Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

28 marca 2002 r.
16:36
Edytuj ten wpis

Księga życia Pana Boga (1)

0 0 A A

- Przez wieś, na furmankach, jechali jacyś ludzie całymi rodzinami. Mieli broń i strzelali do wszystkich, których spotkali na drodze. Zabili kilkudziesięciu ludzi. Wśród nich mamusię i Karolcię, i Józia,
i najmłodszego Michasia...

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Grobowiecśmy pobudowali ze trzy lata temu. Ale nie taki z lastryka, co go i żołądź z cmentarnego dębu wytłucze i deszcz cement wymyje. Z marmuru jest, solidny na dwie kwatery. Dla mnie i dla Kaźmierza. Choć on i chodzić tam nie lubi, żeby nie kusić losu. A przecież na każdego przyjdzie kiedyś kolej. Każdemu śmierć pisana. Tylko, że zawsze chciałam zdążyć przed Panem Bogiem wychować dzieci. Żeby dorosły, poszły na swoje, nie wycierały cudzych kątów. No i Pan Bóg mnie wysłuchał. Dzieci dorosły, mają swoje dzieci, te dzieci mają już swoje dzieci... I tylko czasem, jak patrzę na ganiające po obejściu prawnuki, tak mnie coś za gardło chwyci i puścić nie chce. Bo mi zaraz przed oczami stają i Józio, i Michaś, i Karolcia, i mamusia za nimi w takiej jasnej, kwiecistej spódnicy. Oczy się wtedy szklane robią, jakby wiatr zawiał. To kułakiem łzę zduszę i szeptem modlitwę zmówię...
Rodziliśmy się Jaworscy w tym Chłaniowie koło Krasnegostawu prawie przez całą niepodległą Rzeczpospolitą. Bo tak: w dwudziestym piątym przyszła na świat Karolcia, w dwudziestym ósmym Pan Bóg pobłogosławił i urodziłam się ja, czyli Wiktoria. A później to już same chłopaki: w trzydziestym pierwszym Walduś, w trzydziestym czwartym Józio i w trzydziestym dziewiątym, jak się już miało na wojnę, najmłodszy - Michaś.
Bogaczami nigdy nie byliśmy, ale te dziesięć mórg ziemi wystarczało, żeby bieda nie zaglądała nam do garnka. W oborze porykiwały dwie krowy, obok w oddzielonym kącie, tuczyło się zawsze kilka świń, a i w stajni, odkąd tylko tam zaczęłam zaglądać, słyszałam parskanie gniadego. Ot i cały dobytek. Tyle że rodzice byli gospodarni. Jak się nieraz coś za gotowy grosz sprzedało, to, pamiętam, jak mama w kuchni pieniądze na kupki dzieliła: to na cukier, to na sól, to na naftę, to na buty dla któregoś z nas. Zawsze sprawiedliwie, zawsze tak, żeby na wszystko starczyło. Bo

w domu rządziła mama.

Ale nie tak z hałasem, z przytupem jak w tańcu, żeby wszyscy wiedzieli, że ona tu pani na gospodarce. Mama rządziła mądrze, po cichu, ale z chłopskim uporem. A tata we wszystkim jej pomagał, niczego nie odmówił, zawsze ustępował. Nieraz słyszałam, jak mówił: - Siądź Zosieńko, narobiłaś się dzisiaj jak ten koń, to teraz ja za ciebie zrobię... I leciał zadać krowom, świniom, koniowi. Żeby to nasze matczysko za bardzo się nie uszargało. Ale obrządził i zaraz coś go gnało na wieś. Teatrzyk zrobić, jasełka przygotować, nauczycielowi świadectwa pomóc wypisywać. Taki, jak mówili w Chłaniowie, wiciowiec był. I mama nigdy złego słowa nie powiedziała, że nie było go w domu nieraz całymi dniami. Zawsze: - Tadzieńku to, Tadzieńku tamto... Jakby dopiero wczoraj ksiądz im stułę na splecione ręce położył. Później, już po latach, myślałam, że może za dużo tego szczęścia było, że

oni się tak kochali, a my byliśmy szczęśliwi.

Ale zaraz się beształam, że chcę Panu Bogu w księgę życia zaglądać, wyroki Jego na ludzki rozum przekładać.
Wtedy cieszyłam się każdym dniem, chociaż większość z nich spędziłam przy pasieniu krów i ucieraniu nosa młodszemu rodzeństwu. Bo i przedwojenne radości i smutki wyglądały inaczej. Pamiętam, miałam taką zieloną wełnianą sukienkę, w którą mama ubrała mnie w niedzielne przedpołudnie, a pies sąsiadów, bez oglądania się na dzień święty, pogryzł mnie i poszarpał ubranie. To tak płakałam już nie z tego bólu, ale z żalu po zniszczonej sukience.
A radość największa była w Wigilię, jak się ubierało choinkę. Mama kładła na to zielone drzewko łańcuch ze słomy i bibuły, bombki z papieru i ptaszki robione z wydmuszek i kolorowych ścinków. I później świąteczny stół. Najpierw barszczyk z uszkami, nadziewanymi kapustą i grzybami, ryba, bigos i słodkości, na które wszyscy czekaliśmy najbardziej. Taką ostatnią Wigilię zapamiętałam tuż przed wojną. Przy stole na zwieńczeniu mama i tata, dalej sąsiedzi i nasza trzódka dzieciaków. Ostatni raz widziałam wtedy tak roześmianych i radosnych rodziców.

Przyszedł sierpień trzydziestego dziewiątego roku

i tatę powołali do wojska. Był plutonowym w żandarmerii i służył w Krasnymstawie. Już po wybuchu wojny, we wrześniu, pojechałyśmy z mamą do tatusia. I mama tak strasznie płakała, że i mówić nie mogła. Tylko tuliła się do taty, przygarniając mnie drugą ręką do spódnicy. Tata głaskał mnie po głowie, całował i uspokajał mamę, że wojna się niedługo skończy, i że znowu będziemy razem w domu. Mówił to jednak tak jakoś dziwnie, bez przekonania, bo głos mu drżał, jak nie na wiejskich jasełkach, kiedy grzmiał Herodowym basem. Rodzice

nie zobaczyli się już nigdy w życiu.

Wróciliśmy do Chłaniowa, a o tacie na blisko półtora roku słuch zaginął. Dopiero gdzieś pod koniec 1940 roku, a może na początku 1941 przyszedł od taty list z Równego. Taka mała pożółkła karteczka, zapisana drobnym makiem. Ale literki były równiutkie jak wojsko w szeregu. Zdań było tylko kilka, a mama czytała je raz za razem jak jakąś świętość, jak książeczkę do nabożeństwa:
"Kochana Zosieńko, ja żyję, jestem zdrów i cały. Pozdrów sąsiadów i księdza proboszcza. Całuję cię mocno. Ucałuj także dzieciaki. Twój Tadzinek.”
Nic więcej - gdzie jest, jak żyje, czy ma co jeść? Tylko domyślaliśmy się, że jest w niewoli sowieckiej, i że nie pozwolili mu napisać prawdy. Wszyscy tego dnia skakaliśmy ze szczęścia, że tata żyje, myśli o nas. Odpisać na list taty mama jednak nie mogła. Adresu zwrotnego nie znalazła.

Później już było tylko gorzej

Bieda zaglądała do okien. Coraz trudniej było samotnej kobiecie z pięciorgiem dzieci związać koniec z końcem. Niemcy zabierali prawie wszystko, co się uchowało w oborze i nieraz trzeba było uciekać do lasu z krową i koniem, bo rabowali jak popadnie. Najważniejsze jednak, że byliśmy nadal razem. Wprawdzie bez taty, ale przylepieni do maminej spódnicy, jak nie przymierzając papierki do choinkowych wydmuszek. Jedynie święta już nie były takie, jak przed laty. Smutne, ciche, a i głos nie rozchodził się wśród nocnej ciszy po dawnemu. Mama często siedziała w oknie i ukradkiem wycierała łzy z twarzy, uśmiechając się do nas szklanym wzrokiem. Raz jeszcze tylko tańczyła po izbie ze szczęścia, jak mała dziewczynka, która dostała lizaka.
Tata odezwał się z głębi Rosji z jakiegoś obozu pod koniec 1941 roku. I znowu kilka pocieszających zdań: że żyje, że myśli, całuje.

To był ostatni list od taty

Mama myślała, że umarł, bo i w domu coraz rzadziej go wspominała. Tylko mały Józio czasami dopytywał się, kiedy tata wsadzi go znowu na konika.
Lata mijały, a myśmy z trudem wiązali koniec z końcem. Nieraz z głodu śniły mi się wigilijne uszka. I jak się wtedy budziłam, to tak sobie myślałam, że już gorzej nam być nie może. Bez taty i z codziennym strachem. Przyjdą Niemcy i jeszcze to ostatnie ciele z obory zabiorą. Ale wojna się powoli kończyła i wszyscy we wsi z coraz większą nadzieją wychodzili w pole. A i żniwowało się z myślą, że to może już ostatni raz kosa w rękach, a dusza na ramieniu.
Tak było do lata czterdziestego czwartego roku. W sobotę 22 lipca partyzanci zastrzelili dwóch Niemców, a trzeciego ciężko ranili. Mama, jak się dowiedziała o tym, to zaraz kazała mi z koniem i krową uciekać do lasu, bo bała się stracić resztę dobytku. Sama z resztą rodzeństwa została na gospodarstwie. W lesie przesiedziałam z innymi sąsiadami sześć dni. Ale na drugi dzień tak mnie coś tknęło, żeby pójść do domu i zobaczyć, co się tam dzieje, bo ze wsi słyszeliśmy, jak ktoś strzela. I szłam do tej naszej chałupy pod strachem, i patrzyłam, a wokoło nie było żywego ducha. W obejściu pustka, w domu tylko porozrzucane sprzęty, powywlekane ubrania, powybijane szyby. Mamusi, Karolci, Waldusia, Józia i Michasia nie było. Rozglądałam się i rozglądałam, a w gardle już wzbierała suchość. Serce waliło mi jak młotem, ale jeszcze wtedy nie dopuszczałam do siebie tego najgorszego, najczarniejszego. Jeszcze miałam nadzieję, że może gdzieś z kąta wyskoczy najmniejszy Michaś i krzyknie jak zawsze: "Wikcia, Witunia!”. Nic.
Wyszłam z domu i powoli, jakby otumaniona, wracałam do lasu. Raptem zza płotu wytoczyła się zakrwawiona sąsiadka i tak spojrzała na mnie żałośnie, i z takim przerażającym piskiem zaczęła krzyczeć:

\"Jak ty, sieroto, teraz będziesz żyła?!”.

I coś jeszcze krzyczała, że oprócz mamusi zabili i Karolcię, i Józia, i najmłodszego Michasia... Do mnie nic nie docierało. Ogarnęła mnie taka jakaś cichość, aż w uszach zaczęło mi dzwonić. I tak dzwoniło, dzwoniło, że nawet nie potrafiłam wyszeptać tych kilku słów modlitwy z prośbą o wieczne odpoczywanie. Na końcu zemdlałam.
Jak otworzyłam oczy, to byłam z powrotem w lesie. Jeszcze jakby w zaświatach, ale już słyszałam, co sąsiedzi mówili o mordowaniu ludzi w Chłaniowie. Że przez wieś, na furmankach, jechali jacyś ludzie całymi rodzinami. Mieli broń i strzelali do wszystkich, których spotkali na drodze, grabili i palili całe gospodarstwa. W ten dzień wymordowali kilkadziesiąt osób. Nigdy nie się dowiedziałam, kto to zrobił. Jedni mówili, że uciekający folksdojcze z rodzinami, inni nazywali ich "czarnymi”.•
Dokończenie za tydzień

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku 0 0

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski 3 0

W rewanżowym meczu I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zespół z Warszawy pokonał na swoim stadionie niżej notowanego rywala z Irlandii i awansował do dalszej fazy rozgrywek

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka 3 1

Kolejna stłuczka na rondzie Wyszyńskiego w Zamościu. Od 6 czerwca obowiązuje tu ruch okrężny a kierowcy nadal mają problemy

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł 6 4

Ponad 900 tys. zł udało się odzyskać miastu od zadłużonych najemców mieszkań komunalnych, którzy zgłosili się do programu dającego im szansę na umorzenie do 70 proc. zaległości. Z takiej możliwości skorzystała prawie co siódma z uprawnionych osób. Jak dużych długów mogą się pozbyć?

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie 2 2

Maria Kosidło z Radzynia Podlaskiego zaczęła we wtorek pikietę pod Urzędem Miasta. W toczącym się od dwóch lat sporze chodzi o mieszkanie komunalne. Kobieta zarzuca urzędnikom, że bezprawnie rozwiązali z nią umowę i zajęli lokum

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!"
film

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!" 25 20

Hodowcy świń z okolic Parczewa zablokowali samochód lekarzy weterynarii, którzy zamierzali przeprowadzić ubój zwierząt zagrożonych afrykańskim pomorem świń. – Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła – nie ukrywa przewodniczący rolniczego stowarzyszenia, który przyjechał wesprzeć okolicznych mieszkańców

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku
galeria

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku 7 16

Poprawiono napis na odsłoniętym w niedzielę kraśnickim pomniku. Figura Lecha Kaczyńskiego została podpisana jako „Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej”. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy drugiego z tych słów nie należałoby odmienić.

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu 2 11

Woda na kortach tenisowych w Świdniku. Urząd Miasta przyznaje, że po poniedziałkowych ulewnych deszczach był problem z odprowadzaniem wody

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada 6 11

Radni opozycji ocenili wyniki kontroli w Centrum Kultury jako skandal i zażądali wyjaśnień od prezydenta miasta

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja?

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja? 3 15

Kamila Lendzion została rekomendowana na stanowisko dyrektora Teatru Muzycznego w Lublinie. Teraz tę kandydaturę musi zaakceptować Zarząd Województwa Lubelskiego, któremu podlega instytucja.

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin?

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin? 27 15

Motor Lublin potwierdził piąty transfer podczas letniego okienka. Kontrakt podpisał były, młodzieżowy reprezentant Ukrainy, a ostatnio zawodnik Wisły Puławy – Irakli Meskhia. Wkrótce kolejnym wzmocnieniem powinien być za to... Grzegorz Bonin

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym 60 9

Rada Dzielnicy Ponikwoda chce, żeby galeria handlowa Olimp znalazła się w jej granicach, a nie – jak teraz – na Czechowie Południowym. Tłumaczy, że dzięki temu mieszkańcy Ponikwody… będą mieć nowy ośrodek kulturalny

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej 0 2

Od wielu tygodni nie brakowało plotek, że dojdzie do połączenia Włodawianki z Eko Różanka. I wygląda na to, że kluby doszły już do porozumienia. Teraz swoją zgodę musi jeszcze wydać Lubelski Związek Piłki Nożnej

Nowy napastnik Górnika Łęczna

Nowy napastnik Górnika Łęczna 7 0

Sporo działo się we wtorek w obozie Górnika. Zielono-czarni mają nowego zawodnika – Jakuba Chrzanowskiego. Zmiany zaszły także w sztabie szkoleniowym i medycznym klubu z Łęcznej

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne 1 8

Niewiele ponad 34 tys. zł brakuje Ewelinie i Łukaszowi Czerwińskim do zrealizowania marzenia ich życia – kupna małego, ale własnego mieszkania. Para nie może dostać mieszkania komunalnego, bo przekracza próg dochodowy o 56 zł. Niepełnosprawny mężczyzna i jego żona wciąż mają jednak nadzieję, że dzięki pomocy internautów wszystko jest możliwe.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.