Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

14 kwietnia 2016 r.
12:27

Zmiany w Urzędzie Marszałkowskim w ważnym departamencie odpowiedzialnym za fundusze z UE

0 27 A A

Z Urzędu Marszałkowskiego odchodzi szefowa departamentu odpowiedzialnego za zarządzanie funduszami europejskimi. Według nieoficjalnych informacji jednym z kandydatów do jej zastąpienia jest Marceli Niezgoda – od grudnia 2015 dyrektor Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości.

Chodzi o Departament Zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym, który zajmuje się m.in. koordynowaniem podziału funduszy unijnych, w ramach których nasz region ma do wydania w latach 2014–2020 ponad 2 miliardy euro.

Jak udało nam się dowiedzieć, kierująca nim dyrektor Aneta Pieczykolan zamierza odejść z pracy. W ubiegłym tygodniu miała pożegnać się ze współpracownikami.

Artykuł premium Regionalny portal informacyjny Dziennik Wschodni
Dostęp ograniczony
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni

Komentarze 27

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
essi / 23 kwietnia 2016 o 16:11
0

Panowie spokojnie - tak tylko napisałem, co myślę. Bez urazy, nie chciałem nikogo obrazić, ani też  pochwalić. Komuniści mordowali polskich patriotów, prześladowali porządnych Polaków i działali na rzecz Rosji, ale odbudowali kraj po wojnie. Peeselowcy wiernie im w tym pomagali, nie zapominając przede wszystkim o sobie i rodzinie - to dzisiaj z tego słyną i przez własna chciwość i prywatę w wyborach polegną. Liberałowie oddali Polskę w ręce Unii i korzystają z tego na całego, aż z państwa została kamieni kupa. O współczesnych zboczeńcach i  banksterach nawet się nie wypowiadam, bo szkoda na nich czasu - i tak ich pełno wszędzie. Antysystemowcom ostatnio po drodze z systemem, sami się skreślili. Monarchiści od Korwina nigdy pewnie nie odegrają żadnej roli, Giertych odstraszył wyborców od narodowców więc tylko PiS realnie może coś dobrego zrobić. Tylko czy będzie umiał i czy zrobi, oto jest pytanie? Pod górę, pod wiatr i pod prąd...

Musisz jeszcze dużo czytać i poznawać historie Polski

Musisz jeszcze dużo czytać i poznawać historie Polski

rozwiń
Avatar
też nie pisior / 15 kwietnia 2016 o 10:53
0

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa, gdzie popijając wódkę i jedząc szynkę, obmyślał pan obalenia ustroju. Obalanie to wymagało weny, więc aby ja posiąść nasz przyszły pomazaniec, obalał jedną flaszkę za drugą, obżerając się przy tym rzeczami, o których zwykły śmiertelnik mógł tylko pomarzyć. Ponadto w przerwach, na robienie dzieci, walczył jak Lew z ustrojem komunistycznym, nosząc na sztandarach hasła, których nie powstydziłby się sam wujek Józek dobra rada. Jako przewodniczący ruchu, do którego podobno należało aż 10 milionów obywateli, nie mógł sobie pozwolić na marnowanie czasu, więc nie raz udawało mu się bić rekordy na wojskowej motorówce, a nawet przejawiać zdolności do bilokacji. W końcu przyszedł czas, kiedy minusy ujemne stały się minusami dodatnimi, i wtedy to nasz pan Lech został namaszczony na przyszłego prezydenta przez Ubeckie stado wygłodniałych wilków oraz wojskową kuratelę komandosów ze WSI. Preludium do ''zmiany'' ustroju były rozmowy w Magdalence i tzw. okrągły stół, który miał tyle wspólnego z wprowadzeniem w Polsce demokracji i kapitalizmu, co zdolności lingwistyczne poligloty z zasobem słów naszego byłego prezydenta. W końcu Lech został prezydentem, obiecując każdemu drugą Japonię oraz dając po 100 milionów starych zł dla każdego obywatela III RP. Lata mijały a tu ani Japonii- PKP jak jeździła, każdy widział, ani obiecanych 100 milionów zł. Nie było tych wszystkich dobrodziejstw obiecanych przez naszego św. Mikołaja, była za to próba obalenia- tym razem, nie kolejnej flaszki- ale rządu premiera Olszewskiego vel krzaczaste brwi, który chciał zdekomunizować niezdekomunizowanych, nie mówiąc o tych, co do komunii nie chodzili i chodzić nie lubią oraz podanie nogi przez naszego poliglotę z Gdańska, prezydentowi Kwaśniewskiemu- notabene chronicznie cierpiącemu na chorobą Filipińską. Po nocnym przewrocie, w którym uczestniczył najsłynniejszy w Polsce malarz kominów, Stefan vel Mirabelka i jeszcze paru innych panów, którym nie obce były korzenie wywodzące się z Narodu Wybranego, na premiera wybrano Cybernetycznego Mima, który w imię solidaryzmu i gospodarczego patriotyzmu, przesiadł się z rządowej Lancii do Poloneza. Niestety, długo nim nie pojeździł, może jednak traktor albo kombajn byłby lepszym rozwiązaniem dla naszego Strażaka o zero jedynkowej reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzisiaj już wiemy, że pan Lech Wałęsa jest ani be, ani me, ani kukuryku, dlatego nie ma się co dziwić, że nasz zasłużony dla nomenklatury komunistycznej noblista, powiedział kiedyś' „NIE OTAKE POLSKĘ WALCZYŁEM”

