Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

23 listopada 2011 r.
18:30
Edytuj ten wpis

Przyjęli go na studia, których nie ma. Student z Ukrainy skarży się na UMCS

Autor: Zdjęcie autora MB
0 8 A A
– Ostatnio, w odpowiedzi na mój list-skargę, zaproponowano mi "skreślenie z listy studentów” – mówi
– Ostatnio, w odpowiedzi na mój list-skargę, zaproponowano mi \"skreślenie z listy studentów” – mówi

Zostałem omyłkowo przyjęty na studia, które – jak się okazało – nie istnieją. Wtedy zaczęły się moje kłopoty – napisał do nas Igor, który chciał w Lublinie robić doktorat. – Został przyjęty na własną odpowiedzialność i wiedział, co go czeka – odpowiada uczelnia.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Jestem obywatelem Ukrainy przyjętym w zeszłym roku przez Europejskie Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów na studia doktoranckie na UMCS – czytamy w liście, który przyszedł do naszej redakcji w środę. Igor miał robić doktorat z psychologii, choć uniwersytet takich studiów nie prowadzi.

– Musiałem przyjeżdżać kilka razy na rozmowy z profesorami innych fakultetów z prośbą o przyjęcie. Żadnej pomocy w tej sprawie kolegium mi nie okazało. Znalazłem się w sytuacji całkowitego braku informacji – żali się Igor.

– To nieprawda – odpowiada dr Aleksy Kucy, dyrektor Centrum Europy Wschodniej UMCS, które przejęło doktorantów od zlikwidowanego w maju tego roku EKPiUU. – Ten student był o wszystkim poinformowany. Uprzedziliśmy go, że nie ma takich studiów, ale on koniecznie chciał robić doktorat z psychologii – podkreśla Kucy. – Został więc przyjęty na studia pedagogiczne. A robienie doktoratu było uzależnione od promotora i władz wydziału. Student zgodził się na własną odpowiedzialność.

To jednak nie koniec kłopotów Igora. – Zostałem przyjęty na studia w drugiej połowie pierwszego semestru. W ten sposób byłem zmuszony przenieść część zajęć z pierwszego semestru na drugi – opowiada. – W drugim semestrze prawdopodobnie zgubiono w dziekanacie moje podanie o zamianie godzin wykładów na godziny hospitacji, w związku z czym te zajęcia nie zostały zaliczone. Mimo, że przyjeżdżałem na nie regularnie przez cały semestr.

– Zajęty rozwiązywaniem tych problemów nie zdążyłem zdać jednego egzaminu. Profesor już od 22 czerwca był na urlopie. Choć wcześniej dostałem informacje, że sesja trwa do końca czerwca – dodaje Igor. – Do dziś jestem zdezorientowany. Mam wrażenie, że jestem tylko przeszkodą w jakiejś bardzo ważnej pracy, którą wykonują panowie biurokraci.

– Nie ma żadnej możliwości rozwiązania takich sytuacji przez korespondencję internetową, ponieważ na wielką część swoich pytań i próśb nie dostaję żadnej odpowiedzi – podkreśla student. – A w rozmowach z pracownikami na niektóre pytania dotyczące toku studiów dostawałem odpowiedzi: "nie wiem, niech pan się dowie”.

– Centrum Europy Wschodniej formalnie przejęło doktorantów od EKPiUU, ale praktycznie nasza rola ogranicza się teraz do pośrednictwa w wypłacaniu stypendiów – tłumaczy Aleksy Kucy. – Organizację studiów doktoranckich przejęły wydziały i dziekanaty.

Igor odczuł to na własnej skórze. – Ostatnio, w odpowiedzi na mój list-skargę, zaproponowano mi "skreślenie z listy studentów” – mówi. – Po takiej "propozycji” czuję się faktycznie okłamany przez uniwersytet.

Komentarze 8

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Anna Bella / 24 listopada 2011 o 08:29
0
Doktorantów na uniwersytecie od lat traktuje się jak tanią siłę roboczą do obsadzania nieatrakcyjnych przedmiotów z pierwszymi latami studiów. Oferta wykładów, na które doktorant musi uczęszczać, jest na ogół żenująca. Stypendia praktycznie nie istnieją, natomiast wymaga się dyspozycyjności wobec uniwersytetu, co utrudnia pracę zarobkową - przecież doktorant nie żyje powietrzem. Przepływ informacji - kuleje; na ogół o odwołanych wykładach nikt nie informuje, przez co traci się czas, który mógłby zostać poświęcony na pracę naukową lub zarobkową. Polecam tylko ludziom o mocnych nerwach.
Doktorantów na uniwersytecie od lat traktuje się jak tanią siłę roboczą do obsadzania nieatrakcyjnych przedmiotów z pierwszymi latami studiów. Oferta wykładów, na które doktorant musi uczęszczać, jest na ogół żenująca. Stypendia praktycznie nie istnieją, natomiast wymaga się dyspozycyjności wobec uniwersytetu, co utrudnia pracę zarobkową - przecież doktorant nie żyje powietrzem. Przepływ informacji - kuleje; na ogół o odwołanych wykładach nikt nie informuje, przez co traci się czas, który mógłby zostać poświęcony na pracę naukową lub zarobko... rozwiń
Avatar
A jak było naprawdę? / 24 listopada 2011 o 08:08
0
A prawda jak zwykle, leży po środku. Jak się podejmuje drugie studia w Warszawie i nie ma się ani czasu ani ochoty chodzić na wszystkie zajęcia przewidziane planem studiów w Lublinie, to potem nic dziwnego, że pod koniec roku akademickiego uczelnia skreśla uczestnika studiów doktoranckich, który nie zrealizował programu studiów z przyczyn leżących po swojej stronie, tym bardziej że nie chodzi tutaj o 1 przedmiot a o 3 niezaliczone przedmioty. Zamiast bawić się w pisanie podań, wystarczyło regularnie realizować program studiów i zaliczyć rok. A tak jak ktoś zamiast się uczyć pisze podania to jest sam sobie winien sytuacji w jaką się wpakowuje a biurokracja nie ma tutaj nic do rzeczy. Litości, czy uczestnik studiów doktoranckich nie wie jakie ma prawa i obowiązki? Nie czyta regulaminu studiów? Ma zaliczyć przedmiot i nie jest w stanie umówić się na zaliczenie bo czeka z tym do ostatniej chwili? To nie jest piaskownica, to są studia doktorancie i pewien poziom jest wymagany. Tutaj nikt nikogo za rączkę nie będzie prowadził, wymagana jest własna inicjatywa doktoranta i podstawowa zaradność. To, że ktoś jest z Ukrainy nie znaczy, że będzie taktowny ulgowo w porównaniu z Polakami. Wszystkich obowiązują takie same reguły gry. To nie jest bimbanie sobie z roku na rok, i pisanie podań zamiast nauki! To są poważne studia doktoranckie!
A prawda jak zwykle, leży po środku. Jak się podejmuje drugie studia w Warszawie i nie ma się ani czasu ani ochoty chodzić na wszystkie zajęcia przewidziane planem studiów w Lublinie, to potem nic dziwnego, że pod koniec roku akademickiego uczelnia skreśla uczestnika studiów doktoranckich, który nie zrealizował programu studiów z przyczyn leżących po swojej stronie, tym bardziej że nie chodzi tutaj o 1 przedmiot a o 3 niezaliczone przedmioty. Zamiast bawić się w pisanie podań, wystarczyło regularnie realizować program studiów i zaliczyć rok.... rozwiń
Avatar
Karina / 24 listopada 2011 o 07:54
0
Pechowy wydział ten PiP.
Próbowałam się tam dostać na drugi kierunek. Mimo, że za pierwszym razem przyjęli mnie normalnie z rekrutacji, potem zasady się zmieniły i okazało się nagle, że w rekrutacji nie mam szans. Od pani w dziekanacie usłyszałam wyrzut, że dlaczego ja to robię? Przecież biorąc się za drugi kierunek zajmuję miejsce młodszym, a każdemu się w końcu należy miejsce na jakiś studiach!
Być może dziekan ds studentów byłby bardziej pomocny, ale nigdy nie udało się go zastać (nie tylko ja czekałam na niego w kolejce) w godzinach pracy, a w trakcie zajęć - zawsze argumentował, że teraz jest wykładowcą, a nie dziekanem.

Właściwie to dzięki oporowi tej materii dziekanatowej i administracyjnej udało mi się wyleczyć ze studiów humanistycznych i teraz przynajmniej mam satysfakcję z wykonywanej pracy

Pozdrawiam nieugięty dziekanat, w którym przez pół roku nic nie udało mi się załatwić ani uzyskać informacji jak to załatwić
Igorowi polecam zmianę kierunku
Są na tym uniwerku sprawniej działające dziekanaty z lepiej poinformowaną kadrą!
A i studia doktoranckie na tych wydziałach coś znaczą. PiP jest akurat w samym ogonie krajowych rankingów wydziałów psychologii.
Pechowy wydział ten PiP.
Próbowałam się tam dostać na drugi kierunek. Mimo, że za pierwszym razem przyjęli mnie normalnie z rekrutacji, potem zasady się zmieniły i okazało się nagle, że w rekrutacji nie mam szans. Od pani w dziekanacie usłyszałam wyrzut, że dlaczego ja to robię? Przecież biorąc się za drugi kierunek zajmuję miejsce młodszym, a każdemu się w końcu należy miejsce na jakiś studiach!
Być może dziekan ds studentów byłby bardziej pomocny, ale nigdy nie udało się go zastać (nie tylko ja czekałam na niego w kolejce)... rozwiń
Avatar
jubus / 24 listopada 2011 o 07:44
0
Użytkownik marcel ma chyba jakieś przejścia w Holandii, Anglii czy RFN, gdzie potraktowano go jak "polskie ścierwo" i słusznie.
A przypadek ten pokazuje po raz kolejny, że Lublin to Ukraina, a nie Europa. Dzicz urzednicza, dzicz mentalnościowa, chamstwo, brak obycia z ludźmi o innym wyglądzie, poglądach politycznych, światopoglądzie czy obywatelstwie. Na szczęście jest coraz więcej ludzi normalnych, ale na UMCS jak widać takich mało.
Avatar
D. / 24 listopada 2011 o 02:10
0
Ha ha, na PB jest tak samo
Avatar
Magda / 24 listopada 2011 o 01:18
0
a czy na tej uczelni ktoś coś kiedykolwiek wiedział.. wszyscy są zajęci wszystkim tylko nie tym co tą 'wspaniałą" uczelnie utrzymuje, czyli nami - studentami.. gdybym miala jeszcze raz dokonywac wyboru to wszystko tylko nie umcs. zadnego poszanowania dla studentow, zadnego.. wspołczuję biednemu chlopakowi.. ale do takiego traktowania mozna sie przyzwyczaic ;/
Avatar
Patrycja / 23 listopada 2011 o 22:41
0
@Marcel, za grosz kultury, zastanow sie nad sobą. Typowy Polaczek, wspolczuje twoim rodzicom...
Avatar
Marcel / 23 listopada 2011 o 22:08
0
ukraińskie (...)
Avatar
Anna Bella / 24 listopada 2011 o 08:29
0
Doktorantów na uniwersytecie od lat traktuje się jak tanią siłę roboczą do obsadzania nieatrakcyjnych przedmiotów z pierwszymi latami studiów. Oferta wykładów, na które doktorant musi uczęszczać, jest na ogół żenująca. Stypendia praktycznie nie istnieją, natomiast wymaga się dyspozycyjności wobec uniwersytetu, co utrudnia pracę zarobkową - przecież doktorant nie żyje powietrzem. Przepływ informacji - kuleje; na ogół o odwołanych wykładach nikt nie informuje, przez co traci się czas, który mógłby zostać poświęcony na pracę naukową lub zarobkową. Polecam tylko ludziom o mocnych nerwach.
