Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

21 lipca 2022 r.
14:23

Czy takie prace spychaczem to czynna ochrona przyrody? Urzędnicy jednak zmienili zdanie

1 26 A A
O pracach przy użyciu ciężkiego sprzętu prowadzonych w ubiegłym tygodniu na części górek czechowskich policję zawiadomił jeden z mieszkańców
O pracach przy użyciu ciężkiego sprzętu prowadzonych w ubiegłym tygodniu na części górek czechowskich policję zawiadomił jeden z mieszkańców (fot. Maciej Kaczanowski)

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zmienia zdanie w sprawie prac prowadzonych przez dewelopera na górkach czechowskich. Urzędnicy od przyrody jednak przyznają, że roboty wykonane na zlecenie spółki TBV mogły przyczynić się do zniszczenia siedlisk chronionych prawem dzikich zwierząt.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

O pracach przy użyciu ciężkiego sprzętu prowadzonych w ubiegłym tygodniu na części górek czechowskich policję zawiadomił jeden z mieszkańców. Chodzi o ogrodzony blaszanym płotem teren o należący do spółki TBV Investment. Patrol mundurowych na miejscu zastał kilku mężczyzn, którzy przekonywali, że koszą roślinność. Powoływali się przy tym na pismo Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Na stanowisko RDOŚ powoływał się także właściciel gruntów. Chodziło o zalecenia z 2019 roku, dotyczące koszenia rosnącej tu nawłoci oraz innych gatunków inwazyjnych.

Na nasze pytania w tej sprawie RDOŚ odpowiedziała w poniedziałek. I stwierdziła, że takie roboty nie zagrażają występującemu na tym terenie chomikowi europejskiemu, który jest pod ścisłą ochroną.

Innego zdania są miejscy aktywiści. Głos w sprawie zabrał m.in. Krzysztof Gorczyca z Towarzystwa dla Natury i Człowieka, członek Regionalnej Rady Ochrony Przyrody.

– Chciałbym zapytać czy faktycznie instytucja ochrony przyrody stoi na stanowisku, że rozjeżdżanie spychaczami, usuwanie wszelkiej roślinności do gołej ziemi i zdzieranie darni (w obszarze na którym stwierdzono występowanie wielu objętych ochroną gatunków roślin, zwierząt i siedlisk) stanowi czynną ochronę przyrody? – pyta Gorczyca w piśmie do Arkadiusza Iwaniuka, dyrektora RDOŚ w Lublinie w liście otwartym.

Jak ustaliliśmy, w międzyczasie stanowisko RDOŚ uległo zmianie.

W związku z prowadzonym postępowaniem o opinię do RDOŚ zwróciła się policja. Po zapoznaniu się z zebranym przez mundurowych materiałem instytucja przyznała, że wykonane prace mogły naruszyć przepisy o ochronie zwierząt, m.in. zakaz niszczenia siedlisk. Stwierdza też, że wcale nie było to koszenie.

Z czego wynika ta nagła zmiana stanowiska? Pełniący obowiązki zastępcy szefa RDOŚ Tomasz Wąsik tłumaczy, że urzędnicy nie przeprowadzali oględzin na miejscu, bo nie mają uprawnień pozwalających na wejście na teren prywatny.

Dopiero na podstawie zdjęć otrzymanych od mieszkańców i materiałów zebranych przez policję uznali, że wykonane na górkach prace mogły zagrozić siedliskom zwierząt i sprawa została zgłoszona na policję.

– Wcześniej nie znaliśmy stanu faktycznego. Ale nie ulega wątpliwości, że koszenie to inny zabieg, niż wjeżdżanie i wykonywanie prac ziemnych koparką. To, co wydarzyło się tam w ostatnich tygodniach, to ewidentne zagrożenie dla siedlisk i gatunków chronionych występujących na tym terenie – nie ma wątpliwości Wąsik.

Właściciel terenu pozostaje na stanowisku, że prowadzone tam prace „miały charakter porządkowy”.

– Prowadzone przez spółkę TBV Investment prace polegały na uporządkowaniu terenu i usunięciu wysypiska śmieci, które od lat funkcjonowało na tym obszarze – czytamy w oświadczeniu spółki przesłanym do redakcji.

– W dalszym ciągu prowadzimy czynności w tej sprawie. Rozpytujemy osoby, które były na miejscu w czasie wykonywania prac i właściciela terenu. Jesteśmy dopiero na wstępnym etapie – mówi kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 26

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
sok_z_deweloburaka / 22 lipca 2022 r. o 12:33
Prawo zabrania 1. Zabijania gatunków chronionych, także niszczenia ich jaj i wszystkich form rozwoju 2. Niszczenia ich żerowisk, 3. Niszczenia ich nor, gniazd, miejsc rozrodu, odpoczynku 4. Płoszenia i zakłócania spokoju 5. Ochronie podlegają także murawy kserotermiczne. TBV popełnił wszystko po kolei. Zniszczył darń, czyli kserotermy. Nawłoć przetrwa bo jej kłącza są długie. Z tych kłączy niebawem wyrosną nowe rośliny. Tylko dlatego że deweloper zniszczył darń. Jedynie w miejscach gdzie nawłoć jest koszona albo pielona kserotermy się odradzają dzięki nienaruszonej warstwie darni. Niszcząc darń do gołej ziemi deweloper zniszczył żerowiska, zniszczył wejścia do nor, naraził zwierzęta na stres i śmierć. Sama rozjechana spychaczem jaszczurka zwinka wystarczy. To gatunek pod ścisłą ochroną. Rozumiemy że deweloper jest obecnie zaskoczony tym że ktoś zwrócił uwagę na to co robi na Górkach i że interesuje się tym wymiar sprawiedliwości. Ma prawników, mogą go poinformować jakie kary mu grożą, nawet tylko za tą jedną zwinkę.
 Al Capone wsadzili ponoć za niepłacone podatki, to może dewelo-buraka zwiną za jaszczurkę-zwinkę?
 Al Capone wsadzili ponoć za niepłacone podatki, to może dewelo-buraka zwiną za jaszczurkę-zwinkę? rozwiń
Avatar
kontakt.gcwz / 22 lipca 2022 r. o 05:05
Prawo zabrania 1. Zabijania gatunków chronionych, także niszczenia ich jaj i wszystkich form rozwoju 2. Niszczenia ich żerowisk, 3. Niszczenia ich nor, gniazd, miejsc rozrodu, odpoczynku 4. Płoszenia i zakłócania spokoju 5. Ochronie podlegają także murawy kserotermiczne. TBV popełnił wszystko po kolei. Zniszczył darń, czyli kserotermy. Nawłoć przetrwa bo jej kłącza są długie. Z tych kłączy niebawem wyrosną nowe rośliny. Tylko dlatego że deweloper zniszczył darń. Jedynie w miejscach gdzie nawłoć jest koszona albo pielona kserotermy się odradzają dzięki nienaruszonej warstwie darni. Niszcząc darń do gołej ziemi deweloper zniszczył żerowiska, zniszczył wejścia do nor, naraził zwierzęta na stres i śmierć. Sama rozjechana spychaczem jaszczurka zwinka wystarczy. To gatunek pod ścisłą ochroną. Rozumiemy że deweloper jest obecnie zaskoczony tym że ktoś zwrócił uwagę na to co robi na Górkach i że interesuje się tym wymiar sprawiedliwości. Ma prawników, mogą go poinformować jakie kary mu grożą, nawet tylko za tą jedną zwinkę.
Prawo zabrania 1. Zabijania gatunków chronionych, także niszczenia ich jaj i wszystkich form rozwoju 2. Niszczenia ich żerowisk, 3. Niszczenia ich nor, gniazd, miejsc rozrodu, odpoczynku 4. Płoszenia i zakłócania spokoju 5. Ochronie podlegają także murawy kserotermiczne. TBV popełnił wszystko po kolei. Zniszczył darń, czyli kserotermy. Nawłoć przetrwa bo jej kłącza są długie. Z tych kłączy niebawem wyrosną nowe rośliny. Tylko dlatego że deweloper zniszczył darń. Jedynie w miejscach gdzie nawłoć jest koszona albo pielona kserotermy się odradz... rozwiń
Avatar
Beefo / 21 lipca 2022 r. o 18:23
Mogły przyczynić nie oznacza od razu, że przyczyniły - bądźmy precyzyjni. Widzę, że aktywiści już wydali wyrok, ale do tego już chyba wszyscy przywykli, że oni zawsze obsadzają się w każdej możliwej roli, nawet sędziów.
Avatar
Ichtis / 21 lipca 2022 r. o 17:35
1) Urzędnicy RDOŚ "nie przeprowadzali oględzin na miejscu, bo nie mają uprawnień pozwalających na wejście na teren prywatny." Zaraz, zaraz... Czy przypadkiem ustawodawstwo krajowe z Konstytucja na czele (nie wspominając o prawie unijnym) nie nakłada na organa państwowe OBOWIĄZKU interwencji w przypadku ewidentnej dewastacji przyrody, a zwłaszcza gatunków ściśle chronionych? 2)  "Wcześniej nie znaliśmy stanu faktycznego. Ale nie ulega wątpliwości, że koszenie to inny zabieg, niż wjeżdżanie i wykonywanie prac ziemnych koparką." Cosik tu się nie zgadza.. Przecież właśnie o tego typu praktykach (wszak nie po raz pierwszy na Górkach miały miejsce szalone rajdy panów na koparkach) RDOŚ został wczesniej poiformowany przez świadków. A teraz nagle takie zaskoczenie?.. Rozwoj sytuacji podejrzanie przypomina słynny rysunek trzech małpek: "nic nie widzę-nic nie słyszę-nic nie mówię".
Coś się tu bardzo nie zgadza. Do tej pory uchodziło na sucho, umarzano każde śledztwo, RDOŚ nawet nie pojawiał się w tej części miasta żeby czegoś przypadkiem nie zobaczyć... Aż tu nagle kicha, jakaś petycją, jakaś Komisja Europejska i skandal w biały dzień bo wymaga się od dewelopera żeby przestrzegał prawa.
 O to,to! Chyba komuś włączyła się jednak odrobina instynktu samozachowawczego... W dodatku ostrzegawczo mógł zadziałać przykład pewnej aferki sprzed kilku tygodni, bodajże z Pomorza, gdy za "przymykanie oczków" w sprawie firmy garbarskiej, od dłuższego czasu bezkarnie zatruwajacej wody pobliskiej rzeki, parę osób z tamtejszego RDOŚ-u straciło swoje ciepłe posadki...
 O to,to! Chyba komuś włączyła się jednak odrobina instynktu samozachowawczego... W dodatku ostrzegawczo mógł zadziałać przykład pewnej aferki sprzed kilku tygodni, bodajże z Pomorza, gdy za "przymykanie oczków" w sprawie firmy garbarskiej, od dłuższego czasu bezkarnie zatruwajacej wody pobliskiej rzeki, parę osób z tamtejszego RDOŚ-u straciło swoje ciepłe posadki... rozwiń
Avatar
Ichtis / 21 lipca 2022 r. o 17:21
Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu? Wiejak i Policja będą zaglądać nam na działki? A poważnie - kto zarobi na blokowaniu parku?
   Modelowy przykład cynicznego "rżnięcia głupa" i tzw. odwracania kota ogonem... 1) "Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu?" Każdy może - pod warunkiem, że nie jest to, jak w tym przypadku, świadoma i zamierzona dewastacja celem pozbawienia tego terenu walorów przyrodniczych, będacych prawnie chronioną przeszkodą dla realizacji planów Wielkiego Inwestora. Nihil novi - jak już zasypie się odpadami budowlanymi każdy wąwóz, wytłucze wszystką "żywiznę", zedrze całość roślinności - nic, tylko stawiać betonowy "park"! 2) "kto zarobi na blokowaniu parku?" Na razie wiadomo niewątpliwie kto od lat, za wszelką cenę, stara się zrobić private-interes życia na przekształceniu tego terenu, przeznaczonego na ogólnodostepną rekreację, w pospolite blokowisko.
   Modelowy przykład cynicznego "rżnięcia głupa" i tzw. odwracania kota ogonem... 1) "Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu?" Każdy może - pod warunkiem, że nie jest to, jak w tym przypadku, świadoma i zamierzona dewastacja celem pozbawienia tego terenu walorów przyrodniczych, będacych prawnie chronioną przeszkodą dla realizacji planów Wielkiego Inwestora. Nihil novi - jak już zasypie się odpadami budowlanymi każdy wąwóz, wytłucze wszystką "żywiznę", zedrze całoś... rozwiń
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:15
Co prawda z nowych dróg korzystają też mieszkańcy innych osiedli. Tylko po co miasto robiło wjazdy na Górki, jeden nawet z sygnalizacją świetlną?
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:14
Kolejny spektakl przeciwników, którzy na końcu będą się tłumaczyć że Lublin stracił 75ha parku... Lepiej dopingować park za pieniądze miasta po drugiej stronie? Na którym skorzysta z naszych pieniędzy deweloper.
 TBV już skorzystało tyle na naszych pieniądzach że te 10mln na bubloparku to nawet nie 10% sumy którą wydało miasto na uzbrojenie terenu, infrastrukturę drogową, referendum i dwie kasacje. Łącznie ta suma grubo przekracza 150mln złotych. C
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:09
Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu? Wiejak i Policja będą zaglądać nam na działki? A poważnie - kto zarobi na blokowaniu parku?
 Blokowanie parku, dokładnie tak. Był sobie unikatowy ekosystem więc trzeba go zaBlokować. Blok za blokiem aż stanie ich sto. I tak to deweloper chce zaBlokować park. Bo ten park już jest, całe 105ha. I nie damy go zaBlokować. 
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:06
