Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

5 października 2009 r.
8:21
Edytuj ten wpis

Niewypał zamiast polsko-ukraińskiego uniwersytetu

Autor: Zdjęcie autora Rafał Panas
0 9 A A

Piękna idea utworzenia polsko-ukraińskiego uniwersytetu legła w gruzach przez ambicje i spory o pieniądze. Odsłaniamy kulisy rozpadu Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Od dłuższego czasu był smród, ale przykrywało się go wodą kolońską. Już dłużej nie można było robić dobrej miny do złej gry – mówi dr hab. Włodzimierz Osadczy, kanclerz kolegium.

Tydzień temu KUL i Instytut Europy Środkowo-Wschodniej zrezygnowali z udziału w kolegium. Pozostał UMCS i trzy ukraińskie uniwersytety.

Wiadomo było, że kolegium ma problemy finansowe, bo Ukraińcy nie dawali na nie pieniędzy. Politycy dużo mówili, ale za to niewiele robili, żeby pomóc przekształcić kolegium w uniwersytet.

Okazuje się, że to czubek góry lodowej. KUL i UMCS przynajmniej od kilku miesięcy walczyły o wpływy w kolegium. UMCS miał realną władzę: utrzymywał instytucję. I według krytyków dawał mniej pieniędzy, niż dostawał na ten cel z kasy państwa.

– Byłem odcięty od wiedzy na temat finansowania. Wbrew statutowi, moje stanowisko zostało zdegradowane do funkcji reprezentacyjnej – mówi Osadczy.

– Jesteśmy gotowi przejąć finansowanie kolegium – stwierdził w maju we Lwowie ks. prof. Mirosław Kalinowski, przewodniczący konwentu KPiUU.

Władze UMCS zapewniają: dajemy ile trzeba, a nigdzie nie jest powiedziane, ile to powinno być. – Ostatni raz o dotacji na kolegium jest mowa w piśmie z Ministerstwa Nauki w 2007 roku. Później utrzymywaliśmy kolegium z pieniędzy otrzymanych w ramach dotacji na całą działalność UMCS. Jeśli były wątpliwości, ile i na co wydajemy w związku z funkcjonowaniem kolegium, to wystarczyło zapytać. Dysponuję pełnym rozliczeniem – mówi prof. Stanisław Chibowski, prorektor UMCS.

W 2006 roku kolegium wydało na działalność dydaktyczną i funkcjonowanie 2,3 mln zł, w 2007 r. 1,5 mln zł. W 2008 roku 924 tys. zł.

– Odpowiadam za finanse uczelni i nie mogę rozdawać pieniędzy bez uzasadnienia. Powinienem dostawać z kolegium informacje np. o tym, w jaki sposób wyjazd kanclerza Osadczego do Łucka na konferencję historyczną związany jest z działalnością kolegium. Ponieważ nie dostałem wyjaśnień, nie mogłem przyznać pieniędzy na wyjazd. Finansuję to, co ma sens i związek z funkcjonowaniem EKPiUU – stwierdza Chibowski. Zauważa, że Osadczy przez półtora roku "wyjeździł” podczas podróży służbowych ponad 44 tys. zł.

– Jakie ma prawo oceniać prof. Chibowski zasadność moich wyjazdów? Choć jestem kanclerzem, to mam mnóstwo zawetowanych delegacji. UMCS chciał usunąć prof. Kalinowskiego i rządzić w kolegium, a pieniądze to forma nacisku, żeby być posłusznym – stwierdza Osadczy.

UMCS chce, jeśli będzie zgoda ukraińskich uczelni, nadal prowadzić kolegium. KUL i instytut myślą o własnej inicjatywie w oparciu o pieniądze unijne i przekonują do tego Ukraińców.

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Bursianka / 4 lutego 2010 o 13:45
0
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze instytuty? Studenci z Ukrainy otrzymują ponad 1000 zł stypendium, a nasi na UMCS niewiele ponad 200 zł. Ten problem wałkuje się od kilkunastu lat, a ofiarą ma być Bursa Nr 3 przy ulicy Weteranów (najlepsza w mieście)? Dlaczego? Jakim prawem? W Lublinie rządzą się wszyscy, tylko nie Polacy. Nas nazywa się "anty-". Ale dlaczego MY w Naszym Kraju mamy się bronić??? Dlaczego to czyjeś interesy mają być ponad naszymi POLSKIMI? Na 50-lecie Bursy władze zafundowały mieszkańcom i Dyrekcji Bursy pamiętny jubileusz!!!, a teraz historia się powtarza. Jakie to upokarzające, przykre i smutne!!! Walczyć o coś swojego, własnego, bo się komuś spodobało i wydziera nam w podły, haniebny sposób!!! Fuj ! I to ma służyć pojednaniu dwóch narodów? Toż to wręcz jest dolewaniem oliwy do ognia i odgrzebywanie starych, zabliźnionych nieco ran!!! Ludzie opamiętajcie się wreszcie i dajcie święty spokój tej Bursie, mieszkańcom i pracownikom.
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze insty... rozwiń
Avatar
płotka / 10 października 2009 o 18:35
0
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących doktorantów EKPiUU (ukraińskich i kilkunastu polskich), pieniądze na pokrycie kosztów kształcenia proporcjonalnie do liczby doktorantów, z uwzględnieniem różnej kosztochłonności studiów, np. od 8 tys. rocznie na 1 doktoranta na kierunkach humanistycznych do 12 tys. na kierunkach "laboratoryjnych" (chemia), teraz zaś każda z tych uczelni dostaje z ministerstwa finansowanie z pominięciem EKPiUU. W 2007 r. ministerstwo włączyło doktorantów EKPiUU, studiujących na KUL i UMCS do liczby ich "własnych" doktorantów i na tę ogólną liczbę doktorantów nadzieliło środki, bez wyszczególniania ile na doktorantów Ukraińców a ile na tzw. własnych.
UMCS otrzymał prawdopodobnie jeszcze dodatkowo jakieś tam środki - tego nigdy nie określono wprost, a tę kwotę może dałoby się ustalić w miarę dokładnie analizując poszczególne elementy algorytmu służącego do rozdziału środków na szczeblu ministerialnym - na utrzymanie biura EKPiUU. Tak czy inaczej to UMCS musiał ponosić koszty funkcjonowania czegoś, czego od 2007 r. nie powinno być, tj. biura obsługi EKPiUU, gdyż kwestie dydaktyczno-organizacyjne powinny przejąć odpowiednie dziekanaty i kwestury poszczególnych uczelni.
Obawiam się, że przy wnikliwej kontroli zewnętrznej kierownictwo tej uczelni (UMCS) może się mocno tłumaczyć z wydatków na utrzymanie czegoś, co formalnie nie istnieje. Sądzę, że władze KUL zdają sobie z tego sprawę, więc nie rozumiem dlaczego pozwalają, by niektórzy ich przedstawiciele sieli zamęt. Jeśli mają takie wątpliwości, to nic nie stało na przeszkodzie, by skontaktować się z MNiSzW i ustalić, czy UMCS otrzymał i w jakiej wysokości środki pieniężne na utrzymanie Biura obsługi EKPiUU.
A wypowiedzi p. kanclerza dr hab. Wł. Osadczego to już swoiste kuriozum. Wykracza absolutnie poza moją wyobraźnię fakt jego szczególnych, bizantyjskich upodobań podróżniczych - 44 tys. zł na podróże zagraniczne w ciągu półtora roku? Zwietrzył chłop okazję, ot co!!! I dokąd się dało, korzystał. I na koniec pokazał prawdziwą twarz. Na pewno nie ma to nic wspólnego z zasadami elementarnej lojalności wobec instytucji, która także coś dla niego osobiście zrobiła.
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących dok... rozwiń
Avatar
bb / 7 października 2009 o 01:04
0
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają ... NIET i koniec ! Jak tak można ...
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają... rozwiń
Avatar
jbarska / 6 października 2009 o 14:47
0
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest widoczna. Ten p. Osaczy to niezły spryciarz; KUL się go pozbył i sprazentował UMCS. A ci durnie go wzięli.
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest ... rozwiń
Avatar
Gość / 5 października 2009 o 22:51
0
Ten uniwersytet to najbardziej zwykłe chciejstwo na kasę z każdego źródła. A kształcić więcej już nie trzeba bo ci już wykształceni nie mają pracy a tylko rozbudzone ambicje, których nie mogą zrealizować i popadają we frustrację. Doszło do niedorzeczności takich jak np. Zwykły urzędnik za biurkiem po doktoracie np. pani w jednym z dziekanatów na Politechnice Lubelskiej. I po co ona tam , skoro tę pracę wykonywać może osoba po maturze? Mamy armię nakształconych ! a brakuje nam do pracy społecznie użytecznej, którą jest nie siedzenie za biurkiem
Avatar
jaro / 5 października 2009 o 22:45
0
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińców, finansowego tylko przez polskiego podatnika.
Dlaczego nikt nie mówi o tragicznej sytuacji polskiej oświaty na Ukrainie? Tamtejsi Polacy mają zaledwie kilka szkół, organizacje polskie nie otyrzymują wsparcia z ukraińskiego budżetu, Polacy swoje spotkania organizują w prywatnych mieszkaniach ponieważ ukraińskie władze samorządowe nie wyrażają zgody na zwrot zagrabionych polskich budynków.
A jak jest z drugiej strony ? Miejszośc ukraińska w Polsce posiada kilkadziesiąt szkół z ukraińskim językiem wykładowym różnego szczebla , Związek Ukraińców w Polsce oraz tygodnik "Nasze Słowo" są dofinansowywane z budżetu państwa polskiego ( a więc z moich i Twoich podatków), Ukraińcom są zwracane poszczególne budynki jak np. ostatnio tzw. Narodny Dom w centrum Przemyśla.
Dlaczego jest taka asymetria w sytuacji naszych miejszości - przecież podobno jesteśmy krajami sojuszniczymi ?
Natomiast temat gloryfikacji nazistowskich morderców z OUN-UPA, którzy mają na rękach krew min. 150 tys. bestialsko zamordowanych Polaków to już inna historia ...
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińc... rozwiń
Avatar
Chłop Polski / 5 października 2009 o 11:31
0
4.5 mln koszt dwóch dokumentacji które nie będą realizowane...tu utopione 3.8 mln................... itd .......................itp............. takie ma władze
miasto o ambicjach metropolii.
Kurier Lubelski,Dziennik Wschodni zacznijcie pisać o sprzedawcach bazarowych???? oni mają sukcesy,-jak im władza czegoś nie spieprzy to będą jeździć dobrymi autami i mieszkać w ładnych domach.Już może przestańcie na jakiś czas pisać o ......wiecie czym? o sukcesach PO,o ambicjach,bo to jedna z prawd teorii ks.Tischnera-ta ostatnia.
Avatar
ghibas / 5 października 2009 o 10:41
0
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować drugą.
A KUL tymczasem tworzy nowy projekt, podjudza Ukraińców do nowego pomysłu, wybiela siebie jak może niczym faryzeusze.
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować ... rozwiń
Avatar
jon / 5 października 2009 o 09:25
0
i bardzo dobrze !
też sobie przyjaciół -morderców narodu polskiego znaleliśmy
Avatar
Bursianka / 4 lutego 2010 o 13:45
0
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze instytuty? Studenci z Ukrainy otrzymują ponad 1000 zł stypendium, a nasi na UMCS niewiele ponad 200 zł. Ten problem wałkuje się od kilkunastu lat, a ofiarą ma być Bursa Nr 3 przy ulicy Weteranów (najlepsza w mieście)? Dlaczego? Jakim prawem? W Lublinie rządzą się wszyscy, tylko nie Polacy. Nas nazywa się "anty-". Ale dlaczego MY w Naszym Kraju mamy się bronić??? Dlaczego to czyjeś interesy mają być ponad naszymi POLSKIMI? Na 50-lecie Bursy władze zafundowały mieszkańcom i Dyrekcji Bursy pamiętny jubileusz!!!, a teraz historia się powtarza. Jakie to upokarzające, przykre i smutne!!! Walczyć o coś swojego, własnego, bo się komuś spodobało i wydziera nam w podły, haniebny sposób!!! Fuj ! I to ma służyć pojednaniu dwóch narodów? Toż to wręcz jest dolewaniem oliwy do ognia i odgrzebywanie starych, zabliźnionych nieco ran!!! Ludzie opamiętajcie się wreszcie i dajcie święty spokój tej Bursie, mieszkańcom i pracownikom.
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze insty... rozwiń
Avatar
płotka / 10 października 2009 o 18:35
0
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących doktorantów EKPiUU (ukraińskich i kilkunastu polskich), pieniądze na pokrycie kosztów kształcenia proporcjonalnie do liczby doktorantów, z uwzględnieniem różnej kosztochłonności studiów, np. od 8 tys. rocznie na 1 doktoranta na kierunkach humanistycznych do 12 tys. na kierunkach "laboratoryjnych" (chemia), teraz zaś każda z tych uczelni dostaje z ministerstwa finansowanie z pominięciem EKPiUU. W 2007 r. ministerstwo włączyło doktorantów EKPiUU, studiujących na KUL i UMCS do liczby ich "własnych" doktorantów i na tę ogólną liczbę doktorantów nadzieliło środki, bez wyszczególniania ile na doktorantów Ukraińców a ile na tzw. własnych.
UMCS otrzymał prawdopodobnie jeszcze dodatkowo jakieś tam środki - tego nigdy nie określono wprost, a tę kwotę może dałoby się ustalić w miarę dokładnie analizując poszczególne elementy algorytmu służącego do rozdziału środków na szczeblu ministerialnym - na utrzymanie biura EKPiUU. Tak czy inaczej to UMCS musiał ponosić koszty funkcjonowania czegoś, czego od 2007 r. nie powinno być, tj. biura obsługi EKPiUU, gdyż kwestie dydaktyczno-organizacyjne powinny przejąć odpowiednie dziekanaty i kwestury poszczególnych uczelni.
Obawiam się, że przy wnikliwej kontroli zewnętrznej kierownictwo tej uczelni (UMCS) może się mocno tłumaczyć z wydatków na utrzymanie czegoś, co formalnie nie istnieje. Sądzę, że władze KUL zdają sobie z tego sprawę, więc nie rozumiem dlaczego pozwalają, by niektórzy ich przedstawiciele sieli zamęt. Jeśli mają takie wątpliwości, to nic nie stało na przeszkodzie, by skontaktować się z MNiSzW i ustalić, czy UMCS otrzymał i w jakiej wysokości środki pieniężne na utrzymanie Biura obsługi EKPiUU.
A wypowiedzi p. kanclerza dr hab. Wł. Osadczego to już swoiste kuriozum. Wykracza absolutnie poza moją wyobraźnię fakt jego szczególnych, bizantyjskich upodobań podróżniczych - 44 tys. zł na podróże zagraniczne w ciągu półtora roku? Zwietrzył chłop okazję, ot co!!! I dokąd się dało, korzystał. I na koniec pokazał prawdziwą twarz. Na pewno nie ma to nic wspólnego z zasadami elementarnej lojalności wobec instytucji, która także coś dla niego osobiście zrobiła.
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących dok... rozwiń
Avatar
bb / 7 października 2009 o 01:04
0
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają ... NIET i koniec ! Jak tak można ...
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają... rozwiń
Avatar
jbarska / 6 października 2009 o 14:47
0
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest widoczna. Ten p. Osaczy to niezły spryciarz; KUL się go pozbył i sprazentował UMCS. A ci durnie go wzięli.
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest ... rozwiń
Avatar
Gość / 5 października 2009 o 22:51
0
Ten uniwersytet to najbardziej zwykłe chciejstwo na kasę z każdego źródła. A kształcić więcej już nie trzeba bo ci już wykształceni nie mają pracy a tylko rozbudzone ambicje, których nie mogą zrealizować i popadają we frustrację. Doszło do niedorzeczności takich jak np. Zwykły urzędnik za biurkiem po doktoracie np. pani w jednym z dziekanatów na Politechnice Lubelskiej. I po co ona tam , skoro tę pracę wykonywać może osoba po maturze? Mamy armię nakształconych ! a brakuje nam do pracy społecznie użytecznej, którą jest nie siedzenie za biurkiem
Avatar
jaro / 5 października 2009 o 22:45
0
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińców, finansowego tylko przez polskiego podatnika.
Dlaczego nikt nie mówi o tragicznej sytuacji polskiej oświaty na Ukrainie? Tamtejsi Polacy mają zaledwie kilka szkół, organizacje polskie nie otyrzymują wsparcia z ukraińskiego budżetu, Polacy swoje spotkania organizują w prywatnych mieszkaniach ponieważ ukraińskie władze samorządowe nie wyrażają zgody na zwrot zagrabionych polskich budynków.
A jak jest z drugiej strony ? Miejszośc ukraińska w Polsce posiada kilkadziesiąt szkół z ukraińskim językiem wykładowym różnego szczebla , Związek Ukraińców w Polsce oraz tygodnik "Nasze Słowo" są dofinansowywane z budżetu państwa polskiego ( a więc z moich i Twoich podatków), Ukraińcom są zwracane poszczególne budynki jak np. ostatnio tzw. Narodny Dom w centrum Przemyśla.
Dlaczego jest taka asymetria w sytuacji naszych miejszości - przecież podobno jesteśmy krajami sojuszniczymi ?
Natomiast temat gloryfikacji nazistowskich morderców z OUN-UPA, którzy mają na rękach krew min. 150 tys. bestialsko zamordowanych Polaków to już inna historia ...
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińc... rozwiń
Avatar
Chłop Polski / 5 października 2009 o 11:31
0
4.5 mln koszt dwóch dokumentacji które nie będą realizowane...tu utopione 3.8 mln................... itd .......................itp............. takie ma władze
miasto o ambicjach metropolii.
Kurier Lubelski,Dziennik Wschodni zacznijcie pisać o sprzedawcach bazarowych???? oni mają sukcesy,-jak im władza czegoś nie spieprzy to będą jeździć dobrymi autami i mieszkać w ładnych domach.Już może przestańcie na jakiś czas pisać o ......wiecie czym? o sukcesach PO,o ambicjach,bo to jedna z prawd teorii ks.Tischnera-ta ostatnia.
Avatar
ghibas / 5 października 2009 o 10:41
0
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować drugą.
A KUL tymczasem tworzy nowy projekt, podjudza Ukraińców do nowego pomysłu, wybiela siebie jak może niczym faryzeusze.
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować ... rozwiń
Avatar
jon / 5 października 2009 o 09:25
0
i bardzo dobrze !
też sobie przyjaciół -morderców narodu polskiego znaleliśmy
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Polscy piłkarze przygotowują się do meczu z Portugalią w Lidze Narodów
film

Polscy piłkarze przygotowują się do meczu z Portugalią w Lidze Narodów 0 0

Reprezentacja Polski we wtorek (20.11) rozegra ostatni mecz w Lidze Narodów. Biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Portugalią. Kadra Jerzego Brzęczka przygotowuje się do tego meczu w Gdańsku.

Nie będą mieć fermy drobiu za płotem. Mieszkańcy sprzeciwiają się inwestycji

Nie będą mieć fermy drobiu za płotem. Mieszkańcy sprzeciwiają się inwestycji 8 2

Gmina Baranów Maleją szanse na powstanie oprotestowanej przez mieszkańców Śniadówki dużej fermy drobiu. Odmowę wydania decyzji środowiskowej dla inwestycji w mocy utrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lublinie

E.S Besancon Feminin – MKS Perła Lublin 31:28. Zabrakło niewiele

E.S Besancon Feminin – MKS Perła Lublin 31:28. Zabrakło niewiele 1 1

Lubelskie szczypiornistki kończą przygodę w europejskich pucharach. Zespół trenera Roberta Lisa uległ na wyjeździe E.S Besancon Feminin i nie zakwalifikował się do fazy grupowej Pucharu EHF

Nowy wójt gminy Kurów: Na początek reorganizacja urzędu

Nowy wójt gminy Kurów: Na początek reorganizacja urzędu 0 10

Rozmowa z Arkadiuszem Małeckim, wójtem-elektem gminy Kurów.

Zamojskie czytanie sztuki Icchoka Lejba Pereca "W nocy na Starym Rynku"
22 listopada 2018, 18:00

Zamojskie czytanie sztuki Icchoka Lejba Pereca "W nocy na Starym Rynku" 1 0

W czwartek, 22 listopada o godz. 18 w Centrum Synagoga w Zamościu (ul. Pereca 14) odbędzie się czytanie dramatu Icchoka Lejba Pereca W nocy na Starym Rynku.

Właściciele lokalnych sklepów zgłaszali inicjatywy. Pieniądze dla pięciu z woj. lubelskiego

Właściciele lokalnych sklepów zgłaszali inicjatywy. Pieniądze dla pięciu z woj. lubelskiego 2 0

Pięć inicjatyw społecznych, które wyłonione zostały w ogólnopolskim głosowaniu w ramach akcji „Lokalni Herosi – 100 inicjatyw Przedsiębiorców na 100-lecie Niepodległości”, zostanie zrealizowanych na terenie województwa lubelskiego.

Azoty Puławy – Selfoss 33:26. Obiecująca zaliczka przed rewanżem

Azoty Puławy – Selfoss 33:26. Obiecująca zaliczka przed rewanżem 28 0

W pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacyjnej Pucharu EHF zespół trenera Bartosza Jureckiego pokonał we własnej hali Islandczyków różnicą siedmiu bramek i jest bliski awansu do fazy grupowej tych rozgrywek

W powiecie włodawskim wygrało PiS. Ale rządzić raczej nie będzie

W powiecie włodawskim wygrało PiS. Ale rządzić raczej nie będzie 12 7

W Radzie Powiatu Włodawskiego siedem mandatów zdobyło PiS, pięć PSL i trzy kandydaci związanego z lewicą KWW „Łączy nas Samorząd”. Wszystko wskazuje na to, że koalicję zawiążą ludowcy z włodawską lewicą.

To ostatnie chwile bez śniegu. Kiedy spadnie śnieg? Pogoda na niedzielę w woj. lubelskim
film

To ostatnie chwile bez śniegu. Kiedy spadnie śnieg? Pogoda na niedzielę w woj. lubelskim 54 3

Kiedy spadnie śnieg? Sprawdź prognozę pogody na niedzielę dla woj. lubelskiego i całej Polski.

Powiślak Końskowola – Kryształ Werbkowice 4:1. Kiepski dzień bramkarza

Powiślak Końskowola – Kryształ Werbkowice 4:1. Kiepski dzień bramkarza 0 0

To miał być jeden z ciekawszych meczów weekendu. Powiślak pokonał jednak Kryształ Werbkowice 4:1. Gospodarze już po 33 minutach prowadzili 3:1. Dzięki kolejnemu kompletowi punktów zakończyli rok na czwartym miejscu w tabeli

Firma z Lubelskiego nie ma sobie równych w tej części Europy. Nowa, imponująca inwestycja
galeria

Firma z Lubelskiego nie ma sobie równych w tej części Europy. Nowa, imponująca inwestycja 141 9

Firma JMP Flowers ze Stężycy zakończyła realizację inwestycji za ponad 67 mln zł. Dzięki niej znacząco wzrosły jej zdolności produkcji kwiatów.

Łada Biłgoraj – Górnik II Łęczna 3:2. Zabójcze sześć minut

Łada Biłgoraj – Górnik II Łęczna 3:2. Zabójcze sześć minut 0 2

Łada pozytywnym akcentem zakończyła rundę jesienną. Drużyna Bartłomieja Kowalika pokonała u siebie rezerwy Górnika Łęczna 3:2, chociaż to goście otworzyli wynik. Po zmianie stron w przeciągu... sześciu minut gospodarze zaliczyli jednak trzy trafienia i zgarnęli bardzo cenne, trzy punkty. A te pozwoliły zakończyć rok nad kreską

Młodzież z bialskiego ekonomika we Włoszech
galeria

Młodzież z bialskiego ekonomika we Włoszech 0 0

Młodzież z bialskiego "ekonomika" we włoskim Vimercate. To efekt dwuletniej współpracy pomiędzy szkołami.

Polesie – Lublinianka 1:1. Znowu strzelali na wiwat

Polesie – Lublinianka 1:1. Znowu strzelali na wiwat 0 5

Przed tygodniem drużyna Dariusza Bodaka prowadziła w Tyszowcach, ale przegrała 1:2. W sobotę, w starciu z Polesiem Kock znowu zgubiła punkty, ale tym razem tylko dwa. Ponownie goście jako pierwsi zdobyli gola jednak w końcówce dali sobie wydrzeć zwycięstwo.

Filmowa opowieść o Piłsudskim. Michał Rosa kręci film o Marszałku

Filmowa opowieść o Piłsudskim. Michał Rosa kręci film o Marszałku 0 0

To nie będzie klasyczna biografia Marszałka, ale opowieść o człowieku i jego życiowych wyborach. Historia pełna zwrotów akcji, z wyrazistym, idącym krok przed wszystkimi bohaterem, który swoje życie podporządkował walce o niepodległą Polskę. Jesienią przyszłego roku do kin trafi film Michała Rosy „Piłsudski”.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.