Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

28 kwietnia 2011 r.
12:57
Edytuj ten wpis

Dominikanin Tomasz Dostatni o Janie Pawle II

0 3 A A
"Jeśli ciągle jeszcze potrafimy się zachwycić spotkaniem z drugim człowiekiem, rozmową, pięknem świ
\"Jeśli ciągle jeszcze potrafimy się zachwycić spotkaniem z drugim człowiekiem, rozmową, pięknem świ

Rozmowa z o. Tomaszem Dostatnim z klasztoru Dominikanów w Lublinie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
• Jak przeżył ksiądz odchodzenie Jana Pawła II?

– W dniu śmierci Jana Pawła II wyjeżdżałem rano z Poznania do Rzymu. Z ojcem Janem Górą i przyjaciółmi mieliśmy ten wyjazd przygotowany od pół roku. Śmierć papieża zastała nas w Pradze wieczorem. Byliśmy na kolacji w restauracji. Przyszły SMS-y, że Jan Paweł II nie żyje. W tym momencie w lokalu, w kraju, który jest areligijny, wstaliśmy, żeby się pomodlić. Powiedzieliśmy jednemu z kelnerów, co się stało. Reakcją była powaga i skupienie. Za chwilę w jednym z czeskich kościołów zaczęły bić dzwony.

• To był trudny moment?

– Przyjechaliśmy do Rzymu przed Polakami. To było doświadczenie dojmującej pustki, że człowieka już nie ma. W telewizji pokazują filmy z papieżem, a ciało leży w bazylice św. Piotra. Wieczorem byliśmy przy ciele papieża. Na drugi dzień poszliśmy z wszystkimi. Wyszliśmy o piątej rano, do bazyliki dostaliśmy się o dziewiętnastej. To były setki tysięcy ludzi. Jeszcze bez Polaków.

• Jan Paweł II nie odchodził z tego świata w desperacji. Można powiedzieć, że do odejścia bardzo dobrze się przygotował?

– Człowiek zawsze umiera sam. W swojej własnej samotności. Papież umierał sam, zarazem na oczach całego świata. I to była chyba pierwsza taka śmierć i pierwsze odchodzenie, któremu towarzyszyły miliony ludzi. Widzieliśmy nagromadzenie cierpienia i śmierć starego człowieka. Papież pokazał, że można odchodzić z tego świata na przedłużeniu całego życia, że śmierć jest jego integralną częścią.

• Czy wtedy byliśmy wspólnotą?

– To są duże słowa. Ale to nie są dobre słowa, które tłumaczą odejście papieża. Na pewno przeżywaliśmy wspólnie odchodzenie jednego z największych naszych rodaków. Mówienie, że byliśmy wspólnotą, żeby potem powiedzieć, że przestaliśmy być wspólnotą nie jest tu kluczem.

• Czy zgodzi się ksiądz z tezą, że dziś Polacy bardziej znają smak kremówek niż zawartość encyklik Jana Pawła II?

– Polski katolicyzm to wspólne przeżywanie wiary. Jan Paweł II dobrze rozumiał ten romantyczny, sentymentalny, uczuciowy katolicyzm Polaków. Ale starał się pokazać Kościołowi w Polsce i świecie wymiar wiary poszukującej zrozumienia. W Polsce nie było nigdy wielkich teologów, wielkich schizm, wielkich heretyków. Herezja i schizmy pojawiają się tam, gdzie jest wielka myśl teologiczna. Teraz stoimy przed wyzwaniem, żeby przekazać następnemu pokoleniu przesłanie Jana Pawła II, a to na pewno nie była kwestia kremówek.

• Tylko?

– Kwestia dialogu ze współczesnym światem, ze współczesną filozofią i kulturą, z innymi wyznaniami. Gdybyśmy my jako Polacy starali się to przejąć na wielu płaszczyznach, to będzie to przedłużenie tego, na czym Janowi Pawłowi II najbardziej zależało. Nauczanie i duch Soboru Watykańskiego Drugiego.

• W momencie śmierci Jan Paweł II zakończył pisanie księgi. Czy powinniśmy ją kontynuować i po swojemu zapisywać?

– Najpierw powinniśmy ją otwierać. Pamiętać o pięknej symbolice sceny, kiedy wiatr zamknął księgę na trumnie Jana Pawła II. Zanim będziemy ją kontynuować, warto ją poznać. To jest bardzo długi pontyfikat, bardzo dużo tekstów. Warto się w nie wgryzać, starać się zrozumieć, o czym one są i wtedy je kontynuować.
• Czy niezwykłe połączenie miłości z wymaganiami, które stawiał Jan Paweł II, może być dla nas za trudne?

– Dla każdego może być za trudne. Człowiek jest jednak rozbity, słaby, nosi w sobie różnego typu rozdarcia. Miłość i odpowiedzialność trzeba budować na zmaganiu się ze słabością ciała i ducha. Ja to odkrywam, mając do czynienia z młodymi ludźmi, którzy nie znają Jana Pawła II, albo poznali go już jako bardzo starego człowieka. Ci młodzi ludzie odkrywają fascynację w tym, co można znaleźć w nauczaniu papieża. Sęk w tym, żeby starsze pokolenie dało im do ręki jakiś klucz interpretacyjny. I między oboma pokoleniami zaistniał dialog. Proszę pamiętać, że podczas pogrzebu Jana Pawła II kardynał Ratzinger powiedział bardzo ważne zdanie.

• Jakie?

– Powiedział o Janie Pawle II, że obudził nas z wiary zmęczonej. Przez te prawie 30 lat przyciągał, bo potrafił zafascynować i to zafascynowanie ciągle jest żywe wśród dzisiejszych dwudziestolatków.

• W moim ulubionym cytacie papież napisał, że miłość nie jest do wyuczenia, ale jednocześnie nic nie jest tak bardzo do wyuczenia jak miłość.

– Papież widział miłość jako wartość, jako cnotę, która buduje życie małżeńskie, rodzinne. Miłość to jest pragnienie dobra i szczęścia dla drugiego człowieka. A każda religia musi być religią miłości. Miłość jest także jednym z imion Boga oraz jednym z tych słów, które dziś się zdewaluowały.

• Może jedna z najważniejszych książek Jana Pawła II "Miłość i odpowiedzialność” powinna być bardziej dostępna dla ludzi?

– Powinna być książką, która będzie przegryziona interpretacyjnie. Coś bardzo ciekawego zrobiła młodzież związana z Lednicą. Wydali wszystkie przemówienia Jana Pawła II do młodych ludzi na całym świecie w formie podręcznika tak zrobionego, że są w nim w kilku kolorach popodkreślane zdania i myśli. Wyprowadzone na margines hasłami są oznaczone w indeksie. Młodzi najpierw czytali teksty, potem zaznaczali najważniejsze fragmenty. I tak bym rozumiał wydanie "Miłości i odpowiedzialności”.

• Dlaczego tak jest, że miłość opisywana przez papieża jest dziś tak krucha, tak szybko się rozpada?

– Gdybym znał odpowiedź na to pytanie, to chyba bym dostał nagrodę Nobla z umiejętności odpowiedzi na fundlamentalen pytania dotyczące człowieka. W nas jest jakieś rozdarcie i sprzeczność, że pragniemy i chcemy dobra dla drugiego człowieka, a często robimy coś innego. Ja jako ksiądz mogę towarzyszyć komuś, kto przez całe życie zmaga się z kwestią postawioną w pytaniu. Odpowiedź na to pytanie jest dawana przez pana Boga każdemu człowiekowi indywidualnie. Przy jego pomocy jest możliwe przekraczanie tego rozdarcia. To jest praca na całe życie.

• Czy w tej pracy dobrą receptą może być coraz modniejszy trend ceniący w życiu umiar i prostotę, zawierający się w krótkiej maksymie, że mniej znaczy więcej?

– To jest bardzo dobre powiedzenie. To także jedna z podstawowych zasad życia wewnętrznego i duchowego, która nie dotyczy tylko kwestii materialnych. Jeśli człowiek ma czegoś więcej, to jest szczęśliwym człowiekiem, bo może zacząć myśleć, jak zrobić z tego użytek, dzieląc się z innymi. Im wcześniej człowiek to odkryje i zrozumie, tym wcześniej zacznie dążyć do szczęścia na ziemi. Ludzie coraz częściej chcą prowadzić życie wewnętrzne, duchowe, spotykają się ci, którzy już wiedzą, że mniej znaczy więcej. W każdym człowieku takie pragnienie istnieje. Ale informacja nie dostaje się na pierwsze strony gazet czy popularne serwisy internetowe.

• Coraz więcej klasztorów wynajmuje swoje cele, można przyjechać, zostawić komórkę na furcie, zamieszkać, jeść i modlić się z braćmi.

– Ten proces w Polsce jest niczym w stosunku do tego, co ma miejsce we Francji, Anglii, USA, Austrii, we Włoszech. Czyli na tym "złym”, zmaterializowanym, areligijnym zachodzie. Od kilkudziesięciu lat klasztory kontemplacyjne w Bawarii, we Francji oraz wspólnoty przyciągają tysiące ludzi.

• Jaki to znak?

– W momencie, kiedy pojawia się to w Polsce, pokazuje jakieś ważne pragnienia i poszukiwania Polaków. Ciekawe, że kobiety silniej prowadzą takie życie kontemplacyjne niż mężczyźni. Człowiek poddany silnej presji życia w mieście, rozpadu wielu wartości poszukuje takich miejsc. Wielu ludzi w Polsce poszukuje takiego doświadczenia poza chrześcijaństwem, w religiach Dalekiego Wschodu, w tamtych praktykach, wielu ludzi jeździ do Indii czy Japonii.

• Co to znaczy?

– Pokazuje słabość chrześcijaństwa, które nie potrafi pokazać w Polsce głębokiej tradycji kontemplacyjnej i mistycznej. Jako zadanie wskazał to Jan Paweł II, dając przykład głębokiej, osobistej modlitwy. Jego milczenie, kiedy się modlił na Wawelu, a telewizja na 40 minut zamilczała, było jasnym przekazem.

• Bardziej znamy Dalajlamę niż mistrza Eckharta?

– Jeśli chcemy odczytywać Jana Pawła II, to musimy pamiętać, że pogłębione życie duchowe jest dla wszystkich ochrzczonych, a nie tylko dla wybranych.

• Ks. Wacław Oszajca twierdzi, że Jan Paweł II jest święty bez cudów i on nie musi wierzyć, czy zostaną uznane czy nie.

– To zależy, co się rozumie przez cuda. Jeśli przez cuda rozumie się egzaltowaną obrzędowość, w której cudem jest krew pojawiająca się raz w roku u św. Januarego, to Wacek Oszajca ma rację. Przez cuda należy rozumieć wydarzenia w moim życiu lub w życiu drugiego człowieka, kiedy w zadziwiający sposób odkrywam działanie pana Boga. Cudem jest nadzwyczajne wkroczenie pana Boga w nasze życie.

• Co stanie się po beatyfikacji? Zostaną nam w domu kolejne oleodruki?

– Tak jest ze świętymi w Kościele, że niosą ze sobą jakieś przesłanie. Teraz jest pytanie do każdego z nas: Czy ja pozostanę na poziomie oleodruku, koszulek i baloników z nadrukiem, czy będę to traktował tak, że pan Bóg chce mi coś przez tego świętego powiedzieć. Jeśli tak będę podchodził, jeśli będzie to dla mnie ktoś bliski, jeśli przez niego będę chciał rozmawiać z Bogiem, jeśli beatyfikacja Jana Pawła II stanie się dla mnie ważna – to potrafię to przekazać innym. Bardzo bym się bał upolitycznienia beatyfikacji w Polsce, wyciągania z myślenia Jana Pawła II takich rzeczy, które mojemu środowisku i mojemu sposobowi odpowiada. Papież kierował swoje słowa do wszystkich.

• Każdego dnia czekają nas nowe, jeszcze nienapoczęte 24 godziny i tylko od nas zależy, jak je wykorzystamy?

– Jeśli człowiek każdego dnia zachowuje w sobie umiejętność zachwytu, nieważne czy to będzie rano, czy wieczorem, to chyba o to chodzi. Jeśli ciągle jeszcze potrafimy się zachwycić spotkaniem z drugim człowiekiem, rozmową, pięknem świata wkoło, przeczytaną książką, filmem i jeśli ten zachwyt w nas jest, to znaczy, że potrafimy być ludźmi szczęśliwymi. I pomimo tych różnych rozdarć, o które pan pytał i sprzeczności, które w sobie nosimy – zachowujemy w sobie autentyczny zachwyt – to wciąż jesteśmy młodzi. I to nadaje sens naszemu życiu.

• Wtedy Pan Bóg się do nas uśmiecha?

– Wtedy doświadczamy jego obecności. Byłem na wystawie zdjęć Ryszarda Kapuścińskiego, które robił różnym ludziom, spotkanym podczas wypraw. Nagle sobie uświadomiłem, że na wszystkich zdjęciach byli uśmiechnięci ludzie. I nagle mi przyszło do głowy, że oni się uśmiechają do tego, kto robił im to zdjęcie. Do Kapuścińskiego, bo był takim człowiekiem, że uśmiech był odpowiedzią na jego obecność…

Komentarze 3

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Waldi / 6 maja 2011 o 21:25
0
Papież dokonał eutanazji. Dlaczego się przemilcza lub to zakłamuje ?
Avatar
Św.Teodozja / 3 maja 2011 o 08:58
0
[color="#800080"]BEATUS VIR:

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY nigdy nie pozostawał obojętnym na sprawy kościelne wyglądające w świetle wia(g)ry niczym parowóz w zestawieniu z najnowszą generacją KUL-ei sterowanych cyfrowo!

Trudno spotkać Polaka, który nie zna popularnego przysłowia „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”, albo „Głupi Jasio”...

„Co nam zostało z tych dni” kiedy na niebieskim stołku w Watykanie zasiadał Karol Wojtyła – Ojciec Święty, Papież Jan Paweł II, czyli Najnowsza KUL-awa i PAT-ologiczna Historia:

Po szumnym ogłoszeniu w czasie różańca o nominowaniu Karola Wojtyły na vice boga nikt z KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW nie stał się przesadnym Fanem boskiego zastępcy pozostając w umiarkowanej euforii, a więc nikt z KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW nie wpadł w nałóg papiestwa!
W takiej to scenerii od roku 1980 powstawała w Polsce SOLIDARNOŚĆ i oczywiście KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW z siedzibą we Wrocławiu, którego szefem był nie grający już wówczas w żadnym kościele Organista z Wrocławia o nazwisku CHOBOT – wywalili go czarni - jeździł po Polsce i zakładał KZ NSZZ SOLIDARNOŚC ORGANISTÓW – zjawił się też i w Lublinie...
Tak jak duchowieństwo uwielbiało SOLIDARNOŚĆ, z taką samą mocą nienawidziło KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW!
Taka zaś postawa wskazuje na to, że duchowieństwo jest grupą ludzką (bo trudno mówić o społecznej) o wielu osobowościach, a po upływie prawie 30 lat i w dobie masowej komunikacji jest to problem dla psychiatrów – na co nie raz zwracał już uwagę KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC!, a efekty były widoczne w publikacjach Listy Wildsteina i teczek księży współpracujących z SB – pozostawiając w świętym spokoju płeć piękną kościoła – zakonnice!

I tak:

Był okres, że kazano się zachwycać Dziełami JP 2 - w tym "Pamięć i tożsamość" - był to okres podobny do upadłego PRL-u, w którym kazano zachwycać się Dziełami Lenina.
Do upadku socjalizmu przyczynił się przy wykorzystaniu idei SOLIDARNOŚCI kościół grzmiąc z ambon i od ołtarzy, lejąc łzy i łkając nad losem Ojczyzny. Co to dało w efekcie?
Dało to to, że bez księdza nic już nie funkcjonuje, a wszyscy którzy próbowali funkcjonować w kościele wykorzystując możliwości Państwa Polskiego byli wrogami nr 1 kościoła.
Do takich wrogów zaliczał się KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW rozgromiony przy wyraźnym udziale KULawego i PAT-ologicznego półŚWIATkA NAUKOWEGO – wszystkich Związkowców zwolnili z groźbami karalnymi na ustach duchownych w 1982 r..
Groźby te spełnili po upływie 12 lat serwując w 1994 r. nocne napady znajomych księży na mieszkania i rodziny KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW oraz zakaz opalania budynków zimą mrożąc jednocześnie małe dzieci -w tym względzie nie poleciała nawet jedna łza, ani jedno łknięcie z ambon i od ołtarzy.
Od samego też początku KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW określany był jako "[color="#FF0000"]WRZÓD NA DU---PIE PAPIEŻA[/color]", a w roku 2002 lub 03 (już w internecie) jakiś watykańczyk napisał akt strzelisty w intencji Związku (RUDY lub SK) "J[color="#FF0000"]E---BA---NE---MU ORGANIŚCIE NIE POMOŻE NAWET CZYŚCIEC[/color]"

Jeśli jeszcze ktoś łudzi się, że na KUL-awej uczelni jest "wysoki poziom" - to KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC wyprowadza wszystkich z (o)błędu wia(g)ry świętej... pocieszając wszystkich, że nawet JP 2 nie umarł mając wrzód na du---pie - czego też sam się obawiał z całą resztą duchowieństwa...., a właściwa diagnozę postawili lekarze... czyż to nie cudowne?
Jak z tego widać nawet i w tym względzie KUL-awi nie mieli racji.

Grzmiał JP 2 w czasie polskich pielgrzymek „NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI OBLICE ZIEMI - TEJ ZIEMI....”; „NIE LĘKAJCIE SIĘ..” , a sam... a sam bał się KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW, którego jedynym celem był uregulowanie spraw socjalno-bytowo-emerytalnych dla cywili pracujących w kościele.

Znana jest sprawa mocnych nadajników watykańskich i wojskowych – powodowały białaczkę nawet u dzieci. Wojsko zwinęło je od razu, a Św. Ekipa JP 2 nadawała dalej bo musiało być ich słychać nawet w niebie, a drugim celem było wykończenie zbuntowanego, czyi niewiernego plemienia.

Znana też jest sprawa Dziennikarzy źle mówiących o Papieżu (JP 2) – słuch o nich zaginął i do dziś ni wiadomo, co się z Nimi stało. KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC zakłada, że JP 2 rozpuścił Ich w Wodzie Święconej mającej Piekielną Moc.

I tu adekwatne jest historyczne określenie – papież (JP 2) jak Stal(in) – wykańczał każdego kto stał Mu na morderczej Drodze do Nieba.

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW pilnowany był przez państwowe SB oraz kościelnych SB-ków diametralnie różniących się od ludzi - wyglądali na przygłupów z wystająca słomą z butów. Jedno z zebrań odbyło się nawet w remontowanej wówczas „CZARCIEJ ŁAPIE? bo tak nas ganiali. Po jednym z zebrań ks. Edward Pudełko dyktował LOJALKI o treści:

„ZAWSZE BĘDE POPIERAŁ WLADZĘ DUCHOWNĄ”, a dla opornych w pisaniu miał osobisty komentarz:
„BO JAK NIE, TO MY WAM DAMY”.
Związkowcy byli represjonowani w różny sposób przez duchowieństwo, niektórym proponowali proboszczowie remont służbowego mieszkania w zamian za rezygnację z działalności w KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW.
Kto dał się nabrać na takie niebieskie bajery, to z pewnością pluł sobie w brodę, bo w każdej chwili można było zwolnić Związkowca i przyjąć do wyremontowanej organistówki innego organistę!
Poza tym w Lublinie zacierając ślady działalności Związku duchowieństwo zniszczyło wszelkie dokumenty, kilku wyrzucono po pierwszym semestrze z KULawej muzyKULogii, ci zaś co nie zaufali papieżowi i studiowali na państwowych uczelniach wyszli na ludzi - w przeciwieństwie do tych wyrzuconych z KUL-u - im JP 2 zapewnił najwyżej maturę przez wszystkie dni aż do skończenia świata.
Od samego początku duchowieństwo kradło listy wysyłane do Związkowców uniemożliwiając w ten sposób działanie Związku, księŻULE zniszczyły też dokumenty o Związku!
Czyż to nie cudowne?

Związkowców z upływem czasu zwalniano z pracy i pozornie rozbito Związek w 1982 r. Kur...iewny kanclerz ks. Stanisław Rojek wściekał się, że „ROBORTY W DIECEZJI TO NIE DOST
[color="#800080"]BEATUS VIR:

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY nigdy nie pozostawał obojętnym na sprawy kościelne wyglądające w świetle wia(g)ry niczym parowóz w zestawieniu z najnowszą generacją KUL-ei sterowanych cyfrowo!

Trudno spotkać Polaka, który nie zna popularnego przysłowia „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”, albo „Głupi Jasio”...

„Co nam zostało z tych dn... rozwiń
Avatar
kolka / 2 maja 2011 o 23:10
0
A co o tym wszystkim sądzi o. Wiśniewski-starszy brat o Dostatniego ?. Tych wszystkich wydarzeń nie zaliczy do zawartości wnętrza "kolorowego balonu" ?.
Avatar
Waldi / 6 maja 2011 o 21:25
0
Papież dokonał eutanazji. Dlaczego się przemilcza lub to zakłamuje ?
Avatar
Św.Teodozja / 3 maja 2011 o 08:58
0
[color="#800080"]BEATUS VIR:

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY nigdy nie pozostawał obojętnym na sprawy kościelne wyglądające w świetle wia(g)ry niczym parowóz w zestawieniu z najnowszą generacją KUL-ei sterowanych cyfrowo!

Trudno spotkać Polaka, który nie zna popularnego przysłowia „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”, albo „Głupi Jasio”...

„Co nam zostało z tych dni” kiedy na niebieskim stołku w Watykanie zasiadał Karol Wojtyła – Ojciec Święty, Papież Jan Paweł II, czyli Najnowsza KUL-awa i PAT-ologiczna Historia:

Po szumnym ogłoszeniu w czasie różańca o nominowaniu Karola Wojtyły na vice boga nikt z KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW nie stał się przesadnym Fanem boskiego zastępcy pozostając w umiarkowanej euforii, a więc nikt z KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW nie wpadł w nałóg papiestwa!
W takiej to scenerii od roku 1980 powstawała w Polsce SOLIDARNOŚĆ i oczywiście KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW z siedzibą we Wrocławiu, którego szefem był nie grający już wówczas w żadnym kościele Organista z Wrocławia o nazwisku CHOBOT – wywalili go czarni - jeździł po Polsce i zakładał KZ NSZZ SOLIDARNOŚC ORGANISTÓW – zjawił się też i w Lublinie...
Tak jak duchowieństwo uwielbiało SOLIDARNOŚĆ, z taką samą mocą nienawidziło KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW!
Taka zaś postawa wskazuje na to, że duchowieństwo jest grupą ludzką (bo trudno mówić o społecznej) o wielu osobowościach, a po upływie prawie 30 lat i w dobie masowej komunikacji jest to problem dla psychiatrów – na co nie raz zwracał już uwagę KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC!, a efekty były widoczne w publikacjach Listy Wildsteina i teczek księży współpracujących z SB – pozostawiając w świętym spokoju płeć piękną kościoła – zakonnice!

I tak:

Był okres, że kazano się zachwycać Dziełami JP 2 - w tym "Pamięć i tożsamość" - był to okres podobny do upadłego PRL-u, w którym kazano zachwycać się Dziełami Lenina.
Do upadku socjalizmu przyczynił się przy wykorzystaniu idei SOLIDARNOŚCI kościół grzmiąc z ambon i od ołtarzy, lejąc łzy i łkając nad losem Ojczyzny. Co to dało w efekcie?
Dało to to, że bez księdza nic już nie funkcjonuje, a wszyscy którzy próbowali funkcjonować w kościele wykorzystując możliwości Państwa Polskiego byli wrogami nr 1 kościoła.
Do takich wrogów zaliczał się KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW rozgromiony przy wyraźnym udziale KULawego i PAT-ologicznego półŚWIATkA NAUKOWEGO – wszystkich Związkowców zwolnili z groźbami karalnymi na ustach duchownych w 1982 r..
Groźby te spełnili po upływie 12 lat serwując w 1994 r. nocne napady znajomych księży na mieszkania i rodziny KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW oraz zakaz opalania budynków zimą mrożąc jednocześnie małe dzieci -w tym względzie nie poleciała nawet jedna łza, ani jedno łknięcie z ambon i od ołtarzy.
Od samego też początku KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW określany był jako "[color="#FF0000"]WRZÓD NA DU---PIE PAPIEŻA[/color]", a w roku 2002 lub 03 (już w internecie) jakiś watykańczyk napisał akt strzelisty w intencji Związku (RUDY lub SK) "J[color="#FF0000"]E---BA---NE---MU ORGANIŚCIE NIE POMOŻE NAWET CZYŚCIEC[/color]"

Jeśli jeszcze ktoś łudzi się, że na KUL-awej uczelni jest "wysoki poziom" - to KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC wyprowadza wszystkich z (o)błędu wia(g)ry świętej... pocieszając wszystkich, że nawet JP 2 nie umarł mając wrzód na du---pie - czego też sam się obawiał z całą resztą duchowieństwa...., a właściwa diagnozę postawili lekarze... czyż to nie cudowne?
Jak z tego widać nawet i w tym względzie KUL-awi nie mieli racji.

Grzmiał JP 2 w czasie polskich pielgrzymek „NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI OBLICE ZIEMI - TEJ ZIEMI....”; „NIE LĘKAJCIE SIĘ..” , a sam... a sam bał się KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW, którego jedynym celem był uregulowanie spraw socjalno-bytowo-emerytalnych dla cywili pracujących w kościele.

Znana jest sprawa mocnych nadajników watykańskich i wojskowych – powodowały białaczkę nawet u dzieci. Wojsko zwinęło je od razu, a Św. Ekipa JP 2 nadawała dalej bo musiało być ich słychać nawet w niebie, a drugim celem było wykończenie zbuntowanego, czyi niewiernego plemienia.

Znana też jest sprawa Dziennikarzy źle mówiących o Papieżu (JP 2) – słuch o nich zaginął i do dziś ni wiadomo, co się z Nimi stało. KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC zakłada, że JP 2 rozpuścił Ich w Wodzie Święconej mającej Piekielną Moc.

I tu adekwatne jest historyczne określenie – papież (JP 2) jak Stal(in) – wykańczał każdego kto stał Mu na morderczej Drodze do Nieba.

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW pilnowany był przez państwowe SB oraz kościelnych SB-ków diametralnie różniących się od ludzi - wyglądali na przygłupów z wystająca słomą z butów. Jedno z zebrań odbyło się nawet w remontowanej wówczas „CZARCIEJ ŁAPIE? bo tak nas ganiali. Po jednym z zebrań ks. Edward Pudełko dyktował LOJALKI o treści:

„ZAWSZE BĘDE POPIERAŁ WLADZĘ DUCHOWNĄ”, a dla opornych w pisaniu miał osobisty komentarz:
„BO JAK NIE, TO MY WAM DAMY”.
Związkowcy byli represjonowani w różny sposób przez duchowieństwo, niektórym proponowali proboszczowie remont służbowego mieszkania w zamian za rezygnację z działalności w KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW.
Kto dał się nabrać na takie niebieskie bajery, to z pewnością pluł sobie w brodę, bo w każdej chwili można było zwolnić Związkowca i przyjąć do wyremontowanej organistówki innego organistę!
Poza tym w Lublinie zacierając ślady działalności Związku duchowieństwo zniszczyło wszelkie dokumenty, kilku wyrzucono po pierwszym semestrze z KULawej muzyKULogii, ci zaś co nie zaufali papieżowi i studiowali na państwowych uczelniach wyszli na ludzi - w przeciwieństwie do tych wyrzuconych z KUL-u - im JP 2 zapewnił najwyżej maturę przez wszystkie dni aż do skończenia świata.
Od samego początku duchowieństwo kradło listy wysyłane do Związkowców uniemożliwiając w ten sposób działanie Związku, księŻULE zniszczyły też dokumenty o Związku!
Czyż to nie cudowne?

Związkowców z upływem czasu zwalniano z pracy i pozornie rozbito Związek w 1982 r. Kur...iewny kanclerz ks. Stanisław Rojek wściekał się, że „ROBORTY W DIECEZJI TO NIE DOST
[color="#800080"]BEATUS VIR:

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY nigdy nie pozostawał obojętnym na sprawy kościelne wyglądające w świetle wia(g)ry niczym parowóz w zestawieniu z najnowszą generacją KUL-ei sterowanych cyfrowo!

Trudno spotkać Polaka, który nie zna popularnego przysłowia „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”, albo „Głupi Jasio”...

„Co nam zostało z tych dn... rozwiń
Avatar
kolka / 2 maja 2011 o 23:10
0
A co o tym wszystkim sądzi o. Wiśniewski-starszy brat o Dostatniego ?. Tych wszystkich wydarzeń nie zaliczy do zawartości wnętrza "kolorowego balonu" ?.
Zobacz wszystkie komentarze 3

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Zamkną ul. Staszica

Lublin: Zamkną ul. Staszica 0 0

Z powodu awarii kanalizacji burzowej zamknięty dla ruchu będzie we wtorek fragment ul. Staszica.

Lawina krytyki nad pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Kraśniku. Autor odpowiada
galeria
film

Lawina krytyki nad pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Kraśniku. Autor odpowiada 40 4

Postać Lecha Kaczyńskiego z pomnika smoleńskiego w Kraśniku zdaniem internautów i specjalistów przypomina raczej Maliniaka z „Czterdziestolatka” albo hobbita z trylogii Tolkiena niż tragicznie zmarłego prezydenta. Niektórzy wskazują też, że umieszczony na monumencie napis jest błędny.

Wege Festiwal znów w Lublinie
21 lipca 2018, 12:00

Wege Festiwal znów w Lublinie 1 0

Co Gdzie Kiedy. Klub Radość (ul. Bernardyńska 15) zaprasza na wakacyjną odsłonę Wege Festiwalu. Wydarzenie odbędzie się 21 lipca o godz. 12.

Nietypowe znalezisko po ulewie w Lublinie. Wystarczyła większa kałuża
film

Nietypowe znalezisko po ulewie w Lublinie. Wystarczyła większa kałuża 14 0

Po ulewie jaka przeszła w poniedziałek nad Lublinem tylko w jednym miejscu aż kilkunastu kierowców zgubiło tablice rejestracyjne.

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL 38 52

Lubelski Rynek Hurtowy w Elizówce chce wydzierżawiać zakład produkcyjny w Poniatowej i jak najszybciej rozpocząć skup interwencyjny oraz produkcję. Ma to pomóc w fatalnej sytuacji na rynku owoców miękkich.

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie
19 lipca 2018, 21:00

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie 2 0

Co Gdzie Kiedy. W ramach cyklu filmowego Najlepsze z najgorszych w Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) będzie można zobaczyć film Turecki Rambo. Projekcja odbędzie się 19 lipca o godz. 21.

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu 0 2

Hrabia Guillaume de Louvencourt Poniatowski, potomek królewskiego rodu Poniatowskich od ponad dziesięciu lat odwiedza Polskę. Ostatnio był na południowym Podlasiu. Uczestniczył we mszy świętej w Sanktuarium Matki Bożej Leśniańskiej w Leśnej Podlaskiej.

Udane starty lubelskich żużlowców

Udane starty lubelskich żużlowców 1 0

Zawodnik lubelskiego Speed Car Motoru Robert Lambert wygrał II rundę Tauron SEC

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców 13 14

Związkowcy zakładowej Solidarności zapowiadają ogólnopolską pikietę przed siedzibą Zakładów Azotowych Puławy. Zamierzają protestować przeciwko łamaniu swoich praw. Jednocześnie narasta konflikt między organizacjami działającymi w firmie.

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach 5 8

W niedzielę wieczorem policjanci z VII komisariatu w Lublinie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu nastolatki.

Dachowanie volkswagena w Kolonii Trębaczów. Kobieta ranna
galeria

Dachowanie volkswagena w Kolonii Trębaczów. Kobieta ranna 0 0

Do wypadku doszło w poniedziałek przed godziną 2 w nocy na drodze krajowej nr 82, w miejscowości Kolonia Trębaczów (gm. Łęczna).

Gdzie są jeszcze wolne miejsca na studia w Lublinie?

Gdzie są jeszcze wolne miejsca na studia w Lublinie? 0 1

Publiczne szkoły wyższe z Lublina zakończyły pierwszy etap rekrutacji i sukcesywnie ogłaszają kolejne listy przyjętych na studia. Wolne miejsca są jeszcze m.in. na ośmiu kierunkach na Politechnice Lubelskiej.

Gmina Puławy: Gdzie wymieniają oświetlenie uliczne?

Gmina Puławy: Gdzie wymieniają oświetlenie uliczne? 3 0

Przyspiesza montaż nowego oświetlenia ulicznego w gminie Puław. Nowe lampy w tym roku otrzymał Dobrosławów, następna w kolejce jest Góra Puławska oraz szereg innych miejscowości.

Piłkarki AZS PSW Biała Podlaska wróciły do treningów

Piłkarki AZS PSW Biała Podlaska wróciły do treningów 3 0

AZS PSW Biała Podlaska wraca do treningów. W składzie akademiczek będzie kilka zmian

Nowy zalew powstanie w woj. lubelskim. W planach kąpielisko i plaża na wysepkach

Nowy zalew powstanie w woj. lubelskim. W planach kąpielisko i plaża na wysepkach 49 8

Za dwa lata będzie gotowy projekt zalewu w Piaskach. Będzie też wiadomo, ile ta inwestycja będzie kosztowała.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.