Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

2 grudnia 2018 r.
14:12

Chomik europejski. Śpioch i mieszczuch zagrożony wyginięciem

0 172 A A
Internet jest pełny zdjęć chomików z Lublina. Jak te z końca lipca, na których śliczne trójkolorowe martwe zwierzątko leży na chodniku pod murem oporowym na ulicy Północnej (przy skrzyżowaniu Solidarności, Sikorskiego i Ducha).
Internet jest pełny zdjęć chomików z Lublina. Jak te z końca lipca, na których śliczne trójkolorowe martwe zwierzątko leży na chodniku pod murem oporowym na ulicy Północnej (przy skrzyżowaniu Solidarności, Sikorskiego i Ducha). (fot. Alarm 24)

O warunkach, jakie dziś mają chomiki z Jaworzna, ich kuzyni z innych stron Polski mogą jedynie pomarzyć. 250 hektarów użytku ekologicznego. Do tego rolnicy, którzy darzą je sympatią. Naukowcy, którzy mają na nie oko. I urzędnicy, którzy nie tylko na nie dmuchają i chuchają, ale też co roku podrzucają nowe egzemplarze. Ale nie zawsze tak było.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Szlak przetarły jerzyki

- To był 2014 rok. Dostaliśmy wtedy informację od dr hab. Joanny Ziomek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, że gwałtownie spada liczba chomików na polach Jaworzna-Jeziorek. Stwierdziliśmy, że musimy poznać przyczynę. Zleciliśmy opracowanie programu ochrony i zaczęliśmy działać - opowiada Marcin Tosza z Wydziału Ochrony Środowiska w Jaworznie.

Urzędnicy z Jaworzna mieli już wtedy za sobą udaną kampanię dotyczącą jerzyków: ptaków, które w miejskich warunkach świetnie sprawdzają się w roli pogromców komarów.

- Jeździliśmy i tłumaczyliśmy spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym czym są jerzyki. Chodziło o to, by na budynkach, na których była robiona termomodernizacja zostawiano miejsca na gniazda. To naprawdę działa - podkreśla Marcin Tosza. - Populacja jerzyków nie spadła, a może nawet minimalnie wzrosła. Teraz rozszerzamy ten program o montaż budek dla nietoperzy. One też zjadają komary.

Z Siemianowic i Czech

Dane dostarczone przez naukowców działały na wyobraźnię.

Jaworznickie chomiki były systematycznie obserwowane od 2000 roku. W 2010 roku stan populacji określono jako zły. Cztery lata później naukowcy byli już pewni, że bez interwencji wyginą wszystkie.

- W ciągu ostatnich 40 lat liczebność tego gryzonia zmniejszyła się aż o 75 proc. Do 2038 roku chomik europejski może całkowicie wyginąć i to na całym swoim euroazjatyckim zasięgu. W tej chwili to jeden z najsilniej zagrożonych gatunków w Europie - alarmowała dr hab. Joanna Ziomek.

- Po badaniach genetycznych okazało się, że nasza populacja jest bardzo odizolowana. Efektem chowu wsobnego było coraz mniej ciąż i potomstwa. Jedynym rozwiązaniem było sprowadzenie chomików z zewnątrz - opowiada Marcin Tosza. - W pierwszym roku przywieźliśmy 15 chomików z Siemianowic Śląskich z terenów przeznaczonych pod strefę przemysłową. W kolejnym dostaliśmy 8 chomików z Czech. Namnożyliśmy je w warunkach sztucznych i większość wypuściliśmy. Kilka poszło właśnie spać w ogrodzie zoologicznym w Poznaniu.

Francuski problem

Niegdyś występujący bardzo powszechnie, dziś w ośmiu z osiemnastu krajów europejskich ma status gatunku zagrożonego. To gatunek wymagający ochrony czynnej, co oznacza, że pozostawiony samemu sobie w końcu wyginie. Nie wszystkie kraje unijnej wspólnoty wzięły sobie tę prawdę do serca.

W 2011 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości udzielił Francji ostrej reprymendy. W wyniku niekontrolowanej urbanizacji zniszczono tysiące chomiczych norek. W efekcie w 2009 roku w Alzacji zostało około jedyne 200 osobników. Kraj miał do wyboru: zapłacić kilkanaście milionów euro kary albo zadbać o chomiki. Wybrał to drugie.

Cel jest ambitny (zwiększenie liczebności populacji alzackich chomików do 1,5 tys.), a koszty znacznie mniejsze niż kara (3 mln euro). Chomika zabija między innymi wielkoobszarowe rolnictwo, więc rolnicy, którzy zdecydują się na obsianie niewielkich pólek lucerną, mogą liczyć na dodatkowe dopłaty.

W Jaworznie rolnicy, którzy uprawiają ziemię na terenie „chomiczego raju” czyli 250-hektarowego użytku ekologicznego, nie dostają pieniędzy. Ale zostali oni zwolnieni z płacenia podatku od nieruchomości.

- Trzeba było czymś rolników zachęcić - przyznaje Tosza. I podkreśla: - Mieliśmy to szczęście, że trafiliśmy na rolników pasjonatów. Takich z dziada-pradziada. Fantastycznie nam pomagają.

Śpioch i mieszczuch

Jest fanatycznym zbieraczem i ogromnym śpiochem. W norkach pod ziemią spędza połowę życia, z czego pół roku przesypia. Co kilka dni budzi się, by cos zjeść. By przeżyć zimę, potrzebuje kilka kilogramów ziarna.

Nadgorliwe osobniki potrafią jednak upchać w norce nawet 20 kilogramów. To właśnie za tę nieposkromioną pasję zbieractwa rolnicy chomiki znienawidzili.

- Przez długi czas chomik nie miał najlepszej prasy. Ale dziś wiemy, że szkody powodowane przez chomiki są minimalne. To kilka kilogramów ziarna rocznie. Mniej więcej tyle, ile kombajn zostawia po zbiorach na ziemi - mówi Marcin Tosza. I podkreśla: - Chomik to gatunek parasolowy. Przy okazji jego ochrony chroni się cały ekosystem, łącznie z drapieżnikami, dla których chomik jest pożywieniem.

Może też być niebanalną atrakcją turystyczną.

- Duża populacja chomików jest w Wiedniu, gdzie w parku przy cmentarzu na obrzeżach miasta ludzie siadają na ławeczkach i przez lornetkę lub gołym okiem mogą oglądać chomiki. Nie uciekają. Przyzwyczaiły się do ludzi - opowiada Tosza.

Chomiki żyją też w Pradze, Koszycach czy Moskwie.

 

Nora chomika na Górkach Czechowskich (fot. alarm24)

Nie uczymy się na błędach innych

Do 2013 roku w naszym kraju nie prowadzono żadnych programów ochrony chomika. Ten w Jaworznie jest pierwszy. Miasto wzoruje się na doświadczeniach między innymi Holandii i Francji, która dziś wypuszcza na wolność kilkadziesiąt chomików rocznie.

- Przestałem wierzyć w scentralizowane działania związane z ochroną przyrody. U nas tego praktycznie nie ma - stwierdza Marcin Tosza. - Powielamy błędy zachodu sprzed 30-40 lat. Nic się nie uczymy. W Niemczech realizuje się za miliony projekty, które odtwarzają przyrodę, a my w tym samym czasie niszczymy swoją.

Miasto, które jako pierwsze wykorzystało owce do ochrony muraw kserotermicznych i buduje domki dla nietoperzy, dostało właśnie kolejną transzę funduszy na ochronę chomika od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach: 194 tys. zł. To kilka tysięcy złotych na jednego żyjącego w Jaworznie chomika (ok. 50 sztuk).

- Użytek ekologiczny to głównie działki gminne. Oczywiście są pokusy, by zostały inaczej wykorzystane - przyznaje Marcin Tosza. - Mam jednak szczęście pracować w ludźmi, którzy naprawdę rozumieją potrzebę ochrony przyrody.

Chomik? Jaki chomik?

Chomik to zwierzę nocne. Trudno go spotkać, ale wielu się udało. Internet jest pełny zdjęć chomików z Lublina. Jak te z końca lipca, na których śliczne trójkolorowe martwe zwierzątko leży na chodniku pod murem oporowym na ulicy Północnej (przy skrzyżowaniu Solidarności, Sikorskiego i Ducha).

Chomik spadł z wysokości kilku metrów, bo ktoś nie pomyślał. Miejsce, które jeszcze niedawno było lasem, dziś gwałtownie się urywa. Ale siatka na szczycie skarpy w końcu się pojawiła. Kilka dni po tym jak o spadające ze skarpy chomiki zaczęli pytać dziennikarze.

- Ochrona gatunków zagrożonych wyginięciem jest w kompetencjach RDOŚ, w związku z czym Wydział Ochrony Środowiska nie prowadzi działań w tym zakresie - informuje Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego prezydenta Miasta Lublin. Na pytanie czy miasto w ogóle wie o istnieniu na swoim terenie dużej populacji tego chronionego prawem gatunku, urzędnicy nie odpowiadają.
Chomik nie istnieje także dla RDOŚ.

- Regionalna Ochrony Środowiska nigdy nie prowadziła inwentaryzacji chomika europejskiego w Lublinie - informuje Paweł Duklewski z RDOŚ.

Dlaczego? - Każda taka inwentaryzacja wymaga czasu i odpowiednich nakładów finansowych - tłumaczy Duklewski. I dodaje, że „są rzeczy ważne i ważniejsze”. - Żółw błotny, suseł perełkowany i murawy kserotermiczne to trzy elementy przyrody, na których skupiamy się najbardziej. Prowadzimy też działania na rzecz wielu różnych innych gatunków - podkreśla.

Nie czekamy. Liczymy!

Prawdopodobnie jesteśmy jednym z nielicznych europejskich miast, które może się pochwalić liczną populacją chomików w obrębie zwartej zabudowy. Najliczniej chomiki zamieszkują Felin i Górki Czechowskie. Co ciekawe, chomików jest na terenie byłego poligonu sporo więcej niż na polach uprawnych Felina.

Wiosną mieszkańcy Czechowa postanowili sami policzyć chomiki na górkach. Doliczyli się 75 aktywnych nor. Najwięcej na obszarze pięciu hektarów bezpośrednio przylegających do osiedla Prestiż, gdzie oprócz zajętych 45 znaleziono 48 nor rozkopanych w ubiegłych latach. Na terenie porośniętym nawłocią (od lat niekoszoną) jest ich nieco mniej: od jednej do trzech norek na hektar.
Obszerne opracowanie, pod którym podpisał się Tomasz Buczek, biolog, ornitolog, nauczyciel w jednym z lubelskich liceów, jest już gotowe.

Na dniach ma trafić do RDOŚ, Ministerstwa Ochrony Środowiska, Urzędu Miasta i wielu innych urzędów i instytucji. Autor liczy też na to, że twarde liczby (i zdjęcia) podziałają też na wyobraźnię właściciela terenu: firmę TBV Investment.

Deweloper: Wybudujmy mu domki

Tam, gdzie chomików doliczono się najwięcej (7,8 czynnych nor na hektar), czyli na wierzchowinie przyległej do osiedla Prestiż, TBV Investment planuje wybudować bloki. Nie tylko tam. Osiedle mieszkaniowe ma powstać na 30 ha Górek Czechowskich.

Gdy w czerwcu 2016 roku temat chomików pojawił się na konferencji prasowej, na której inwestor przedstawiał swoje plany, arch. Stanisław Lessaer stwierdził: - Jeśli rzeczywiście mieszka tu znakomita populacja chomika europejskiego to trzeba go chronić. Może trzeba mu kupić 50 mkw. ziemi, może mu trzeba zrobić domki i go chronić. W jakim zakresie? To okaże się w dyskusji, którą dopiero rozpoczynamy.

- To teren inwestycyjny od 15 lat, na którym można budować galerie, biurowce czy magazyny. My tylko chcemy zmienić jego przeznaczenie - tłumaczy Wojciech Dzioba, prezes TBV. - Zależy nam na tym, że zieleń na Górkach Czechowskich pielęgnować. Nikt z nas nie chce walczyć z chomikami, a walczący z tą inwestycją ekolodzy są tak naprawdę przeciwko ekologii na górkach.

Pod ścisłą ochroną

Od 2004 roku chomik europejski podlega w Polsce ochronie ścisłej. Objęty jest również Dyrektywą Siedliskową Unii Europejskiej i Konwencją Berneńską. Rozporządzenie Ministra Środowiska z 2011 r. wymienia go wśród gatunków objętych ochroną ścisłą, z zaznaczeniem że wymaga ochrony czynnej (jak np. żubr, nietoperze itp.). W 2016 r. na zlecenie Ministerstwa Środowiska Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” opracowało krajowy program ochrony tego gatunku dla całego kraju.

- Projekt ten został poddany analizie. Obecnie ta analiza dobiega końca. Jednocześnie należy dodać, że nie są to dokumenty wiążące prawnie, a jedynie mające charakter wytycznych – informuje Ministerstwo Środowiska.

Jaworzno, które jako pierwsze wykorzystało owce do ochrony muraw kserotermicznych i buduje domki dla nietoperzy, dostało właśnie kolejną transzę funduszy na ochronę chomika od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach: 194 tys. zł. To kilka tysięcy złotych na jednego żyjącego w Jaworznie chomika (ok. 50 sztuk).
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 172

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Były urzędnik cd / 3 grudnia 2018 r. o 09:00
Można zawsze zapłacić odszkodowanie właścicielowi za „cofnięcie” zapisów mpzp. W tym przypadku nie będzie wysokie.. mpzp zakłada mieszkaniówkę na 1 ha, na 10ha innych usługi, w tym sportu i rekreacji. Reszta to zieleń. Nie pozwólmy się ogłupić! Nie pozwólmy się okradać! 
Avatar
L / 3 grudnia 2018 r. o 21:18
Świetny artykuł! A wypowiedź prezesa TBV p. Dzioby na koniec? "... walczący z tą inwestycją ekolodzy są tak naprawdę przeciwko ekologii na górkach." Koniec cytatu. Czyli jak rozumiemy zabetonowanie 30 ha Górek to jest właśnie wg p. Dzioby działanie ekologiczne! Rewelacja - pokazuje całą deweloperską"logikę" :-)
Avatar
świadomy mieszkaniec Lublina / 2 grudnia 2018 r. o 19:50
Ludziom wmawiają ze postęp jest tylko wtedy gdy się buduje bloki. Przecież to jest jakiś absurd. To jest zaściankowe myślenie, wychodzą jakieś dziwne kompleksy. W roziniętych krajach podstwą rozwoju jest przestrzeń, człowiek i przyroda, a nie ilość betonu wylana na m2. 
Avatar
Rozsądny / 6 grudnia 2018 r. o 15:12
Aby zabudować 1 ha wieżowcami (ok3-4 budynki) potrzeba 2 lat!!! TBV chce zabudowć 30ha !!! nawet gdyby się sprężyli i budowali 2x więcej to i tak 30 lat będzie się ciągnać wielka zabudowa. Plac budowy 30lat. W kurzy, pyle, hałasie, toną ciężkiego sprzętu - tak może wyglądać ten słynny park 700lecia z bilbordów. Żaden mieszkaniec nie skorzysta z żadnego parku, Ziemia zostanie rozparcelowana, sprzedana innym deweloperom bo TBV sam nie udźwignie takiej inwestycji. Już podobno są dogadane firmy. Ci co teraz sobie myśl, że z małymi dziećmi wyjdą pseudo-parku dewelopera. Zapomnijcie o tym, może wasz wnuki zobaczą zakończenie budowy a nie ma gwarancji ze reszty górek nie zabudują jak już zdąża wszystko zdegradować. Dodam tylko jeszcze, że nawet gdyby ktoś chciał sobie pospacerować w czasie budowy po Górkach to nabawi się tylko pylicy z pyłu lessowego, który zostanie przez ciężki sprzęt odkryty.
Aby zabudować 1 ha wieżowcami (ok3-4 budynki) potrzeba 2 lat!!! TBV chce zabudowć 30ha !!! nawet gdyby się sprężyli i budowali 2x więcej to i tak 30 lat będzie się ciągnać wielka zabudowa. Plac budowy 30lat. W kurzy, pyle, hałasie, toną ciężkiego sprzętu - tak może wyglądać ten słynny park 700lecia z bilbordów. Żaden mieszkaniec nie skorzysta z żadnego parku, Ziemia zostanie rozparcelowana, sprzedana innym deweloperom bo TBV sam nie udźwignie takiej inwestyc... rozwiń
Avatar
xyz / 6 grudnia 2018 r. o 10:22
TBV "zależy poszanowaniu terenu Górek Czechowskich"? Jawna kpina! To jakby Korea Północna występowała jako obrońca praw człowieka! Czyli jak rozumiemy zabudowanie Górek 200 blokami - i ewentualne oddanie miastu zdewastowanych podczas tej budowy ogryzków terenu - to jest właśnie wg p. Dzioby działanie ekologiczne? Rewelacja - pokazuje całą deweloperską "logikę" :-) Zgodnie z powiedzeniem: "Diabeł ubrał się w ornat i na mszę dzwoni". A postępowanie Prezydenta (i podległych mu urzędników z Ratusza) to istne Himalaje hipokryzji! Przez ostatnie lata wił się jak piskorz, jawnie popierając interes dewelopera, aby podczas kampanii wyborczej - w obliczu perspektywy utraty dużej części głosów - wpaść nagle na pomysł w stylu Piłata: "obiecuję wam referendum"! Oj, nieładnie, panie Prezydencie Żuk, nieładnie - swego czasu obłudnie obiecywał Pan, że wdroży rekomendacje Antysmogowego Panelu Obywatelskiego, gdzie m.in sporo było o potrzebie ochrony Górek Czechowskich. I co? Rekomendacje dot. Górek wrzuciłeś Pan do kosza! Tak samo zresztą jak ponad 6,5 tys. uwag do 2 wyłożenia projektu SUiKZP złożonych przez mieszkańców, ponieważ gros z nich postulowała niezabudowywanie Górek! Świadomi Lublinianie w taki sposób wypowiedzieli się wówczas - wysilili się, poczytali kilkaset stron tekstu, zastanowili i podpisali imiennie, pomimo RODO. Ich zdanie nie liczyło się, tak jak 4 tys. uwag po pierwszym wyłożeniu! Uczciwie postawione pytanie w tym planowanym referendum powinno brzmieć: "Czy zgadzasz się, aby Miasto umożliwiło warszawskiemu deweloperowi zarobić grubo ponad 400 mln bez wbicia łopaty i kosztem degradacji ostatniego dużego obszaru naturalnej przyrody i terenu napowietrzającego cały Lublin, a w zamian za to Miasto (z Twoich podatków) zagospodaruje resztki - albo i nie?"
TBV "zależy poszanowaniu terenu Górek Czechowskich"? Jawna kpina! To jakby Korea Północna występowała jako obrońca praw człowieka! Czyli jak rozumiemy zabudowanie Górek 200 blokami - i ewentualne oddanie miastu zdewastowanych podczas tej budowy ogryzków terenu - to jest właśnie wg p. Dzioby działanie ekologiczne? Rewelacja - pokazuje całą deweloperską "logikę" :-) Zgodnie z powiedzeniem: "Diabeł ubrał się w ornat i na mszę dzwoni". A postępowanie Prezydenta (i podległych mu urzędników z Ratusza) to istne Hima... rozwiń
Avatar
Nie dla blokowiska na gorkach / 2 grudnia 2018 r. o 20:48
Komu tak zależy na obronie chomików? Te chomiki będą bardziej chronione jak ktoś się tym terenem zajmie - niż teraz.
 Dokładnie! Dlatego ten teren powinien jak najszybciej wrócić do miasta i miasto wspólnie z mieszkańcami powinno zatroszczyć się o przyrodę - cenną roślinność i całe łańcuchy pokarmowe zwierząt dbających o dobrostan ludzi oraz niesamowity wręcz krajobraz. Deweloperze- zamień działki z miastem bądź sprzedaj teren i kup sobie coś uczciwie, gdzie od razu będziesz mógł budować! 
Avatar
chomik / 2 grudnia 2018 r. o 20:08
Kolejny temat wyssany z palca. Lisy biegają po lsm'ach - czas wygonić stamtąd ludzi. Coż to za dyskusja z d... Komuś zalezy, żeby tam nic nie robić z tym terenem, a tych "ekologów" to garstka jest! Będzie dobre zagospdarowanie terenu to i chomiki znajdą tam schronienie. Lepiej nic nie robić ... prawda. Krzyczeć można - ale pomysłu ZERO!
 Nikt z górek nie chce ludzi wyganiać, ponieważ to miejsce jest dedykowane na park i żadnych ludzi tam nie ma. Jest jedynie bogaty deweloper, który te łąki kupił i chciałby je zamienić na żyłę złota, wbrew dobru wspólnemu, jakim taka wolna od zabudowy, ostatnia przestrzeń jest.  Nikt nie chce także zostawić tego terenu bez robienia czegokolwiek. To także powszechnie wiadomo. Obrońcy tego terenu od lat proszą miasto o wspólne uporządkowanie tego terenu, dbanie o ścieżki i wprowadzenie ochrony czynnej najcenniejszych zbiorowisk roślinnych. Amen
 Nikt z górek nie chce ludzi wyganiać, ponieważ to miejsce jest dedykowane na park i żadnych ludzi tam nie ma. Jest jedynie bogaty deweloper, który te łąki kupił i chciałby je zamienić na żyłę złota, wbrew dobru wspólnemu, jakim taka wolna od zabudowy, ostatnia przestrzeń jest.  Nikt nie chce także zostawić tego terenu bez robienia czegokolwiek. To także powszechnie wiadomo. Obrońcy tego terenu od lat proszą miasto o wspólne uporządkowanie tego terenu, dbanie o ścieżki i wprowadzenie ochrony czynnej najcenniejszych zbiorowisk... rozwiń
Avatar
Halina z Kosmowskiej / 2 grudnia 2018 r. o 19:31
Tak patrząc całkiem z boku to widać, jak bardzo wykupieni (bo nie wierzę, że którykolwiek  z mieszkańców Lublina bezinteresowownie pisał te dyrdymały pro-zabudowie Górek) komentatorzy próbują umniejszyć wartości przyrodnicze i krajobrazowe tego terenu... Tak, teren jest zarośnięty, tak teren został zniszczony przez motocross, ale największe spustoszenie na tym terenie dokonał TBV przy współudziale SKANSKIEJ przy przebudowie Ducha/Solidarności i teraz LPEC kładąc rury ciepłownicze w poprzek górek. Kto tego nie widzi w ten sposób ten jest ingorantem i tyle.
Avatar
Botanik / 2 grudnia 2018 r. o 16:21
„Nie chcemy walczyć z chomikami...chcemy dbać o roślinność” powiedział Pan Dzioba. To dlaczego tak uparcie Pan forsuje tą manipulacje gruntem? To stawianie blokowiska w tym terenie? Może Pan budować boisko ziemne bez kubatury. Taki teren Pan kupił. Na 1 ha może Pan zbudować blok lub 2. Niech Pan wiec buduje a nie domaga się przekształcenia 35 ha pod blokowiska, kosztem przyrody i gatunków chronionych. Kosztem ważnego ekosystemu służącemu połowie miasta. I to jakimi sposobami.. fuj
Avatar
umcs / 2 grudnia 2018 r. o 21:01
Jakim Bangladeszu... czy Ty byłeś w miastach jak Londyn, Berlin , czy Nowy Jork - tak może być w Lublinie - płuca miasta w stylu Central Park - powiecie pisiory wydumane z palca. Pewnie lepiej nic nie robić i udawać ze to obsrane i zasmiecone pole to płuca Lublina!!!
 Pisiorem nie jestem ale pozwolę sobie na sprostowanie tych „emocji” (czyżby tratwa tonęła?)  Górki w formie niezabudowanej mają wciąż  100 ha (były większe ale już 50ha miasto postanowiło zabudować i to wystarczy, to aż zbyt wielki kompromis)  Całe 100ha lada moment otoczy zwarta zabudowa. Łącznikami ekologicznymi będą wąwozy i suche doliny. Cały obszar tj centralne park powinien pozostać jako klin napowietrzający, obszar retencji wody, regulator temperatury i wilgotności powietrza, pochłaniacz smogu itd. To wielki rezerwuar biologicznej różnorodności. Wiec jeśli nie chcemy zbyt wielu komarów czy innych uprzykrzaczy życia w mieście nie może tu zginąć żaden gatunek dotąd żyjący, by nie zaburzać równowagi ekologicznej. Proste jak drut.  Zabudowanie czymkolwiek/jakimkolwiek betonem 30ha to zmniejszenie wydajności życiodajnych funkcji tego miejsca dla miasta. Reasumując: central park - jak najbardziej! Bloki- W ŻADNYM WYPADKU!
 Pisiorem nie jestem ale pozwolę sobie na sprostowanie tych „emocji” (czyżby tratwa tonęła?)  Górki w formie niezabudowanej mają wciąż  100 ha (były większe ale już 50ha miasto postanowiło zabudować i to wystarczy, to aż zbyt wielki kompromis)  Całe 100ha lada moment otoczy zwarta zabudowa. Łącznikami ekologicznymi będą wąwozy i suche doliny. Cały obszar tj centralne park powinien pozostać jako klin napowietrzający, obszar retencji wody, regulator temperatury i wilgotności powietrza, pochłaniacz smogu itd. To wielki rezerwua... rozwiń
Avatar
Opat / 6 stycznia 2019 r. o 19:16
Wikipedia podaje, że chomik europejski zamieszkuje obszary od Chin po Belgię i Francję. Mało? Strata kilkudziesięciu ha chyba mu nie zaszkodzi. Miejsca starczy dla każdego. Zresztą, selekcja naturalna, silniejszy wygrywa.
Avatar
Krysia / 25 grudnia 2018 r. o 13:45
Niedługo ludzie w Lublinie będą na wyginięciu jak ten chomik. Poczekajmy jeszcze parę latek, aż zaczną dopadać nowotwory na niespotykaną skalę. Tylko nie piszcie mi wtedy dewelotrolle, że miałam rację. Miłych smogowych świąt dla wszystkich zgromadzonych tutaj ciężko pracujących dewelotrolli i oczywiście słynnego kłamczuszka Żuka! Nazywajmy rzeczy po imieniu.
Avatar
Rozsądny / 6 grudnia 2018 r. o 15:12
Aby zabudować 1 ha wieżowcami (ok3-4 budynki) potrzeba 2 lat!!! TBV chce zabudowć 30ha !!! nawet gdyby się sprężyli i budowali 2x więcej to i tak 30 lat będzie się ciągnać wielka zabudowa. Plac budowy 30lat. W kurzy, pyle, hałasie, toną ciężkiego sprzętu - tak może wyglądać ten słynny park 700lecia z bilbordów. Żaden mieszkaniec nie skorzysta z żadnego parku, Ziemia zostanie rozparcelowana, sprzedana innym deweloperom bo TBV sam nie udźwignie takiej inwestycji. Już podobno są dogadane firmy. Ci co teraz sobie myśl, że z małymi dziećmi wyjdą pseudo-parku dewelopera. Zapomnijcie o tym, może wasz wnuki zobaczą zakończenie budowy a nie ma gwarancji ze reszty górek nie zabudują jak już zdąża wszystko zdegradować. Dodam tylko jeszcze, że nawet gdyby ktoś chciał sobie pospacerować w czasie budowy po Górkach to nabawi się tylko pylicy z pyłu lessowego, który zostanie przez ciężki sprzęt odkryty.
Aby zabudować 1 ha wieżowcami (ok3-4 budynki) potrzeba 2 lat!!! TBV chce zabudowć 30ha !!! nawet gdyby się sprężyli i budowali 2x więcej to i tak 30 lat będzie się ciągnać wielka zabudowa. Plac budowy 30lat. W kurzy, pyle, hałasie, toną ciężkiego sprzętu - tak może wyglądać ten słynny park 700lecia z bilbordów. Żaden mieszkaniec nie skorzysta z żadnego parku, Ziemia zostanie rozparcelowana, sprzedana innym deweloperom bo TBV sam nie udźwignie takiej inwestyc... rozwiń
Avatar
xyz / 6 grudnia 2018 r. o 10:22
TBV "zależy poszanowaniu terenu Górek Czechowskich"? Jawna kpina! To jakby Korea Północna występowała jako obrońca praw człowieka! Czyli jak rozumiemy zabudowanie Górek 200 blokami - i ewentualne oddanie miastu zdewastowanych podczas tej budowy ogryzków terenu - to jest właśnie wg p. Dzioby działanie ekologiczne? Rewelacja - pokazuje całą deweloperską "logikę" :-) Zgodnie z powiedzeniem: "Diabeł ubrał się w ornat i na mszę dzwoni". A postępowanie Prezydenta (i podległych mu urzędników z Ratusza) to istne Himalaje hipokryzji! Przez ostatnie lata wił się jak piskorz, jawnie popierając interes dewelopera, aby podczas kampanii wyborczej - w obliczu perspektywy utraty dużej części głosów - wpaść nagle na pomysł w stylu Piłata: "obiecuję wam referendum"! Oj, nieładnie, panie Prezydencie Żuk, nieładnie - swego czasu obłudnie obiecywał Pan, że wdroży rekomendacje Antysmogowego Panelu Obywatelskiego, gdzie m.in sporo było o potrzebie ochrony Górek Czechowskich. I co? Rekomendacje dot. Górek wrzuciłeś Pan do kosza! Tak samo zresztą jak ponad 6,5 tys. uwag do 2 wyłożenia projektu SUiKZP złożonych przez mieszkańców, ponieważ gros z nich postulowała niezabudowywanie Górek! Świadomi Lublinianie w taki sposób wypowiedzieli się wówczas - wysilili się, poczytali kilkaset stron tekstu, zastanowili i podpisali imiennie, pomimo RODO. Ich zdanie nie liczyło się, tak jak 4 tys. uwag po pierwszym wyłożeniu! Uczciwie postawione pytanie w tym planowanym referendum powinno brzmieć: "Czy zgadzasz się, aby Miasto umożliwiło warszawskiemu deweloperowi zarobić grubo ponad 400 mln bez wbicia łopaty i kosztem degradacji ostatniego dużego obszaru naturalnej przyrody i terenu napowietrzającego cały Lublin, a w zamian za to Miasto (z Twoich podatków) zagospodaruje resztki - albo i nie?"
TBV "zależy poszanowaniu terenu Górek Czechowskich"? Jawna kpina! To jakby Korea Północna występowała jako obrońca praw człowieka! Czyli jak rozumiemy zabudowanie Górek 200 blokami - i ewentualne oddanie miastu zdewastowanych podczas tej budowy ogryzków terenu - to jest właśnie wg p. Dzioby działanie ekologiczne? Rewelacja - pokazuje całą deweloperską "logikę" :-) Zgodnie z powiedzeniem: "Diabeł ubrał się w ornat i na mszę dzwoni". A postępowanie Prezydenta (i podległych mu urzędników z Ratusza) to istne Hima... rozwiń
Avatar
Jacek / 5 grudnia 2018 r. o 10:20
A człowiek kiłę....
Avatar
Merida / 5 grudnia 2018 r. o 08:55
Selbi, jestem ZA, zaloze sie o gruby hajs, ze 3/4 postow pochodzi z tych samych IP.... pracownikow agencji VIP, oraz rodziny dewelopera, ewentualnie jeszcze z ratusza. Jak ktos nie widzi tych wklejanych z jakiegos folderu ciagle do znudzenia tych samych komentarzy za zabudowa, bez zadnego merytorycznego powodu, to tylko dlatego ze tak mu wygodnie. Takie sa realia, ze Lublinem rzadzi Zuk&Tbv&media ramie w ramie. Jak nieszkancy maja wygrac z taka koalicja wladzy i pieniadza ? Nawet jak wyrazaja swoje zdanie, to ktos kogo praca jest siedzenie przy kompie dewaluuje to wszystko. Wystarczylo poobserwowac plusy pod postami przychylnymi Tbv, w jakim tempie przybywaja. Zyjemy w toczonym choroba miescie, do tego po malu zabija nas smog.
Selbi, jestem ZA, zaloze sie o gruby hajs, ze 3/4 postow pochodzi z tych samych IP.... pracownikow agencji VIP, oraz rodziny dewelopera, ewentualnie jeszcze z ratusza. Jak ktos nie widzi tych wklejanych z jakiegos folderu ciagle do znudzenia tych samych komentarzy za zabudowa, bez zadnego merytorycznego powodu, to tylko dlatego ze tak mu wygodnie. Takie sa realia, ze Lublinem rzadzi Zuk&Tbv&media ramie w ramie. Jak nieszkancy maja wygrac z taka koalicja wladzy i pieniadza ? Nawet jak wyrazaja swoje zdanie, to ktos kogo praca jest sie... rozwiń
Avatar
mieszkanka Lublina / 4 grudnia 2018 r. o 17:15
Pod tym artykułem widać sproto cennych i wartościowych komentarzy, niestety widać też, że jest osoba lub grupa osób, która w prymitywny sposób deprocjonuje wartość Górek Czechowskich, potrzeby mieszkańców odnośnie zieleni i zdrowia. Ta nachalność jest wręcz obrzydliwa i stawia spółkę TBV w bardzo złym świetle.
Avatar
KW / 4 grudnia 2018 r. o 08:37
Polityka państwa jaka jest, każdy widzi. Zwłaszcza w energetyce dużych zmian niestety nie będzie... dlatego miasta na poziomie samorządu musza się bardziej przyłożyć i zadbać o dobro mieszkańców. Czyli o co? O zachowanie odpowiedniej ilości i odpowiedniej jakości terenów zielonych. Chociaż tak nie pogarszać sytuacji ze smogiem. Jeśli nie potrafią go zniwelować to nie wolno pogarszać sytuacji wycinka drzew czy betonowaniem najcenniejszych zbiorowisk roślinnych. Na budownictwo w mieście terenów dość. Jak się (może) skończą za 20-30 lat to wtedy można przealnaluzowac, czy się opłaca zdrowotnie czy nie zabudowywać kliny napowietrzajacw, osuszać rzeki i robić inne tak niefrasobliwe rzeczy.
Polityka państwa jaka jest, każdy widzi. Zwłaszcza w energetyce dużych zmian niestety nie będzie... dlatego miasta na poziomie samorządu musza się bardziej przyłożyć i zadbać o dobro mieszkańców. Czyli o co? O zachowanie odpowiedniej ilości i odpowiedniej jakości terenów zielonych. Chociaż tak nie pogarszać sytuacji ze smogiem. Jeśli nie potrafią go zniwelować to nie wolno pogarszać sytuacji wycinka drzew czy betonowaniem najcenniejszych zbiorowisk roślinnych. Na budownictwo w mieście terenów dość. Jak się (może) skończą za 20-30 lat to wte... rozwiń
Avatar
lublin / 3 grudnia 2018 r. o 22:20
wypędzić ludzi z miasta! niech żyją tu wyłącznie chomiki, psy i koty!
Avatar
szczurek / 3 grudnia 2018 r. o 21:45
urzedników z jaworzna po prostu coś porypało :/ mieszkam w tym rejonie od ponad 30 lat, nikt nigdy żadnego chomika nie widział na oczy, nagle pare lat temu okazalo się ze wypuszczają tu jakieś chomiki, teren znaczą kilkoma tabliczkami... taka propaganda, że jeszcze rolnicy są w zgodzie z tym gryzoniem. Bez jaj. naprawde. A najgorsze jest to, że poszły na to setki tysięcy złotych. Na kilka tablic i kilka chomików. Tyle pieniędzy w błoto!!! parodia, i tak nikt nigdy tego nie zobaczy. Pieniądze idiotycznie wydane
Zobacz wszystkie komentarze 172

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Doktorantka z Politechniki Lubelskiej została Studentem-Wynalazcą i jedzie do Genewy

Doktorantka z Politechniki Lubelskiej została Studentem-Wynalazcą i jedzie do Genewy

Justyna Pastuszak, doktorantka na Wydziale Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Lubelskiej zdobyła główną nagrodę w 13. edycji Ogólnopolskiego Konkursu „Student-Wynalazca”.

Kto widział Julię? 13-latka nie wróciła do domu

Kto widział Julię? 13-latka nie wróciła do domu

Policjanci z V komisariatu w Lublinie poszukują Julii Rucińskiej. Dziewczynka wyszła z domu we wtorek, 7 lutego i do tej pory nie wróciła.

Wandale niszczą toalety. Miasto szuka sprawców

Wandale niszczą toalety. Miasto szuka sprawców

Radzyń Podlaski nie ma szczęścia do toalet. Wcześniej, ktoś uszkodził toaletę publiczną, a teraz wandale nie oszczędzili przenośnych kontenerów toi–toi.

Mówiła, że jest własną siostrą. Była łudząco podobna

Mówiła, że jest własną siostrą. Była łudząco podobna

37-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej podawała się za swoją 43-letnią siostrę. Starsza z kobiet dziękuje teraz policjantom za ujawnienie mistyfikacji.

Chełmianka Chełm – Motor II 2:0. Transfery z Ukrainy i powrót na ławkę trenerską

Chełmianka Chełm – Motor II 2:0. Transfery z Ukrainy i powrót na ławkę trenerską

Chełmianka pokonała w środowym sparingu rezerwy Motoru Lublin 2:0. Trener Artur Bożyk miał już do dyspozycji dwóch piłkarzy z Ukrainy, którzy na pewno dołączą już do drużyny biało-zielonych.

Marne szanse na solankową tężnię nad zalewem. Ale strefa relaksu powstanie

Marne szanse na solankową tężnię nad zalewem. Ale strefa relaksu powstanie

Miał być plac zabaw i będzie, boiska do plażowej siatkówki także, ale tężnia solankowa planowana nad zalewem w Zamościu może nie powstać, mimo że jej budowę również zakładano w ramach „strefy sportu, zabawy i relaksu”, zwycięskiego projektu w budżecie obywatelskim na ten rok.

Sportowiec 2022 roku: Kapituła wybrała najlepszych, czas na naszych czytelników

Sportowiec 2022 roku: Kapituła wybrała najlepszych, czas na naszych czytelników

Wybraliśmy najlepszych w naszym Plebiscycie na Sportowca 2022 roku. Prosimy jednak jeszcze o chwilę cierpliwości. O tym, kto znalazł się na podium, poinformujemy 17 lutego, kiedy ogłosimy wszystkie wyniki. Na razie zapraszamy do zabawy naszych Czytelników.

Szwagier chciał zrobić zakupy w internecie. Trzeba było mu pomóc

Szwagier chciał zrobić zakupy w internecie. Trzeba było mu pomóc

Wiadomość była prosta: szwagier chciał zrobić szybkie zakupy. Żeby mu pomóc trzeba było tylko podać kod Blik.

Kilka tysięcy kilometrów w trasie, a hamulce zabezpieczone workiem foliowym

Kilka tysięcy kilometrów w trasie, a hamulce zabezpieczone workiem foliowym

Kazachski kierowca pokonał kilka tysięcy kilometrów ciężarówką z naczepą bez sprawnych hamulców, bez tarczy i zacisku na przedniej osi ciągnika. W dalszą podróż nie puścili go lubelscy inspektorzy transportu samochodowego.

U okulisty obędzie się bez dantejskich scen. Szpital wojskowy w Lublinie dostał sprzęt od WHO

U okulisty obędzie się bez dantejskich scen. Szpital wojskowy w Lublinie dostał sprzęt od WHO

Sprzęt okulistyczny o wartości ok. 700 tys. zł trafił do szpitala wojskowego w Lublinie. To efekt współpracy Urzędu Miasta ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO).

Biała Podlaska: Trzymetrowa replika samolotu stanie przy jednej z ulic

Biała Podlaska: Trzymetrowa replika samolotu stanie przy jednej z ulic

Trzymetrowa replika PWS–26 wyprodukowanego w Podlaskiej Wytwórni Samolotów stanie na skarpie przy ulicy Zielonej. Urzędnicy szukają teraz wykonawcy tego niespotykanego monumentu.

Kto pokieruje Filharmonią Lubelską? Kadrowe zamieszanie trwa prawie rok

Kto pokieruje Filharmonią Lubelską? Kadrowe zamieszanie trwa prawie rok

Do końca lutego mogą zgłaszać się chętni do pokierowania Filharmonią Lubelską. To drugie podejście do wyłonienia nowego dyrektora marszałkowskiej instytucji. Za pierwszym razem kandydatów było pięciu, ale komisji konkursowej nie udało się wyłonić zwycięzcy.

Dyrektor więzienia odchodzi na emeryturę. Nowego szefa jeszcze nie ma

Dyrektor więzienia odchodzi na emeryturę. Nowego szefa jeszcze nie ma

Będzie zmiana na stanowisku dyrektora Zakładu Karnego w Białej Podlaskiej. Podpułkownik Artur Ambrozik odszedł właśnie na emeryturę.

Majątek Piotra F. zabezpieczony. "Skończy się robienie rolników w balona"
galeria

Majątek Piotra F. zabezpieczony. "Skończy się robienie rolników w balona"

Aresztowany pod zarzutem oszustw finansowych Piotr F. były prezes spółki Kampol Fruit, za szkody wyrządzone dostawcom owoców i warzyw może odpowiadać własnym majątkiem. Lubelska prokuratura zaakceptowała wniosek o zabezpieczenie majątkowe na jego mieniu o wartości ponad 8 mln zł.

Repertuar kin i teatrów w Lublinie i regionie [10.02-12.02]
10 lutego 2023, 7:00

Repertuar kin i teatrów w Lublinie i regionie [10.02-12.02]

Na ekrany lubelskich kin trafia kolejna odsłona przeboju "Magic Mike". Miłośnicy dzielnych Galów będą mogli zobaczyć premierowo film "Asteriks i Obeliks: Imperium smoka". Sprawdź weekendowy repertuar kin i teatrów z Lublina oraz regionu.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium