Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Chełm

29 kwietnia 2010 r.
20:02
Edytuj ten wpis

Chory czekał na karetkę pod bramą szpitala

0 25 A A

Gdyby właściwa pomoc przyszła 10 minut później, dzisiaj załatwialibyśmy inne sprawy... – mówi syn pana Mieczysława. Jego ojciec trafił do szpitala, ale przyjęty nie został. Pod bramą kazano mu czekać na pogotowie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Sprawę sprzed kilku dni ujawniły Fakty TVN.

Pan Mieczysław Tomaszewski nagle źle się poczuł. Czuł ból i ucisk w klatce piersiowej.

– Natychmiast zawołałem szwagra i pojechaliśmy do szpitala w Krasnymstawie. Nie wzywaliśmy pogotowia, bo doszedłem do wniosku, że sam szybciej dojadę – opowiada Dariusz Tomaszewski, syn.

Ale na miejscu pojawiły się kłopoty. Nikt nie kwapił się do pomocy choremu. – Mówiłem im, że to może być zawał, ale kazano mi wezwać pogotowie, które miałoby zabrać ojca do szpitala w Zamościu. Zdębiałem, jak to usłyszałem – dodaje pan Dariusz. Ta sytuacja dziwi go tym bardziej, że z wykształcenia jest ratownikiem medycznym.

Po kilku minutach karetka podjechała pod szpital. Pan Mieczysław nie miał już siły wyjść z samochodu. Ratownicy wynieśli go na noszach. Wszystko to trwało tak długo, że objawy zawału ustąpiły. Starszy pan
został przekazany krasnostawskim lekarzom. Wykonano badania, pacjent otrzymał leki.

– Z EKG nie wynikało, że miał zawał – mówi Piotr Matej, dyrektor krasnostawskiego szpitala.
Wyniki nie wskazywały na stan przedzawałowy?

– Nie jestem lekarzem, nie mnie to oceniać – ucina dyrektor, ale zapewnia, że sprawa będzie wyjaśniana. Bo postępowanie lekarza na oddziale ratunkowym Matej ocenia jako niewłaściwe.

– Obowiązkiem lekarza jest sprawdzenie stanu pacjenta, zważywszy, że istniało podejrzenie poważnej choroby – przyznaje dyrektor.

Ale też tłumaczy swoją podwładną. Jest przekonany, że lekarka chciała pomóc pacjentowi, ale była nadgorliwa.

– Gdybyśmy przyjęli chorego na SOR, gdyby potrzebna była szybka hospitalizacja na oddziale kardiologicznym, musielibyśmy wzywać karetkę transportowa z Chełma, która mogłaby go zawieźć do Zamościa. Pogotowie mogło od razu tam pojechać – wyjaśnia Matej.

Jednak właśnie na oddziale w Krasnymstawie pacjent dostał zawału. I trzeba było jednak wzywać karetkę z Chełma, która dowiozła pana Mieczysława do Zamościa. Tam na szczęście choremu pomogli. Starszy pan jest jeszcze osłabiony, ale mógł już wrócić do domu.

Komentarze 25

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
lek / 9 maja 2010 o 16:54
0
mądrala napisał:
Czy do cholery ważne są procedury, czy życie pacjenta?? Co za różnica, czy przyjechał autem osobowym, czy karetką?? Prawdziwy lekarz powinien być jak ksiądz, nauczyciel i zakonnica-mieć powołanie. Po co wi ęc jest przysięga hipokratesa, której zaprzeczają przepisy medyczne.



A wiesz chociaż co jest w owej przysiędze?:-)
Avatar
mądrala / 30 kwietnia 2010 o 15:46
0
Czy do cholery ważne są procedury, czy życie pacjenta?? Co za różnica, czy przyjechał autem osobowym, czy karetką?? Prawdziwy lekarz powinien być jak ksiądz, nauczyciel i zakonnica-mieć powołanie. Po co wi ęc jest przysięga hipokratesa, której zaprzeczają przepisy medyczne.
Avatar
ja / 30 kwietnia 2010 o 14:44
0
Współczuję synowi że jego ojciec miał zawał ale... skoro jest ratownikiem medycznym to powinien się troche znać na rzeczy a nie kłócić się z personelem szpitala. Jeśli szpital nie ma specjalistycznego oddziału który mógłby pacjentowi z zawałem pomóc to powinien od razu wezwać karetkę, która zawiozłaby pacjenta do Zamościa.
Przyjęcie do szpitala w Krasnymstawie wiąże się w takim przypadku ze stratą cennego czasu i pieniędzy a przede wszystkim stanowi zagrożenie nie udzielenia odpowiedniej pomocy pacjentowi. Poza tym ze szpitala pacjent mógłby być przewieziony tylko karetką transportową, która musiałaby dojechać z Chełma.
Największy błąd w tej sytuacji to zostawienie pacjenta w szpitalu w Krasnymstawie przez pracowników karetki która przyjechała pod szpital bo pacjentowi niby "zrobiło się lepiej", a powinni go mimo wszystko zawieźć do Zamościa. Z tego tylko powodu pacjent musiał tracić cenny czas i zdrowie w szpitalu w Krasnymstawie, który przecież nie mógł mu za wiele pomóc. Pacjent czekał na darmo min. 20 min na drugą karetkę z Chełma, gdy jego mięsień sercowy walczył o przetrwanie.
Pretensje można mieć do pogotowia w Krasnymstawie i do syna pacjenta, który upierał się na przyjęcie do szpitala w Krasnymstawie.

Widać że dyrektor szpitala nie jest lekarzem (i nawet dobrze) gdyż nie wie że zawał może przebiegać bez zmian w EKG:)
Współczuję synowi że jego ojciec miał zawał ale... skoro jest ratownikiem medycznym to powinien się troche znać na rzeczy a nie kłócić się z personelem szpitala. Jeśli szpital nie ma specjalistycznego oddziału który mógłby pacjentowi z zawałem pomóc to powinien od razu wezwać karetkę, która zawiozłaby pacjenta do Zamościa.
Przyjęcie do szpitala w Krasnymstawie wiąże się w takim przypadku ze stratą cennego czasu i pieniędzy a przede wszystkim stanowi zagrożenie nie udzielenia odpowiedniej pomocy pacjentowi. Poza tym ze szpitala pacjent ... rozwiń
Avatar
ja / 30 kwietnia 2010 o 14:12
0
Skoro ten jego syn taki mądry to powinien wiedzieć, że w Zamościu jest odpow. szpital gdzie trzeba było zawieść chorego a nie do rasnegostawu gdzie po przyjęciu i tak szybko wysłali by go do Zamościa, a tak u nas musieli robić poczatkową diagnostykę i tracili czas( bo objawy ustay a później powróciły.
Po drugie jeśli ktoś z pyskówka wparowuje i wszystkich ustawia to sorki, że pielęgniarki sa nie miłe - sam syn powiedział dyspozytorce że pokłócił się z personelem i nie wejdzie.

Niestety procedury są jakie są i jakby zamiast strugać bohatera zadzwonił po karetke ta od razu zawiozła by do Zamościa.
Poza tym w Krasnymtawie są karetki, ba jest stacja podlegająca pod PR Chełm, dlatego byłaza pierwszym wezwaniem tak szybko, a jeśli później ewentualnie musiała dojechać z Chełma to pewnie dlatego że wszystkie specjalistyczne były na wyjazdach, choć pewnie ktoś tu nie dopisał, i karetka mogła być z PR Krasnystaw który podlega pod Chełm.
Poza tym jeśli tak było narażone życie to czemu nieskłada wniosku do prokuratury tylko idzie do gazety.
Skoro ten jego syn taki mądry to powinien wiedzieć, że w Zamościu jest odpow. szpital gdzie trzeba było zawieść chorego a nie do rasnegostawu gdzie po przyjęciu i tak szybko wysłali by go do Zamościa, a tak u nas musieli robić poczatkową diagnostykę i tracili czas( bo objawy ustay a później powróciły.
Po drugie jeśli ktoś z pyskówka wparowuje i wszystkich ustawia to sorki, że pielęgniarki sa nie miłe - sam syn powiedział dyspozytorce że pokłócił się z personelem i nie wejdzie.

Niestety procedury są jakie są i jakby zamiast... rozwiń
Avatar
P. / 30 kwietnia 2010 o 13:43
0
Jeśli rozumiesz sytuację finansową, to dlaczego narzekasz, że lekarz kazał Ci przyjść za 4 miesiące? Twoja wypowiedź
s napisał:
Nie dziw się że ludzie was bluzgają skoro [...] ludzie chorzy na raka mają wyznaczane wizyty za 4 miesiące

i w tym samym zdaniu o łapówkach branych przez lekarzy wyraźnie sugeruje, że kolejki to wina lekarzy i JEDYNYM powodem odmowy przyjęcia jest brak łapówki. A to nie jest prawda. Nie mieszaj różnych powodów nieudzielania pacjentom pomocy. Swoją wypowiedzą sugerujesz, że kolejki to skutek lekceważenia swoich obowiązków przez lekarzy i pielęgniarki a przede wszystkim lekceważenie potrzeb pacjenta. Owszem, zdarzają się tacy, którzy czekają na łapówkę, ale głupie zachowanie lekarzy wynika czasem z głupich przepisów.

i w tym samym zdaniu o łapówkach branych przez lekarzy wyraźnie sugeruje, że kolejki to wina lekarzy i JEDYNYM powodem odmowy przyjęcia jest brak łapówki. A to nie jest prawda. Nie mieszaj różnych powodów nieudzielania pacjentom pomocy. Swoją wypowiedzą sugerujesz, że kolejki to skutek lekceważenia swoich obowiązków przez lekarzy i pielęgniarki a przede wszystkim lekceważenie potrzeb pacjenta. Owszem, zdarzają się tacy, którzy czekają na łapówkę, ale głupie zachowanie lekarzy wynika czasem z głupich przepisów. rozwiń
Avatar
s / 30 kwietnia 2010 o 12:09
0
P. napisał:
Nie masz kompletnie pojęcia o finansowaniu służby zdrowia. Każdy pacjent, to koszty dla szpitala czy przychodni. Kolejki są takie, jakie są, bo NFZ płaci za 10 pacjentów dziennie i ani grosza więcej - nie ma znaczenia, czy przyjęli 10, czy 15, czy 40 pacjentów (chyba, że przyjęli 8 - wtedy dostają pieniądze za 8). Pacjent, który dziś przyjdzie jako jedenasty automatycznie jest zapraszany na jutro, a 21. - na pojutrze. Każdy pacjent musi mieć wykonane jakieś badania, zabiegi, podaje mu się leki, zmienia opatrunki.... Za wszystko szpital musi płacić (koszt materiałów, odczynników, igieł, strzykawek... - wynagrodzenie dla personelu, to tylko część kosztów, które w tym momencie pomijam). Ciekawe co byś zrobił, gdybyś był dyrektorem szpitala i dostawałbyś pieniądze z NFZ na 10 pacjentów, a przyszłoby 15 albo 20. Czy też mówiłbyś "lekarze to szuje, bo nie chcą przyjmować"? Krótko mówiąc: szpitalowi nikt nie płaci za pacjentów "nadmiarowych".


Jeszcze jedna sprawa nigdzie nie jest napisane że "lekarze to szuje bo nie chcą przyjmować". Zamiast czytać ze zrozumieniem chciałeś się pochwalić swoją wiedzą. Szują jest dla mnie osoba wymuszająca jakieś korzyści dodatkowe mimo że nie ma do tego żadnego prawa.
"na operacje trzeba się dostawać przez prywatne gabinety, ludzie chorzy na raka mają wyznaczane wizyty za 4 miesiące, lekarze sugerują przedstawicielom farmaceutycznym że np zepsuła im się komórka a pielęgniarki nie zajmują się pacjentami dopóki nie dostaną czekoladek, albo kawy"


Jeszcze jedna sprawa nigdzie nie jest napisane że "lekarze to szuje bo nie chcą przyjmować". Zamiast czytać ze zrozumieniem chciałeś się pochwalić swoją wiedzą. Szują jest dla mnie osoba wymuszająca jakieś korzyści dodatkowe mimo że nie ma do tego żadnego prawa.
"na operacje trzeba się dostawać przez prywatne gabinety, ludzie chorzy na raka mają wyznaczane wizyty za 4 miesiące, lekarze sugerują przedstawicielom farmaceutycznym że np zepsuła im się komórka a pielęgniarki nie zajmują się pacjenta... rozwiń
Avatar
~Jacek~ / 30 kwietnia 2010 o 12:09
0
"Po kilku minutach karetka podjechała pod szpital. Pan Mieczysław nie miał już siły wyjść z samochodu. Ratownicy wynieśli go na noszach. Wszystko to trwało tak długo, że objawy zawału ustąpiły."
Avatar
s / 30 kwietnia 2010 o 12:04
0
P. napisał:
Nie masz kompletnie pojęcia o finansowaniu służby zdrowia. Każdy pacjent, to koszty dla szpitala czy przychodni. Kolejki są takie, jakie są, bo NFZ płaci za 10 pacjentów dziennie i ani grosza więcej - nie ma znaczenia, czy przyjęli 10, czy 15, czy 40 pacjentów (chyba, że przyjęli 8 - wtedy dostają pieniądze za 8). Pacjent, który dziś przyjdzie jako jedenasty automatycznie jest zapraszany na jutro, a 21. - na pojutrze. Każdy pacjent musi mieć wykonane jakieś badania, zabiegi, podaje mu się leki, zmienia opatrunki.... Za wszystko szpital musi płacić (koszt materiałów, odczynników, igieł, strzykawek... - wynagrodzenie dla personelu, to tylko część kosztów, które w tym momencie pomijam). Ciekawe co byś zrobił, gdybyś był dyrektorem szpitala i dostawałbyś pieniądze z NFZ na 10 pacjentów, a przyszłoby 15 albo 20. Czy też mówiłbyś "lekarze to szuje, bo nie chcą przyjmować"? Krótko mówiąc: szpitalowi nikt nie płaci za pacjentów "nadmiarowych".


Wiesz ja to wszystko rozumiem, a w zawiłości finansowania służby zdrowia raczej nie muszę się zagłębiać żeby po usłyszeniu wizyta za 4 miesiące pokiwać głową - tak rozumiem państwa sytuację finansową, przyjdę na za 4 miesiące, no chyba że nie dożyję (ale wtedy moje miejsce i tak będzie już zajęte). To co mnie wkurza to niekompetencja ludzi, ich niedbalstwo, chytrość i niewyciąganie żadnej odpowiedzialności z takiego zachowania. Jeżeli leżysz w szpitalu i mówisz pielęgniarce że kroplówka ci się skończyła a ona cie za to opierdziela bo coś do niej mówisz i na złość jej nie zmienia bo rozmawia z koleżanką, to chyba coś jest nie tak, i na to chyba nie wpływa sytuacja z NFZetem tylko podejście konkretnego człowieka?

Inna sprawa, że zawsze jest za mało kasy, ale czy to znaczy że należy tolerować używanie publicznego sprzętu medycznego przez lekarzy prowadzących jednocześnie prywatne gabinety? Na to są pieniądze? Na dostanie się na operację przez prywatny gabinet również? Reszta ma czekać pół roku?

A co do bycia dyrektorem szpitala to uważam że zarządzaniem powinni się zająć menadżerowie z prawdziwego zdarzenia a nie lekarze. Każdy się kształci w swoim zakresie i tym się powinien zajmować - lekarz leczeniem a nie zarządzaniem. Dlaczego prywatne kliniki dobrze funkcjonują a państwowe nie? Bo wszystko co państwowe jest wszystkich i jednocześnie niczyje co w praktyce oznacza że jest marnotrawione!


Wiesz ja to wszystko rozumiem, a w zawiłości finansowania służby zdrowia raczej nie muszę się zagłębiać żeby po usłyszeniu wizyta za 4 miesiące pokiwać głową - tak rozumiem państwa sytuację finansową, przyjdę na za 4 miesiące, no chyba że nie dożyję (ale wtedy moje miejsce i tak będzie już zajęte). To co mnie wkurza to niekompetencja ludzi, ich niedbalstwo, chytrość i niewyciąganie żadnej odpowiedzialności z takiego zachowania. Jeżeli leżysz w szpitalu i mówisz pielęgniarce że kroplówka ci się skończyła a ona cie z... rozwiń
Avatar
s / 30 kwietnia 2010 o 11:48
0
grrr napisał:
Grunt to wypowiadać się, znając temat ze słyszenia. W Polsce mamy kiepskie warunki leczenia, bo kasy nie ma. A kasy nie ma, bo jesteśmy biednym społeczeństwem. I kropka.
Psioczenie na pielęgniarki uważam za chamstwo. Na własne oczy widziałam (wielokrotnie), jak pacjenci wciskają im na siłę czekoladki czy kawę, chociaż pielęgniarki się przed tym wzbraniają rękami i nogami. Nie chcą być niemiłe i przyjmują takie drobne prezenty, jeśli ktoś nalega, ale nie spotkałam się z przypadkiem, żeby czegoś wymagały za opiekę. Pewnie, że są ludzie i parapety i wśród pielęgniarek też są czarne owce, ale wrzucanie wszystkim pielęgniarkom, bo któraś zachowała się niefajnie, jest po prostu głupotą.


Oczywiście, że uogólniam. Bo mówię o przypadkach, które znam, a znam same złe. Myślisz, że jeżeli chodzi o rodziców albo rodzeństwo to jest to ze słyszenia? Nie mam przecież na myśli historii że znajoma znajomej ma ciocie, która jej opowiadała jak to...

A przyszło ci do głowy że pielęgniarki wzbraniały się rękami i nogami przed tymi czekoladkami bo działo się to na korytarzu, m.in. przy tobie? Bo głupio tak przy ludziach? Ja też takie sytuacje znam, ale już w gabinecie albo za rogiem te same pielęgniarki wyciągają łapę po te czekoladki ze słowami "nie trzeba było"(no chyba jednak trzeba było skoro sama każe przejść razem troszkę dalej, wyciąga po nie łapę i stwierdza, że do kawy będzie)


Oczywiście, że uogólniam. Bo mówię o przypadkach, które znam, a znam same złe. Myślisz, że jeżeli chodzi o rodziców albo rodzeństwo to jest to ze słyszenia? Nie mam przecież na myśli historii że znajoma znajomej ma ciocie, która jej opowiadała jak to...

A przyszło ci do głowy że pielęgniarki wzbraniały się rękami i nogami przed tymi czekoladkami bo działo się to na korytarzu, m.in. przy tobie? Bo głupio tak przy ludziach? Ja też takie sytuacje znam, ale już w gabinecie albo za rogiem te same pielęgniar... rozwiń
Avatar
Gość / 30 kwietnia 2010 o 11:47
0
tylko chcę nakreślić problem,że służba zdrowia nawet w bogatszych państwach kuleje.Nawiasem mówiąc składki na ZUS to składki na ZUS, na służbę zdrowia tylko niewiele tzw. zdrowotne. Słyszałam,że nie lepiej jest w Anglii, Francji i Niemczech. Nikt nie wymyślił jeszcze idealnej służby zdrowia, nawet ci najbogatsi.
Avatar
lek / 9 maja 2010 o 16:54
0
mądrala napisał:
Czy do cholery ważne są procedury, czy życie pacjenta?? Co za różnica, czy przyjechał autem osobowym, czy karetką?? Prawdziwy lekarz powinien być jak ksiądz, nauczyciel i zakonnica-mieć powołanie. Po co wi ęc jest przysięga hipokratesa, której zaprzeczają przepisy medyczne.



A wiesz chociaż co jest w owej przysiędze?:-)
Avatar
mądrala / 30 kwietnia 2010 o 15:46
0
Czy do cholery ważne są procedury, czy życie pacjenta?? Co za różnica, czy przyjechał autem osobowym, czy karetką?? Prawdziwy lekarz powinien być jak ksiądz, nauczyciel i zakonnica-mieć powołanie. Po co wi ęc jest przysięga hipokratesa, której zaprzeczają przepisy medyczne.
Avatar
ja / 30 kwietnia 2010 o 14:44
0
Współczuję synowi że jego ojciec miał zawał ale... skoro jest ratownikiem medycznym to powinien się troche znać na rzeczy a nie kłócić się z personelem szpitala. Jeśli szpital nie ma specjalistycznego oddziału który mógłby pacjentowi z zawałem pomóc to powinien od razu wezwać karetkę, która zawiozłaby pacjenta do Zamościa.
Przyjęcie do szpitala w Krasnymstawie wiąże się w takim przypadku ze stratą cennego czasu i pieniędzy a przede wszystkim stanowi zagrożenie nie udzielenia odpowiedniej pomocy pacjentowi. Poza tym ze szpitala pacjent mógłby być przewieziony tylko karetką transportową, która musiałaby dojechać z Chełma.
Największy błąd w tej sytuacji to zostawienie pacjenta w szpitalu w Krasnymstawie przez pracowników karetki która przyjechała pod szpital bo pacjentowi niby "zrobiło się lepiej", a powinni go mimo wszystko zawieźć do Zamościa. Z tego tylko powodu pacjent musiał tracić cenny czas i zdrowie w szpitalu w Krasnymstawie, który przecież nie mógł mu za wiele pomóc. Pacjent czekał na darmo min. 20 min na drugą karetkę z Chełma, gdy jego mięsień sercowy walczył o przetrwanie.
Pretensje można mieć do pogotowia w Krasnymstawie i do syna pacjenta, który upierał się na przyjęcie do szpitala w Krasnymstawie.

Widać że dyrektor szpitala nie jest lekarzem (i nawet dobrze) gdyż nie wie że zawał może przebiegać bez zmian w EKG:)
Współczuję synowi że jego ojciec miał zawał ale... skoro jest ratownikiem medycznym to powinien się troche znać na rzeczy a nie kłócić się z personelem szpitala. Jeśli szpital nie ma specjalistycznego oddziału który mógłby pacjentowi z zawałem pomóc to powinien od razu wezwać karetkę, która zawiozłaby pacjenta do Zamościa.
Przyjęcie do szpitala w Krasnymstawie wiąże się w takim przypadku ze stratą cennego czasu i pieniędzy a przede wszystkim stanowi zagrożenie nie udzielenia odpowiedniej pomocy pacjentowi. Poza tym ze szpitala pacjent ... rozwiń
Avatar
ja / 30 kwietnia 2010 o 14:12
0
Skoro ten jego syn taki mądry to powinien wiedzieć, że w Zamościu jest odpow. szpital gdzie trzeba było zawieść chorego a nie do rasnegostawu gdzie po przyjęciu i tak szybko wysłali by go do Zamościa, a tak u nas musieli robić poczatkową diagnostykę i tracili czas( bo objawy ustay a później powróciły.
Po drugie jeśli ktoś z pyskówka wparowuje i wszystkich ustawia to sorki, że pielęgniarki sa nie miłe - sam syn powiedział dyspozytorce że pokłócił się z personelem i nie wejdzie.

Niestety procedury są jakie są i jakby zamiast strugać bohatera zadzwonił po karetke ta od razu zawiozła by do Zamościa.
Poza tym w Krasnymtawie są karetki, ba jest stacja podlegająca pod PR Chełm, dlatego byłaza pierwszym wezwaniem tak szybko, a jeśli później ewentualnie musiała dojechać z Chełma to pewnie dlatego że wszystkie specjalistyczne były na wyjazdach, choć pewnie ktoś tu nie dopisał, i karetka mogła być z PR Krasnystaw który podlega pod Chełm.
Poza tym jeśli tak było narażone życie to czemu nieskłada wniosku do prokuratury tylko idzie do gazety.
Skoro ten jego syn taki mądry to powinien wiedzieć, że w Zamościu jest odpow. szpital gdzie trzeba było zawieść chorego a nie do rasnegostawu gdzie po przyjęciu i tak szybko wysłali by go do Zamościa, a tak u nas musieli robić poczatkową diagnostykę i tracili czas( bo objawy ustay a później powróciły.
Po drugie jeśli ktoś z pyskówka wparowuje i wszystkich ustawia to sorki, że pielęgniarki sa nie miłe - sam syn powiedział dyspozytorce że pokłócił się z personelem i nie wejdzie.

Niestety procedury są jakie są i jakby zamiast... rozwiń
Avatar
P. / 30 kwietnia 2010 o 13:43
0
Jeśli rozumiesz sytuację finansową, to dlaczego narzekasz, że lekarz kazał Ci przyjść za 4 miesiące? Twoja wypowiedź
s napisał:
Nie dziw się że ludzie was bluzgają skoro [...] ludzie chorzy na raka mają wyznaczane wizyty za 4 miesiące

i w tym samym zdaniu o łapówkach branych przez lekarzy wyraźnie sugeruje, że kolejki to wina lekarzy i JEDYNYM powodem odmowy przyjęcia jest brak łapówki. A to nie jest prawda. Nie mieszaj różnych powodów nieudzielania pacjentom pomocy. Swoją wypowiedzą sugerujesz, że kolejki to skutek lekceważenia swoich obowiązków przez lekarzy i pielęgniarki a przede wszystkim lekceważenie potrzeb pacjenta. Owszem, zdarzają się tacy, którzy czekają na łapówkę, ale głupie zachowanie lekarzy wynika czasem z głupich przepisów.

i w tym samym zdaniu o łapówkach branych przez lekarzy wyraźnie sugeruje, że kolejki to wina lekarzy i JEDYNYM powodem odmowy przyjęcia jest brak łapówki. A to nie jest prawda. Nie mieszaj różnych powodów nieudzielania pacjentom pomocy. Swoją wypowiedzą sugerujesz, że kolejki to skutek lekceważenia swoich obowiązków przez lekarzy i pielęgniarki a przede wszystkim lekceważenie potrzeb pacjenta. Owszem, zdarzają się tacy, którzy czekają na łapówkę, ale głupie zachowanie lekarzy wynika czasem z głupich przepisów. rozwiń
Avatar
s / 30 kwietnia 2010 o 12:09
0
P. napisał:
Nie masz kompletnie pojęcia o finansowaniu służby zdrowia. Każdy pacjent, to koszty dla szpitala czy przychodni. Kolejki są takie, jakie są, bo NFZ płaci za 10 pacjentów dziennie i ani grosza więcej - nie ma znaczenia, czy przyjęli 10, czy 15, czy 40 pacjentów (chyba, że przyjęli 8 - wtedy dostają pieniądze za 8). Pacjent, który dziś przyjdzie jako jedenasty automatycznie jest zapraszany na jutro, a 21. - na pojutrze. Każdy pacjent musi mieć wykonane jakieś badania, zabiegi, podaje mu się leki, zmienia opatrunki.... Za wszystko szpital musi płacić (koszt materiałów, odczynników, igieł, strzykawek... - wynagrodzenie dla personelu, to tylko część kosztów, które w tym momencie pomijam). Ciekawe co byś zrobił, gdybyś był dyrektorem szpitala i dostawałbyś pieniądze z NFZ na 10 pacjentów, a przyszłoby 15 albo 20. Czy też mówiłbyś "lekarze to szuje, bo nie chcą przyjmować"? Krótko mówiąc: szpitalowi nikt nie płaci za pacjentów "nadmiarowych".


Jeszcze jedna sprawa nigdzie nie jest napisane że "lekarze to szuje bo nie chcą przyjmować". Zamiast czytać ze zrozumieniem chciałeś się pochwalić swoją wiedzą. Szują jest dla mnie osoba wymuszająca jakieś korzyści dodatkowe mimo że nie ma do tego żadnego prawa.
"na operacje trzeba się dostawać przez prywatne gabinety, ludzie chorzy na raka mają wyznaczane wizyty za 4 miesiące, lekarze sugerują przedstawicielom farmaceutycznym że np zepsuła im się komórka a pielęgniarki nie zajmują się pacjentami dopóki nie dostaną czekoladek, albo kawy"


Jeszcze jedna sprawa nigdzie nie jest napisane że "lekarze to szuje bo nie chcą przyjmować". Zamiast czytać ze zrozumieniem chciałeś się pochwalić swoją wiedzą. Szują jest dla mnie osoba wymuszająca jakieś korzyści dodatkowe mimo że nie ma do tego żadnego prawa.
"na operacje trzeba się dostawać przez prywatne gabinety, ludzie chorzy na raka mają wyznaczane wizyty za 4 miesiące, lekarze sugerują przedstawicielom farmaceutycznym że np zepsuła im się komórka a pielęgniarki nie zajmują się pacjenta... rozwiń
Avatar
~Jacek~ / 30 kwietnia 2010 o 12:09
0
"Po kilku minutach karetka podjechała pod szpital. Pan Mieczysław nie miał już siły wyjść z samochodu. Ratownicy wynieśli go na noszach. Wszystko to trwało tak długo, że objawy zawału ustąpiły."
Avatar
s / 30 kwietnia 2010 o 12:04
0
P. napisał:
Nie masz kompletnie pojęcia o finansowaniu służby zdrowia. Każdy pacjent, to koszty dla szpitala czy przychodni. Kolejki są takie, jakie są, bo NFZ płaci za 10 pacjentów dziennie i ani grosza więcej - nie ma znaczenia, czy przyjęli 10, czy 15, czy 40 pacjentów (chyba, że przyjęli 8 - wtedy dostają pieniądze za 8). Pacjent, który dziś przyjdzie jako jedenasty automatycznie jest zapraszany na jutro, a 21. - na pojutrze. Każdy pacjent musi mieć wykonane jakieś badania, zabiegi, podaje mu się leki, zmienia opatrunki.... Za wszystko szpital musi płacić (koszt materiałów, odczynników, igieł, strzykawek... - wynagrodzenie dla personelu, to tylko część kosztów, które w tym momencie pomijam). Ciekawe co byś zrobił, gdybyś był dyrektorem szpitala i dostawałbyś pieniądze z NFZ na 10 pacjentów, a przyszłoby 15 albo 20. Czy też mówiłbyś "lekarze to szuje, bo nie chcą przyjmować"? Krótko mówiąc: szpitalowi nikt nie płaci za pacjentów "nadmiarowych".


Wiesz ja to wszystko rozumiem, a w zawiłości finansowania służby zdrowia raczej nie muszę się zagłębiać żeby po usłyszeniu wizyta za 4 miesiące pokiwać głową - tak rozumiem państwa sytuację finansową, przyjdę na za 4 miesiące, no chyba że nie dożyję (ale wtedy moje miejsce i tak będzie już zajęte). To co mnie wkurza to niekompetencja ludzi, ich niedbalstwo, chytrość i niewyciąganie żadnej odpowiedzialności z takiego zachowania. Jeżeli leżysz w szpitalu i mówisz pielęgniarce że kroplówka ci się skończyła a ona cie za to opierdziela bo coś do niej mówisz i na złość jej nie zmienia bo rozmawia z koleżanką, to chyba coś jest nie tak, i na to chyba nie wpływa sytuacja z NFZetem tylko podejście konkretnego człowieka?

Inna sprawa, że zawsze jest za mało kasy, ale czy to znaczy że należy tolerować używanie publicznego sprzętu medycznego przez lekarzy prowadzących jednocześnie prywatne gabinety? Na to są pieniądze? Na dostanie się na operację przez prywatny gabinet również? Reszta ma czekać pół roku?

A co do bycia dyrektorem szpitala to uważam że zarządzaniem powinni się zająć menadżerowie z prawdziwego zdarzenia a nie lekarze. Każdy się kształci w swoim zakresie i tym się powinien zajmować - lekarz leczeniem a nie zarządzaniem. Dlaczego prywatne kliniki dobrze funkcjonują a państwowe nie? Bo wszystko co państwowe jest wszystkich i jednocześnie niczyje co w praktyce oznacza że jest marnotrawione!


Wiesz ja to wszystko rozumiem, a w zawiłości finansowania służby zdrowia raczej nie muszę się zagłębiać żeby po usłyszeniu wizyta za 4 miesiące pokiwać głową - tak rozumiem państwa sytuację finansową, przyjdę na za 4 miesiące, no chyba że nie dożyję (ale wtedy moje miejsce i tak będzie już zajęte). To co mnie wkurza to niekompetencja ludzi, ich niedbalstwo, chytrość i niewyciąganie żadnej odpowiedzialności z takiego zachowania. Jeżeli leżysz w szpitalu i mówisz pielęgniarce że kroplówka ci się skończyła a ona cie z... rozwiń
Avatar
s / 30 kwietnia 2010 o 11:48
0
grrr napisał:
Grunt to wypowiadać się, znając temat ze słyszenia. W Polsce mamy kiepskie warunki leczenia, bo kasy nie ma. A kasy nie ma, bo jesteśmy biednym społeczeństwem. I kropka.
Psioczenie na pielęgniarki uważam za chamstwo. Na własne oczy widziałam (wielokrotnie), jak pacjenci wciskają im na siłę czekoladki czy kawę, chociaż pielęgniarki się przed tym wzbraniają rękami i nogami. Nie chcą być niemiłe i przyjmują takie drobne prezenty, jeśli ktoś nalega, ale nie spotkałam się z przypadkiem, żeby czegoś wymagały za opiekę. Pewnie, że są ludzie i parapety i wśród pielęgniarek też są czarne owce, ale wrzucanie wszystkim pielęgniarkom, bo któraś zachowała się niefajnie, jest po prostu głupotą.


Oczywiście, że uogólniam. Bo mówię o przypadkach, które znam, a znam same złe. Myślisz, że jeżeli chodzi o rodziców albo rodzeństwo to jest to ze słyszenia? Nie mam przecież na myśli historii że znajoma znajomej ma ciocie, która jej opowiadała jak to...

A przyszło ci do głowy że pielęgniarki wzbraniały się rękami i nogami przed tymi czekoladkami bo działo się to na korytarzu, m.in. przy tobie? Bo głupio tak przy ludziach? Ja też takie sytuacje znam, ale już w gabinecie albo za rogiem te same pielęgniarki wyciągają łapę po te czekoladki ze słowami "nie trzeba było"(no chyba jednak trzeba było skoro sama każe przejść razem troszkę dalej, wyciąga po nie łapę i stwierdza, że do kawy będzie)


Oczywiście, że uogólniam. Bo mówię o przypadkach, które znam, a znam same złe. Myślisz, że jeżeli chodzi o rodziców albo rodzeństwo to jest to ze słyszenia? Nie mam przecież na myśli historii że znajoma znajomej ma ciocie, która jej opowiadała jak to...

A przyszło ci do głowy że pielęgniarki wzbraniały się rękami i nogami przed tymi czekoladkami bo działo się to na korytarzu, m.in. przy tobie? Bo głupio tak przy ludziach? Ja też takie sytuacje znam, ale już w gabinecie albo za rogiem te same pielęgniar... rozwiń
Avatar
Gość / 30 kwietnia 2010 o 11:47
0
tylko chcę nakreślić problem,że służba zdrowia nawet w bogatszych państwach kuleje.Nawiasem mówiąc składki na ZUS to składki na ZUS, na służbę zdrowia tylko niewiele tzw. zdrowotne. Słyszałam,że nie lepiej jest w Anglii, Francji i Niemczech. Nikt nie wymyślił jeszcze idealnej służby zdrowia, nawet ci najbogatsi.
Zobacz wszystkie komentarze 25

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Jest zgoda na osiedle. To teren, który sprzedał UMCS

Lublin: Jest zgoda na osiedle. To teren, który sprzedał UMCS 0 0

400 mieszkań może powstać przy ul. Głębokiej naprzeciw os. Słowackiego. Ratusz zgodził się na budowę sporego osiedla na terenie sprzedanym przez UMCS prywatnemu inwestorowi. Uczelnia liczy na to, że nabywca ziemi zbuduje tu akademiki.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 23 lipca 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 23 lipca 2018 r. 0 0

Związkowcy kontra związkowcy w puławskich Azotach. Wysyłają listy i apele
galeria

Związkowcy kontra związkowcy w puławskich Azotach. Wysyłają listy i apele 28 9

Z jednej strony mobilizacja do uczestnictwa w pikiecie i referendum strajkowym, z drugiej oskarżenia o działanie „godzące w dobre imię spółki”. Związki zawodowe w puławskich Azotach już dawno nie były ze sobą tak skłócone.

Strajk pilotów linii Ryanair, problem pasażerów. Jak duże można dostać odszkodowanie?
Alarm 24

Strajk pilotów linii Ryanair, problem pasażerów. Jak duże można dostać odszkodowanie? 9 4

Setki rejsów zostały odwołane z powodu strajku pilotów linii Ryanair. Chodzi także o loty z Polski i do Polski. Pechowi pasażerowie mają prawo do odszkodowania od linii lotniczych. Pieniędzy można żądać także wtedy, gdy lot opóźni się o co najmniej dwie godziny.

Wisła zbyt wysoka. Prom z Kazimierza Dolnego do Janowca nie kursuje

Wisła zbyt wysoka. Prom z Kazimierza Dolnego do Janowca nie kursuje 27 2

Z powodu wysokiego stanu Wisły nie działa przeprawa promowa z Kazimierza Dolnego do Janowca.

Święcenie samochodów w lubelskich kościołach. Żeby kierowcy zawsze używali ich mądrze
Zdjęcia
galeria

Święcenie samochodów w lubelskich kościołach. Żeby kierowcy zawsze używali ich mądrze 158 18

Na samochody dla misjonarzy zbierano w niedzielę pieniądze w lubelskich kościołach, a obok nich można było poświęcić swój pojazd. Tak zaczął się 18. Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa.

Polscy strażacy pomagają Szwedom gasić pożary lasów. Niesamowita reakcja mieszkańców [wideo]
film

Polscy strażacy pomagają Szwedom gasić pożary lasów. Niesamowita reakcja mieszkańców [wideo] 421 17

W związku z pożarami lasów w środkowej części Szwecji, polski rząd podjął decyzję o udzieleniu wsparcia. W sobotę ze Świnoujścia wyruszyła grupa prawie 140 strażaków, którzy mają pomóc szwedzkim ratownikom. Do Szwecji pojechał również 44 wozy ratowniczo-gaśnicze.

Cheap Tobacco wystąpi w Radiu Lublin
27 lipca 2018, 19:00

Cheap Tobacco wystąpi w Radiu Lublin 3 0

Co Gdzie Kiedy. Radio Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2) zaprasza na koncert formacji Cheap Tobacco. Wydarzenie odbędzie się 27 lipca o godz. 19.

Przedsmak Carnavalu Sztumistrzów. Po Lublinie krąży już Cyrk Podwórkowy [zdjęcia]
galeria

Przedsmak Carnavalu Sztumistrzów. Po Lublinie krąży już Cyrk Podwórkowy [zdjęcia] 7 1

Po lubelskich dzielnicach krąży już Cyrk Podwórkowy, który co roku jest oznaką zbliżającego się Carnavalu Sztukmistrzów.

Nowa galeria handlowa w woj. lubelskim. Pieniądze zainwestuje belgijski deweloper
galeria

Nowa galeria handlowa w woj. lubelskim. Pieniądze zainwestuje belgijski deweloper 30 11

Nie jedna, a dwie firmy zbudują razem pierwszą w Chełmie dużą galerię handlową. Prace budowlane mają się rozpocząć jeszcze w tym roku.

Ten Typ Mes wystąpi w Plenerze
27 lipca 2018, 20:00

Ten Typ Mes wystąpi w Plenerze 1 0

Co Gdzie Kiedy. 27 lipca o godz. 20 w klubie Plener (Park Ludowy) wystąpi popularny raper i wokalista Ten Typ Mes. Artysta rozkręci soundsystemową imprezę z udziałem producenta Stasiaka oraz DJ'ów Black Belta Grega i Raz Dwa.

Łączy ich wspólna praca w policji. Oto najlepsze w woj. lubelskim psy służbowe i ich przewodnicy
galeria
film

Łączy ich wspólna praca w policji. Oto najlepsze w woj. lubelskim psy służbowe i ich przewodnicy 11 5

W piątek zakończyły się wojewódzkie eliminacje do XVIII finału Kynologicznych Mistrzostw Policji Sułkowice 2018. Zwyciężył pies IBAR i jego przewodnik st. sierż. Artur Lipski z KMP w Zamościu.

Poseł mówi o pobiciu demonstrantów w Warszawie. Policja odpowiada
film

Poseł mówi o pobiciu demonstrantów w Warszawie. Policja odpowiada 0 3

Poseł Nowoczesnej Piotr Misiło zapowiada złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez policję podczas piątkowej demonstracji przed Sejmem.

74 lata temu zlikwidowano niemiecki obóz koncentracyjny Majdanek. Pamięć o ofiarach
galeria

74 lata temu zlikwidowano niemiecki obóz koncentracyjny Majdanek. Pamięć o ofiarach 25 6

W niedzielę minęły 74 lata od ostatecznej likwidacji niemieckiego obozu koncentracyjnego Majdanek, który działał przez blisko trzy lata.

Miasto movie analogowo: Terminator w Warsztatach Kultury
25 lipca 2018, 21:00

Miasto movie analogowo: Terminator w Warsztatach Kultury 3 0

Co Gdzie Kiedy. Przed nami ostatnie lipcowe spotkanie w ramach cyklu Miasto movie analogowo w Warsztatach Kultury (ul. Grodzka 5a). W środę, 25 lipca o godz. 21 w tamtejszej Próbie Cafe wyświetlony zostanie kultowy Terminator.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.