Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Ile Polska straci na amerykańskich cłach? Miliardy, ale mogło być gorzej

Amerykańskie cła na europejskie produkty stały się faktem; według wstępnej oceny Polska może stracić ok. 8 mld zł (groziło 15) – poinformował premier Donald Tusk. – Lepsza trudna umowa handlowa niż bezsensowna wojna celna między sojusznikami.
Ile Polska straci na amerykańskich cłach? Miliardy, ale mogło być gorzej
29 lipca: prezydent Donald Trump na ceremonii otwarcia pola golfowego Trump International Golf Links w Balmedie w Szkocji

Autor: PAP/EPA/TOLGA AKMEN

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent USA Donald Trump uzgodnili w weekend w Turnberry, w zachodniej Szkocji, umowę handlową między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Von der Leyen przekazała, że zgodnie z porozumieniem 15-procentowa stawka celna obejmie przeważającą część eksportu unijnego do USA, m.in. przemysł samochodowy, półprzewodnikowy i farmaceutyczny.

 „Amerykańskie cła na europejskie produkty stały się faktem. Są o połowę niższe niż te zaproponowane przez prezydenta Trumpa w kwietniu, ale cieszyć się nie ma z czego. Według wstępnej oceny Polska może stracić ok. 8 mld złotych (groziło 15)” – czytamy we wtorkowym (29 lipca) wpisie na platformie X Donalda Tuska.

Negocjacje w sprawie umowy handlowej między USA a UE trwały od marca, kiedy amerykańska administracja ogłosiła wprowadzenie pierwszej rundy ceł na europejski import. Były to 50-procentowe cła na stal i aluminium; potem w negocjacjach pojawiała się stawka 30 proc. ceł na europejski eksport do USA. Jak mówiła w niedzielę von der Leyen, bez zawarcia umowy z USA ta stawka weszłaby w życie od 1 sierpnia.

Nałożenie wysokich ceł na większość państw świata Trump zapowiadał już w kwietniu; jak wskazywał, celem jest minimalizacja deficytu handlowego USA. Poszczególne kraje rozpoczęły wtedy negocjacje ws. nowych umów handlowych z USA; do tej pory umowy Stany Zjednoczone zawarły m.in.: z Wielką Brytanią i Japonią. Największym partnerem handlowym USA pozostaje jednak Unia Europejska.

Jak podały źródła unijne, polityczne porozumienie przywódców zostanie przekute we „wspólne oświadczenie”, którego ostateczne brzmienie obie strony mają wypracować jeszcze w tym tygodniu. Nie będzie ono jednak mieć charakteru prawnie wiążącego.

Uzgodnioną stawkę celną na towary z UE Trump wprowadzi rozporządzeniem, które zgodnie z oczekiwaniami Brukseli ma zacząć obowiązywać od piątku. W ten sposób np. cła na europejskie samochody z obecnego pułapu 27,5 proc. mają zostać obniżone do 15 proc.

Unijno-amerykańskie wspólne oświadczenie będzie zawierać także listę towarów, które zostaną objęte zerową stawką celną. Von der Leyen zapowiedziała, że na liście takich towarów znajdą się wszystkie samoloty i ich części składowe, niektóre substancje chemiczne, niektóre leki generyczne, sprzęt półprzewodnikowy, niektóre produkty rolne, zasoby naturalne i surowce krytyczne.

Według Trumpa UE zobowiązała się do zakupów wojskowych. Tymczasem w poniedziałek unijne źródła podkreśliły, że te zakupy nie były częścią porozumienia: – To nie było częścią negocjacji, w każdym razie Komisja Europejska nie zamierza tego kontynuować. Ale na szczycie NATO w Hadze nasze państwa członkowskie zobowiązały się do zwiększenia wydatków na obronność. A zatem, bezpośrednio lub pośrednio, przyniesie to korzyści Stanom Zjednoczonym – wyjaśnił unijny urzędnik.

UE zobowiązała się – zgodnie z zapowiedzią Trumpa – do zakupu energii wartej 750 mld dol. w najbliższych trzech latach. Chodzi tu nie tylko o gaz skroplony, ale też o energię nuklearną i ropę. Według źródeł UE zakupów tych dokonają prywatne przedsiębiorstwa, ale uzgodniona kwota jest zgodna z planami europejskich firm, a więc „osiągalna”.

Według Trumpa UE ma też zainwestować w USA 600 mld dol. Zdaniem źródeł UE w przeciwieństwie jednak do Japonii, która zobowiązała się do zainwestowania pieniędzy publicznych, inwestycje unijne finansować będą prywatne firmy. Zgodnie z szacunkami KE, która zapytała europejskie przedsiębiorstwa o ich plany inwestycyjne, ta kwota jest „możliwa do osiągnięcia”.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama