Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

11 września 2021 r.
20:02

Wizyta kardynała Stefana Wyszyńskiego, wpis i historia. Zbliża się beatyfikacja duchownego

19 10 A A
Pamiętam tę wizytę, byłam wtedy małą dziewczynką, chodziłam do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne – opowiada nam Wiktoria Wójcik
Pamiętam tę wizytę, byłam wtedy małą dziewczynką, chodziłam do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne – opowiada nam Wiktoria Wójcik (fot. Piotr Michalski)

Oczywiście, że będziemy oglądać transmisję mszy beatyfikacyjnej – mówi Wiktoria Wójcik, mieszkanka Kłodnicy Dolnej, leżącej na trasie między Bełżycami a Kraśnikiem. Parafia, do której należy, 73 lata temu była wizytowana przez biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego. Pani Wiktoria, wówczas 5-latka, brała udział w powitaniu hierarchy

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Piątek, 11 czerwca 1948 r. Kłodnica Dolna (powiat lubelski), godzina 17. Przy bramie powitalnej jako pierwszy przywitał biskupa Stefana Wyszyńskiego wójt Wilkołaza. – Po nim dzieci i kierownik miejscowej szkoły a także starsi gospodarze – opisuje wizytację kanoniczną proboszcz kłodnickiej parafii ks. Marcin Rola. W archiwum parafialnym zachował się protokół z tej wizyty z odręcznym wpisem przyszłego kardynała.

– Pamiętam tę wizytę, byłam wtedy małą dziewczynką, chodziłam do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne – opowiada nam Wiktora Wójcik (z domu Dubil), która w 1948 roku miała 5 lat. – Siostra wybrała mnie do mówienia wiersza. Już nie pamiętam czego dotyczył, bo to było bardzo dawno. Pamiętam, że ks. biskup zapytał mnie, czy ten wierszyk umiem.

Kłodnica Dolna

– Okres, kiedy biskup Stefan Wyszyński kierował diecezją lubelską to był czas, który w sposób naturalny przeznaczał na wizytacje kanoniczne parafii. Z tego co wiem, ks. Leszek Adamowicz przygotowuje publikację odnosząca się do protokołów powizytacyjnych – mówi ks. Marcin Rola. – Jedną z takich wizytowanych parafii była Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kłodnicy, która ks. biskup Wyszyński wizytował w dniach 11-12 czerwca 1948 roku.

– Wszystkich wizytacji ks. biskupa Stefana Wyszyńskiego na terenie ówczesnej diecezji lubelskiej (nie jest to ten sam teren, co obecnie – przyp. aut.) było około 80 – dodaje ks. Adam Jaszcz, wicekanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie. – Pierwsza wizytacja miała miejsce tydzień po ingresie w parafii w Starościnie, ostatnia w parafii w Wilkowie.

7 stron, 12 punktów

Odręczny, pisany piórem wpis biskupa Wyszyńskiego do księgi wizytacyjnej parafii w Kłodnicy liczy siedem stron. Pismo jest staranne, choć momentami trudne do odczytania.

– Ksiądz biskup w 12 punkach odnosi się do istotnych kwestii związanych z życiem parafii – opisuje ks. Marcin Rola. – Protokół rozpoczyna się od punktu dotyczącego organizacji i przebiegu wizytacji, czyli tego jak po kolei wyglądała wizyta w Kłodnicy. Ciekawy jest m.in. opis przyjazdu. Biskup Stefan Wyszyński przybył do Kłodnicy od strony Popkowic w towarzystwie banderii popkowickiej i kłodnickiej (konny oddział eskorty honorowej biorący udział w niektórych uroczystościach-red.). Następnie czytamy, że biskupa dalej prowadziła „banderia piesza” czyli dzieci, młodzież i starsze osoby.

Tłumy wiernych

Później odbyła się procesja do kościoła.

– Zostały odbyte modły liturgiczne i ks. biskup udzielił wiernym błogosławieństwa. Następnie ks. proboszcz złożył swoje sprawozdanie – opisuje na postawie protokołu sprzed 73 lat dalsze punkty wizyty hierarchy proboszcz parafii w Kłodnicy. – Następnie stojąc na stopniach kościoła ks. biskup wygłosił kazanie o jedności Kościoła. Wyjaśnił też zebranym cele wizytacji kanonicznej.

– Na powitaniu biskupa było bardzo dużo ludzi – wspomina pani Wiktoria. – Obecnie uroczystości religijne schodzą już nieco na dalszy plan, ale wtedy to było bardzo duże wydarzenie. Ks. biskup Stefan Wyszyński to był bardzo ważny gość i jego wizyta była wielkim świętem w parafii.

Okres, kiedy biskup Stefan Wyszyński kierował diecezją lubelską to był czas, który w sposób naturalny przeznaczał na wizytacje kanoniczne parafii. Jedną z takich wizytowanych parafii była Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kłodnicy, która ks. biskup Wyszyński wizytował w dniach 11-12 czerwca 1948 roku – mówi proboszcz kłodnickiej parafii, ks. Marcin Rola. (fot. Piotr Michalski)

Okres lubelski

Kardynał Stefan Wyszyński był związany z Lubelszczyzną przez 9 lat. Arcybiskup Stanisław Budzik podzielił ten okres na trzy etapy. Pierwszy to studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

– Na wydziale prawa, zakończone obroną doktoratu na temat prawa Kościoła do szkoły. W tym czasie mieszkał w centrum miasta w konwikcie, prowadzonym przez ks. Władysława Korniłowicza. Ksiądz Władysław stał się jego duchowym przewodnikiem i zapoznał go także z dziełem Lasek i z Matką Elżbietą Czacką – powiedział arcybiskup Budzik.

Kolejny etap przypada na lata II wojny światowej. – W 1940 roku (Wyszyński – przyp. aut.) przybył na Lubelszczyznę i zamieszkał w Kozłówce, w majątku Zamoyskich, gdzie przebywały siostry z Lasek razem z niewidomymi dziećmi. Kolejny rok spędził w Żyłowie, gdzie po dziś dzień istnieje ośrodek dla osób niewidomych – podkreślił abp Budzik.

Biskup

Ostatni etap to trzyletni okres posługi biskupiej ks. Wyszyńskiego w Lublinie. – Mianowany biskupem lubelskim podjął się po wojnie podnoszenia tej diecezji ze zniszczeń moralnych i materialnych. Udało mu się zwizytować ponad 80 parafii. Protokoły tych wizytacji są bezcennym materiałem historycznym dla ówczesnej epoki – podkreślił arcybiskup. – Był to także czas rozpoczynającej się konfrontacji z władzą nieprzyjazną Kościołowi. Metropolita lubelski dodał, że kardynał Wyszyński „bardzo cenił sobie te lata spędzone w Lublinie, często powracał zwłaszcza na KUL”. – Kardynał Wyszyński miał świadomość, że zaczerpnął bardzo wiele ze studiów uniwersyteckich, pierwszych doświadczeń duszpasterskich, których przedtem w takim wymiarze nie miał i zawsze z radością wracał do Lublina jako do swojego miasta – podsumował arcybiskup Budzik.

Beatyfikacja

W niedzielę w Warszawie, o godzinie 12, w Świątyni Opatrzności Bożej rozpocznie się msza beatyfikacyjna kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz matki Elżbiety Róży Czackiej. Mszy będzie przewodniczyć kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Uroczystość będzie transmitowana przez telewizje. Transmisja będzie też dostępna na portalu niepodlegla.gov.pl, a także na profilu społecznościowym archidiecezji warszawskiej.

Uroczysta msza rozpocznie się procesją, w której kardynałowie i arcybiskupi wraz z asystą przejdą do prezbiterium świątyni. Obrzęd beatyfikacji będzie miał miejsce zaraz na początku mszy, bezpośrednio po akcie pokuty.

– Na uroczystość beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego i matki Róży Czackiej jedzie reprezentacja archidiecezji – zapowiada ks. Adam Jaszcz. – W sumie będzie to kilkadziesiąt osób, na czele z ks. arcybiskupem i biskupami pomocniczymi, niektórymi dziekanami i proboszczami. Pojadą także m.in. pracownicy seminarium metropolitalnego i kurii, zarówno osoby konsekrowane jak też świeckie.

W uroczystościach będą uczestniczyć także reprezentanci 28 dekanatów a także przedstawiciele grup i ruchów katolickich działających na terenie archidiecezji.

*Skorzystałam z informacji ze strony internetowej Konferencji Episkopatu Polski

Odręczny wpis ks. biskupa Stefana Wyszyńskiego w Księdze wizytacji kanonicznej parafii Kłodnica (fot. Piotr Michalski)
Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 10

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Robik / 12 września 2021 r. o 02:28
+10
Po co ta miejscowa p. Juchowa wciska nam opowiastki o kobiecie, która była 5-letnią dziewczynką, gdy p. Wyszyński przyjechał do jej wsi? I po co te opowieści o odwiedzinach tej wsi? W ogóle sprawy kościelne w rodzaju "beatyfikacji" są wewnątrzną sprawą KRK. Większość ludzi na ogół pamięta nieco rozgrywki p. Wyszyńskiego z władzami - to, że ścigał się by ubiec władze, które chciały uporządkować sprawy z RFN (dawniej pisano "NRF"), kościelnymi oznajmieniami o tym, że "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" (nie wiadomo z czyjego upoważnienia i w czyim imieniu). Po dziś dzień szkodzi to proszalne wezwanie do Niemców o wybaczenie. Niemcy czują, że sprawy z Polską są załatwione i nie są winni żadnych odszkodowań, wybaczają i pouczają od czasu do czasu w sprawach demokracji. Spadkobiercy Fryderyka i Hitlera chcą uchodzić za łaskawych obrońców demokracji w naszym kraju. ... Działalność p. Wyszyńskiego w dużej mierze była szkodliwa, choć niektórym podoba się powiązanie miejscowego KRK (z klerykalizmem i rozdętą obrzędowością ludową) ze sprawą narodową. Jednak to przyklejenie się do sprawy narodowej było robione w interesie tutejszej kasty watykańskiej. Potem "za zasługi" zapłacono rozdawnictwem/"zwracaniem" majątków i "konkordatem", którego opłakane skutki wciąż dźwiga Polska.
Po co ta miejscowa p. Juchowa wciska nam opowiastki o kobiecie, która była 5-letnią dziewczynką, gdy p. Wyszyński przyjechał do jej wsi? I po co te opowieści o odwiedzinach tej wsi? W ogóle sprawy kościelne w rodzaju "beatyfikacji" są wewnątrzną sprawą KRK. Większość ludzi na ogół pamięta nieco rozgrywki p. Wyszyńskiego z władzami - to, że ścigał się by ubiec władze, które chciały uporządkować sprawy z RFN (dawniej pisano "NRF"), kościelnymi oznajmieniami o tym, że "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" (nie wiadomo... rozwiń
Avatar
mirass / 11 września 2021 r. o 23:44
+8
Warto przypomnieć: Przed wojną Wyszyński był redaktorem naczelnym „Ateneum Kapłańskiego”, pisma publikującego antysemickie teksty. Jako prymas paktował z komunistami w trosce o interes Kościoła. Był pierwszym w historii katolickim hierarchą, który zdecydował się na układy z państwem rządzonym przez komunistów. W czasach stalinowskich Wyszyński był internowany przez trzy lata, ale w 1976 roku komunistyczny premier Piotr Jaroszewicz złożył prymasowi życzenia z okazji 75. rocznicy urodzin i wręczył mu 75 róż.
Avatar
bodana / 11 września 2021 r. o 20:57
+8
No oczywiście bo w Polsce brakuje jeszcze akurat tego jednego Świętego Wyszyńskiego, a w ogóle to polscy święci są jacyś tacy słabi i o niskiej jakości - patrz Święty Jak Paweł II i to czego się o nim dowiadujemy obecnie ...
Avatar
antypiss / 12 września 2021 r. o 01:14
+7
Kolejny agent na świętego.
Avatar
Robik / 12 września 2021 r. o 10:21
+5
No oczywiście bo w Polsce brakuje jeszcze akurat tego jednego Świętego Wyszyńskiego, a w ogóle to polscy święci są jacyś tacy słabi i o niskiej jakości - patrz Święty Jak Paweł II i to czego się o nim dowiadujemy obecnie ...
Niesamowite jak ordynarni prostacy opluwają prymasa WYSZYŇSKIEGO w przeddzień jego beatyfikacji, CZŁOWIEKA który przeprowadził Polaków przez lata stalinowskiego potopu, który miał zlikwidować POLSKI KOŚCIÓŁ stojacy na drodze do sowietyzacji Polaków i zamiany Polski w radziecką republikę. Plujący na CZŁOWIEKA, ktoremu  Polacy  najbardziej zawdzięczają dzisiejszą wolność dołączyli do największych zdrajców POLSKOŚCI.
 Jakie to prostackie i napastliwe rzucać słowami "ordynarni prostacy opluwają" (o pluciu to ten gość parę razy nawet pisze, "opluwając" w ten sposób swoich rozmówców), gdy ktoś w zwykłym, nie chamskim, języku ocenia jakość polskich świętych jako niskich. ... Jakie głupawe są te wmawiania, że to p. Wyszyński "przeprowadził Polaków przez potop" (jakiś niby nowy Mojżesz?)! Kłamliwe są słowa o tym, że p. Wyszyński stał na drodze "zamiany Polski w radziecką republikę" (niby to jego zasługa, że do tego nie doszło). Tymczasem dość ateistyczna Czechosłowacja dała sobie radę i też nie stała się "republiką radziecką", podobnie jak wiele innych krajów (nawet graniczących z ZSRR) należących do "obozu". ...  Ten "Ksawyer" (mało polski nick) ma jeszcze czelność, po kolejnej wzmiance o wyssanym z własnego  palca "pluciu" zamiast uzasadnienia, mówić o " największych zdrajcach POLSKOŚCI ". Takie obelgi to chyba są w zasadzie karalne w RP?  To raczej tego "Ksawyera" można ocenić jako kłamliwego szkodnika, który swoim "agresywnym klerykalizmem" utrudnia Polakom rzeczową rozmowę i porozumienie.
 Jakie to prostackie i napastliwe rzucać słowami "ordynarni prostacy opluwają" (o pluciu to ten gość parę razy nawet pisze, "opluwając" w ten sposób swoich rozmówców), gdy ktoś w zwykłym, nie chamskim, języku ocenia jakość polskich świętych jako niskich. ... Jakie głupawe są te wmawiania, że to p. Wyszyński "przeprowadził Polaków przez potop" (jakiś niby nowy Mojżesz?)! Kłamliwe są słowa o tym, że p. Wyszyński stał na drodze "zamiany Polski w radziecką republikę" (niby to jego zasługa, ż... rozwiń
Avatar
Robik / 12 września 2021 r. o 12:19
+4
Przymiotnik wulgarny ma trzy znaczenia. Używamy go na określenie kogoś lub czegoś ordynarnego lub nieprzyzwoitego. Stosujemy go również, by opisać człowieka lub rzecz pozbawioną subtelności i smaku. Wreszcie może on oznaczać również coś nadmiernie uproszczonego, spłyconego.
 Rzeczownik "cham" ma dwa znaczenia. Używamy go pospolicie na określenie kogoś ordynarnego ( «o człowieku ordynarnym» ) .  Dawniej mówiono też tak  «pogardliwie o chłopie» . 
Avatar
Janusz_Paliwas / 12 września 2021 r. o 09:19
+2
Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją.
Avatar
Ksawyer / 12 września 2021 r. o 16:06
-4
Cham – według biblijnej Księgi Rodzaju jeden z 3 synów Noego, przodek ludów Kanaanu i Afryki. Od jego imienia wzięła się nazwa grupy ludów chamickich
Avatar
Ksawyer / 12 września 2021 r. o 11:51
-7
Przymiotnik wulgarny ma trzy znaczenia. Używamy go na określenie kogoś lub czegoś ordynarnego lub nieprzyzwoitego. Stosujemy go również, by opisać człowieka lub rzecz pozbawioną subtelności i smaku. Wreszcie może on oznaczać również coś nadmiernie uproszczonego, spłyconego.
Avatar
Ksawyer / 12 września 2021 r. o 09:00
-7
No oczywiście bo w Polsce brakuje jeszcze akurat tego jednego Świętego Wyszyńskiego, a w ogóle to polscy święci są jacyś tacy słabi i o niskiej jakości - patrz Święty Jak Paweł II i to czego się o nim dowiadujemy obecnie ...
 Niesamowite jak ordynarni prostacy opluwają prymasa WYSZYŇSKIEGO w przeddzień jego beatyfikacji, CZŁOWIEKA który przeprowadził Polaków przez lata stalinowskiego potopu, który miał zlikwidować POLSKI KOŚCIÓŁ stojacy na drodze do sowietyzacji Polaków i zamiany Polski w radziecką republikę. Plujący na CZŁOWIEKA, ktoremu  Polacy  najbardziej zawdzięczają dzisiejszą wolność dołączyli do największych zdrajców POLSKOŚCI. 
 Niesamowite jak ordynarni prostacy opluwają prymasa WYSZYŇSKIEGO w przeddzień jego beatyfikacji, CZŁOWIEKA który przeprowadził Polaków przez lata stalinowskiego potopu, który miał zlikwidować POLSKI KOŚCIÓŁ stojacy na drodze do sowietyzacji Polaków i zamiany Polski w radziecką republikę. Plujący na CZŁOWIEKA, ktoremu  Polacy  najbardziej zawdzięczają dzisiejszą wolność dołączyli do największych zdrajców POLSKOŚCI.  rozwiń
Avatar
Ksawyer / 12 września 2021 r. o 16:06
-4
Cham – według biblijnej Księgi Rodzaju jeden z 3 synów Noego, przodek ludów Kanaanu i Afryki. Od jego imienia wzięła się nazwa grupy ludów chamickich
Avatar
Robik / 12 września 2021 r. o 12:19
+4
Przymiotnik wulgarny ma trzy znaczenia. Używamy go na określenie kogoś lub czegoś ordynarnego lub nieprzyzwoitego. Stosujemy go również, by opisać człowieka lub rzecz pozbawioną subtelności i smaku. Wreszcie może on oznaczać również coś nadmiernie uproszczonego, spłyconego.
 Rzeczownik "cham" ma dwa znaczenia. Używamy go pospolicie na określenie kogoś ordynarnego ( «o człowieku ordynarnym» ) .  Dawniej mówiono też tak  «pogardliwie o chłopie» . 
Avatar
Ksawyer / 12 września 2021 r. o 11:51
-7
Przymiotnik wulgarny ma trzy znaczenia. Używamy go na określenie kogoś lub czegoś ordynarnego lub nieprzyzwoitego. Stosujemy go również, by opisać człowieka lub rzecz pozbawioną subtelności i smaku. Wreszcie może on oznaczać również coś nadmiernie uproszczonego, spłyconego.
Avatar
Robik / 12 września 2021 r. o 10:21
+5
No oczywiście bo w Polsce brakuje jeszcze akurat tego jednego Świętego Wyszyńskiego, a w ogóle to polscy święci są jacyś tacy słabi i o niskiej jakości - patrz Święty Jak Paweł II i to czego się o nim dowiadujemy obecnie ...
Niesamowite jak ordynarni prostacy opluwają prymasa WYSZYŇSKIEGO w przeddzień jego beatyfikacji, CZŁOWIEKA który przeprowadził Polaków przez lata stalinowskiego potopu, który miał zlikwidować POLSKI KOŚCIÓŁ stojacy na drodze do sowietyzacji Polaków i zamiany Polski w radziecką republikę. Plujący na CZŁOWIEKA, ktoremu  Polacy  najbardziej zawdzięczają dzisiejszą wolność dołączyli do największych zdrajców POLSKOŚCI.
 Jakie to prostackie i napastliwe rzucać słowami "ordynarni prostacy opluwają" (o pluciu to ten gość parę razy nawet pisze, "opluwając" w ten sposób swoich rozmówców), gdy ktoś w zwykłym, nie chamskim, języku ocenia jakość polskich świętych jako niskich. ... Jakie głupawe są te wmawiania, że to p. Wyszyński "przeprowadził Polaków przez potop" (jakiś niby nowy Mojżesz?)! Kłamliwe są słowa o tym, że p. Wyszyński stał na drodze "zamiany Polski w radziecką republikę" (niby to jego zasługa, że do tego nie doszło). Tymczasem dość ateistyczna Czechosłowacja dała sobie radę i też nie stała się "republiką radziecką", podobnie jak wiele innych krajów (nawet graniczących z ZSRR) należących do "obozu". ...  Ten "Ksawyer" (mało polski nick) ma jeszcze czelność, po kolejnej wzmiance o wyssanym z własnego  palca "pluciu" zamiast uzasadnienia, mówić o " największych zdrajcach POLSKOŚCI ". Takie obelgi to chyba są w zasadzie karalne w RP?  To raczej tego "Ksawyera" można ocenić jako kłamliwego szkodnika, który swoim "agresywnym klerykalizmem" utrudnia Polakom rzeczową rozmowę i porozumienie.
 Jakie to prostackie i napastliwe rzucać słowami "ordynarni prostacy opluwają" (o pluciu to ten gość parę razy nawet pisze, "opluwając" w ten sposób swoich rozmówców), gdy ktoś w zwykłym, nie chamskim, języku ocenia jakość polskich świętych jako niskich. ... Jakie głupawe są te wmawiania, że to p. Wyszyński "przeprowadził Polaków przez potop" (jakiś niby nowy Mojżesz?)! Kłamliwe są słowa o tym, że p. Wyszyński stał na drodze "zamiany Polski w radziecką republikę" (niby to jego zasługa, ż... rozwiń
Avatar
Janusz_Paliwas / 12 września 2021 r. o 09:19
+2
Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją.
Avatar
Ksawyer / 12 września 2021 r. o 09:00
-7
No oczywiście bo w Polsce brakuje jeszcze akurat tego jednego Świętego Wyszyńskiego, a w ogóle to polscy święci są jacyś tacy słabi i o niskiej jakości - patrz Święty Jak Paweł II i to czego się o nim dowiadujemy obecnie ...
 Niesamowite jak ordynarni prostacy opluwają prymasa WYSZYŇSKIEGO w przeddzień jego beatyfikacji, CZŁOWIEKA który przeprowadził Polaków przez lata stalinowskiego potopu, który miał zlikwidować POLSKI KOŚCIÓŁ stojacy na drodze do sowietyzacji Polaków i zamiany Polski w radziecką republikę. Plujący na CZŁOWIEKA, ktoremu  Polacy  najbardziej zawdzięczają dzisiejszą wolność dołączyli do największych zdrajców POLSKOŚCI. 
 Niesamowite jak ordynarni prostacy opluwają prymasa WYSZYŇSKIEGO w przeddzień jego beatyfikacji, CZŁOWIEKA który przeprowadził Polaków przez lata stalinowskiego potopu, który miał zlikwidować POLSKI KOŚCIÓŁ stojacy na drodze do sowietyzacji Polaków i zamiany Polski w radziecką republikę. Plujący na CZŁOWIEKA, ktoremu  Polacy  najbardziej zawdzięczają dzisiejszą wolność dołączyli do największych zdrajców POLSKOŚCI.  rozwiń
Avatar
Robik / 12 września 2021 r. o 02:28
+10
Po co ta miejscowa p. Juchowa wciska nam opowiastki o kobiecie, która była 5-letnią dziewczynką, gdy p. Wyszyński przyjechał do jej wsi? I po co te opowieści o odwiedzinach tej wsi? W ogóle sprawy kościelne w rodzaju "beatyfikacji" są wewnątrzną sprawą KRK. Większość ludzi na ogół pamięta nieco rozgrywki p. Wyszyńskiego z władzami - to, że ścigał się by ubiec władze, które chciały uporządkować sprawy z RFN (dawniej pisano "NRF"), kościelnymi oznajmieniami o tym, że "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" (nie wiadomo z czyjego upoważnienia i w czyim imieniu). Po dziś dzień szkodzi to proszalne wezwanie do Niemców o wybaczenie. Niemcy czują, że sprawy z Polską są załatwione i nie są winni żadnych odszkodowań, wybaczają i pouczają od czasu do czasu w sprawach demokracji. Spadkobiercy Fryderyka i Hitlera chcą uchodzić za łaskawych obrońców demokracji w naszym kraju. ... Działalność p. Wyszyńskiego w dużej mierze była szkodliwa, choć niektórym podoba się powiązanie miejscowego KRK (z klerykalizmem i rozdętą obrzędowością ludową) ze sprawą narodową. Jednak to przyklejenie się do sprawy narodowej było robione w interesie tutejszej kasty watykańskiej. Potem "za zasługi" zapłacono rozdawnictwem/"zwracaniem" majątków i "konkordatem", którego opłakane skutki wciąż dźwiga Polska.
Po co ta miejscowa p. Juchowa wciska nam opowiastki o kobiecie, która była 5-letnią dziewczynką, gdy p. Wyszyński przyjechał do jej wsi? I po co te opowieści o odwiedzinach tej wsi? W ogóle sprawy kościelne w rodzaju "beatyfikacji" są wewnątrzną sprawą KRK. Większość ludzi na ogół pamięta nieco rozgrywki p. Wyszyńskiego z władzami - to, że ścigał się by ubiec władze, które chciały uporządkować sprawy z RFN (dawniej pisano "NRF"), kościelnymi oznajmieniami o tym, że "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" (nie wiadomo... rozwiń
Avatar
antypiss / 12 września 2021 r. o 01:14
+7
Kolejny agent na świętego.
Avatar
mirass / 11 września 2021 r. o 23:44
+8
Warto przypomnieć: Przed wojną Wyszyński był redaktorem naczelnym „Ateneum Kapłańskiego”, pisma publikującego antysemickie teksty. Jako prymas paktował z komunistami w trosce o interes Kościoła. Był pierwszym w historii katolickim hierarchą, który zdecydował się na układy z państwem rządzonym przez komunistów. W czasach stalinowskich Wyszyński był internowany przez trzy lata, ale w 1976 roku komunistyczny premier Piotr Jaroszewicz złożył prymasowi życzenia z okazji 75. rocznicy urodzin i wręczył mu 75 róż.
Avatar
bodana / 11 września 2021 r. o 20:57
+8
No oczywiście bo w Polsce brakuje jeszcze akurat tego jednego Świętego Wyszyńskiego, a w ogóle to polscy święci są jacyś tacy słabi i o niskiej jakości - patrz Święty Jak Paweł II i to czego się o nim dowiadujemy obecnie ...
Zobacz wszystkie komentarze 10

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 26 października 2021 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 26 października 2021 r.

Bohdan Zadura w Księgarni Dosłownej
28 października 2021, 18:00

Bohdan Zadura w Księgarni Dosłownej

Kolejnym gościem Dosłownych Potyczek Literackich w Księgarni Dosłownej (Centrum Kultury, ul. Peowiaków 12) będzie Bohdan Zadura. Spotkanie z autorem odbędzie się 28 października o godz. 18.

Czesław Michniewicz nie jest już trenerem piłkarzy Legii Warszawa
film

Czesław Michniewicz nie jest już trenerem piłkarzy Legii Warszawa

O zwolnieniu szkoleniowca klub poinformował w poniedziałkowym oświadczeniu. Nowym opiekunem będzie Marek Gołębiewski

Lubelskie. Tutaj trafią pieniądze z Programu Inwestycji Strategicznych. Trzy samorządy nie dostaną ani grosza

Lubelskie. Tutaj trafią pieniądze z Programu Inwestycji Strategicznych. Trzy samorządy nie dostaną ani grosza

Prawie 1,9 mld zł otrzymają samorządy z województwa lubelskiego w ramach rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. W poniedziałek poznaliśmy listę projektów, które dostały dofinansowanie.

Lubelskie. Już ponad tysiąc pacjentów z COVID-19 w szpitalach. Liczba łóżek z trzeciej fali może nie wystarczyć

Lubelskie. Już ponad tysiąc pacjentów z COVID-19 w szpitalach. Liczba łóżek z trzeciej fali może nie wystarczyć

Nawet trzy razy więcej dziennych zakażeń niż w szczycie wiosennej fali – to dla naszego województwa „optymistyczny” scenariusz rozwoju epidemii do końca listopada. Wojewoda spodziewa się, że potrzeba będzie znacznie więcej łóżek szpitalnych.

Dziekan na celowniku. Bronią go studenci

Dziekan na celowniku. Bronią go studenci

Dziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL krytykuje Trybunał Konstytucyjny, uczelnia się od tego odcina, a minister edukacji mówi, że mu wstyd. Tymczasem w obronie dziekana stają studenci.

"Władysław Żeleński w 100-lecie śmierci". Koncert finałowy
28 października 2021, 19:00

"Władysław Żeleński w 100-lecie śmierci". Koncert finałowy

W czwarte, 28 października o godz. 19 w Filharmonii Lubelskiej (ul. Curie-Skłodowskiej 5) odbędzie się finałowy koncert kameralny cyklu "Władysław Żeleński w 100-lecie śmierci".

MKS AZS UMCS Lublin – WKPR Wesoła Warszawa 36:26. Świetna druga połowa

MKS AZS UMCS Lublin – WKPR Wesoła Warszawa 36:26. Świetna druga połowa

MKS AZS UMCS Lublin zaskakująco łatwo ograł WKPR Wesoła Warszawa

Zmarł dr n.med. Tadeusz Paweł Wasilewski

Zmarł dr n.med. Tadeusz Paweł Wasilewski

Nie żyje dr n. med. Tadeusz Paweł Wasilewski, były konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa chirurgicznego i operacyjnego.

Koncert duetu Fanakord w Pracowniach Kultury Tatary
28 października 2021, 18:30

Koncert duetu Fanakord w Pracowniach Kultury Tatary

W ramach cyklu "Czwartkowy Gram-OFF/ON" Pracownie Kultury Tatary (ul. Hutnicza 28a) zapraszają na koncert duetu Fanakord. Wydarzenie odbędzie się 28 października o godz. 18.30.

Polski Ład w powiecie puławskim. Jakie inwestycje wykonają samorządy?

Polski Ład w powiecie puławskim. Jakie inwestycje wykonają samorządy?

Znamy już listę beneficjentów rządowego funduszu "Polski Ład". Dotacje otrzymają wszystkie gminy powiatu puławskiego. Najwięcej - ponad 16 mln zł trafi do miasta Puławy, podobne środki otrzyma starostwo, a niewiele mniej trafi do Nałęczowa. Inwestycje ruszą w przyszłym roku.

Niekończąca się opowieść o kiełkowaniu trawy na wybiegu dla psów w parku Ludowym
Alarm 24
galeria

Niekończąca się opowieść o kiełkowaniu trawy na wybiegu dla psów w parku Ludowym

Najwcześniej w przyszłym tygodniu otwarty może zostać wybieg dla psów w parku Ludowym, zamknięty już od 23 lipca. Jego wyłączenie z użytkowania tłumaczono koniecznością ponownego wysiania trawy.

Come-on Kobierzyce – Luxiona AZS UMCS Lublin 1:4. Wyjazdowe przełamanie Dzików

Come-on Kobierzyce – Luxiona AZS UMCS Lublin 1:4. Wyjazdowe przełamanie Dzików

W piątej kolejce rozgrywek Luxiona AZS UMCS Lublin pokonała na wyjeździe Come-on Kobierzyce. Dla akademików była to pierwsze wygrana w tym sezonie

 10 goli w spotkaniu Sokoła Adamów z Granicą Terespol. Wyniki Keeza bialskiej klasy okręgowej

10 goli w spotkaniu Sokoła Adamów z Granicą Terespol. Wyniki Keeza bialskiej klasy okręgowej

KEEZA BIALSKA KLASA OKRĘGOWA Hat-trick Marcina Mroza dla Az-Bud Komarówka Podlaska w meczu z Ar-Tig Huta Dąbrowa. Kacper Marczuk strzelił cztery gole dla Gromu w spotkaniu z Kujawiakiem Stanin. Mariusz Nurzyński zdobył pięć bramek dla Bad Boys Zastawie w starciu z ŁKS Łazy

Lubelskie. Zaatakowali kobietę niosącą tęczową flagę. Napastnicy skazani

Lubelskie. Zaatakowali kobietę niosącą tęczową flagę. Napastnicy skazani

Jest wyrok w sprawie czterech mężczyzn, którzy zaatakowali kobietę niosącą tęczową flagę. Do zdarzenia doszło w centrum Białej Podlaskiej. Napastnicy zostali skazani na kary więzienia i prace społeczne.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium