" ujęciem, to przcież .... inaczej być nie może. Otóż może i często bywa. Ale do faktów. Rzeczywiście nie wiadomo co jest w tym worku (nie powinienem dać się wciągnąć w kpiący ton"do subiektywnego"), jednak faktem jest, że osobiste rzeczy sióstr pozostały i to po nie przyjechali rodzice. Dlaczego te rzeczy tam zostały, pomimo uwidocznionej na zdjęciu "pomocy". Czyżby pozostawionych rzeczy siostry nie rozpoznały jako osobistych i odmówiły podpisania odpowiednich protokołów ? A potem olśnienie, że jadnak tam pozostały rzeczy osobiste ? Jeszcze raz namawiam do samodzielnego myślenia a "obiektywnemu obserwatorowi" proponuję przeczytać tekst kilka razy, aż do osiągnięcia efektu przeczytania ze zrozumieniem - wtedy nie miał by wątpliwości, że nieistotna jest liczba prób eksmisji, bo nie ma tu znaczenia element zaskoczenia czy jego braku. "Obiektywny obserwator" nie ma potrzeby oczywiście czytać kilka razy, ponieważ wydaje się być człowiekiem ponadprzeciętnie inteligentnym - po skopolaminie nazwałby się raczej "Zręcznym manipulatorem". Czyżby bliski kręgom, które opłaciły eksmisję? Jak podaje prasa "legalne" nie miały tych 56 tys.Pozdrawiam wszystkich, także błądzących.
Pozostaję przy swojej opinii i gorąco namawiam do samodzielnego myślenia. Wszyscy wiemy, jak popularna jest w pewnych kręgach dewiza "ciemny lud to kupi", a jeśli uwiarygodni się pożądaną przez takie kręgi tezę "zręcznym" ujęciem, to przcież .... inaczej być nie może. Otóż może i często bywa. Ale do faktów. Rzeczywiście nie wiadomo co jest w tym worku (nie powinienem dać się wciągnąć w kpiący ton"do subiektywnego"), jednak faktem jest, że osobiste rzeczy sióstr pozostały i to po nie przyjechali rodzice. Dlaczego... rozwiń
Avatar
obiektywny obserwator / 15 października 2007 r. o 19:05
Właśnie, ale "subiektywny", jak sama nazwa wskazuje, widzi to co chce zobaczyć. Pozdrawiam.
Avatar
do subiektywnego / 15 października 2007 r. o 11:05
Zdjęcia z eksmisji mówią co innego niż subiektywny stara się sugerować patrz: [url="http://www.gazetawyborcza.pl/5,75539,4568364.html?i=12"]http://www.gazetawyborcza.pl/5,75539,4568364.html?i=12[/url] , przecież policjantka nie wynosi śmieci do śmietnika tylko pomaga siostrze w zabieraniu swoich rzeczy
Avatar
obiektywny obserwator / 14 października 2007 r. o 21:57
I jeszcze jedno. Trzy miesiące czasu na spakowanie swoich osobistych rzeczy to aż nadto. A może chciały wrócić, przecież wieczorem były jakieś podchody pod klasztor? Obiektywny obserwator - nadal.
Avatar
obiektywny obserwator / 14 października 2007 r. o 21:55
Dopiero trzeci termin egzekucji doszedł do skutko, podobno eksbetanki były przygotowane na opuszczenie klasztoru, to dlaczego nie zabrały swoich osobistych rzeczy, tylko grały na gitarze i czekaly na wejście komornika. Potem, podobno, samowolnie opuściły klasztor. To chyba coś jest nie tak ... drogi "subiektywny"?
Avatar
subiektywny obserwator / 14 października 2007 r. o 21:16
Z treści artykułu wynika, że rodzice chcieli odebrać rzeczy OSOBISTE ich córek, a te najprawdopodobniej nie podlegały zajęciu komorniczemu. Gdyby było inaczej to habity i bielizna, w których siostry były wyprowadzane, zostały by im pozostawione po podpisaniu przez nie protokołu odbioru, po uprzedniej zgodzie komornika (wszak nie zostały wyprowadzone nago). Na zabranie innych rzeczy osobistych komornik nie wyraził zgody ? A może łaskawie wyraził zgodę i odpowiednie protokoły zostały spisane i podpisane a egzekutorzy eksmisji uniemożliwili zabranie tych rzeczy ?! Oczywistą oczywistością jest, że nie było żadnych protokołów wydania rzeczy osobistych ani też zajęcia rzeczy osobistych - wszak sprawą jest wykonanie eksmisji z lokalu a nie egzekucja długu z majątku osobistego sióstr. Prawdą z powyższego jest tylko to, że uniemożliwiono siostrom zabranie ich rzeczy osobistych - wszyscy widzieli w TV, że wyprowadzane były z pustymi rękami a nieliczne z małymi plecaczkami. Prawdą jest również to, że tzw. "legalne" siostry odmawiając wydania tych rzeczy rodzicom, kierują się prymitywnym odwetem i chęcią upokorzenia "nielegalnych" - wszak nie może tu być mowy o kradzieży pospolitej. Tak czy inaczej coś jest nie tak z tzw. powołaniem tzw. "legalnych".
Z treści artykułu wynika, że rodzice chcieli odebrać rzeczy OSOBISTE ich córek, a te najprawdopodobniej nie podlegały zajęciu komorniczemu. Gdyby było inaczej to habity i bielizna, w których siostry były wyprowadzane, zostały by im pozostawione po podpisaniu przez nie protokołu odbioru, po uprzedniej zgodzie komornika (wszak nie zostały wyprowadzone nago). Na zabranie innych rzeczy osobistych komornik nie wyraził zgody ? A może łaskawie wyraził zgodę i odpowiednie protokoły zostały spisane i podpisane a egzekutorzy eksmisji uniemożliwili zab... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 16

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wyniki finansowe Zakładów Azotowych „Puławy”. Zysk o ponad 10 razy większy

Wyniki finansowe Zakładów Azotowych „Puławy”. Zysk o ponad 10 razy większy

W pierwszej połowie roku Grupa Azoty „Puławy” osiągnęła prawie 5 mld zł przychodów, a jej zysk netto wzrósł z 83 mln zł przed rokiem to 853 mln zł. To jeden z najlepszych wyników chemicznego kombinatu w historii. I to mimo wysokich cen gazu.

Biedaszyby znów aktywne. "Węgla w składach nie ma, a czymś trzeba palić"
wideo
film

Biedaszyby znów aktywne. "Węgla w składach nie ma, a czymś trzeba palić"

Popularne w latach 90. biedaszyby znowu działają. Kopacze z okolic Wałbrzycha, ryzykując życie, zaczęli nielegalnie wydobywać węgiel, który trafia do obrotu detalicznego. Wszystko przez szalejące ceny węgla i jego bardzo ograniczoną dostępność w składach.

Jubileusz "Miasto movie". Specjalne pokazy na 10-lecie i program na październik
3 października 2022, 19:00

Jubileusz "Miasto movie". Specjalne pokazy na 10-lecie i program na październik

Filmowy cykl "Miasto movie" realizowany przez Warsztaty Kultury (ul. Grodzka 5a) obchodzi swoje 10-lecie. Z tej okazji w październiku instytucja zaprosi do wspólnego świętowania. W planach: specjalne pokazy i impreza urodzinowa.

Zamość. Dla miłośników staroci. Wraca Giełda Kolekcjonerska

Zamość. Dla miłośników staroci. Wraca Giełda Kolekcjonerska

Po wakacyjnej przerwie, w najbliższą niedzielę (2 października) w Zamojskim Domu Kultury odbędzie się Giełda Kolekcjonerska.

Cyrkulacje 2022. Zaczęło się od jednego spektaklu, a teraz to wielki festiwal
29 września 2022, 18:00
galeria

Cyrkulacje 2022. Zaczęło się od jednego spektaklu, a teraz to wielki festiwal

6 spektakli i 13 pokazów tworzy program Festiwalu Cyrku Współczesnego „Cyrkulacje” . Wydarzenia zaczynają się już w czwartek. To ostatni moment na zakup biletów i zarezerwowanie czasu na wydarzenie gratis

Zbudowali lądowisko na dachu szpitala, SOR miał ruszyć od 1 stycznia. Nadal nie działa
Pierwsza strona
galeria

Zbudowali lądowisko na dachu szpitala, SOR miał ruszyć od 1 stycznia. Nadal nie działa

Jest lądowisko na dachu, są miliony wydane na budowę nowej części szpitala. Wciąż nie ma tylko obiecanego szpitalnego oddziału ratunkowego, który ruszyć miał już na początku roku. A inne SOR-y w Lublinie zmagają się z przepełnieniem z powodu ogromnej liczby pacjentów.

 Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 28 września 2022 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 28 września 2022 r.

Azoty Puławy – RK Nexe Nasice 32:26. Solidna zaliczka [zdjęcia]
galeria

Azoty Puławy – RK Nexe Nasice 32:26. Solidna zaliczka [zdjęcia]

Bardzo dobry mecz w wykonaniu Azotów Puławy. Drużyna Roberta Lisa pokonała we wtorek chorwacki zespół RK Nexe Nasice 32:26 w II rundzie kwalifikacji do Ligi Europejskiej. Rewanż zostanie rozegrany 4 października.

Jak reaguje kobieta, kiedy to mężczyzna dobiera jej suknię ślubną?
złota setka 2021

Jak reaguje kobieta, kiedy to mężczyzna dobiera jej suknię ślubną?

Przyszłe panny młode dziwią się zwykle, gdy przy zakupie sukni doradza im mężczyzna. Czasami podchodzą do jego rad nieufnie. Inaczej jest jednak gdy zajmuje się nimi Łukasz Przychodzeń. Do jego lubelskiego salonu ciągną klientki z całej Polski.

Zamość w finansowym dołku. Prezydent już się głowi, jakie wydatki przyciąć

Zamość w finansowym dołku. Prezydent już się głowi, jakie wydatki przyciąć

Te 17 mln zł było potrzebne, aby zrealizować budżet i zapłacić za rozpoczęte inwestycje. Ale przy podejmowaniu uchwały zabrakło jednego głosu i dlatego Zamość nie może wyemitować obligacji. Co teraz? Prezydent już zastanawia się, z jakich inwestycji zrezygnować i czy np. nie trzeba będzie „zamrozić” budżetu obywatelskiego.

Zbliża się finał Szlachetnej Paczki. W lubelskim brakuje ponad 220 osób do pomocy
zdjęcia
galeria

Zbliża się finał Szlachetnej Paczki. W lubelskim brakuje ponad 220 osób do pomocy

Zaczęło się odliczanie do finału głośnej akcji pomocowej. Szlachetna Paczka czeka na wolontariuszy.

Wpadli na chwilę do znajomego. Na koniec taboret poleciał w okno samochodu
zdjęcia
galeria

Wpadli na chwilę do znajomego. Na koniec taboret poleciał w okno samochodu

Policja zatrzymała dwóch 20-latków, którzy przyszli w odwiedziny do starszego znajomego. Nie wiadomo dlaczego się na niego rzucili.

Lublin. W sobotę startuje "Otwarte Miasto"
1 października 2022, 16:00

Lublin. W sobotę startuje "Otwarte Miasto"

21 artystów, 25 prac w przestrzeni miasta i cały miesiąc zwiedzania. 1 października startuje XIV edycja Festiwalu Sztuki w Przestrzeni Publicznej Otwarte Miasto / OPEN CITY.

Zamość. Mimo protestów mieszkańców jest zgoda dla dewelopera. Ale bloku nie będzie
galeria

Zamość. Mimo protestów mieszkańców jest zgoda dla dewelopera. Ale bloku nie będzie

Protesty mieszkańców na niewiele się zdały. Firma Lege Artis ma zielone światło dla swojej inwestycji mieszkaniowej na ulicy Młyńskiej w Zamościu. Radni, którzy dwukrotnie sprzeciwiali się budowie bloków, na ostatniej sesji zgodzili się, by w trybie ustawy lex deweloper powstały w tej lokalizacji szeregowce.

Rzeźby Rafała Olbińskiego w Galerii Gardzienice
6 października 2022, 18:00
galeria

Rzeźby Rafała Olbińskiego w Galerii Gardzienice

Prace jednego z najważniejszych współczesnych polskich artystów będzie można zobaczyć w Lublinie. Mowa o Rafale Olbińskim, którego rzeźby zaprezentuje Galeria Gardzienice (ul. Grodzka 5a). Uroczyste otwarcie ekspozycji nastąpi 6 października o godz. 18.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium