Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

19 grudnia 2002 r.
12:23
Edytuj ten wpis

Woli pędzel od skalpela

0 0 A A
Danuta i Stanisław Winiarscy poznali się na studiach w Lublinie. – Warto było już choćby dlatego iść
Danuta i Stanisław Winiarscy poznali się na studiach w Lublinie. – Warto było już choćby dlatego iść

Droga do Ciechanek tuż za Łęczną skręca w pola. Ośnieżone, białe płaszczyzny przecinają sznury czarnych gawronów i kępy krzaków.
Na samym jej końcu, tam gdzie z jednej strony urwisty brzeg zamarzniętej rzeczki, a z drugiej niewielki zagajnik, stoi dom Winiarskich - lekarza, który postanowił zostać artystą i lekarki,
która w pełni akceptuje wybór męża

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Może sami o tym nie wiedzą albo ich to nie obchodzi, że znajdują się "na widelcu” i kulturalne środowisko Łęcznej pilnie obserwuje ich życie. Bo jakże to: mieć taki zawód i stać z pędzlem przed sztalugami?! No i ta żona to ma świętą cierpliwość, że się na to godzi i sama utrzymuje rodzinę. A jak jest naprawdę?

Ich miejsce

- Budowaliśmy nasz dom tylko rok - wyjaśnia gospodyni. - Szybko, bo sprzedaliśmy mieszkanie w Łęcznej i przeprowadziliśmy się do domku na działkę. Trzeba było przed zimą mieć cieplejszy dach nad głową. Trzy lata temu Boże Narodzenie spędzaliśmy już tu. Do wigilijnego stołu usiadło blisko 30 osób. Choinka pachniała wysoka, aż pod sufit. W tym roku będzie podobnie. Tu, w salonie, drzewko, liczna rodzina. Ja mam cztery siostry, rodziców, mąż czterech braci... Jest dla kogo łupać orzechy.
Obok rozpalonego kominka stoi popiersie Jana Tęczyńskiego, założyciela Łęcznej. Tego miasta, o którym pani Danuta - żona artysty - mówi, że jest bez korzeni, sztuczne.
- Zlepek ludzi z różnych stron Polski, którzy kiedyś za chlebem przyjechali do ziemi obiecanej. Dziś blokowiska i bezrobocie.
- Ale to nie znaczy, że nie jesteśmy z tym miejscem związani sentymentalnie - protestuje on, wysoki przystojny mężczyzna, artysta ubrany z niedbałą nonszalancją w angielskie tweedy, z włosami spływającymi lekko na ramiona i zadbaną brodą. - Ja urodziłem się w Łęcznej, mój ojciec po studiach medycznych właśnie tu dostał nakaz pracy.
"Nakaz pracy” - dziś to brzmi jak bajka o żelaznym wilku. A kiedyś jednym z efektów takiej polityki było przemieszanie ludności.
- Ja już wrosłem w Łęczną. Miałem iść do Lublina, do "zamoja”, ale nie chciałem. Wybrałem tutejsze liceum. Jednak po maturze poszedłem na studia medyczne. Czy była to sugestia rodziców? - zastanawia się. - Chyba nie, nigdy nie wywierali na mnie presji, choć ojciec na pewno ucieszył się, że kontynuuję tradycję rodzinną. W każdym razie przeniosłem się do lubelskich akademików na Chodźki. Kto nie mieszkał w akademikach, ten wiele stracił - śmieje się. - To była prawdziwa szkoła koleżeńskości, życia towarzyskiego i kulturalnego. Przyjeżdżał Sojka, Zembaty, Wały Jagiellońskie, prężnie działał klub Medyk, tam miałem pierwsze wystawy. Co tu dużo mówić - wtedy poznałem żonę i warto było już choćby dlatego iść na medycynę - obejmuje ramieniem Danutę, też lekarkę, kiedyś koleżankę ze studiów, dziś towarzyszkę życia.

Będę artystą

Po studiach Stanisław Winiarski wrócił do Łęcznej. - Pracowałem w kopalni na Bogdance - mówi z pewną niechęcią. - W porównaniu z innymi zakładami, warunki jak na froncie. Ciężko i prymitywnie. Do dziś mam przed oczami niektóre drastyczne wypadki. Rozpocząłem II stopień specjalizacji. Kiedyś, udzielając pomocy poszkodowanemu, sam uległem wypadkowi. Po tym postanowiłem nie wracać do zawodu, który nie dawał mi satysfakcji, był nadzwyczajnie stresujący...
Z kuchni dobiegają smakowite zapachy. Danuta, nim pójdzie na dyżur, poda jeszcze mężowi obiad.
- Skończył medycynę, bo ją zaczął - mówi o nim żona. - Jest ambitny i solidny, ale ta praca bardzo go eksploatowała. Jednak w nim zawsze siedział artysta. Oczywiście, mógł pracować dalej jako lekarz, ale postanowił podjąć studia artystyczne. Skończył je na Wydziale Artystycznym UMCS.
Siedzę przy kuchennym stole, obok krząta się żona artysty, lekarka, która ma na głowie utrzymanie domu.
- Czy miałam obawy, kiedy mąż postanowił poświęcić się sztuce i znów studiować? Tak, jak każda kobieta, myślałam o tym, czy sobie poradzimy bo już mieliśmy dwie córki. Ale w pełni i bez zastrzeżeń akceptowałam jego wybór. Zresztą zawsze mogłam liczyć na pomoc rodziny.
Skromnie uczesana, szczupła i elegancka krząta się sprawnie po dużej, jasnej kuchni, wyjmuje pieczeń z duchówki, zanosi talerze do jadalni, rozmawia.
- Lubię, jak mąż siedzi tu przy mnie, w kuchni. Niewiele pomoże, ale jego obecność jest mi potrzebna. No cóż, mąż artysta to trzecie dziecko - śmieje się. - Ma swoje kaprysy i trzeba o niego dbać wyjątkowo. Owszem, bywam krytyczna wobec jego obrazów, ale on tego nie lubi, choć widzę, że nieraz poddaje się moim sugestiom. Podoba mi się jego malarstwo, a rzeźba jeszcze bardziej. Tak, w rzeźbie wypowiada się najpełniej. To popiersie Tęczyńskiego jest znakomite, prawda? - wyraża nie pierwszą pochwałę prac męża.
- Nigdy nie żałowałam naszych wyborów. Tego, że ja nie chciałam iść do miasta i tego, że on nie chciał pracować jako lekarz. Wiem, że przez wiele osób postrzegany jest jako dziwak. Ja nie staram się ludziom wyjaśniać motywów jego decyzji. Jest też oceniany jako trudny w kontaktach, choć wprost mu nikt tego nie mówi. No cóż, on jest artystą. Ma prawo do indywidualnych poszukiwań, nawet jeśli komuś to się wydaje niepowszednie. I bardzo trudno mu się rozstawać ze swoimi obrazami.

Po co medycyna?

W nowym domu Winiarskich na ścianach wisi niewiele prac pana domu. Są tylko wybrane, akceptowane i ulubione przez żonę. Na najniższej kondygnacji, gdzie mieści się pracownia artysty, na rozstawionych sztalugach niedokończony portret i wiele obrazów ustawionych pod ścianami.
Gospodarz na moment zatrzymuje się, sięga po pędzel, robi drobną korektę.
- Utrzymanie domu, wychowanie dzieci jest dla mnie bardzo ważne - mówi. - Oczywiście mam tę świadomość, że nie pracuję zarobkowo, że robi to żona. Ale cóż, kobiety same tego chciały. To jest cena emancypacji - stwierdza zaczepnie. - Ja zajmuję się czymś innym - uśmiecha się pod wąsem. - Naturalnie, mógłbym malować i sprzedawać anioły lub popularne kicze, ale albo komercja, albo nazwisko. Na razie dokładam do tego. Jednak kto powiedział, że od razu moje obrazy będą rozchwytywane i że będę zarabiał?
- Jak zaczynałem tę swoją karierę, to ostrzegali mnie: chodzisz po grzęzawisku, od czasu do czasu skoczysz na jakąś kępę. Może będzie więcej tych miejsc, gdzie staniesz suchą nogą, może mniej. Ale ja mocno wierzę w swoją osobowość i nie pójdę na łatwiznę.
Zamyśla się na moment i odpowiada na pytanie, które ciśnie się od początku naszego spotkania.
- Po co kończyłem medycynę? No cóż, medycyna to też sztuka, jej przedmiotem jest człowiek. Tak jak w moim malarstwie. Tam także niezbędna jest umiejętność obserwacji, doświadczenie. Wiele chorób można wyczytać z twarzy. Można z niej wywnioskować jaki kto ma zawód, w jakim jest stanie psychicznym. W taki sposób odgaduje się ludzi. Ja w swoim malarstwie nie widzę maski, a problem. Malując portret chcę utrwalić radość, cierpienie, strach. Podobieństwo fizyczne to sprawa drugorzędna. Jak w medycynie usiłuję uchwycić to, co mówi czyjaś twarz. Takie jest moje przesłanie, moja idea. Cóż - nie wszyscy muszą to akceptować.

Inspiracje

Pod jedną ze ścian portret dziewczyny; czarno-brunatne barwy, mocne kontrasty, niemal na pierwszym planie oczy pełne trwogi.
- Inspiracją jest dla mnie wiele rzeczy - może to być stara fotografia, jak w przypadku tej "przedwojennej” Żydówki, może to być jakiś przedmiot, niekoniecznie o wartości antykwarycznej ale z ciekawą historią. Nie lubię wyjazdów, plenerów. Mam swój własny świat - kuchnię gdzie siedzę obok żony, swoją wyobraźnię, własne przemyślenia. Niektórzy robią mi z tego zarzut. Ale w każdym portrecie chodzi o malarstwo nie podobieństwo i zainteresowani powinni być tylko ci, którzy pozują, są malowani. Oni ostatecznie mają prawo do krytyki.
Spogląda przez duże, balkonowe okno, przed którym rozpościera się rozległy widok na ośnieżone pola, kępy drzew, pagórki.
- Tak, pejzaż jest na końcu moich zainteresowań - powtarza. - Niektóre obrazy zostawiam w trakcie tworzenia - problem, który przy nich powstał musi rozwiązać się sam. Później do nich wracam.
W ogrodzie wybielonym zimą stoją gdzie niegdzie rzeźby, teraz bardziej widoczne niż w środku lata. To one najczęściej wzbudzają ciekawość i komentarze sąsiadów.
- Moim zdaniem polska wieś jest bardzo tolerancyjna. Sąsiedzi interesują się tym, co robię. Daję im katalogi, pokazuję swoje prace, ale też nie odmawiają mi pomocy przy transporcie rzeźb. Cóż, trzeba mieć grono ludzi, z którymi coś nas łączy.
Nieoczekiwanie, wbrew temu co mówiła żona, stwierdza:
- Lubię krytykę, zmusza mnie do analizowania tego, co tworzę. Choć nieraz robię to ze złością.

Codzienność

Pani doktor żegna się, jedzie na dyżur do Łęcznej. W całym domu zapada cisza. - Rano wstaję z żoną, jemy wspólnie śniadanie. Żegnamy się, otwieram jej bramę, ona jedzie do pracy. Ja wracam do domu. Tak jest codziennie. Nie mógłbym spać dłużej wiedząc, że ona już wstała. Schodzę do pracowni. Myślę, rozważam. Każdy ma chwile zwątpienia, rozterki. Ja też. Czasem sobie myślę, że najchętniej bym pisał. Tak. Próbowałem prowadzić dzienniki, ale później stwierdziłem, że nie są dobre. Jeśli coś dobrze robię, to maluję i rzeźbię. Może kiedyś uda mi się zrealizować moje marzenie i otworzyć w Łęcznej galerię autorską. W gruncie rzeczy jestem regionalistą, wrosłem w to miejsce i to jest moje środowisko. Nie mam zamiaru go zmieniać.
Mówi o sobie, że jest wyjątkowo spokojny. Czeka, aż żona wróci z pracy, przez ten czas czyta, siedzi przy sztalugach. Takie życie artysty.
- Nigdy nie żałowałem, że 10 lat temu postanowiłem zostać artystą. Medycyna? Cóż - nie można być lekarzem bez przekonania. Uważam, że to bardziej uczciwe.

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Nie wypełnisz formularza, nie pójdziesz na studniówkę. "Nie rozumiem po co szkole moje dane"

Nie wypełnisz formularza, nie pójdziesz na studniówkę. "Nie rozumiem po co szkole moje dane" 2 1

Osoby towarzyszące maturzystom, którzy będą bawić się na początku lutego na studniówce w XXI Liceum Ogólnokształcącym w Lublinie muszą podawać swoje dane. Niektórzy są tym zbulwersowani.

DiRT Rally 2.0: Rallycrossowe Mistrzostwa Świata i nowy zwiastun (wideo)
film

DiRT Rally 2.0: Rallycrossowe Mistrzostwa Świata i nowy zwiastun (wideo) 0 0

Renault Megane RS RX, Audi S1 EKS RX quattro i PSRX Volkswagen Polo R - takie auta znajdziemy w klasie Supercars w grze DiRT Rally 2.0

ADATA XPG EMIX H30 SE i H20: nowe słuchawki dla graczy

ADATA XPG EMIX H30 SE i H20: nowe słuchawki dla graczy 0 0

Oba modele obsługują wirtualny dźwięk przestrzenny 7.1. Jeden jest nowy, a drugi ma przeprojektowane pady. Co jeszcze wiadomo o nowych słuchawkach z serii ADATA XPG EMIX?

Praca w Niemczech. Mimo otwarcia rynku, nie ma napływu Ukraińców z Polski

Praca w Niemczech. Mimo otwarcia rynku, nie ma napływu Ukraińców z Polski 0 2

Otwarcie niemieckiego rynku pracy dla pracowników z Ukrainy nie spowodowało, wbrew wcześniejszym obawom, odpłynięcia sąsiadów zza wschodniej granicy z polskich firm. Wszystko przez wysokie wymagania

Paweł Sasin (Górnik Łęczna): Sparingi to dla nas nagroda

Paweł Sasin (Górnik Łęczna): Sparingi to dla nas nagroda 0 0

ROZMOWA z Pawłem Sasinem, piłkarzem Górnika Łęczna

Powietrze nad Puławami coraz gęstsze od pyłu. Tak źle jeszcze nie było

Powietrze nad Puławami coraz gęstsze od pyłu. Tak źle jeszcze nie było 26 9

Według danych puławskiego systemu pomiaru jakości powietrza, sytuacja jest poważna. W niedzielny wieczór normy dotyczące pyłu PM 2,5 w centrum przekroczyły 880 proc. normy. Jeszcze gorzej było na Włostowicach. Zalecenie – „lepiej nie wychodzić z domu”.

Lubelskie: Zaginionego 18-latka szuka bardzo wiele osób. Firma kruszy lód na rzece
galeria

Lubelskie: Zaginionego 18-latka szuka bardzo wiele osób. Firma kruszy lód na rzece 16 4

Trwają poszukiwania Alberta Szumiły. 18-latka oprócz wyspecjalizowanych służb ratowniczych szuka wiele osób, które bezinteresownie włączają się w prowadzoną akcję.

Wystawa Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego w Zamościu
25 stycznia 2019, 18:00

Wystawa Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego w Zamościu 0 0

Co Gdzie Kiedy. Zamojski Dom Kultury (ul. Partyzantów 13) i Zamojska Grupa Fotograficzna GT zapraszają na wernisaż wystawy prac członków Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego Droga. Otwarcie ekspozycji nastąpi 25 stycznia o godz. 18. Wystawa będzie czynna do 25 lutego.

Lublin: Jechał za szybko, staranował pylon reklamowy
Alarm 24

Lublin: Jechał za szybko, staranował pylon reklamowy 25 20

Młody kierowca wjechał w pylon reklamowy salonu Fiata przy ul. Prusa w Lublinie

Jacek Kubicki będzie dalej pracował w Turze Milejów

Jacek Kubicki będzie dalej pracował w Turze Milejów 564 1

Sytuacja zespołu z Milejowa wydaje się jednak być beznadziejna. Mają ją uzdrowić zmiany personalne

Lublin: Miejskie lokale czekają na pomysłowych przedsiębiorców. W czwartek przetarg

Lublin: Miejskie lokale czekają na pomysłowych przedsiębiorców. W czwartek przetarg 6 2

Na nowych pomysłowych przedsiębiorców czekają kolejne miejskie lokale pod działalność gospodarczą. Będą w nich mogły powstać sklepy, biura i punkty usługowe. Na przyszły czwartek wyznaczony został kolejny duży przetarg na wynajem powierzchni

Lublin: Chrześcijanie różnych wyznań modlą się o jedność

Lublin: Chrześcijanie różnych wyznań modlą się o jedność 0 1

W kościołach – akademickim KUL, Matki Bożej Różańcowej a także zielonoświątkowym, ewangelicko-augsburskim i polskokatolickim są msze i nabożeństwa ekumeniczne w ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan

Szybsza diagnoza i szybsze leczenie w nowym Ośrodku Badań Klinicznych

Szybsza diagnoza i szybsze leczenie w nowym Ośrodku Badań Klinicznych 7 1

Dostęp pacjentów do badań i programów lekowych, które nie są refundowane ze środków publicznych. Ma to zapewnić Ośrodek Badań Klinicznych, który powstaje w szpitalu klinicznym przy ul. Jaczewskiego przy współpracy ze spółką Komed Centra Kliniczne. Otwarcie za kilka miesięcy

Segregujesz śmieci? Dostaniesz kompostownik

Segregujesz śmieci? Dostaniesz kompostownik 4 7

Radzyń Podlaski będzie rozdawał mieszkańcom kompostowniki. To nie pierwsza ekologiczna inicjatywa urzędników. – Wcześniej namawialiśmy do ponownego używania przedmiotów lub sprzętów. Można przecież wymienić je z sąsiadem – zachęcają.

Alpaka pokona raka. Organizują koncert i aukcję charytatywną dla chorej koleżanki
25 stycznia 2019, 19:00

Alpaka pokona raka. Organizują koncert i aukcję charytatywną dla chorej koleżanki 0 0

Już 14 lat temu usłyszała, że może umrzeć w ciągu kilku minut, ale wola życia była w niej bardzo silna. Kilka miesięcy temu spadło na nią kolejne nieszczęście. Teraz przyjaciele Agnieszki Jarmuł – prezes Fundacji 5Medium – organizują dla niej koncert i aukcję charytatywną „Alpaka pokona raka!”.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.