Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

CGK-hp

9 grudnia 2015 r.
16:46

Pani Bovary w Teatrze Osterwy. Recenzja spektaklu

0 9 A A

To jedno z najlepszych przedstawień w lubelskich teatrach w ciągu ostatnich lat. Pani Bovary w reżyserii Kuby Kowalskiego idzie łeb w łeb z najciekawszymi spektaklami prezentowanymi pod marką Centrum Kultury i Teatru Starego. Mało tego, idzie łeb w łeb z najciekawszymi przedstawieniami w Krakowie, Warszawie, Poznaniu czy Wrocławiu. A nawet niektóre przewyższa.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Jest kilka dowodów w tej sprawie. Dowód pierwszy? Przez ponad 3 godziny publiczność siedzi jak cicho jak trusia. Wpatrzona w scenę, zasłuchana w tekst. Raz zachwycona, raz zdumiona, raz przerażona. Bezradna wobec scen obnażenia.

Dowód drugi. Uważna widownia nie bierze się znikąd. Inscenizacja Pani Bovary jest doskonale zaprojektowana przez reżysera Kubę Kowalskiego. Napięcie rośnie do finału. W dodatku sceny z powieści Gustave Flauberta – są przeplatane symbolicznymi scenami – pokazującymi samotność i odchodzenie Emmy Bovary. Odchodzenie w kierunku śmierci.

Dowód trzeci. Dobra robota Kuby Kowalskiego przyniosła wyniki. Mamy w Lublinie piekielnie mocne, nowoczesne, harmonijne przedstawienie. Nie byłoby go bez adaptacji duetu: Julia Holewińska i Kuba Kowalski. Nie byłoby go bez inteligentnej, malarskiej i wizjonerskiej scenografii Katarzyny Stochalskiej. Oraz wideo Adriana Krawczyka i muzyki Radka Dudy, granej na żywo.

Dowód czwarty. Nie ma dobrego spektaklu bez dobrej roli. Emma Bovary w wykonaniu Justyny Bartoszewicz z Teatru Wybrzeże w Gdańsku (gra gościnnie) to wielka rola. Jej Pani Bovary elektryzuje, wzrusza, chwyta za serce i gardło. W dodatku aktorka ani się nie napina, ani nie unosi.

Dowód piąty. Sceny obnażenia. Kiedy Daniel Dobosz kładzie się na szezlongu i powoli wyskakuje z kostiumu – na widowni robi się cisza. Kiedy staje, ściąga bieliznę, i jak go Pan Bóg stworzył patrzy na widzów – robi się bezbronny. Kiedy w finale oglądamy nagie ciało Justyny Bartoszewicz, wzruszenie łapie za gardło, widzowie po cichu łykają łzy. Nagość jest pragnieniem życia sięgającym aż po śmierć. Pani Śmierć, która każdego sięgnie. Czasem pomoże jej w tym drugi człowiek.

Emma Bovary popełnia samobójstwo. Łyka arszenik. Po arszeniku wyje się z bólu. Emma umiera cicho. Jak jaskółka, która zabija się o szybę.

 

 

 

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
Czytaj więcej o:

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Melania / 27 maja 2017 r. o 09:14
0
Realizatorzy spektaklu pan Kuba Kowalski -reżyser i pani Julia Holewińska - dramaturgia zmasakrowali piękną książkę Gustawa Flauberta. Dzielnie dopomogła im w tym odtwórczyni głownej roli Marta Ledwoń. Będąc świeżo po lekturze powieści patrzyłam z prawdziwym niesmakiem na to co dzieje się na scenie. Emma Bovary to kobieta piękna, dystyngowana i chociaż pochodząca z niższych sfer to z aspiracjami do wytwornego życia. Kobieta wychowana na pensji, rozczytana w literaturze romantycznej dusząca się w małym miasteczku przy boku poczciwego ale mało rozgarniętego męża. Pragnąca miłości, namiętności, lepszego życia. Emma na scenie to wulgarna, rozkrzyczana prostaczka, rozchełstana i nieuczesana, żądna seksu i pieniędzy. I taki jest cały spektakl. Rozkrzyczany i źle zagrany (z wyjątkiem roli pana Janusza Łagodzińskiego). Dużo golizny, seksu, wynaturzeń - aktor grający Leona na rozkaz Emmy przebiera się w sukienkę i czerwone szpilki i prowokuje mężczyzn. Po co? Z pięknej, subtelnej książki nie zostało nic. Odradzam. Strata czasu i pieniędzy.
Realizatorzy spektaklu pan Kuba Kowalski -reżyser i pani Julia Holewińska - dramaturgia zmasakrowali piękną książkę Gustawa Flauberta. Dzielnie dopomogła im w tym odtwórczyni głownej roli Marta Ledwoń. Będąc świeżo po lekturze powieści patrzyłam z prawdziwym niesmakiem na to co dzieje się na scenie. Emma Bovary to kobieta piękna, dystyngowana i chociaż pochodząca z niższych sfer to z aspiracjami do wytwornego życia. Kobieta wychowana na pensji, rozczytana w literaturze romantycznej dusząca się w małym miasteczku przy boku poczciwego ale mało... rozwiń
Avatar
Gość / 17 grudnia 2015 r. o 10:28
0
Najgorsza sztuka jaką kiedykolwiek widziałem
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 r. o 12:34
0
Zdecydowanie odradzam. Najgorsze przedstawienie jakie widziałam w tym teatrze.
Avatar
mm / 10 grudnia 2015 r. o 18:23
0

Wszędzie ta golizna podniesiona do rangi sztuki. Czekam na sztukę bez golizny, przekleństw i tak zrealizowanej abym nie miał wątpliwości, że napisał ją autor , którego nazwisko jest na afiszu.

Avatar
Gość / 10 grudnia 2015 r. o 13:40
0
Nie do końca zgadzam się z opinią wyrażoną w tym artykule . Myślę, że w naszym Teatrze jest kilka sztuk równie dobrych. Golizna Pana Dobosza była niepotrzebna, właściwie nie bardzo rozumiem dlaczego bezbronność wyrażać ma się w ten sposób. Trudno ją tutaj zauważyć. Obawiam się, że więcej będzie się o tym mówić i pisać niż o samej sztuce. Golizna nie jest żadnym nowatorstwem... no może męska - nie tak często spotykana. Nie będę znęcać się nad Panem Danielem ( świetnym aktorem! ) zrobią to inni. Myślę, że wbrew zamierzeniom reżysera ta scena kładzie to fantastyczne przedstawienie. Jeszcze jedna sprawa : dawno czytałam " Panią Bovary ". W związku z tym, trudno mi pisać o tym co zrobił z tą sztuką reżyser. Trzeba to nadrobić, aby mieć pełną świadomość tego, o czym jest to przedstawienie i na ile pozwolił sobie pan Kowalski. Niestety, coraz częściej adaptacje mają niewiele wspólnego z treścią . Np. Mistrz i Małgorzata... ( Pan Dobosz był tam rewelacyjny !)... niech mi ktoś powie - o czym była ta sztuka? Bardzo efektowna, bardzo dobrze zagrana, ale o czym? O miłości? O diable? Przecież Bulhakow pisał o czymś zupełnie innym, a miłość była tylko tłem tej powieści, ważnym, ale tylko tłem. Wracając do " Pani Bovary " gratulacje dla aktorów, reżysera i pozostałej ekipy realizatorów.
Nie do końca zgadzam się z opinią wyrażoną w tym artykule . Myślę, że w naszym Teatrze jest kilka sztuk równie dobrych. Golizna Pana Dobosza była niepotrzebna, właściwie nie bardzo rozumiem dlaczego bezbronność wyrażać ma się w ten sposób. Trudno ją tutaj zauważyć. Obawiam się, że więcej będzie się o tym mówić i pisać niż o samej sztuce. Golizna nie jest żadnym nowatorstwem... no może męska - nie tak często spotykana. Nie będę znęcać się nad Panem Danielem ( świetnym aktorem! ) zrobią to inni. Myślę, że wbrew zamierzeniom reżysera ta scena k... rozwiń
Avatar
Padrini / 10 grudnia 2015 r. o 10:23
0
Ja wczoraj chyba byłem na innej sztuce. Ciągnącej się 3,5 h ramocie pełnej dziwnych inscenizacyjnych zabiegów, bardziej dowodzących kompleksu prowincjonalnego teatru niż czegoś innego. Owszem widownia "siedzi jak trusia" bo to skupienie konieczne było do zrozumienia symboliki niektórych scen mających zaświadczyć o geniuszu reżysera. Golizna aktora to jedyne co zapada w pamięć z zastrzeżeniem, że epatowanie nie zawsze jest funkcją sztuki. Nie wróżę Pani Bovary długiego żywota na afiszach. Nieczęsto się bowiem zdarza, żeby aktorzy schodzili ze sceny po jednej turze mizernych brawek.
Ja wczoraj chyba byłem na innej sztuce. Ciągnącej się 3,5 h ramocie pełnej dziwnych inscenizacyjnych zabiegów, bardziej dowodzących kompleksu prowincjonalnego teatru niż czegoś innego. Owszem widownia "siedzi jak trusia" bo to skupienie konieczne było do zrozumienia symboliki niektórych scen mających zaświadczyć o geniuszu reżysera. Golizna aktora to jedyne co zapada w pamięć z zastrzeżeniem, że epatowanie nie zawsze jest funkcją sztuki. Nie wróżę Pani Bovary długiego żywota na afiszach. Nieczęsto się bowiem zdarza, żeby aktorzy... rozwiń
Avatar
Gość / 10 grudnia 2015 r. o 09:49
0
To była najgorsza sztuka jaką kiedykolwiek widziałam! Długa, nudna i zupełnie nijaka. Gdyby nie to, że jest pełna golizny i jakiegoś absurdalnego erotyzmu, w ogóle nie zapadłaby w pamięć. Teatr Osterwy serwuje nam od jakiegoś czasu coraz gorsze sztuki. Średnio robi 1 dobrą sztukę na 3 złe. Tym razem jednak przesadzili. Mam nadzieję, że szybko zejdzie z afisza. A poza tym pozyskiwanie publiki przez gołe ciała i wszechobecne bluzgi (dobra - w tej sztuce ich nie ma, ale to akurat wyjatek) nie jest najlepszym sposobem. Dość tego w realnym świecie, żeby jeszcze oglądać to w teatrze. Kontrowersyjna sztuka? OK. Ale czemu ostatnio (prawie) wszystkie są takie "głębokie" i kontrowersyjne. Pani Bovary jest OKROPNA! Odradzam każdemu, kto mnie pyta. Żałuję, że siedziałam w takim miejscu, że nie mogłam wyjść. To byla strata czasu, nerwów i pieniędzy. Z czego czasu żal mi najbardziej.
To była najgorsza sztuka jaką kiedykolwiek widziałam! Długa, nudna i zupełnie nijaka. Gdyby nie to, że jest pełna golizny i jakiegoś absurdalnego erotyzmu, w ogóle nie zapadłaby w pamięć. Teatr Osterwy serwuje nam od jakiegoś czasu coraz gorsze sztuki. Średnio robi 1 dobrą sztukę na 3 złe. Tym razem jednak przesadzili. Mam nadzieję, że szybko zejdzie z afisza. A poza tym pozyskiwanie publiki przez gołe ciała i wszechobecne bluzgi (dobra - w tej sztuce ich nie ma, ale to akurat wyjatek) nie jest najlepszym sposobem. Dość tego w realnym świeci... rozwiń
Avatar
Gość / 9 grudnia 2015 r. o 22:47
0
Język recenzji iście poetycki. Też uważam spektakl za świetny, ale bez przesady. Teatr Osterwy miał ostatnio kilka tak dobrych sztuk (m.in. ,,Przyjdzie Mordor i nas zje" czy ,,Mistrz i Małgorzata"). Epatowanie nagością było- według mnie- niepotrzebne, można to było zrobić subtelniej. A panu Doboszowi trochę współczuję, że kazano mu się tak ,,rozkraczać".
Avatar
Gość / 9 grudnia 2015 r. o 20:26
0
"Sceny obnażenia. Kiedy Daniel Dobosz kładzie się na szezlongu i powoli wyskakuje z kostiumu – na widowni robi się cisza. Kiedy staje, ściąga bieliznę, i jak go Pan Bóg stworzył patrzy na widzów – robi się bezbronny. Kiedy w finale oglądamy nagie ciało Justyny Bartoszewicz, wzruszenie łapie za gardło, widzowie po cichu łykają łzy. Nagość jest pragnieniem życia sięgającym aż po śmierć. Pani Śmierć, która każdego sięgnie. Czasem pomoże jej w tym drugi człowiek." .... jakby Cyceron mówił. Wzruszyłem się. :)
Avatar
Melania / 27 maja 2017 r. o 09:14
0
Realizatorzy spektaklu pan Kuba Kowalski -reżyser i pani Julia Holewińska - dramaturgia zmasakrowali piękną książkę Gustawa Flauberta. Dzielnie dopomogła im w tym odtwórczyni głownej roli Marta Ledwoń. Będąc świeżo po lekturze powieści patrzyłam z prawdziwym niesmakiem na to co dzieje się na scenie. Emma Bovary to kobieta piękna, dystyngowana i chociaż pochodząca z niższych sfer to z aspiracjami do wytwornego życia. Kobieta wychowana na pensji, rozczytana w literaturze romantycznej dusząca się w małym miasteczku przy boku poczciwego ale mało rozgarniętego męża. Pragnąca miłości, namiętności, lepszego życia. Emma na scenie to wulgarna, rozkrzyczana prostaczka, rozchełstana i nieuczesana, żądna seksu i pieniędzy. I taki jest cały spektakl. Rozkrzyczany i źle zagrany (z wyjątkiem roli pana Janusza Łagodzińskiego). Dużo golizny, seksu, wynaturzeń - aktor grający Leona na rozkaz Emmy przebiera się w sukienkę i czerwone szpilki i prowokuje mężczyzn. Po co? Z pięknej, subtelnej książki nie zostało nic. Odradzam. Strata czasu i pieniędzy.
Realizatorzy spektaklu pan Kuba Kowalski -reżyser i pani Julia Holewińska - dramaturgia zmasakrowali piękną książkę Gustawa Flauberta. Dzielnie dopomogła im w tym odtwórczyni głownej roli Marta Ledwoń. Będąc świeżo po lekturze powieści patrzyłam z prawdziwym niesmakiem na to co dzieje się na scenie. Emma Bovary to kobieta piękna, dystyngowana i chociaż pochodząca z niższych sfer to z aspiracjami do wytwornego życia. Kobieta wychowana na pensji, rozczytana w literaturze romantycznej dusząca się w małym miasteczku przy boku poczciwego ale mało... rozwiń
Avatar
Gość / 17 grudnia 2015 r. o 10:28
0
Najgorsza sztuka jaką kiedykolwiek widziałem
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 r. o 12:34
0
Zdecydowanie odradzam. Najgorsze przedstawienie jakie widziałam w tym teatrze.
Avatar
mm / 10 grudnia 2015 r. o 18:23
0

Wszędzie ta golizna podniesiona do rangi sztuki. Czekam na sztukę bez golizny, przekleństw i tak zrealizowanej abym nie miał wątpliwości, że napisał ją autor , którego nazwisko jest na afiszu.

Avatar
Gość / 10 grudnia 2015 r. o 13:40
0
Nie do końca zgadzam się z opinią wyrażoną w tym artykule . Myślę, że w naszym Teatrze jest kilka sztuk równie dobrych. Golizna Pana Dobosza była niepotrzebna, właściwie nie bardzo rozumiem dlaczego bezbronność wyrażać ma się w ten sposób. Trudno ją tutaj zauważyć. Obawiam się, że więcej będzie się o tym mówić i pisać niż o samej sztuce. Golizna nie jest żadnym nowatorstwem... no może męska - nie tak często spotykana. Nie będę znęcać się nad Panem Danielem ( świetnym aktorem! ) zrobią to inni. Myślę, że wbrew zamierzeniom reżysera ta scena kładzie to fantastyczne przedstawienie. Jeszcze jedna sprawa : dawno czytałam " Panią Bovary ". W związku z tym, trudno mi pisać o tym co zrobił z tą sztuką reżyser. Trzeba to nadrobić, aby mieć pełną świadomość tego, o czym jest to przedstawienie i na ile pozwolił sobie pan Kowalski. Niestety, coraz częściej adaptacje mają niewiele wspólnego z treścią . Np. Mistrz i Małgorzata... ( Pan Dobosz był tam rewelacyjny !)... niech mi ktoś powie - o czym była ta sztuka? Bardzo efektowna, bardzo dobrze zagrana, ale o czym? O miłości? O diable? Przecież Bulhakow pisał o czymś zupełnie innym, a miłość była tylko tłem tej powieści, ważnym, ale tylko tłem. Wracając do " Pani Bovary " gratulacje dla aktorów, reżysera i pozostałej ekipy realizatorów.
Nie do końca zgadzam się z opinią wyrażoną w tym artykule . Myślę, że w naszym Teatrze jest kilka sztuk równie dobrych. Golizna Pana Dobosza była niepotrzebna, właściwie nie bardzo rozumiem dlaczego bezbronność wyrażać ma się w ten sposób. Trudno ją tutaj zauważyć. Obawiam się, że więcej będzie się o tym mówić i pisać niż o samej sztuce. Golizna nie jest żadnym nowatorstwem... no może męska - nie tak często spotykana. Nie będę znęcać się nad Panem Danielem ( świetnym aktorem! ) zrobią to inni. Myślę, że wbrew zamierzeniom reżysera ta scena k... rozwiń
Avatar
Padrini / 10 grudnia 2015 r. o 10:23
0
Ja wczoraj chyba byłem na innej sztuce. Ciągnącej się 3,5 h ramocie pełnej dziwnych inscenizacyjnych zabiegów, bardziej dowodzących kompleksu prowincjonalnego teatru niż czegoś innego. Owszem widownia "siedzi jak trusia" bo to skupienie konieczne było do zrozumienia symboliki niektórych scen mających zaświadczyć o geniuszu reżysera. Golizna aktora to jedyne co zapada w pamięć z zastrzeżeniem, że epatowanie nie zawsze jest funkcją sztuki. Nie wróżę Pani Bovary długiego żywota na afiszach. Nieczęsto się bowiem zdarza, żeby aktorzy schodzili ze sceny po jednej turze mizernych brawek.
Ja wczoraj chyba byłem na innej sztuce. Ciągnącej się 3,5 h ramocie pełnej dziwnych inscenizacyjnych zabiegów, bardziej dowodzących kompleksu prowincjonalnego teatru niż czegoś innego. Owszem widownia "siedzi jak trusia" bo to skupienie konieczne było do zrozumienia symboliki niektórych scen mających zaświadczyć o geniuszu reżysera. Golizna aktora to jedyne co zapada w pamięć z zastrzeżeniem, że epatowanie nie zawsze jest funkcją sztuki. Nie wróżę Pani Bovary długiego żywota na afiszach. Nieczęsto się bowiem zdarza, żeby aktorzy... rozwiń
Avatar
Gość / 10 grudnia 2015 r. o 09:49
0
To była najgorsza sztuka jaką kiedykolwiek widziałam! Długa, nudna i zupełnie nijaka. Gdyby nie to, że jest pełna golizny i jakiegoś absurdalnego erotyzmu, w ogóle nie zapadłaby w pamięć. Teatr Osterwy serwuje nam od jakiegoś czasu coraz gorsze sztuki. Średnio robi 1 dobrą sztukę na 3 złe. Tym razem jednak przesadzili. Mam nadzieję, że szybko zejdzie z afisza. A poza tym pozyskiwanie publiki przez gołe ciała i wszechobecne bluzgi (dobra - w tej sztuce ich nie ma, ale to akurat wyjatek) nie jest najlepszym sposobem. Dość tego w realnym świecie, żeby jeszcze oglądać to w teatrze. Kontrowersyjna sztuka? OK. Ale czemu ostatnio (prawie) wszystkie są takie "głębokie" i kontrowersyjne. Pani Bovary jest OKROPNA! Odradzam każdemu, kto mnie pyta. Żałuję, że siedziałam w takim miejscu, że nie mogłam wyjść. To byla strata czasu, nerwów i pieniędzy. Z czego czasu żal mi najbardziej.
To była najgorsza sztuka jaką kiedykolwiek widziałam! Długa, nudna i zupełnie nijaka. Gdyby nie to, że jest pełna golizny i jakiegoś absurdalnego erotyzmu, w ogóle nie zapadłaby w pamięć. Teatr Osterwy serwuje nam od jakiegoś czasu coraz gorsze sztuki. Średnio robi 1 dobrą sztukę na 3 złe. Tym razem jednak przesadzili. Mam nadzieję, że szybko zejdzie z afisza. A poza tym pozyskiwanie publiki przez gołe ciała i wszechobecne bluzgi (dobra - w tej sztuce ich nie ma, ale to akurat wyjatek) nie jest najlepszym sposobem. Dość tego w realnym świeci... rozwiń
Avatar
Gość / 9 grudnia 2015 r. o 22:47
0
Język recenzji iście poetycki. Też uważam spektakl za świetny, ale bez przesady. Teatr Osterwy miał ostatnio kilka tak dobrych sztuk (m.in. ,,Przyjdzie Mordor i nas zje" czy ,,Mistrz i Małgorzata"). Epatowanie nagością było- według mnie- niepotrzebne, można to było zrobić subtelniej. A panu Doboszowi trochę współczuję, że kazano mu się tak ,,rozkraczać".
Avatar
Gość / 9 grudnia 2015 r. o 20:26
0
"Sceny obnażenia. Kiedy Daniel Dobosz kładzie się na szezlongu i powoli wyskakuje z kostiumu – na widowni robi się cisza. Kiedy staje, ściąga bieliznę, i jak go Pan Bóg stworzył patrzy na widzów – robi się bezbronny. Kiedy w finale oglądamy nagie ciało Justyny Bartoszewicz, wzruszenie łapie za gardło, widzowie po cichu łykają łzy. Nagość jest pragnieniem życia sięgającym aż po śmierć. Pani Śmierć, która każdego sięgnie. Czasem pomoże jej w tym drugi człowiek." .... jakby Cyceron mówił. Wzruszyłem się. :)
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Muszla w Ogrodzie Saskim będzie pełna widzów. Rusza też kino w staromiejskiej kamienicy

Muszla w Ogrodzie Saskim będzie pełna widzów. Rusza też kino w staromiejskiej kamienicy

Bezpłatne wejściówki na piątkowy i sobotni seans filmowy w Muszli Ogrodu Saskiego rozeszły się w niecałe dwa dni. Było ich tylko 200 – tak by na tysiącosobowej widowni zachować odpowiednie odległości miedzy widzami.

Niewybuchy w centrum Lublina

Niewybuchy w centrum Lublina

Pocisk moździerzowy z czasów II wojny światowej znaleziono w środę podczas prac ziemnych przy ul. Obrońców Pokoju. Kolejne niewybuchy odnaleźli pracownicy na jednym ze złomowisk.

Już wiadomo czym w urzędzie będzie się zajmować nowy wicewojewoda lubelski

Już wiadomo czym w urzędzie będzie się zajmować nowy wicewojewoda lubelski

Bolesław Gzik został w środę nowym wicewojewodą. Dziś poznaliśmy jego zakres obowiązków.

Mieszkaniec Chełma uszkodził masz sieci komórkowej. Straty ok 45 tys. zł.

Mieszkaniec Chełma uszkodził masz sieci komórkowej. Straty ok 45 tys. zł.

Do 5 lat więzienia grozi 35-letniemu mieszkańcowi Chełma, który ponacinał metalowe elementy konstrukcji wieży przekaźnika telekomunikacyjnego. Mężczyzna odpowie za uszkodzenie mienia.

Jest data otwarcia placów zabaw dla dzieci. Ministerstwo Zdrowia potwierdza

Jest data otwarcia placów zabaw dla dzieci. Ministerstwo Zdrowia potwierdza

Już w sobotę dzieci będą mogły bawić się na placach zabaw. Otwarte będą mogły być też siłownie na świeżym powietrzu i mała infrastruktura leśna.

Puławy: Więcej miejsca na handel na targowisku. Prace mają kosztować ponad 2 mln zł

Puławy: Więcej miejsca na handel na targowisku. Prace mają kosztować ponad 2 mln zł

Ponad 2,3 mln zł będzie kosztować budowa nowej części targowiska przy ul. Dęblińskiej.

Monika Marzec została asystentką Kima Rasmussena w MKS Perła Lublin

Monika Marzec została asystentką Kima Rasmussena w MKS Perła Lublin

To wielki powrót Marzec do poważnej roli w klubie, z którym bliżej lub dalej jest związana od blisko 30 lat. Już w 1993 roku przyczyniła się do awansu Montexu Lublin do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Wiceminister rodziny: W kwarantannie jest 26 DPS-ów, czyli 3,2 proc. wszystkich placówek

Wiceminister rodziny: W kwarantannie jest 26 DPS-ów, czyli 3,2 proc. wszystkich placówek

Z 824 Domów Pomocy Społecznej w kwarantannie jest obecnie 26 placówek, czyli 3,2 proc. ogółu; zakażonych jest 280 mieszkańców i 152 pracowników – poinformowała w Sejmie wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Iwona Michałek.

Lubelskie: Burze z podmuchami porywistego wiatru. IMGW ostrzega

Lubelskie: Burze z podmuchami porywistego wiatru. IMGW ostrzega

Burze z opadami deszczu, a do tego porywisty wiatr - Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed dzisiejszym załamaniem pogody.

Szpital w Biłgoraju przebadał wszystkich pracowników na koronawirusa. Sześć osób zakażonych

Szpital w Biłgoraju przebadał wszystkich pracowników na koronawirusa. Sześć osób zakażonych

U sześciu osób z personelu szpitala w Biłgoraju potwierdzono zakażenie koronawirusem. Wstrzymano nowe przyjęcia, działają tylko poradnie oraz izba przyjęć w nagłych przypadkach.

Drugie miejsce będzie impulsem dla Włodawianki?

Drugie miejsce będzie impulsem dla Włodawianki?

Kilkanaście dni temu Lubelski Związek Piłki Nożnej potwierdził, jak wygląda ostateczna tabela IV ligi. Awans wywalczył oczywiście Lewart Lubartów. Wielkim wygranym skróconego sezonu 2019/2020 jest bez wątpienia zespół Włodawianki, który uplasował się na drugim miejscu

Pijana matka opiekowała się swoim 9-miesięcznym synem. Grozi jej więzienie

Pijana matka opiekowała się swoim 9-miesięcznym synem. Grozi jej więzienie

Policjanci zatrzymali wczoraj pijaną 30-letnią mieszkankę Świdnika, która opiekowała się swoim 9-miesięcznym synem. Na szczęście, dziecku nic się nie stało.

Dzień Dziecka w Nałęczowie
31 maja 2020, 11:00

Dzień Dziecka w Nałęczowie

Nałęczowski Ośrodek Kultury zaprasza wszystkich mieszkańców do wspólnego świętowania Dnia Dziecka. Tym razem inaczej niż zwykle, bo to organizatorzy wyruszą w miasto, by rozweselić dzieci. 31 maja ulicami Nałęczowa przejedzie wesoła, kolorowa ciuchcia.

Rolkarze i hulajnogi pędzą po ścieżce rowerowej. Straż Miejska zapowiada wzmożone kontrole

Rolkarze i hulajnogi pędzą po ścieżce rowerowej. Straż Miejska zapowiada wzmożone kontrole

Pędzące hulajnogi oraz rolkarze, to codzienność ścieżki rowerowej nad Zalew Zemborzycki. Straż Miejska zapowiada w weekend zwiększone kontrole

Powstaną nowe mieszkania w Kraśniku? Rada Miasta zgodziła się na sprzedaż trzech działek

Powstaną nowe mieszkania w Kraśniku? Rada Miasta zgodziła się na sprzedaż trzech działek

Miasto będzie sprzedawać trzy działki na osiedlu Piaski w Kraśniku, które są przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe wielorodzinne. Dzisiaj na sprzedaż nieruchomości zgodzili się radni.

Kalendarz
maj 2020
P W Ś C Pt S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
Co Gdzie Kiedy - aplikacja mobilna

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.