KAPITALNE.Do "niepisior": ty się w łeb pier...nij.

KAPITALNE.Do "niepisior": ty się w łeb pier...nij.

rozwiń
Avatar
Gość / 15 kwietnia 2016 o 10:39
0
Zablokowali żeby nikt tego artykułu nie przeczytał, ............
Avatar
nie psior / 15 kwietnia 2016 o 08:03
0

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa, gdzie popijając wódkę i jedząc szynkę, obmyślał pan obalenia ustroju. Obalanie to wymagało weny, więc aby ja posiąść nasz przyszły pomazaniec, obalał jedną flaszkę za drugą, obżerając się przy tym rzeczami, o których zwykły śmiertelnik mógł tylko pomarzyć. Ponadto w przerwach, na robienie dzieci, walczył jak Lew z ustrojem komunistycznym, nosząc na sztandarach hasła, których nie powstydziłby się sam wujek Józek dobra rada. Jako przewodniczący ruchu, do którego podobno należało aż 10 milionów obywateli, nie mógł sobie pozwolić na marnowanie czasu, więc nie raz udawało mu się bić rekordy na wojskowej motorówce, a nawet przejawiać zdolności do bilokacji. W końcu przyszedł czas, kiedy minusy ujemne stały się minusami dodatnimi, i wtedy to nasz pan Lech został namaszczony na przyszłego prezydenta przez Ubeckie stado wygłodniałych wilków oraz wojskową kuratelę komandosów ze WSI. Preludium do ''zmiany'' ustroju były rozmowy w Magdalence i tzw. okrągły stół, który miał tyle wspólnego z wprowadzeniem w Polsce demokracji i kapitalizmu, co zdolności lingwistyczne poligloty z zasobem słów naszego byłego prezydenta. W końcu Lech został prezydentem, obiecując każdemu drugą Japonię oraz dając po 100 milionów starych zł dla każdego obywatela III RP. Lata mijały a tu ani Japonii- PKP jak jeździła, każdy widział, ani obiecanych 100 milionów zł. Nie było tych wszystkich dobrodziejstw obiecanych przez naszego św. Mikołaja, była za to próba obalenia- tym razem, nie kolejnej flaszki- ale rządu premiera Olszewskiego vel krzaczaste brwi, który chciał zdekomunizować niezdekomunizowanych, nie mówiąc o tych, co do komunii nie chodzili i chodzić nie lubią oraz podanie nogi przez naszego poliglotę z Gdańska, prezydentowi Kwaśniewskiemu- notabene chronicznie cierpiącemu na chorobą Filipińską. Po nocnym przewrocie, w którym uczestniczył najsłynniejszy w Polsce malarz kominów, Stefan vel Mirabelka i jeszcze paru innych panów, którym nie obce były korzenie wywodzące się z Narodu Wybranego, na premiera wybrano Cybernetycznego Mima, który w imię solidaryzmu i gospodarczego patriotyzmu, przesiadł się z rządowej Lancii do Poloneza. Niestety, długo nim nie pojeździł, może jednak traktor albo kombajn byłby lepszym rozwiązaniem dla naszego Strażaka o zero jedynkowej reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzisiaj już wiemy, że pan Lech Wałęsa jest ani be, ani me, ani kukuryku, dlatego nie ma się co dziwić, że nasz zasłużony dla nomenklatury komunistycznej noblista, powiedział kiedyś' „NIE OTAKE POLSKĘ WALCZYŁEM”

Chyba byłeś na kawie u kurdupla bo bredzisz jak by cię ktoś bardzo mocno pier..nął w kiepełę ! Ty się lecz i może za parę lat wrócisz do ludzi bo z takim fałszem i obłudą daleko nie pojedziesz

Chyba byłeś na kawie u kurdupla bo bredzisz jak by cię ktoś bardzo mocno pier..nął w kiepełę ! Ty się lecz i może za parę lat wrócisz do ludzi bo z takim fałszem i obłudą daleko nie pojedziesz

rozwiń
Avatar
Pasali Ludkowie Swinięta / 14 kwietnia 2016 o 21:54
0

Niezguła znowu do koryta?  Chyba się POs. RAM ze śmiechu... Maluśkie oczka, jakiś krzywy uśmieszek, dziwno-chytry uśmieszek - jak to u koryciarzy...

Avatar
młody / 14 kwietnia 2016 o 20:20
0

Panowie spokojnie - tak tylko napisałem, co myślę. Bez urazy, nie chciałem nikogo obrazić, ani też  pochwalić. Komuniści mordowali polskich patriotów, prześladowali porządnych Polaków i działali na rzecz Rosji, ale odbudowali kraj po wojnie. Peeselowcy wiernie im w tym pomagali, nie zapominając przede wszystkim o sobie i rodzinie - to dzisiaj z tego słyną i przez własna chciwość i prywatę w wyborach polegną. Liberałowie oddali Polskę w ręce Unii i korzystają z tego na całego, aż z państwa została kamieni kupa. O współczesnych zboczeńcach i  banksterach nawet się nie wypowiadam, bo szkoda na nich czasu - i tak ich pełno wszędzie. Antysystemowcom ostatnio po drodze z systemem, sami się skreślili. Monarchiści od Korwina nigdy pewnie nie odegrają żadnej roli, Giertych odstraszył wyborców od narodowców więc tylko PiS realnie może coś dobrego zrobić. Tylko czy będzie umiał i czy zrobi, oto jest pytanie? Pod górę, pod wiatr i pod prąd...

Panowie spokojnie - tak tylko napisałem, co myślę. Bez urazy, nie chciałem nikogo obrazić, ani też  pochwalić. Komuniści mordowali polskich patriotów, prześladowali porządnych Polaków i działali na rzecz Rosji, ale odbudowali kraj po wojnie. Peeselowcy wiernie im w tym pomagali, nie zapominając przede wszystkim o sobie i rodzinie - to dzisiaj z tego słyną i przez własna chciwość i prywatę w wyborach polegną. Liberałowie oddali Polskę w ręce Unii i korzystają z tego na całego, aż z państwa została kamieni kupa. O współczesnych zboczeń... rozwiń

Avatar
bolek 2016 / 14 kwietnia 2016 o 19:47
0

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa, gdzie popijając wódkę i jedząc szynkę, obmyślał pan obalenia ustroju. Obalanie to wymagało weny, więc aby ja posiąść nasz przyszły pomazaniec, obalał jedną flaszkę za drugą, obżerając się przy tym rzeczami, o których zwykły śmiertelnik mógł tylko pomarzyć. Ponadto w przerwach, na robienie dzieci, walczył jak Lew z ustrojem komunistycznym, nosząc na sztandarach hasła, których nie powstydziłby się sam wujek Józek dobra rada. Jako przewodniczący ruchu, do którego podobno należało aż 10 milionów obywateli, nie mógł sobie pozwolić na marnowanie czasu, więc nie raz udawało mu się bić rekordy na wojskowej motorówce, a nawet przejawiać zdolności do bilokacji. W końcu przyszedł czas, kiedy minusy ujemne stały się minusami dodatnimi, i wtedy to nasz pan Lech został namaszczony na przyszłego prezydenta przez Ubeckie stado wygłodniałych wilków oraz wojskową kuratelę komandosów ze WSI. Preludium do ''zmiany'' ustroju były rozmowy w Magdalence i tzw. okrągły stół, który miał tyle wspólnego z wprowadzeniem w Polsce demokracji i kapitalizmu, co zdolności lingwistyczne poligloty z zasobem słów naszego byłego prezydenta. W końcu Lech został prezydentem, obiecując każdemu drugą Japonię oraz dając po 100 milionów starych zł dla każdego obywatela III RP. Lata mijały a tu ani Japonii- PKP jak jeździła, każdy widział, ani obiecanych 100 milionów zł. Nie było tych wszystkich dobrodziejstw obiecanych przez naszego św. Mikołaja, była za to próba obalenia- tym razem, nie kolejnej flaszki- ale rządu premiera Olszewskiego vel krzaczaste brwi, który chciał zdekomunizować niezdekomunizowanych, nie mówiąc o tych, co do komunii nie chodzili i chodzić nie lubią oraz podanie nogi przez naszego poliglotę z Gdańska, prezydentowi Kwaśniewskiemu- notabene chronicznie cierpiącemu na chorobą Filipińską. Po nocnym przewrocie, w którym uczestniczył najsłynniejszy w Polsce malarz kominów, Stefan vel Mirabelka i jeszcze paru innych panów, którym nie obce były korzenie wywodzące się z Narodu Wybranego, na premiera wybrano Cybernetycznego Mima, który w imię solidaryzmu i gospodarczego patriotyzmu, przesiadł się z rządowej Lancii do Poloneza. Niestety, długo nim nie pojeździł, może jednak traktor albo kombajn byłby lepszym rozwiązaniem dla naszego Strażaka o zero jedynkowej reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzisiaj już wiemy, że pan Lech Wałęsa jest ani be, ani me, ani kukuryku, dlatego nie ma się co dziwić, że nasz zasłużony dla nomenklatury komunistycznej noblista, powiedział kiedyś' „NIE OTAKE POLSKĘ WALCZYŁEM”

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa... rozwiń

Avatar
Gość / 14 kwietnia 2016 o 19:46
0
miękko się zrobiło?
Avatar
Gość / 14 kwietnia 2016 o 19:41
0

co za niby -inteligentny wypisał te powyższe wypociny chyba żeby odwrócic uwage od dziadostwa w marszałkowskim zwłaszcza w dzieleniu unijnej kasy

Avatar
gienek / 14 kwietnia 2016 o 18:18
0

znam lepsze :

Cudowne przypadki z życia Kaczyńskich…
1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce.
3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji kręgu doradców Lecha Wałęsy, nie zostaje internowany.
5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?
Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Kogo chcesz postawić pod murem i rozstrzelać ?? Twojego nieskazitelnego guru ?? zwiń

to dla tych, którzy bredzą o jakiejś czystości kurdupla 

ch, którzy bredzą o jakiejś czystości kurdupla 

rozwiń
Avatar
essi / 23 kwietnia 2016 o 16:11
0

Panowie spokojnie - tak tylko napisałem, co myślę. Bez urazy, nie chciałem nikogo obrazić, ani też  pochwalić. Komuniści mordowali polskich patriotów, prześladowali porządnych Polaków i działali na rzecz Rosji, ale odbudowali kraj po wojnie. Peeselowcy wiernie im w tym pomagali, nie zapominając przede wszystkim o sobie i rodzinie - to dzisiaj z tego słyną i przez własna chciwość i prywatę w wyborach polegną. Liberałowie oddali Polskę w ręce Unii i korzystają z tego na całego, aż z państwa została kamieni kupa. O współczesnych zboczeńcach i  banksterach nawet się nie wypowiadam, bo szkoda na nich czasu - i tak ich pełno wszędzie. Antysystemowcom ostatnio po drodze z systemem, sami się skreślili. Monarchiści od Korwina nigdy pewnie nie odegrają żadnej roli, Giertych odstraszył wyborców od narodowców więc tylko PiS realnie może coś dobrego zrobić. Tylko czy będzie umiał i czy zrobi, oto jest pytanie? Pod górę, pod wiatr i pod prąd...

Musisz jeszcze dużo czytać i poznawać historie Polski

Musisz jeszcze dużo czytać i poznawać historie Polski

rozwiń
Avatar
też nie pisior / 15 kwietnia 2016 o 10:53
0

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa, gdzie popijając wódkę i jedząc szynkę, obmyślał pan obalenia ustroju. Obalanie to wymagało weny, więc aby ja posiąść nasz przyszły pomazaniec, obalał jedną flaszkę za drugą, obżerając się przy tym rzeczami, o których zwykły śmiertelnik mógł tylko pomarzyć. Ponadto w przerwach, na robienie dzieci, walczył jak Lew z ustrojem komunistycznym, nosząc na sztandarach hasła, których nie powstydziłby się sam wujek Józek dobra rada. Jako przewodniczący ruchu, do którego podobno należało aż 10 milionów obywateli, nie mógł sobie pozwolić na marnowanie czasu, więc nie raz udawało mu się bić rekordy na wojskowej motorówce, a nawet przejawiać zdolności do bilokacji. W końcu przyszedł czas, kiedy minusy ujemne stały się minusami dodatnimi, i wtedy to nasz pan Lech został namaszczony na przyszłego prezydenta przez Ubeckie stado wygłodniałych wilków oraz wojskową kuratelę komandosów ze WSI. Preludium do ''zmiany'' ustroju były rozmowy w Magdalence i tzw. okrągły stół, który miał tyle wspólnego z wprowadzeniem w Polsce demokracji i kapitalizmu, co zdolności lingwistyczne poligloty z zasobem słów naszego byłego prezydenta. W końcu Lech został prezydentem, obiecując każdemu drugą Japonię oraz dając po 100 milionów starych zł dla każdego obywatela III RP. Lata mijały a tu ani Japonii- PKP jak jeździła, każdy widział, ani obiecanych 100 milionów zł. Nie było tych wszystkich dobrodziejstw obiecanych przez naszego św. Mikołaja, była za to próba obalenia- tym razem, nie kolejnej flaszki- ale rządu premiera Olszewskiego vel krzaczaste brwi, który chciał zdekomunizować niezdekomunizowanych, nie mówiąc o tych, co do komunii nie chodzili i chodzić nie lubią oraz podanie nogi przez naszego poliglotę z Gdańska, prezydentowi Kwaśniewskiemu- notabene chronicznie cierpiącemu na chorobą Filipińską. Po nocnym przewrocie, w którym uczestniczył najsłynniejszy w Polsce malarz kominów, Stefan vel Mirabelka i jeszcze paru innych panów, którym nie obce były korzenie wywodzące się z Narodu Wybranego, na premiera wybrano Cybernetycznego Mima, który w imię solidaryzmu i gospodarczego patriotyzmu, przesiadł się z rządowej Lancii do Poloneza. Niestety, długo nim nie pojeździł, może jednak traktor albo kombajn byłby lepszym rozwiązaniem dla naszego Strażaka o zero jedynkowej reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzisiaj już wiemy, że pan Lech Wałęsa jest ani be, ani me, ani kukuryku, dlatego nie ma się co dziwić, że nasz zasłużony dla nomenklatury komunistycznej noblista, powiedział kiedyś' „NIE OTAKE POLSKĘ WALCZYŁEM”

KAPITALNE.Do "niepisior": ty się w łeb pier...nij.

KAPITALNE.Do "niepisior": ty się w łeb pier...nij.

rozwiń
Avatar
Gość / 15 kwietnia 2016 o 10:39
0
Zablokowali żeby nikt tego artykułu nie przeczytał, ............
Avatar
nie psior / 15 kwietnia 2016 o 08:03
0

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa, gdzie popijając wódkę i jedząc szynkę, obmyślał pan obalenia ustroju. Obalanie to wymagało weny, więc aby ja posiąść nasz przyszły pomazaniec, obalał jedną flaszkę za drugą, obżerając się przy tym rzeczami, o których zwykły śmiertelnik mógł tylko pomarzyć. Ponadto w przerwach, na robienie dzieci, walczył jak Lew z ustrojem komunistycznym, nosząc na sztandarach hasła, których nie powstydziłby się sam wujek Józek dobra rada. Jako przewodniczący ruchu, do którego podobno należało aż 10 milionów obywateli, nie mógł sobie pozwolić na marnowanie czasu, więc nie raz udawało mu się bić rekordy na wojskowej motorówce, a nawet przejawiać zdolności do bilokacji. W końcu przyszedł czas, kiedy minusy ujemne stały się minusami dodatnimi, i wtedy to nasz pan Lech został namaszczony na przyszłego prezydenta przez Ubeckie stado wygłodniałych wilków oraz wojskową kuratelę komandosów ze WSI. Preludium do ''zmiany'' ustroju były rozmowy w Magdalence i tzw. okrągły stół, który miał tyle wspólnego z wprowadzeniem w Polsce demokracji i kapitalizmu, co zdolności lingwistyczne poligloty z zasobem słów naszego byłego prezydenta. W końcu Lech został prezydentem, obiecując każdemu drugą Japonię oraz dając po 100 milionów starych zł dla każdego obywatela III RP. Lata mijały a tu ani Japonii- PKP jak jeździła, każdy widział, ani obiecanych 100 milionów zł. Nie było tych wszystkich dobrodziejstw obiecanych przez naszego św. Mikołaja, była za to próba obalenia- tym razem, nie kolejnej flaszki- ale rządu premiera Olszewskiego vel krzaczaste brwi, który chciał zdekomunizować niezdekomunizowanych, nie mówiąc o tych, co do komunii nie chodzili i chodzić nie lubią oraz podanie nogi przez naszego poliglotę z Gdańska, prezydentowi Kwaśniewskiemu- notabene chronicznie cierpiącemu na chorobą Filipińską. Po nocnym przewrocie, w którym uczestniczył najsłynniejszy w Polsce malarz kominów, Stefan vel Mirabelka i jeszcze paru innych panów, którym nie obce były korzenie wywodzące się z Narodu Wybranego, na premiera wybrano Cybernetycznego Mima, który w imię solidaryzmu i gospodarczego patriotyzmu, przesiadł się z rządowej Lancii do Poloneza. Niestety, długo nim nie pojeździł, może jednak traktor albo kombajn byłby lepszym rozwiązaniem dla naszego Strażaka o zero jedynkowej reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzisiaj już wiemy, że pan Lech Wałęsa jest ani be, ani me, ani kukuryku, dlatego nie ma się co dziwić, że nasz zasłużony dla nomenklatury komunistycznej noblista, powiedział kiedyś' „NIE OTAKE POLSKĘ WALCZYŁEM”

Chyba byłeś na kawie u kurdupla bo bredzisz jak by cię ktoś bardzo mocno pier..nął w kiepełę ! Ty się lecz i może za parę lat wrócisz do ludzi bo z takim fałszem i obłudą daleko nie pojedziesz

Chyba byłeś na kawie u kurdupla bo bredzisz jak by cię ktoś bardzo mocno pier..nął w kiepełę ! Ty się lecz i może za parę lat wrócisz do ludzi bo z takim fałszem i obłudą daleko nie pojedziesz

rozwiń
Avatar
Pasali Ludkowie Swinięta / 14 kwietnia 2016 o 21:54
0

Niezguła znowu do koryta?  Chyba się POs. RAM ze śmiechu... Maluśkie oczka, jakiś krzywy uśmieszek, dziwno-chytry uśmieszek - jak to u koryciarzy...

Avatar
młody / 14 kwietnia 2016 o 20:20
0

Panowie spokojnie - tak tylko napisałem, co myślę. Bez urazy, nie chciałem nikogo obrazić, ani też  pochwalić. Komuniści mordowali polskich patriotów, prześladowali porządnych Polaków i działali na rzecz Rosji, ale odbudowali kraj po wojnie. Peeselowcy wiernie im w tym pomagali, nie zapominając przede wszystkim o sobie i rodzinie - to dzisiaj z tego słyną i przez własna chciwość i prywatę w wyborach polegną. Liberałowie oddali Polskę w ręce Unii i korzystają z tego na całego, aż z państwa została kamieni kupa. O współczesnych zboczeńcach i  banksterach nawet się nie wypowiadam, bo szkoda na nich czasu - i tak ich pełno wszędzie. Antysystemowcom ostatnio po drodze z systemem, sami się skreślili. Monarchiści od Korwina nigdy pewnie nie odegrają żadnej roli, Giertych odstraszył wyborców od narodowców więc tylko PiS realnie może coś dobrego zrobić. Tylko czy będzie umiał i czy zrobi, oto jest pytanie? Pod górę, pod wiatr i pod prąd...

Panowie spokojnie - tak tylko napisałem, co myślę. Bez urazy, nie chciałem nikogo obrazić, ani też  pochwalić. Komuniści mordowali polskich patriotów, prześladowali porządnych Polaków i działali na rzecz Rosji, ale odbudowali kraj po wojnie. Peeselowcy wiernie im w tym pomagali, nie zapominając przede wszystkim o sobie i rodzinie - to dzisiaj z tego słyną i przez własna chciwość i prywatę w wyborach polegną. Liberałowie oddali Polskę w ręce Unii i korzystają z tego na całego, aż z państwa została kamieni kupa. O współczesnych zboczeń... rozwiń

Avatar
bolek 2016 / 14 kwietnia 2016 o 19:47
0

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa, gdzie popijając wódkę i jedząc szynkę, obmyślał pan obalenia ustroju. Obalanie to wymagało weny, więc aby ja posiąść nasz przyszły pomazaniec, obalał jedną flaszkę za drugą, obżerając się przy tym rzeczami, o których zwykły śmiertelnik mógł tylko pomarzyć. Ponadto w przerwach, na robienie dzieci, walczył jak Lew z ustrojem komunistycznym, nosząc na sztandarach hasła, których nie powstydziłby się sam wujek Józek dobra rada. Jako przewodniczący ruchu, do którego podobno należało aż 10 milionów obywateli, nie mógł sobie pozwolić na marnowanie czasu, więc nie raz udawało mu się bić rekordy na wojskowej motorówce, a nawet przejawiać zdolności do bilokacji. W końcu przyszedł czas, kiedy minusy ujemne stały się minusami dodatnimi, i wtedy to nasz pan Lech został namaszczony na przyszłego prezydenta przez Ubeckie stado wygłodniałych wilków oraz wojskową kuratelę komandosów ze WSI. Preludium do ''zmiany'' ustroju były rozmowy w Magdalence i tzw. okrągły stół, który miał tyle wspólnego z wprowadzeniem w Polsce demokracji i kapitalizmu, co zdolności lingwistyczne poligloty z zasobem słów naszego byłego prezydenta. W końcu Lech został prezydentem, obiecując każdemu drugą Japonię oraz dając po 100 milionów starych zł dla każdego obywatela III RP. Lata mijały a tu ani Japonii- PKP jak jeździła, każdy widział, ani obiecanych 100 milionów zł. Nie było tych wszystkich dobrodziejstw obiecanych przez naszego św. Mikołaja, była za to próba obalenia- tym razem, nie kolejnej flaszki- ale rządu premiera Olszewskiego vel krzaczaste brwi, który chciał zdekomunizować niezdekomunizowanych, nie mówiąc o tych, co do komunii nie chodzili i chodzić nie lubią oraz podanie nogi przez naszego poliglotę z Gdańska, prezydentowi Kwaśniewskiemu- notabene chronicznie cierpiącemu na chorobą Filipińską. Po nocnym przewrocie, w którym uczestniczył najsłynniejszy w Polsce malarz kominów, Stefan vel Mirabelka i jeszcze paru innych panów, którym nie obce były korzenie wywodzące się z Narodu Wybranego, na premiera wybrano Cybernetycznego Mima, który w imię solidaryzmu i gospodarczego patriotyzmu, przesiadł się z rządowej Lancii do Poloneza. Niestety, długo nim nie pojeździł, może jednak traktor albo kombajn byłby lepszym rozwiązaniem dla naszego Strażaka o zero jedynkowej reakcji na bodźce zewnętrzne. Dzisiaj już wiemy, że pan Lech Wałęsa jest ani be, ani me, ani kukuryku, dlatego nie ma się co dziwić, że nasz zasłużony dla nomenklatury komunistycznej noblista, powiedział kiedyś' „NIE OTAKE POLSKĘ WALCZYŁEM”

W komunistycznym kraju żył sobie elektryk wysokich napięć, który nie bał się konfrontacji z największymi płotami w okolicy. Był to człek, krępej budowy ciała, z charakterystycznym wąsem i wymową, która powodowała, że nie dało się go pomylić z nikim innym. Potrafił niesamowicie zjednywać ludzi, opowiadając o tym, jak rzucał grantami w Milicjantów oraz jak niemal umierał z głodu, będąc zesłany na katorżnicze wczasy do Arłamowa... rozwiń

Avatar
Gość / 14 kwietnia 2016 o 19:46
0
miękko się zrobiło?
Avatar
Gość / 14 kwietnia 2016 o 19:41
0

co za niby -inteligentny wypisał te powyższe wypociny chyba żeby odwrócic uwage od dziadostwa w marszałkowskim zwłaszcza w dzieleniu unijnej kasy

Avatar
gienek / 14 kwietnia 2016 o 18:18
0

znam lepsze :

Cudowne przypadki z życia Kaczyńskich…
1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce.
3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji kręgu doradców Lecha Wałęsy, nie zostaje internowany.
5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?
Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Kogo chcesz postawić pod murem i rozstrzelać ?? Twojego nieskazitelnego guru ?? zwiń

to dla tych, którzy bredzą o jakiejś czystości kurdupla 

ch, którzy bredzą o jakiejś czystości kurdupla 

rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 27

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pieniądze na szkolne wyprawki wypłacą już w sierpniu. Jest jeden warunek

Pieniądze na szkolne wyprawki wypłacą już w sierpniu. Jest jeden warunek 2 0

Już w sierpniu wypłacane mają być pierwsze 300 zł dodatku na każde uczące się dziecko. Ale otrzymają je osoby, które wnioski o wypłatę złożyły w lipcu.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lipca 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lipca 2018 r. 0 0

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku
Alarm 24

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku 4 11

Kupiony w hipermarkecie notebook okazał się wadliwy, ale sklep nie chce go przyjąć z powrotem, mimo że obiecuje klientom możliwość zwrotu towarów w ciągu 30 dni od zakupu. Hipermarket tłumaczy, że sprzęt jest już używany. Klient jest oburzony, ale zgodnie z prawem to sklep ma rację.

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program]
28 lipca 2018, 11:00

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program] 27 3

Pokaz filmu „Złodziejaszki” Hirokazu Koreedy nagrodzonego Złotą Palmą w Cannes, a potem wspólny koncert Nosowskiej i Zamilskiej na kazimierskim zamku. Tak będzie wyglądało otwarcie 12. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, który zaczyna się już w następną sobotę 28 lipca.

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo
21 lipca 2018, 18:00

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo 2 0

Co Gdzie Kiedy. Duet Gabryś & Quinn wystąpi 21 lipca o godz. 18 w Muzeum Lubelskim w ramach cyklu Muzyka na lubelskim Zamku.

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych 2 3

Cztery osoby, w tym prezes i dyrektorzy jednej ze spółek, zostali zatrzymani przez prokuratorów z Zamościa. Śledczy podejrzewają ich o wyłudzenia podatku VAT.

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie 138 58

W czwartek zalano betonem studnię odkrytą przed Bramą Krakowską podczas przebudowy nawierzchni. Ratusz planował stworzenie w tym miejscu „okna czasu”, przez które można by zajrzeć do wnętrza. Ale takiej atrakcji jednak tu nie będzie. – Udostępnienie studni okazało się niemożliwe – oznajmił Urząd Miasta.

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
21 lipca 2018, 12:00

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 3 1

Co Gdzie Kiedy. Inna Fundacja - IFKA zaprasza do udziału w projekcje NIE WYMIGASZ SIĘ OD HISTORII/HERSTORII, w ramach którego organizowane będą spacery prowadzone w języku polskim oraz migowym. Na początek spacery z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków 22 1

Zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem usłyszeli dwaj 16-latkowie, którzy od początku lipca na basenie miejskim w Puławach kradli przedmioty pozostawione w szafkach.

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu
galeria

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu 67 0

Członkowie rodzin policjantów, którzy stracili życie na służbie odsłonili dziś tabliczki epitafijne. Jedna z nich poświęcona jest st. sierż. Magdalenie Dolebskiej z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie
20 lipca 2018, 12:00

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie 0 0

W piątek, 20 lipca o godz. 12 w Kazimierzu Dolnym odbędzie się wycieczka z przewodnikiem, podczas której poznamy filmowe losy nadwiślańskiego miasta.

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti 2 7

Miejski Zakład Komunikacyjny w Białej Podlaskiej w nietypowy sposób walczy z wandalami. Na kilku najczęściej dewastowanych wiatach przystankowych pojawi się graffiti. Pierwsze już jest – na przystanku przy ulicy Warszawskiej

Azoty Puławy wróciły do treningów

Azoty Puławy wróciły do treningów 2 0

PIŁKA RĘCZNA Brązowi medaliści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Drużynę prowadzi były reprezentacyjny obrotowy Bartosz Jurecki

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy 0 12

Prawie 7 miesięcy drogowcy remontowali niespełna trzykilometrowy odcinek drogi 801, od Dęblina do Stężycy.

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia]
galeria

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia] 7 0

Nowe ulice i mosty, a w planach m.in. budowa placu zabaw – inwestycje w Zamościu nabierają tempa.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.