Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

20 października 2017 r.
15:28

Lublinianka skazana na dożywocie za zabójstwo zamiast wypadek. Rozmowa z matką Marty

0 19 A A

Tak, siedziałam za kierownicą i doprowadziłam do wypadku. Tak, nie udało mi się uratować Csaby. To jednak nie było zabójstwo. Nie chciałam jego śmierci. On powinien żyć, a ja powinnam odpowiadać za wypadek - mówi 29-letnia Marta Herda. Lublinianka tytułowana przez irlandzkie media „Ice Queen Killer” odsiaduje dożywocie w tamtejszym więzieniu o zaostrzonym rygorze. Rodzina i przyjaciele walczą o jej uniewinnienie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

– Marta jest piękną, uroczą i mądrą dziewczyną – mówi przez łzy Teresa Szczuchniak, matka Marty. – Niestety jest też naiwna, nie chciałaby nikomu zaszkodzić i myśli, że ludzie są tylko dobrzy.

Marta wyjechała do Irlandii w 2006. Miała wtedy 18 lat i uczyła się w szkole pracowników socjalnych. Kiedy koleżanka zaproponowała jej wakacyjny wyjazd „żeby sobie dorobić”, natychmiast się zgodziła. – Marta jest bardzo sympatyczna, dlatego bardzo się spodobała. Szybko zaczęła awansować i znalazła pracę na stałe. I tak ten jej powrót odwlekał się. Mówiła: „to jeszcze tylko kilka miesięcy”, „tylko do końca roku” – opowiada pani Teresa. – Nie korzystała z życia tylko pracowała, żeby jak najwięcej odłożyć i mieć dobry strat po powrocie do Polski. Przez pewien czas razem z nią mieszkała jej siostra. Wtedy często jeździły na plażę oglądać wschody słońca. Mówiły, że to bardzo odstresowujące i uspakajające. Dzwoniły do mnie z tej plaży budząc mnie, ale cieszyłam się, że były szczęśliwe.

Csaba

W 2011 r. Marta zaczęła pracować jako kelnerka w luksusowym hotelu w Arclow na południu kraju. Jednym z jej kolegów z pracy był 31-letni Węgier, Csaba. Mężczyzna początkowo bardzo jej pomagał wprowadzając w arkana zawodu. Spotykali się też „na mieście” z grupą wspólnych kolegów z pracy. Tworzyli normalną paczkę uśmiechniętych, młodych ludzi. Pod koniec 2012 r. układ się jednak zmienił, bo Csaba miał zakochać się w Polce. Nie zniechęcało go to, że nie odwzajemniała jego uczuć.

– Kilka miesięcy przed tragedią Csaba zaczął się dziwnie zachowywać. Kiedy spacerowała po plaży nagrywał ją telefonem. Gdy widział, że Marta rozmawia z jakimś mężczyzną od razu zaczynał rozmowę na jego temat i stawiał go w złym świetle – pani Teresa relacjonuje to, co mówiła jej córka. – Jeździł pod dom Marty i patrzył w jej okna. Kiedy miała gości wysyłał jej sms-y, w których pisał np. że wie, że uprawiają teraz seks. To nie była prawda, ale takie scenariusze podpowiadała mu chyba wyobraźnia.

Powtarzał, że w oczach Marty widać, że kiedyś będą jeszcze razem, a zanim tego nie zrozumie, nie może pić, spać, ani jeść. Powtarzał, że jeśli go nie pocałuje to umrze.

– Wspólni znajomi wiedzieli, że zachowuje się obsesyjnie i kiedyś chcieli go za to zbić. Marta nie pozwoliła na to. Nie zgłosiła też sprawy na policję. Mówiła, że nie chce robić Csabie kłopotów, bo podobno kiedyś już odpowiadał przed sądem za nękanie innej dziewczyny. Czy tak było naprawdę, czy tylko jej tak powiedział, tego nie wiemy do dziś – przyznaje pani Teresa. – Kiedy był zbyt napastliwy, Marta szła na skargę do jego brata, który także mieszkał w tym miasteczku. Po rozmowie z nim sytuacja uspakajała się na 2-3 tygodnie, a potem wszystko zaczynało się od nowa.

Uwaga! TVN: Stwierdzili, że wypadek to morderstwo. 30-latka z dożywociem w irlandzkim więzieniu

Wideo: UWAGA! TVN / x-news

Rzeka

25 marca 2013 r. Marta rozmawiała z Csabą kilka razy. Najpierw przyjechał na plac zabaw, na którym kobieta bawiła się z dzieckiem koleżanki. Potem kilkukrotnie dzwonił. Zanim ostatni raz odłożyła słuchawkę, miał powiedzieć: „Zniszczyłaś moją ostatnią nadzieję”. Marta przestraszyła się, że może sobie zrobić krzywdę.

Po północy kobieta odwiozła do domów kolegów z pracy. Została na noc u jednego z nich, który chciał się wyżalić ze swoich sercowych problemów i poprosić o radę. Nad ranem odwiózł ją do domu. – Pojechali jej autem. Pogoda była straszna. Wiał wiatr. Padał śnieg – mówi matka Marty. – Kiedy zaparkowali pod jej domem i Wiktor poszedł do siebie córka zorientowała się, że miał na sobie tylko koszulę. Nie chciała żeby zmarzł. Wskoczyła więc do samochodu żeby go dogonić i odwieźć. Takie to dziecko. Biegnie, żeby komuś pomóc bez zastanowienia się. Potem okazało się jednak, że Wiktor poszedł inną drogą i minęli się.

Wtedy Marta przypomniała sobie o Węgrze. Zadzwoniła spytać, czy wszystko u niego w porządku. Rozmawiali przez chwilę. Po rozmowie postanowiła pojechać jeszcze na plażę. Wybrała drogę, którą zawsze tam jeździła. Drogę wiodącą obok domu Csaby.

– Kiedy przejeżdżała, Csabo wybiegł na ulicę. Prosił, żeby go zabrała ze sobą, bo ma jej coś do powiedzenia – opowiada Teresa Szczuchniak. Historię tych godzin zna w najdrobniejszych szczegółach. Mówiły o tym wielokrotnie analizując każdą sekundę tego dnia. – W aucie zaczął krzyczeć „F...cking Wiktor”. Podkreślał, że wie, że była z Wiktorem całą noc. Potem nie mówił już po angielsku, tylko wydawał jakieś dziwne dźwięki jakby zwierzęcy ryk. Kuł ją palcem w żebra. Córka zapamiętała jego wykrzywioną nienawiścią twarz tuż obok swojej.

Przestraszyła się. Postanowiła zawrócić. Żeby to zrobić skręciła w stronę rzeki. Na nabrzeżu uderzyła w barierkę. Samochód wpadł do rzeki.

>>>

Kolejność zdarzeń opracowana przez przyjaciół Marty - (kliknij, żeby powiększyć)

Sztorm

– Córka pamięta, że zobaczyła przed sobą otwarte morze i poczuła pod nogami wodę. Wtedy był duży sztorm. Popatrzyła na Csabę i krzyknęła po polsku „I co zrobiłeś, ty k..o?!”. Coś odpowiedział. Nie wie, co. Prawdopodobnie było to słowo „run”. Zrozumiała, że karze jej uciekać – opowiada matka. – Potem wydostała się z tonącego auta i starała się wypłynąć na powierzchnię. Coś zaczęło ją ściągać w dół. Nie wiedziała, czy to ciśnienie, czy Csaba, który prawdopodobnie też wydostał się oknem i chwycił ją za nogi. Wiadomo, że spadły jej buty.

Gdy wypływała na powierzchnię łapiąc oddech wołała Csabę, ale nie odpowiadał. Potem kipiel znów wciągała ją pod wodę. – W pewnej chwili jej ciało wygięło się i zobaczyła księżyc. Mówiła, że nie czuła już strachu, ani zimna tylko zaczęła myśleć o mnie, o swojej siostrze i jej dziecku. Tak jakby się z nami żegnała – płacze matka Marty. – Potem straciła przytomność. Odzyskała ją dopiero przy falochronie. Wdrapała się po nim i na klęczkach, na kolanach, wymiotując dotarła do domów. Ktoś wezwał policję. Potem przyjechało pogotowie.

Rodzina Marty mówi, że z dziewczyną nie było wtedy logicznego kontaktu. Próbowała powiedzieć, że w wodzie jest mężczyzna i trzeba go ratować, ale nikt nie mógł jej zrozumieć. Na miejsce wezwano jej współlokatora. Chłopak nie poznał Marty. Wspomina, że miała niebieską twarz i sine usta. Bardzo się trzęsła. Coś starała się powiedzieć.

– Kiedy przyjechałam po dwóch dniach, Marta była już w domu i w ogóle nie wstawała. Leżała. Myłam ją. Nie mogła jeść. Nie chciała pić. Nie miała czucia w palcach, które poraniła wspinając się na falochron – relacjonuje pani Teresa. – Była w szoku. Ciągle mówiła, że to wypadek i że Bóg chciał żeby żyła, chociaż Csaba umarł. Poprosiła, żeby ją zabrać do domu pogrzebowego. Ciągnęłam ją tam, bo nie miała siły iść, ale mówiła, że musi się z nim pożegnać. Wpisałyśmy się do księgi kondolencyjnej. Było mi strasznie źle. Przecież też jestem matką. Nawet nie mogłam sobie wyobrazić, co w takiej chwili czuła matka Csaby. To była tragedia nas wszystkich. To nie był przecież zły człowiek, tylko gdzieś się też w tym wszystkim pogubił.

Policja

Policjanci przyszli pierwszy raz, gdy Marta jeszcze nie mogła chodzić. Zabrali jej dokumenty. Do analizy wzięli też telefon i laptop. Kobieta podpisała wtedy zgodę na upublicznienie sprawy i na to, że wszystko co mówiła policji od pierwszej chwili traktowane może być jako jej zeznania.

– To był błąd, ale wtedy tego nikt nie wiedział – przyznaje matka. – Córka robiła wszystko, o co ją proszono. Była w szoku. Chciała żeby to wszystko jak najszybciej się skończyło. Dlatego też dwa pierwsze zeznania składane były bez tłumacza i bez adwokata. Dopiero pół roku później, przy trzecim przesłuchaniu byli oni obecni. Wtedy wydawało się, że sprawa została zakończona. Policja oddała córce paszport i powiedziała, że jeśli chce może wracać do kraju. Policjanci prosili tylko, żeby wysłała im widokówkę z Polski.

Marta wysłała cztery takie widokówki z widokiem Lublina i lubelskiego Zamku. Do jednej z nich przykleiła jeden grosz. Po co? Uznała, że moneta i znaczek to też pamiątki z innego kraju. W domu spędziła miesiąc, a potem znów wróciła do Irlandii. W hotelu pracowała jednak bardzo krótko. Nie mogła, bo wszystko przypominało jej o Csabie. Imała się różnych prac dorywczych. Potem zaczęła pobierać świadczenia socjalne. Potrzebowała czasu na dojście do siebie.

– W październiku 2014 r. została aresztowana pod zarzutem zabójstwa z premedytacją. Nie rozumiała o co chodzi. Nie wiedziała, jak miałaby zamordować Csabę, skoro to był wypadek. Była przerażona – przyznaje matka. – Na szczęście wypuszczono ją za kaucją, ale nie mogła już opuszczać Irlandii. Codziennie musiała meldować się na policji.

Proces

Proces ruszył w czerwcu 2016 r. Trwał miesiąc. Irlandzcy śledczy uznali, że nie był to wypadek tylko zabójstwo z premedytacją, za które tamtejszy kodeks przewiduje jedynie dożywocie. I taki wyrok zapadł. Ława przysięgłych w procesie poszlakowym przychyliła się do opinii prokuratora twierdzącego, że Herda posłużyła się samochodem jak narzędziem do zabijania. Wiedziała, że Csaba nie umie pływać. Nie potrafiła powiedzieć, czy okno w samochodzie otworzyła już po uderzeniu w wodę, czy mimo mrozu jechała z otwartym. Nie potrafiła wytłumaczyć, kto 13 stóp przed urwiskiem nabrzeża zaciągnął hamulec ręczny.

– Wszystko zaczęło się od tego, że zaraz po wypadku powiedziała śledczym po angielsku, że „wjechała do wody”. Uznano to nie jako stwierdzenie powodu tragedii, ale celowości działania. Chyba od tego wyszła prokuratura – zastanawia się Teresa Szczuchniak. – Wszystko wykorzystywano przeciwko niej. Nawet te widokówki z Polski. Przedstawiono to, jako próbę przekupstwa policji, czy śmiania się w twarz tamtejszemu wymiarowi sprawiedliwości. Że niby córka wysyłając je szydziła, że im uciekła. Ale gdyby tak było, to po co by tam wracała? I gdyby chciała zabić nie musiała by wjeżdżać w barierkę. Cztery lata temu w tamtym miejscu była tylko jedna wąska barierka. Do rzeki spokojnie można było wjechać delikatnie skręcając kierownicą.

Natychmiast po wyroku Marta Herda została aresztowana. Była w szoku, ale nie traciła nadziei. Liczyła, że swojej niewinności dowiedzie w procesie apelacyjnym. W ubiegły czwartek irlandzki sąd podtrzymał jednak wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.

– Córka może dzwonić do nas dwa razy dziennie. Za każdym razem po sześć minut. To bardzo trudne rozmowy. Jest załamana. Ma depresję – płacze matka. – Stara się jakoś organizować swój dzień. Ma jednoosobową celę. Pracuje w więziennej bibliotece. Chodzi na zajęcia z malowania i rzeźby. Ostatnio poprosili strażników żeby nagrali, jak czyta bajkę dzieciom swojej siostry. Uśmiecha się na nim. Ale to wszystko to już działanie machinalne. Dlatego tym bardziej musimy być dla niej silni.

Tylko do najbliższego czwartku rodzina ma czas na złożenie odwołania do Irlandzkiego Sądu Najwyższego. Szykuje też pisma do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pomocy szuka, gdzie tylko może.

Szczuchnik napisała nawet do papieża.

– Pragnę zapewnić, że Ojciec Święty ogarnia Panią i Jej córkę Martę swoją modlitwą, polecając Was miłosierdziu Bożemu. Jego Świętobliwość zachęca Panią do ufnej modlitwy i ofiarowania swoich spraw matce Najświętszej, która również była pod krzyżem – napisał w odpowiedzi asesor Sekretariatu Stanu, Paolo Borgia.

Komentarze 19

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
ja / 20 października 2017 o 18:23
+4
Strasznie to wszystko dziwne: prześladował ją a ona w nocy do niego dzwoni i bierze do samochodu. Wysyła kartki policjantom prowadzącym śledztwo... To była mała dziewczynka, czy dorosła kobieta? Oczywiście rodzina zawsze wierzy w niewinność, ale może gazety nie powinny podejmować takich tematów bez poznania stanowiska irlandzkiego sądu: już pojawił się komentarz o ksenofobii.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 20:07
+2
,,Karze jej uciekać", ,,kuł ją palcem". Szanowna Pani Redaktor Kasperska - litości !!! Jak Pani zdała maturę z ojczystego języka. Niech Pani to najszybciej poprawi! !
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 16:24
+1
Skoro go zabiła to niech idzie siedzieć - przedstawiła swoją wersję sądowi a on po przeanalizowaniu dowodów i wypowiedzi świadków uznał ją za nieprawdziwą. Miała też adwokata z odpowiednią wiedzą, który ssądu również nie przekonał. Temat zamknięty - rozejść się.
Avatar
Gość / 14 stycznia 2018 o 05:22
0
Szok. Niewinna dziewczyna wrobiona w morderstwo. Tylko dlatego, że nie znała języka i nie wiedziała jak się bronić. Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o takiej idiotycznej metodzie zabójstwa z premedytacją? Jej szansa na przeżycie tego wypadku była niewielka, nawet jeśli świetnie potrafiła pływać.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 22:31
0
Tak, tak, to ta sama pseudodziennikarka, naczelny gramatyk IV RP. Pani A. Kasperska!!! By pouczać innych i pluć na nauczycieli należy przynajmniej nauczyć się ortografii polskiej.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 22:29
0
Pani pismaczek Agnieszka Kasperska jest po średniej szkole, średnio czyta, średnio pisze. To ta pani pisała trzymając stronę Beaty i Grzegorza Małys . Rodzice, wbrew pisemnemu zobowiązaniu opieki nad dzieckiem, nie dopełnili rodzicielskiej opieki nad synem Rafałem, zginął potrącony przez auto. Rodzice chlopaka zniszczyli nauczycieli i dyrektora. Pani Kasperska trzymała ich stronę.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 20:00
0
Do autorki tego artykułu, Pani Agnieszki Kasperskiej: proszę rozważyć może karierę grafika, bo z wyrazami Pani zupełnie nie idzie. Po co narażać się na śmieszność robiąc tak ordynarne błędy ortograficzne? Poziom "dziennikarstwa" i profesjonalizmu gdzieś w okolicach Rowu Mariańskiego...
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 19:29
0
A o co chodzi z tym ,,karze jej uciekać,, ? W jakim to jezyku ?
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 17:23
0
W dzisiejszych czasach nawet prasa nie trzyma poziomu, jak można wypuścić tekst z takimi błędami: "karze jej uciekać", 2x "uspakajające"?!
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 17:11
0
I to jest dopiero kara.
Avatar
Gość / 14 stycznia 2018 o 05:22
0
Szok. Niewinna dziewczyna wrobiona w morderstwo. Tylko dlatego, że nie znała języka i nie wiedziała jak się bronić. Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o takiej idiotycznej metodzie zabójstwa z premedytacją? Jej szansa na przeżycie tego wypadku była niewielka, nawet jeśli świetnie potrafiła pływać.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 22:38
-1
Jestem prawnikiem, zgłoszę do prokuratury możliwość popełmienia przestępstwa przez Beatę i Grzegorza Małys. Jeśli prawdą jest , że rodzice na wywiadówce podpisali zobowiązanie do opieki nad synem po zajęciach popołudniowych poza szkołą, to powinni odpowiadać przed sądem. Rafał zginął, bo rodzice nie dopełnili popisanego obowiązku. Dlatego pewnie szukają winnych ... i kasy.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 22:33
-1
Dawno mówię, że tzw. DZIENNIK Wschodni już dawno powinien nazywać się NOCNIK Wschodni (nie dziennik), i powinien.być czytany nocą ... ze wstydu!
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 22:31
0
Tak, tak, to ta sama pseudodziennikarka, naczelny gramatyk IV RP. Pani A. Kasperska!!! By pouczać innych i pluć na nauczycieli należy przynajmniej nauczyć się ortografii polskiej.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 22:29
0
Pani pismaczek Agnieszka Kasperska jest po średniej szkole, średnio czyta, średnio pisze. To ta pani pisała trzymając stronę Beaty i Grzegorza Małys . Rodzice, wbrew pisemnemu zobowiązaniu opieki nad dzieckiem, nie dopełnili rodzicielskiej opieki nad synem Rafałem, zginął potrącony przez auto. Rodzice chlopaka zniszczyli nauczycieli i dyrektora. Pani Kasperska trzymała ich stronę.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 20:07
+2
,,Karze jej uciekać", ,,kuł ją palcem". Szanowna Pani Redaktor Kasperska - litości !!! Jak Pani zdała maturę z ojczystego języka. Niech Pani to najszybciej poprawi! !
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 20:00
0
Do autorki tego artykułu, Pani Agnieszki Kasperskiej: proszę rozważyć może karierę grafika, bo z wyrazami Pani zupełnie nie idzie. Po co narażać się na śmieszność robiąc tak ordynarne błędy ortograficzne? Poziom "dziennikarstwa" i profesjonalizmu gdzieś w okolicach Rowu Mariańskiego...
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 19:29
0
A o co chodzi z tym ,,karze jej uciekać,, ? W jakim to jezyku ?
Avatar
ja / 20 października 2017 o 18:23
+4
Strasznie to wszystko dziwne: prześladował ją a ona w nocy do niego dzwoni i bierze do samochodu. Wysyła kartki policjantom prowadzącym śledztwo... To była mała dziewczynka, czy dorosła kobieta? Oczywiście rodzina zawsze wierzy w niewinność, ale może gazety nie powinny podejmować takich tematów bez poznania stanowiska irlandzkiego sądu: już pojawił się komentarz o ksenofobii.
Avatar
Gość / 20 października 2017 o 17:23
0
W dzisiejszych czasach nawet prasa nie trzyma poziomu, jak można wypuścić tekst z takimi błędami: "karze jej uciekać", 2x "uspakajające"?!
Zobacz wszystkie komentarze 19

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 10 grudnia 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 10 grudnia 2018 roku 0 0

Zawalił im się dom, mieszkają w baraku. Ludzie im pomogli [zdjęcia]
szlachetna paczka
galeria

Zawalił im się dom, mieszkają w baraku. Ludzie im pomogli [zdjęcia] 1 2

800 rodzin z województwa lubelskiego otrzymało paczki świąteczne w ramach Weekendu Cudów Szlachetnej Paczki. Pomoc trafiła m.in. do rodziny pani Agnieszki z Dysa k. Lublina.

Budżet Lublina na 2019 rok. O to prosili radni, ale zabrakło pieniędzy

Budżet Lublina na 2019 rok. O to prosili radni, ale zabrakło pieniędzy 23 10

Nie będzie targu na Felinie, świateł na Węglarza, ani klimatyzacji w hali Globus. Wyliczać można długo. Prezydent nie znalazł pieniędzy na większość próśb, które zgłosili radni do przyszłorocznego budżetu miasta. Na ich spełnienie trzeba by znaleźć dodatkowo 269 mln zł. Prezydent znalazł niecałe 4 mln

Lublin: Kto się zajmie gastronomią na Moście Kultury? Ogłosili konkurs

Lublin: Kto się zajmie gastronomią na Moście Kultury? Ogłosili konkurs 17 5

Przed nowym sezonem wymieniona będzie obsługa gastronomiczna Mostu Kultury. Nowa zostanie wybrana w konkursie, w którym oceniane ma być m.in. proponowane menu i estetyka punktu. Właśnie wygląd był ostatnio powodem zamieszania, gdy na moście stanęły za wysokie kontenery i zbyt krzykliwa reklama

Baranów: Powstaje archiwum, gmina prosi o zdjęcia

Baranów: Powstaje archiwum, gmina prosi o zdjęcia 4 0

Historia gminy Baranów w powiecie puławskim w przyszłym roku zostanie zaprezentowana w publikacjach, jakie ma zamiar wydać lokalny samorząd. Na apel o udostępnianie materiałów z różnych lat odpowiedziało już mnóstwo osób z różnych stron kraju.

W Opolaninie Opole Lubelskie postawiono na młodzież

W Opolaninie Opole Lubelskie postawiono na młodzież 0 2

I chociaż ona radzi sobie na razie bardzo różnie, to z raz obranego kursu nie zamierzają rezygnować

Speed Car Motor Lublin z licencją warunkową na starty w PGE Ekstralidze

Speed Car Motor Lublin z licencją warunkową na starty w PGE Ekstralidze 64 1

Speed Car Motor Lublin znalazł się w gronie 23 klubów z żużlowej Polski, które otrzymały pozwolenie na starty w ligach w przyszłym sezonie

Orszak św. Mikołaja w Lublinie. Barwny korowód przeszedł na Czwartek [zdjęcia]
galeria

Orszak św. Mikołaja w Lublinie. Barwny korowód przeszedł na Czwartek [zdjęcia] 0 2

Już po raz 5. ulicami Lublina przeszedł Orszak św. Mikołaja.

Gryf Gmina Zamość czeka na mecze w blasku jupiterów

Gryf Gmina Zamość czeka na mecze w blasku jupiterów 2 1

Gryf Gmina Zamość ma za sobą bardzo udaną rundę jesienną. Zespół na półmetku zajął trzecie miejsce i czeka go spokojna runda rewanżowa. To ważne bo drużyna trenera Romana Blonki przez cały 2019 rok nie będzie grać na swoim obiekcie

S19 z Lublina do Lubartowa. Ponad 100 wniosków o zmianę w planach

S19 z Lublina do Lubartowa. Ponad 100 wniosków o zmianę w planach 30 13

Ponad 100 różnych wniosków o zmianę w planach drogi ekspresowej S19 między Lublinem a Lubartowem zgłosili mieszkańcy przyległych terenów. Proszą o przesunięcie kładki dla pieszych, dodatkowy zjazd lub zapewnienie wygodnego dojazdu do firmy. Najwięcej emocji nowa trasa budzi w gminie Niemce

Noworoczne plany Puław. Najważniejsze inwestycje w budżecie na 2019 rok

Noworoczne plany Puław. Najważniejsze inwestycje w budżecie na 2019 rok 7 7

Jakich nowych inwestycji mogą spodziewać się w 2019 roku mieszkańcy Puław? Wbrew pozorom, poza budową hali sportowej i dalszym ciągiem remontu Domu Chemika, znalazły się środki na kilka innych przedsięwzięć. Powstaną m.in. nowe ulice oraz tereny zielone.

11. Jazz Bez w Lublinie
13 grudnia 2018, 19:00

11. Jazz Bez w Lublinie 1 0

Co Gdzie Kiedy. Już po raz 11. w Lublinie odbędzie się muzyczny festiwal Jazz Bez, którego założeniem jest dialog pomiędzy Polska a Ukrainą. Tegoroczna edycja imprezy tradycyjnie odbędzie się w Centrum Kultury (ul. Peowiaków 12) w dniach 13-15 grudnia.

Dwa dni po ślubie wyszła z domu. Jej ciało znaleźli w jeziorze
film

Dwa dni po ślubie wyszła z domu. Jej ciało znaleźli w jeziorze 68 6

Skarszewy (woj. pomorskie). Z jeziora Borówno Wielkie w miejscowości Skarszewy (Pomorskie) wydobyto czerwonego volkswagena golfa. W aucie znajdowało się ciało 24-letniej Roksany, która zaginęła trzeciego grudnia. Kobieta dwa dni po swoim ślubie wyszła z domu i ślad po niej zaginął.

Lublin: Muszla koncertowa będzie mieć nowy dach. Co jeszcze się zmieni w Ogrodzie Saskim?
zdjęcia
galeria

Lublin: Muszla koncertowa będzie mieć nowy dach. Co jeszcze się zmieni w Ogrodzie Saskim? 10 9

Jeszcze w tym roku gotowe ma być zadaszenie muszli koncertowej w Ogrodzie Saskim. W przyszłym roku czekają nas kolejne zmiany w zabytkowym parku. Będzie nowa woliera dla pawi, powstać ma także nowa altana w miejscu roztrzaskanej przez drzewo powalone latem zeszłego roku przez wichurę

Zagłębie Lubin – Azoty Puławy 31:28. Pokaz bezradności

Zagłębie Lubin – Azoty Puławy 31:28. Pokaz bezradności 2 1

W ostatnim meczu w tym roku Azoty Puławy dość nieoczekiwanie, ale zasłużenie przegrały na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 28:31. Była to piąta porażka puławian w sezonie. Niebawem okaże się, czy zapłaci za nią posadą trener Bartosz Jurecki

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.