Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

7 października 2017 r.
8:26

Życie nocne PRL-u. Jak i gdzie się bawiono? Dancingi, striptiz i meliny (zdjęcia)

0 22 A A

O świcie mieszkańców Lublina budził star rozwożący mleko, a wieczór kończył hymn grany o północy w radiowej Jedynce. Nocą jednak centrum miasta było rozświetlone przez kolorowe neony, a popularne restauracje pękały w szwach od nadmiaru gości

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Restauracją, która w latach 60. i 70 była czynna do późna w nocy, była m.in. „Europa”. Warunkiem wejścia był obowiązkowy krawat (przez pewien czas było to ściśle przestrzegane); niektórzy nosili go ze sobą w kieszeni. Przez wiele lat była to najbardziej ekskluzywna restauracja Lublina, gdzie można było zamówić np. bliny z kawiorem. Zamykali ją (teoretycznie) o 2 w nocy.

Co ciekawe, w restauracji obowiązywały przez dłuższy czas dwa jadłospisy: pierwszy ważny do godz. 23 i drugi od godz. 23 do 2. Różniły się głównie ceną. W tym drugim obowiązywała „taryfa nocna”.

Wejście od podwórka

- Przez wiele lat portierami w Europie byli jeszcze starsi, przedwojenni fachowcy w tej branży - mówi Jacek Mirosław, wieloletni fotoreporter lubelskich gazet. - Bywały noce, kiedy mieli pełne ręce roboty: pod drzwiami stał tłum chętnych do wejścia i zdarzały się drobne awantury. Zdesperowani, którzy chcieli zwrócić na siebie uwagę, przykładali banknot Narodowego Banku Polskiego do szyby. Miało to zmiękczyć serce „ciecia”. Jak niesie fama, niektórym - dzięki znajomościom w kuchni - udawało się wejść do restauracji przez podwórko od strony ul. Staszica.

Nieco krócej był czynny lokal „Pod Karasiem” - róg Hempla i Peowiaków (co ciekawe, przez wiele lat najtańszą rybą w PRL-u był dorsz, który był jednym z głównych dań; oprócz śledzia).

2 koniaki, 2 kanapki

Na rogu ul. Narutowicza i Osterwy (Kapucyńska) działała restauracja „Śródmiejska” (prowadzona przez LSS) zwana też „Śródziemnomorską”, ale nie z powodu menu. Był to podrzędny lokal, z niskimi cenami, który cieszył się niezbyt dobrą opinią. Potem się nieco poprawiło, ale „Śródmiejska” do końca miała kiepską opinię. Z tą restauracją związana jest dość zabawna historia, która miała miejsce w połowie lat 60.

Personel lokalu zamknął w niej śpiącego klienta. Nie wiadomo, czy gość usnął pod stołem czy też akurat był w toalecie, faktem jest, że kiedy się obudził, to nie wierzył swojemu szczęściu: sam w lokalu. Rano, kiedy obsługa otwierała restaurację, znaleziono śpiącego (znów) klienta. Jak podaje „Kurier Lubelski” z 8 lutego 1966 roku, gość wypił dwa koniaki gruzińskie, polski wiśniak i zjadł dwie kanapki.

W powstałej w 1972 roku „Victorii” często odbywały się dancingi, a sala była pełna do 2 w nocy. Tu również miał miejsce pierwszy striptiz w Lublinie. Cieszył się wielką popularnością. Potem na striptiz zapraszał „Dworek Grafa” i „Unia”. Przez dłuższy czas do Lublina przyjeżdżała striptizerka z Warszawy.

- Mówili na nią Tosca - wspomina jeden z ówczesnym kelnerów. - Była bardzo ładna, o czarnych włosach. I do tego sympatyczna. Miała całą rzeszę fanów, którzy po jej występie w lokalu, jechali na następny.

Bar na dworcu

Za czasów PRL-u istniał też „drugi obieg” gastronomii. Były to liczne meliny, na których przez cała dobą można było kupić alkohol: oczywiście po dużo wyższej cenie niż w sklepie. Adresy takich lokali znali zwłaszcza taksówkarze, którzy zawsze mogli uratować „w potrzebie”. Najwięcej tego rodzaju melin mieściło się na Starym Mieście, w licznych piwnicach, przy ul. Lubartowskiej i Zamojskiej. Nie brakowało ich również na Dziesiątej.

W niektórych można było również kupić tzw. zagrychę: chleb, ogórki, zdarzały się puszki rybne czy mięsne. Milicja od czasu do czasu robiła naloty na meliny.

Większość sklepów zamykano o godz. 18. Dłużej były czynne delikatesy. W nocy jedynym „ratunkiem”, kiedy np. zabrakło w domu chleba był całodobowy bar kolejowy na Dworcu Głównym PKP.

- Zdarzało się jednak, że pani bufetowa miała akurat zły humor i nie chciała sprzedać samego chleba - opowiada Andrzej Piętas z Lublina. - Trzeba było zamówić jakieś danie i do tego kilka porcji pieczywa. Wars na dworcu był dla wielu lublinian ostatnia deską ratunku w przypadku na przykład niespodziewanej wizyty gości.

Po wypłacie

Przy powrocie z nocnych imprez o taksówkę najłatwiej było przez dworcem kolejowym lub w pobliżu restauracji. Zdarzało się jednak, że na postoju było tylu chętnych, że wiele osób decydowało się na nocny spacer. Nie zawsze było to przyjemne doznanie, zwłaszcza w dzielnicach cieszących się złą sławą. Tylko najodważniejsi decydowali się na nocną przechadzkę Starym Miastem, 1 Maja, Kunickiego, Krochmalną czy Łęczyńską.

- Najgorzej to było chyba pod koniec lat 80. - mówi emerytowany już milicjant, który pracował przez wiele lat na III komisariacie przy ul. Kunickiego. - Mieliśmy wtedy wiele zgłoszeń o napadach, tzw. wyrwach, pobiciach. Nie było jednak aż takiej agresji jak dzisiaj, kiedy dodatkowo dochodzą narkotyki czy dopalacze. Rzadziej też mieliśmy wezwania do domowych awantur. Generalnie ludzie niechętnie dzwonili na telefon alarmowy. Zresztą jeśli nawet ktoś widział, że na ulicy jest np. bójka, to zanim znalazł budkę telefoniczną, to mijały wieki. W nocy Lublin był jednak w miarę spokojny: większość imprez odbywała się w mieszkaniach czy domach, ulice były raczej puste, ruch niewielki, o 2 czy 3 w nocy przez Kunickiego aż do Abramowickiej można było spotkać 2-3 osoby. Nie da się jednak zaprzeczyć, że sam widok milicjanta działał bardziej odstraszająco niż dzisiaj. Czynna napaść na funkcjonariusza zdarzała się sporadycznie i zazwyczaj taki delikwent dostawał surowy wyrok. Pijanych zawoziliśmy do izby na Kawią. Najwięcej klientów mieli tam zawsze po wypłacie i popularnych imieninach.

Neony i kolejki

Większość ulic miasta była kiepsko oświetlona. Najmniej światła dawały stare żarówki rtęciowe, które z czasem zastąpiono jarzeniówkami, a potem mocniejszymi lampami sodowymi. Centrum Lublina - a zwłaszcza Krakowskie Przedmieście - było oświetlone licznymi neonami. Niektóre z nich były dumą miasta, jak chociażby neon na sklepie sportowym (na rogu Świętoduskiej i Krakowskiego Przedmieścia) z piłką wpadająca do kosza czy też charakterystyczne logo Totalizatora Sportowego na ul. Królewskiej.

W czasie kryzysu w latach 80., kiedy w sklepach brakowało wszystkiego, wielu lublinian spędzało noc w kolejkach, „polując” na dostawę mebli czy sprzętu RTV lub AGD. Przed świętami zdarzało się, że wieczorem ustawiały się kolejki pod sklepem mięsnym, czekając na poranne otwarcie.

O tym, że kończy się noc w PRL-u, a zaczyna nowy dzień przypominały samochody mleczarni, które dowoziły o świcie mleko do sklepów. Rozładunek metalowych pojemników ze szklanymi butelkami powodował taki hałas, że niektórzy pamiętają go do dzisiaj.

Czytaj więcej o:

Komentarze 22

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
'68 / 12 listopada 2017 o 15:27
0
Kombinat gastronomiczny Trojka na PKWN czyli obecnej Głebokiej
Avatar
dxcvbnm / 15 października 2017 o 01:21
0
 dcvbhjnmkl;/
Avatar
Gość / 8 października 2017 o 11:15
0
Kombinat gastronomiczny 'KALINA" pijalnia piwa KUFELEK, CZECHOWIANKA,POD SKARPĄ TO TZW. MORDOWNIE
Avatar
tratatata / 7 października 2017 o 20:44
0
OFF TOPIC ja w latach 90-tych pracowałem trochę na czechowie i współpracownicy smiali sie ze mnie, że mnie nie stac nawet pójść do Harnasiów :( czyli nie widac wielkiej zmiany od czasów prl
Avatar
Polak / 7 października 2017 o 20:34
0
dzeki za wyczerpujace info, ja od rodziny nie moge sie takich detali dowiedziec bo mowia ze nie pamietaja cen. jeszcze raz dzieki
Avatar
lublinianin / 7 października 2017 o 17:32
0
 nie chodzi o chwalenie PRL-u tylko o prawdę .  W Lublinie było bardzo duzo restauracji w których pracownicy FSC jedli obiady abonamentowe ,w abonamenty zaopatrywali sie w FSC ,nie były drogie .FSC zatrudniło ponad 10 tysięcy ludzi .  Mieszkania w tamtym okresie były budowane bardzo małe np:  M1 około 21 metrów całość ,pokoik,łazienka z wc ,przedpokój , bez kuchni .Pozostałe M to  niewielkie pokoje i  kuchnie ciemne o niewielkiej powierzchni ,ponieważ władza umożliwiała jedzenie obiadów w mieście i stołówce OZR przy FSC.  Kuchnia była przeżytkiem ." Normalni ludzie  :  robotnicy ,technicy ,inżynierowie korzystali z abonametnów .  Ludzi nie nie  dzielono na plebs czy pospólstowo  . Stare miasto w tamtym okresie nie  nie było aż tak odresturowane , najpierw górnicy umozliwili dostęp do podziemi pod Trybunałem ciagnących sie aż do Placu Farnego .Ta trasa podziemna jest uczęszczana  aktualnie . Przede wszystkim Lublin nie miał aż tylu mieszkańców i wielkich osiedli.Przy FSC wybudowano osiedle awaryjne , Tatary,Motor , Zor Bronowice  ,następnie powstał  LSM , po uruchomieniu Nowej Odewni wybudowano bloki na Czubach i Czechowie . Lublin w latach 50 - 60 tych był maleńki .Jak to sie mówi cztery ulice na krzyż. Od dworca PKP  ulica 1 Maja do tzw. klina potem w lewo Nowa Droga , park ludowy po lewej stronie a po prawej stadion  . Od klina przez most Lutosławskiego droga przez Zamojską do centrum, Narutowicza  i na Lubartowską .Na  Majdanek droga bita do torów ,tam zapory kolejowe  i dalej Drogą Meczenników Majdanka  .Młodzież w latach 60 tych chodziła do kawiarni pod Jesiona w Ogrodzie Saskim ,uczęszczana była także kawiarnia Ewa .Częsciej chodziło sie do teatru i do Filharmonii bo była w jednym budynku w Centrum.Było kilka kin w mieście ,chodziło sie także na poranki w dziećmi.Lubelskie  parki były wyposazone w chustawki,zjeżdżalnie ,ławki. Lublin miał słabą  sieć wodno-kanalizacyjną w związku z tym były uruchomione łażnie miejskie przy Bronowickiej ,dzisiaj hotel Lwów i przy Kąpielowej (dzisiaj w ruinie ) Lublin żył sportem  ,piłka  nożna , żużel na Nowej Drodze ,boks w "Koziołku" na Lubartowskiej  dzisiaj Bazar LSS. Kajaki na Bystrzycy (były dwie przystanie na Bystrzycy ,jedna w parku Ludowyn a druga u ujścia Czerniejówki do Bystrzycy .    
 nie chodzi o chwalenie PRL-u tylko o prawdę .  W Lublinie było bardzo duzo restauracji w których pracownicy FSC jedli obiady abonamentowe ,w abonamenty zaopatrywali sie w FSC ,nie były drogie .FSC zatrudniło ponad 10 tysięcy ludzi .  Mieszkania w tamtym okresie były budowane bardzo małe np:  M1 około 21 metrów całość ,pokoik,łazienka z wc ,przedpokój , bez kuchni .Pozostałe M to  niewielkie pokoje i  kuchnie ciemne o niewielkiej powierzchni ,ponieważ władza umożliwiała jedzenie obiadów w mieście i stołówce OZR przy FSC.  Kuchnia była przeży... rozwiń
Avatar
Maro / 7 października 2017 o 15:02
0
Przystań na kunickiego. Stylowa. Zamkowa. 
Avatar
Weteran / 7 października 2017 o 14:38
0
Do Old-boy. Nora to bylo miejsce elitarne, bardziej klub niz restauracja. Podobnie bylo tez z klubem-kawiarnia przy NOT-cie byly to miejsca raczej nie uczeszczane powszecnie.A Grzeskowiaka to najczesciej mozna bylo spotkac w "Gerwazym" na LSM-ie!
Avatar
oldboy / 7 października 2017 o 14:17
0
A "Nora" ?  tam się toczyło prawdawdziwe życie towarzyskie ludzi z kręgów ludzi sztuki, kultury, teatru. A "Nora" ?  Miejsce spotkań ludzi z kręgów ludzi kultury - dziennikarzy, aktorów, literaratów itp. Żeby tam bywać obowiązywała karta członkowska lub towarzystwo osoby wprowadzającej. Tam powstawały kultowe piosenki Grzeksowiaka, teksty dla kabaretu CZART i inne. Bufetem rzędziła pani Krysia. Nie można było kupić butelki wódki. Królował Jarzębiak i czysta z czerwoną kartką które zamawiało się na ..... talerze. Talerz czystej to pół litra rozlane do kieliszków i podanych na talerzu. Oj było tam było! Często, latem kończyło rano .......  
A "Nora" ?  tam się toczyło prawdawdziwe życie towarzyskie ludzi z kręgów ludzi sztuki, kultury, teatru. A "Nora" ?  Miejsce spotkań ludzi z kręgów ludzi kultury - dziennikarzy, aktorów, literaratów itp. Żeby tam bywać obowiązywała karta członkowska lub towarzystwo osoby wprowadzającej. Tam powstawały kultowe piosenki Grzeksowiaka, teksty dla kabaretu CZART i inne. Bufetem rzędziła pani Krysia. Nie można było kupić butelki wódki. Królował Jarzębiak i czysta z czerwoną kartką które zamawia... rozwiń
Avatar
no / 7 października 2017 o 14:16
0
rocznik '68 napisał:
Pikolo - Męczenników Majdanka (chyba działa do dziś) Regionalna - Krak. Przedmieście vis a vis Pedetu Czechowianka - teraz pralnia Prima na Czechowskiej Karczma Lubelska - Plac Litewski przy Europie Tip-Top - Al. Racławickie Skierka - ul. Wileńska piszcie co pamiętacie
 Malinowa przy dzisiejszej Piłsudskiego, Urocza przy Noworybnej
Avatar
'68 / 12 listopada 2017 o 15:27
0
Kombinat gastronomiczny Trojka na PKWN czyli obecnej Głebokiej
Avatar
dxcvbnm / 15 października 2017 o 01:21
0
 dcvbhjnmkl;/
Avatar
Gość / 8 października 2017 o 11:15
0
Kombinat gastronomiczny 'KALINA" pijalnia piwa KUFELEK, CZECHOWIANKA,POD SKARPĄ TO TZW. MORDOWNIE
Avatar
tratatata / 7 października 2017 o 20:44
0
OFF TOPIC ja w latach 90-tych pracowałem trochę na czechowie i współpracownicy smiali sie ze mnie, że mnie nie stac nawet pójść do Harnasiów :( czyli nie widac wielkiej zmiany od czasów prl
Avatar
Polak / 7 października 2017 o 20:34
0
dzeki za wyczerpujace info, ja od rodziny nie moge sie takich detali dowiedziec bo mowia ze nie pamietaja cen. jeszcze raz dzieki
Avatar
lublinianin / 7 października 2017 o 17:32
0
 nie chodzi o chwalenie PRL-u tylko o prawdę .  W Lublinie było bardzo duzo restauracji w których pracownicy FSC jedli obiady abonamentowe ,w abonamenty zaopatrywali sie w FSC ,nie były drogie .FSC zatrudniło ponad 10 tysięcy ludzi .  Mieszkania w tamtym okresie były budowane bardzo małe np:  M1 około 21 metrów całość ,pokoik,łazienka z wc ,przedpokój , bez kuchni .Pozostałe M to  niewielkie pokoje i  kuchnie ciemne o niewielkiej powierzchni ,ponieważ władza umożliwiała jedzenie obiadów w mieście i stołówce OZR przy FSC.  Kuchnia była przeżytkiem ." Normalni ludzie  :  robotnicy ,technicy ,inżynierowie korzystali z abonametnów .  Ludzi nie nie  dzielono na plebs czy pospólstowo  . Stare miasto w tamtym okresie nie  nie było aż tak odresturowane , najpierw górnicy umozliwili dostęp do podziemi pod Trybunałem ciagnących sie aż do Placu Farnego .Ta trasa podziemna jest uczęszczana  aktualnie . Przede wszystkim Lublin nie miał aż tylu mieszkańców i wielkich osiedli.Przy FSC wybudowano osiedle awaryjne , Tatary,Motor , Zor Bronowice  ,następnie powstał  LSM , po uruchomieniu Nowej Odewni wybudowano bloki na Czubach i Czechowie . Lublin w latach 50 - 60 tych był maleńki .Jak to sie mówi cztery ulice na krzyż. Od dworca PKP  ulica 1 Maja do tzw. klina potem w lewo Nowa Droga , park ludowy po lewej stronie a po prawej stadion  . Od klina przez most Lutosławskiego droga przez Zamojską do centrum, Narutowicza  i na Lubartowską .Na  Majdanek droga bita do torów ,tam zapory kolejowe  i dalej Drogą Meczenników Majdanka  .Młodzież w latach 60 tych chodziła do kawiarni pod Jesiona w Ogrodzie Saskim ,uczęszczana była także kawiarnia Ewa .Częsciej chodziło sie do teatru i do Filharmonii bo była w jednym budynku w Centrum.Było kilka kin w mieście ,chodziło sie także na poranki w dziećmi.Lubelskie  parki były wyposazone w chustawki,zjeżdżalnie ,ławki. Lublin miał słabą  sieć wodno-kanalizacyjną w związku z tym były uruchomione łażnie miejskie przy Bronowickiej ,dzisiaj hotel Lwów i przy Kąpielowej (dzisiaj w ruinie ) Lublin żył sportem  ,piłka  nożna , żużel na Nowej Drodze ,boks w "Koziołku" na Lubartowskiej  dzisiaj Bazar LSS. Kajaki na Bystrzycy (były dwie przystanie na Bystrzycy ,jedna w parku Ludowyn a druga u ujścia Czerniejówki do Bystrzycy .    
 nie chodzi o chwalenie PRL-u tylko o prawdę .  W Lublinie było bardzo duzo restauracji w których pracownicy FSC jedli obiady abonamentowe ,w abonamenty zaopatrywali sie w FSC ,nie były drogie .FSC zatrudniło ponad 10 tysięcy ludzi .  Mieszkania w tamtym okresie były budowane bardzo małe np:  M1 około 21 metrów całość ,pokoik,łazienka z wc ,przedpokój , bez kuchni .Pozostałe M to  niewielkie pokoje i  kuchnie ciemne o niewielkiej powierzchni ,ponieważ władza umożliwiała jedzenie obiadów w mieście i stołówce OZR przy FSC.  Kuchnia była przeży... rozwiń
Avatar
Maro / 7 października 2017 o 15:02
0
Przystań na kunickiego. Stylowa. Zamkowa. 
Avatar
Weteran / 7 października 2017 o 14:38
0
Do Old-boy. Nora to bylo miejsce elitarne, bardziej klub niz restauracja. Podobnie bylo tez z klubem-kawiarnia przy NOT-cie byly to miejsca raczej nie uczeszczane powszecnie.A Grzeskowiaka to najczesciej mozna bylo spotkac w "Gerwazym" na LSM-ie!
Avatar
oldboy / 7 października 2017 o 14:17
0
A "Nora" ?  tam się toczyło prawdawdziwe życie towarzyskie ludzi z kręgów ludzi sztuki, kultury, teatru. A "Nora" ?  Miejsce spotkań ludzi z kręgów ludzi kultury - dziennikarzy, aktorów, literaratów itp. Żeby tam bywać obowiązywała karta członkowska lub towarzystwo osoby wprowadzającej. Tam powstawały kultowe piosenki Grzeksowiaka, teksty dla kabaretu CZART i inne. Bufetem rzędziła pani Krysia. Nie można było kupić butelki wódki. Królował Jarzębiak i czysta z czerwoną kartką które zamawiało się na ..... talerze. Talerz czystej to pół litra rozlane do kieliszków i podanych na talerzu. Oj było tam było! Często, latem kończyło rano .......  
A "Nora" ?  tam się toczyło prawdawdziwe życie towarzyskie ludzi z kręgów ludzi sztuki, kultury, teatru. A "Nora" ?  Miejsce spotkań ludzi z kręgów ludzi kultury - dziennikarzy, aktorów, literaratów itp. Żeby tam bywać obowiązywała karta członkowska lub towarzystwo osoby wprowadzającej. Tam powstawały kultowe piosenki Grzeksowiaka, teksty dla kabaretu CZART i inne. Bufetem rzędziła pani Krysia. Nie można było kupić butelki wódki. Królował Jarzębiak i czysta z czerwoną kartką które zamawia... rozwiń
Avatar
no / 7 października 2017 o 14:16
0
rocznik '68 napisał:
Pikolo - Męczenników Majdanka (chyba działa do dziś) Regionalna - Krak. Przedmieście vis a vis Pedetu Czechowianka - teraz pralnia Prima na Czechowskiej Karczma Lubelska - Plac Litewski przy Europie Tip-Top - Al. Racławickie Skierka - ul. Wileńska piszcie co pamiętacie
 Malinowa przy dzisiejszej Piłsudskiego, Urocza przy Noworybnej
Zobacz wszystkie komentarze 22

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Budowa szkoły w Kazimierzu Dolnym wraca do prokuratury. "Decyzja o umorzeniu była przedwczesna"
galeria

Budowa szkoły w Kazimierzu Dolnym wraca do prokuratury. "Decyzja o umorzeniu była przedwczesna" 0 0

Prokuratura ponownie zbada sprawę budowy szkoły w Kazimierzu Dolnym. Chodzi o nieprawidłowości przy przetargu oraz zabezpieczeniu pobliskiej skarpy. Pierwsze postępowanie w tej sprawie umorzono.

"Włóczęgi" i "Dwie korony". Projekcje filmów przy Królewskiej 3
20 lipca 2018, 21:00

"Włóczęgi" i "Dwie korony". Projekcje filmów przy Królewskiej 3 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek i sobotę (20-21 lipca, godz. 21) w kinie plenerowym przy ul. Królewskiej 3 odbędą się projekcje filmów Włóczęgi i Dwie korony.

Koniec popularnej kawiarni w centrum Lublina. Przedsiębiorca oskarża wiceprezydenta

Koniec popularnej kawiarni w centrum Lublina. Przedsiębiorca oskarża wiceprezydenta 5 3

Doniesienie do prokuratury składa przedsiębiorca, któremu Centrum Kultury wypowiedziało umowę najmu pomieszczeń na lokal gastronomiczny „Szklarnia”. Sugeruje, że stał za tym zastępca prezydenta. – Nie było takich nacisków – mówi dyrektor CK. I tłumaczy, że przedsiębiorca po prostu naruszył zasady współpracy

Koncert przebojów Anny Jantar w Nałęczowie
20 lipca 2018, 19:00

Koncert przebojów Anny Jantar w Nałęczowie 0 0

W piątek, 20 lipca o godz. 19 w Zabytkowych Podziemiach w Nałęczowie (ul. Lipowa 27) odbędzie się wyjątkowy koncert przebojów Anny Jantar z udziałem Anny Kostkiewicz i Fryderyka Pieńkosia.

Biegał nago po ulicy w Lublinie. Chciał udowodnić dziewczynie, że ją kocha

Biegał nago po ulicy w Lublinie. Chciał udowodnić dziewczynie, że ją kocha 94 2

Mężczyzna, który biegał nago po al. Tysiąclecia usłyszał prokuratorskie zarzuty. 32-latek odpowie za posiadanie narkotyków. Biegając bez ubrania po ulicy chciał zaimponować swojej dziewczynie.

Kobieta najechała na inny samochód. 6-letnie dziecko w szpitalu

Kobieta najechała na inny samochód. 6-letnie dziecko w szpitalu 2 0

Trzy osoby trafiły do szpitala po wypadku do którego doszło w Dąbrowie. Wśród nich jest 6-letnie dziecko.

Dawali pożyczki, wyłudzali mieszkania. Proces nie ruszył, były policjant nie melduje się na komisariacie

Dawali pożyczki, wyłudzali mieszkania. Proces nie ruszył, były policjant nie melduje się na komisariacie 2 3

Znów nie udało się rozpocząć procesu byłego policjanta i trzech jego kolegów oskarżonych o wyłudzenia. Panowie nie stawili się w sądzie, a były mundurowy – mimo że ma taki obowiązek – nie melduje się regularnie na komisariacie

Nie tylko policjanci chcą podwyżek. Inni mundurowi też. Ile zarabia strażnik graniczny?

Nie tylko policjanci chcą podwyżek. Inni mundurowi też. Ile zarabia strażnik graniczny? 16 11

Rozszerza się protest służb mundurowych. Do policjantów dołączyli strażnicy graniczni, celnicy, strażacy oraz strażnicy więzienni. – Jest bardzo mało kandydatów do służby i mnóstwo wakatów. Niewielu chce narażać zdrowie i życie za 2 tys. zł – mówi szef związków zawodowych w Straży Granicznej

TBV Start szykuje się do kolejnego sezonu w elicie

TBV Start szykuje się do kolejnego sezonu w elicie 2 1

Energa Basket Liga Siedemnaście klubów zgłosiło się do udziału w rozgrywkach. Komisja Weryfikacyjna PLK SA dokona wstępnej analizy dokumentacji. Zarząd PLK SA decyzję w sprawie przyznania licencji podejmie najpóźniej do 27 lipca

Pijacka szarża 23-latka. Wpadł dwa razy w ciągu jednej nocy

Pijacka szarża 23-latka. Wpadł dwa razy w ciągu jednej nocy 18 9

23-latek wpadł w ręce policjantów dwa razy w ciągu jednej nocy. Najpierw po pijanemu szarżował samochodem po cudzym polu, a potem doprowadził do zderzenia z innym autem i pchał je przez ok. 200 metrów.

210 mln zł na drogi powiatowe w Lubelskiem. Gdzie wyremontują i zbudują?

210 mln zł na drogi powiatowe w Lubelskiem. Gdzie wyremontują i zbudują? 9 13

120 milionów złotych na modernizację i budowę ponad 200 kilometrów dróg trafiło do wszystkich powiatów z województwa lubelskiego. Całkowita wartość inwestycji realizowanych w ramach tzw. megaprojektu drogowego wyniesie ok. 210 mln zł

Dzień z Harrym Potterem w MBP
27 lipca 2018, 11:00

Dzień z Harrym Potterem w MBP 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 27 lipca o godz. 11 w Filii nr 26 MBP im. H. Łopacińskiego w Lublinie (ul. Leonarda 18) odbędzie się Dzień z Harrym Potterem. To gratka dla wszystkich miłośników prozy J.K. Rowling.

Graffiti psuje krajobraz? Rada Kultury Przestrzeni chce by je zamalować i posadzić bluszcz

Graffiti psuje krajobraz? Rada Kultury Przestrzeni chce by je zamalować i posadzić bluszcz 46 50

Zamalowania graffiti na murach wzdłuż al. Solidarności koło skansenu i ogrodu botanicznego domaga się Rada Kultury Przestrzeni. Zamiast malowideł z zeszłorocznej imprezy Meeting of Styles wolałaby tu zieloną ścianę z bluszczu. Ratusz zapowiada jednak, że w sierpniu… powstanie tu nowe graffiti

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach 2 0

Granica Terespol wygrała rywalizację w grupie I bialskiej klasy A i wywalczyła awans do bialskiej klasy okręgowej

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN 2 8

Dzieci w przedszkolach będą miały zajęcia z doradztwa zawodowego – wynika z projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przyszły zawód dzieci mają wybierać przez zabawę

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.