Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

15 marca 2019 r.
12:47

Skarga do WSA na referendum ws. górek. "Normalne życie w tej okolicy będzie niemożliwe"

0 628 A A
Paweł Cegiełko
Paweł Cegiełko (fot. Krzysztof Mazur)

- Dla mnie i moich sąsiadów ma to ogromne znaczenie, czy za oknem mamy teren zielony, czy kolejne bloki. Jest też dla nas bardzo istotne, jak bardzo wzrośnie natężenie ruchu, jeśli powstanie nowe osiedle. Gdy przybędzie kolejne 10 tys. mieszkańców, a wraz z nimi 5 tys. samochodów, to normalne życie w tej okolicy będzie niemożliwe - uważa Paweł Cegiełko, autorem skargi na uchwałę Rady Miasta Lublin

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Rozmowa z Pawłem Cegiełko, autorem skargi na uchwałę Rady Miasta Lublin do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego

• W imieniu własnym i grupy sąsiadów zaskarżył pan do WSA styczniową uchwałę Rady Miasta Lublin o przeprowadzeniu referendum w sprawie przyszłości górek czechowskich. Pisze pan o naruszeniu szeregu ustaw: o referendum lokalnym, o ochronie przyrody, Konstytucji RP. 

– Jest wiele argumentów poddających w wątpliwość celowość takiego referendum. Nie tylko ja mam wątpliwości, czy rada miasta się z ogłoszeniem referendum za bardzo nie pospieszyła.

• Korzystał pan z pomocy prawnika?

– Nie, z zawodu jestem radcą prawnym. Jestem też mieszkańcem os. Botanik, więc dla mnie i moich sąsiadów ma to ogromne znaczenie, czy za oknem mamy teren zielony, czy kolejne bloki. Jest też dla nas bardzo istotne, jak bardzo wzrośnie natężenie ruchu, jeśli powstanie nowe osiedle. Już dziś w godzinach szczytu na skrzyżowaniu trzeba czekać 4–5 zmian świateł. A gdy przybędzie kolejne 10 tys. mieszkańców, a wraz z nimi 5 tys. samochodów, to normalne życie w tej okolicy będzie niemożliwe. Udusimy się. Zna pani os. Botanik?

• Nie bardzo.

– Wbrew swojej nazwie nie ma ono nic wspólnego z zieloną przestrzenią. Moi znajomi się dziwią, dlaczego mieszkania tutaj mają najwyższe ceny w Lublinie, skoro to tylko same bloki. Z okien mojego mieszkania widzę górki czechowskie od strony ul. Poligonowej. Jeśli na wysoczyźnie od tej strony powstaną 8-piętrowe bloki – a takie plany ma inwestor – to górek już nie zobaczę.

• Często bywa pan na górkach?

– Tam się chodzi z psem, jeździ na rowerze, spotyka sąsiadów. To wcale nie jest tak, jak przedstawia to deweloper, że to „jeden wielki śmietnik”. Owszem, mnie samemu nie raz zdarzyło się tam sprzątać. Kupiłem worki i pozbierałem, ale nie mam czasu, by robić to regularnie, a tam śmieci powinno się zbierać przynajmniej raz w tygodniu. Napisałem też na naprawmyto@lublin.eu. Po dwóch czy trzech tygodniach teren rzeczywiście posprzątano, ale śmietników nie ma do dziś. Najgorsze są rozbite butelki na wejściu na poligon. Psa trzeba tam wziąć na ręce. Mój na szczęście jest mały.

Z sąsiadami uważamy, że to bardzo cenny teren, który wymaga jedynie niewielkiej ingerencji, jak wykoszenie szerszych ścieżek, bo czasem są tak wąskie, że dwie osoby się nie miną. Wykoszenia, a nie zalania betonem czy przysypania żwirem.
Inne nasze sąsiedzkie marzenie to ustawienie tam grilli na wzór miast hiszpańskich czy portugalskich. Dziś ludzie, by upiec sobie kiełbaskę, palą tam ogniska. A potem są pożary.

Co ważne, nasze osiedle nie ma ani jednego obiektu sportowego. Pierwotnie tu, gdzie dziś stoi Stokrotka przy ul. Willowej, było planowane boisko... Do dziś doczekaliśmy się tylko „boiska wyborczego” (tak je nazywamy), które powstało z inicjatywy dzielnicowych radnych. Ale to klepisko z bramkami bez siatek. Może być używane tylko przy słonecznej pogodzie, czyli praktycznie bardzo rzadko.

• Jest pan związany z Lubelskim Ruchem Miejskim czy tzw. ruchem obrońców górek czechowskich?

– Formalnie nie, choć znam większość lubelskich aktywistów. Od nich wiem o kwestiach przyrodniczych i chronionych gatunkach, które podnoszę w swojej skardze. Bo ja osobiście na przyrodzie się nie znam, jestem prawnikiem.

• Chodzi o chomika europejskiego?

– Z pewnością chomik tam jest.

• Widział go pan?

– Nie, ale widziałem nory. I nikt jego obecności na górkach przecież nie kwestionuje. W skardze przywołuję kazus z Alzacji. Francja pozwoliła zabudować 20 proc. terenu, na którym były siedliska chomika. Tymczasem według Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, na takim terenie nie można budować w ogóle.

Kolejna rzecz to dziko żyjące ptaki. Nie ma wątpliwości, że budowa bloków wypłoszy je z górek. Kuropatwy i bażanty zostaną zastąpione przez gawrony i wróble.

Kwestię roślinności konsultowałem natomiast z profesjonalnym ogrodnikiem.

Z ust osób związanych z budową tzw. Parku 700-lecia padały słowa, że będzie można „zagęścić drzewostan”. Tymczasem tam jest taka gleba, że żadne duże drzewo na niej nie urośnie!

Nie bez znaczenia jest też stan wód gruntowych i fakt, że taka inwestycja w istotnym stopniu gospodarkę wodną górek naruszy. O pozbawieniu tego terenu funkcji napowietrzania miasta nie wspominając.

Ale większość moich argumentów sprowadza się do tego, że nikt nie wie, jak to będzie wyglądało. Są jedynie wizualizacje, a nie projekt!

• Kupiłby mieszkanie na os. Botanik, gdyby pan wiedział o takich planach?

– Nie kupiłbym. Przez podpisaniem umowy dokładnie sprawdziłem, co w przyszłości powstanie w sąsiedztwie. Deweloper oprowadził mnie po najbliższej okolicy tłumacząc, co i gdzie można zbudować. Jeśli chodzi o górki czechowskie, to wówczas była mowa o galerii handlowej i terenach rekreacyjnych, ale tylko na niewielkiej części oraz o przebudowaniu węzła drogowego Willowa–Ducha–Poligonowana koszt inwestora. Zabudowanie blokami 30 ha to pomysł zupełnie nowy.

Dziś jesteśmy też bardzo zaskoczeni tym, jak miasto samo przebudowało skrzyżowanie. Już pomijam fakt, że powstały zaślepione obecnie wjazdy na poligon…

Willowa to nie jest uliczka osiedlowa, ale droga o bardzo dużym znaczeniu komunikacyjnym. Jeżdżą tędy mieszkańcy wielu podlubelskich miejscowości. Oczekiwaliśmy kaskadowego skrzyżowania tam, gdzie się obecnie korkuje. Takie skrzyżowanie powstało, ale… zorientowane prostopadle. To była inwestycja z kilkadziesiąt milionów złotych, kolejnej takiej tu nie będzie.

• Brak dialogu na linii urząd – mieszkańcy?

– Nie pierwszy raz. Skoro tyle osób chce przedstawić swoje argumenty to może należałoby ich wysłuchać? A nie zrobić tak jak prezydent Żuk, który obiecuje, że treść pytania skonsultuje z aktywistami, po czym tego nie robi. Jeszcze wcześniej mówi, że podporządkuje się tym rekomendacjom panelu obywatelskiego, które będą miały 80-proc. poparcie. Po czym gdy 90 proc. członków panelu głosuje za pozostawieniem całego obszaru górek czechowskich w stanie naturalnym, to stwierdza, że się jednak nie podporządkuje i szuka innego rozwiązania. To nie jest w porządku.

• Pana wątpliwości budzi też treść referendalnego pytania.

– Mamy decydować o sprawach, które nie zostały wyjaśnione. Proszę zwrócić uwagę, co się pojawia w przestrzeni publicznej, odkąd wrze kampania referendalna. Deweloper przedstawia nam jedno rozwiązanie: jak zagłosujemy na „tak” to będziemy mieli park. W ogóle nie mówi o blokach. Dlatego jest możliwość zaskarżenia prawdziwości takiej kampanii do Sądu Okręgowego. Gdyby ktoś się tego podjął.

• A pan by się podjął?

– Być może, myślę nad tym.

• Dostał już pan do skrzynki ulotki zachęcające do głosowania na „tak”?

– Ja osobiście jeszcze nie, ale dochodzą do mnie takie głosy z całego miasta. Stąd też wiem o reklamie dewelopera w kinie, czy podczas I-ligowego meczu koszykówki.

• To według pana – jako prawnika – legalne działanie?

– Legalne, ale pod warunkiem, że mówi się prawdę. Kampania referendalna powinna przedstawić problem i wszelkie wątpliwości najszerzej, jak to możliwe, by każdy oddał głos świadomie. A tu mamy do czynienia z manipulacją. To nie jest uczciwe.
Wtedy ludzie zaczęliby się zastanawiać, czy rzeczywiście dostaną park, i kiedy. Przecież w pytaniu referendalnym wyraźnej deklaracji nie ma. Tak duże osiedle będzie powstawać etapami, a park może być za 10 lat, za 30, albo nigdy. Żadnej gwarancji nie mamy.

Proszę też zwrócić uwagę, że w pytaniu wcale nie jest napisane, że miasto dostanie ten teren bezpłatnie i na własność, a jedynie, że inwestor go „przekaże”. Równie dobrze może być tak, że deweloper przekaże ten teren w dzierżawę np. na 10 lat. I każe sobie płacić za to czynsz. Z punktu widzenia treści pytania referendalnego to jak najbardziej możliwe.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 628

