Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

25 lipca 2022 r.
12:05

Lublin. Takich scen w kościele jeszcze nie było. Młodzi mężczyźni nasikali na krzyż

68 77 A A

Dopuścili się obrazy uczuć religijnych i złośliwie przeszkadzali w nabożeństwie, a później… nasikali na krzyż. 19-latek i jego o rok starszy kolega zostali zatrzymali przez policjantów. Obaj byli kompletnie pijani.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

– Do zdarzenia doszło na terenie jednej z lubelskich parafii w ostatni piątek rano. W trakcie mszy do kościoła weszło dwóch młodych mężczyzn, którzy usiedli w ławce – relacjonuje komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. – Sprawcy od samego początku zachowywali się hałaśliwie i używali słów wulgarnych. W pewnym momencie zaczęli palić papierosy i spożywać alkohol. Pomimo interwencji księdza, nie chcieli opuścić kościoła. Dopiero po reakcji innych wiernych wyszli na zewnątrz.

Gdzie, jak się okazało, nasikali na stojący na placu przez świątynią krzyż.

– O sprawie zostali powiadomieni lubelscy policjanci. Funkcjonariusze szybko zatrzymali mężczyzn w wieku 19 i 20 lat – dodaje Gołębiowski.

Mężczyźni byli kompletnie pijani. Jeden miał 3 promile alkoholu w organizmie, drugi ponad 2.

Sprawcy usłyszeli już zarzuty – złośliwego przeszkadzania w wykonywaniu aktów religijnych i obrazy uczuć religijnych. Jeden z zatrzymanych tłumaczył, że krzyż pomylił ze ścianą. Mężczyznom grozi do 2 lat więzienia.

Niedługo więcej informacji.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 77

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 16:33
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano.
Czyli według bliskiej ci prawicowo-katolickiej nomenklatury był okupantem. Co do imion - nie znalazłem w żadnym urzędowym spisie, do którego udało mi się na szybko dostać, by ktokolwiek w Polsce nosił imię Opat. Jest natomiast dopuszczone do nadawania w naszym kraju pochodzące z łaciny imię Optat. Nawet jesli faktycznie masz na imię tak, jak piszesz (w co wciąż nie wierzę), to po pierwsze - stałeś się tym samym kompletnie nieanonimowy, a po drugie - nie mój to problem :-) Więcej nie napiszę, bo nie zwykłem ludzi, których nie znam, bezpodstawnie oceniać.
Ależ wcale nie zaprzeczam. Jasne, że był okupantem. I dlatego zostałem w Polsce. Uznałem że mimo wszystko tu będzie mi lepiej. Poznałem historię komunizmu, zarówno w Polsce jak i w Rosji. Tym bardziej nie powinno nikogo dziwić że wybrałem katolicką stronę barykady.
Ależ wcale nie zaprzeczam. Jasne, że był okupantem. I dlatego zostałem w Polsce. Uznałem że mimo wszystko tu będzie mi lepiej. Poznałem historię komunizmu, zarówno w Polsce jak i w Rosji. Tym bardziej nie powinno nikogo dziwić że wybrałem katolicką stronę barykady. rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 15:02
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano.
Czyli według bliskiej ci prawicowo-katolickiej nomenklatury był okupantem. Co do imion - nie znalazłem w żadnym urzędowym spisie, do którego udało mi się na szybko dostać, by ktokolwiek w Polsce nosił imię Opat. Jest natomiast dopuszczone do nadawania w naszym kraju pochodzące z łaciny imię Optat. Nawet jesli faktycznie masz na imię tak, jak piszesz (w co wciąż nie wierzę), to po pierwsze - stałeś się tym samym kompletnie nieanonimowy, a po drugie - nie mój to problem :-) Więcej nie napiszę, bo nie zwykłem ludzi, których nie znam, bezpodstawnie oceniać.
Czyli według bliskiej ci prawicowo-katolickiej nomenklatury był okupantem. Co do imion - nie znalazłem w żadnym urzędowym spisie, do którego udało mi się na szybko dostać, by ktokolwiek w Polsce nosił imię Opat. Jest natomiast dopuszczone do nadawania w naszym kraju pochodzące z łaciny imię Optat. Nawet jesli faktycznie masz na imię tak, jak piszesz (w co wciąż nie wierzę), to po pierwsze - stałeś się tym samym kompletnie nieanonimowy, a po drugie - nie mój to problem :-) Więcej nie napiszę, bo nie zwykłem ludzi, których nie z... rozwiń
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 14:45
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano. 
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano.  rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 11:05
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum... rozwiń
Avatar
Labydnik / 1 sierpnia 2022 r. o 10:56
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
 To jest dość dziwna sprawa, bo na ogół za PRL jednak dbano, przynajmniej od czasów Gomółki, o polszczyznę, także o jej zasady w sprawie imion. Właściwie może w ZSRR pozwalano na różne dziwne imiona, bo tyle tam plemion i narodowości, że trudno by było nad nimi wszystkimi sprawować nadzór w sprawie imion. Gdyby "Opat" przyjechał ze ZSRR, to łatwiej by przychodziło uwierzyć w tę opowieść o "rosyjskiej fantazji" ojca. Ale właściwie i w PRL coś można było uzyskać od urzędników "napiwkiem" lub groźbą lub też uporem. W sprawach niezbyt znaczących "społecznie".
 To jest dość dziwna sprawa, bo na ogół za PRL jednak dbano, przynajmniej od czasów Gomółki, o polszczyznę, także o jej zasady w sprawie imion. Właściwie może w ZSRR pozwalano na różne dziwne imiona, bo tyle tam plemion i narodowości, że trudno by było nad nimi wszystkimi sprawować nadzór w sprawie imion. Gdyby "Opat" przyjechał ze ZSRR, to łatwiej by przychodziło uwierzyć w tę opowieść o "rosyjskiej fantazji" ojca. Ale właściwie i w PRL coś można było uzyskać od urzędników "napiwkiem" lub groźbą ... rozwiń
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 10:29
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy. rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 08:47
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
  Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
  Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat. rozwiń
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 08:42
Panowie cierpliwości. Wszystkiego się dowiecie. W swoim czasie. Kiedy przyjdzie co do czego, jeśli dwóch podobnych głąbów jak opisani w artykule, przyjdzie profanować miejsce kultu w mojej parafii, dowiecie się bardzo szybko jaka była moja reakcja. Będzie akcja - będzie i reakcja. Dowiecie się. Przypuszczalnie z mediów. Radia czasem słuchajcie. A tak przy okazji to chciałbym zobaczyć podobne wybryki pod jakimś meczetem. Potem reakcję muzułmanów. Ciekawe że podobni gieroje jakoś nigdy nie próbują sił w muzułmańskich miejscach kultu. Chyba domyślam się z jakiego powodu brak im odwagi tam podskoczyć.
Prymitywie sprowadzający wszystko do argumentu siły, ja ci napiszę, z jakiego powodu nie odbywa się to w miejscach kultu muzułmanów. Po prostu takich miejsc jest w Polsce kilka, może kilkanaście, co przy tysiącach kościołów jest ilością minimalną. A ty niczym nie różnisz się od tych dwóch pijanych gówniarzy, bo nikt nie dał ci prawa wymierzania sprawiedliwości, a zapowiadany przez ciebie samosąd może się skończyć wymierzeniem społecznej kary przeciwko tobie. Chcesz skończyć jako męczennik za wiarę? To nie w ten sposób. Masz nasrane pod kopułą i tyle.
A ja myślę że niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu.
To nie jest wcale pewne, raczej wątpliwe. Była jakaś sprawa, w związku z zanieczyszczeniem wieprzowiną (świńskimi głowami) meczetu w Warszawie i nikogo "nie wynieśli". Później była sprawa sądowa.
To powtórz eksperyment, do skutku, jeśli takiś pewny swego. I czekaj na efekty.
Prawdziwe słowa wystarczą, żeby wykazać, że "Opat" wygłasza głupoty i może sam do siebie zwracać kolejne pomysły "eksperymentów", np. może wylizywać zad swojego "generała" w zakonie. I niech czeka na "efekty".
Naprawdę mam tu do czynienia z idiotami. Opat to jest imię, ośle. W moim przypadku to nie jest funkcja w zakonie i sam siebie Opatem nie nazwałem.
Wmawianie głupot - w żadnym słowniku imion nie znajdzie się "Opat". To może być przezwisko, "nick", owszem. Co to zmienia? Chyba dla jakiegoś "idioty". Równie dobrze może lizać zad "Generała" (kogoś o takim przezwisku, bo tyle jest przypadków imienia "Generał", co "Opat"). I trzeba chyba idioty, żeby zawracać tym głowę, gdy mowa była o tym, że wbrew straszeniu "Opata", iż "          niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu   ", był taki przypadek i nie skończył się niczym innym niż sprawa sądowa. Ale osioł lubi ryczeć donośnie...
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne? rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 07:31
Panowie cierpliwości. Wszystkiego się dowiecie. W swoim czasie. Kiedy przyjdzie co do czego, jeśli dwóch podobnych głąbów jak opisani w artykule, przyjdzie profanować miejsce kultu w mojej parafii, dowiecie się bardzo szybko jaka była moja reakcja. Będzie akcja - będzie i reakcja. Dowiecie się. Przypuszczalnie z mediów. Radia czasem słuchajcie. A tak przy okazji to chciałbym zobaczyć podobne wybryki pod jakimś meczetem. Potem reakcję muzułmanów. Ciekawe że podobni gieroje jakoś nigdy nie próbują sił w muzułmańskich miejscach kultu. Chyba domyślam się z jakiego powodu brak im odwagi tam podskoczyć.
Prymitywie sprowadzający wszystko do argumentu siły, ja ci napiszę, z jakiego powodu nie odbywa się to w miejscach kultu muzułmanów. Po prostu takich miejsc jest w Polsce kilka, może kilkanaście, co przy tysiącach kościołów jest ilością minimalną. A ty niczym nie różnisz się od tych dwóch pijanych gówniarzy, bo nikt nie dał ci prawa wymierzania sprawiedliwości, a zapowiadany przez ciebie samosąd może się skończyć wymierzeniem społecznej kary przeciwko tobie. Chcesz skończyć jako męczennik za wiarę? To nie w ten sposób. Masz nasrane pod kopułą i tyle.
A ja myślę że niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu.
To nie jest wcale pewne, raczej wątpliwe. Była jakaś sprawa, w związku z zanieczyszczeniem wieprzowiną (świńskimi głowami) meczetu w Warszawie i nikogo "nie wynieśli". Później była sprawa sądowa.
To powtórz eksperyment, do skutku, jeśli takiś pewny swego. I czekaj na efekty.
Prawdziwe słowa wystarczą, żeby wykazać, że "Opat" wygłasza głupoty i może sam do siebie zwracać kolejne pomysły "eksperymentów", np. może wylizywać zad swojego "generała" w zakonie. I niech czeka na "efekty".
Naprawdę mam tu do czynienia z idiotami. Opat to jest imię, ośle. W moim przypadku to nie jest funkcja w zakonie i sam siebie Opatem nie nazwałem.
Wmawianie głupot - w żadnym słowniku imion nie znajdzie się "Opat". To może być przezwisko, "nick", owszem. Co to zmienia? Chyba dla jakiegoś "idioty". Równie dobrze może lizać zad "Generała" (kogoś o takim przezwisku, bo tyle jest przypadków imienia "Generał", co "Opat"). I trzeba chyba idioty, żeby zawracać tym głowę, gdy mowa była o tym, że wbrew straszeniu "Opata", iż "          niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu   ", był taki przypadek i nie skończył się niczym innym niż sprawa sądowa. Ale osioł lubi ryczeć donośnie...
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda? rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 07:28
Tak jeszcze w kwestii prymitywa. Idąc takim tokiem myślenia to trzeba uznać że wszyscy twórcy sztuk walki to prymitywy. Mistrz Ueshiba to prymityw bo wynalazł aikido. Mistrz Lichtenfeld to prymityw bo wynalazł krav magę. Mistrz Ip Man wprawdzie nie wynalazł wing tsun ale był największym autorytetem w tym stylu w XX wieku. To dopiero prymityw, nie? Już samo wymyślenie sztuki walki jakiejkolwiek zakłada że czasem przewiduje się rozwiązana siłowe. Zatem trzeba ich uznać za prymitywów. Współcześni mistrzowie MMA czy kickboxingu to już prymitywy najgorsze, nie? Jeśli ja jestem prymityw to wy jesteście durnie z klapkami pacyfizmu na oczach. Ja nie chodzę po mieście i nikogo nie okładam pięściami lub kijami Bo. Daję tylko do zrozumienia że daleko mi do pacyfizmu.
Którą ze sztuk walki wymyśliłeś? Żadnej? To nie stawiaj się w jednym szeregu z cytowanymi przez ciebie ludźmi. Ty niejednokrotnie zapowiadałeś jedynie prymitywne użycie siły i to względem ludzi, którzy nie wpisują się w twój światopogląd, a to właśnie jest oznaka prymitywizmu.
Ani nie wymyśliłem żadnej sztuki walki ani nie zapowiadałem użycia siły. Nigdy tak nie pisałem, ani jednego ani drugiego, durniu i japiszonie. Nawet kontekstu wypowiedzi nie chwytasz ale zorientowałem się już że mam do czynienia z japiszonami. Nigdy nie pisałem że komuś spuszczę łomot. Dałem tylko do zrozumienia że jestem jak dziki zwierz (z tym się nie kryłem). Mianowicie dasz jeść to będę miły. A jeśli zechcesz uderzyć to rękę odgryzę. I z dwojga złego tak, jednak wolę być prymitywem niż japiszonem. Mniejszy wstyd a większy szacun na ulicy.
Takiś nby religijny a kłmaiesz jak najęty! Wielokrotnie zapowiadałeś siłowe rozwiązywanie spraw do tego chwaląc się swoją wojskową przeszłością i znajomością sztuk walki. Dziki to ty rzeczywiście jesteś, zwierz pewnie też, ja natomiast w ludziach cenię rozum, zdolność do dyskusji i szukania kompromisów, a nie prostacką siłę i "szacun na ulicy". Przede wszystkim mylisz szacunek ze strachem, ale czego oczekiwać od kogoś, kto twierdzi, że "Opat" to imię...
Takiś nby religijny a kłmaiesz jak najęty! Wielokrotnie zapowiadałeś siłowe rozwiązywanie spraw do tego chwaląc się swoją wojskową przeszłością i znajomością sztuk walki. Dziki to ty rzeczywiście jesteś, zwierz pewnie też, ja natomiast w ludziach cenię rozum, zdolność do dyskusji i szukania kompromisów, a nie prostacką siłę i "szacun na ulicy". Przede wszystkim mylisz szacunek ze strachem, ale czego oczekiwać od kogoś, kto twierdzi, że "Opat" to imię... rozwiń
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 16:33
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano.
Czyli według bliskiej ci prawicowo-katolickiej nomenklatury był okupantem. Co do imion - nie znalazłem w żadnym urzędowym spisie, do którego udało mi się na szybko dostać, by ktokolwiek w Polsce nosił imię Opat. Jest natomiast dopuszczone do nadawania w naszym kraju pochodzące z łaciny imię Optat. Nawet jesli faktycznie masz na imię tak, jak piszesz (w co wciąż nie wierzę), to po pierwsze - stałeś się tym samym kompletnie nieanonimowy, a po drugie - nie mój to problem :-) Więcej nie napiszę, bo nie zwykłem ludzi, których nie znam, bezpodstawnie oceniać.
Ależ wcale nie zaprzeczam. Jasne, że był okupantem. I dlatego zostałem w Polsce. Uznałem że mimo wszystko tu będzie mi lepiej. Poznałem historię komunizmu, zarówno w Polsce jak i w Rosji. Tym bardziej nie powinno nikogo dziwić że wybrałem katolicką stronę barykady.
Ależ wcale nie zaprzeczam. Jasne, że był okupantem. I dlatego zostałem w Polsce. Uznałem że mimo wszystko tu będzie mi lepiej. Poznałem historię komunizmu, zarówno w Polsce jak i w Rosji. Tym bardziej nie powinno nikogo dziwić że wybrałem katolicką stronę barykady. rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 15:02
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano.
Czyli według bliskiej ci prawicowo-katolickiej nomenklatury był okupantem. Co do imion - nie znalazłem w żadnym urzędowym spisie, do którego udało mi się na szybko dostać, by ktokolwiek w Polsce nosił imię Opat. Jest natomiast dopuszczone do nadawania w naszym kraju pochodzące z łaciny imię Optat. Nawet jesli faktycznie masz na imię tak, jak piszesz (w co wciąż nie wierzę), to po pierwsze - stałeś się tym samym kompletnie nieanonimowy, a po drugie - nie mój to problem :-) Więcej nie napiszę, bo nie zwykłem ludzi, których nie znam, bezpodstawnie oceniać.
Czyli według bliskiej ci prawicowo-katolickiej nomenklatury był okupantem. Co do imion - nie znalazłem w żadnym urzędowym spisie, do którego udało mi się na szybko dostać, by ktokolwiek w Polsce nosił imię Opat. Jest natomiast dopuszczone do nadawania w naszym kraju pochodzące z łaciny imię Optat. Nawet jesli faktycznie masz na imię tak, jak piszesz (w co wciąż nie wierzę), to po pierwsze - stałeś się tym samym kompletnie nieanonimowy, a po drugie - nie mój to problem :-) Więcej nie napiszę, bo nie zwykłem ludzi, których nie z... rozwiń
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 14:45
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano. 
Bardzo się przejmuję czy dajesz wiarę czy nie. Zwisa mi to. Nie, stary nie był politykiem, był wojskowym, oficerem lotnictwa stacjonującym w Polsce. Ale jakoś to załatwili. Imiona rosyjskie też były różne, mnie dano jakie dano.  rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 11:05
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum...
Sorry, ale gówno prawda. Wtedy właśnie był - w porównaniu z czasami dzisiejszymi - relatywnie wąski "worek" z imionami, a tatuś z ZSRR mógł co najwyżej poprosić, a nie kazać, a i tak spuściliby go na drzewo. No chyba, że byłby bardzo wysoko umocowanym politykiem, ale w tej sytuacji dziwię się, że się do takich korzeni przyznajesz, biorąc pod uwagę ogół twoich wypowiedzi na forum... rozwiń
Avatar
Labydnik / 1 sierpnia 2022 r. o 10:56
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
 To jest dość dziwna sprawa, bo na ogół za PRL jednak dbano, przynajmniej od czasów Gomółki, o polszczyznę, także o jej zasady w sprawie imion. Właściwie może w ZSRR pozwalano na różne dziwne imiona, bo tyle tam plemion i narodowości, że trudno by było nad nimi wszystkimi sprawować nadzór w sprawie imion. Gdyby "Opat" przyjechał ze ZSRR, to łatwiej by przychodziło uwierzyć w tę opowieść o "rosyjskiej fantazji" ojca. Ale właściwie i w PRL coś można było uzyskać od urzędników "napiwkiem" lub groźbą lub też uporem. W sprawach niezbyt znaczących "społecznie".
 To jest dość dziwna sprawa, bo na ogół za PRL jednak dbano, przynajmniej od czasów Gomółki, o polszczyznę, także o jej zasady w sprawie imion. Właściwie może w ZSRR pozwalano na różne dziwne imiona, bo tyle tam plemion i narodowości, że trudno by było nad nimi wszystkimi sprawować nadzór w sprawie imion. Gdyby "Opat" przyjechał ze ZSRR, to łatwiej by przychodziło uwierzyć w tę opowieść o "rosyjskiej fantazji" ojca. Ale właściwie i w PRL coś można było uzyskać od urzędników "napiwkiem" lub groźbą ... rozwiń
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 10:29
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy.
Masz strasznie wąski tok myślenia. Weź poprawkę na to że urodziłem się w czasach PRL, wówczas były nieco inne zasady nadawania imion. Ojciec mi takie nadał. I co? Myślisz że komuś z kraju ówczesnego wielkiego brata ktoś by powiedział że nie ma takiej opcji bo w Polsce nie ma takich imion? Tak kazał i tak mi wpisali w papiery. To były inne czasy. rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 08:47
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
  Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat.
  Opat, dyskusja z tobą jest bezcelowa. Nie, nie jestem ślepy. Napisałeś, że jako Polak nosisz imię Opat, więc i Labydnik, i ja, napisaliśmy, że nie ma w Polsce (ani w żadnym znanym mi kraju) imienia Opat. Poszedłeś w stronę swoich korzeni rodzinnych, które nie mają tu żadnego znaczenia. Nie obchodzi mnie, czy bywałeś w ZSRR, w Rosji i jest mi obojętne twoje obywatelstwo, bo wszystkie te kwestie nie zmieniają faktu, że w Polsce nie ma imienia Opat. rozwiń
Avatar
Opat / 1 sierpnia 2022 r. o 08:42
Panowie cierpliwości. Wszystkiego się dowiecie. W swoim czasie. Kiedy przyjdzie co do czego, jeśli dwóch podobnych głąbów jak opisani w artykule, przyjdzie profanować miejsce kultu w mojej parafii, dowiecie się bardzo szybko jaka była moja reakcja. Będzie akcja - będzie i reakcja. Dowiecie się. Przypuszczalnie z mediów. Radia czasem słuchajcie. A tak przy okazji to chciałbym zobaczyć podobne wybryki pod jakimś meczetem. Potem reakcję muzułmanów. Ciekawe że podobni gieroje jakoś nigdy nie próbują sił w muzułmańskich miejscach kultu. Chyba domyślam się z jakiego powodu brak im odwagi tam podskoczyć.
Prymitywie sprowadzający wszystko do argumentu siły, ja ci napiszę, z jakiego powodu nie odbywa się to w miejscach kultu muzułmanów. Po prostu takich miejsc jest w Polsce kilka, może kilkanaście, co przy tysiącach kościołów jest ilością minimalną. A ty niczym nie różnisz się od tych dwóch pijanych gówniarzy, bo nikt nie dał ci prawa wymierzania sprawiedliwości, a zapowiadany przez ciebie samosąd może się skończyć wymierzeniem społecznej kary przeciwko tobie. Chcesz skończyć jako męczennik za wiarę? To nie w ten sposób. Masz nasrane pod kopułą i tyle.
A ja myślę że niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu.
To nie jest wcale pewne, raczej wątpliwe. Była jakaś sprawa, w związku z zanieczyszczeniem wieprzowiną (świńskimi głowami) meczetu w Warszawie i nikogo "nie wynieśli". Później była sprawa sądowa.
To powtórz eksperyment, do skutku, jeśli takiś pewny swego. I czekaj na efekty.
Prawdziwe słowa wystarczą, żeby wykazać, że "Opat" wygłasza głupoty i może sam do siebie zwracać kolejne pomysły "eksperymentów", np. może wylizywać zad swojego "generała" w zakonie. I niech czeka na "efekty".
Naprawdę mam tu do czynienia z idiotami. Opat to jest imię, ośle. W moim przypadku to nie jest funkcja w zakonie i sam siebie Opatem nie nazwałem.
Wmawianie głupot - w żadnym słowniku imion nie znajdzie się "Opat". To może być przezwisko, "nick", owszem. Co to zmienia? Chyba dla jakiegoś "idioty". Równie dobrze może lizać zad "Generała" (kogoś o takim przezwisku, bo tyle jest przypadków imienia "Generał", co "Opat"). I trzeba chyba idioty, żeby zawracać tym głowę, gdy mowa była o tym, że wbrew straszeniu "Opata", iż "          niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu   ", był taki przypadek i nie skończył się niczym innym niż sprawa sądowa. Ale osioł lubi ryczeć donośnie...
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne?
Ty ślepy jesteś? Czy ja napisałem że w Polsce istnieje takie imię? Przecież napisałem że mój ojciec pochodził ze Związku Radzieckiego. Ja urodziłem się w Polsce, początkowo miałem dwa obywatelstwa, polskie i radzieckie. Po upadku ZSRR zostało mi tylko polskie. Bywałem później w Rosji ale nie składałem tam papierów o obywatelstwo. Urodziłem się w Polsce więc uznaję się za Polaka. To takie trudne? rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 07:31
Panowie cierpliwości. Wszystkiego się dowiecie. W swoim czasie. Kiedy przyjdzie co do czego, jeśli dwóch podobnych głąbów jak opisani w artykule, przyjdzie profanować miejsce kultu w mojej parafii, dowiecie się bardzo szybko jaka była moja reakcja. Będzie akcja - będzie i reakcja. Dowiecie się. Przypuszczalnie z mediów. Radia czasem słuchajcie. A tak przy okazji to chciałbym zobaczyć podobne wybryki pod jakimś meczetem. Potem reakcję muzułmanów. Ciekawe że podobni gieroje jakoś nigdy nie próbują sił w muzułmańskich miejscach kultu. Chyba domyślam się z jakiego powodu brak im odwagi tam podskoczyć.
Prymitywie sprowadzający wszystko do argumentu siły, ja ci napiszę, z jakiego powodu nie odbywa się to w miejscach kultu muzułmanów. Po prostu takich miejsc jest w Polsce kilka, może kilkanaście, co przy tysiącach kościołów jest ilością minimalną. A ty niczym nie różnisz się od tych dwóch pijanych gówniarzy, bo nikt nie dał ci prawa wymierzania sprawiedliwości, a zapowiadany przez ciebie samosąd może się skończyć wymierzeniem społecznej kary przeciwko tobie. Chcesz skończyć jako męczennik za wiarę? To nie w ten sposób. Masz nasrane pod kopułą i tyle.
A ja myślę że niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu.
To nie jest wcale pewne, raczej wątpliwe. Była jakaś sprawa, w związku z zanieczyszczeniem wieprzowiną (świńskimi głowami) meczetu w Warszawie i nikogo "nie wynieśli". Później była sprawa sądowa.
To powtórz eksperyment, do skutku, jeśli takiś pewny swego. I czekaj na efekty.
Prawdziwe słowa wystarczą, żeby wykazać, że "Opat" wygłasza głupoty i może sam do siebie zwracać kolejne pomysły "eksperymentów", np. może wylizywać zad swojego "generała" w zakonie. I niech czeka na "efekty".
Naprawdę mam tu do czynienia z idiotami. Opat to jest imię, ośle. W moim przypadku to nie jest funkcja w zakonie i sam siebie Opatem nie nazwałem.
Wmawianie głupot - w żadnym słowniku imion nie znajdzie się "Opat". To może być przezwisko, "nick", owszem. Co to zmienia? Chyba dla jakiegoś "idioty". Równie dobrze może lizać zad "Generała" (kogoś o takim przezwisku, bo tyle jest przypadków imienia "Generał", co "Opat"). I trzeba chyba idioty, żeby zawracać tym głowę, gdy mowa była o tym, że wbrew straszeniu "Opata", iż "          niezależnie od liczby meczetów w Polsce dla nikogo nie jest tajemnicą że podobny wybryk skończyłby się tym, że muzułmanie wynieśliby ich nogami do przodu   ", był taki przypadek i nie skończył się niczym innym niż sprawa sądowa. Ale osioł lubi ryczeć donośnie...
Chyba ja lepiej wiem jakie noszę imię. Wiesz ile jest imion nietypowych? Kiedyś wielu dzieciom przykładowo nadawano imię Ariel. O współczesnych Brajankach i Dzesikach też pewnie nie słyszałeś.
Imię Ariel istnieje, Jessica i Bryan także. Ale Opat? Kto cię tak skrzywdził??? Masz ojca Prałata?
Przyszło ci durniu do głowy że to nie jest polskie imię? Ja mam mieszane pochodzenie. Mój ojciec urodził się w ZSRR, matka była Polką. Ale obywatelstwo mam polskie.
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda?
Wskaż kraj, w którym istnieje imię Opat. Twój ojciec mógł się urodzić nawet w Mongolii, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce imię Opat nie istnieje. I w żadnym znanym mi kraju też, o ile wiem, nie. Jak zwykle tępo idziesz w zaparte, zamiast przyznać się do pomyłki. Gdy argumentów brak, lepiej wyzywać oponentów, prawda? rozwiń
Avatar
___K___ / 1 sierpnia 2022 r. o 07:28
Tak jeszcze w kwestii prymitywa. Idąc takim tokiem myślenia to trzeba uznać że wszyscy twórcy sztuk walki to prymitywy. Mistrz Ueshiba to prymityw bo wynalazł aikido. Mistrz Lichtenfeld to prymityw bo wynalazł krav magę. Mistrz Ip Man wprawdzie nie wynalazł wing tsun ale był największym autorytetem w tym stylu w XX wieku. To dopiero prymityw, nie? Już samo wymyślenie sztuki walki jakiejkolwiek zakłada że czasem przewiduje się rozwiązana siłowe. Zatem trzeba ich uznać za prymitywów. Współcześni mistrzowie MMA czy kickboxingu to już prymitywy najgorsze, nie? Jeśli ja jestem prymityw to wy jesteście durnie z klapkami pacyfizmu na oczach. Ja nie chodzę po mieście i nikogo nie okładam pięściami lub kijami Bo. Daję tylko do zrozumienia że daleko mi do pacyfizmu.
Którą ze sztuk walki wymyśliłeś? Żadnej? To nie stawiaj się w jednym szeregu z cytowanymi przez ciebie ludźmi. Ty niejednokrotnie zapowiadałeś jedynie prymitywne użycie siły i to względem ludzi, którzy nie wpisują się w twój światopogląd, a to właśnie jest oznaka prymitywizmu.
Ani nie wymyśliłem żadnej sztuki walki ani nie zapowiadałem użycia siły. Nigdy tak nie pisałem, ani jednego ani drugiego, durniu i japiszonie. Nawet kontekstu wypowiedzi nie chwytasz ale zorientowałem się już że mam do czynienia z japiszonami. Nigdy nie pisałem że komuś spuszczę łomot. Dałem tylko do zrozumienia że jestem jak dziki zwierz (z tym się nie kryłem). Mianowicie dasz jeść to będę miły. A jeśli zechcesz uderzyć to rękę odgryzę. I z dwojga złego tak, jednak wolę być prymitywem niż japiszonem. Mniejszy wstyd a większy szacun na ulicy.
Takiś nby religijny a kłmaiesz jak najęty! Wielokrotnie zapowiadałeś siłowe rozwiązywanie spraw do tego chwaląc się swoją wojskową przeszłością i znajomością sztuk walki. Dziki to ty rzeczywiście jesteś, zwierz pewnie też, ja natomiast w ludziach cenię rozum, zdolność do dyskusji i szukania kompromisów, a nie prostacką siłę i "szacun na ulicy". Przede wszystkim mylisz szacunek ze strachem, ale czego oczekiwać od kogoś, kto twierdzi, że "Opat" to imię...
Takiś nby religijny a kłmaiesz jak najęty! Wielokrotnie zapowiadałeś siłowe rozwiązywanie spraw do tego chwaląc się swoją wojskową przeszłością i znajomością sztuk walki. Dziki to ty rzeczywiście jesteś, zwierz pewnie też, ja natomiast w ludziach cenię rozum, zdolność do dyskusji i szukania kompromisów, a nie prostacką siłę i "szacun na ulicy". Przede wszystkim mylisz szacunek ze strachem, ale czego oczekiwać od kogoś, kto twierdzi, że "Opat" to imię... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 77

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

BMW stanęło „słupka” w krzakach. Kierowca nie chciał zabić sarny

BMW stanęło „słupka” w krzakach. Kierowca nie chciał zabić sarny

Cztery osoby w szpitalu po wypadku BMW w powiecie parczewskim. Kierowca próbował ominąć sarnę.

Zuchwała kradzież gofra w Okunince. Policja odzyskała łup, ale bez bitej śmietany
galeria

Zuchwała kradzież gofra w Okunince. Policja odzyskała łup, ale bez bitej śmietany

Młodzi mężczyźni będą odpowiadali za kradzież gofra. Grozi im do 5 lat więzienia.

Tragedia w Okunince. Utonięcie w jeziorze Białym

Tragedia w Okunince. Utonięcie w jeziorze Białym

To już 15. ofiara wody w województwie lubelskim w tym sezonie.

Pride of Poland 2022. Który koń będzie lokomotywą sławnej aukcji?
artykuł aktualizowany

Pride of Poland 2022. Który koń będzie lokomotywą sławnej aukcji?

Konie arabskie są dobrym luksusowym – podkreślają organizatorzy aukcji Pride of Poland w Janowie Podlaskim. O tym czy padnie rekord, przekonamy się po zakończeniu aukcji. Zaczyna sie o godz. 17.

SGP w Cardiff dla Brytyjczyka. Na podium dwóch Polaków, Mikkel Michelsen siódmy

SGP w Cardiff dla Brytyjczyka. Na podium dwóch Polaków, Mikkel Michelsen siódmy

Brytyjczyk Daniel Bewley doprowadził kibiców w walijskim Cardiff do euforii, wygrywając turniej Speedway Grand Prix w Wielkiej Brytanii. Na podium stanęło także dwóch Polaków, a na półfinale rywalizację zakończył Mikkel Michelsen z Motoru Lublin

Mieszkańcy przedmieść Lublina pytają, co się dzieje z gazem. „Pali się jakby słabiej”
alarm24

Mieszkańcy przedmieść Lublina pytają, co się dzieje z gazem. „Pali się jakby słabiej”

Może została zmniejszona jego kaloryczność? - zastanawia się jeden z mieszkańców podlubelskiej miejscowości. Inny się zastanawia, czy to wstęp do kryzysu energetycznego i narzeka na jakość gazu.

Kupować samochód teraz, czy lepiej poczekać? W jakiej kondycji jest teraz rynek?
magazyn

Kupować samochód teraz, czy lepiej poczekać? W jakiej kondycji jest teraz rynek?

Sprzedaż nowych samochodów spada. Używanych na rynku nie ma wielu, a z zagranicy sprowadziliśmy najmniej aut od 2004 roku, czyli od czasu naszego wstąpienia do Unii Europejskiej.

Tragedia w Chełmie. Kierowca spłonął w samochodzie
zdjęcia
galeria

Tragedia w Chełmie. Kierowca spłonął w samochodzie

Lexus uderzył w dom i się zapalił. Nie udało się uratować kierowcy.

Takiej kaszy gryczanej nie znaliście. Można zrobić nawet kiełbasę. Przepisy na niedzielę
magazyn

Takiej kaszy gryczanej nie znaliście. Można zrobić nawet kiełbasę. Przepisy na niedzielę

Na zakończonym w zeszłą niedzielę w Janowie Lubelskim Festiwalu Kaszy i Żurawiny Gryczaki 2022 nagrodę Super Gryczaka zdobyła fantastyczna kiełbasa z kaszy gryczanej i karpia przygotowana przez Jolantę Momot. A my mamy dla was przepis z pierwszej ręki na to wybitne danie.

To nie był przypadkowy pożar. Ktoś chciał zepsuć dożynki
zdjęcia
galeria

To nie był przypadkowy pożar. Ktoś chciał zepsuć dożynki

Nocny pożar w Surhowie psuje zaplanowane na dziś dożynki gminne. Ktoś podpalił przygotowane ozdoby.

Dziś aukcja Pride of Poland 2022. W tym roku jest poważna zmiana

Dziś aukcja Pride of Poland 2022. W tym roku jest poważna zmiana

Na ten dzień czeka wielu hodowców koni arabskich. W Janowie Podlaskim odbędzie się aukcja Pride of Poland. Pod młotek pójdzie będzie 21 koni.

Podlasie Biała Podlaska – Wieczysta Kraków 1:1. Faworyt szybko zgubił punkty

Podlasie Biała Podlaska – Wieczysta Kraków 1:1. Faworyt szybko zgubił punkty

Piłkarze Podlasia mocno postarali się, żeby kibice na dłużej zapamiętali pierwszy mecz, który został rozegrany na zmodernizowanym stadionie w Białej Podlaskiej. W sobotę późnym wieczorem biało-zieloni zmierzyli się z wielkim faworytem do awansu – Wieczystą Kraków. Gospodarze pokazali się z dobrej strony, prowadzili do przerwy i ostatecznie zremisowali z drużyną Franciszka Smudy 1:1.

Plan przygotowań Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin. Pojadą nawet do Grecji

Plan przygotowań Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin. Pojadą nawet do Grecji

Plan przygotowań Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin do nowego sezonu już się klaruje. Wiadomo, kiedy większość koszykarek zamelduje się na Lubelszczyźnie i z kim przyjdzie im zagrać w sparingach. Jeden z tych rywali będzie szczególnie wymagający

Jak się myć? Wystarczą stopy, pachy i okolice intymne?

Jak się myć? Wystarczą stopy, pachy i okolice intymne?

Polacy bywają na bakier z higieną osobistą, choć po pandemii zaczęli lepiej dbać o czystość rąk. O tym, jak wyważyć potrzeby związane z higieną, zdrowiem i... oszczędnością wody, mówią dr hab. Paweł Gać, prof. UMW i dr Aleksandra Jaremków z Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich w Wrocławiu

Carski ukaz i wydawanie serwitutów, czyli drewna. Przywilej z XIX wieku jest teraz na wagę złota
Magazyn

Carski ukaz i wydawanie serwitutów, czyli drewna. Przywilej z XIX wieku jest teraz na wagę złota

Polska zdążyła wyjść spod zaborów, odzyskać w 1918 roku niepodległość, przetrwać II wojnę światową, a później czasy PRL i stan wojenny, by wreszcie dojść do demokracji, a pod Biłgorajem ludzie nadal mają korzyści z ukazu wydanego przez... cara Rosji w 1864 roku.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty