Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Łuków

7 grudnia 2016 r.
13:46

Pływak dostał zakaz wstępu na basen. "Musimy to wyjaśnić tokiem urzędowym"

Autor: Zdjęcie autora Ewelina Burda
0 6 A A
Sebastian Szymanek (fot. archiwum prywatne S. Szymanka)
Sebastian Szymanek (fot. archiwum prywatne S. Szymanka)

Dostał zakaz wstępu na miejski basen w Łukowie, bo złamał regulamin. Ale Sebastian Szymanek nazywa to absurdem i nie wyklucza drogi prawnej.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Szymanek wcześniej trenował pływanie w MKS Delfinek Łuków, a obecnie w sekcji pływackiej Warszawianki. Ale wciąż zdarza mu się pływać w rodzinnym Łukowie. Chciał to zrobić 26 listopada. – Gdy chciałem kupić bilet na basen Delfinek, administrowany przez łukowski OSiR, poinformowano mnie ze zostałem objęty zakazem wstępu przez dyrektora obiektu. Miałem nie stosować się do regulaminu pływalni – opowiada młody pływak.

O zakazie został poinformowany ustnie przez pracownicę Ośrodka Sportu i Rekreacji. – Chodziło o to, że kilka tygodni wcześniej gdy byłem na basenie, nie wchodziłem do wody, tylko siedziałem na murku lub na ławce. A ratownik podchodził do mnie i powtarzał, że mam wejść do wody. Ale w regulaminie nie ma zapisu, że wykupując bilet muszę 45 minut spędzić w wodzie. Po to są ławeczki aby sobie ewentualnie odpocząć. Ratownik nie powinien mi narzucać kiedy mam wejść do wody – uważa Sebastian.

– Tym bardziej, że nie stwarzałem niebezpieczeństwa, nikomu nie przeszkadzałem, nikt się na mnie nie skarżył – zaznacza. Na basen Delfinek przyszedł wtedy razem ze znajomymi. – Jakaś plotka wokół tego narosła, że uczyłem wtedy te osoby pływania. Ale moi znajomi płynnie pływają czterema stylami. Pytali mnie jako doświadczonego zawodnika jedynie o wskazówki – podkreśla Szymanek.

Tymczasem w regulaminie pływalni czytamy m.in. że "Osoby korzystające z pływalni obowiązane są ściśle stosować się do poleceń Ratowników i Obsługi Pływalni" a także "Administrator zastrzega sobie wyłączne prawo interpretowania zapisów niniejszego regulaminu". – Czy to oznacza, że administrator zawsze ma rację? – zastanawia się pływak.

A jeżeli chodzi o zasady prowadzenia nauki pływania na basenie to z regulaminu wynika, że "naukę pływania mogą prowadzić wyłącznie osoby posiadające uprawnienia instruktora lub trenera nauki pływania, ratownicy wodni posiadający opłacone składki członkowskie". I dalej: "wymienione podmioty winny mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą i podpisaną stosowną umowę z OSiR". – Nie znalazłem nic na temat osoby prywatnej - fizycznej, która jako klient korzysta z dobrodziejstw pływalni i udziela komuś wskazówek w pływaniu – punktuje Sebastian Szymanek.

– Do tej pory nie dostałem żadnego kwitu z OSiR. Natomiast sam chciałem przekazać dyrektorowi swoje stanowisko, ale pracownica nie chciała tego przyjąć. Dlatego pismo skierowałem do urzędu miasta, skąd dostałem przeprosiny z biura burmistrza – relacjonuje Sebastian. – Dostał od nas odpowiedź, ale to są przeprosiny za niedogodność że nie mógł złożyć pisma w OSiR. Natomiast sprawą regulaminu i zasad udzielania nauki na basenie zajmuje się dyrektor obiektu i sprawę wyjaśnia – odpowiada burmistrz Łukowa Dariusz Szustek.

– Musimy to wyjaśnić tokiem urzędowym. A chcemy to zbadać dokładnie, bo to nie jest oczywista sprawa. Chodzi o kwestie regulaminowo-biznesowe i naukę pływania – komentuje Zbigniew Biaduń, dyrektor łukowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Dodaje jednak że jest "pozytywnie ustosunkowany" do sprawy, którą ma wyjaśnić za kilka dni. Im szybciej tym lepiej, bo zawodnik Warszawianki nie wyklucza kroków prawnych. – Jeżeli nie dostanę żadnej odpowiedzi z OSiRu razem z prawnikami przygotujemy pozew. Chodzi o przekroczenie uprawnień i działanie na niekorzyść osoby prywatnej. Bo taki zakaz wstępu może wydać sąd lub prokuratura, ale nie dyrektor. Bo basen to miejsce publiczne – tłumaczy Szymanek. – Z taką sytuacją nie spotkałem się wcześniej, a jeżdżę trochę po basenach po Polsce. To absurd – uważa.

Nie zmienia to faktu, że 3 grudnia Sebastian został już wpuszczony na łukowski basen. – Z zastrzeżeniem, że muszę  zapoznać się z regulaminem, dokładniej z zapisem kto może przebywać na niecce. Ale chyba myli sie pojęcia. Bo niecka to samo zagłębienie z wodą, a nie jak uważają łukowscy administratorzy, również to co jest dookoła basenu – zaznacza na koniec Szymanek.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 6

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 10 grudnia 2016 r. o 18:00
Cwaniak pływak. Niech założy działalność gospodarczą, wynajmie tor i płaci podatki. Jak inni. Mam nadzieje że mu się skarbówka dobierze do tyłka.
Avatar
Gość / 8 grudnia 2016 r. o 15:28
No ewidentnie nauczał, ale .. nie pływania. Kogoś kto umie nie można już nauczyć. Zajmował się doskonaleniem umiejętności i pewnie regulamin nie uwzględnia wytwarzania się grup na basenie. nów Ratownik tępi konkurencję,
Avatar
Radek / 9 grudnia 2016 r. o 10:47
Ten problem tyczy się wszystkich miastach  tam gdzie wystepuje nauka plywania. Zakazy DZIWNE REGULAMINY chora sytuacja bo chodzi o pieniadze itp . I TAK JEDNI MOGĄ MIEĆ NA WYŁĄCZNOŚĆ BASEN WYNAJĘTY BO CHODZI TAM ŚMIETANKA ŁUKOWSKA AQUA AEROBIC wiec pan dyrektor nic nie mówi wszystko z usmiechem.  Trzeba zabronić prowadzenia zajęć i nie sprzedawać biletów wszystkim tam uczącym.  1. Nie można zabronić prowadzenia zajęć to normalne nie jest własnością basen pana biadunia regulamin trzeba zmienić  Ale w Łukowie bardzo znana jest postać biadunia zawsze był problem to na ośrodku konie które były na ośrodku lub j biegały po ulicach miasta bo panu zachciało się stadniny i działała prężnie pracownicy pielęgnować musieli jego dobytek . To brak latem na letnim i krytej pływalni  ratowników dlaczego każdy ma dość takiego traktowania przez tego człowieka . Problem jest w tym człowieku nie raz pisano artykuły jaki niemiły i co potrafi itp. W tym ośrodku wszystko kuleje od zatrudnienia ratowników którzy maja tego człowieka dosyć skarza sie sami klientom. Jeden mówił ze pracuje bez pełnych uprawnień na basenie a latem jest jeszcze gorzej pewne panie wkładają koszulki i pilnują dzieci. 
Ten problem tyczy się wszystkich miastach  tam gdzie wystepuje nauka plywania. Zakazy DZIWNE REGULAMINY chora sytuacja bo chodzi o pieniadze itp . I TAK JEDNI MOGĄ MIEĆ NA WYŁĄCZNOŚĆ BASEN WYNAJĘTY BO CHODZI TAM ŚMIETANKA ŁUKOWSKA AQUA AEROBIC wiec pan dyrektor nic nie mówi wszystko z usmiechem.  Trzeba zabronić prowadzenia zajęć i nie sprzedawać biletów wszystkim tam uczącym.  1. Nie można zabronić prowadzenia zajęć to normalne nie jest własnością basen pana biadunia regulamin trzeba zmienić  Ale w Łukowie bardzo znana jest postać biadun... rozwiń
Avatar
Gość / 7 grudnia 2016 r. o 19:13
Na prowincji nie ma nakazu używania rozumu przez tzw. notabli. Stąd tyle absurdów i wściekła nienawiść do wszystkiego co żyje po oderwaniu od koryta.
Avatar
Gość / 7 grudnia 2016 r. o 17:39
Ale jaja ? A ten łuków to gdzieś na ukrainie ?
Avatar
Gość / 7 grudnia 2016 r. o 14:57
Jak się czyta o takich historiach, to człowiek zaczyna rozumieć bolszewików, ktorzy wymordowali "białoruczkich", czyli właśnie urzędników.
Avatar
Gość / 10 grudnia 2016 r. o 18:00
Cwaniak pływak. Niech założy działalność gospodarczą, wynajmie tor i płaci podatki. Jak inni. Mam nadzieje że mu się skarbówka dobierze do tyłka.
Avatar
Radek / 9 grudnia 2016 r. o 10:47
Ten problem tyczy się wszystkich miastach  tam gdzie wystepuje nauka plywania. Zakazy DZIWNE REGULAMINY chora sytuacja bo chodzi o pieniadze itp . I TAK JEDNI MOGĄ MIEĆ NA WYŁĄCZNOŚĆ BASEN WYNAJĘTY BO CHODZI TAM ŚMIETANKA ŁUKOWSKA AQUA AEROBIC wiec pan dyrektor nic nie mówi wszystko z usmiechem.  Trzeba zabronić prowadzenia zajęć i nie sprzedawać biletów wszystkim tam uczącym.  1. Nie można zabronić prowadzenia zajęć to normalne nie jest własnością basen pana biadunia regulamin trzeba zmienić  Ale w Łukowie bardzo znana jest postać biadunia zawsze był problem to na ośrodku konie które były na ośrodku lub j biegały po ulicach miasta bo panu zachciało się stadniny i działała prężnie pracownicy pielęgnować musieli jego dobytek . To brak latem na letnim i krytej pływalni  ratowników dlaczego każdy ma dość takiego traktowania przez tego człowieka . Problem jest w tym człowieku nie raz pisano artykuły jaki niemiły i co potrafi itp. W tym ośrodku wszystko kuleje od zatrudnienia ratowników którzy maja tego człowieka dosyć skarza sie sami klientom. Jeden mówił ze pracuje bez pełnych uprawnień na basenie a latem jest jeszcze gorzej pewne panie wkładają koszulki i pilnują dzieci. 
Ten problem tyczy się wszystkich miastach  tam gdzie wystepuje nauka plywania. Zakazy DZIWNE REGULAMINY chora sytuacja bo chodzi o pieniadze itp . I TAK JEDNI MOGĄ MIEĆ NA WYŁĄCZNOŚĆ BASEN WYNAJĘTY BO CHODZI TAM ŚMIETANKA ŁUKOWSKA AQUA AEROBIC wiec pan dyrektor nic nie mówi wszystko z usmiechem.  Trzeba zabronić prowadzenia zajęć i nie sprzedawać biletów wszystkim tam uczącym.  1. Nie można zabronić prowadzenia zajęć to normalne nie jest własnością basen pana biadunia regulamin trzeba zmienić  Ale w Łukowie bardzo znana jest postać biadun... rozwiń
Avatar
Gość / 8 grudnia 2016 r. o 15:28
No ewidentnie nauczał, ale .. nie pływania. Kogoś kto umie nie można już nauczyć. Zajmował się doskonaleniem umiejętności i pewnie regulamin nie uwzględnia wytwarzania się grup na basenie. nów Ratownik tępi konkurencję,
Avatar
Gość / 7 grudnia 2016 r. o 19:13
Na prowincji nie ma nakazu używania rozumu przez tzw. notabli. Stąd tyle absurdów i wściekła nienawiść do wszystkiego co żyje po oderwaniu od koryta.
Avatar
Gość / 7 grudnia 2016 r. o 17:39
Ale jaja ? A ten łuków to gdzieś na ukrainie ?
Avatar
Gość / 7 grudnia 2016 r. o 14:57
Jak się czyta o takich historiach, to człowiek zaczyna rozumieć bolszewików, ktorzy wymordowali "białoruczkich", czyli właśnie urzędników.
Zobacz wszystkie komentarze 6

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Nałęczów bliżej Lublina. Cel: pieniądze

Nałęczów bliżej Lublina. Cel: pieniądze

Miasto Nałęczów i powiat puławski wejdą w skład 27 samorządów, które utworzą nowe stowarzyszenie Lubelskiego Obszaru Metropolitalnego. To nowa formuła współpracy, której celem będzie pozyskanie funduszy unijnych z nowego RPO.

Lublin. Jest plan na urządzenie skwerów. Mamy siedzieć wśród hortensji

Lublin. Jest plan na urządzenie skwerów. Mamy siedzieć wśród hortensji

Miasto zabiera się za urządzenie dwóch skwerów na os. Błonie. Ich projektant i wykonawca będzie mieć bardzo mało czasu na prace w terenie. Jednak Ratusz twierdzi, że czasu wystarczy, choć przyznaje, że jeden ze skwerów będzie wykonany „częściowo” .

Grażyna Lutosławska o swoich początkach w Radio Lublin. Mówili, że jej głos się nie nadaje

Grażyna Lutosławska o swoich początkach w Radio Lublin. Mówili, że jej głos się nie nadaje

Usłyszałam, że mój głos nie nadaje się do radia. Pozwolono mi pisać felietony, czytał je jednak kto inny. Aż pewnego dnia Janusz Łuczkowski zaryzykował i posadził mnie przed mikrofonem. Przeszła trema, zaczęłam pracować nad swoim głosem – Rozmowa z Grażyną Lutosławską z Radia Lublin, które obchodzi jubileusz 70-lecia

Lubelskie. Chciał robić to, co lubi. Otworzył własny browar

Lubelskie. Chciał robić to, co lubi. Otworzył własny browar

Mirosław Sołyga od dwóch lat warzy własne piwo. Porzucił pracę w koncernie spożywczym, by rozwijać swój rodzinny browar. Decyzji tej nie żałuje. – Jestem człowiekiem sukcesu. Robię to, co lubię i do tego samego zachęcam innych – opowiada przedsiębiorca.

Krakowska kuria wprowadza dziesięcinę. Ma pokryć rosnące koszty w parafiach
film

Krakowska kuria wprowadza dziesięcinę. Ma pokryć rosnące koszty w parafiach

Metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski wprowadził dekretem 10-procentowy podatek od przychodów podległych mu parafii. To opłata solidarnościowa, z której zaspokajane mają być potrzeby mniej zamożnych parafii. Płacić będą ci proboszczowie, którzy otrzymują pieniądze na przykład z dzierżawy nieruchomości. - Potrzeby parafii są coraz większe - tłumaczy przedstawiciel kurii.

Lublin. Mniej kandydatów na radców prawych niż rok temu [zdjęcia z egzaminu]
galeria

Lublin. Mniej kandydatów na radców prawych niż rok temu [zdjęcia z egzaminu]

134 absolwentów wydziałów prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego pisało dziś w Lublinie egzamin wstępny na aplikację radcowską.

"Pani córka potrąciła ciężarną kobietę". 77-latka uwierzyła w te słowa

"Pani córka potrąciła ciężarną kobietę". 77-latka uwierzyła w te słowa

Wczoraj rozdzwoniły się telefony stacjonarne seniorów z Zamościa – przyznaje st. asp. Katarzyna Szewczuk. – Oszuści pod pretekstem wymyślonej historii, namawiali swoje ofiary do przekazania pieniędzy. Niestety nie wszyscy zachowali czujność, o którą po raz kolejny apeluje policja.

Wjechał w wywrotkę. 21-latek z Lublina nie powinien prowadzić auta

Wjechał w wywrotkę. 21-latek z Lublina nie powinien prowadzić auta

W sprawie 21-letniego kierowcy z Lublina, policjanci interweniowali dziś już dwa razy. W Lubartowie, mężczyzna jadący volkswagenem, po godz. 11 wjechał w wywrotkę. Kilka godzin wcześniej wpadł jadąc pod wpływem alkoholu. Przed sądem będzie odpowiadać też osoba, która po jego zatrzymaniu, udostępniła auto młodemu mężczyźnie.

Lublin. Zuchwały napad na kobietę w biały dzień

Lublin. Zuchwały napad na kobietę w biały dzień

Poniedziałek, ok. godz. 10.30. 42-letnia mieszkanka Świdnika wychodzi z jednego z lubelskich kantorów. Jedzie do centrum handlowego przy al. Witosa. Po pewnym czasie wraca na parking podziemny. Tam dochodzi do napadu. Kobieta traci dokumenty, telefon i pieniądze, które były w skradzionym jej plecaku. Policjanci zatrzymali sprawców. Gotówki nie udało się odzyskać.

Trwa albertyński kiermasz. Okazja, by pomóc schronisku

Trwa albertyński kiermasz. Okazja, by pomóc schronisku

Koszt utrzymania schroniska przy Rybackiej rośnie. Okazją do podreperowania jego budżetu jest Kiermasz Albertyński. Na miejscu, za wrzut do puszki, można nabyć m.in. konfitury, warzywa i rękodzielnicze ozdoby wykonywane przez podopiecznych i pracowników ośrodka.

Dzieci wysprzątały Park Czartoryskich. Akcja "Eko-Park"

Dzieci wysprzątały Park Czartoryskich. Akcja "Eko-Park"

Park Czartoryskich to jedno z najbardziej urokliwych i malowniczych miejsc w Puławach. Niestety ten zielony teren jest regularnie zaśmiecany. W piątek sam park oraz jego najbliższe okolice wysprzątali uczniowie puławskich szkół.

Trwa walka o życie policjanta – skoczka spadochronowego. Pilnie potrzebna krew
film

Trwa walka o życie policjanta – skoczka spadochronowego. Pilnie potrzebna krew

Komisarz Piotr Czubak z otwockiej komendy, były wieloletni dyżurny Komisariatu Policji w Bełżycach (powiat lubelski), walczy o życie. Wczoraj, podczas szkoleń ze skoków ze spadochronem, funkcjonariusz uległ poważnemu wypadkowi.

Miejsca na starym cmentarzu już praktycznie nie ma. "Problem jest palący"

Miejsca na starym cmentarzu już praktycznie nie ma. "Problem jest palący"

Miejsc na nowe groby na jedynym w Hrubieszowie cmentarzu, gdzie mogą być chowani zmarli mieszkańcy miasta już praktycznie nie ma. Dlatego konieczne jest utworzenie nowej nekropolii. Uchwałę w sprawie założenie cmentarza komunalnego mają podjąć radni na sesji w środę 28 września.

Źródełko w Motyczu. Są wyniki analizy wody

Źródełko w Motyczu. Są wyniki analizy wody

Nie stwierdzono bakterii grupy coli, escherichia coli i enterokoków kałowych. Woda ze źródełka w podlubelskim Motyczu "pod względem bakteriologicznym jest przydatna do spożycia" – potwierdza Urząd Gminy Konopnica, który zleciła badania próbek wody.

Władza: będzie obwodnica. Mieszkańcy: tu, nie chcemy

Władza: będzie obwodnica. Mieszkańcy: tu, nie chcemy

Mieszkańcy Opola Lubelskiego się buntują i nie chcą ciężarówek przecinających zielony kawałek ich miasta. Władze szykują się do budowy obwodnicy, która ma odciążyć centrum. Trasa jest planowana w pobliżu miejskiego kąpieliska. Przeciwnicy takiej zmiany liczą na kryzys i gwałtowny skok kosztów niechcianej inwestycji.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium