Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

18 września 2009 r.
20:07
Edytuj ten wpis

In vitro czy naprotechnologia

0 12 A A

Co mają robić pary, w których kobieta mimo usilnych prób nie może zajść w ciążę? In vitro czy naprotechnologia? Spór nie dotyczy tylko sfery medycznej, ale – przede wszystkim – ideologicznej. A w Lublinie powstaje jedna z pierwszych w Polsce klinik naprologicznych








AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Jeśli porównamy naprotechnologię i in vitro, to naprotechnologię ma przyszłość. To właśnie ta metoda dociera do przyczyn niepłodności – mówił prof. Thomas Hilgers, twórca naprotechnologii.

W ubiegły weekend w Lublinie trwała konferencja poświęcona tej metodzie, która – jak tłumaczyli jej zwolennicy – jest szansą dla bezpłodnych par.

Modele płodności

To mało znana w Polsce, ale powszechna w Irlandii i w Stanach Zjednoczonych metoda leczenia niepłodności. Jest popierana przez Kościół, ale krytykowana chociażby przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne.

Naprotechnologia powstała 30 lat temu. Jej nazwa to skrót od słów Natural Procreative Technology (metoda naturalnej prokreacji). Jak działa?

Diagnozowanie i leczenie niepłodności polega tu na prowadzeniu dokładnych obserwacji kobiecego organizmu i tworzeniu na tej podstawie indywidualnych wytycznych dla każdej pary. Całość opiera się na tzw. modelach płodności Creightona.

Jak to działa

– Jeśli sama obserwacja i wstępna diagnostyka to za mało, to po 3–5 miesiącach rozpoczyna się procedury związane z zabiegami chirurgicznymi takimi jak hsg, hysteroskopia czy laparoskopia, które jednocześnie są elementem leczenia – tłumaczy dr Maciej Barczentewicz, który zakłada w Lublinie jedną z pierwszych w Polsce klinik leczenia niepłodności metodą naprotechnologii.

– Po rozpoznaniu przyczyny niepłodności podaje się leczenie farmakologiczne, hormonalne. Jeśli występują nieprawidłowości w badaniach męża, jemu również podajemy leki. Cały proces diagnostyczno-leczniczy przewidziany jest na 18–24 miesiące. To czas, w którym większość małżeństw powinno uzyskać oczekiwany rezultat.

Trzy razy lepiej

Wynalazca i prekursor metody prof. Thomas Hilgers postawił tezę, że większość przypadków niepłodności idiopatycznej (o niewyjaśnionym medycznie podłożu) to w istocie niezdiagnozowane przypadki całkowicie uleczalnej niepłodności.

– Naprotechnologia jest metodą leczenia, a nie sztucznej produkcji embrionów. Jej skuteczność jest nawet 3 razy wyższa niż w przypadku in vitro – tłumaczy Hilgers.
Poza tym, diagnozuje i leczy schorzenia, takie jak: nieprawidłowości szyjki macicy, stany zapalne, torbiele jajnikowe, zaburzenia funkcji jajników, zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), depresję poporodową, skłonności do raka i poronień itp. – wyliczają zwolennicy naprotechnologii.

Na tym etapie można zadecydować o włączeniu leczenia hormonalnego lub chirurgicznego oraz ustalić optymalny dla danej pary moment współżycia. Przeciętna długość cyklu tej metody, a więc pełnej diagnostyki trwa 24 miesiące.

Nie da się pomóc wszystkim

Jak wynika z badań od 1 do 3 proc. kobiet leczonych tą metodą, nigdy nie zajdzie w ciążę. Co wtedy? – Istnieją przecież inne metody. Dziecko można np. adoptować – dodaje dr Maciej Barczentewicz.

W Lublinie powstaje jedna z pierwszych w Polsce klinika leczenia niepłodności metodą naprotechnologii. Jej założycielem jest właśnie doktor Barczentewicz. Twierdzi on, że naprotechnologia jest skuteczniejsza od in vitro i podaje przykład Irlandii, gdzie ponad połowie kobiet leczonych tą metodą udało się zajść w ciążę. Tymczasem skuteczność in vitro waha się w granicach 35–40 proc. Badania wszystkich leczonych w Lublinie kobiet przesyłane są do USA i tam analizowane przez specjalistów naprotechnologii.

In vitro kontra naprotechnologia?

Historia in vitro to 31 lat liczonych od momentu pierwszego udanego zapłodnienia pozaustrojowego. Od tamtego czasu na całym świecie powstało kilka tysięcy klinik, a w wyniku stosowania tej metody narodziło się ok. półtora miliona dzieci.

W Polsce pierwsze zapłodnienie in vitro miało miejsce w 1987 roku; dokonał go profesor Marian Szamatowicz. A już w ubiegłym roku w ten sposób na świat przyszło około dwóch tysięcy dzieci.

W czym problem? W tym, że roczne statystyki urodzeń dzięki metodzie in vitro tylko w Polsce wynoszą mniej więcej tyle, ile światowe statystyki urodzeń dzięki naprotechnologii w ciągu dziesięciu lat.

Na świecie jest zaledwie około 400 lekarzy przeszkolonych w zakresie naprotechnologii. W Polsce do 2008 roku tylko jeden lekarz pracował tą metodą. Obecnie szkoli się 11 lekarzy i 20 instruktorów.

Kościół przeciw In vitro

Przy zabiegu zapłodnienia in vitro z wielu przygotowanych ludzkich embrionów niektóre są wprowadzane do macicy, a nieużyte zostają ostatecznie niszczone. Z tego powodu metodzie tej sprzeciwia się m.in. Kościół katolicki.

Jan Paweł II twierdził, że techniki sztucznej reprodukcji są "nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, ponieważ oddzielają prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego”.

Kościół stoi także na stanowisku, że zapłodnienie stanowi akt, który powinien odbywać się jedynie w ramach intymnej relacji małżeńskiej, natomiast zapłodnienie pozaustrojowe wyklucza ten wymóg.

Kościół natomiast popiera naprotechnologię, jako lepszą i co najważniejsze etyczną (bo nie giną embriony) z punktu widzenia katolika metodę zapłodnienia.

To bardziej uciążliwe

– W naprotechnologii stosuje się pełną farmakologię, zabiegi i operacje. To samo wykorzystuje nowoczesna medycyna rozrodu. Naprotechnologia nie wnosi niczego nowego i oryginalnego do diagnostyki i leczenia niepłodności, a proponowane sposoby oceny cyklu płciowego są traktowane nawet przez kobiety jako bardziej uciążliwe – twierdzi prof. Marian Szamatowicz, prekursor in vitro w Polsce.

– Podstawowa różnica pomiędzy nowoczesną medycyną rozrodu a naprotechnologią polega na tym, że ta ostatnia nie uznaje leczenia niepłodności za pomocą technik wspomaganej prokreacji. Nie dopuszcza zarówno homologicznych inseminacji, jak i pozaustrojowego zapłodnienia, czyli in vitro.

Komentarze 12

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 13 kwietnia 2017 o 14:36
0
leczę się naprotechnologicznie od roku. już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. okazało się, że mam pco, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. w klinice in vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. na szczęście trafiliśmy do instytutu rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na in vitro. lekarze napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/letrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina e) wyniki znacznie się poprawiły. polecam opinie innych par ze strony ***naproinfo.pl
leczę się naprotechnologicznie od roku. już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. okazało się, że mam pco, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. w klinice in vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. na szczęście trafiliśmy do instytutu rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na in vitro. lekarze napro odkryli jednak, że przyczyną... rozwiń
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:31
0
Załóżmy, że jest jakaś para nie może mieć dziecka. Teraz muszą znaleźć przyczynę "niepłodności".Z tego co wiem, w klinikach in vitro, praktycznie nie jest ona zdiagnozowana. A nawet jeśli jest, to zwykle nie jest ona leczona.Najpierw proponuje się inseminację, której skuteczność jest mała i oczywiście nie kosztuje ok.100 zł (jak wizyta u lekarza naprotechnologa) tylko odpowiednio więcej.Po kilku nieudanych zabiegach, lekarz stwierdza aby wykonać zabieg in vitro, który jest BARDZO kosztowny. Skuteczność in vitro wynosi powyżej 60% dopiero przy 6-7 procedurach (łącznie). Jeśli zabieg in vitro się uda, powiedzmy że kobieta może urodzić dziecko. A jak chce mieć kolejne? – przechodzi wszystko od początku.W naprotechnologii jest odwrotnie – przyczyna niepłodności jest podana, wytłumaczona i wyleczona jeśli jest to możliwe.Para, może mieć już dziecko, co więcej - nie jedno, lecz kilkoro - ponieważ problem niepłodności został usunięty (o ile było to możliwe). Urodzenie dziecka w programie in vitro w przeciągu dwóch lat wynosi ok.64%, natomiast przy użyciu naprotechnologii 80%. Kolejna ciekawostka – u kobiet powyżej 45 roku życia, które przeszły co najmniej 3 podejścia in vitro w 100% wystąpił rak piersi. Zadajmy sobie pytanie: czy nie lepiej spróbować wyleczyć się z niepłodności zupełnie, tańszym kosztem, w poszanowaniu własnego ciała, i co ważne, jak pokazują badania SKUTECZNIEJ niż w przypadku in vitro? A może inaczej? Jeśli ktoś chce poddać się zabiegowi in vitro, niech najpierw spróbuje leczyć się za pomocą naprotechnologii – będzie to tańsze i daje dużą szansę na wyleczenie. Może się wtedy okazać że zabieg in vitro jest już niepotrzebny. Oszczędza się pieniądze, zdrowie i bardzo często szacunek „drugiej półowy”. Zupełnie nie rozumiem skąd ta niechęć do naprotechnologii. Ludzie, którzy mają problem z niepłodnością cieszą się, że mogą skorzystać z tańszego rozwiązania swojego problemu, często zgodnego z ich sumieniem.Nie należy atakować bzdurnymi argumentami i wielkimi uogólnieniami naprotechnologii, lecz cieszyć się, że rozwija się nauka, która pomaga cierpiącym ludziom. O to tutaj przecież chodzi, aby pomagać wszystkim, nie tylko wybranej części społeczeństwa – czyli tej, która dysponuje większymi środkami materialnymi. Jest to metoda dla każdego. Na koniec zacytuję lek.med.Tadeusza Wasilewskiego, który zajmował się zapłodnieniami in vitro, natomiast obecnie stosuje naprotechnologię:"Jeżeli chodzi o taką wstępną diagnostykę i nauczanie małżeństwa obserwacji według modelu Creightona, to jest wydatek od 1000 do 1500zł. Potem leczenie, które w zależności od przyczyny i stosowanych leków może kosztować 5 zł albo tysiąc zł miesięcznie. Dla porównania cena jednego podejścia w programie in vitro wynosi 7-15 tys.złotych".
Załóżmy, że jest jakaś para nie może mieć dziecka. Teraz muszą znaleźć przyczynę "niepłodności".Z tego co wiem, w klinikach in vitro, praktycznie nie jest ona zdiagnozowana. A nawet jeśli jest, to zwykle nie jest ona leczona.Najpierw proponuje się inseminację, której skuteczność jest mała i oczywiście nie kosztuje ok.100 zł (jak wizyta u lekarza naprotechnologa) tylko odpowiednio więcej.Po kilku nieudanych zabiegach, lekarz stwierdza aby wykonać zabieg in vitro, który jest BARDZO kosztowny. Skuteczność in vitro wynosi powyżej 60% d... rozwiń
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:21
0
starającia się..... napisał:
kto się nie stara o dziecko i nie ma problemów jak może mówić co jest dla nas najlepsze... ja miałam przeprowaszoną diagnostykę tak jak piszecie o Napro.... i dalej nic.... nie zabraniajcie nam zostać matkami.... moim zdaniem naprotechnologia to wymysł Kościoła, który chce zabronić in vitro... ale czy ktoś z osób podejmujących takie decyzje wie jak to jest nie móc.....

Naprotechnologia nie jest wymysłem Kościoła. Prawdą jest natomiast, że Kościół popiera naprotechnologię, to jest jednak coś zupełnie innego od "wymysłu Kościoła". Proponuję Kościoła zupełnie do tego nie mieszać. Naprotechnologia jest nastawiona na pomoc parom borykającym się z problemem poczęcia dziecka. Ta metoda leczenia "niepłodności" jest właśnie nastawiona na pomoc kobiecie i mężczyźnie w zostaniu rodzicami. Już teraz żyją dzieci, które dzięki naprotechnologii urodziły kobiety po trzech nieudanych próbach in vitro. Może mylisz naprotechnologię z naturalnym planowaniem rodziny? Z tego co wiem, ośrodki w których stosuje się naprotechnologię istnieją od 5 lat w Niemczech i napewno od roku w Polsce, a więc stosunkowo krótko. Poza tym, lekarzy naprotechnologów jest niestety niewielu.

Naprotechnologia nie jest wymysłem Kościoła. Prawdą jest natomiast, że Kościół popiera naprotechnologię, to jest jednak coś zupełnie innego od "wymysłu Kościoła". Proponuję Kościoła zupełnie do tego nie mieszać. Naprotechnologia jest nastawiona na pomoc parom borykającym się z problemem poczęcia dziecka. Ta metoda leczenia "niepłodności" jest właśnie nastawiona na pomoc kobiecie i mężczyźnie w zostaniu rodzicami. Już teraz żyją dzieci, które dzięki naprotechnologii urodziły kobiety po trzech nieudanych... rozwiń
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:08
0
~ewelina~ napisał:
pierwsza sprawa nie histeroskopia tylko histeroskopia - jak chcecie pisać to piszczcie na neleży, następna sprawa to obserwacja ok, ale mozna sie obserowac i nie jajeczkowac i co wtedy..... eee szkoda czasu....
a nastepna sprawa obserwowac siebie a co z facetem przecierz to on moze byc problemem i co wtedy?

Jeśli problem występuje u mężczyzny, to nie zostaje on "na lodzie". Naprotechnologia zajmuje się także leczeniem mężczyzn. Pozdrawiam;)
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:05
0
Mylisz się - media angielskie donosiły o wyrzucaniu zarodków przez kliniki in vitro, oraz o wykorzystaniu ich niezgodnie z procedurami.
Avatar
~ewelina~ / 7 listopada 2009 o 14:03
0
pierwsza sprawa nie histeroskopia tylko histeroskopia - jak chcecie pisać to piszczcie na neleży, następna sprawa to obserwacja ok, ale mozna sie obserowac i nie jajeczkowac i co wtedy..... eee szkoda czasu....
a nastepna sprawa obserwowac siebie a co z facetem przecierz to on moze byc problemem i co wtedy?
Avatar
Naprotechnolog / 29 października 2009 o 16:11
0
ku zastanowieniu napisał:
IN VITRO ALBO CZŁOWIEK .
Oto wypowiedź PRZECIWNIKA ŻYCIA. Zastanówcie się ludzie przecież bez techniki in vitro będzie co rok kilka tysięcy polaków mniej!!!!!! To są dzieci z krwi i kości a nie jakieś wyimaginowane byty. Jaki argument może to przebić? I powiedzmy sobie jasno zabijania zarodków nie ma, to są jakieś bzdury wyssane z palca.
Avatar
aaa / 24 października 2009 o 17:15
0
no dobrze, ale jeżeli problem leży po stronie mężczyzny to co dalej ???
Avatar
starającia się..... / 30 września 2009 o 08:07
0
kto się nie stara o dziecko i nie ma problemów jak może mówić co jest dla nas najlepsze... ja miałam przeprowaszoną diagnostykę tak jak piszecie o Napro.... i dalej nic.... nie zabraniajcie nam zostać matkami.... moim zdaniem naprotechnologia to wymysł Kościoła, który chce zabronić in vitro... ale czy ktoś z osób podejmujących takie decyzje wie jak to jest nie móc.....
Avatar
aga / 26 września 2009 o 09:48
0
npr napisał:
Kazdy szanujący się lekarz leczący niepłodność małżeńską w pierwszym etapie wykonuje badania oraz ordynuje terapię, którą niektórzy nazywają naprotechnologią. Takie postępowanie opisane zostało we wszystkich podręcznikach nawet dla studentów i zawsze poprzedza propozycję wykonania zapłodnienia pozaustrojowego. Nie należy zatem zachłystywać się tym co od dawna funkcjonuje. Dr B proponuje otworzyć centrum, których liczba jest taka jak liczba gabinetów, w których ordynują ginekolodzy obeznani z metodami leczenia niepłodności, które ponadto doczekały się już dawno akceptacji WHO. Są opublikowane i stosowane codziennie.



To się mylisz, najczęściej lekarze pomijają część diagnostyki i od razu przechodzą do metod wspomagania - inseminacja in vitro. Sama to przeszłam na własnej skórze. Nie zgodziłam się na inseminację i zostałam na lodzie, pan doktor odmówił dalszego leczenia, chociaż sam stwierdził, że wyniki badań nie są najgorsze. Ale po co męczyć się z leczeniem jeśli można od razu wspomagać - przecież za to są pieniądze....



To się mylisz, najczęściej lekarze pomijają część diagnostyki i od razu przechodzą do metod wspomagania - inseminacja in vitro. Sama to przeszłam na własnej skórze. Nie zgodziłam się na inseminację i zostałam na lodzie, pan doktor odmówił dalszego leczenia, chociaż sam stwierdził, że wyniki badań nie są najgorsze. Ale po co męczyć się z leczeniem jeśli można od razu wspomagać - przecież za to są pieniądze.... rozwiń
Avatar
Gość / 13 kwietnia 2017 o 14:36
0
leczę się naprotechnologicznie od roku. już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. okazało się, że mam pco, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. w klinice in vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. na szczęście trafiliśmy do instytutu rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na in vitro. lekarze napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/letrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina e) wyniki znacznie się poprawiły. polecam opinie innych par ze strony ***naproinfo.pl
leczę się naprotechnologicznie od roku. już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. okazało się, że mam pco, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. w klinice in vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. na szczęście trafiliśmy do instytutu rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na in vitro. lekarze napro odkryli jednak, że przyczyną... rozwiń
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:31
0
Załóżmy, że jest jakaś para nie może mieć dziecka. Teraz muszą znaleźć przyczynę "niepłodności".Z tego co wiem, w klinikach in vitro, praktycznie nie jest ona zdiagnozowana. A nawet jeśli jest, to zwykle nie jest ona leczona.Najpierw proponuje się inseminację, której skuteczność jest mała i oczywiście nie kosztuje ok.100 zł (jak wizyta u lekarza naprotechnologa) tylko odpowiednio więcej.Po kilku nieudanych zabiegach, lekarz stwierdza aby wykonać zabieg in vitro, który jest BARDZO kosztowny. Skuteczność in vitro wynosi powyżej 60% dopiero przy 6-7 procedurach (łącznie). Jeśli zabieg in vitro się uda, powiedzmy że kobieta może urodzić dziecko. A jak chce mieć kolejne? – przechodzi wszystko od początku.W naprotechnologii jest odwrotnie – przyczyna niepłodności jest podana, wytłumaczona i wyleczona jeśli jest to możliwe.Para, może mieć już dziecko, co więcej - nie jedno, lecz kilkoro - ponieważ problem niepłodności został usunięty (o ile było to możliwe). Urodzenie dziecka w programie in vitro w przeciągu dwóch lat wynosi ok.64%, natomiast przy użyciu naprotechnologii 80%. Kolejna ciekawostka – u kobiet powyżej 45 roku życia, które przeszły co najmniej 3 podejścia in vitro w 100% wystąpił rak piersi. Zadajmy sobie pytanie: czy nie lepiej spróbować wyleczyć się z niepłodności zupełnie, tańszym kosztem, w poszanowaniu własnego ciała, i co ważne, jak pokazują badania SKUTECZNIEJ niż w przypadku in vitro? A może inaczej? Jeśli ktoś chce poddać się zabiegowi in vitro, niech najpierw spróbuje leczyć się za pomocą naprotechnologii – będzie to tańsze i daje dużą szansę na wyleczenie. Może się wtedy okazać że zabieg in vitro jest już niepotrzebny. Oszczędza się pieniądze, zdrowie i bardzo często szacunek „drugiej półowy”. Zupełnie nie rozumiem skąd ta niechęć do naprotechnologii. Ludzie, którzy mają problem z niepłodnością cieszą się, że mogą skorzystać z tańszego rozwiązania swojego problemu, często zgodnego z ich sumieniem.Nie należy atakować bzdurnymi argumentami i wielkimi uogólnieniami naprotechnologii, lecz cieszyć się, że rozwija się nauka, która pomaga cierpiącym ludziom. O to tutaj przecież chodzi, aby pomagać wszystkim, nie tylko wybranej części społeczeństwa – czyli tej, która dysponuje większymi środkami materialnymi. Jest to metoda dla każdego. Na koniec zacytuję lek.med.Tadeusza Wasilewskiego, który zajmował się zapłodnieniami in vitro, natomiast obecnie stosuje naprotechnologię:"Jeżeli chodzi o taką wstępną diagnostykę i nauczanie małżeństwa obserwacji według modelu Creightona, to jest wydatek od 1000 do 1500zł. Potem leczenie, które w zależności od przyczyny i stosowanych leków może kosztować 5 zł albo tysiąc zł miesięcznie. Dla porównania cena jednego podejścia w programie in vitro wynosi 7-15 tys.złotych".
Załóżmy, że jest jakaś para nie może mieć dziecka. Teraz muszą znaleźć przyczynę "niepłodności".Z tego co wiem, w klinikach in vitro, praktycznie nie jest ona zdiagnozowana. A nawet jeśli jest, to zwykle nie jest ona leczona.Najpierw proponuje się inseminację, której skuteczność jest mała i oczywiście nie kosztuje ok.100 zł (jak wizyta u lekarza naprotechnologa) tylko odpowiednio więcej.Po kilku nieudanych zabiegach, lekarz stwierdza aby wykonać zabieg in vitro, który jest BARDZO kosztowny. Skuteczność in vitro wynosi powyżej 60% d... rozwiń
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:21
0
starającia się..... napisał:
kto się nie stara o dziecko i nie ma problemów jak może mówić co jest dla nas najlepsze... ja miałam przeprowaszoną diagnostykę tak jak piszecie o Napro.... i dalej nic.... nie zabraniajcie nam zostać matkami.... moim zdaniem naprotechnologia to wymysł Kościoła, który chce zabronić in vitro... ale czy ktoś z osób podejmujących takie decyzje wie jak to jest nie móc.....

Naprotechnologia nie jest wymysłem Kościoła. Prawdą jest natomiast, że Kościół popiera naprotechnologię, to jest jednak coś zupełnie innego od "wymysłu Kościoła". Proponuję Kościoła zupełnie do tego nie mieszać. Naprotechnologia jest nastawiona na pomoc parom borykającym się z problemem poczęcia dziecka. Ta metoda leczenia "niepłodności" jest właśnie nastawiona na pomoc kobiecie i mężczyźnie w zostaniu rodzicami. Już teraz żyją dzieci, które dzięki naprotechnologii urodziły kobiety po trzech nieudanych próbach in vitro. Może mylisz naprotechnologię z naturalnym planowaniem rodziny? Z tego co wiem, ośrodki w których stosuje się naprotechnologię istnieją od 5 lat w Niemczech i napewno od roku w Polsce, a więc stosunkowo krótko. Poza tym, lekarzy naprotechnologów jest niestety niewielu.

Naprotechnologia nie jest wymysłem Kościoła. Prawdą jest natomiast, że Kościół popiera naprotechnologię, to jest jednak coś zupełnie innego od "wymysłu Kościoła". Proponuję Kościoła zupełnie do tego nie mieszać. Naprotechnologia jest nastawiona na pomoc parom borykającym się z problemem poczęcia dziecka. Ta metoda leczenia "niepłodności" jest właśnie nastawiona na pomoc kobiecie i mężczyźnie w zostaniu rodzicami. Już teraz żyją dzieci, które dzięki naprotechnologii urodziły kobiety po trzech nieudanych... rozwiń
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:08
0
~ewelina~ napisał:
pierwsza sprawa nie histeroskopia tylko histeroskopia - jak chcecie pisać to piszczcie na neleży, następna sprawa to obserwacja ok, ale mozna sie obserowac i nie jajeczkowac i co wtedy..... eee szkoda czasu....
a nastepna sprawa obserwowac siebie a co z facetem przecierz to on moze byc problemem i co wtedy?

Jeśli problem występuje u mężczyzny, to nie zostaje on "na lodzie". Naprotechnologia zajmuje się także leczeniem mężczyzn. Pozdrawiam;)
Avatar
gandalfiatko / 22 czerwca 2010 o 00:05
0
Mylisz się - media angielskie donosiły o wyrzucaniu zarodków przez kliniki in vitro, oraz o wykorzystaniu ich niezgodnie z procedurami.
Avatar
~ewelina~ / 7 listopada 2009 o 14:03
0
pierwsza sprawa nie histeroskopia tylko histeroskopia - jak chcecie pisać to piszczcie na neleży, następna sprawa to obserwacja ok, ale mozna sie obserowac i nie jajeczkowac i co wtedy..... eee szkoda czasu....
a nastepna sprawa obserwowac siebie a co z facetem przecierz to on moze byc problemem i co wtedy?
Avatar
Naprotechnolog / 29 października 2009 o 16:11
0
ku zastanowieniu napisał:
IN VITRO ALBO CZŁOWIEK .
Oto wypowiedź PRZECIWNIKA ŻYCIA. Zastanówcie się ludzie przecież bez techniki in vitro będzie co rok kilka tysięcy polaków mniej!!!!!! To są dzieci z krwi i kości a nie jakieś wyimaginowane byty. Jaki argument może to przebić? I powiedzmy sobie jasno zabijania zarodków nie ma, to są jakieś bzdury wyssane z palca.
Avatar
aaa / 24 października 2009 o 17:15
0
no dobrze, ale jeżeli problem leży po stronie mężczyzny to co dalej ???
Avatar
starającia się..... / 30 września 2009 o 08:07
0
kto się nie stara o dziecko i nie ma problemów jak może mówić co jest dla nas najlepsze... ja miałam przeprowaszoną diagnostykę tak jak piszecie o Napro.... i dalej nic.... nie zabraniajcie nam zostać matkami.... moim zdaniem naprotechnologia to wymysł Kościoła, który chce zabronić in vitro... ale czy ktoś z osób podejmujących takie decyzje wie jak to jest nie móc.....
Avatar
aga / 26 września 2009 o 09:48
0
npr napisał:
Kazdy szanujący się lekarz leczący niepłodność małżeńską w pierwszym etapie wykonuje badania oraz ordynuje terapię, którą niektórzy nazywają naprotechnologią. Takie postępowanie opisane zostało we wszystkich podręcznikach nawet dla studentów i zawsze poprzedza propozycję wykonania zapłodnienia pozaustrojowego. Nie należy zatem zachłystywać się tym co od dawna funkcjonuje. Dr B proponuje otworzyć centrum, których liczba jest taka jak liczba gabinetów, w których ordynują ginekolodzy obeznani z metodami leczenia niepłodności, które ponadto doczekały się już dawno akceptacji WHO. Są opublikowane i stosowane codziennie.



To się mylisz, najczęściej lekarze pomijają część diagnostyki i od razu przechodzą do metod wspomagania - inseminacja in vitro. Sama to przeszłam na własnej skórze. Nie zgodziłam się na inseminację i zostałam na lodzie, pan doktor odmówił dalszego leczenia, chociaż sam stwierdził, że wyniki badań nie są najgorsze. Ale po co męczyć się z leczeniem jeśli można od razu wspomagać - przecież za to są pieniądze....



To się mylisz, najczęściej lekarze pomijają część diagnostyki i od razu przechodzą do metod wspomagania - inseminacja in vitro. Sama to przeszłam na własnej skórze. Nie zgodziłam się na inseminację i zostałam na lodzie, pan doktor odmówił dalszego leczenia, chociaż sam stwierdził, że wyniki badań nie są najgorsze. Ale po co męczyć się z leczeniem jeśli można od razu wspomagać - przecież za to są pieniądze.... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 12

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Rządził miastem 16 lat, potem przegrał wybory. Teraz chce wrócić

Rządził miastem 16 lat, potem przegrał wybory. Teraz chce wrócić 0 0

Pozytywny klimat dla rozwoju przedsiębiorczości i tworzenie wspólnoty mieszkańców. To filary programu wyborczego Andrzeja Czapskiego, kandydata na prezydenta Białej Podlaskiej. Wcześniej rządził miastem przez 16 lat, ale ostatnie wybory przegrał

Włodawa: Ul. Garnizonowa doczeka się remontu

Włodawa: Ul. Garnizonowa doczeka się remontu 0 0

W mieście pamiątką po zlikwidowanym już wiele lat temu garnizonie wojskowym jest ul. Garnizonowa. Dziurawa jak ser szwajcarski wreszcie doczeka się remontu.

Wybory samorządowe 2018 - Kraśnik. Kandydaci do Rady Miasta

Wybory samorządowe 2018 - Kraśnik. Kandydaci do Rady Miasta 1 0

Wybory samorządowe 2018. Sprawdź zarejestrowane listy kandydatów do Rady Miasta Kraśnik.

Jelcze jeździły po Puławach od 1993 roku. Ale to już koniec

Jelcze jeździły po Puławach od 1993 roku. Ale to już koniec 6 2

Woziły pasażerów przez 25 lat, teraz idą w odstawkę. Najstarsze autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacji w tym miesiącu zostaną wykreślone z ewidencji i sprzedane na złom. Zastąpiły je klimatyzowane niskopodłogowce od MAN-a.

Ponad 6 miliardów złotych trafi w przyszłym roku na inwestycje drogowe

Ponad 6 miliardów złotych trafi w przyszłym roku na inwestycje drogowe 0 3

W 2019 roku ponad 6 mld zł ma zostać przeznaczonych w budżecie państwa na dofinansowanie inwestycji drogowych. Z pieniędzy Funduszu Dróg Samorządowych ma nadzieję skorzystać m.in. Świdnik.

Tygodniowo z Lublina na Ukrainę wyjeżdża 650 autokarów. Dlaczego loty się nie przyjmują?
galeria

Tygodniowo z Lublina na Ukrainę wyjeżdża 650 autokarów. Dlaczego loty się nie przyjmują? 14 10

Połączenie do Kijowa zostanie szybko przywrócone – deklaruje Ireneusz Dylczyk, dyrektor handlowy Portu Lotniczego Lublin. Dodaje również, że połączenia realizowane przez Wizz Air będą realizowane większym samolotem.

Kobieta wynajęła znajomej mieszkanie, a ta z wdzięczności... ją okradła

Kobieta wynajęła znajomej mieszkanie, a ta z wdzięczności... ją okradła 1 4

46-latka nadużyła gościnności swojej znajomej. Z wynajmowanego od niej mieszkania ukradła pieniądze, biżuterię i akcesoria komputerowe. Teraz odpowie przed sądem.

W weekendy w Lublinie pojedzie więcej nocnych autobusów

W weekendy w Lublinie pojedzie więcej nocnych autobusów 0 0

Już w tym tygodniu zmieni się rozkład jazdy nocnych linii autobusowych N1, N2 i N3.

Wybuch gazu w kamienicy na Starym Mieście w Lublinie. Lokatorzy nadal nie mogą tu wrócić

Wybuch gazu w kamienicy na Starym Mieście w Lublinie. Lokatorzy nadal nie mogą tu wrócić 2 1

Uszkodzona po wybuchu gazu staromiejska kamienica przy ul. Rybnej przejdzie gruntowny remont pod nadzorem konserwatora zabytków. Miasto zarezerwowało już pieniądze na projekt przebudowy. Konieczna jest naprawa dachu i wymiana zalanych stropów.

Po wichurach w Lubelskiem. Drzewo przygniotło samochód, w środku jechało czterech mężczyzn

Po wichurach w Lubelskiem. Drzewo przygniotło samochód, w środku jechało czterech mężczyzn 5 7

Volkswagen, który w poniedziałek rano przejeżdżał ul. Piwną w Chełmie, został przygnieciony przez drzewo. Jeden z pasażerów trafił ranny do szpitala.

Lublin z własną kryptowalutą? Pomysły kandydata na prezydenta

Lublin z własną kryptowalutą? Pomysły kandydata na prezydenta 0 14

Pomysły na wykorzystanie nowych technologii w życiu miasta przedstawiał we wtorek poseł Jakub Kulesza, kandydat na prezydenta Lublina z komitetu „Kukiz, Wolność, Lubelscy Patrioci i Ruchy Miejskie”.

Lubartów: Kwartet smyczkowy zagrał na otwarciu oczyszczalni ścieków
film

Lubartów: Kwartet smyczkowy zagrał na otwarciu oczyszczalni ścieków 0 3

Kwartet smyczkowy OFF and BACH przygrywał na otwarciu zmodernizowanej oczyszczalni ścieków w Lubartowie. Największa inwestycja w historii miasta kosztowała ponad 58 mln zł.

Mezoterapia twarzy, szyi i dekoltu – recepta na zatrzymanie czasu

Mezoterapia twarzy, szyi i dekoltu – recepta na zatrzymanie czasu 0

Zależy ci na tym, aby twoja skóra zachowała młodość na dłużej? W takim razie odpowiednia pielęgnacja skóry to za mało – oprócz niej warto skorzystać z zabiegów mezoterapii, dzięki którym możemy uzyskać jeszcze lepsze efekty. Na czym dokładnie polega mezoterapia i ile musimy za nią zapłacić?

Lubelskie: Śmierć nastolatki i jej chłopaka. Dilerzy zatrzymani

Lubelskie: Śmierć nastolatki i jej chłopaka. Dilerzy zatrzymani 13 2

Zatrzymano dwóch dilerów narkotyków, którzy mają być powiązani ze śmiercią młodych ludzi w Biskupicach. 17-latka i jej chłopak zmarli najprawdopodobniej po przedawkowaniu środków odurzających – ustalili śledczy. Nie wykluczają, że były to dopalacze.

Lublin: UMCS ma problem z kampusem zachodnim

Lublin: UMCS ma problem z kampusem zachodnim 2 6

UMCS ma poważny problem z budową nowych siedzib Wydziału Politologii i Instytutu Psychologii. Do przetargu na roboty budowlane stanęły cztery firmy, ale wszystkie oferty przekraczają kwotę, którą gotowa jest wydać uczelnia.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.