Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kuchnia

13 lipca 2012 r.
0:12
Edytuj ten wpis

Restauracja "W młynie" w Jakubowicach Murowanych. Recenzja

31 23 A A
Z tyłu, za restauracją są dwa tarasy, ogród, jabłonie i porzeczki...
Z tyłu, za restauracją są dwa tarasy, ogród, jabłonie i porzeczki...

Mają wiejski ogród, piękne wnętrza i cuda na talerzu. A nie ma deski serów. Czemu?

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
O restauracji, powstałej w zaadoptowanym młynie w Jakubowicach Murowanych dowiedziałem się od znajomego restauratora z Warszawy, który zazdrościł Lublinowi takich potraw przygotowywanych techniką "Sous - vide”.

Na czym to polega? Pierś z kaczki, doprawioną ziołami zamyka się w opakowaniu próżniowym i gotuje kilka godzin w temperaturze na przykład 65 stopni, co zachowuje naturalny smak, wydobywa zapachy i aromaty, a mięso jest soczyste.

Pojechaliśmy z M. do Jakubowic w niedzielę, wcześniej rezerwując stolik. W środku zobaczyliśmy piękne w swej surowości wnętrza zabytkowego młyna, ponoć połączonego lochami z pobliskim zamkiem. Ten stuletni młyn, malowniczo położony na skrzyżowaniu szlaków Polesia i Doliny Ciemięgi stał się jedną z bardziej niezwykłych restauracji w regionie.

A z tyłu restauracji rozciąga się wiejski ogród nad Bystrzycą, stoliki stoją między jabłoniami, w razie deszczu można ucztować na dwóch tarasach. W dodatku całość urządzono ze smakiem, bez nowobogackiego nadęcia, kontuszów i gipsowych stiuków.

Prawdziwy kelner

Najpierw zaskoczył nas kelner, który w profesjonalny sposób opowiedział o technice "Sous - vide” i w roli czekadełka zaproponował mus z królika w pianie z ogórków kiszonych.

Następnie z pasją poopowiadał o wybranych potrawach, a opowiadał tak, że ślinka ciekła już od samego słuchania i wyobrażania sobie smaków i aromatów.
Słuchałem owej opowieści, a pod powiekami miałem sceny z "Roku w Prowansji”.

Pan Arkadiusz (koniecznie pytajcie o niego) zauroczył nas na amen, bo w zderzeniu z leniwymi, niedouczonymi kelnerkami oraz źle usposobionymi kelnerami prezentował starą, przedwojenną szkołę opartą na wiedzy, profesjonalizmie i talencie.

Coś z przekąsek

Choć kusił nas Pasztet z wątróbki drobiowej i koniaku, galaretka ze słodkiego wina (18 zł), Tatar z wołowiny w kornecie (24 zł) i "Carpaccio” z solonego rostbefu z remuladą z selera za 20 zł, na dobry początek zamówiliśmy szparagi w parmezanowym kremie na chrupiących krakersowych poduszkach za 22 zł i Goloneczki z drobiu (sous vide) w kremie z czosnku i sosie pietruszkowym za 18 zł.

Obie przekąski były godne pędzla malarza, błękitne kwiaty ogórecznika rozświetlały szparagi na talerzu i dopełniały danie ogórkowym smakiem. A moje goloneczki? Takiego mięsa kurczaka jeszcze nie jadłem. Ale to jeszcze nic. Kucharz artysta stworzył przestrzenną kompozycję, godną fotograficznej sesji.
Niezwykła uroda potraw powodowała, że najpierw trzeba się było nazachwycać, dopiero później jeść. Zresztą jeść to niewłaściwe słowo, delektować się kawałeczkiem mięsa, kremem i sosem. Poezja.

Pogryzając płatki parmezanu zastanawiałem się, dlaczego w karcie nie ma deski serów? Jakaż to byłaby radość siedzieć na tarasie, rozsmakować się dobrych, polskich serach, pijąc wino...

Czemu nie ma zielonego groszku?

Studiując kartę w internecie przed wyprawą, narobiłem sobie smaku na Zupę krem z zielonego groszku za 12 zł, bo zielony, młody groszek uwielbiam. A tu zupa miała takie wzięcie, że z karty wyszła.

M. zamówiła Zupę z wiosennych warzyw w pomidorowym bulionie za 12 zł, która zachwycała bukietem smaków, a mały pomidorek nadziewany pesto dopełnił tego arcydzieła. Byłem zaskoczony intensywnością smaku, znów formą podania w ogromnym zresztą talerzu.

Gorzej było z moim rosołem domowym o aromacie lubczyku za 10 zł, który przy zupie M. był tylko zwykłym daniem. Już nie tak pięknie podany, bo w zwykłej miseczce, rzecz jasna ugotowany na świeżych warzywach i dobrym mięsie, to jednak przy wiosennej warzywnej był tylko ubogim krewnym.

A kremu z groszku i tak nie odpuszczę.

Uwaga na wózek

Przyszedł czas na finał. Wybór wśród głównych dań był ogromny. Z jednej strony kusiła Golonka (sous vide) z glazurą z miodu i musztardy za 36 zł. Czy Napoleon ze schabu z młodą kapustką za 32 zł. M. miała ochotę na Okonia morskiego ze szpinakiem i koprem włoskim za 40 zł. Ale tu pan Arkadiusz zdecydowanie polecił dwa dania, które w pełni pokazują wyjątkowość techniki "Sous - vide”.

Za namową naszego już ulubionego kelnera M. postawiła na Polędwiczkę wieprzową (sous vide) w pudrze ze smardzów, z młodymi grillowanymi ziemniaczkami, marchewkami w emulsji miodowej, buraczkami i wędzonym winegret za 34 zł, ja na Pierś z kaczki (sous vide), kluseczki kładzione, jabłkową ćwikłę i sos z trójniaka lubelskiego za 44 zł. W roli czekadełka wystąpił sorbet ananasowy z czarnym pieprzem, co pozwoliło schłodzić emocje.

Na talerzach, wiezionych przez dwóch kelnerów na specjalnym wózku pyszniły się dzieła sztuki. Ależ ich kucharz ma talent. Polędwiczki były bezbłędne, długie gotowanie w niskiej temperaturze zrobiło swoje. Do opisu brakuje mi słów. Z kaczką było podobnie, jedyne, do czego mogę się przyczepić to to, że była ciut za chłodna, i nie nazbyt soczysta, co było zapewne spowodowane zbyt krótką marynatą.

Marynowane truskawki w kardamonie

Nadszedł czas na desery. M. zamówiła Tartę z marynowanych truskawek w kardamonie za 18 zł i to było cudownym akcentem na koniec leniwego wieczoru, który kończyliśmy na tarasie. Ja z przekory zakończyłem ucztę w Jakubowicach Carpaccio z solonego rostbefu z remuladą z selera (19 zł) i byłem szczęśliwy. Siedzieliśmy w ogrodzie patrząc na Bystrzycę i przez chwilę czuliśmy się jak w Toskanii.

Siedzieliśmy, zwalniając czas. Było nam tu dobrze. Dobra kawa dopełniła urody tego wieczoru. Spędziliśmy w Jakubowicach kilka godzin. Jakże nie chciało się wracać do Lublina.

Nasza ocena restauracji \"W młynie\"

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 205 zł, więc drogo. Ale jakość potraw, nowe smaki i uroda wnętrz sprawiły, że były to jak nigdy dotąd, dobrze wydane pieniądze. Ale kto chce się najeść, może narzekać na małe porcje i ceny.
Zdecydowanie polecam, żeby przetestować kulinarne nowinki, odpocząć, zwolnić czas. W menu jest także karta dla dzieci z daniami w przystępnych cenach, a w ogrodzie czeka na nie niania, która się nimi opiekuje i bawi.

Restauracja "W młynie”
Jakubowice Murowane 88, tel. (81) 751 09 09
Czynne: wtorek – niedziela w godzinach 12.00 – 22.00
Można płacić kartą.

Partner Przewodnika

Partnerem Przewodnika jest Old Poland. Wielkie Polskie Sery. Old Poland to marka najlepszych serów długodojrzewających produkowanych w Polsce. Smakiem i jakością dorównuje najbardziej znanym europejskim serom, pochodzącym ze Szwajcarii, Holandii, Włoch czy Francji.


Komentarze 23

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
czysmakuje.blogspot.com / 2 listopada 2012 o 14:42
0
Wszystko jasne. To recenzja sprzed kilku miesięcy .
Avatar
czysmakuje.blogspot.com / 2 listopada 2012 o 14:39
0
Brzmi smacznie. Widać nowoczesną kuchnią, jak w prezypadku Atelier Amaro. Jest nawiązanie do światowych trendów. Ciekawi nas skąd restauracja o tej porze roku sprowadza szparagi i trauskawki.
Avatar
trebolita / 1 listopada 2012 o 13:48
0
ja jestem oczarowana Młynem,bardzo mi się tu podobają i otoczenie i wnętrza i profesjonalna obsługa. odkryłam to miejsce szukając restauracji "z klimatem" na wesele córki. zdecydowaliśmy się je urządzić właśnie tu. jak będzie,zobaczymy ale wierzę ,że ok. kawa rzeczywiście bardzo dobra, potrawy pięknie podane,.jeśli ktoś się spodziewa fury kartofli z kotletem na pół talerza ,to niech zasuwa do pyzatej sieciówki ,a tu niech nie zagląda.nie jestem specjalnym znawcą restauracyjnym,ale ,jak każdy ,bywam czasem tu i tam i naprawdę obsługa kelnerska jest na poziomie nieosiągalnym dla wielu lubelskich restauracji na Starym Miescie,gdzie studencka obsługa często nie wie,co w karcie ma. ceny są takie jakie są,jak na moją kieszeń,niemałe ale warto od czasu do czasu wpaśc choćby na kawę .tu przynajmniej nie padnę trupem ze wstydu przed swoim gościem za lurę kawopodobną ,jak mi się ostatnio zdarzyło własnie na Starówce. co do zapachów Hajdowa,to ja tu niczego nigdy nie wyczułam,więc ktos tu przekłamuje fakty.
ja jestem oczarowana Młynem,bardzo mi się tu podobają i otoczenie i wnętrza i profesjonalna obsługa. odkryłam to miejsce szukając restauracji "z klimatem" na wesele córki. zdecydowaliśmy się je urządzić właśnie tu. jak będzie,zobaczymy ale wierzę ,że ok. kawa rzeczywiście bardzo dobra, potrawy pięknie podane,.jeśli ktoś się spodziewa fury kartofli z kotletem na pół talerza ,to niech zasuwa do pyzatej sieciówki ,a tu niech nie zagląda.nie jestem specjalnym znawcą restauracyjnym,ale ,jak każdy ,bywam czasem tu i tam i naprawdę obsł... rozwiń
Avatar
Gość / 15 września 2012 o 23:19
0
[quote name='heloon' timestamp='1342172093' post='648929']
Zapmnieli dopisać, że restauracja znajduje sie ok 100 m od oczyszczalni w Hajdowie. A jak dodac, że od strony wschodniej (przeważnie wieją wiatry z zachodu) to tylko można się spodziewać "dodatkowych walorów zapachowych"
[/quote]



Sądzę ze nigdy tu nie byłeś
Avatar
Czesław / 17 lipca 2012 o 19:55
0
[quote name='Kasia' timestamp='1342388571' post='650445']
Moim zdaniem menu jest ciekawie napisane , forma podawania jest ładna , ale jak dla mnie znacznie przerośnięta ponad jakość dań . Potrawy smakowo są mdłe i jedynie wyglądowo aspirują do dań ekskluzywnych. Podczas niedzielnego obiadu z rodziną niebyło dostępnych wiele pozycji z karty- mało profesjonalne, a obsługa kelnera absolutnie niczym pozytywnym się nie wyrózniała,
[/quote]
Droga Kasiu,
jeżeli czegoś zabrakło, nie jest to oznaką braku profesjonalizmu. Sadzę, że wynika to z faktu, że W Młynie podają świeże, a nie mrozone, dania. W wielu "topowych" restauracjach w Polsce i w EU bywa tak często.
Odnośnie "mdłe dania" - sól, vegeta itp itd w dużych ilościach są nie zdrowe.
A kelner miał przed Tobą czerwony dywan rozłożyć?
Ja też byłem w tę niedzielę - było wyśmienicie. Szkoda, że W Młynie do 29.07 urlopuje, ale to też dobrze świadczy o szanowaniu pracowników i dania im możliwości wypoczynku w wakacje. Polecam restaurację W Młynie. SUPER. I cieszę się, że mamy mozliwość delektowania się takimi daniami u nas "na lubeskiej prowincji".
[quote name='Kasia' timestamp='1342388571' post='650445']
Moim zdaniem menu jest ciekawie napisane , forma podawania jest ładna , ale jak dla mnie znacznie przerośnięta ponad jakość dań . Potrawy smakowo są mdłe i jedynie wyglądowo aspirują do dań ekskluzywnych. Podczas niedzielnego obiadu z rodziną niebyło dostępnych wiele pozycji z karty- mało profesjonalne, a obsługa kelnera absolutnie niczym pozytywnym się nie wyrózniała,
[/quote]
Droga Kasiu,
jeżeli czegoś zabrakło, nie jest to oznaką brak... rozwiń
Avatar
rotfl / 16 lipca 2012 o 16:51
0
Sous vide?? Buahahaha chyba raczej SODUS-NIE-VIDE w celu przyspieszenia gotowania
Sous vide?? Buahahaha chyba raczej SODUS-NIE-VIDE w celu przyspieszenia gotowania rozwiń
Avatar
Przemek / 16 lipca 2012 o 16:17
0
Gusta i guściki, jednemu smakuje drugiemu nie, po resztą o gustach innych nie ładnie jest dyskutować. Wiem na pewno, że restauracja W Młynie jest warta spróbowania, ponieważ już nawet na tym forum przyciąga klientów i ludzi do dyskusji, zauważyliście Państwo ile wpisów jest na jej temat. My Polacy jesteśmy jednak przyzwyczajeni do przypraw nie zawsze zdrowych, nie będę ich wymieniał z oczywistych względów, które zabijają naturalny smak potrawy, nie umiejętnym korzystaniem z ziół lub nadmiernym ich użyciem. Jest mi przykro, że jak zawsze nie potrafimy cieszyć się z sukcesu kogoś drugiego, pokazują się tu nasze narodowe wady i zawiść. Wszystko to wywnioskowałem z wpisów poprzedników, bo kto naprawdę chce czytać o jakieś oczyszczalni, czy kto pierwszy wykorzystuję metodę sous vide. Moim skromnym zdaniem, nie warto naprawdę przejmować się takimi wpisami zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie krytykował i pisał niestworzone rzeczy. Mamy demokrację i wolny kraj, gdyby nie anonimowość internetu nigdy by się one na różne tematy nie wypowiadały i tu mam na myśli całą sferę publiczną. Najważniejsze w tym jest to, że deklarujemy się w dużym procencie, jako katolicy i dobrzy chrześcijanie i gdzie są tu nasze zasady i przykazania. Pozdrawiam.
Gusta i guściki, jednemu smakuje drugiemu nie, po resztą o gustach innych nie ładnie jest dyskutować. Wiem na pewno, że restauracja W Młynie jest warta spróbowania, ponieważ już nawet na tym forum przyciąga klientów i ludzi do dyskusji, zauważyliście Państwo ile wpisów jest na jej temat. My Polacy jesteśmy jednak przyzwyczajeni do przypraw nie zawsze zdrowych, nie będę ich wymieniał z oczywistych względów, które zabijają naturalny smak potrawy, nie umiejętnym korzystaniem z ziół lub nadmiernym ich użyciem. Jest mi przykro, że jak zawsze nie ... rozwiń
Avatar
Kasia / 15 lipca 2012 o 23:42
0
Moim zdaniem menu jest ciekawie napisane , forma podawania jest ładna , ale jak dla mnie znacznie przerośnięta ponad jakość dań . Potrawy smakowo są mdłe i jedynie wyglądowo aspirują do dań ekskluzywnych. Podczas niedzielnego obiadu z rodziną niebyło dostępnych wiele pozycji z karty- mało profesjonalne, a obsługa kelnera absolutnie niczym pozytywnym się nie wyrózniała,