1) Urzędnicy RDOŚ "nie przeprowadzali oględzin na miejscu, bo nie mają uprawnień pozwalających na wejście na teren prywatny." Zaraz, zaraz... Czy przypadkiem ustawodawstwo krajowe z Konstytucja na czele (nie wspominając o prawie unijnym) nie nakłada na organa państwowe OBOWIĄZKU interwencji w przypadku ewidentnej dewastacji przyrody, a zwłaszcza gatunków ściśle chronionych? 2)  "Wcześniej nie znaliśmy stanu faktycznego. Ale nie ulega wątpliwości, że koszenie to inny zabieg, niż wjeżdżanie i wykonywanie prac ziemnych koparką." Cosik tu się nie zgadza.. Przecież właśnie o tego typu praktykach (wszak nie po raz pierwszy na Górkach miały miejsce szalone rajdy panów na koparkach) RDOŚ został wczesniej poiformowany przez świadków. A teraz nagle takie zaskoczenie?.. Rozwoj sytuacji podejrzanie przypomina słynny rysunek trzech małpek: "nic nie widzę-nic nie słyszę-nic nie mówię".
 Coś się tu bardzo nie zgadza. Do tej pory uchodziło na sucho, umarzano każde śledztwo, RDOŚ nawet nie pojawiał się w tej części miasta żeby czegoś przypadkiem nie zobaczyć... Aż tu nagle kicha, jakaś petycją, jakaś Komisja Europejska i skandal w biały dzień bo wymaga się od dewelopera żeby przestrzegał prawa. 
 Coś się tu bardzo nie zgadza. Do tej pory uchodziło na sucho, umarzano każde śledztwo, RDOŚ nawet nie pojawiał się w tej części miasta żeby czegoś przypadkiem nie zobaczyć... Aż tu nagle kicha, jakaś petycją, jakaś Komisja Europejska i skandal w biały dzień bo wymaga się od dewelopera żeby przestrzegał prawa.  rozwiń
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:03
Szkoda, że redakcja nie pokazała jak wyglądał ten teren gdzie prowadzone były prace. Było to kiedyś przedmiotem rozmowy na posiedzeniu rady dzielnicy, że w części Górek jest wysypisko śmieci, od lat zalegające w centrum miasta. Nikt się tym nie interesuje? Brawo!
 A skąd ty to możesz wiedzieć? W miejscach gdzie TBV kosiło spychaczem nigdy nie było żadnych wysypisk śmieci. Za to świeże wysypisko, pełne śmieci po festynach, jest obecnie za blachą. Spychacz kosił kilka dni i ani razu się tymi śmieciami nie zainteresował. Za to twoja wiedza o przedmiotach obrad rady dzielnicy daje cenne wskazówki co do twojej prawdziwej tożsamości. 
 A skąd ty to możesz wiedzieć? W miejscach gdzie TBV kosiło spychaczem nigdy nie było żadnych wysypisk śmieci. Za to świeże wysypisko, pełne śmieci po festynach, jest obecnie za blachą. Spychacz kosił kilka dni i ani razu się tymi śmieciami nie zainteresował. Za to twoja wiedza o przedmiotach obrad rady dzielnicy daje cenne wskazówki co do twojej prawdziwej tożsamości.  rozwiń
Avatar
sok_z_deweloburaka / 22 lipca 2022 r. o 12:33
Prawo zabrania 1. Zabijania gatunków chronionych, także niszczenia ich jaj i wszystkich form rozwoju 2. Niszczenia ich żerowisk, 3. Niszczenia ich nor, gniazd, miejsc rozrodu, odpoczynku 4. Płoszenia i zakłócania spokoju 5. Ochronie podlegają także murawy kserotermiczne. TBV popełnił wszystko po kolei. Zniszczył darń, czyli kserotermy. Nawłoć przetrwa bo jej kłącza są długie. Z tych kłączy niebawem wyrosną nowe rośliny. Tylko dlatego że deweloper zniszczył darń. Jedynie w miejscach gdzie nawłoć jest koszona albo pielona kserotermy się odradzają dzięki nienaruszonej warstwie darni. Niszcząc darń do gołej ziemi deweloper zniszczył żerowiska, zniszczył wejścia do nor, naraził zwierzęta na stres i śmierć. Sama rozjechana spychaczem jaszczurka zwinka wystarczy. To gatunek pod ścisłą ochroną. Rozumiemy że deweloper jest obecnie zaskoczony tym że ktoś zwrócił uwagę na to co robi na Górkach i że interesuje się tym wymiar sprawiedliwości. Ma prawników, mogą go poinformować jakie kary mu grożą, nawet tylko za tą jedną zwinkę.
 Al Capone wsadzili ponoć za niepłacone podatki, to może dewelo-buraka zwiną za jaszczurkę-zwinkę?
 Al Capone wsadzili ponoć za niepłacone podatki, to może dewelo-buraka zwiną za jaszczurkę-zwinkę? rozwiń
Avatar
kontakt.gcwz / 22 lipca 2022 r. o 05:05
Prawo zabrania 1. Zabijania gatunków chronionych, także niszczenia ich jaj i wszystkich form rozwoju 2. Niszczenia ich żerowisk, 3. Niszczenia ich nor, gniazd, miejsc rozrodu, odpoczynku 4. Płoszenia i zakłócania spokoju 5. Ochronie podlegają także murawy kserotermiczne. TBV popełnił wszystko po kolei. Zniszczył darń, czyli kserotermy. Nawłoć przetrwa bo jej kłącza są długie. Z tych kłączy niebawem wyrosną nowe rośliny. Tylko dlatego że deweloper zniszczył darń. Jedynie w miejscach gdzie nawłoć jest koszona albo pielona kserotermy się odradzają dzięki nienaruszonej warstwie darni. Niszcząc darń do gołej ziemi deweloper zniszczył żerowiska, zniszczył wejścia do nor, naraził zwierzęta na stres i śmierć. Sama rozjechana spychaczem jaszczurka zwinka wystarczy. To gatunek pod ścisłą ochroną. Rozumiemy że deweloper jest obecnie zaskoczony tym że ktoś zwrócił uwagę na to co robi na Górkach i że interesuje się tym wymiar sprawiedliwości. Ma prawników, mogą go poinformować jakie kary mu grożą, nawet tylko za tą jedną zwinkę.
Prawo zabrania 1. Zabijania gatunków chronionych, także niszczenia ich jaj i wszystkich form rozwoju 2. Niszczenia ich żerowisk, 3. Niszczenia ich nor, gniazd, miejsc rozrodu, odpoczynku 4. Płoszenia i zakłócania spokoju 5. Ochronie podlegają także murawy kserotermiczne. TBV popełnił wszystko po kolei. Zniszczył darń, czyli kserotermy. Nawłoć przetrwa bo jej kłącza są długie. Z tych kłączy niebawem wyrosną nowe rośliny. Tylko dlatego że deweloper zniszczył darń. Jedynie w miejscach gdzie nawłoć jest koszona albo pielona kserotermy się odradz... rozwiń
Avatar
Beefo / 21 lipca 2022 r. o 18:23
Mogły przyczynić nie oznacza od razu, że przyczyniły - bądźmy precyzyjni. Widzę, że aktywiści już wydali wyrok, ale do tego już chyba wszyscy przywykli, że oni zawsze obsadzają się w każdej możliwej roli, nawet sędziów.
Avatar
Ichtis / 21 lipca 2022 r. o 17:35
1) Urzędnicy RDOŚ "nie przeprowadzali oględzin na miejscu, bo nie mają uprawnień pozwalających na wejście na teren prywatny." Zaraz, zaraz... Czy przypadkiem ustawodawstwo krajowe z Konstytucja na czele (nie wspominając o prawie unijnym) nie nakłada na organa państwowe OBOWIĄZKU interwencji w przypadku ewidentnej dewastacji przyrody, a zwłaszcza gatunków ściśle chronionych? 2)  "Wcześniej nie znaliśmy stanu faktycznego. Ale nie ulega wątpliwości, że koszenie to inny zabieg, niż wjeżdżanie i wykonywanie prac ziemnych koparką." Cosik tu się nie zgadza.. Przecież właśnie o tego typu praktykach (wszak nie po raz pierwszy na Górkach miały miejsce szalone rajdy panów na koparkach) RDOŚ został wczesniej poiformowany przez świadków. A teraz nagle takie zaskoczenie?.. Rozwoj sytuacji podejrzanie przypomina słynny rysunek trzech małpek: "nic nie widzę-nic nie słyszę-nic nie mówię".
Coś się tu bardzo nie zgadza. Do tej pory uchodziło na sucho, umarzano każde śledztwo, RDOŚ nawet nie pojawiał się w tej części miasta żeby czegoś przypadkiem nie zobaczyć... Aż tu nagle kicha, jakaś petycją, jakaś Komisja Europejska i skandal w biały dzień bo wymaga się od dewelopera żeby przestrzegał prawa.
 O to,to! Chyba komuś włączyła się jednak odrobina instynktu samozachowawczego... W dodatku ostrzegawczo mógł zadziałać przykład pewnej aferki sprzed kilku tygodni, bodajże z Pomorza, gdy za "przymykanie oczków" w sprawie firmy garbarskiej, od dłuższego czasu bezkarnie zatruwajacej wody pobliskiej rzeki, parę osób z tamtejszego RDOŚ-u straciło swoje ciepłe posadki...
 O to,to! Chyba komuś włączyła się jednak odrobina instynktu samozachowawczego... W dodatku ostrzegawczo mógł zadziałać przykład pewnej aferki sprzed kilku tygodni, bodajże z Pomorza, gdy za "przymykanie oczków" w sprawie firmy garbarskiej, od dłuższego czasu bezkarnie zatruwajacej wody pobliskiej rzeki, parę osób z tamtejszego RDOŚ-u straciło swoje ciepłe posadki... rozwiń
Avatar
Ichtis / 21 lipca 2022 r. o 17:21
Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu? Wiejak i Policja będą zaglądać nam na działki? A poważnie - kto zarobi na blokowaniu parku?
   Modelowy przykład cynicznego "rżnięcia głupa" i tzw. odwracania kota ogonem... 1) "Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu?" Każdy może - pod warunkiem, że nie jest to, jak w tym przypadku, świadoma i zamierzona dewastacja celem pozbawienia tego terenu walorów przyrodniczych, będacych prawnie chronioną przeszkodą dla realizacji planów Wielkiego Inwestora. Nihil novi - jak już zasypie się odpadami budowlanymi każdy wąwóz, wytłucze wszystką "żywiznę", zedrze całość roślinności - nic, tylko stawiać betonowy "park"! 2) "kto zarobi na blokowaniu parku?" Na razie wiadomo niewątpliwie kto od lat, za wszelką cenę, stara się zrobić private-interes życia na przekształceniu tego terenu, przeznaczonego na ogólnodostepną rekreację, w pospolite blokowisko.
   Modelowy przykład cynicznego "rżnięcia głupa" i tzw. odwracania kota ogonem... 1) "Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu?" Każdy może - pod warunkiem, że nie jest to, jak w tym przypadku, świadoma i zamierzona dewastacja celem pozbawienia tego terenu walorów przyrodniczych, będacych prawnie chronioną przeszkodą dla realizacji planów Wielkiego Inwestora. Nihil novi - jak już zasypie się odpadami budowlanymi każdy wąwóz, wytłucze wszystką "żywiznę", zedrze całoś... rozwiń
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:15
Co prawda z nowych dróg korzystają też mieszkańcy innych osiedli. Tylko po co miasto robiło wjazdy na Górki, jeden nawet z sygnalizacją świetlną?
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:14
Kolejny spektakl przeciwników, którzy na końcu będą się tłumaczyć że Lublin stracił 75ha parku... Lepiej dopingować park za pieniądze miasta po drugiej stronie? Na którym skorzysta z naszych pieniędzy deweloper.
 TBV już skorzystało tyle na naszych pieniądzach że te 10mln na bubloparku to nawet nie 10% sumy którą wydało miasto na uzbrojenie terenu, infrastrukturę drogową, referendum i dwie kasacje. Łącznie ta suma grubo przekracza 150mln złotych. C
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:09
Czyli teraz nikt nie może porządkować swojego terenu? Wiejak i Policja będą zaglądać nam na działki? A poważnie - kto zarobi na blokowaniu parku?
 Blokowanie parku, dokładnie tak. Był sobie unikatowy ekosystem więc trzeba go zaBlokować. Blok za blokiem aż stanie ich sto. I tak to deweloper chce zaBlokować park. Bo ten park już jest, całe 105ha. I nie damy go zaBlokować. 
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:06
1) Urzędnicy RDOŚ "nie przeprowadzali oględzin na miejscu, bo nie mają uprawnień pozwalających na wejście na teren prywatny." Zaraz, zaraz... Czy przypadkiem ustawodawstwo krajowe z Konstytucja na czele (nie wspominając o prawie unijnym) nie nakłada na organa państwowe OBOWIĄZKU interwencji w przypadku ewidentnej dewastacji przyrody, a zwłaszcza gatunków ściśle chronionych? 2)  "Wcześniej nie znaliśmy stanu faktycznego. Ale nie ulega wątpliwości, że koszenie to inny zabieg, niż wjeżdżanie i wykonywanie prac ziemnych koparką." Cosik tu się nie zgadza.. Przecież właśnie o tego typu praktykach (wszak nie po raz pierwszy na Górkach miały miejsce szalone rajdy panów na koparkach) RDOŚ został wczesniej poiformowany przez świadków. A teraz nagle takie zaskoczenie?.. Rozwoj sytuacji podejrzanie przypomina słynny rysunek trzech małpek: "nic nie widzę-nic nie słyszę-nic nie mówię".
 Coś się tu bardzo nie zgadza. Do tej pory uchodziło na sucho, umarzano każde śledztwo, RDOŚ nawet nie pojawiał się w tej części miasta żeby czegoś przypadkiem nie zobaczyć... Aż tu nagle kicha, jakaś petycją, jakaś Komisja Europejska i skandal w biały dzień bo wymaga się od dewelopera żeby przestrzegał prawa. 
 Coś się tu bardzo nie zgadza. Do tej pory uchodziło na sucho, umarzano każde śledztwo, RDOŚ nawet nie pojawiał się w tej części miasta żeby czegoś przypadkiem nie zobaczyć... Aż tu nagle kicha, jakaś petycją, jakaś Komisja Europejska i skandal w biały dzień bo wymaga się od dewelopera żeby przestrzegał prawa.  rozwiń
Avatar
kontakt.gcwz / 21 lipca 2022 r. o 17:03
Szkoda, że redakcja nie pokazała jak wyglądał ten teren gdzie prowadzone były prace. Było to kiedyś przedmiotem rozmowy na posiedzeniu rady dzielnicy, że w części Górek jest wysypisko śmieci, od lat zalegające w centrum miasta. Nikt się tym nie interesuje? Brawo!
 A skąd ty to możesz wiedzieć? W miejscach gdzie TBV kosiło spychaczem nigdy nie było żadnych wysypisk śmieci. Za to świeże wysypisko, pełne śmieci po festynach, jest obecnie za blachą. Spychacz kosił kilka dni i ani razu się tymi śmieciami nie zainteresował. Za to twoja wiedza o przedmiotach obrad rady dzielnicy daje cenne wskazówki co do twojej prawdziwej tożsamości. 
 A skąd ty to możesz wiedzieć? W miejscach gdzie TBV kosiło spychaczem nigdy nie było żadnych wysypisk śmieci. Za to świeże wysypisko, pełne śmieci po festynach, jest obecnie za blachą. Spychacz kosił kilka dni i ani razu się tymi śmieciami nie zainteresował. Za to twoja wiedza o przedmiotach obrad rady dzielnicy daje cenne wskazówki co do twojej prawdziwej tożsamości.  rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 26

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych jeszcze urosła

Lublin: Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych jeszcze urosła

Do 28 osób powiększył się skład Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, której skład i liczebność zależy wyłącznie od prezydenta Lublina. Krzysztof Żuk powołał do komisji Annę Augustyniak, obecnie pracownicę Urzędu Miasta, która w poprzedniej kadencji samorządu była sekretarzem województwa.

Janowianka straciła lidera. Uzbek trafił do trzeciej ligi

Janowianka straciła lidera. Uzbek trafił do trzeciej ligi

Tylko pół roku trwała przygoda Bekzoda Akhmedova w Janowiance Janów Lubelski. Ten kto śledzi rozgrywki lubelskiej klasy okręgowej nie powinien być zdziwiony tym, że Uzbek spędził na tym poziomie tak mało czasu. 22-latek przerastał bowiem tę ligę o kilka klas

Kilka razy dźgnął nożem znajomego w głowę, poszło o 20 zł. Efektowna akcja policji
Wideo, zdjęcia
galeria
film

Kilka razy dźgnął nożem znajomego w głowę, poszło o 20 zł. Efektowna akcja policji

64-latek z Lublina zażądał od swojego znajomego 20 zł, a kiedy ten odmówił, ugodził go kilka razy nożem w głowę. Napastnik miał już problemy z prawem, dlatego teraz będzie odpowiadać przed sądem w warunkach multirecydywy – za kratkami może spędzić ponad 20 lat

"Exodus. Stygmaty czasu" - nowa wystawa w Centrum Spotkania Kultur
18 sierpnia 2022, 18:00

"Exodus. Stygmaty czasu" - nowa wystawa w Centrum Spotkania Kultur

W czwartek, 18 sierpnia o godz. 18, w Centrum Spotkania Kultur (plac Teatralny 1) odbędzie się wernisaż wystawy Bogusława Lustyka "Exodus. Stygmaty czasu".

 Edach Budowlani poznali terminarz rundy jesiennej.

Edach Budowlani poznali terminarz rundy jesiennej.

 Na inaugurację zawita do Lublina drużyna Master Pharm Łódź

Prokuratura domagała się wyższej kary dla Beaty Kozidrak. Jest decyzja warszawskiego sądu

Prokuratura domagała się wyższej kary dla Beaty Kozidrak. Jest decyzja warszawskiego sądu

Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, skazujący Beatę Kozidrak za jazdę pod wpływem alkoholu. Ten wyrok jest prawomocny, co oznacza, że wokalistka będzie musiała nie tylko zapłacić, ale także rozstać się z prowadzeniem samochodu na kilka lat

Jak wybrać dla siebie dobry odkurzacz?

Jak wybrać dla siebie dobry odkurzacz?

Zakup jakiegokolwiek sprzętu domowego to obecnie dla nas spory stres. Dlaczego? Dlatego, że mamy ogromny wybór i wydaje nam się, że sami nie jesteśmy w stanie podjąć żadnej decyzji. Prawda jest jednak taka – jak dobrze się do tego przygotujemy i nie będziemy podejmować impulsywnych kroków to na pewno wybierzemy coś takiego, co w zupełności spełni nasze oczekiwania. Najbardziej istotne jest to, aby nie sugerować się tutaj przesadnie zdaniem innych osób - można wysłuchać ich opinii, ale dalej musimy samodzielnie stwierdzić, co jest dla nas faktycznie najlepsze.

Było morderstwo w Orient Expressie, a teraz jest włamanie do wagonu w Okunince [zdjęcia]
galeria

Było morderstwo w Orient Expressie, a teraz jest włamanie do wagonu w Okunince [zdjęcia]

Nie była to akcja może tak spektakularna, ale polała się krew. Włodawscy policjanci musieli jechać do Okuninki, żeby poskromić włamywacza. Mężczyzna nie wytłumaczył im, z jakiego powodu wszedł bez pytania do wagonu pocztowego. Efekt jest taki, że czeka go długa odsiadka. Pod uwagę będzie brany jeden, dosyć istotny szczegół

Zajęcia dla dzieci z Warsztatami Kultury
11 sierpnia 2022, 17:00

Zajęcia dla dzieci z Warsztatami Kultury

W czwartek, 11 sierpnia o godz. 17 na placu Litewskim odbędą się zajęcia modowe dla dzieci, które zorganizują Warsztaty Kultury.

Lublin: Urzędnicy sprawdzą kamieniarzy. Ale nie zrobią tego z zaskoczenia

Lublin: Urzędnicy sprawdzą kamieniarzy. Ale nie zrobią tego z zaskoczenia

Na koniec sierpnia zaplanowano pomiar hałasu przy zakładzie kamieniarskim spędzającym sen z powiek sąsiadom. Kontrola ma wykazać, czy zakład działa za głośno, ale nie odbędzie się z zaskoczenia. Urząd tłumaczy, że nie może działać bez zapowiedzi.

Plenerowe kino w Nałęczowie: "Urwis" i "Slumdog"
12 sierpnia 2022, 20:30

Plenerowe kino w Nałęczowie: "Urwis" i "Slumdog"

W najbliższy weekend odbędą się kolejne pokazy kina plenerowego w Nałęczowie. W dniach 12-13 sierpnia o godz. 20.30 na placu przed UM w Nałęczowie (ul. Lipowa 3) będzie można zobaczyć filmy "Urwis" i "Slumdog".

Pociągiem do Lublina dotrzemy w błogiej ciszy. Co to oznacza?

Pociągiem do Lublina dotrzemy w błogiej ciszy. Co to oznacza?

Od 4 września na polskich torach przybędzie pociągów, w których wyznaczona jest strefa ciszy. Wśród nich będą też składy kursujące do Lublina. Zapowiedziała to oficjalnie spółka PKP Intercity obsługująca większość polskich połączeń dalekobieżnych

Kibice w Świdniku będą mogli zobaczyć zespoły z PlusLigi

Kibice w Świdniku będą mogli zobaczyć zespoły z PlusLigi

W pierwszy weekend września – 3 i 4 – zostanie rozegrany silnie obsadzony Memoriał Tragicznie Zmarłych Siatkarzy Avii Świdnik

Kolejne atrakcje na Centralnym Placu Zabaw
14 sierpnia 2022, 12:00

Kolejne atrakcje na Centralnym Placu Zabaw

W niedzielę, 14 sierpnia, wystartują kolejne warsztaty w ramach Centralnego Placu Zabaw. W nadchodzącym tygodniu organizatorzy szykują wiele atrakcji.

Będzie nowy dyrektor pogotowia w Lublinie.  "Pewniakiem" zaufany człowiek marszałka
Tylko u nas

Będzie nowy dyrektor pogotowia w Lublinie. "Pewniakiem" zaufany człowiek marszałka

Szykuje się zmiana dyrektora Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Następca odchodzącego na emeryturę Zdzisława Kuleszy ma zostać wyłoniony w drodze konkursu, ale w Urzędzie Marszałkowskim można już usłyszeć o mocnej kandydaturze do objęcia tej funkcji.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Ogłoszenia

Najnowsze · Promowane
Praca -> Zatrudnię
Opiekun/ka osób starszych

Opiekun/ka osób starszych

Lubartów

1,00 zł

Praca -> Współpraca
Uczciwa i bezpieczna praca w domu!

Uczciwa i bezpieczna praca w domu!

Łódź

2 650,00 zł

Maszyny i narzędzia -> Sprzedam

tirfor

Zamość

339,00 zł

Maszyny i narzędzia -> Sprzedam

uchwyt

Zamość

59,00 zł

Hobby -> Flora -> Sprzedam

buksz

Zamość

4,20 zł

Komunikaty