Doktorantów na uniwersytecie od lat traktuje się jak tanią siłę roboczą do obsadzania nieatrakcyjnych przedmiotów z pierwszymi latami studiów. Oferta wykładów, na które doktorant musi uczęszczać, jest na ogół żenująca. Stypendia praktycznie nie istnieją, natomiast wymaga się dyspozycyjności wobec uniwersytetu, co utrudnia pracę zarobkową - przecież doktorant nie żyje powietrzem. Przepływ informacji - kuleje; na ogół o odwołanych wykładach nikt nie informuje, przez co traci się czas, który mógłby zostać poświęcony na pracę naukową lub zarobko... rozwiń
Avatar
A jak było naprawdę? / 24 listopada 2011 o 08:08
0
A prawda jak zwykle, leży po środku. Jak się podejmuje drugie studia w Warszawie i nie ma się ani czasu ani ochoty chodzić na wszystkie zajęcia przewidziane planem studiów w Lublinie, to potem nic dziwnego, że pod koniec roku akademickiego uczelnia skreśla uczestnika studiów doktoranckich, który nie zrealizował programu studiów z przyczyn leżących po swojej stronie, tym bardziej że nie chodzi tutaj o 1 przedmiot a o 3 niezaliczone przedmioty. Zamiast bawić się w pisanie podań, wystarczyło regularnie realizować program studiów i zaliczyć rok. A tak jak ktoś zamiast się uczyć pisze podania to jest sam sobie winien sytuacji w jaką się wpakowuje a biurokracja nie ma tutaj nic do rzeczy. Litości, czy uczestnik studiów doktoranckich nie wie jakie ma prawa i obowiązki? Nie czyta regulaminu studiów? Ma zaliczyć przedmiot i nie jest w stanie umówić się na zaliczenie bo czeka z tym do ostatniej chwili? To nie jest piaskownica, to są studia doktorancie i pewien poziom jest wymagany. Tutaj nikt nikogo za rączkę nie będzie prowadził, wymagana jest własna inicjatywa doktoranta i podstawowa zaradność. To, że ktoś jest z Ukrainy nie znaczy, że będzie taktowny ulgowo w porównaniu z Polakami. Wszystkich obowiązują takie same reguły gry. To nie jest bimbanie sobie z roku na rok, i pisanie podań zamiast nauki! To są poważne studia doktoranckie!
A prawda jak zwykle, leży po środku. Jak się podejmuje drugie studia w Warszawie i nie ma się ani czasu ani ochoty chodzić na wszystkie zajęcia przewidziane planem studiów w Lublinie, to potem nic dziwnego, że pod koniec roku akademickiego uczelnia skreśla uczestnika studiów doktoranckich, który nie zrealizował programu studiów z przyczyn leżących po swojej stronie, tym bardziej że nie chodzi tutaj o 1 przedmiot a o 3 niezaliczone przedmioty. Zamiast bawić się w pisanie podań, wystarczyło regularnie realizować program studiów i zaliczyć rok.... rozwiń
Avatar
Karina / 24 listopada 2011 o 07:54
0
Pechowy wydział ten PiP.
Próbowałam się tam dostać na drugi kierunek. Mimo, że za pierwszym razem przyjęli mnie normalnie z rekrutacji, potem zasady się zmieniły i okazało się nagle, że w rekrutacji nie mam szans. Od pani w dziekanacie usłyszałam wyrzut, że dlaczego ja to robię? Przecież biorąc się za drugi kierunek zajmuję miejsce młodszym, a każdemu się w końcu należy miejsce na jakiś studiach!
Być może dziekan ds studentów byłby bardziej pomocny, ale nigdy nie udało się go zastać (nie tylko ja czekałam na niego w kolejce) w godzinach pracy, a w trakcie zajęć - zawsze argumentował, że teraz jest wykładowcą, a nie dziekanem.

Właściwie to dzięki oporowi tej materii dziekanatowej i administracyjnej udało mi się wyleczyć ze studiów humanistycznych i teraz przynajmniej mam satysfakcję z wykonywanej pracy

Pozdrawiam nieugięty dziekanat, w którym przez pół roku nic nie udało mi się załatwić ani uzyskać informacji jak to załatwić
Igorowi polecam zmianę kierunku
Są na tym uniwerku sprawniej działające dziekanaty z lepiej poinformowaną kadrą!
A i studia doktoranckie na tych wydziałach coś znaczą. PiP jest akurat w samym ogonie krajowych rankingów wydziałów psychologii.
Pechowy wydział ten PiP.
Próbowałam się tam dostać na drugi kierunek. Mimo, że za pierwszym razem przyjęli mnie normalnie z rekrutacji, potem zasady się zmieniły i okazało się nagle, że w rekrutacji nie mam szans. Od pani w dziekanacie usłyszałam wyrzut, że dlaczego ja to robię? Przecież biorąc się za drugi kierunek zajmuję miejsce młodszym, a każdemu się w końcu należy miejsce na jakiś studiach!
Być może dziekan ds studentów byłby bardziej pomocny, ale nigdy nie udało się go zastać (nie tylko ja czekałam na niego w kolejce)... rozwiń
Avatar
jubus / 24 listopada 2011 o 07:44
0
Użytkownik marcel ma chyba jakieś przejścia w Holandii, Anglii czy RFN, gdzie potraktowano go jak "polskie ścierwo" i słusznie.
A przypadek ten pokazuje po raz kolejny, że Lublin to Ukraina, a nie Europa. Dzicz urzednicza, dzicz mentalnościowa, chamstwo, brak obycia z ludźmi o innym wyglądzie, poglądach politycznych, światopoglądzie czy obywatelstwie. Na szczęście jest coraz więcej ludzi normalnych, ale na UMCS jak widać takich mało.
Avatar
D. / 24 listopada 2011 o 02:10
0
Ha ha, na PB jest tak samo
Avatar
Magda / 24 listopada 2011 o 01:18
0
a czy na tej uczelni ktoś coś kiedykolwiek wiedział.. wszyscy są zajęci wszystkim tylko nie tym co tą 'wspaniałą" uczelnie utrzymuje, czyli nami - studentami.. gdybym miala jeszcze raz dokonywac wyboru to wszystko tylko nie umcs. zadnego poszanowania dla studentow, zadnego.. wspołczuję biednemu chlopakowi.. ale do takiego traktowania mozna sie przyzwyczaic ;/
Avatar
Patrycja / 23 listopada 2011 o 22:41
0
@Marcel, za grosz kultury, zastanow sie nad sobą. Typowy Polaczek, wspolczuje twoim rodzicom...
Avatar
Marcel / 23 listopada 2011 o 22:08
0
ukraińskie (...)
Zobacz wszystkie komentarze 8

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wraca Puławskie Kino Samochodowe
27 lipca 2018, 0:00

Wraca Puławskie Kino Samochodowe 7 0

Co Gdzie Kiedy. Gratka dla miłośników kina w Puławach. W dniach 27-29 lipca odbędzie się kolejna już edycja Puławskiego Kina Samochodowego, nawiązującego do amerykańskiej tradycji seansów.

94 PZLA MP. Podsumowanie drugiego dnia

94 PZLA MP. Podsumowanie drugiego dnia 0 0

Małgorzata Hołub-Kowalik i Karol Zalewski złotymi medalistami w biegu na 400 metrów. To dość spora niespodzianka bo za faworytów w obu przypadkach uchodzili inni uczestnicy finału

Tłumy na koncercie Siła Kobiet na pl. Zamkowym w Lublinie [zdjęcia]
galeria
film

Tłumy na koncercie Siła Kobiet na pl. Zamkowym w Lublinie [zdjęcia] 66 9

W Lublinie trwa koncert Siła Kobiet. Na scenie występują: Paulina Przybysz, Monika Brodka, Katarzyna Nosowska i Kayah. Na plac Zamkowy przyszły tłumy

Wjechał samochodem w rowerzystki. 13-latka nie żyje
kraj
film

Wjechał samochodem w rowerzystki. 13-latka nie żyje 4 1

Radomyśl (woj. wielkopolskie). Na trasie Wschowa-Radomyśl samochód osobowy uderzył w dwie nastolatki jadące na rowerach. Młodsza z dziewcząt, 13-latka, zginęła na miejscu. Jej rok starsza koleżanka została przewieziona do szpitala. Przyczyny wypadku bada prokuratura.

Lato na Placu Litewskim: Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek
2 sierpnia 2018, 17:00

Lato na Placu Litewskim: Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek 2 0

Co Gdzie Kiedy. Popularny spektakl Centrum Kultury - Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek będzie można zobaczyć bezpłatnie w ramach wakacyjnego projektu Lato na Placu Litewskim. Pokaz odbędzie się dwukrotnie - w czwartek, 2 sierpnia i piątek, 3 sierpnia o godz. 17 przy pomniku Unii Lubelskiej.

Carnaval Sztukmistrzów 2018: Kto wystąpi? Czego nie przegapić?
galeria

Carnaval Sztukmistrzów 2018: Kto wystąpi? Czego nie przegapić? 13 2

Żeby obejrzeć wszystkie występy, najlepiej zacząć w czwartek. Dlatego już dziś przedstawiamy program festiwalu, choć najwięcej spektakli będzie dopiero za tydzień. Jak zwykle warto zarezerwować dużo czasu, dobrze zaplanować dzień i zatroszczyć się o wygodne obuwie

Skoki Narciarskie. Polska deklasuje rywali w Wiśle!
film

Skoki Narciarskie. Polska deklasuje rywali w Wiśle! 0 0

Podczas inauguracyjnego konkursu Letniego Grand Prix 2018 na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle reprezentacja Polski zajęła pierwsze miejsce osiągając rekordową przewagę 71,3 punktu nad drugimi w klasyfikacji Niemcami. Trzecie miejsce przypadło Norwegom

Gryf Wejherowo - Górnik Łęczna 2:2. Odrobili dwie bramki straty

Gryf Wejherowo - Górnik Łęczna 2:2. Odrobili dwie bramki straty 15 2

Przebudowany po drugim spadku z rzędu zespół z Łęcznej w pierwszym meczu nowego sezonu wywalczył punkt w Wejherowie chociaż po niespełna pół godzinie gry przegrywał 0:2

Tomasovia pokonała Stal Kraśnik 4:2

Tomasovia pokonała Stal Kraśnik 4:2 3 0

Po sparingu Stali z Tomasovią zdecydowanie lepsze humory panują w obozie czwartoligowca. Drużyna Pawła Babiarza ograła beniaminka III ligi 4:2

94 PZLA MP. Dominik Kopeć w finale biegu na 200 metrów
galeria

94 PZLA MP. Dominik Kopeć w finale biegu na 200 metrów 2 2

Zawodnik Agrosu Zamość w piątek został mistrzem Polski w biegu na 100 metrów, a w sobotę zapewnił sobie awans do finałowego biegu na dwa razy dłuższym dystansie.

Jak przygotować się do wyjazdu do pracy za granicę?

Jak przygotować się do wyjazdu do pracy za granicę? 0 4

Pierwszy wyjazd do pracy za granicą może wiązać się z dużym stresem. Podpowiadamy, jak się do niego przygotować, by uniknąć niepotrzebnych nerwów.

Orlęta Spomlek rozbiły Włodawiankę 7:0

Orlęta Spomlek rozbiły Włodawiankę 7:0 0 4

Piłkarze Rafała Borysiuka ostro postrzelali przy okazji sobotniego meczu kontrolnego z Włodawianką. Zawody zakończyły się zwycięstwem trzecioligowca 7:0. Rywale pod okiem Marka Droba ćwiczą jednak dopiero od tygodnia i tak naprawdę budują nową drużynę

Botaniczna Piątka w Lublinie - edycja letnia
28 lipca 2018, 0:00

Botaniczna Piątka w Lublinie - edycja letnia 1 0

Co Gdzie Kiedy. 28 lipca odbędzie się pierwsza w historii letnia edycja Botanicznej Piątki na terenie Ogrodu Botanicznego UMCS w Lublinie.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.