Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

15 maja 2003 r.
16:49
Edytuj ten wpis

Odbiłem się od dna

0 0 A A

- Najtrudniej mówić o sobie. Miałem wtedy 23 lata, dziś mam 49... Henryk Paraszczuk podjeżdża wózkiem do stoliczka, na którym jeszcze zieleni się wielkanocny stroik. Z tyłu, korytarzem Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty w Lublinie, przej

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- Któregoś dnia odwiedził mnie tu lekarz. Szponar się nazywa. Z Dęblina. Przyszedł jakiś mężczyzna, patrzy na mnie. Wreszcie powiedział: Czy pan wie, że to ja pana wtedy ratowałem? To było straszne, ale w panu jeszcze serce biło. Trochę mi opowiadał o tamtej historii, bo ja do dziś wszystkiego nie pamiętam - wspomina Henryk Paraszczuk.
Pokój gościnny, w którym rozmawiamy, obstawiony jest obrazami - na sztalugach, na posadzce. Tematyka sakralna, pejzaże.
- Gdyby nie ten wypadek, kim byłbym dziś? - zastanawia się przez moment. - Może chuliganem? - zaczyna się śmiać. W młodości różnie było. Nie to, żebym był łobuzem, ale, jak to kawalerka, chodziło się na różne festyny, zabawy, szczególnie o tej porze, wiosną. Było, minęło - kiwa głową. - Już chrześniaka ożeniłem, tyle lat...
Mężczyzna na wózku odwraca się w stronę okna, mruży zielone oczy, wspomina.
- Mam trzy siostry. Jedna młodo owdowiała, sama wychowała trzech chłopaków, ciężko jej było - mówi jakby zapomniał, że jemu też nie łatwo.
Młodość spędził w szpitalach, sanatoriach, na oddziałach rehabilitacyjnych.
- Mój czas na odbicie się od dna trwał bardzo długo - dodaje.
Bunt
- Do wypadku pamiętam swoje życie. A później luka - powtarza.
Z pokoju położonego po drugiej stronie korytarza pielęgniarka woła:
- Wiadomość dla pana, panie Heniu.
Przynosi mu komórkę i odczytuje SMS:
- Mama prosi o telefon.
Mężczyzna przy stoliku wspomina:
- Na początku nauczyłem się chodzić na protezach. Później zatraciłem to wszystko. Dlaczego? Tu, w tym domu, jeszcze nie było windy, nie było stałych rehabilitantów. Przecież ja sam sobie protez nie umocuję, nie mam rąk. Musiał mi to ktoś robić, znosić po schodach na dół. No to siedziałem w miejscu. Jak siedziałem, to kilogramów przybywało. A później było już ciężko chodzić. I tak skończyłem na wózku. Zresztą malarstwo mnie też rozleniwiło - uśmiecha się. - Miałem wymówkę, że nie ma czasu chodzić -dodaje.
Do pokoju zagląda pensjonariusz. Starszy pan drobi niewielkie kroczki. Mieszka z panem Henrykiem. Poprzedni współlokator, z którym łóżko w łóżko przeżyli razem 18 lat, w marcu przeszedł na drugą stronę cienia. Pan Henryk jest w żałobie.
Malarstwo. Zanim do tego doszło, wpadł w nicość.
- Ja do tej pory wszystko rozpamiętuję, mimo że tyle lat minęło - mówi. - To nieprawda, że człowiek okaleczony zaczyna akceptować swoje życie. Cały czas ma się poczucie buntu. Dopóki jeździłem po szpitalach, sanatoriach, rehabilitacjach, to czas mi jakoś upływał. Jak przywieźli mnie tu, zaczął się dołek. Papierosy, karty, alkohol. Tak, inwalida też pije - uśmiecha się sarkastycznie. - Ciężko było. Mówiło się: jak masz co jeść, gdzie spać i sucho, to siedź cicho. Aż przyszedł nowy dyrektor.
Nieżyjącego już dyrektora Niezgodę pan Henryk wspomina najlepiej. I panią Grażynę Lipiec od terapii zajęciowej.
Szkoła życia
- Przypomniałem sobie, że w telewizji kiedyś pokazywali ludzi, którzy malowali i pisali ustami. Pomyślałem sobie: spróbuję. Wspierał mnie w tym dyrektor Niezgoda. Powiedziałem pani Grażynie: może zacząłbym malować. Dyrektor kazał kupić bloki rysunkowe i flamastry. Pamiętam, że 29 marca 1994 roku namalowałem niezgrabnie, flamastrem, kwiatek. Tydzień się zastanawiałem, jak to zrobię. Był prymitywny, z czterema płatkami, dwoma listkami. Powstał rok po wizycie u Papieża.
Pan Henryk odwraca się na wózku w stronę ściany, gdzie wisi jego zdjęcie z Ojcem Świętym. W 1993 roku był na pielgrzymce do Rzymu.
- To bardzo osobiste zdjęcie - podkreśla. - Papież mnie objął, przytulił po ojcowsku. Tak, że czułem bicie jego serca. To było przeżycie! Niektórzy przypisują temu wydarzeniu jakiś przełom, mówią że dlatego zacząłem malować. Nie, nic podobnego się nie zdarzyło - zaprzecza. - Ja już w Poznaniu, u profesora Degi, chciałem się nauczyć podpisywać. Jak przychodził listonosz z rentą, to podpisywali się za mnie rodzice. Postanowiłem, że sam będę to robić.
Wracają wspomnienia z pobytu w Poznaniu:
