Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

1 grudnia 2018 r.
11:02

Komornik przeoczył samochód. Mini morris z lat 60. XX w. najprawdopodobniej trafi na złom

0 78 A A
Tak w trakcie eksmisji wyglądał mini morris należący do naszego Czytelnika. W jego ocenie po odrestaurowaniu auto mogłoby być warte nawet 40 tys. zł
Tak w trakcie eksmisji wyglądał mini morris należący do naszego Czytelnika. W jego ocenie po odrestaurowaniu auto mogłoby być warte nawet 40 tys. zł

Komornik eksmitując dłużnika z garażu, nie zauważył stojącego tam wiekowego samochodu. Oryginalny angielski mini morris z lat 60. ubiegłego wieku najprawdopodobniej trafił na złom. Prokurator uznał, że nic się stało, a właściciel auta twierdzi, że po odrestaurowaniu wartość samochodu mogłaby wynieść na 40 tys. zł

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Ten samochód miał dla mnie nie tylko wartość materialną, ale i sentymentalną. To pamiątka po zmarłym bracie. Miał być prezentem dla syna – mówi pan Wincenty z Lublina. – Rolą komornika było zabezpieczenie moich rzeczy, a moim zadaniem zapłacenie za ich składowanie. Niestety, czynności przeprowadzono tak, że nie wiem, co się stało z moim dobytkiem.

Garaż po ojcu

Pan Wincenty przejął po ojcu garaż przy ul. Lipowej. Nieruchomość była zadłużona, a nasz Czytelnik nie uregulował zaległości wobec Zarządu Nieruchomości Komunalnych w Lublinie. Miało ono wynosić około 4 tys. zł. 8 stycznia 2016 r. odebrał zawiadomienie o eksmisji wyznaczonej na… 7 stycznia.

– Myślałem, że będę mógł potem gdzieś odebrać rzeczy, które składowałem w garażu. Był tam nie tylko samochód, ale również kilka innych zabytkowych przedmiotów – twierdzi pan Wincenty.

Garaż był szczelnie wypełniony różnymi przedmiotami, składowanymi tam przez lata. Ale po otwarciu drzwi komornik – jak wynika z akt sprawy – stwierdził, że w garażu nie ma jakichkolwiek przedmiotów o wartości handlowej. Ślusarz wymienił zamek i garaż przejęło ZNK. Następnie wynajęty przedsiębiorca zajął się sprzątaniem garażu. Wynosząc kolejne rzeczy dotarł do zaparkowanego tam mini morrisa. Samochód miał wymontowaną tylną oś, by utrudnić zadanie złodziejom. Auto trafiło na lawetę. Przedsiębiorca zeznał później, że auto było w złym stanie technicznym. Pociął je więc palnikiem i wywiózł na złom. Za wszystkie metalowe "odpady" z garażu zainkasował niespełna 300 zł.

Złom czy zabytek?

– Nie jestem przekonany, że tego samochodu nie ma – komentuje pan Wincenty. – Tego rodzaju auta restauruje się bazując na samej ramie, a to był kompletny samochód. Takie auta osiągają wartość nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Właściciel samochodu zawiadomił prokuraturę o możliwym przekroczeniu uprawnień i poświadczeniu nieprawdy przez komornika. We wrześniu tego roku śledztwo w tej sprawie zostało jednak umorzone. Prokurator uznał, że do przestępstwa nie doszło, bo samochód miał wartość złomu, czyli 250 zł. Stwierdził to biegły, bazując na programie używanym do wyceny szkód przez ubezpieczycieli. Wpisał przy tym, że auto pochodzi z 1988 r. Śledczy nie zauważyli naruszenia prawa w tym, że komornik nie ewidencjował majątku dłużnika.

– Nie sporządzając takiego spisu komornik nie dopełnił obowiązków wynikających wprost z przepisów prawa – zwraca uwagę mec. Piotr Selwa, pełnomocnik pana Wincentego. – Komornik ma obowiązek opisania ruchomości, znajdujących się w opróżnianym pomieszczeniu. Powinien również ustanowić dla nich dozorcę – dodaje.

Pełnomocnik naszego Czytelnika wskazuje również, że komornik potwierdził nieprawdę w protokole pisząc, że w opróżnianym pomieszczeniu nie ma nic cennego. Nie mógł o tym wiedzieć, bo tego nie sprawdził – wynika z akt sprawy. Adwokat pana Wincentego złożył już zażalenie na postanowienie prokuratury.

– Prześlemy je do sądu i będziemy czekać na rozstrzygnięcie. W ocenie prokuratora prowadzącego sprawę do przestępstwa nie doszło – komentuje Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Komornik

Komornik, który przeprowadzał eksmisję, jest wykładowcą akademickim. Niedawno został sędzią Sądu Najwyższego. 

Zapytaliśmy sędziego, w jaki sposób sprawdził zawartość garażu i na jakiej podstawie ocenił, że znajdujące się tam rzeczy nie mają większej wartości. Próbowaliśmy się również dowiedzieć, dlaczego komornik nie sporządził choćby częściowego spisu rzeczy, należących do dłużnika?

- Wszystkie okoliczności, których te pytania dotyczą, zostały utrwalone w dokumentach urzędowych, sporządzonych nie tylko w obecności komornika, ale również funkcjonariuszy Policji, asystujących przy tej czynności - odpowiada adw. Krzysztof Kukuryk, pełnomocnik sędziego. - Obecnie mój klient nie ma dostępu do tych dokumentów. Przypominam, że zdarzenia te miały miejsce prawie 3 lata temu. Mój klient dopełnił wszelkich obowiązków, jakie przepisy prawa nakładały na komornika.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 78

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 1 grudnia 2018 r. o 11:11
+33
KAŻDY KOMORNIK TO ZWYKŁY ZŁODZIEJ - PODAJCIE NAZWISKO TEGO BYDLAKA - KOMORNIKÓW RODO NIE DOTYCZY
Avatar
Gość / 1 grudnia 2018 r. o 11:14
+27
Kiedyś jak bezczelność tej kasty osiągnie punkt zenitu to dojdzie do wojny domowej i przewrotu ustroju w Polsce . Ta bezkarność kasty i funkcjonowanie poza jakimkolwiek systemem kontroli jest już na granicy upadku i buntu społecznego.
Avatar
Bob / 1 grudnia 2018 r. o 11:21
+26
To ten sam Kukuryk który budował bloki w Turce?
Avatar
Baaaardzo ciekawe / 1 grudnia 2018 r. o 16:43
+20
Jak się tym zajął mecenas Selwa to komornik ma przechlapane Pozdrawiam Pana Mecenasa
 Jasne  tylko pan mecenas z gówna bata nie ukręci a niestety tak te rewelacje cwaniaka który nie raczył czterech tysia swojego długu zapłacić wyglądaja. Garaż wartościowy z zawartościa a  właściciel nic z tych swoich strasznie wartościowych fantów nie sprzedał żeby się długu pozbyć. Coś te gadki świntego Wincentego się kupy nie trzymają. Trupa samochodu niby komornik nie zauważył ale biegły ten złom wycenił. W dodatku wszystko widzieli policjanci. Niezły bajkopisarz z pana W.
 Jasne  tylko pan mecenas z gówna bata nie ukręci a niestety tak te rewelacje cwaniaka który nie raczył czterech tysia swojego długu zapłacić wyglądaja. Garaż wartościowy z zawartościa a  właściciel nic z tych swoich strasznie wartościowych fantów nie sprzedał żeby się długu pozbyć. Coś te gadki świntego Wincentego się kupy nie trzymają. Trupa samochodu niby komornik nie zauważył ale biegły ten złom wycenił. W dodatku wszystko widzieli policjanci. Niezły bajkopisarz z pana W. rozwiń
Avatar
Autoclassik / 1 grudnia 2018 r. o 15:59
+20
Mini Morris z 1972 roku, w oryginale, kompletny,  co ważne na chodzie, do ogarnięcia blacharka stoi na olx.pl za 5900zyla do negocjacji. Na zdjęciach bryka pana Witka to zwykłe zwłoki. Buda zjedzona, że aż lakier płatami odłazi, tyłu mostu ani kół nie ma. W dodatku z tego co można ze zdjęć wyczaić za życia autko albo było bite albo już dawniej dobrze go ruda żarła. Co tu gadać o wartości skoro takich egzemplarzy po prostu już nie opłaca się remontować. Gdyby to był jakiś unikat to wtedy co innego ale mini morris unikatem nie jest. To co zostało raczej nawet na części zamienne się nie nadawało z powodu zużycia i złych warunków przechowywania. Do restaurowania aut kolekcjonerskich używa się albo części nowych fabrycznie albo używanych ale w bardzo dobrym stanie. 
Mini Morris z 1972 roku, w oryginale, kompletny,  co ważne na chodzie, do ogarnięcia blacharka stoi na olx.pl za 5900zyla do negocjacji. Na zdjęciach bryka pana Witka to zwykłe zwłoki. Buda zjedzona, że aż lakier płatami odłazi, tyłu mostu ani kół nie ma. W dodatku z tego co można ze zdjęć wyczaić za życia autko albo było bite albo już dawniej dobrze go ruda żarła. Co tu gadać o wartości skoro takich egzemplarzy po prostu już nie opłaca się remontować. Gdyby to był jakiś unikat to wtedy co innego ale mini morris unikatem nie jest. To co zost... rozwiń
Avatar
koniokrad / 1 grudnia 2018 r. o 12:35
+19
Nie stać go na zapłacenie 4000 zł zadłużenia a chce odbudować stare auto, co kosztuje kilkadziesiąt tysięcy zł?
Avatar
sss / 1 grudnia 2018 r. o 16:51
+18
Złom to złom. Jaki jest każdy widzi. Gdyby był tyle wart, to czego dłużnik nie sprzedał i nie zapłacił długu. Był wyrok, trzeba wyeksmitowac, takie prawo.
Avatar
Evcia / 1 grudnia 2018 r. o 13:47
+12
Pomijając fakt ze samochod w tym stanie nie przekraczał koszta naprawy to nic nie zwalnia komornika z dokladnego spisania wszystkiego podkreslam WSZYSTKIEGO co jest w pomieszczeniu ja mi e zajmuje i to nie ma znaczenia czu jest to rama roweru czy wrak samochodu poprostu komornik musi to zewidencjonowac a do tego chyba gość ktory jest dluznikiem musi sie podpisac pod tym protokołem juz nie mówię ze raczej powinien być przy zajmowaniu garażu. Hehe i do tego pismo przyszło dzień po tym jak dokonano zajęcia... Smierdzaca sprawa. Ale wszyscy wiemy jak komornicy działają w tym kraju to są poprostu złodzieje w białych rękawiczkach dzialajacy w imieniu prawa.
Ale z artykulu wynika, ze jednak garaz byl sprawdzony, w dodatku w asyscie Policji. Ciekawe po co trzeba bylo az policje wzywac ? Czyzby pan Wincenty byl awanturnikiem i kombinatorem ? Rzeczywiscie, sprawa smierdzaca tylko, ze obustronnie.
Policja jest zawsze przy eksmisji na wszelki wypadek. A z artykułu wynika, że komornik nawet "nie zauważył" samochodu i innych rzeczy.
 No chyba jednak policja nie jest zawsze obecna. Poza tym to nie byla eksmisja mieszkania tylko usuniecie graciarni z garazu. I co policjanci tez nie zauwazyli tych zwlok z mini ? To jakim cudem skoro grat nie zostal zauwazony to jednak zostal.wyceniony przez bieglego ?  Ktos tu niezla scieme wali i tyle. Namnozylo sie tych zbieraczy starozytnych zabytkow w Lublinie dziwne tylko ze zawsze jacys nie wyplacalni kombinatorzy.
 No chyba jednak policja nie jest zawsze obecna. Poza tym to nie byla eksmisja mieszkania tylko usuniecie graciarni z garazu. I co policjanci tez nie zauwazyli tych zwlok z mini ? To jakim cudem skoro grat nie zostal zauwazony to jednak zostal.wyceniony przez bieglego ?  Ktos tu niezla scieme wali i tyle. Namnozylo sie tych zbieraczy starozytnych zabytkow w Lublinie dziwne tylko ze zawsze jacys nie wyplacalni kombinatorzy. rozwiń
Avatar
janusz / 1 grudnia 2018 r. o 11:29
+7
Tok myślenia pana Wincentego: skradziono mi 300 zł z portfela, ale gdybym sobie zarobił, to by mi skradziono 40 tys. zł. Prawda jest taka: w garażu stała kupa złomu i poszła na złomowisko.
Avatar
jj / 1 grudnia 2018 r. o 11:25
+6
Kiedyś jak bezczelność tej kasty osiągnie punkt zenitu to dojdzie do wojny domowej i przewrotu ustroju w Polsce .  Ta bezkarność kasty  i funkcjonowanie poza jakimkolwiek systemem kontroli jest już na granicy upadku i buntu społecznego.
 Ale to już właśnie jest ta nowa kasta min Ziobry. Jak po rewolucji bolszewickiej, z nizin i miernoty na stanwiska. Będą wdzięczni do końca zycia za awans społeczny...
Avatar
Kapca / 2 lipca 2019 r. o 19:07
+1
Nasi komornik i ma mecenasów.
Avatar
Mobilista / 29 stycznia 2019 r. o 12:31
+1
Po pierwsze, nie koniecznie konserwator zabytków, a przede wszystkim rzeczoznawca powinien był się wypowiedzieć na temat tego auta. Choć konserwator, gdyby zechciał - proszę bardzo. Po drugie, ci co piszą, że Mini Morris nie jest autem unikatowym... Ten, który zniszczono to Morris Mk1 (lata 1959-1963), a więc sam początek produkcji. Owszem, jest to wóz unikatowy, nawet bardzo. W jakim był stanie? No i tego nie wiadomo, bo zrobiono dwa zdjęcia na krzyż, na których widać brud, rdzę i w zasadzie tyle. Samochód jako taki jest mało widoczny. Nawet jeśli bue był wart pół miliona, to tak jak stał był wart więcej niż ceny rzucane przez internetowych znawców ("tyle co na skupie" itp.). Poza tym niemal 60-letni przedmiot chyba nie musiał być tak o, sobie pociety palnikiem, nie? To czy był zarejestrowany, czy nie, czy był wpisany do rejestru, czy czego tam to sprawa drugorzedna. Po zdjęciach trudno ocenić stan, ale widziałem samochody w znacznie gorszej kondycji wizualnej, które wracały do pełnej sprawności. A nawet jeśli okazałoby się, że faktycznie nie warto go naprawiać, to zawsze jest sporo elementów, które po wymontowaniu przyniosłyby znacznie większy zysk, niż jakieś gówniane 300 zł, które rzekomo przytuliła osoba utylizująca wóz. Komplet szyb, chromy, światła, kierownica, wnętrze (o ile było w niezłym stanie) i detale (emblematy, kołpaki, listewki), które są szczególnie poszukiwane i osiągają spore sumy. I tak - ten samochód był zabytkowy. Nawet jeśli nie miał papierowej podkładki od żadnego speca. Znam kogos, kto ma auto z lat 40., również bez opinii, bez żółtych tablic. I co? Też nie zabytek? Gdybym miał samochód 100-letni, który od półwiecza jest wyrejestrowany, nie ma żadnych tablic, a dokumenty zaginęły to co? Też nie zabytek? Papier od konserwatora zmienia tyle, że wóz dostaje PRAWNY status zabytku i jest chroniony prawem. Natomiast i bez tego świstka każdy stary samochód (jak to Mini) de facto zabytkiem jest. Mimo, że w świetle prawa nim nie jest.
Po pierwsze, nie koniecznie konserwator zabytków, a przede wszystkim rzeczoznawca powinien był się wypowiedzieć na temat tego auta. Choć konserwator, gdyby zechciał - proszę bardzo. Po drugie, ci co piszą, że Mini Morris nie jest autem unikatowym... Ten, który zniszczono to Morris Mk1 (lata 1959-1963), a więc sam początek produkcji. Owszem, jest to wóz unikatowy, nawet bardzo. W jakim był stanie? No i tego nie wiadomo, bo zrobiono dwa zdjęcia na krzyż, na których widać brud, rdzę i w zasadzie tyle. Samochód jako taki jest mało widoczny. Naw... rozwiń
Avatar
hmmm / 5 grudnia 2018 r. o 16:11
+1
i jeszcze gość z miniaka oferuje lusterka chromowane, a ten  od Winca lusterek w ogóle nie miał, tak więc to pudło. Nie te części nie to złomowisko.
Avatar
hmmm / 5 grudnia 2018 r. o 16:07
+1
***s://***olx.pl/oferta/austin-mini-czesci-CID5-IDxL8qU.html#f9425df993 czy nie są to cześci z tego mini morisa
chociaż ten z ogłoszenia też zjedzony no bo jak już nawet obsadę zegarów ruda opanowała i spod lakierunku wyłazi to hooi.
  zreszta ten w ogłoszeniu oferuje dwie pary drzwi czyli z 2 sztuk mini, a ten z gazety przecież czterodrzwiowy nie był
Avatar
hmmm / 5 grudnia 2018 r. o 16:04
+1
***s://***olx.pl/oferta/austin-mini-czesci-CID5-IDxL8qU.html#f9425df993 czy nie są to cześci z tego mini morisa
  chociaż ten z ogłoszenia też zjedzony no bo jak już nawet obsadę zegarów ruda opanowała i spod lakierunku wyłazi to hooi.
Avatar
hmmm / 5 grudnia 2018 r. o 16:00
+1
tak[/quote]   [quote]***s://***olx.pl/oferta/austin-mini-czesci-CID5-IDxL8qU.html#f9425df993 czy nie są to cześci z tego mini morisa
 Podobny kolor ale to chyba jednak nie te. Korozja w innych miejscach, i te z ogłoszenia ze dwa razy malowane były, plus mają klamkę nieobwisłą, a ten z artykułu miał zdechłą.
Avatar
pedro / 5 grudnia 2018 r. o 13:02
+1
tak
Avatar
fan motoryzacji / 5 grudnia 2018 r. o 12:48
+1
***s://***olx.pl/oferta/austin-mini-czesci-CID5-IDxL8qU.html#f9425df993 czy nie są to cześci z tego mini morisa
Avatar
York / 4 grudnia 2018 r. o 23:57
+2
Ten mec. Selwa to znany buldog. Jak się za to wziął do odgryzie sędziemu komornikowi ****.
 Buldogi mają krótkie nóżki brzydkie mordy i są pokraczne i niezgrabne
Avatar
do Gruby Zwiadowca / 3 grudnia 2018 r. o 20:30
+1
Pojazd zabytkowy to pojazd "który na podstawie specjalnych przepisów został wpisany do rejestru zabytków ruchomych lub znajduje się w wojewódzkiej ewidencji zabytków, a także pojazd wpisany do inwentarza muzealiów, zgodnie z odrębnymi przepisami". Teraz gruby powinieneś już wiedzieć co jest zabytkiem motoryzacyjnym, a co nie. Wincent miał złom, a nie zabytek. Słuchaj się mądrzejszych to taki głoopi nie będziesz.
Zobacz wszystkie komentarze 78

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Coraz więcej ciężarnych zakażonych koronawirusem
film

Coraz więcej ciężarnych zakażonych koronawirusem

Łódź. Szczepienia przeciw Covid-19 dla kobiet w ciąży są bezpieczne - przypominają ginekolodzy i położnicy, jednocześnie apelując do przyszłych mam. Niestety nadal zbyt mało ciężarnych jest zaszczepionych a zbyt wiele trafia na porodówkę z pozytywnym wynikiem testu.

Syn bez telefonu, ojciec z energetykiem. Jak się mogą skończyć zakupy w internecie

Syn bez telefonu, ojciec z energetykiem. Jak się mogą skończyć zakupy w internecie

Zakupy odpłacane "z góry", które cieszą się dużą popularnością, niestety nie zawsze są bezpieczne – ostrzega policja. W ostatnim czasie przekonał się o tym mieszkaniec gminy Puławy, który przez internet chciał kupić synowi telefon.

Lubelskie. Do trzech razy sztuka. Wiadomo kto kradł paliwo ze stodoły

Lubelskie. Do trzech razy sztuka. Wiadomo kto kradł paliwo ze stodoły

Kradzież 500 litrów oleju napędowego zgłosił chełmskim policjantom 39-latek. Mężczyzna trzymał paliwo w stodole. Policjanci ujęli już sprawcę.

Lublin. Dodatkowa siedziba dla podstawówki z ul. Berylowej. Urząd rozpoczął negocjacje

Lublin. Dodatkowa siedziba dla podstawówki z ul. Berylowej. Urząd rozpoczął negocjacje

Na osiedlu Świt może zostać urządzona dodatkowa siedziba dla szkoły podstawowej z ul. Berylowej. Urząd Miasta przystępuje do negocjacji z właścicielem budynku, który mógłby zostać wynajęty dla najmłodszych uczniów.

Włodawianka w zimie musi się wzmocnić. "Bez nowych piłkarzy będzie ciężko o utrzymanie"

Włodawianka w zimie musi się wzmocnić. "Bez nowych piłkarzy będzie ciężko o utrzymanie"

Sezon 2019/2020 Włodawianka zakończyła na drugim miejscu w tabeli jedynie za Lewartem Lubartów. W kolejnych rozgrywkach awansowała do grupy mistrzowskiej i ostatecznie uplasowała się na 10 pozycji. Tym razem drużyna Mirosława Kosowskiego będzie biła się o utrzymanie. 2021 rok zakończyła jako przedostatni zespół grupy pierwszej z dorobkiem 13 punktów.

Łuków. Burmistrz zarobi tyle, ile chciała opozycja. "PiS daje tyle, ile musi"

Łuków. Burmistrz zarobi tyle, ile chciała opozycja. "PiS daje tyle, ile musi"

Burmistrz Łukowa, Piotr Płudowski mógł zarobić miesięcznie 17 tys. 538 zł brutto, ale opozycja się na to nie zgodziła i zaproponowała wynagrodzenie o 1,5 tys. zł niższe. – To trochę uwłaczające, że burmistrz miasta zarabia mniej, niż wójtowie gmin w powiecie – uważa radny Łukasz Bober (Alternatywa dla Łukowa).

Górnik Łęczna – Górnik Zabrze 1:2. Zasłużona wygrana i piękny gol Lukasa Podolskiego
galeria

Górnik Łęczna – Górnik Zabrze 1:2. Zasłużona wygrana i piękny gol Lukasa Podolskiego

Górnicze derby dla klubu z Zabrza. Po trzech remisach z rzędu podopieczni Kamila Kieresia musieli uznać wyższość rywali. W sobotę zielono-czarni przegrali u siebie 1:2, a wszystkie bramki padły jeszcze w pierwszej połowie.

Spawanie się opłaca. Ile zarobi specjalista, pracując za granicą?

Spawanie się opłaca. Ile zarobi specjalista, pracując za granicą?

Nawet na 3-4 tysiące euro miesięcznie może liczyć spawacz, który decyduje się na pracę za granicą. Bez problemu znajdzie pracę między innymi w Niemczech, Holandii, Francji czy Belgii.

Mikołaj Raczyński (Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski): Pierwsza piątka byłaby świetnym wynikiem

Mikołaj Raczyński (Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski): Pierwsza piątka byłaby świetnym wynikiem

Rozmowa z Mikołajem Raczyńskim, trenerem Orląt Spomlek Radzyń Podlaski

Pieszy przechodził przez jezdnię, było ciemno i padało. Śmiertelnie potrącił go samochód

Pieszy przechodził przez jezdnię, było ciemno i padało. Śmiertelnie potrącił go samochód

Do śmiertelnego wypadku doszło w miejscowości Sięciaszka Pierwsza (pow. łukowski). Kierowca audi potrącił mężczyznę przechodzącego przez jezdnię. 60-latek zmarł w szpitalu

Kotlet na widelcu. Może być de volaille, po zamojsku albo ze śledzia
Magazyn

Kotlet na widelcu. Może być de volaille, po zamojsku albo ze śledzia

W lubelskiej restauracji „Przystań” można zjeść słynny kotlet de volaille, który wymyślił Marie-Antoine Carême. W restauracji 2 Pi Er szef Kuba Piętowski smaży kotlety schabowe z kostką tak, jak radziła Lucyna Ćwierczakiewiczowa. W Zamościu nadal podaje się kotlety po zamojsku tak lubił Józef Czechowicz. Oto najciekawsze przepisy na kotlety nie tylko z mięsa.

Był poszukiwany przez sąd, a wpadł, bo nie nosił maseczki

Był poszukiwany przez sąd, a wpadł, bo nie nosił maseczki

To scenariusz bardziej z filmu komediowego niż kryminalnego. 41-latek był poszukiwany przez sąd i najwyraźniej nie przypuszczał, że wpadnie w tak łatwy sposób. Nie miał na twarzy maseczki, co zwróciło uwagę policji

Po pokonaniu wicemistrza kraju czas na starcie z czempionem. Pszczółka Polski Cukier zagra z Arką Gdynia

Po pokonaniu wicemistrza kraju czas na starcie z czempionem. Pszczółka Polski Cukier zagra z Arką Gdynia

Jedyna niepokonana drużyna w lidze zmierzy się z aktualnym mistrzem Polski. W niedzielę Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin jedzie do Gdyni na mecz z VBW Arką

Łuków: Klub PiS chce dokładać do prywatnych żłobków

Łuków: Klub PiS chce dokładać do prywatnych żłobków

Radni PiS z Łukowa chcą dotować prywatne żłobki. – To obniży koszty ponoszone przez rodziców – przekonuje radny Robert Dołęga.

Powybijane szyby w kościele w Łęcznej, porozrzucane święte obrazki. "Chodzi też o straty moralne"
Zdjęcia
galeria

Powybijane szyby w kościele w Łęcznej, porozrzucane święte obrazki. "Chodzi też o straty moralne"

Powybijane szyby w oknach w zakrystiach, porozrzucane święte obrazki i uszkodzone latarnie. W odstępie niespełna dwóch tygodni doszło do dwóch ataków chuligańskich na najstarszy kościół w Łęcznej

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty