Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

29 maja 2015 r.
6:45

Psy wejdą do Ogrodu Saskiego? Walka trwa

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 66 A A
– Park jest dla wszystkich – uważają miłośnicy psów, którzy wezwali radnych do wykreślenia z regulaminu zakazu wchodzenia z czworonogami do Ogrodu Saskiego. I spacerują z psami/Fot.WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI
– Park jest dla wszystkich – uważają miłośnicy psów, którzy wezwali radnych do wykreślenia z regulaminu zakazu wchodzenia z czworonogami do Ogrodu Saskiego. I spacerują z psami/Fot.WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI

Dziś do stołecznego sądu skierowana ma być sprawa zakazu wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego. Zakaz uchwalony przez radnych chce obalić dwóch miłośników psów. Lubelski sąd im odmówił, teraz idą do wyższej instancji

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

21 mandatów wystawiła dotychczas Straż Miejska osobom wprowadzającym psy do Ogrodu Saskiego. – W zeszłym roku było to 12 mandatów na kwotę 750 zł, w tym 9 mandatów na kwotę 450 zł – mówi Robert Gogola, rzecznik straży. Podstawą do nakładania takich kar jest regulamin parku, który zaczął obowiązywać w kwietniu ubiegłego roku.

Regulamin uchwalili radni, zatwierdzając projekt dostarczony im przez prezydenta Lublina, a spisany wcześniej w Urzędzie Miasta. Zawarty w nim zakaz wprowadzania psów urzędnicy tłumaczyli kilkoma powodami.

Pierwszy: obawa, że psy zabrudzą trawniki, właściciele po nich nie sprzątną i wypoczynek na zieleńcach stanie się przykry. Drugi: psy mogą kopać w ziemi niszcząc posadzone rośliny, przez co ogrodnicy odbiorą gwarancję na swoje prace. Trzeci: zwierzęta mogą przeszkadzać innym.

– Ten teren jest przeznaczony przede wszystkim dla naszych mieszkańców, a więc matek z małymi dziećmi, osób starszych, które chcą mieć spokój, ciszę – tłumaczył na sesji Rady Miasta ówczesny zastępca prezydenta, Grzegorz Siemiński.

– Park jest dla wszystkich – uznali dwaj miłośnicy psów, którzy wezwali radnych do wykreślenia zakazu, a gdy spotkali się z odmową, zaskarżyli przepis do sądu.

W marcu Wojewódzki Sąd Administracyjny sąd oddalił ich skargę. – Jest wniesiona przez osoby, które nie mają legitymacji prawnej do skutecznego zakwestionowania przepisu – uzasadniał sędzia Jerzy Drwal. Tłumaczył, że obaj panowie nie wykazali „interesu prawnego” do zaskarżenia uchwały. Zakaz nie został uchylony.

– Sąd tak naprawdę do niczego się nie odniósł. Nie zajął stanowiska ani na tak, ani na nie – mówi Bartłomiej Bałaban, jeden z dwóch liderów nieformalnej grupy „Lublin z Psem”. To on wraz z kolegą poszli w tej sprawie do sądu i teraz nie poddają się, tylko szykują skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, która powinna być złożona dzisiaj. – Jesteśmy przekonani, że nie można pozbawiać części mieszkańców prawa do przejścia przez miejsce publiczne.

Przekonań nie zmienia również Ratusz. – Marcowy wyrok jest dla nas satysfakcjonujący, jeśli będzie złożona skarga kasacyjna, to będziemy podtrzymywać swoją wcześniejszą argumentację – zapowiada Zbigniew Dubiel, szef zespołu radców prawnych w Urzędzie Miasta.

Sonda: Czy psy powinny mieć możliwość wchodzenia do Ogrodu Saskiego?

Liczba głosów: 894
54.36%
Tak
45.08%
Nie
0.56%
Nie mam zdania

Komentarze 66

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 8 czerwca 2015 o 15:59
0
Ludzie po psach nie sprzątają, więc niestety zakaz powinien być utrzymany. Jakby było inaczej to można by dyskutować ale nie jest i nie będzie długo. To teren publiczny utrzymywany z podatków. Wasze pupile go płacą? Ja płacę i mi psie kupy przeszkadzają.
Avatar
Kruchtovyj uobSerVatorr / 6 czerwca 2015 o 19:55
0

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, niewiele większe od solidnej męskiej dłoni (przeciętna wysokość dorosłego osobnika nieprzekraczająca 30 cm)- yorki, pekińczyki, ratlerki, gryfonki, maltańczyki, papillony etc. - są to rasy bardzo delikatne, dla których dłuższy pobyt na dworze jest niewskazany, gdyż może się zakonczyć przeziębieniem. jak spojrzysz na dawną sztukę, na portrety róznych wytwornych dam chociażby, czy np. portrety rodzinne, to bardzo czesto pojawiają sie tam małe, domowe pieski, które całe zycie spędzaly na kanapach, ewentualnie na kolanach wlaścicieli.   Wyguglaj sobie tak obraz jak "Portret małżonków Arnolfini" - tam, u stóp rzeczonej pary, jedst namalowany mały piesek, jedna z interpretacji wskazuje na to, ze moze być on symbolem domowego ciepła (ciotka wiki podaje, ze wierności - cóz, zdania są podzielone). Stanisła August Poniatowski miał szpica Kropka. Jak myślisz, gdzie rzeczony Kropek spał? Oczywiście, że z królem w sypialni :D

Ludzie wyhodowali takie małe psy, specjalnie po to, by trzymać je w domach. Widocznie dostrzegli oni, i to juz bardzo wczesnie, bo kilka tysięcy lat temu, ile korzysci daje kontakt ze zwierzetami, nie tylko z psami. Psy jednak są wyjatkowe, może przez tą bezinteresowną miłość i oddanie, którymi obdarzają właściciela, niezaleznie od tego, jak sa traktowane? Moze to potwierdzić każdy psiarz. Tymczasem Ty napisaleś:

Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)"

Niestety, pozostanę przy swoim zdaniu, i współczuciu dla Ciebie, jakkolwiek nie byłbyś zły z tego powodu. W Twoim mysleniu na temat psów przewijaja sie echa bardzo złej mentalnosci, która nakazywała widzieć w psach tylko zywe narzędzia, i która sprawiała, ze przez cale wieki trzymano je na metrowych łańcuchach i karmieniu raz na parę dni obierkami z kartofli "żeby były złe". Takie czysto utylitarne traktowanie zwierzat.. Na szczęscie - to sie zaczyna od niedawna zmieniać, i cieszy mnie każdy wyrok, wydany na ludzi, znecających sie nad zwierzetami. 

Co do drugiej, poruszonej przez Ciebie kwestii - nie można winić psów za brak kultury ich wlascicieli. Wyobraź sobie, ze sasiad za ścianą puszcza Ci na cały regulator muzykę Mozarta o 3 nad ranem. Kogo będziesz winił? Sąsiada czy Mozarta? Dla niesprzatajacych po swoich psach powinny być bardzo surowe mandaty. To zresztą jest szerszy problem, z chamstwem stykamy się na kazdym kroku. Mnie np. denerwują sasiedzi, którzy kopcą na klatce,zamiast wyjść na fajkę przed blok. Dzięki temu u mnie w mieszkaniu czasem rowniez capi dymem. 

Problem psich kup dotyczy nie tylko Polski. Chamy są wszędzie. W takim Paryżu - cóż, ze sa tam piękne, zadbane trawniki, na których mozna bez problemu rozłozyć koc, nawet w centrum. Za to na chodnikach mozna bez problemu natknąć sie na widok psiej kupy, rzekłabym, ze jest to widok nawet dość częsty. Kto winny? Pies czy właściciel? Powinny być wyznaczone ścisłe miejsca do załatwiania sie psów - bo przecież nie wszystko da się zebrać w woreczek. 

To chyba wszystko, pozdr.  


W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, niewiele większe od solidnej męskiej dłoni (przeciętna wysokość dorosłego osobnika nieprzekraczająca 30 cm)- yorki, pekińczyki, ratlerki, gryfonki, maltańczyki, papillony etc. - są to rasy bardzo delikatne, dla których dłuższy pobyt na dworze jest niewskazany, gdyż może się zakonczyć przeziębieniem. jak spojrzysz na dawną sztukę, na portrety róznych wytwornych dam chociażby, czy np. portrety rodzinne, to bardzo czesto pojawiają sie tam małe, domowe pieski, które całe zycie spędzaly na kanapach, ewentualnie na kolanach wlaścicieli.   Wyguglaj sobie tak obraz jak "Portret małżonków Arnolfini" - tam, u stóp rzeczonej pary, jedst namalowany mały piesek, jedna z interpretacji wskazuje na to, ze moze być on symbolem domowego ciepła (ciotka wiki podaje, ze wierności - cóz, zdania są podzielone). Stanisła August Poniatowski miał szpica Kropka. Jak myślisz, gdzie rzeczony Kropek spał? Oczywiście, że z królem w sypialni :D

Ludzie wyhodowali takie małe psy, specjalnie po to, by trzymać je w domach. Widocznie dostrzegli oni, i to juz bardzo wczesnie, bo kilka tysięcy lat temu, ile korzysci daje kontakt ze zwierzetami, nie tylko z psami. Psy jednak są wyjatkowe, może przez tą bezinteresowną miłość i oddanie, którymi obdarzają właściciela, niezaleznie od tego, jak sa traktowane? Moze to potwierdzić każdy psiarz. Tymczasem Ty napisaleś:

Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)"

Niestety, pozostanę przy swoim zdaniu, i współczuciu dla Ciebie, jakkolwiek nie byłbyś zły z tego powodu. W Twoim mysleniu na temat psów przewijaja sie echa bardzo złej mentalnosci, która nakazywała widzieć w psach tylko zywe narzędzia, i która sprawiała, ze przez cale wieki trzymano je na metrowych łańcuchach i karmieniu raz na parę dni obierkami z kartofli "żeby były złe". Takie czysto u

ss="ipsBlockquote" data-author="folkatka" data-cid="1042177" data-time="1433532213">

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowi... rozwiń

Avatar
folkatka / 5 czerwca 2015 o 21:23
0

za to ??? Miej troszkę więcej rozeznania "co jest czarne, a co białe" -tym bardziej, że jesteś moderatorem...

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, niewiele większe od solidnej męskiej dłoni (przeciętna wysokość dorosłego osobnika nieprzekraczająca 30 cm)- yorki, pekińczyki, ratlerki, gryfonki, maltańczyki, papillony etc. - są to rasy bardzo delikatne, dla których dłuższy pobyt na dworze jest niewskazany, gdyż może się zakonczyć przeziębieniem. jak spojrzysz na dawną sztukę, na portrety róznych wytwornych dam chociażby, czy np. portrety rodzinne, to bardzo czesto pojawiają sie tam małe, domowe pieski, które całe zycie spędzaly na kanapach, ewentualnie na kolanach wlaścicieli.   Wyguglaj sobie tak obraz jak "Portret małżonków Arnolfini" - tam, u stóp rzeczonej pary, jedst namalowany mały piesek, jedna z interpretacji wskazuje na to, ze moze być on symbolem domowego ciepła (ciotka wiki podaje, ze wierności - cóz, zdania są podzielone). Stanisła August Poniatowski miał szpica Kropka. Jak myślisz, gdzie rzeczony Kropek spał? Oczywiście, że z królem w sypialni :D

Ludzie wyhodowali takie małe psy, specjalnie po to, by trzymać je w domach. Widocznie dostrzegli oni, i to juz bardzo wczesnie, bo kilka tysięcy lat temu, ile korzysci daje kontakt ze zwierzetami, nie tylko z psami. Psy jednak są wyjatkowe, może przez tą bezinteresowną miłość i oddanie, którymi obdarzają właściciela, niezaleznie od tego, jak sa traktowane? Moze to potwierdzić każdy psiarz. Tymczasem Ty napisaleś:

Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)"

Niestety, pozostanę przy swoim zdaniu, i współczuciu dla Ciebie, jakkolwiek nie byłbyś zły z tego powodu. W Twoim mysleniu na temat psów przewijaja sie echa bardzo złej mentalnosci, która nakazywała widzieć w psach tylko zywe narzędzia, i która sprawiała, ze przez cale wieki trzymano je na metrowych łańcuchach i karmieniu raz na parę dni obierkami z kartofli "żeby były złe". Takie czysto utylitarne traktowanie zwierzat.. Na szczęscie - to sie zaczyna od niedawna zmieniać, i cieszy mnie każdy wyrok, wydany na ludzi, znecających sie nad zwierzetami. 

Co do drugiej, poruszonej przez Ciebie kwestii - nie można winić psów za brak kultury ich wlascicieli. Wyobraź sobie, ze sasiad za ścianą puszcza Ci na cały regulator muzykę Mozarta o 3 nad ranem. Kogo będziesz winił? Sąsiada czy Mozarta? Dla niesprzatajacych po swoich psach powinny być bardzo surowe mandaty. To zresztą jest szerszy problem, z chamstwem stykamy się na kazdym kroku. Mnie np. denerwują sasiedzi, którzy kopcą na klatce,zamiast wyjść na fajkę przed blok. Dzięki temu u mnie w mieszkaniu czasem rowniez capi dymem. 

Problem psich kup dotyczy nie tylko Polski. Chamy są wszędzie. W takim Paryżu - cóż, ze sa tam piękne, zadbane trawniki, na których mozna bez problemu rozłozyć koc, nawet w centrum. Za to na chodnikach mozna bez problemu natknąć sie na widok psiej kupy, rzekłabym, ze jest to widok nawet dość częsty. Kto winny? Pies czy właściciel? Powinny być wyznaczone ścisłe miejsca do załatwiania sie psów - bo przecież nie wszystko da się zebrać w woreczek. 

To chyba wszystko, pozdr.  

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, n... rozwiń

Avatar
Kruchtovyj uobSerVatorr / 4 czerwca 2015 o 20:12
0

.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko kupić gazety...dlatego jesteś dla mnie kimś strasznie biednym. Dla mnie nie ma domu bez psa. Dom bez psa jest domem wybrakowanym. A co do podatków- to przeciez płacimy podatki od posiadanych zwierzat.


.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko kupić gazety...dlatego jesteś dla mnie kimś strasznie biednym. Dla mnie nie ma domu bez psa. Dom bez psa jest domem wybrakowanym. A co do podatków- to przeciez płacimy podatki od posiadanych zwierzat.

...i tu się grubo mylisz! Pies jak najbardziej TAK -ale nie w bloku! Miejcie więcej litości i empatii do tych zwierząt -i nie zarzucajcie mi "braku miłości do zwierząt", bo chyba sami zbyt mało jej macie skoro psa "blokujecie w bloku" , podczas gdy to stworzenie powinno przebywać co najmniej 95% swego czasu na wolności. Jeżeli mieszka się na wsi lub w swoim domu (z posesją), to pies jak najbardziej wskazany -ale ważne, aby miał wolność i mógł się wybiegać. Natomiast trzymanie psa w bloku i kilka razy dziennie z nim spacer i "aby pies napartolił innym pod oknem czy w parku i nieposprzątanie po nim" -to już jest bardzo niesmaczne i powinno być wręcz karalne. Mam żonę, nie dość że jest niepelnosprawna(na wózku), to jeszcze ma alergię -i myślisz, że to dla mnie bardzo przyjemne, gdy cudze psy się "zwalają" pod oknem lub w parku, a ona dodatkowo się męczy? Myślisz, że to dla mnie przyjemne, gdy chcę z nią iść na spacer do parku -a tam capi psimi szczynami i psim kałem? To wg.Ciebie: pies ważniejszy czy człowiek??? Ciekawe, gdyby w Twoim domu ktoś miał alergię , a mój pies "spartolił się" pod Twoim oknem -to pochwaliła byś mnie za to ??? Miej troszkę więcej rozeznania "co jest czarne, a co białe" -tym bardziej, że jesteś moderatorem...

...i tu się grubo mylisz! Pies jak najbardziej TAK -ale nie w bloku! Miejcie więcej litości i empatii do tych zwierząt -i nie zarzucajcie mi "braku miłości do zwierząt", bo chyba sami zbyt mało jej macie skoro psa "blokujecie w bloku" , podczas gdy to stworzenie powinno przebywać co najmniej 95% swego czasu na wolności. Jeżeli mieszka się na wsi lub w swoim domu (z posesją), to pies jak najbardziej wskazany -ale ważne, aby miał wolność i mógł się wybiegać. Natomiast trzymanie psa w bloku i kilka razy dziennie z nim spacer i "aby pies nap... rozwiń

Avatar
folkatka / 4 czerwca 2015 o 12:19
0

Nie przejmujcie się psiarzami -jeszcze kilka lat i "moda na pieska w bloku" minie -i będzie po sprawie! Była moda na "ogródek działkowy" -ale to już mija. Była moda na "domek nad jeziorem" -ale to już mija. Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)". Prawda jest taka, że budżet miasta lub Państwa najlepiej się "łata" łupiąc na kasę sporą grupę społeczną. W tym przypadku to właściciele piesków są sporą grupą społeczną. Wystarczy, że miasto wprowadziło by podatek od pieska i kota (w bloku) -i już po kilku miesiącach co najmniej 70% "miłośników piesków" przestało by być "miłośnikami" -i drastycznie wzrosła by liczba bezdomnych piesków, do ktorych nikt by się nie przyznawał. Hycle mieli by pełne ręce roboty...
Większość "miłośników piesków" to tylko złudzenie -działają na zasadzie : "dziesięciu moich sąsiadów ma pieska i się paradują podrasowując swoje ego -to i ja też tak zrobię".

.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko kupić gazety...dlatego jesteś dla mnie kimś strasznie biednym. Dla mnie nie ma domu bez psa. Dom bez psa jest domem wybrakowanym. A co do podatków- to przeciez płacimy podatki od posiadanych zwierzat.
.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko ku... rozwiń
Avatar
Gość / 4 czerwca 2015 o 11:40
0
Dla mnie to jest żenada! Łatwiej jest zabronić wejść do parku, bo pies nabrudzi!? Po to są worki, nie wyobrażam sobie jak można nie posprzątać po psie, ale śmieszą mnie ludzie, którzy tutaj piszą, że psy absolutnie nie mogą wchodzić do parku. A może lepiej postawić w parku smietniki z workami dla psów i od razu w całym Lublinie?! Nie powinno się zakazywac wejścia z psem, ale ludziom, którzy nie posiadają worków. Lublin i jego mieszkańcy pokazują swoim zachowaniem (ci którzy nie sprzątają i ci którzy najchętniej zabroniliby psom wejscia w każde miejsce), że to.miasto jest naprawdę na wschodzie. Co za ciemnogrod. I śmieszą mnie argumenty, że psy nie mogą wejść, bo sa w parku dzieci, starsi ludzie. Potem rośnie młode społeczeństwo, które gdy zobaczy psa wpada w panikę! Jezeli pies zareaguje to nie jest jego wina, ale przesadnej reakcji mamusi i zleknionego dziecka, bo psy to potwory. Może w końcu nauczyć się żyć z psami?
Dla mnie to jest żenada! Łatwiej jest zabronić wejść do parku, bo pies nabrudzi!? Po to są worki, nie wyobrażam sobie jak można nie posprzątać po psie, ale śmieszą mnie ludzie, którzy tutaj piszą, że psy absolutnie nie mogą wchodzić do parku. A może lepiej postawić w parku smietniki z workami dla psów i od razu w całym Lublinie?! Nie powinno się zakazywac wejścia z psem, ale ludziom, którzy nie posiadają worków. Lublin i jego mieszkańcy pokazują swoim zachowaniem (ci którzy nie sprzątają i ci którzy najchętniej zabroniliby psom wejscia w k... rozwiń
Avatar
k / 1 czerwca 2015 o 16:59
0

Absolutnie NIE powinny wchodzić!!. Ludzie jeszcze nie potrafią sprzątać po swoich psach - tylko się rozejrzą czy nikt nie widzi i idą dalej.

każdy swoją miarą mierzy...

Avatar
gość / 1 czerwca 2015 o 10:49
0

Absolutnie NIE powinny wchodzić!!. Ludzie jeszcze nie potrafią sprzątać po swoich psach - tylko się rozejrzą czy nikt nie widzi i idą dalej. Tam się bawią dzieci, jest pięknie czysto. Jedyne miejsce w LBN gdzie nie trzeba uważać gdzie się staje.

Zakaz nie jest żadnym rozwiązaniem. W dyskusji o psach w Saskim często przewija się argument, że wprowadzenie zakazu oznacza, że dzięki niemu będzie jedno miejsce w mieście wolne od psich nieczystości. Czyli że czyste trawniki są możliwe tylko tam, gdzie nie ma psów. W zasadzie to ciche przyzwolenie na brudzenie wszędzie poza parkiem i niczego nie uczy tych, którzy po swoich psach nie sprzątają. A może właśnie Saski powinien być tym miejscem, dzięki któremu sprzątanie stanie się tym czym powinno, czyli normalnością, w całym mieście? Wystarczy zacząć konsekwentnie egzekwować ten obowiązek. Chodzi o straż miejską, ale i zwykłe zwracanie uwagi tym, którzy nie sprzątają. To nieustanne przeciwstawianie sobie interesów matek z dziećmi, osób starszych i właścicieli psów do niczego nie prowadzi i jest absurdalne. 

Zakaz nie jest żadnym rozwiązaniem. W dyskusji o psach w Saskim często przewija się argument, że wprowadzenie zakazu oznacza, że dzięki niemu będzie jedno miejsce w mieście wolne od psich nieczystości. Czyli że czyste trawniki są możliwe tylko tam, gdzie nie ma psów. W zasadzie to ciche przyzwolenie na brudzenie wszędzie poza parkiem i niczego nie uczy tych, którzy po swoich psach nie sprzątają. A może właśnie Saski powinien być tym miejscem, dzięki któremu sprzątanie stanie się tym czym powinno, czyli normalnością, w całym ... rozwiń

Avatar
gość / 1 czerwca 2015 o 09:59
0

Nie chce psów a parku. Jak idziemy z dziećmi alejką a na przeciwko ktoś z dużym psem bez kagańca to musimy zmieniać kierunek spaceru bo boję się i nie wiem jaka będzie reakcja psa na małe dzieci. A ci którzy przestrzegają przepisów jest dosłownie kilka procent. Reszta nie sprząta, nie prowadzi na smyczy, nie zakłada kagańca.

Nie ma przepisów, które nakazywałyby wyprowadzanie wszystkich psów w kagańcach. To wciąż powtarzana "legenda". 

Nie ma przepisów, które nakazywałyby wyprowadzanie wszystkich psów w kagańcach. To wciąż powtarzana "legenda". 

rozwiń
Avatar
Gość / 1 czerwca 2015 o 00:31
0
@antybachor - a sam to niby zaraz po wykluciu byłeś/ byłaś cichy(a), nieszkodliwy(a) i społecznie przystosowany(a). Zapytaj matkę dlaczego wstyd jej było zabierać Cię do parku, gałganie jebany.
Avatar
Gość / 8 czerwca 2015 o 15:59
0
Ludzie po psach nie sprzątają, więc niestety zakaz powinien być utrzymany. Jakby było inaczej to można by dyskutować ale nie jest i nie będzie długo. To teren publiczny utrzymywany z podatków. Wasze pupile go płacą? Ja płacę i mi psie kupy przeszkadzają.
Avatar
Kruchtovyj uobSerVatorr / 6 czerwca 2015 o 19:55
0

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, niewiele większe od solidnej męskiej dłoni (przeciętna wysokość dorosłego osobnika nieprzekraczająca 30 cm)- yorki, pekińczyki, ratlerki, gryfonki, maltańczyki, papillony etc. - są to rasy bardzo delikatne, dla których dłuższy pobyt na dworze jest niewskazany, gdyż może się zakonczyć przeziębieniem. jak spojrzysz na dawną sztukę, na portrety róznych wytwornych dam chociażby, czy np. portrety rodzinne, to bardzo czesto pojawiają sie tam małe, domowe pieski, które całe zycie spędzaly na kanapach, ewentualnie na kolanach wlaścicieli.   Wyguglaj sobie tak obraz jak "Portret małżonków Arnolfini" - tam, u stóp rzeczonej pary, jedst namalowany mały piesek, jedna z interpretacji wskazuje na to, ze moze być on symbolem domowego ciepła (ciotka wiki podaje, ze wierności - cóz, zdania są podzielone). Stanisła August Poniatowski miał szpica Kropka. Jak myślisz, gdzie rzeczony Kropek spał? Oczywiście, że z królem w sypialni :D

Ludzie wyhodowali takie małe psy, specjalnie po to, by trzymać je w domach. Widocznie dostrzegli oni, i to juz bardzo wczesnie, bo kilka tysięcy lat temu, ile korzysci daje kontakt ze zwierzetami, nie tylko z psami. Psy jednak są wyjatkowe, może przez tą bezinteresowną miłość i oddanie, którymi obdarzają właściciela, niezaleznie od tego, jak sa traktowane? Moze to potwierdzić każdy psiarz. Tymczasem Ty napisaleś:

Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)"

Niestety, pozostanę przy swoim zdaniu, i współczuciu dla Ciebie, jakkolwiek nie byłbyś zły z tego powodu. W Twoim mysleniu na temat psów przewijaja sie echa bardzo złej mentalnosci, która nakazywała widzieć w psach tylko zywe narzędzia, i która sprawiała, ze przez cale wieki trzymano je na metrowych łańcuchach i karmieniu raz na parę dni obierkami z kartofli "żeby były złe". Takie czysto utylitarne traktowanie zwierzat.. Na szczęscie - to sie zaczyna od niedawna zmieniać, i cieszy mnie każdy wyrok, wydany na ludzi, znecających sie nad zwierzetami. 

Co do drugiej, poruszonej przez Ciebie kwestii - nie można winić psów za brak kultury ich wlascicieli. Wyobraź sobie, ze sasiad za ścianą puszcza Ci na cały regulator muzykę Mozarta o 3 nad ranem. Kogo będziesz winił? Sąsiada czy Mozarta? Dla niesprzatajacych po swoich psach powinny być bardzo surowe mandaty. To zresztą jest szerszy problem, z chamstwem stykamy się na kazdym kroku. Mnie np. denerwują sasiedzi, którzy kopcą na klatce,zamiast wyjść na fajkę przed blok. Dzięki temu u mnie w mieszkaniu czasem rowniez capi dymem. 

Problem psich kup dotyczy nie tylko Polski. Chamy są wszędzie. W takim Paryżu - cóż, ze sa tam piękne, zadbane trawniki, na których mozna bez problemu rozłozyć koc, nawet w centrum. Za to na chodnikach mozna bez problemu natknąć sie na widok psiej kupy, rzekłabym, ze jest to widok nawet dość częsty. Kto winny? Pies czy właściciel? Powinny być wyznaczone ścisłe miejsca do załatwiania sie psów - bo przecież nie wszystko da się zebrać w woreczek. 

To chyba wszystko, pozdr.  


W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, niewiele większe od solidnej męskiej dłoni (przeciętna wysokość dorosłego osobnika nieprzekraczająca 30 cm)- yorki, pekińczyki, ratlerki, gryfonki, maltańczyki, papillony etc. - są to rasy bardzo delikatne, dla których dłuższy pobyt na dworze jest niewskazany, gdyż może się zakonczyć przeziębieniem. jak spojrzysz na dawną sztukę, na portrety róznych wytwornych dam chociażby, czy np. portrety rodzinne, to bardzo czesto pojawiają sie tam małe, domowe pieski, które całe zycie spędzaly na kanapach, ewentualnie na kolanach wlaścicieli.   Wyguglaj sobie tak obraz jak "Portret małżonków Arnolfini" - tam, u stóp rzeczonej pary, jedst namalowany mały piesek, jedna z interpretacji wskazuje na to, ze moze być on symbolem domowego ciepła (ciotka wiki podaje, ze wierności - cóz, zdania są podzielone). Stanisła August Poniatowski miał szpica Kropka. Jak myślisz, gdzie rzeczony Kropek spał? Oczywiście, że z królem w sypialni :D

Ludzie wyhodowali takie małe psy, specjalnie po to, by trzymać je w domach. Widocznie dostrzegli oni, i to juz bardzo wczesnie, bo kilka tysięcy lat temu, ile korzysci daje kontakt ze zwierzetami, nie tylko z psami. Psy jednak są wyjatkowe, może przez tą bezinteresowną miłość i oddanie, którymi obdarzają właściciela, niezaleznie od tego, jak sa traktowane? Moze to potwierdzić każdy psiarz. Tymczasem Ty napisaleś:

Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)"

Niestety, pozostanę przy swoim zdaniu, i współczuciu dla Ciebie, jakkolwiek nie byłbyś zły z tego powodu. W Twoim mysleniu na temat psów przewijaja sie echa bardzo złej mentalnosci, która nakazywała widzieć w psach tylko zywe narzędzia, i która sprawiała, ze przez cale wieki trzymano je na metrowych łańcuchach i karmieniu raz na parę dni obierkami z kartofli "żeby były złe". Takie czysto u

ss="ipsBlockquote" data-author="folkatka" data-cid="1042177" data-time="1433532213">

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowi... rozwiń

Avatar
folkatka / 5 czerwca 2015 o 21:23
0

za to ??? Miej troszkę więcej rozeznania "co jest czarne, a co białe" -tym bardziej, że jesteś moderatorem...

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, niewiele większe od solidnej męskiej dłoni (przeciętna wysokość dorosłego osobnika nieprzekraczająca 30 cm)- yorki, pekińczyki, ratlerki, gryfonki, maltańczyki, papillony etc. - są to rasy bardzo delikatne, dla których dłuższy pobyt na dworze jest niewskazany, gdyż może się zakonczyć przeziębieniem. jak spojrzysz na dawną sztukę, na portrety róznych wytwornych dam chociażby, czy np. portrety rodzinne, to bardzo czesto pojawiają sie tam małe, domowe pieski, które całe zycie spędzaly na kanapach, ewentualnie na kolanach wlaścicieli.   Wyguglaj sobie tak obraz jak "Portret małżonków Arnolfini" - tam, u stóp rzeczonej pary, jedst namalowany mały piesek, jedna z interpretacji wskazuje na to, ze moze być on symbolem domowego ciepła (ciotka wiki podaje, ze wierności - cóz, zdania są podzielone). Stanisła August Poniatowski miał szpica Kropka. Jak myślisz, gdzie rzeczony Kropek spał? Oczywiście, że z królem w sypialni :D

Ludzie wyhodowali takie małe psy, specjalnie po to, by trzymać je w domach. Widocznie dostrzegli oni, i to juz bardzo wczesnie, bo kilka tysięcy lat temu, ile korzysci daje kontakt ze zwierzetami, nie tylko z psami. Psy jednak są wyjatkowe, może przez tą bezinteresowną miłość i oddanie, którymi obdarzają właściciela, niezaleznie od tego, jak sa traktowane? Moze to potwierdzić każdy psiarz. Tymczasem Ty napisaleś:

Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)"

Niestety, pozostanę przy swoim zdaniu, i współczuciu dla Ciebie, jakkolwiek nie byłbyś zły z tego powodu. W Twoim mysleniu na temat psów przewijaja sie echa bardzo złej mentalnosci, która nakazywała widzieć w psach tylko zywe narzędzia, i która sprawiała, ze przez cale wieki trzymano je na metrowych łańcuchach i karmieniu raz na parę dni obierkami z kartofli "żeby były złe". Takie czysto utylitarne traktowanie zwierzat.. Na szczęscie - to sie zaczyna od niedawna zmieniać, i cieszy mnie każdy wyrok, wydany na ludzi, znecających sie nad zwierzetami. 

Co do drugiej, poruszonej przez Ciebie kwestii - nie można winić psów za brak kultury ich wlascicieli. Wyobraź sobie, ze sasiad za ścianą puszcza Ci na cały regulator muzykę Mozarta o 3 nad ranem. Kogo będziesz winił? Sąsiada czy Mozarta? Dla niesprzatajacych po swoich psach powinny być bardzo surowe mandaty. To zresztą jest szerszy problem, z chamstwem stykamy się na kazdym kroku. Mnie np. denerwują sasiedzi, którzy kopcą na klatce,zamiast wyjść na fajkę przed blok. Dzięki temu u mnie w mieszkaniu czasem rowniez capi dymem. 

Problem psich kup dotyczy nie tylko Polski. Chamy są wszędzie. W takim Paryżu - cóż, ze sa tam piękne, zadbane trawniki, na których mozna bez problemu rozłozyć koc, nawet w centrum. Za to na chodnikach mozna bez problemu natknąć sie na widok psiej kupy, rzekłabym, ze jest to widok nawet dość częsty. Kto winny? Pies czy właściciel? Powinny być wyznaczone ścisłe miejsca do załatwiania sie psów - bo przecież nie wszystko da się zebrać w woreczek. 

To chyba wszystko, pozdr.  

W swoich kolejnych wpisach zawarłeś szereg krzywdzacych uogólnień, ja również mam prawo do swojej prywatnej oceny tego, co napisałes. Ale po kolei. Mylisz się zasadniczo co do tego, ze pies powinien cały czas spędzac na dworze. To dotyczy tylko niektórych ras, np. psów pasterskich czy husky. One, podobnie jak koniki huculskie, mogą spędzac cale dnie i noce na dworze. Ale sa tez rasy domowe, stworzone do tego, żeby mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, i takie rasy były hodowane już w starożytnym Egipcie. Są to maleńkie stworzenia, n... rozwiń

Avatar
Kruchtovyj uobSerVatorr / 4 czerwca 2015 o 20:12
0

.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko kupić gazety...dlatego jesteś dla mnie kimś strasznie biednym. Dla mnie nie ma domu bez psa. Dom bez psa jest domem wybrakowanym. A co do podatków- to przeciez płacimy podatki od posiadanych zwierzat.


.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko kupić gazety...dlatego jesteś dla mnie kimś strasznie biednym. Dla mnie nie ma domu bez psa. Dom bez psa jest domem wybrakowanym. A co do podatków- to przeciez płacimy podatki od posiadanych zwierzat.

...i tu się grubo mylisz! Pies jak najbardziej TAK -ale nie w bloku! Miejcie więcej litości i empatii do tych zwierząt -i nie zarzucajcie mi "braku miłości do zwierząt", bo chyba sami zbyt mało jej macie skoro psa "blokujecie w bloku" , podczas gdy to stworzenie powinno przebywać co najmniej 95% swego czasu na wolności. Jeżeli mieszka się na wsi lub w swoim domu (z posesją), to pies jak najbardziej wskazany -ale ważne, aby miał wolność i mógł się wybiegać. Natomiast trzymanie psa w bloku i kilka razy dziennie z nim spacer i "aby pies napartolił innym pod oknem czy w parku i nieposprzątanie po nim" -to już jest bardzo niesmaczne i powinno być wręcz karalne. Mam żonę, nie dość że jest niepelnosprawna(na wózku), to jeszcze ma alergię -i myślisz, że to dla mnie bardzo przyjemne, gdy cudze psy się "zwalają" pod oknem lub w parku, a ona dodatkowo się męczy? Myślisz, że to dla mnie przyjemne, gdy chcę z nią iść na spacer do parku -a tam capi psimi szczynami i psim kałem? To wg.Ciebie: pies ważniejszy czy człowiek??? Ciekawe, gdyby w Twoim domu ktoś miał alergię , a mój pies "spartolił się" pod Twoim oknem -to pochwaliła byś mnie za to ??? Miej troszkę więcej rozeznania "co jest czarne, a co białe" -tym bardziej, że jesteś moderatorem...

...i tu się grubo mylisz! Pies jak najbardziej TAK -ale nie w bloku! Miejcie więcej litości i empatii do tych zwierząt -i nie zarzucajcie mi "braku miłości do zwierząt", bo chyba sami zbyt mało jej macie skoro psa "blokujecie w bloku" , podczas gdy to stworzenie powinno przebywać co najmniej 95% swego czasu na wolności. Jeżeli mieszka się na wsi lub w swoim domu (z posesją), to pies jak najbardziej wskazany -ale ważne, aby miał wolność i mógł się wybiegać. Natomiast trzymanie psa w bloku i kilka razy dziennie z nim spacer i "aby pies nap... rozwiń

Avatar
folkatka / 4 czerwca 2015 o 12:19
0

Nie przejmujcie się psiarzami -jeszcze kilka lat i "moda na pieska w bloku" minie -i będzie po sprawie! Była moda na "ogródek działkowy" -ale to już mija. Była moda na "domek nad jeziorem" -ale to już mija. Jeszcze trochę, a ludzie z psami w blokach zmądrzeją i dojdą do wniosku, że pies w bloku "nic nie daje" oprócz tego, że "capi i kosztuje(aby go wyżywić)". Prawda jest taka, że budżet miasta lub Państwa najlepiej się "łata" łupiąc na kasę sporą grupę społeczną. W tym przypadku to właściciele piesków są sporą grupą społeczną. Wystarczy, że miasto wprowadziło by podatek od pieska i kota (w bloku) -i już po kilku miesiącach co najmniej 70% "miłośników piesków" przestało by być "miłośnikami" -i drastycznie wzrosła by liczba bezdomnych piesków, do ktorych nikt by się nie przyznawał. Hycle mieli by pełne ręce roboty...
Większość "miłośników piesków" to tylko złudzenie -działają na zasadzie : "dziesięciu moich sąsiadów ma pieska i się paradują podrasowując swoje ego -to i ja też tak zrobię".

.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko kupić gazety...dlatego jesteś dla mnie kimś strasznie biednym. Dla mnie nie ma domu bez psa. Dom bez psa jest domem wybrakowanym. A co do podatków- to przeciez płacimy podatki od posiadanych zwierzat.
.

Szczerze? Aż trudno komentować ten stek bzdur...ty człowieku chyba w ogole serca nie masz, albo jesteś bardzo biednym, emocjonalnym inwalida, skoro twierdzisz, ze pies nic nie daje człowiekowi, tylko śmierdzi...nigdy nie doświadczyłeś piękna, ktore wnosi pies do ludzkiego zycia. Tej wspaniałej przyjaźni i miłości, którym pies obdarza bezinteresownie właściciela...nigdy nie doświadczyłeś tego radosnego powitania, tego pełnego szczęścia pisku, wyrażającego pełnie szczęścia z Twojego powrotu, nawet jak wyszedłeś tylko ku... rozwiń
Avatar
Gość / 4 czerwca 2015 o 11:40
0
Dla mnie to jest żenada! Łatwiej jest zabronić wejść do parku, bo pies nabrudzi!? Po to są worki, nie wyobrażam sobie jak można nie posprzątać po psie, ale śmieszą mnie ludzie, którzy tutaj piszą, że psy absolutnie nie mogą wchodzić do parku. A może lepiej postawić w parku smietniki z workami dla psów i od razu w całym Lublinie?! Nie powinno się zakazywac wejścia z psem, ale ludziom, którzy nie posiadają worków. Lublin i jego mieszkańcy pokazują swoim zachowaniem (ci którzy nie sprzątają i ci którzy najchętniej zabroniliby psom wejscia w każde miejsce), że to.miasto jest naprawdę na wschodzie. Co za ciemnogrod. I śmieszą mnie argumenty, że psy nie mogą wejść, bo sa w parku dzieci, starsi ludzie. Potem rośnie młode społeczeństwo, które gdy zobaczy psa wpada w panikę! Jezeli pies zareaguje to nie jest jego wina, ale przesadnej reakcji mamusi i zleknionego dziecka, bo psy to potwory. Może w końcu nauczyć się żyć z psami?
Dla mnie to jest żenada! Łatwiej jest zabronić wejść do parku, bo pies nabrudzi!? Po to są worki, nie wyobrażam sobie jak można nie posprzątać po psie, ale śmieszą mnie ludzie, którzy tutaj piszą, że psy absolutnie nie mogą wchodzić do parku. A może lepiej postawić w parku smietniki z workami dla psów i od razu w całym Lublinie?! Nie powinno się zakazywac wejścia z psem, ale ludziom, którzy nie posiadają worków. Lublin i jego mieszkańcy pokazują swoim zachowaniem (ci którzy nie sprzątają i ci którzy najchętniej zabroniliby psom wejscia w k... rozwiń
Avatar
k / 1 czerwca 2015 o 16:59
0

Absolutnie NIE powinny wchodzić!!. Ludzie jeszcze nie potrafią sprzątać po swoich psach - tylko się rozejrzą czy nikt nie widzi i idą dalej.

każdy swoją miarą mierzy...

Avatar
gość / 1 czerwca 2015 o 10:49
0

Absolutnie NIE powinny wchodzić!!. Ludzie jeszcze nie potrafią sprzątać po swoich psach - tylko się rozejrzą czy nikt nie widzi i idą dalej. Tam się bawią dzieci, jest pięknie czysto. Jedyne miejsce w LBN gdzie nie trzeba uważać gdzie się staje.

Zakaz nie jest żadnym rozwiązaniem. W dyskusji o psach w Saskim często przewija się argument, że wprowadzenie zakazu oznacza, że dzięki niemu będzie jedno miejsce w mieście wolne od psich nieczystości. Czyli że czyste trawniki są możliwe tylko tam, gdzie nie ma psów. W zasadzie to ciche przyzwolenie na brudzenie wszędzie poza parkiem i niczego nie uczy tych, którzy po swoich psach nie sprzątają. A może właśnie Saski powinien być tym miejscem, dzięki któremu sprzątanie stanie się tym czym powinno, czyli normalnością, w całym mieście? Wystarczy zacząć konsekwentnie egzekwować ten obowiązek. Chodzi o straż miejską, ale i zwykłe zwracanie uwagi tym, którzy nie sprzątają. To nieustanne przeciwstawianie sobie interesów matek z dziećmi, osób starszych i właścicieli psów do niczego nie prowadzi i jest absurdalne. 

Zakaz nie jest żadnym rozwiązaniem. W dyskusji o psach w Saskim często przewija się argument, że wprowadzenie zakazu oznacza, że dzięki niemu będzie jedno miejsce w mieście wolne od psich nieczystości. Czyli że czyste trawniki są możliwe tylko tam, gdzie nie ma psów. W zasadzie to ciche przyzwolenie na brudzenie wszędzie poza parkiem i niczego nie uczy tych, którzy po swoich psach nie sprzątają. A może właśnie Saski powinien być tym miejscem, dzięki któremu sprzątanie stanie się tym czym powinno, czyli normalnością, w całym ... rozwiń

Avatar
gość / 1 czerwca 2015 o 09:59
0

Nie chce psów a parku. Jak idziemy z dziećmi alejką a na przeciwko ktoś z dużym psem bez kagańca to musimy zmieniać kierunek spaceru bo boję się i nie wiem jaka będzie reakcja psa na małe dzieci. A ci którzy przestrzegają przepisów jest dosłownie kilka procent. Reszta nie sprząta, nie prowadzi na smyczy, nie zakłada kagańca.

Nie ma przepisów, które nakazywałyby wyprowadzanie wszystkich psów w kagańcach. To wciąż powtarzana "legenda". 

Nie ma przepisów, które nakazywałyby wyprowadzanie wszystkich psów w kagańcach. To wciąż powtarzana "legenda". 

rozwiń
Avatar
Gość / 1 czerwca 2015 o 00:31
0
@antybachor - a sam to niby zaraz po wykluciu byłeś/ byłaś cichy(a), nieszkodliwy(a) i społecznie przystosowany(a). Zapytaj matkę dlaczego wstyd jej było zabierać Cię do parku, gałganie jebany.
Zobacz wszystkie komentarze 66

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 17 lipca 2018

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 17 lipca 2018 0 0

Sound'n'Grace & Filip Lato na Zamku w Kazimierzu
20 lipca 2018, 20:30

Sound'n'Grace & Filip Lato na Zamku w Kazimierzu 1 0

W piątek, 20 lipca o godz. 20.30 na Zamku w Kazimierzu Dolnym odbędzie się koncert Sound'n'Grace & Filip Lato.

Pani Anna ma 30 lat, ale w internecie udaje 14-letnią Kamilkę. Ma ważny cel [wideo]
film

Pani Anna ma 30 lat, ale w internecie udaje 14-letnią Kamilkę. Ma ważny cel [wideo] 9 1

Pani Anna ma 30 lat. W internecie funkcjonuje jako 14-latka i od półtora roku odpowiada na ogłoszenia mężczyzn, oferujących dzieciom seks. Dzięki niej, policja zatrzymała już 40 pedofili.

Setki tysięcy drzew może pójść pod topór. "Po wycince kierowcy zawsze jeżdżą szybciej"

Setki tysięcy drzew może pójść pod topór. "Po wycince kierowcy zawsze jeżdżą szybciej" 31 26

Setki tysięcy przydrożnych drzew w całym kraju może pójść pod topór. Szykuje się zmiana w prawie ułatwiająca wycinkę. Ekolodzy protestują, a fachowcy od bezpieczeństwa na drogach są w tej sprawie podzieleni.

Michałek ma marzenie: Pójść do zerówki. Możesz mu w tym pomóc

Michałek ma marzenie: Pójść do zerówki. Możesz mu w tym pomóc 54 2

6-letni Michałek z Jedlanki urodził się z wadą genetyczną lewej nogi. Chłopczyk marzy aby we wrześniu pójść do zerówki. Będzie to możliwe, jeżeli dziecko przejdzie operację ratującą staw kolanowy i wyskakujące biodro. Ale potrzeba na to 176 tys. zł

Lublin: Zamkną ul. Staszica

Lublin: Zamkną ul. Staszica 0 0

Z powodu awarii kanalizacji burzowej zamknięty dla ruchu będzie we wtorek fragment ul. Staszica.

Lawina krytyki nad pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Kraśniku. Autor odpowiada
galeria
film

Lawina krytyki nad pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Kraśniku. Autor odpowiada 103 20

Postać Lecha Kaczyńskiego z pomnika smoleńskiego w Kraśniku zdaniem internautów i specjalistów przypomina raczej Maliniaka z „Czterdziestolatka” albo hobbita z trylogii Tolkiena niż tragicznie zmarłego prezydenta. Niektórzy wskazują też, że umieszczony na monumencie napis jest błędny.

Wege Festiwal znów w Lublinie
21 lipca 2018, 12:00

Wege Festiwal znów w Lublinie 4 0

Co Gdzie Kiedy. Klub Radość (ul. Bernardyńska 15) zaprasza na wakacyjną odsłonę Wege Festiwalu. Wydarzenie odbędzie się 21 lipca o godz. 12.

Nietypowe znalezisko po ulewie w Lublinie. Wystarczyła większa kałuża
film

Nietypowe znalezisko po ulewie w Lublinie. Wystarczyła większa kałuża 43 1

Po ulewie jaka przeszła w poniedziałek nad Lublinem tylko w jednym miejscu aż kilkunastu kierowców zgubiło tablice rejestracyjne.

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL 70 107

Lubelski Rynek Hurtowy w Elizówce chce wydzierżawiać zakład produkcyjny w Poniatowej i jak najszybciej rozpocząć skup interwencyjny oraz produkcję. Ma to pomóc w fatalnej sytuacji na rynku owoców miękkich.

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie
19 lipca 2018, 21:00

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie 2 1

Co Gdzie Kiedy. W ramach cyklu filmowego Najlepsze z najgorszych w Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) będzie można zobaczyć film Turecki Rambo. Projekcja odbędzie się 19 lipca o godz. 21.

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu 0 2

Hrabia Guillaume de Louvencourt Poniatowski, potomek królewskiego rodu Poniatowskich od ponad dziesięciu lat odwiedza Polskę. Ostatnio był na południowym Podlasiu. Uczestniczył we mszy świętej w Sanktuarium Matki Bożej Leśniańskiej w Leśnej Podlaskiej.

Udane starty lubelskich żużlowców

Udane starty lubelskich żużlowców 1 0

Zawodnik lubelskiego Speed Car Motoru Robert Lambert wygrał II rundę Tauron SEC

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców 20 23

Związkowcy zakładowej Solidarności zapowiadają ogólnopolską pikietę przed siedzibą Zakładów Azotowych Puławy. Zamierzają protestować przeciwko łamaniu swoich praw. Jednocześnie narasta konflikt między organizacjami działającymi w firmie.

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach 7 10

W niedzielę wieczorem policjanci z VII komisariatu w Lublinie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu nastolatki.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.