Avatar
młoda / 14 lipca 2012 o 16:33
0
Zgadzam się z autorem! "Młyn" to chyba jedyna w Lublinie restauracja inna niz wszystkie, gdzie można naprawdę dobrze zjeść i być obsłużonym przez prawdziwych kelnerów, a nie "jadłopodawaczy". Poza tym czuć, ze właścicele lubią ludzi, bo serdeczna atmosfera naprawdę urzeka. Jak dla mniej miejsce wyjątkowe!
Avatar
Magda / 13 lipca 2012 o 22:55
0
Raz "W Młynie" byłam na komunii; wtedy oczywiście potrawy nie wyglądały tak zachwycająco, jak na codzień w restauracji, ale nie był to też położony kotlet, łycha ziemniaków i surówka na talerzu... Tydzień później postanowiłam pójść ponownie, zapomniawszy o trwających komuniach, więc zastałam napis na drzwiach z karteczką "rezerwacja lokalu". Na początku czerwca, wraz z mężem zostaliśmy zaproszeni przez znajomych. Podanie dań było zniewalające (porównując do podania z komunii). Na talerzu wszystko było dopracowane; niczym dzieło sztuki. Dzieci nie wzięłam ze sobą, a szkoda, bo czekała na nie pani oferująca wiele zabaw dla dzieci w każdym wieku. Oczarowana po zakończeniu obiadu wypiłam przepyszną kawę. Nie czułam żadnej oczyszczalni mimo tych 100 metrów... Czułam skoszoną trawę. A porcje wg. mnie nie były wcale mała, a wystarczające.
Raz "W Młynie" byłam na komunii; wtedy oczywiście potrawy nie wyglądały tak zachwycająco, jak na codzień w restauracji, ale nie był to też położony kotlet, łycha ziemniaków i surówka na talerzu... Tydzień później postanowiłam pójść ponownie, zapomniawszy o trwających komuniach, więc zastałam napis na drzwiach z karteczką "rezerwacja lokalu". Na początku czerwca, wraz z mężem zostaliśmy zaproszeni przez znajomych. Podanie dań było zniewalające (porównując do podania z komunii). Na talerzu wszystko było dopracowane; niczym ... rozwiń
Avatar
czysmakuje.blogspot.com / 2 listopada 2012 o 14:42
0
Wszystko jasne. To recenzja sprzed kilku miesięcy .
Avatar
czysmakuje.blogspot.com / 2 listopada 2012 o 14:39
0
Brzmi smacznie. Widać nowoczesną kuchnią, jak w prezypadku Atelier Amaro. Jest nawiązanie do światowych trendów. Ciekawi nas skąd restauracja o tej porze roku sprowadza szparagi i trauskawki.
Avatar
trebolita / 1 listopada 2012 o 13:48
0
ja jestem oczarowana Młynem,bardzo mi się tu podobają i otoczenie i wnętrza i profesjonalna obsługa. odkryłam to miejsce szukając restauracji "z klimatem" na wesele córki. zdecydowaliśmy się je urządzić właśnie tu. jak będzie,zobaczymy ale wierzę ,że ok. kawa rzeczywiście bardzo dobra, potrawy pięknie podane,.jeśli ktoś się spodziewa fury kartofli z kotletem na pół talerza ,to niech zasuwa do pyzatej sieciówki ,a tu niech nie zagląda.nie jestem specjalnym znawcą restauracyjnym,ale ,jak każdy ,bywam czasem tu i tam i naprawdę obsługa kelnerska jest na poziomie nieosiągalnym dla wielu lubelskich restauracji na Starym Miescie,gdzie studencka obsługa często nie wie,co w karcie ma. ceny są takie jakie są,jak na moją kieszeń,niemałe ale warto od czasu do czasu wpaśc choćby na kawę .tu przynajmniej nie padnę trupem ze wstydu przed swoim gościem za lurę kawopodobną ,jak mi się ostatnio zdarzyło własnie na Starówce. co do zapachów Hajdowa,to ja tu niczego nigdy nie wyczułam,więc ktos tu przekłamuje fakty.
ja jestem oczarowana Młynem,bardzo mi się tu podobają i otoczenie i wnętrza i profesjonalna obsługa. odkryłam to miejsce szukając restauracji "z klimatem" na wesele córki. zdecydowaliśmy się je urządzić właśnie tu. jak będzie,zobaczymy ale wierzę ,że ok. kawa rzeczywiście bardzo dobra, potrawy pięknie podane,.jeśli ktoś się spodziewa fury kartofli z kotletem na pół talerza ,to niech zasuwa do pyzatej sieciówki ,a tu niech nie zagląda.nie jestem specjalnym znawcą restauracyjnym,ale ,jak każdy ,bywam czasem tu i tam i naprawdę obsł... rozwiń
Avatar
Gość / 15 września 2012 o 23:19
0
[quote name='heloon' timestamp='1342172093' post='648929']
Zapmnieli dopisać, że restauracja znajduje sie ok 100 m od oczyszczalni w Hajdowie. A jak dodac, że od strony wschodniej (przeważnie wieją wiatry z zachodu) to tylko można się spodziewać "dodatkowych walorów zapachowych"
[/quote]



Sądzę ze nigdy tu nie byłeś
Avatar
Czesław / 17 lipca 2012 o 19:55
0
[quote name='Kasia' timestamp='1342388571' post='650445']
Moim zdaniem menu jest ciekawie napisane , forma podawania jest ładna , ale jak dla mnie znacznie przerośnięta ponad jakość dań . Potrawy smakowo są mdłe i jedynie wyglądowo aspirują do dań ekskluzywnych. Podczas niedzielnego obiadu z rodziną niebyło dostępnych wiele pozycji z karty- mało profesjonalne, a obsługa kelnera absolutnie niczym pozytywnym się nie wyrózniała,
[/quote]
Droga Kasiu,
jeżeli czegoś zabrakło, nie jest to oznaką braku profesjonalizmu. Sadzę, że wynika to z faktu, że W Młynie podają świeże, a nie mrozone, dania. W wielu "topowych" restauracjach w Polsce i w EU bywa tak często.
Odnośnie "mdłe dania" - sól, vegeta itp itd w dużych ilościach są nie zdrowe.
A kelner miał przed Tobą czerwony dywan rozłożyć?
Ja też byłem w tę niedzielę - było wyśmienicie. Szkoda, że W Młynie do 29.07 urlopuje, ale to też dobrze świadczy o szanowaniu pracowników i dania im możliwości wypoczynku w wakacje. Polecam restaurację W Młynie. SUPER. I cieszę się, że mamy mozliwość delektowania się takimi daniami u nas "na lubeskiej prowincji".
[quote name='Kasia' timestamp='1342388571' post='650445']
Moim zdaniem menu jest ciekawie napisane , forma podawania jest ładna , ale jak dla mnie znacznie przerośnięta ponad jakość dań . Potrawy smakowo są mdłe i jedynie wyglądowo aspirują do dań ekskluzywnych. Podczas niedzielnego obiadu z rodziną niebyło dostępnych wiele pozycji z karty- mało profesjonalne, a obsługa kelnera absolutnie niczym pozytywnym się nie wyrózniała,
[/quote]
Droga Kasiu,
jeżeli czegoś zabrakło, nie jest to oznaką brak... rozwiń
Avatar
rotfl / 16 lipca 2012 o 16:51
0
Sous vide?? Buahahaha chyba raczej SODUS-NIE-VIDE w celu przyspieszenia gotowania
Sous vide?? Buahahaha chyba raczej SODUS-NIE-VIDE w celu przyspieszenia gotowania rozwiń
Avatar
Przemek / 16 lipca 2012 o 16:17
0
Gusta i guściki, jednemu smakuje drugiemu nie, po resztą o gustach innych nie ładnie jest dyskutować. Wiem na pewno, że restauracja W Młynie jest warta spróbowania, ponieważ już nawet na tym forum przyciąga klientów i ludzi do dyskusji, zauważyliście Państwo ile wpisów jest na jej temat. My Polacy jesteśmy jednak przyzwyczajeni do przypraw nie zawsze zdrowych, nie będę ich wymieniał z oczywistych względów, które zabijają naturalny smak potrawy, nie umiejętnym korzystaniem z ziół lub nadmiernym ich użyciem. Jest mi przykro, że jak zawsze nie potrafimy cieszyć się z sukcesu kogoś drugiego, pokazują się tu nasze narodowe wady i zawiść. Wszystko to wywnioskowałem z wpisów poprzedników, bo kto naprawdę chce czytać o jakieś oczyszczalni, czy kto pierwszy wykorzystuję metodę sous vide. Moim skromnym zdaniem, nie warto naprawdę przejmować się takimi wpisami zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie krytykował i pisał niestworzone rzeczy. Mamy demokrację i wolny kraj, gdyby nie anonimowość internetu nigdy by się one na różne tematy nie wypowiadały i tu mam na myśli całą sferę publiczną. Najważniejsze w tym jest to, że deklarujemy się w dużym procencie, jako katolicy i dobrzy chrześcijanie i gdzie są tu nasze zasady i przykazania. Pozdrawiam.
Gusta i guściki, jednemu smakuje drugiemu nie, po resztą o gustach innych nie ładnie jest dyskutować. Wiem na pewno, że restauracja W Młynie jest warta spróbowania, ponieważ już nawet na tym forum przyciąga klientów i ludzi do dyskusji, zauważyliście Państwo ile wpisów jest na jej temat. My Polacy jesteśmy jednak przyzwyczajeni do przypraw nie zawsze zdrowych, nie będę ich wymieniał z oczywistych względów, które zabijają naturalny smak potrawy, nie umiejętnym korzystaniem z ziół lub nadmiernym ich użyciem. Jest mi przykro, że jak zawsze nie ... rozwiń
Avatar
Kasia / 15 lipca 2012 o 23:42
0
Moim zdaniem menu jest ciekawie napisane , forma podawania jest ładna , ale jak dla mnie znacznie przerośnięta ponad jakość dań . Potrawy smakowo są mdłe i jedynie wyglądowo aspirują do dań ekskluzywnych. Podczas niedzielnego obiadu z rodziną niebyło dostępnych wiele pozycji z karty- mało profesjonalne, a obsługa kelnera absolutnie niczym pozytywnym się nie wyrózniała,
Avatar
młoda / 14 lipca 2012 o 16:33
0
Zgadzam się z autorem! "Młyn" to chyba jedyna w Lublinie restauracja inna niz wszystkie, gdzie można naprawdę dobrze zjeść i być obsłużonym przez prawdziwych kelnerów, a nie "jadłopodawaczy". Poza tym czuć, ze właścicele lubią ludzi, bo serdeczna atmosfera naprawdę urzeka. Jak dla mniej miejsce wyjątkowe!
Avatar
Magda / 13 lipca 2012 o 22:55
0
Raz "W Młynie" byłam na komunii; wtedy oczywiście potrawy nie wyglądały tak zachwycająco, jak na codzień w restauracji, ale nie był to też położony kotlet, łycha ziemniaków i surówka na talerzu... Tydzień później postanowiłam pójść ponownie, zapomniawszy o trwających komuniach, więc zastałam napis na drzwiach z karteczką "rezerwacja lokalu". Na początku czerwca, wraz z mężem zostaliśmy zaproszeni przez znajomych. Podanie dań było zniewalające (porównując do podania z komunii). Na talerzu wszystko było dopracowane; niczym dzieło sztuki. Dzieci nie wzięłam ze sobą, a szkoda, bo czekała na nie pani oferująca wiele zabaw dla dzieci w każdym wieku. Oczarowana po zakończeniu obiadu wypiłam przepyszną kawę. Nie czułam żadnej oczyszczalni mimo tych 100 metrów... Czułam skoszoną trawę. A porcje wg. mnie nie były wcale mała, a wystarczające.
Raz "W Młynie" byłam na komunii; wtedy oczywiście potrawy nie wyglądały tak zachwycająco, jak na codzień w restauracji, ale nie był to też położony kotlet, łycha ziemniaków i surówka na talerzu... Tydzień później postanowiłam pójść ponownie, zapomniawszy o trwających komuniach, więc zastałam napis na drzwiach z karteczką "rezerwacja lokalu". Na początku czerwca, wraz z mężem zostaliśmy zaproszeni przez znajomych. Podanie dań było zniewalające (porównując do podania z komunii). Na talerzu wszystko było dopracowane; niczym ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 23

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Powiększą swoją siedzibę w Lublinie i ruszają na podbój Indii

Powiększą swoją siedzibę w Lublinie i ruszają na podbój Indii 0 0

Billennium, lider branży IT, który rozbudowuje swoją lubelską siedzibę rozpoczął ekspansję na rynek indyjski.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 lipca 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 lipca 2018 r. 0 0

Lekkoatletyczni Mistrzowie Lublina w Centrum Historii Sportu [zdjęcia]
galeria

Lekkoatletyczni Mistrzowie Lublina w Centrum Historii Sportu [zdjęcia] 1 0

Wernisaż wystawy "Lekkoatletyczni Mistrzowie Lublina" odbył się w środę w Centrum Historii Sportu w Lublinie.

Lubelskie wojsko sprzedaje stary sprzęt. Co można kupić? [zdjęcia]
galeria

Lubelskie wojsko sprzedaje stary sprzęt. Co można kupić? [zdjęcia] 27 4

Tarpany, ciężarówki star z chłodniami i inne wojskowe skarby czekają na chętnych w ostatnim w te wakacje przetargu Agencji Mienia Wojskowego, która zarabia w ten sposób na modernizację polskiej armii.

Pan Janusz jedzie dla Bianki. Spotyka życzliwych ludzi

Pan Janusz jedzie dla Bianki. Spotyka życzliwych ludzi 0 2

Janusz Kobyłka jedzie dookoła Polski dla chorej Bianki. W trasę wyruszył z Lubartowa 30 czerwca. Wczoraj był już Lubuskiem. Do domu wróci w połowie sierpnia

Historyczne odkrycie przed Bramą Krakowską w Lublinie. Jak będzie wyglądać "okno czasu"?
galeria
film

Historyczne odkrycie przed Bramą Krakowską w Lublinie. Jak będzie wyglądać "okno czasu"? 27 11

Przed Bramą Krakowską zaczęły się prace przy zabezpieczaniu studni odkrytej podczas wymiany nawierzchni pl. Łokietka. Betonowy krąg ma wzmocnić konstrukcję i umożliwić późniejsze zamontowanie „okna czasu”, przez które zajrzymy w 22-metrową otchłań. Już w czwartek możemy poznać szczegóły tej nowej atrakcji.

"Zdrowych świń nie powinno się wybijać". Wyrok na zwierzęta odroczony

"Zdrowych świń nie powinno się wybijać". Wyrok na zwierzęta odroczony 12 10

Po wtorkowej blokadzie rolników, inspekcja weterynaryjna wstrzymała akcję wybijania świń w miejscowości Dawidy (gm. Jabłoń).

Są już bilety na Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi 2018

Są już bilety na Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi 2018 1 0

Co Gdzie Kiedy. Można już kupić bilety na wydarzenia 12. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, który zaczyna się 28 lipca.

Po kontroli w Lubelskiem: Margaryna zamiast masła, a żółty ser wcale nie był serem

Po kontroli w Lubelskiem: Margaryna zamiast masła, a żółty ser wcale nie był serem 36 16

Z białego sera ciekła granatowa serwatka, obiecywane przez jadłospis masło leżało w magazynie, a na talerzach lądowała margaryna, zaś żółty ser wcale nie był serem. Na takie ciekawostki natknęli się kontrolerzy w firmach dostarczających posiłki m.in. do szkół, przedszkoli, żłobków oraz szpitala.

Wisła Puławy pokonała w sparingu Chełmiankę 2:1

Wisła Puławy pokonała w sparingu Chełmiankę 2:1 12 0

Wisła Puławy wygrała w środę z Chełmianką 2:1. W sobotę podopieczni Jacka Magnuszewskiego zagrają w Kozienicach z tamtejszą Energią. Mecz rozpocznie się o godz. 11

Właściciel Stokrotek wygrywa z fiskusem. Emperia nie musi płacić 200 mln zł podatku

Właściciel Stokrotek wygrywa z fiskusem. Emperia nie musi płacić 200 mln zł podatku 21 7

Emperia, czyli właściciel ogólnopolskiej sieci supermarketów Stokrotka, nie musi płacić około 200 milionów złotych podatku – uznał we wtorek Wojewódzki Sądu Administracyjny w Warszawie i uchylił decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej.

Avia zremisowała w sparingu z KSZO. Powrót Mateusza Jarzynki?

Avia zremisowała w sparingu z KSZO. Powrót Mateusza Jarzynki? 3 0

Piłkarze ze Świdnika mają za sobą mecz kontrolny z kolejnym mocnym rywalem. W sobotę przegrali z Radomiakiem 0:2, a w środę zremisowali bezbramkowo z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Urszula Dudziak w Filharmonii Lubelskiej
9 września 2018, 19:00

Urszula Dudziak w Filharmonii Lubelskiej 3 0

Co Gdzie Kiedy. 9 września o godz. 19 w Filharmonii Lubelskiej (ul. Curie-Skłodowskiej 5) wystąpi legenda polskiej sceny muzycznej - Urszula Dudziak. Artystka wystąpi z koncertem pt. Wyśpiewam wam więcej.

Została Miss Lubelszczyzny Nastolatek. Pracowała już w Mediolanie i Paryżu [zdjęcia]
galeria

Została Miss Lubelszczyzny Nastolatek. Pracowała już w Mediolanie i Paryżu [zdjęcia] 16 5

Karolina Wojtiuk, która została pierwszą wicemiss Lubelszczyzny 2018, będzie reprezentować nasze województwo podczas gali finałowej Miss Polski 2018. Impreza odbędzie się w grudniu w Krynicy Zdroju.

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny 0 1

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny. Władze miasta udzieliły już pozwolenia na budowę.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.