Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

29 października 2017 r.
8:09

O Lublinie było wtedy głośno w całym kraju. Niezwykłe znalezisko w centrum miasta

0 25 A A
(fot. Jacek Mirosław)

Przez trzy tygodnie saperzy wywieźli 200 ciężarówek amunicji. Z centrum miasta ewakuowano wielu mieszkańców. Gdyby któremuś saperowi drgnęła wówczas ręka, to ścisłe centrum Lublina mogłoby zamienić się w zgliszcza

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Jesienią 1959 roku tym tematem żyła cała Polska. Pod koniec września robotnicy przystąpili do budowy dzisiejszego Domu Towarowego Centrum przy Krakowskim Przedmieściu. Prace rozpoczęto od porządkowania placu, na którym przed wojną stał znany hotel Victoria (wejście do niego znajdowało się od strony obecnego deptaka). Robotnicy ówczesnego Lubelskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego w trakcie wykonywania fundamentów pod przyszły pedet natrafili na pojedyncze pociski artyleryjskie.

Nikt wówczas nie przypuszczał, że piwnice zbombardowanego podczas wojny hotelu kryją aż tak duże zasoby amunicji. To miejsce Niemcy wybrali nieprzypadkowo: piwnice były dobrze zamaskowane gruzami z zawalonego hotelu. Poza tym, mało kto przypuszczał, że w centrum miasta może znajdować się magazyn amunicji.

Lont i kostki trotylu

Pracę saperów utrudniał także fakt, że nikt nie miał planów dawnego hotelu. Nie było wiadomo, gdzie są zlokalizowane piwnice i ile ich jest. Udało się je dopiero dokładniej zlokalizować na podstawie znalezionego rosyjskiego szkicu parterowych pomieszczeń ówczesnej Victorii z... 1910 r.

Wezwani na miejsce saperzy przez kolejne tygodnie pracowali dwuzmianowo przy usuwaniu amunicji. Każdy nieostrożny ruch groził katastrofą. Żołnierze nie używali łopat, jedynie noży saperskich, głównie jednak własnych rąk. Wiele pocisków to była 20- i 37-milimetrowa amunicja przeciwlotnicza. Saperzy wydobyli także kilkadziesiąt kilogramów trotylu. Wojskowi byli pewni (tak to też przedstawiali w mediach), że nie były to typowe składy amunicji lecz „był to olbrzymi materiał wybuchowy, który miał posłużyć do wysadzenia sporej części miasta”. Przemawiał za tym fakt, że amunicja mieściła się w ruinach, ciasnych pomieszczeniach, do których - w razie potrzeby - był kiepski dostęp. To nie wszystko. Pociski znajdujące się w skrzyniach były poprzekładane kostkami trotylu i materiałami łatwopalnymi. Wszystkie pomieszczenia były także połączone ze sobą lontem.

Pułapki i nalot

Według prasowych relacji z tamtych lat, saperzy natrafili w piwnicach również na pułapki, które zainstalowali wycofujący się z Lublina Niemcy. Były to ukryte zapalniki-detonatory. W przypadku ich poruszenia, doszłoby do wybuchu trotylu, a następnie do eksplozji całego materiału wybuchowego ukrytego w piwnicach. Kiedy front przesunął się na zachód, niemieckie bombowce wróciły i zbombardowały Lublin. Celem były okolice placu przy hotelu byłej Victorii, co według relacji prasowych z tamtych lat miało spowodować eksplozję zgromadzonej w tym miejscu amunicji.

- To jest raczej mało prawdopodobne - uważa prof. Mariusz Mazur, historyk z UMCS. - Przeprowadzenie precyzyjnego bombardowania z dużej wysokości, tak by trafić w konkretny budynek było wówczas niewykonalne. Jako historyk spytałbym o datę tego lotniczego ataku. Co więcej, mamy za mało danych, by jednoznacznie przyjąć którąkolwiek z hipotez. Niemcy zastanawiali się nad obroną Lublina, ale nie wyszła im ona, z drugiej strony myśleli o wysadzeniu kilku innych miast, w tym Krakowa czy Sandomierza. Więc teoretycznie podobna sytuacja mogła także dotyczyć Lublina.

Ewakuacja

Podczas akcji rozminowywania władze miasta zamknęły dla ruchu Krakowskie Przedmieście na odcinku od ul. Staszica do 3 Maja. Ewakuowano również mieszkańców kamienic w pobliżu placu. Saperzy wywozili amunicję nocą, w wyściełanych trocinami i leżącymi na piasku skrzyniach na poligon na Majdanku. Tam pociski były rozbrajane, a znajdujący się w nich proch spalany. Tylko jednego dnia saperzy wydobyli z piwnicy ponad 20 tys. pocisków.

Odkrycie składu amunicji w Lublinie stało się głośne w całym kraju. Relacja z Lublina ukazała się nawet na czołówce... Dziennika Łódzkiego. W Lublinie ktoś wpadł na pomysł, żeby piwnice wypełnione po brzegi skrzyniami z amunicją pokazać również dziennikarzom, którzy mieli przyjechać do Lublina. Ze względów bezpieczeństwa nie doszło jednak do tego, a sam teren był pilnowany przez wojsko i milicję. Dopiero po kilku tygodniach od rozpoczęcia akcji rozminowania do Lublina przyjechała 20-osobowa grupa zagranicznych dziennikarzy, m.in. z Grecji, Francji czy Szwajcarii. W Ratuszu odbyła się specjalna konferencja prasowa, dziennikarze obejrzeli również rozminowane już piwnice i pojechali na poligon na Majdanku.

Tunel

Skąd się wzięła amunicja w hotelowych piwnicach? W Dzienniku Łódzkim z tamtego okresu czytamy:
„Było to w 1944 r. Do Lublina zbliżał się front. Pewnego dnia okoliczni mieszkańcy zauważyli, że przed ruinami dawnego hotelu Victoria zatrzymują się ciężarówki, z których żołnierze niemieccy, później zaś i Polacy zatrzymani w łapankach ulicznych, znoszą do piwnic jakieś skrzynie. Tajemniczy „towar” zwożono od maja do połowy lipca. O tych poczynaniach dowiedzieli się członkowie ruchu oporu. Wyśledzili oni, że w piwnicach Niemcy urządzili olbrzymi skład amunicji. Jak krążą pogłoski, partyzanci postanowili dostać się do tego składu, aby zaopatrzyć się w amunicję. Ponieważ magazyn był silnie strzeżony, podjęli się oni rzekomo wyprawy pod ziemią. Czy tak było naprawdę, trudno dziś stwierdzić. Za tą hipotezą przemawia wszakże odkrycie tunelu, który prowadzi od ul. Kościuszki pod klasztorem kapucynów w kierunku hotelu Victoria. (...) Tymczasem na froncie sytuacja zmieniała się z dnia na dzień. Czołgi radzieckie pojawiły się na przedmieściach Lublina. Wtedy Niemcy postanowili wysadzić magazyn amunicji. Czy to z racji sabotażu, czy też, jak twierdzą niektórzy, dzięki śmiałej akcji partyzantów, dość, że tylko część piwnic wyleciała w powietrze. (...) Zakończyła się wojna. Ludzie zapomnieli o całej tej historii.”

Czech poprzecinał przewody

- Jest to dla mnie dość zagadkowa historia - przyznaje Maciej Sobieraj, historyk lubelskiego IPN. - Już sam fakt wyboru miejsca - czyli centrum miasta - na magazyn amunicji daje do zastanowienia. Niemcy musieli się liczyć z tym, że wyładunek skrzyń w tym miejscu nie ujdzie uwagi mieszkańcom. Nawet jeśli robili to nocą. Wiadomo jednak, że oddziały AK interesowały się tym terenem. Partyzanci musieli najprawdopodobniej wiedzieć, co kryją piwnice.

W lubelskiej prasie pojawiły się wówczas różnego rodzaju hipotezy dotyczące nieudanej próby wysadzenia całego arsenału amunicji oraz plotki, że do wybuchu nie doszło dzięki pewnemu Czechowi, którzy służył w niemieckiej armii i był odpowiedzialny za zaminowanie piwnic. Ów Czech miał poprzecinać przewody, dzięki czemu jedynie w jednej piwnicy wybuchła amunicja. Z dawnych relacji akowców wynika jednak, że Czech został przez Niemców rozstrzelany.

- Wydaje się prawdopodobne, że miejsce i sposób składowania amunicji w piwnicach dawnego hotelu nie miało nic wspólnego z logistyką niemieckiej armii - mówi Maciej Sobieraj. - Gdyby chcieli ją wykorzystać do celów obronnych, a przecież zbliżał się do Lublina front, to nie składowaliby amunicji w ciasnych, niewygodnych pomieszczeniach. Fakt, że piwnice były też zaminowane i Niemcy zainstalowali pułapki, które miały wywołać eksplozję również świadczą o tym, że chcieli wysadzić w powietrze centrum Lublina.

Gazy i odłamki

- Przy takiej ilości amunicji i trotylu centrum miasta mogłoby zamienić się w zgliszcza. Myślę, że ucierpiałaby nie tylko Brama Krakowska, ale i kamienice położone z dala od deptaka. Centrum miasta zamieniłoby się w jeden wielki lej powybuchowy. Przy eksplozji doszłoby również, z dużą dozą prawdopodobieństwa do powstania wstrząsu sejsmicznego, z powodu umiejscowienia materiałów wybuchowych i amunicji pod ziemią oraz struktury i różnych rodzajów warstw gruntu, na których stoi miasto - mówi pirotechnik z oddziału antyterrorystycznego KWP w Lublinie (który z uwagi na rodzaj służby nie może ujawniać swoich danych). - Jego skutki byłyby katastrofalne. Nie wiemy, czy piwnice pod pedetem nie były połączone z innymi piwnicami, wówczas w wielu miejscach zapadłaby się jezdnia, domy czy kamienice przewracałby się jak domki z kart, a wzniesienie, na którym stoi centrum Lublina przestałoby istnieć. Skutki eksplozji mógłby też spotęgować wybuch podziemnych gazów gnilnych czy błotnych. Należy też pamiętać o odłamkujących elementach konstrukcyjnych, fragmentach budynków, które na w skutek detonacji poruszałyby się we wszystkich kierunkach od miejsca epicentrum wybuchu z ogromną prędkością, uszkadzając wszystko co napotkałyby na swojej drodze. Z tego powodu uszkodzeniom mogłyby uleć budynki znajdujące się w dużej odległości od epicentrum; nawet w promieniu do 6-7 km.

220 ton

Przez trzy tygodnie poszukiwań saperzy wynieśli z piwnic hotelu Victoria ok. 134 tys. sztuk amunicji, w tym 106 tys. szt. naboi karabinowych, 25 tys. przeciwlotniczych, 2100 szt. pocisków czołgowych i 62 kg trotylu. W sumie całość ważyła 220 ton.

Komentarze 25

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Leon / 29 października 2017 o 16:26
+1
A czy było wtedy inne wojsko do wyboru????? Pisowska wykładnia historii jest zaiste zdumiewajaca. Młode chłopaki mieli wtedy po 20 lt i wydawało im się źe słuźa słusznej idei aź przyszefł pis i im powidział źe są zdrajcami. To jest chore
Avatar
Renek / 29 października 2017 o 14:19
+1
Według durnych pisiorów ci saperzy to zdrajcy
Avatar
Gość / 3 listopada 2017 o 08:19
0
22 lipca 1944 roku w późnych godzinach popołudniowych komendant garnizonu niemieckiego generał hjalmar moser powstrzymał ucieczkę niemców z lublina i zdecydował się na obronę miasta. do tych działań niemcy już wcześniej dobrze się przygotowali. rozbudowano dwie linie okopów. pierwsza z nich, linia zewnętrzna, przebiegała po przedpolach lublina, druga, linia wewnętrzna, przebiegała przez miasto, graniczyła z rzeką bystrzycą, Śródmieściem i starym miastem. brama krakowska, wieża trynitarska, zamek lubelski, poczta, „bobolanum”, dom pod zegarem, koszary, budynki przy placu litewskim zamieniono w umocnione punkty oporu. całość tutaj: ***teatrnn.pl/leksykon/artykuly/walki-o-lublin-w-lipcu-1944-roku/ ta amunicja to zapewne magazyny dla ostatniej linii niemieckiej obrony. hjalmar moser (dowódca garnizonu) tak zapewne zadecydował. poczytać trochę a nie dywagować.
22 lipca 1944 roku w późnych godzinach popołudniowych komendant garnizonu niemieckiego generał hjalmar moser powstrzymał ucieczkę niemców z lublina i zdecydował się na obronę miasta. do tych działań niemcy już wcześniej dobrze się przygotowali. rozbudowano dwie linie okopów. pierwsza z nich, linia zewnętrzna, przebiegała po przedpolach lublina, druga, linia wewnętrzna, przebiegała przez miasto, graniczyła z rzeką bystrzycą, Śródmieściem i starym miastem. brama krakowska, wieża trynitarska, zamek lubelski, poczta, „bobolanum”, dom pod zegarem... rozwiń
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 18:29
0
Super kawałek historii lublina
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 16:02
0
Dowodził nimi oficer D. a saperami byli żołnierze z poboru, nie dekownicy którzy się teraz chwalą że nie służyli w komunistycznym wojsku
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 14:15
0
Jeśli to prawda, ten Czech powinen mieć pomnik w Lublinie, wolałbym Gi niż jakiś inny bez związku z miastem - jakich wiele.
Avatar
W PRL byłem dzieckiem / 29 października 2017 o 14:08
0
I jeszcze odebrano im emerytury, chociaż oni wtedy, tak jak my dzisiaj tworzymy lepsze jutro naszego kraju. To jest jakaś patologia. 
Avatar
adler / 29 października 2017 o 12:49
0
To nie byli bezimienni  a saperzy zKBW podobno zbrodniarze
Avatar
kaol / 29 października 2017 o 12:19
0
Jakie w górę fajerwerki????T amunicja była w podziemiach piwnic. Nie wiedomo, czy te piwnice nie były połączone z innymi na Starym Mieście. Gdyby to walnęło, to rozpiprzyłoby pół miasta a nie fajerwerki
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 12:08
0
Takie składowisko to było marnowanie amunicji. Żadnego superwybuchu by niebyło, tylko superfajerwerki, pojedyńcze pociski i całe naboje wyrzucone w górę wybuchałyby jak fajerwerki, rażąc we wszystkich kierunkach, najbardziej ludzi, nastawione to było na czasy powojenne, na moment zdobycia miasta. Duże marnotrawstwo, chyba zadużo amunicji mieli.
Avatar
Gość / 3 listopada 2017 o 08:19
0
22 lipca 1944 roku w późnych godzinach popołudniowych komendant garnizonu niemieckiego generał hjalmar moser powstrzymał ucieczkę niemców z lublina i zdecydował się na obronę miasta. do tych działań niemcy już wcześniej dobrze się przygotowali. rozbudowano dwie linie okopów. pierwsza z nich, linia zewnętrzna, przebiegała po przedpolach lublina, druga, linia wewnętrzna, przebiegała przez miasto, graniczyła z rzeką bystrzycą, Śródmieściem i starym miastem. brama krakowska, wieża trynitarska, zamek lubelski, poczta, „bobolanum”, dom pod zegarem, koszary, budynki przy placu litewskim zamieniono w umocnione punkty oporu. całość tutaj: ***teatrnn.pl/leksykon/artykuly/walki-o-lublin-w-lipcu-1944-roku/ ta amunicja to zapewne magazyny dla ostatniej linii niemieckiej obrony. hjalmar moser (dowódca garnizonu) tak zapewne zadecydował. poczytać trochę a nie dywagować.
22 lipca 1944 roku w późnych godzinach popołudniowych komendant garnizonu niemieckiego generał hjalmar moser powstrzymał ucieczkę niemców z lublina i zdecydował się na obronę miasta. do tych działań niemcy już wcześniej dobrze się przygotowali. rozbudowano dwie linie okopów. pierwsza z nich, linia zewnętrzna, przebiegała po przedpolach lublina, druga, linia wewnętrzna, przebiegała przez miasto, graniczyła z rzeką bystrzycą, Śródmieściem i starym miastem. brama krakowska, wieża trynitarska, zamek lubelski, poczta, „bobolanum”, dom pod zegarem... rozwiń
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 18:29
0
Super kawałek historii lublina
Avatar
Leon / 29 października 2017 o 16:26
+1
A czy było wtedy inne wojsko do wyboru????? Pisowska wykładnia historii jest zaiste zdumiewajaca. Młode chłopaki mieli wtedy po 20 lt i wydawało im się źe słuźa słusznej idei aź przyszefł pis i im powidział źe są zdrajcami. To jest chore
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 16:02
0
Dowodził nimi oficer D. a saperami byli żołnierze z poboru, nie dekownicy którzy się teraz chwalą że nie służyli w komunistycznym wojsku
Avatar
Renek / 29 października 2017 o 14:19
+1
Według durnych pisiorów ci saperzy to zdrajcy
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 14:15
0
Jeśli to prawda, ten Czech powinen mieć pomnik w Lublinie, wolałbym Gi niż jakiś inny bez związku z miastem - jakich wiele.
Avatar
W PRL byłem dzieckiem / 29 października 2017 o 14:08
0
I jeszcze odebrano im emerytury, chociaż oni wtedy, tak jak my dzisiaj tworzymy lepsze jutro naszego kraju. To jest jakaś patologia. 
Avatar
adler / 29 października 2017 o 12:49
0
To nie byli bezimienni  a saperzy zKBW podobno zbrodniarze
Avatar
kaol / 29 października 2017 o 12:19
0
Jakie w górę fajerwerki????T amunicja była w podziemiach piwnic. Nie wiedomo, czy te piwnice nie były połączone z innymi na Starym Mieście. Gdyby to walnęło, to rozpiprzyłoby pół miasta a nie fajerwerki
Avatar
Gość / 29 października 2017 o 12:08
0
Takie składowisko to było marnowanie amunicji. Żadnego superwybuchu by niebyło, tylko superfajerwerki, pojedyńcze pociski i całe naboje wyrzucone w górę wybuchałyby jak fajerwerki, rażąc we wszystkich kierunkach, najbardziej ludzi, nastawione to było na czasy powojenne, na moment zdobycia miasta. Duże marnotrawstwo, chyba zadużo amunicji mieli.
Zobacz wszystkie komentarze 25

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Najbliższa wyprzedaż garażowa już w niedzielę. Można znaleźć znaleźć m.in. pamiątki i antyki

Najbliższa wyprzedaż garażowa już w niedzielę. Można znaleźć znaleźć m.in. pamiątki i antyki 0 0

To już 11. edycja wydarzenia na terenie Targu pod Zamkiem. Tym razem organizatorzy zachęcają do jesiennych porządków. Zasady pozostają niezmienione. Każdy chętny może przyjść i sprzedać lub kupić dowolny przedmiot.

Azoty Puławy – Zagłębie Lubin 27:23

Azoty Puławy – Zagłębie Lubin 27:23 0 0

Mecz walki w Puławach. Azoty po bardzo trudnym spotkaniu pokonały u siebie Zagłębie Lubin różnicą czterech trafień

Górnik Łęczna czyli 40-latek z dużymi ambicjami
galeria

Górnik Łęczna czyli 40-latek z dużymi ambicjami 0 0

W piątkowy wieczór Górnik Łęczna na swoich obiektach świętował jubileusz 40-lecia istnienia. Na specjalnie przygotowanej uroczystości przed meczem z Gryfem Wejherowo pojawiło się wielu byłych zawodników i trenerów klubu z Łęcznej. Nie brakowało wobec tego wyróżnień dla osób, które na przestrzeni lat najbardziej przyczyniły się do rozwoju klubu

Wykopki w Skansenie
22 września 2019, 11:30

Wykopki w Skansenie 0 0

Muzeum Wsi Lubelskiej zaprasza 22 września o godz. 11.30 na "Wykopki w Skansenie" - pokaz dawnych tradycji związanych z kopaniem ziemniaków.

Chełmianka – Hutnik Kraków 2:3. Pierwsza porażka u siebie

Chełmianka – Hutnik Kraków 2:3. Pierwsza porażka u siebie 0 0

Punkt był na wyciągnięcie ręki, ale piłkarze Artura Bożyka musieli obejść się smakiem. W sobotę Chełmianka doznała pierwszej porażki na swoim stadionie. Lepszy okazał się Hutnik Kraków, który wygrał w Chełmie 3:2.

Czwarta "Mila pamięci ofiar komunizmu". Wystartowało ponad 550 osób [ZDJĘCIA]
galeria

Czwarta "Mila pamięci ofiar komunizmu". Wystartowało ponad 550 osób [ZDJĘCIA] 0 2

To jedyny taki bieg nie tylko w Polsce, ale i na świecie. "Mila pamięci ofiar komunizmu" organizowana w Lublinie od 2016 r. odbywa się zawsze w okolicy rocznicy agresji ZSRR na Polskę, która miała miejsce 17 września 1939 r.

Lublinianka – Powiślak 3:1. Koniec problemu ze skutecznością [zdjęcia]
galeria

Lublinianka – Powiślak 3:1. Koniec problemu ze skutecznością [zdjęcia] 0 1

Sporo działo się w sobotę na Wieniawie. Co najważniejsze, kibice gospodarzy powinni być zadowoleni. Lublinianka pokonała Powiślaka Końskowola 3:1, a bohaterem gospodarzy był Jarosław Milcz, którzy jeszcze w pierwszej połowie ustrzelił hat-tricka.

Trener Motoru przeprasza kibiców i oddaje się do dyspozycji zarządu

Trener Motoru przeprasza kibiców i oddaje się do dyspozycji zarządu 29 37

W sobotę Motor Lublin przegrał na boisku w Zabierzowie z Jutrzenką Giebułtów 0:1. Beniaminek przed tym spotkaniem miał na koncie tylko cztery punkty i zajmował przedostatnie miejsce w tabeli grupy czwartej. Po końcowym gwizdku trener żółto-biało-niebieskich poinformował, że oddaje się do dyspozycji zarządu.

Lubelskie Święto Cydru. Degustacje i koncerty [ZDJĘCIA]
galeria

Lubelskie Święto Cydru. Degustacje i koncerty [ZDJĘCIA] 0 4

Rozbicie 600-litrowej beczki zainaugurowało Lubelskie Święto Cydru na Starym Mieście w Lublinie. Podczas odbywającej się dziś szóstej edycji tej imprezy z beczki popłynął Cydr Lubelski Niefiltrowany BIO - edycja limitowana. Powstała z jabłek z upraw ekologicznych.

Kolejne szpitale będą montować panele słoneczne. Ma to być sposób na oszczędności

Kolejne szpitale będą montować panele słoneczne. Ma to być sposób na oszczędności 5 4

Szpital w Janowie Lubelskim buduje farmę fotowoltaiczną. To pierwsza taka inwestycja realizowana przez szpital w naszym województwie. Na solary stawiają też dwa największe lubelskie szpitale – przy al. Kraśnickiej i przy ul. Jaczewskiego.

Znalazł niewybuch i przyniósł go do domu. Służby ewakuowały mieszkańców

Znalazł niewybuch i przyniósł go do domu. Służby ewakuowały mieszkańców 0 4

Policję zaalarmowała matka 33-letniego mieszkańca gminy Kąkolewnica (powiat radzyński). Kobieta w piwnicy swojego domu znalazła bowiem przedmiot przypominający niewybuch.

Hetman Zamość – Wisła Puławy 1:1. Remis ze wskazaniem na gospodarzy

Hetman Zamość – Wisła Puławy 1:1. Remis ze wskazaniem na gospodarzy 0 15

Jeden z najciekawszych, sobotnich meczów w III lidze zakończył się remisem. Wisła Puławy prowadziła w Zamościu 1:0, ale Hetman szybko wyrównał. Później to piłkarze Jacka Ziarkowskiego byli bliżej wygranej, ale ostatecznie obie ekipy dopisały do swoich kont po jednym „oczku”.

Jutrzenka Giebułtów – Motor Lublin 1:0. Beniaminek zbyt silny

Jutrzenka Giebułtów – Motor Lublin 1:0. Beniaminek zbyt silny 0 94

Kibice Motoru muszą przełknąć kolejną, gorzką pigułkę. W sobotę żółto-biało-niebiescy przegrali na wyjeździe z beniaminkiem grupy czwartej – Jutrzenką Giebułtów 0:1

"Sztuczna kość". Kiedy lubelski wynalazek trafi na rynek?

"Sztuczna kość". Kiedy lubelski wynalazek trafi na rynek? 0 7

Działamy w specyficznej dziedzinie jaką jest biotechnologia, gdzie czas ma kluczowe znaczenie. Na efekty eksperymentów czy badań trzeba czekać, nie mamy gotowych odpowiedzi z dnia na dzień - rozmowa z Anną Kasprzak-Czelej, wiceprezes lubelskiej spółki Medical Inventi.

Marihuana w domku na działce. "Mężczyzna był zaskoczony wizytą policjantów"
galeria

Marihuana w domku na działce. "Mężczyzna był zaskoczony wizytą policjantów" 2 1

Pod nadzorem policji znalazł się 33-letni mieszkaniec Ryk. W trakcie przeszukania domku na działce należącej do mężczyzny policjanci odnaleźli i zabezpieczyli narkotyki.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.