- Nie każdy umie wrócić do społeczeństwa. Ja też nie umiałem. Musieli mnie nauczyć, jak umyć sobie zęby, jak kikutami odkręcić kran. W domu profesora w Poznaniu mieszkało na rehabilitacji kilkanaście osób bez górnych kończyn i oni musieli sami się obsłużyć - zrobić jeść, umyć się, sprzątnąć. To była szkoła życia.
W sąsiednim pokoju dzwoni komórka. Podrywam się i biegnę odebrać. Przynoszę ją i przykładam panu Henrykowi do ucha. On podnosi wysoko obojczyk i przyciska sobie słuchawkę do ucha. To dzwoni przyjaciel z Poznania. Jest w Kazimierzu, wkrótce go odwiedzi. Też inwalida na wózku.
Odkładam telefon na stolik.
- Mam taką specjalną drewnianą łopatkę i sam potrafię go uruchomić - wyjaśnia. - jednak SMS-ów nie umiem odbierać.
W pokoju, w którym rozmawiamy, stoi kilka sztalug.
- Ogłosili, że potrzebne są dla mnie sztalugi. Zgłosiło się biuro projektowe, które podarowało mi deskę projektancką. Do dziś na niej maluję. Zaczął tu przychodzić Białorusin, zakonnik. Mówi: spróbuj malować ikony. Zdziwiłem się: do tego potrzebne są deski, ja nie potrafię. Przyniósł mi deski, wzory, położył i powiedział: musisz malować. Co było robić. Tak powstał cykl moich ikon.
To dyrektor Niezgoda przeczytał, że jest w świecie taki związek, którzy zrzesza inwalidów malujących nogami i ustami. Zgłosił pana Henryka, który został przyjęty jako stypendysta. Ma szansę zostać członkiem fundacji mieszczącej się w Lichtensteinie.
- To był 96 rok. Taki piękny prezent na Gwiazdkę. Wysłałem ankietę, swoje prace, a oni odpisali, że zostałem przyjęty. Teraz jestem stypendystą AMUN. To skrót od: Artyści Malujący Ustami i Nogami
Pasja
Czy te minione lata to był czas zmarnowany? Bo ta jego pasja w gruncie rzeczy trwa niedługo.
- Ja chyba byłem za młodym inwalidą - mówi poważnie i bacznie wyczekuje na moją reakcję. - Pani rozumie? Ja żyłem innym życiem. Ciągle mi się wydawało, że to wszystko jest nierealne, że coś się zmieni, że obudzę się jako człowiek zdrowy, a nie inwalida bez kończyn. Wydawało mi się, zaraz wstanę, wsiądę do pociągu i pojadę do domu. Dziś wiem, że byłem w błędzie. Ale myślę, że każdy to przechodzi.
Na moment zapada cisza. Oglądam bacznie ustawione obrazy. Konie w galopie, mocne, zdecydowane pejzaże, Chrystusa, który pada pod krzyżem bardzo po ludzku, bez emfazy i patosu. Odważna kreska, soczysta kolorystyka, nadspodziewana dynamika, pełnia życia. Obrazy malowane pędzlem trzymanym w ustach...
- Staram się być optymistą - podejmuje rozmowę. - Ale jestem cholerykiem. Wkurza mnie moja nieporadność. Tak można mnie do rany przyłożyć. Ale to narasta we mnie, narasta, aż wybucham. Irytuje mnie, że jestem mniej dokładny, albo że nie ma obok mnie kogoś, kto w danym momencie wycisnąłby mi farbę lub coś podał. Źle znoszę to kalectwo. Każdy źle znosi, ale ja wybucham. Co z tego, że później przeproszę, bo kogoś słowami skrzywdzę, obrażę. Nie umiem sobie z tym poradzić.
Za chwilę dodaje z goryczą: Wiem, że niektórzy podśmiewają się z tego, co robię. To boli. Ale, na szczęście, są tacy, którzy poważnie mnie traktują zauważają, że malują lepiej, że niewiele trzeba poprawiać. Pielęgniarki i salowe pomagają. Sam już robię komponenty, umiem zrobić laserunek. moje obrazy są już w USA i Kanadzie, i w Europie zachodniej.
Jak żyć?
- Nie, nie umiem się pogodzić - powtarza. - Ale jak by człowiek się pogodził, to nic by nie robił. Doszedłem do wniosku, że z życia trzeba jeszcze coś wziąć. Już mi się udało rzucić palenie - chwali się i się śmieje, że od razu przybyło kilogramów i że ciągnie go do palenia, że musi coś do ust włożyć. Zupełnie, jak by mu pędzel nie wystarczał...
Takich ludzi są setki. Może tysiące. Podobnych do tego zielonookiego mężczyzny na wózku, który ciągle się buntuje.
- Co innym mogę poradzić? Ha, co się stało, to się nie odstanie. To nieodwracalne. Najważniejsze, to za wszelką cenę wyjść do ludzi. Ja się bałem wyjść na podwórko w domu. Wstydziłem się. Najlepiej czułem się w szpitalu, wśród takich samych jak ja. W domu zamykałem się w sobie i nie wstawałem z łóżka. Im wcześniej przełamie się ten lęk, ten wstyd, tym lepiej. Nie trzeba zwracać uwagi na docinki. Kiedyś na Placu Litewskim usłyszałem: o wyleźli, nie można ich zamknąć? Wielu, którzy deklarowali się moimi przyjaciółmi przed wypadkiem, do tej pory mnie nie odwiedziło. Ja to rozumiem. Nie każdy musi znosić kalectwo innych.
A jednak widać, że jest to przykra konstatacja.
Po chwili milczenia powtarza z naciskiem:
- Nie załamywać się, otworzyć się na ludzi, nie dawać się. Ja jutro jadę na wycieczkę do miasta. Z przyjacielem, który chce zwiedzić Lublin. I piękna wiosna przyszła. Trzeba umieć patrzyć.

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

TBV Start wygrał Browar Kociewski Cup. W finale ograł Polpharmę

TBV Start wygrał Browar Kociewski Cup. W finale ograł Polpharmę 0 0

Koszykarze z Lublina jeszcze przed startem sezonu prezentują bardzo dobrą formę. Właśnie wygrali drugi z rzędu turniej towarzyski. Tym razem triumfowali w Browar Kociewski Cup, który został rozegrany w Starogardzie Gdański. Czerwono-czarni w sobotnim finale pokonali gospodarzy – Polpharmę 78:75

Motor Lublin – Sokół Sieniawa 2:1. Znowu horror z happy-endem
galeria

Motor Lublin – Sokół Sieniawa 2:1. Znowu horror z happy-endem 4 0

Tradycji stało się zadość. Motor w meczu u siebie znowu stracił gola, ale dostarczył też kibicom wielu emocji. Tym razem żółto-biało-niebiescy przegrywali z Sokołem Sieniawa 0:1. Ponownie potrafili jednak odwrócić losy spotkania i wygrać 2:1.

Podhale – Podlasie 1:0. Nie odbili się od dna

Podhale – Podlasie 1:0. Nie odbili się od dna 0 1

Trwa fatalna passa piłkarzy z Białej Podlaskiej. Podlasie właśnie zanotowało ósmy z rzędu mecz bez zwycięstwa. Tym razem podopieczni Przemysława Sałańskiego przegrali w Nowym Targu z tamtejszym Podhalem 0:1

Przebudzenia nie było. Francja pokonała Polaków na Mistrzostwach Świata

Przebudzenia nie było. Francja pokonała Polaków na Mistrzostwach Świata 1 0

Polacy nie podnieśli się po bolesnej przegranej z Argentyńczykami. Przegrali 1:3 z „Trójkolorowymi” i dali im nadzieję na awans do decydującej fazy turnieju. Sami za to postawili się pod ścianą – teraz ratuje ich wyłącznie wygrana za trzy punkty z Serbią.

Azoty Puławy – Chrobry Głogów 34:26. Odzyskali pierwsze miejsce

Azoty Puławy – Chrobry Głogów 34:26. Odzyskali pierwsze miejsce 2 0

Po trzech kolejkach Azoty prowadziły w tabeli PGNiG Superligi. W środę awansem swoje mecze czwartej serii gier wygrały jednak PGE Vive i Orlen Wisła. Puławianie po kilku dniach odzyskali fotel lidera po sobotnim zwycięstwie z chrobrym Głogów 34:26.

Pierwszy Marsz Równości przejdzie ulicami Lublina. Nie będzie zmiany terminu

Pierwszy Marsz Równości przejdzie ulicami Lublina. Nie będzie zmiany terminu 156 29

W sobotę 13 października ulicami Lublina po raz pierwszy przejdzie Marsz Równości. Jego uczestnicy chcą wyrazić poparcie m.in. dla osób wykluczonych z powodu orientacji seksualnej, tożsamości płciowej czy pochodzenia etnicznego. Przeciwko inicjatywie protestują środowiska narodowe. Były też sugestie, by wydarzenie odbyło się po wyborach samorządowych.

Pianino, trąbki, gitary i stare telefony komórkowe Nokia. Wyprzedaż w Lublinie
galeria

Pianino, trąbki, gitary i stare telefony komórkowe Nokia. Wyprzedaż w Lublinie 6 1

Do wzięcia jest tuba o stroju B marki Cerveny, sanitarny polonez lub zestaw 40 starszych telefonów komórkowych Nokia, wystawiony za cenę wywoławczą 50 złotych. Agencja Mienia Wojskowego po raz kolejny organizuje przetarg na stary sprzęt. Na liście sprzedażowej są prawdziwe perełki.

Orlęta Spomlek – Avia Świdnik 3:0. Nie ma to jak w domu

Orlęta Spomlek – Avia Świdnik 3:0. Nie ma to jak w domu 1 0

Mimo olbrzymich kłopotów kadrowych Orlęta Spomlek zainkasowały w sobotę trzy punkty. Biało-zieloni pokonali u siebie Avię Świdnik 3:0. I tym samych przedłużyli dobrą passę na własnym terenie. W piątym takim występie zanotowali drugie zwycięstwo. Nie przegrali jednak żadnego z pozostałych spotkań.

"Sprawmy by województwo lubelskie podniosło się z kolan". Konwencja PiS w Zamościu
galeria

"Sprawmy by województwo lubelskie podniosło się z kolan". Konwencja PiS w Zamościu 1 8

"Dotrzymujemy słowa w rządzie, dotrzymamy i w samorządzie" - z takim hasłem kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z Zamojszczyzny ruszają do wyborów samorządowych.

Jerzy Buzek w Puławach o Unii Europejskiej

Jerzy Buzek w Puławach o Unii Europejskiej 9 20

Na zaproszenie puławskiej Platformy Obywatelskiej w środę do Puław przyjechał były premier RP, prof. Jerzy Buzek. W sali konferencyjnej Hotelu Olimpic opowiadał m.in. o wartościach europejskich, polskich sukcesach politycznych i konieczności szanowania prawa.

Puławy: Nie ma chętnych na działki, które sprzedaje urząd miasta

Puławy: Nie ma chętnych na działki, które sprzedaje urząd miasta 3 2

Mieszkańcy, którzy protestowali przed zbyt intensywną zabudową ul. Sosnowej, mogą spać spokojnie. Próba ich sprzedaży zakończyła się fiaskiem. To oznacza, że miasto w tym roku nie otrzyma zakładanych wpływów z tego tytułu.

Portfel z pieniędzmi leżał na ulicy

Portfel z pieniędzmi leżał na ulicy 0 2

W piątek do radzyńskiej komendy zgłosił się 44-letni mieszkaniec gm. Radzyń Podlaski. Mężczyzna poinformował, że na ul. Międzyrzeckiej znalazł portfel i chce go zwrócić właścicielowi.

Niedziela 23 września. Handlowa czy nie? Sprawdź czy zrobisz zakupy

Niedziela 23 września. Handlowa czy nie? Sprawdź czy zrobisz zakupy 16 1

Niedziele handlowe i z zamkniętymi sklepami. Sprawdź czy w niedzielę 23 września normalnie zrobisz zakupy w sklepach, czy zastaniesz zamknięte supermarkety.

Janowiec: Uczniów zastąpią gospodynie i emeryci

Janowiec: Uczniów zastąpią gospodynie i emeryci 1 1

Jeszcze w tym miesiącu radni gminy Janowiec zdecydują o rozwiązaniu technikum weterynaryjnego znajdującego się w miejscowym Zespole Szkół. Placówka od lat nie prowadzi naboru. Ostatnia klasa liczyła dziewięć osób. Ich miejsce w budynku wkrótce zajmie m.in. Koło Emerytów.

Mężczyzna zginął po potrąceniu na przejściu. Kto widział wypadek?

Mężczyzna zginął po potrąceniu na przejściu. Kto widział wypadek? 12 4

Lubelscy policjanci poszukują świadków wypadku drogowego do którego doszło 6 września na ul. Lubelskiej w Niemcach.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.