Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

6 kwietnia 2016 r.
13:37

Remont torów Lublin-Warszawa. Mogą nie zdążyć z objazdem. "Nierealny termin"

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 16 A A
PKP Intercity w sprawie objazdów pociągów dalekobieżnych, jak chociażby „Bystrzycy”, na razie nabiera wody w usta
PKP Intercity w sprawie objazdów pociągów dalekobieżnych, jak chociażby „Bystrzycy”, na razie nabiera wody w usta

Niecały rok został kolejarzom na przygotowanie objazdu, po którym pojadą pociągi, gdy zamknięta będzie modernizowana linia z Lublina do Warszawy. Ale mogą nie zdążyć na czas. – To nierealny termin – twierdzi jedna z firm, zaskarża wymogi kolei i... wygrywa

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Przebudowa linii z Lublina do Warszawy ma sprawić, że przejazd między tymi miastami potrwa półtorej godziny. Większe wrażenie, choć negatywne, mogą robić uciążliwości spowodowane tą przebudową. – Jest plan, by od kwietnia 2017 r. na półtora roku zamknąć linię między Dęblinem a Lublinem i od Dęblina do Pilawy – mówi Zygmunt Grzechulski, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie.

Tylko z pozoru jest to odległa data. Już teraz całkowitą przerwę w ruchu trzeba uwzględniać przy planowaniu rozkładów jazdy. Także osobowych pociągów REGIO, których kursowanie zleca samorząd województwa. – Bierzemy pod uwagę wprowadzenie zastępczej komunikacji samochodowej – potwierdza Beata Górka, rzecznik marszałka. Autobusy zajeżdżałyby do tych miejscowości, w których teraz stają pociągi.

Inaczej wyglądać ma ruch dalekobieżny, który zostanie skierowany na objazd. PKP Intercity w tej sprawie nabiera wody w usta. – Więcej na temat kształtu nowego rozkładu będziemy mogli powiedzieć w momencie zakończenia prac nad dokumentem – stwierdza Anna Zakrzewska z biura prasowego spółki.

Wspomniany objazd raczej nie ucieszy pasażerów, bo pociągi miałyby jechać linią nr 30 z Lublina przez Lubartów, Parczew i Łuków. Ale trasa nie jest jeszcze na to gotowa. – Osobiście jestem optymistą, myślę, że przygotujemy ją w tym roku, oddając ją do ruchu pod koniec jesieni – uważa Grzechulski.

Szkopuł w tym, że przetarg na jej przystosowanie, choć ogłoszony był we wrześniu, do dziś nie zakończył się wybraniem wykonawcy. Firma, która zajmie się „trzydziestką”, może być znana w maju lub później. A to nie koniec problemów. Wiarę w to, że objazd będzie gotowy do jesieni podkopuje wyrok, który przedwczoraj wydała Krajowa Izba Odwoławcza.

Izba zajmowała się skargą firmy Budimex zainteresowanej kontraktem na przygotowanie objazdu. Jej zdaniem stawiany przez kolej wymóg, by prace trwały nie więcej niż dziewięć miesięcy, jest nierealny. Kolejarze w tym sporze przegrali. – Izba nakazała określenie maksymalnego terminu jako 14 miesięcy – mówi Justyna Tomkowska, rzecznik KIO. A to sprawia, że kolejarze nie będą mogli wymóc na robotnikach, by objazd przygotowali przed 4 kwietnia 2017 r., czyli planowaną datą zamknięcia części warszawskiego szlaku.

Nie tylko pasażerom uprzykrzy życie przebudowa linii, bo wożone są nią także towary. Kopalnia z Bogdanki wysyła węgiel do elektrowni w Połańcu. – Jesteśmy w stałym kontakcie z zarządem Bogdanki, przymierzamy się do tras objazdowych, także przez Zwierzyniec i Stalową Wolę, a to trasa krótsza od obecnej – twierdzi Grzechulski. Komentarza ze strony kopalni na razie nie ma.

Do Warszawy w półtorej godziny dojedziemy w 2020 roku, ale po drodze czekają nas spore utrudnienia w ruchu

Czytaj więcej o:

Komentarze 16

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
dee3 / 8 kwietnia 2016 o 21:01
0

Ciekawe co z dostawami węgla do Zakładów Azotowych w Puławach?

Furmanką i kóniem.

Avatar
ef444 / 8 kwietnia 2016 o 21:00
0

Toż on jest omnipotentny i rządzi każdą dzidziną gospodarki a jego inicjatywy gospodarcze Kozi Gród odczuwa na własnej skórze

A odczuwa i to dobrze. Popatrz przez pryzmat nie mieszkańca Lublina, popytaj przyjezdnych lub tych którzy nie byli od 10-15  lat.

Sprawdź to koniecznie bo błądzisz.

Avatar
Gość / 8 kwietnia 2016 o 17:11
0
ARON BUS i wszystko jasne ;D
Avatar
Zainteresowany / 8 kwietnia 2016 o 13:47
0

Czytając artykuł krew w żyłach mi się zagotowała. Nie na dziennikarzy, tylko na szanowną firmę "B" oraz absurdy naszego prawa, m.in. w sprawie rozstrzygania przetargów.

Jestem pracownikiem z wykształceniem kolejowym i długoletnim stażem w PKP, zatem co nieco mogę powiedzieć na ten temat. Żeby nie być gołosłownym i posądzanym o informacje wyssane z palca przytoczę kilka faktów.

Przedmiotem przetargu jest modernizacja linii na odcinku Parczew - Łuków, czyli ok. 53km, z czego w ubiegłym roku PKP PLK wymieniło tor na odcinku Parczew - Bezwola, tj. ok 20km. Pozostało jedynie na tym fragmencie jego wyprofilowanie i wykończenie. Zatem faktycznie zostało nieco ponad 30km toru do wymiany. Oczywiście dochodzi jeszcze automatyka, a zatem wkopanie kabli i światłowodów równolegle do toru i dodatkowe tory na stacjach. Ponadto na całej długości linii tzn. Łuków - Lublin Północny zostały wymienione wszystkie mosty, które tego wymagały. Pytanie brzmi. Skąd wziął się przedstawiony przez firmę "B" minimalny termin 14 miesięcy, skoro linia budowana od podstaw praktycznie ręcznie pod koniec XIXw. jako dwutorowa, łącznie z nasypami, przekopami, mostami itp. ukończona została w ciągu 2 lat? W dobie techniki takie prace trwają o wiele krócej.

PKP miała własne zaplecze i sprzęt przeznaczony do utrzymania infrastruktury, a przede wszystkim torów. Po restrukturyzacji PKP większość tego sprzętu została roztrwoniona lub zlikwidowana. Pozostały tylko nieliczne maszyny i urządzenia. Za pomocą tego sprzętu można w ciągu doby wymienić kilka kilometrów toru. Z prostego rachunku wynika, że gdyby robić to codziennie po 1km, z pominięciem dni świątecznych, to całość pozostałą do wymiany (ok.30km) można wykonać w ciągu półtora miesiąca. Zapewniam, że tymi maszynami można zrobić o wiele dłuższe odcinki w ciągu doby. Podałem tylko minimum. Nasuwa się pytanie, dlaczego firmy przystępujące do przetargu potrzebują aż tak długiego czasu na realizację inwestycji...?

A teraz o odwołaniu. Niektóre firmy przystępujące do przetargów zachowują się jak dziecko w piaskownicy, któremu zabrano grabki. Co powiedzielibyście, gdyby wam przyszło robić coś na własnym podwórku? Zapewne postawilibyście określone warunki: to i to, w takim, a takim terminie i za określone pieniądze. Kilka osób spełnia kryteria, a jedna czy dwie z nich narzucają swoje warunki twierdząc, że inaczej się nie da. Osobiście nie brałbym takiego podmiotu pod uwagę.

To na tyle. Osąd pozostawiam czytającym.

W pewnym sensie masz rację, bo termin 14 miesięcy to dość długi okres na wykonanie tego odcinka. Problem polega na tym, że Zamawiający kiepsko przygotował dokumentację. Od wewnątrz wygląda to w ten sposób, że dostajesz dokumentacje odcinka o którego istnieniu nie masz pojęcia. W dokumentacji dowiadujesz się że większość z tego co jest w niej zawarte, opisane zostało kilka lub kilkanaście lat temu. Dla Zamawiającego jest to proste - masz wymienić i przygotować tory od KM X do KM Y. I myślę, że nie byłoby problemu, gdyby dokumentacja została taka jak na początku po ogłoszeniu przetargu. Odwołania firmy "B" wpłynęły po aktualizacji dokumentacji. Okazało się że zmiany po aktualizacji SIWZ i PFU są na tyle znaczące, że praktycznie zakres robót i ryzyko robót zmienia się o 180stopni, nie mówiąc o zasadach uczciwej konkurencji itd. Nie dziwie się że firmy wymagają dłuższego czasu wykonania robót, gdy np Zamawiający ma dostarczać część materiałów przez firmę zewnętrzną, co nie jest normalne przy zamówieniach publicznych.

sensie masz rację, bo termin 14 miesięcy to dość długi okres na wykonanie tego odcinka. Problem polega na tym, że Zamawiający kiepsko przygotował dokumentację. Od wewnątrz wygląda to w ten sposób, że dostajesz dokumentacje odcinka o którego istnieniu nie masz pojęcia. W dokumentacji dowiadujesz się że większość z tego co jest w niej zawarte, opisane zostało kilka lub kilkanaście lat temu. Dla Zamawiającego jest to proste - masz wymienić i przygotować tory od KM X do KM Y. I myślę, że nie byłoby problemu, gdyby dokumentacja została taka jak n... rozwiń
Avatar
gość23 / 7 kwietnia 2016 o 09:47
0

Czytając artykuł krew w żyłach mi się zagotowała. Nie na dziennikarzy, tylko na szanowną firmę "B" oraz absurdy naszego prawa, m.in. w sprawie rozstrzygania przetargów.

Jestem pracownikiem z wykształceniem kolejowym i długoletnim stażem w PKP, zatem co nieco mogę powiedzieć na ten temat. Żeby nie być gołosłownym i posądzanym o informacje wyssane z palca przytoczę kilka faktów.

Przedmiotem przetargu jest modernizacja linii na odcinku Parczew - Łuków, czyli ok. 53km, z czego w ubiegłym roku PKP PLK wymieniło tor na odcinku Parczew - Bezwola, tj. ok 20km. Pozostało jedynie na tym fragmencie jego wyprofilowanie i wykończenie. Zatem faktycznie zostało nieco ponad 30km toru do wymiany. Oczywiście dochodzi jeszcze automatyka, a zatem wkopanie kabli i światłowodów równolegle do toru i dodatkowe tory na stacjach. Ponadto na całej długości linii tzn. Łuków - Lublin Północny zostały wymienione wszystkie mosty, które tego wymagały. Pytanie brzmi. Skąd wziął się przedstawiony przez firmę "B" minimalny termin 14 miesięcy, skoro linia budowana od podstaw praktycznie ręcznie pod koniec XIXw. jako dwutorowa, łącznie z nasypami, przekopami, mostami itp. ukończona została w ciągu 2 lat? W dobie techniki takie prace trwają o wiele krócej.

PKP miała własne zaplecze i sprzęt przeznaczony do utrzymania infrastruktury, a przede wszystkim torów. Po restrukturyzacji PKP większość tego sprzętu została roztrwoniona lub zlikwidowana. Pozostały tylko nieliczne maszyny i urządzenia. Za pomocą tego sprzętu można w ciągu doby wymienić kilka kilometrów toru. Z prostego rachunku wynika, że gdyby robić to codziennie po 1km, z pominięciem dni świątecznych, to całość pozostałą do wymiany (ok.30km) można wykonać w ciągu półtora miesiąca. Zapewniam, że tymi maszynami można zrobić o wiele dłuższe odcinki w ciągu doby. Podałem tylko minimum. Nasuwa się pytanie, dlaczego firmy przystępujące do przetargu potrzebują aż tak długiego czasu na realizację inwestycji...?

A teraz o odwołaniu. Niektóre firmy przystępujące do przetargów zachowują się jak dziecko w piaskownicy, któremu zabrano grabki. Co powiedzielibyście, gdyby wam przyszło robić coś na własnym podwórku? Zapewne postawilibyście określone warunki: to i to, w takim, a takim terminie i za określone pieniądze. Kilka osób spełnia kryteria, a jedna czy dwie z nich narzucają swoje warunki twierdząc, że inaczej się nie da. Osobiście nie brałbym takiego podmiotu pod uwagę.

To na tyle. Osąd pozostawiam czytającym.

Czytając artykuł krew w żyłach mi się zagotowała. Nie na dziennikarzy, tylko na szanowną firmę "B" oraz absurdy naszego prawa, m.in. w sprawie rozstrzygania przetargów.

Jestem pracownikiem z wykształceniem kolejowym i długoletnim stażem w PKP, zatem co nieco mogę powiedzieć na ten temat. Żeby nie być gołosłownym i posądzanym o informacje wyssane z palca przytoczę kilka faktów.

Przedmiotem przetargu jest modernizacja linii na odcinku Parczew - Łuków, czyli ok. 53km, z czego w ubiegłym roku <... rozwiń

Avatar
Gość / 7 kwietnia 2016 o 07:25
0
Ciekawe co z dostawami węgla do Zakładów Azotowych w Puławach?
Avatar
Gość / 6 kwietnia 2016 o 20:56
0

Nadal nie pojmuje dlaczego tej modernizacji nie rozpoczyna się od przebudowy i dobudowy drugiego toru na odcinku Pilawa - Otwock szczególnie teraz, gdy wszystkie znaki wskazują, że objazd odcinka Lublin - Pilawa nie będzie gotowy na czas. 3,5 mld zł, 4 lata odpływu pasażerów, vmax 140-160 km/h ale niech sobie modernizują bo chyba warto? Warto prawda?...

DOKŁADNIE! Odcinek Otwock-Pilawa, jeśli chodzi o całą trasę Lublin-Warszawa jest do ominięcia, przez Mińsk Mazowiecki - i już nieraz pociągi z W-wy do Lb tędy jeździły. Ale ten odcinek jest dość ważny jako połączenie lokalne... Zastanawiam się, czy władze woj. Warszawskiego nie planują z czasem WYŁĄCZENIA odcinka Pilawa-Otwock do W-wy, a zwłaszcza od Otwocka do W-wy - z ruchu pociągów dalekobieżnych jadących z terenów po lewej stronie Wisły przez Dęblin, co za tym i z Lublina też...

Odcinek Lubartów-Parczew-Łuków-Pilawa jest wyłączony z ruchu pasażerskiego z uwagi na zły stan techniczny (kawałek z Lublina do Lubartowa był niedawno remontowany), ale z Łukowa do Warszawy MOŻNA dojechać - owszem, linią dość zdegradowaną, ale przejezdną, a mianowicie trasą Łuków-Siedlce-Mińsk Mazowiecki... Jeśli chodzi o Bogdankę - jest jeszcze trasa Jaszczów-Lublin (Zemborzyce)-Kraśnik-Stalowa Wola... Fakt, bez trakcji elektrycznej - jak i ta od Rejowca przez Zwierzyniec, co ciekawe - jednak nieco dłuższa od tej przez Kraśnik i w sporo gorszym stanie technicznym, bo trasa przez Zemborzyce-Krasnik do Stalowej Woli była niedawno trochę remontowana i jest stale używana do ruchu pasażerskiego. Ale może lepiej niech węgiel jedzie przez Zwierzyniec, bo odcinek z Jaszczowa przez Lublin do Dęblina został w dużym zakresie "roztłuczony" właśnie przez ciężkie składy z węglem...

Skąd ten Jaszczów? Tam jest właśnie połączenie linii kopalnianej z siecią PKP.

DOKŁADNIE! Odcinek Otwock-Pilawa, jeśli chodzi o całą trasę Lublin-Warszawa jest do ominięcia, przez Mińsk Mazowiecki - i już nieraz pociągi z W-wy do Lb tędy jeździły. Ale ten odcinek jest dość ważny jako połączenie lokalne... Zastanawiam się, czy władze woj. Warszawskiego nie planują z czasem WYŁĄCZENIA odcinka Pilawa-Otwock do W-wy, a zwłaszcza od Otwocka do W-wy - z ruchu pociągów dalekobieżnych jadących z terenów po lewej stronie Wisły przez Dęblin, co za tym i z Lublina też...

Odcinek Lubartów-Parczew-Łuków-Pila... rozwiń

Avatar
ui / 6 kwietnia 2016 o 17:26
0
Przegoniliśmy Polskiego Busa ,przegonimy i PKP.Damy rade.
Avatar
Gość / 6 kwietnia 2016 o 17:05
0

Toż on jest omnipotentny i rządzi każdą dzidziną gospodarki a jego inicjatywy gospodarcze Kozi Gród odczuwa na własnej skórze


Tak i dlatego Lublin w koncu ruszyl do przodu i oby tak dalej.
Avatar
Gość / 6 kwietnia 2016 o 15:52
0
Szkoda komentować strategię (?) modernizacyjną PLK. Budowę drugiego toru na odcinku Pilawa - Otwock rozpoczęto w 1978, no ale potem stan wojenny i demokracja. Wyłączenie z ruchu praktycznie całej linii Lublin - Warszawa, podobnie jak niedawno linii W-wa - Białystok, to chyba dlatego, gdyż po trzyletniej modernizacji, będzie można puścić nią pociągi TGV i jechać do Warszawy 45 minut. Oczywiście żartuję. Gdyby to był standard DB, to pociągi na tej linii jeździłyby co godzinę (Lublin wg DB jest zbyt małym miastem na takt półgodzinny). Ostatni pociąg do W-wy wyjeżdżałby nie o 18:00, jak teraz, a o 22:00. No, ale grupa PKP to nie DB. Pomarzyć dobra rzecz. ;-)
Szkoda komentować strategię (?) modernizacyjną PLK. Budowę drugiego toru na odcinku Pilawa - Otwock rozpoczęto w 1978, no ale potem stan wojenny i demokracja. Wyłączenie z ruchu praktycznie całej linii Lublin - Warszawa, podobnie jak niedawno linii W-wa - Białystok, to chyba dlatego, gdyż po trzyletniej modernizacji, będzie można puścić nią pociągi TGV i jechać do Warszawy 45 minut. Oczywiście żartuję. Gdyby to był standard DB, to pociągi na tej linii jeździłyby co godzinę (Lublin wg DB jest zbyt małym miastem na takt półgodzinny). Ostatni p... rozwiń
Avatar
dee3 / 8 kwietnia 2016 o 21:01
0

Ciekawe co z dostawami węgla do Zakładów Azotowych w Puławach?

Furmanką i kóniem.

Avatar
ef444 / 8 kwietnia 2016 o 21:00
0

Toż on jest omnipotentny i rządzi każdą dzidziną gospodarki a jego inicjatywy gospodarcze Kozi Gród odczuwa na własnej skórze

A odczuwa i to dobrze. Popatrz przez pryzmat nie mieszkańca Lublina, popytaj przyjezdnych lub tych którzy nie byli od 10-15  lat.

Sprawdź to koniecznie bo błądzisz.

Avatar
Gość / 8 kwietnia 2016 o 17:11
0
ARON BUS i wszystko jasne ;D
Avatar
Zainteresowany / 8 kwietnia 2016 o 13:47
0

Czytając artykuł krew w żyłach mi się zagotowała. Nie na dziennikarzy, tylko na szanowną firmę "B" oraz absurdy naszego prawa, m.in. w sprawie rozstrzygania przetargów.

Jestem pracownikiem z wykształceniem kolejowym i długoletnim stażem w PKP, zatem co nieco mogę powiedzieć na ten temat. Żeby nie być gołosłownym i posądzanym o informacje wyssane z palca przytoczę kilka faktów.

Przedmiotem przetargu jest modernizacja linii na odcinku Parczew - Łuków, czyli ok. 53km, z czego w ubiegłym roku PKP PLK wymieniło tor na odcinku Parczew - Bezwola, tj. ok 20km. Pozostało jedynie na tym fragmencie jego wyprofilowanie i wykończenie. Zatem faktycznie zostało nieco ponad 30km toru do wymiany. Oczywiście dochodzi jeszcze automatyka, a zatem wkopanie kabli i światłowodów równolegle do toru i dodatkowe tory na stacjach. Ponadto na całej długości linii tzn. Łuków - Lublin Północny zostały wymienione wszystkie mosty, które tego wymagały. Pytanie brzmi. Skąd wziął się przedstawiony przez firmę "B" minimalny termin 14 miesięcy, skoro linia budowana od podstaw praktycznie ręcznie pod koniec XIXw. jako dwutorowa, łącznie z nasypami, przekopami, mostami itp. ukończona została w ciągu 2 lat? W dobie techniki takie prace trwają o wiele krócej.

PKP miała własne zaplecze i sprzęt przeznaczony do utrzymania infrastruktury, a przede wszystkim torów. Po restrukturyzacji PKP większość tego sprzętu została roztrwoniona lub zlikwidowana. Pozostały tylko nieliczne maszyny i urządzenia. Za pomocą tego sprzętu można w ciągu doby wymienić kilka kilometrów toru. Z prostego rachunku wynika, że gdyby robić to codziennie po 1km, z pominięciem dni świątecznych, to całość pozostałą do wymiany (ok.30km) można wykonać w ciągu półtora miesiąca. Zapewniam, że tymi maszynami można zrobić o wiele dłuższe odcinki w ciągu doby. Podałem tylko minimum. Nasuwa się pytanie, dlaczego firmy przystępujące do przetargu potrzebują aż tak długiego czasu na realizację inwestycji...?

A teraz o odwołaniu. Niektóre firmy przystępujące do przetargów zachowują się jak dziecko w piaskownicy, któremu zabrano grabki. Co powiedzielibyście, gdyby wam przyszło robić coś na własnym podwórku? Zapewne postawilibyście określone warunki: to i to, w takim, a takim terminie i za określone pieniądze. Kilka osób spełnia kryteria, a jedna czy dwie z nich narzucają swoje warunki twierdząc, że inaczej się nie da. Osobiście nie brałbym takiego podmiotu pod uwagę.

To na tyle. Osąd pozostawiam czytającym.

W pewnym sensie masz rację, bo termin 14 miesięcy to dość długi okres na wykonanie tego odcinka. Problem polega na tym, że Zamawiający kiepsko przygotował dokumentację. Od wewnątrz wygląda to w ten sposób, że dostajesz dokumentacje odcinka o którego istnieniu nie masz pojęcia. W dokumentacji dowiadujesz się że większość z tego co jest w niej zawarte, opisane zostało kilka lub kilkanaście lat temu. Dla Zamawiającego jest to proste - masz wymienić i przygotować tory od KM X do KM Y. I myślę, że nie byłoby problemu, gdyby dokumentacja została taka jak na początku po ogłoszeniu przetargu. Odwołania firmy "B" wpłynęły po aktualizacji dokumentacji. Okazało się że zmiany po aktualizacji SIWZ i PFU są na tyle znaczące, że praktycznie zakres robót i ryzyko robót zmienia się o 180stopni, nie mówiąc o zasadach uczciwej konkurencji itd. Nie dziwie się że firmy wymagają dłuższego czasu wykonania robót, gdy np Zamawiający ma dostarczać część materiałów przez firmę zewnętrzną, co nie jest normalne przy zamówieniach publicznych.

sensie masz rację, bo termin 14 miesięcy to dość długi okres na wykonanie tego odcinka. Problem polega na tym, że Zamawiający kiepsko przygotował dokumentację. Od wewnątrz wygląda to w ten sposób, że dostajesz dokumentacje odcinka o którego istnieniu nie masz pojęcia. W dokumentacji dowiadujesz się że większość z tego co jest w niej zawarte, opisane zostało kilka lub kilkanaście lat temu. Dla Zamawiającego jest to proste - masz wymienić i przygotować tory od KM X do KM Y. I myślę, że nie byłoby problemu, gdyby dokumentacja została taka jak n... rozwiń
Avatar
gość23 / 7 kwietnia 2016 o 09:47
0

Czytając artykuł krew w żyłach mi się zagotowała. Nie na dziennikarzy, tylko na szanowną firmę "B" oraz absurdy naszego prawa, m.in. w sprawie rozstrzygania przetargów.

Jestem pracownikiem z wykształceniem kolejowym i długoletnim stażem w PKP, zatem co nieco mogę powiedzieć na ten temat. Żeby nie być gołosłownym i posądzanym o informacje wyssane z palca przytoczę kilka faktów.

Przedmiotem przetargu jest modernizacja linii na odcinku Parczew - Łuków, czyli ok. 53km, z czego w ubiegłym roku PKP PLK wymieniło tor na odcinku Parczew - Bezwola, tj. ok 20km. Pozostało jedynie na tym fragmencie jego wyprofilowanie i wykończenie. Zatem faktycznie zostało nieco ponad 30km toru do wymiany. Oczywiście dochodzi jeszcze automatyka, a zatem wkopanie kabli i światłowodów równolegle do toru i dodatkowe tory na stacjach. Ponadto na całej długości linii tzn. Łuków - Lublin Północny zostały wymienione wszystkie mosty, które tego wymagały. Pytanie brzmi. Skąd wziął się przedstawiony przez firmę "B" minimalny termin 14 miesięcy, skoro linia budowana od podstaw praktycznie ręcznie pod koniec XIXw. jako dwutorowa, łącznie z nasypami, przekopami, mostami itp. ukończona została w ciągu 2 lat? W dobie techniki takie prace trwają o wiele krócej.

PKP miała własne zaplecze i sprzęt przeznaczony do utrzymania infrastruktury, a przede wszystkim torów. Po restrukturyzacji PKP większość tego sprzętu została roztrwoniona lub zlikwidowana. Pozostały tylko nieliczne maszyny i urządzenia. Za pomocą tego sprzętu można w ciągu doby wymienić kilka kilometrów toru. Z prostego rachunku wynika, że gdyby robić to codziennie po 1km, z pominięciem dni świątecznych, to całość pozostałą do wymiany (ok.30km) można wykonać w ciągu półtora miesiąca. Zapewniam, że tymi maszynami można zrobić o wiele dłuższe odcinki w ciągu doby. Podałem tylko minimum. Nasuwa się pytanie, dlaczego firmy przystępujące do przetargu potrzebują aż tak długiego czasu na realizację inwestycji...?

A teraz o odwołaniu. Niektóre firmy przystępujące do przetargów zachowują się jak dziecko w piaskownicy, któremu zabrano grabki. Co powiedzielibyście, gdyby wam przyszło robić coś na własnym podwórku? Zapewne postawilibyście określone warunki: to i to, w takim, a takim terminie i za określone pieniądze. Kilka osób spełnia kryteria, a jedna czy dwie z nich narzucają swoje warunki twierdząc, że inaczej się nie da. Osobiście nie brałbym takiego podmiotu pod uwagę.

To na tyle. Osąd pozostawiam czytającym.

Czytając artykuł krew w żyłach mi się zagotowała. Nie na dziennikarzy, tylko na szanowną firmę "B" oraz absurdy naszego prawa, m.in. w sprawie rozstrzygania przetargów.

Jestem pracownikiem z wykształceniem kolejowym i długoletnim stażem w PKP, zatem co nieco mogę powiedzieć na ten temat. Żeby nie być gołosłownym i posądzanym o informacje wyssane z palca przytoczę kilka faktów.

Przedmiotem przetargu jest modernizacja linii na odcinku Parczew - Łuków, czyli ok. 53km, z czego w ubiegłym roku <... rozwiń

Avatar
Gość / 7 kwietnia 2016 o 07:25
0
Ciekawe co z dostawami węgla do Zakładów Azotowych w Puławach?
Avatar
Gość / 6 kwietnia 2016 o 20:56
0

Nadal nie pojmuje dlaczego tej modernizacji nie rozpoczyna się od przebudowy i dobudowy drugiego toru na odcinku Pilawa - Otwock szczególnie teraz, gdy wszystkie znaki wskazują, że objazd odcinka Lublin - Pilawa nie będzie gotowy na czas. 3,5 mld zł, 4 lata odpływu pasażerów, vmax 140-160 km/h ale niech sobie modernizują bo chyba warto? Warto prawda?...

DOKŁADNIE! Odcinek Otwock-Pilawa, jeśli chodzi o całą trasę Lublin-Warszawa jest do ominięcia, przez Mińsk Mazowiecki - i już nieraz pociągi z W-wy do Lb tędy jeździły. Ale ten odcinek jest dość ważny jako połączenie lokalne... Zastanawiam się, czy władze woj. Warszawskiego nie planują z czasem WYŁĄCZENIA odcinka Pilawa-Otwock do W-wy, a zwłaszcza od Otwocka do W-wy - z ruchu pociągów dalekobieżnych jadących z terenów po lewej stronie Wisły przez Dęblin, co za tym i z Lublina też...

Odcinek Lubartów-Parczew-Łuków-Pilawa jest wyłączony z ruchu pasażerskiego z uwagi na zły stan techniczny (kawałek z Lublina do Lubartowa był niedawno remontowany), ale z Łukowa do Warszawy MOŻNA dojechać - owszem, linią dość zdegradowaną, ale przejezdną, a mianowicie trasą Łuków-Siedlce-Mińsk Mazowiecki... Jeśli chodzi o Bogdankę - jest jeszcze trasa Jaszczów-Lublin (Zemborzyce)-Kraśnik-Stalowa Wola... Fakt, bez trakcji elektrycznej - jak i ta od Rejowca przez Zwierzyniec, co ciekawe - jednak nieco dłuższa od tej przez Kraśnik i w sporo gorszym stanie technicznym, bo trasa przez Zemborzyce-Krasnik do Stalowej Woli była niedawno trochę remontowana i jest stale używana do ruchu pasażerskiego. Ale może lepiej niech węgiel jedzie przez Zwierzyniec, bo odcinek z Jaszczowa przez Lublin do Dęblina został w dużym zakresie "roztłuczony" właśnie przez ciężkie składy z węglem...

Skąd ten Jaszczów? Tam jest właśnie połączenie linii kopalnianej z siecią PKP.

DOKŁADNIE! Odcinek Otwock-Pilawa, jeśli chodzi o całą trasę Lublin-Warszawa jest do ominięcia, przez Mińsk Mazowiecki - i już nieraz pociągi z W-wy do Lb tędy jeździły. Ale ten odcinek jest dość ważny jako połączenie lokalne... Zastanawiam się, czy władze woj. Warszawskiego nie planują z czasem WYŁĄCZENIA odcinka Pilawa-Otwock do W-wy, a zwłaszcza od Otwocka do W-wy - z ruchu pociągów dalekobieżnych jadących z terenów po lewej stronie Wisły przez Dęblin, co za tym i z Lublina też...

Odcinek Lubartów-Parczew-Łuków-Pila... rozwiń

Avatar
ui / 6 kwietnia 2016 o 17:26
0
Przegoniliśmy Polskiego Busa ,przegonimy i PKP.Damy rade.
Avatar
Gość / 6 kwietnia 2016 o 17:05
0

Toż on jest omnipotentny i rządzi każdą dzidziną gospodarki a jego inicjatywy gospodarcze Kozi Gród odczuwa na własnej skórze


Tak i dlatego Lublin w koncu ruszyl do przodu i oby tak dalej.
Avatar
Gość / 6 kwietnia 2016 o 15:52
0
Szkoda komentować strategię (?) modernizacyjną PLK. Budowę drugiego toru na odcinku Pilawa - Otwock rozpoczęto w 1978, no ale potem stan wojenny i demokracja. Wyłączenie z ruchu praktycznie całej linii Lublin - Warszawa, podobnie jak niedawno linii W-wa - Białystok, to chyba dlatego, gdyż po trzyletniej modernizacji, będzie można puścić nią pociągi TGV i jechać do Warszawy 45 minut. Oczywiście żartuję. Gdyby to był standard DB, to pociągi na tej linii jeździłyby co godzinę (Lublin wg DB jest zbyt małym miastem na takt półgodzinny). Ostatni pociąg do W-wy wyjeżdżałby nie o 18:00, jak teraz, a o 22:00. No, ale grupa PKP to nie DB. Pomarzyć dobra rzecz. ;-)
Szkoda komentować strategię (?) modernizacyjną PLK. Budowę drugiego toru na odcinku Pilawa - Otwock rozpoczęto w 1978, no ale potem stan wojenny i demokracja. Wyłączenie z ruchu praktycznie całej linii Lublin - Warszawa, podobnie jak niedawno linii W-wa - Białystok, to chyba dlatego, gdyż po trzyletniej modernizacji, będzie można puścić nią pociągi TGV i jechać do Warszawy 45 minut. Oczywiście żartuję. Gdyby to był standard DB, to pociągi na tej linii jeździłyby co godzinę (Lublin wg DB jest zbyt małym miastem na takt półgodzinny). Ostatni p... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 16

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Górnik Łęczna wrócił z obozu na Litwie

Górnik Łęczna wrócił z obozu na Litwie 1 0

Zawodniczki Górnika Łęczna wracają ze zgrupowania z zaledwie jednym zwycięstwem. Podopiecznym Piotra Mazurkiewicza udało się pokonać białoruski FK Mińsk

W Lubartowie powstanie kompleks sportowy [wizualizacje]
galeria

W Lubartowie powstanie kompleks sportowy [wizualizacje] 0 0

Będzie kolejny etap inwestycji przy ul. Parkowej w Lubartowie. Do końca września ma powstać budynek szatniowo-sanitarny z pełną infrastrukturą, a do lipca przyszłego roku: pełnowymiarowe boisko z naturalną nawierzchnią

Francja odbiera puchar mistrzostw świata, a w Strefie Kibica pustki
Od Czytelnika
galeria

Francja odbiera puchar mistrzostw świata, a w Strefie Kibica pustki 9 8

W niedzielę podczas finału Mistrzostw Świata nie było chętnych na wspólne kibicowanie w Strefie Kibica w Lublinie

Dziś będzie lało i grzmiało. Ostrzeżenie IMGW. Jaka pogoda w kolejne dni?

Dziś będzie lało i grzmiało. Ostrzeżenie IMGW. Jaka pogoda w kolejne dni? 6 1

Cały tydzień ma być deszczowy. Dzisiaj możemy spodziewać się również burz. IMGW wydał ostrzeżenie

Gastronomia na deptaku. Już wiadomo ile trzeba zapłacić za miejsce

Gastronomia na deptaku. Już wiadomo ile trzeba zapłacić za miejsce 0 2

Na 400 zł została ustalona stawka za jedno miejsce pod wózek gastronomiczny na odnowionym deptaku.

MKS Perła Lublin wraca do treningów

MKS Perła Lublin wraca do treningów 0 2

MKS Lublin dzisiaj wraca do treningów. Zespół mistrzyń Polski wzmocniło aż pięć nowych zawodniczek

Duże zmiany i nowa inwestycja na giełdzie w Elizówce
Tylko u nas
galeria

Duże zmiany i nowa inwestycja na giełdzie w Elizówce 1 5

Na terenie Lubelskiego Rynku Hurtowego ma powstać Centrum Obsługi Rolnictwa. – Chcemy sprowadzić do Elizówki jak najwięcej instytucji związanych z rolnictwem – zapowiada prezes największej rolno-spożywczej giełdy w regionie.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 16 lipca 2018

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 16 lipca 2018 0 0

Duże zamieszanie z kolorowymi pojemnikami na śmieci w Lublinie

Duże zamieszanie z kolorowymi pojemnikami na śmieci w Lublinie 28 17

Do dziś na lubelskich osiedlach powinny się pojawić kolorowe pojemniki do segregacji śmieci, ale mało gdzie je widać. Tylko właśnie do niedzieli miał trwać „okres przejściowy” w dzielnicach, które przechodzą na nowy system segregacji odpadów, ale okazuje się, że zamieszanie jeszcze może potrwać.

Końskowola bawiła się podczas Święta Róż [zdjęcia]
galeria

Końskowola bawiła się podczas Święta Róż [zdjęcia] 17 0

Miłośnicy kwiatów z całego województwa lubelskiego w niedzielę przybyli do Końskowoli, żeby zrobić zakupy podczas Święta Róż. To jedna z najlepszych okazji do zaopatrzenia się w sadzonki, kwiaty, a także lokalne, zdrowe produkty żywnościowe. Na scenie zagrały m.in. zespoły taneczne.

Folwark w Łęcznej się zmienia. "Park z miesiąca na miesiąc pięknieje"

Folwark w Łęcznej się zmienia. "Park z miesiąca na miesiąc pięknieje" 0 5

Mieszkańcy coraz częściej odwiedzają folwark w łęczyńskim Podzamczu. Kibicują inwestycji, która odmienia ten dawniej zapuszczony fragment Łęcznej.

Wacław Golonka na Festiwalu Muzyki Organowej w Puławach
16 lipca 2018, 19:00

Wacław Golonka na Festiwalu Muzyki Organowej w Puławach 0 0

Przed nami trzeci koncert w ramach tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Puławach. W poniedziałek, 16 lipca o godz. 19 w Kościele pw. św. Brata Alberta wystąpi Wacław Golonka.

Lublin: Bez przejazdu przez ul. Dunikowskiego

Lublin: Bez przejazdu przez ul. Dunikowskiego 0 3

W poniedziałek zacznie się kolejny etap przebudowy sieci gazowej w rejonie powstającej drogi, która pobiegnie od Kunickiego do Wrotkowskiej.

Rolnicy zagłuszyli premiera Morawieckiego w Kraśniku. Antyrządowa manifestacja pod pomnikiem smoleńskim
Wideo, zdjęcia
galeria
film

Rolnicy zagłuszyli premiera Morawieckiego w Kraśniku. Antyrządowa manifestacja pod pomnikiem smoleńskim 607 63

Przy dźwiękach syren i okrzykach wściekłych rolników przemawiał w niedzielę w Kraśniku premier Mateusz Morawiecki. Uroczystość odsłonięcia pomnika smoleńskiego zamieniła się w antyrządowy protest przeciwko niskim cenom malin, agrestu, porzeczek i wiśni.

MUNDIAL 2018. Francja mistrzem świata 2018!
film

MUNDIAL 2018. Francja mistrzem świata 2018! 2 0

MUNDIAL 2018 Trójkolorowi wygrali w finale z Chorwacją 4:2 po kapitalnym spotkaniu na moskiewskich Łużnikach i zdobyli drugi w historii Puchar Świata. To ogromny sukces dla selekcjonera Didiera Deschampsa, który zdobył to trofeum zarówno jako piłkarz jak i trener

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.