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
czeee / 15 marca 2019 r. o 13:04
ludzie, przecież to ściema z tym parkiem....czy jakikolwiek inwestor dotrzymał takich pustych obietnic wobec urzędu miasta? czy lecelrc zbudował multikino na zana? czy plaza zbudowała hotel? czy w końcu same lubelskie urzędasy dotrzymały obietnicy danej mieszkańcom że nowa wylotówka na warszawę nie będzie straszyć betonem odwiedzających skansen bo zostanie kompleksowo zasłonięta roślinnością? przecież tak samo będzie z tym pseudo parkiem, to taka wspólna ściema dewelopera i przychylnych mu urzędasów, żeby uspokoić opinię publiczną 
Avatar
Lekarz / 20 marca 2019 r. o 18:15
Tu nie chodzi tak naprawde o chomicki i widoki ale o nasze zdrowie i życie więc problem jest znacznie poważniejszy. Zamknięcie korytarza przewietrzającego Lublin spowoduje że masowo będziemy chorować na raka i choroby układu oddechowego. Dlaczego ten problem jest pomijany w dyskusjach.???  Kampania informacyjna dla mieszkańców powinna iść w tym kierunku to jest uświadamiania zgubnych skutków zabudowy Górek dla naszego zdrowia , a prawidłowe pytanie referendalne powinno brzmieć: czy chcesz mieć park i zachorować na raka czy wolisz być zdrowy !!
Avatar
Gość / 19 marca 2019 r. o 10:38
Nie będzie żadnego parku: gazeta.jawnylublin.pl/deweloperzy-obiecuja-pieniadze-ktore-nie-trafiaja-do-kasy-miasta/
Avatar
bee / 18 marca 2019 r. o 15:42
deweloper udający troskę o przyrodę - to coś jak lis zatroskany o kury w kurniku :)
Avatar
NIE / 20 marca 2019 r. o 11:30
Brawo panie Cegiełko. argumentem w łęb deweloperską hydrę. Nie dla bloków NIE w referendum
Avatar
zezem / 15 marca 2019 r. o 13:04
Panie Pawle.Deweloper wybuduje na 31 ha mieszkania a gdzie będą wybudowane szkoły,przedszkola sklepy przychodnie i cała inna infrastruktura.Powierzchniowo to mające powstać osiedle jest takie jak Tatary.Niech Pan zorientuje się ile jest tam obiektów infrastruktury która musi powstać by mieszkańcy mogli normalnie żyć. Deweloper wie że Ci zmuszą miasto by ta infrastruktura była na terenach niby parku.
Avatar
Wnerw / 18 marca 2019 r. o 16:47
Trzeba byc imbelcylem, żeby kupić tą gadkę dewelopera. A mydlenie oczu durnej gawiedzi jakimis alejkami i placem zabaw dla dzieci to dramat. Nie wszyscy mają życzenie zeby pojawiły sie tam bachory, gówniaki i rozhisteryzowane mamusie z wózeczkami. Jedyny teren gdzie mozna puścić luzem psa i miec wszystko gdzies! Mimo ze w mieście poczuć sie swobodnie. Bez kamer, regulaminów, bachorów i konwenansów. "Nie" na referendum!
Avatar
Gość / 15 marca 2019 r. o 13:17
Z tym 4 - 5 zmianami świateł to bujda, niemal codziennie przejeżdżam tamtędy i to w godzinach szczytu. Nigdy nie stałem dłużej jak dwie zmiany świateł. Dzisiaj ul. Poligonowa to dwujezdniowa o czterech pasach ruchu, na której ruch jest mikry. Jeśli mieszkańcy os. Botanik narzekają na brak zieleni to nic prostszego niż wziąć przykład z mieszkańców os. Mickiewicza, którzy w nieprawomyślnych czasach peerelu sami sadzili drzewa i zakładali zieleńce, a później o nie dbali w ramach czynów społecznych. Niestety dzisiaj wspólnoty mieszkaniowe zdominowali "roszczeniowcy", którzy zamiast sadzić drzewa wolą stawiać płoty i obsadzać je tujami.
Z tym 4 - 5 zmianami świateł to bujda, niemal codziennie przejeżdżam tamtędy i to w godzinach szczytu. Nigdy nie stałem dłużej jak dwie zmiany świateł. Dzisiaj ul. Poligonowa to dwujezdniowa o czterech pasach ruchu, na której ruch jest mikry. Jeśli mieszkańcy os. Botanik narzekają na brak zieleni to nic prostszego niż wziąć przykład z mieszkańców os. Mickiewicza, którzy w nieprawomyślnych czasach peerelu sami sadzili drzewa i zakładali zieleńce, a później o nie dbali w ramach czynów społecznych. Niestety dzisiaj wspólnoty mieszkaniowe zdomi... rozwiń
Avatar
B... / 15 marca 2019 r. o 13:16
A jak ten pan kupował mieszkanie to nie zastanowiło to że komuś jego blok widok zasłonił?
Avatar
Gość / 15 marca 2019 r. o 13:05
Stop TBV! Zapraszamy na Paganiniego12! Postawili budowlaną kolubrynę zasłaniając ludziom wspaniałą panoramę Lublina. To samo zrobią z górkami!
Avatar
uwaga_na_trolle / 9 stycznia 2023 r. o 08:32
Najpierw nowy naczelny DW blokuje artykuł o Piotrze Kowalczyku, a potem wypuszcza kłamliwy i zmanipulowany artykuł o Górkach Czechowskich (jak było naprawdę można przeczytać tu: jawnylublin.pl/wrocmy-do-rzetelnej-debaty-ws-gorek-czechowskich). Następnie pojawiają się kolejne kłamstwa na temat hejtu. Nieprawdą jest to, że inne media blokują możliwość komentowania, bo np. na Kurierze Lubelskim, Gazecie Wyborczej i innych portalach komentować można. Chodzi o to, żeby przestały pojawiać się krytyczne komentarze wobec układu ratuszowo-dewelopersko-żużlowego który sprawuje władzę w Lublinie. Apeluję do wszystkich, aby rozmawiali ze swoimi znajomymi i przekazywali tę informację komu się da.
Najpierw nowy naczelny DW blokuje artykuł o Piotrze Kowalczyku, a potem wypuszcza kłamliwy i zmanipulowany artykuł o Górkach Czechowskich (jak było naprawdę można przeczytać tu: jawnylublin.pl/wrocmy-do-rzetelnej-debaty-ws-gorek-czechowskich). Następnie pojawiają się kolejne kłamstwa na temat hejtu. Nieprawdą jest to, że inne media blokują możliwość komentowania, bo np. na Kurierze Lubelskim, Gazecie Wyborczej i innych portalach komentować można. Chodzi o to, żeby przestały pojawiać się krytyczne komentarze wobec układu ratu... rozwiń
Avatar
gość / 3 kwietnia 2019 r. o 21:22
Halo, obrońcy? Kto was opłaca? Czy to jest jakiś inny deweloper? Ile wam płacą?
Avatar
asik / 27 marca 2019 r. o 14:58
Zachęcam wszystkich do głosowania na TAK w referendum. Głosując na TAK odzyskamy za darmo 75 ha górek czechowskich i park!!!!
Avatar
Lekarz / 20 marca 2019 r. o 18:15
Tu nie chodzi tak naprawde o chomicki i widoki ale o nasze zdrowie i życie więc problem jest znacznie poważniejszy. Zamknięcie korytarza przewietrzającego Lublin spowoduje że masowo będziemy chorować na raka i choroby układu oddechowego. Dlaczego ten problem jest pomijany w dyskusjach.???  Kampania informacyjna dla mieszkańców powinna iść w tym kierunku to jest uświadamiania zgubnych skutków zabudowy Górek dla naszego zdrowia , a prawidłowe pytanie referendalne powinno brzmieć: czy chcesz mieć park i zachorować na raka czy wolisz być zdrowy !!
Avatar
NIE / 20 marca 2019 r. o 11:30
Brawo panie Cegiełko. argumentem w łęb deweloperską hydrę. Nie dla bloków NIE w referendum
Avatar
Gość / 20 marca 2019 r. o 02:01
Brawo dla PARKU! Co wy piszecie jakiś facet ustawia całe miasto pod swój widok z okna?!
Avatar
Gość / 19 marca 2019 r. o 22:48
Brawo pani Cegielko. Nikt nie przejmuje sie tym marnym trollem. Wszyscy go znają. Nic nie umie wic obraza. Nrawo
Avatar
Opat / 19 marca 2019 r. o 18:13
propagandziści tbv bojąsię prawdy, boją się tej jednej rzeczy. zadajmy sobie pytanie dlaczego referendum ogłoszono akurat teraz, kiedy nadal trwają prace nad najnowszą inwentaryzacją gatunków roślin, owadów, ptaków i ssaków na Górkach? ani deweloper ani ratusz nie chcą dopuścić do tego żeby mieszkańcy dowiedzieli się jak wielka bioróżnorodność gatunków występuje na Górkach. jak wiele na Górkach znajduje się gatunków prawnie chronionych, objętych ochroną całkowitą i częsciową. jak wiele jest na Górkach roślin leczniczych (168 gatunków!!!) i miododajnych. tbv i ratusz prowadzą politykę faktów dokonanych. wydaje się im, że zdążą zniszczyć ekosystem Górek i nikogo to nie obejdzie. wszystko miało być załatwione po cichu i pewnie tak by się stało, gdyby nie ciągle rosnąca grupa obrońców Górek. na Górki buldożery wjechałyby już rok temu i pozamiatane. no cóż okazuje się że nawet jeśli ktoś ma kieszenie wypchane kasą nie zawsze wszystko idzie po jego myśli!
  Gwiżdżę na tą całą przyrodę. Takie łekologiczne gadki może połechtają japiszońskie paniusie, które zamiast chłopa wolą mieć psa w domu (czasem i pseudopsa, bo świnka morska od takiego większa). Nie będę litować się nad badylami i szczurami. Jak komuś pomyliła się dżungla z miastem to jego problem. 
  Gwiżdżę na tą całą przyrodę. Takie łekologiczne gadki może połechtają japiszońskie paniusie, które zamiast chłopa wolą mieć psa w domu (czasem i pseudopsa, bo świnka morska od takiego większa). Nie będę litować się nad badylami i szczurami. Jak komuś pomyliła się dżungla z miastem to jego problem.  rozwiń
Avatar
Gość / 19 marca 2019 r. o 10:44
Większość moich znajomych przychylnie patrzy na pomysł parku, więc zastanawia mnie kto tak się sili na te wszystkie negatywne komentarze, coś musi być na rzeczy
Avatar
Gość / 19 marca 2019 r. o 10:38
Nie będzie żadnego parku: gazeta.jawnylublin.pl/deweloperzy-obiecuja-pieniadze-ktore-nie-trafiaja-do-kasy-miasta/
Zobacz wszystkie komentarze 628

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Studniówka Technikum Elektronicznego i X Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. Dużo zdjęć
galeria

Studniówka Technikum Elektronicznego i X Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. Dużo zdjęć

Tuż przed zakończeniem ferii i powrotem do nauki przed maturą na balu studniówkowym bawią się uczniowie Zespołu Szkół Elektronicznych, w ramach którego funkcjonuje Zespół Szkół Elektronicznych im. Obrońców Lublina 1939 roku i X Liceum Ogólnokształcące Mistrzostwa Sportowego.

Dwie Bystrzyce, jeden most. Poprzedni trzeba było rozebrać

Dwie Bystrzyce, jeden most. Poprzedni trzeba było rozebrać

Ponad 4 mln zł kosztowała budowa mostu na rzece Bystrzycy w miejscowości Bystrzyca w gminie Zakrzówek. W piątek oficjalnie przecięto wstęgę.

Ciemno na przejściach dla pieszych. Radni proponują „kocie oczka”

Ciemno na przejściach dla pieszych. Radni proponują „kocie oczka”

Przejścia dla pieszych są niedoświetlone – uważają radni klubu Radzyń Moje Miasto i proponują zamontowanie tzw. „kocich oczek”. Burmistrz Jerzy Rębek (PiS) odpowiada, że miasta na to nie stać.

Stand-up Sebastiana Rejenta w Kraśniku
2 lutego 2023, 19:00

Stand-up Sebastiana Rejenta w Kraśniku

Restauracja Dworska w Kraśniku (ul. Dworska 6) zaprasza na występ stand-upera Sebastiana Rejenta. Wydarzenie odbędzie się 2 lutego o godz. 19.

Chciał zarobić na handlu kryptowalutami. Dorobili się tylko oszuści

Chciał zarobić na handlu kryptowalutami. Dorobili się tylko oszuści

65-letni mieszkaniec Lublina namawiany przez „doradcę” zainstalował na swoim komputerze tzw. zdalny pulpit. Dzięki temu oszust wyprowadził z jego bankowego rachunku wszystkie oszczędności.

Dwa sparingi, dwa zwycięstwa i sześć goli Motoru

Dwa sparingi, dwa zwycięstwa i sześć goli Motoru

Piłkarze Motoru mają za sobą kolejne mecze kontrolne. W piątek podopieczni Goncalo Feio znowu pojawili się na boisku dwa razy. Tym razem sprawdzili formę na tle trzecioligowców z grupy czwartej. Najpierw pokonali Chełmiankę 3:0, a następnie wbili trzy bramki KS Wiązownica.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu "Lubelszczyzna miała kluczowe znaczenie"

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu "Lubelszczyzna miała kluczowe znaczenie"

Rozmowa z dr hab. Adamem Kopciowskim, prof. UMCS, p.o. Kierownika Pracowni Kultury i Historii Żydów w Instytucie Kulturoznawstwa UMCS.

Pożegnanie ferii 2023. Superfajna „Pchła Szachrajka” – to dopiero była bajka!
galeria

Pożegnanie ferii 2023. Superfajna „Pchła Szachrajka” – to dopiero była bajka!

Na pożegnanie ferii w Domu Kultury LSM odbyła się premiera bajki Jana Brzechwy „Pchła Szachrajka”. To wyczekiwane wydarzenie przyciągnęło na widownię tłumy, a przede wszystkim: mamusie i tatusiów, babcie i dziadków aktorów animujących kukiełki oraz dzieci z pobliskiego przedszkola.

Poszukiwany za narkotyki wpadł z narkotykami

Poszukiwany za narkotyki wpadł z narkotykami

39-letni mieszkaniec Świdnika ukrywał się nie chcąc trafić do więzienia. Wpadł w czwartek. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli narkotyki.

Zderzenie między Piaskami a Krasnymstawem

Zderzenie między Piaskami a Krasnymstawem

Policjanci wyjaśniają okoliczności zderzenia Mercedesa z samochodem ciężarowym, do którego doszło w piątek po południu w Łopienniku Górnym na DK 17.

Kobieta była na torach. Właśnie nadjeżdżał pociąg

Kobieta była na torach. Właśnie nadjeżdżał pociąg

W czwartek po południu wzdłuż torowiska na stacji kolejowej w Świdniku szła kobieta. Z przeciwnego kierunku przejeżdżał pociąg.

"Optima Forma" - stand-up w Zamościu
1 lutego 2023, 19:00

"Optima Forma" - stand-up w Zamościu

Już 1 lutego o godz. 19 w restauracji Brama Spotkań w Zamościu (ul. Królowej Jadwigi 2) wystąpi popularny komiks Sebastian Rejent. Autor wykona swój najnowszy program "Optima Forma".

Teren przy Prochowni będzie nie do poznania. Altana i miniaturowy ogród

Teren przy Prochowni będzie nie do poznania. Altana i miniaturowy ogród

Miejskie targowisko w Terespolu zmieni się nie do poznania. Za pieniądze z Polskiego Ładu przy ulicy Granicznej powstanie też altana rekreacyjna i ogród w stylu XVIII–wiecznym.

Rzuciła się na męża z nożyczkami. Wcześniej miała się nad nim znęcać

Rzuciła się na męża z nożyczkami. Wcześniej miała się nad nim znęcać

Policjanci ze Świdnika zatrzymali 50-latkę, która zraniła swojego męża nożyczkami. Kobieta wcześniej miała się też nad nim znęcać psychicznie i fizycznie.

Piszczac będzie się starał o prawa miejskie

Piszczac będzie się starał o prawa miejskie

Piszczac w powiecie bialskim może starać się o status miasta. Ale najpierw władze gminy spytają o zdanie mieszkańców.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium