Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

13 września 2007 r.
17:50
Edytuj ten wpis

Wypunktowali naszych posłów

Autor: Zdjęcie autora RAFAŁ PANAS
0 8 A A

Janusz Palikot (PO), Franciszek Stefaniuk i Henryk Smolarz (obaj PSL) to posłowie, którzy opuścili najwięcej głosowań w Sejmie ostatniej kadencji.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Informacje o bardziej lub mniej pracowitych posłach można znaleźć na świeżo uruchomionym serwisie internetowym gover.pl. Ile złożyli interpelacji, o co pytali ministrów, jak i ile razy głosowali.
Najbardziej oberwało się Januszowi Palikotowi. Opuścił 60 proc. głosowań, najwięcej spośród lubelskich parlamentarzystów i trafił na listę posłów "dietetycznych”, dla których "racją parlamentarnego bytu jest jedynie otrzymywana dieta poselska”.
- Jako jeden z nielicznych posłów w ogóle nie biorę diety - oburza się Palikot. - Ponieważ zrezygnowałem z diety, często też nie podpisywałem listy obecności. Uznałem, że nie muszę tego robić. Mój błąd wykorzystali przeciwnicy. Oskarżyli mnie o lenistwo.
Sposób oceny swojej pracy krytykuje też poseł Henryk Smolarz (23-procentowa absencja). - Z wieloma rzeczami PSL się nie zgadzałem i celowo nie głosowaliśmy - mówi poseł PSL. - Autorzy powinni spojrzeć na liczbę obecności na posiedzeniach Sejmu, a nie na udział w głosowaniach. Bywało po 300 głosowań na jednym posiedzeniu, a na kolejnych tylko 30. Miałem również przypadki losowe: pożar gospodarstwa czy chorobę żony.
Najlepszą frekwencję na głosowaniach mają m.in. Beata Mazurek i Jarosław Żaczek (oboje z PiS), którzy opuścili zaledwie 3 proc. głosowań.
- Serwis gover.pl to odzwierciedlenie naszych zainteresowań, podoba się nam idea patrzenia władzy na ręce - mówi Michał Samojlik, właściciel agencji Autentika.
Z informacji gover.pl wyborcy powinni korzystać ostrożnie. Np. autorzy serwisu podali, że Palikot ma na koncie 26 interpelacji, a w rzeczywistości złożył ich 32. Żaczek ma ich 36, ale autorzy serwisu przypisują mu 15 mniej.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 8

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Elek / 14 września 2007 r. o 18:22
0
Brawo. Oto morale platformersów.
Avatar
Janek / 14 września 2007 r. o 18:20
0
Niech nosi lasteksowe członki.
Avatar
Jaro / 14 września 2007 r. o 18:19
0
Ty, Lenin, a kto ci Nadieżdę posuwał? Chyba Dzierżyński.
Avatar
Jaro / 14 września 2007 r. o 18:16
0
Niejaki poseł smolarz to największy leń z peeselu. Karierowicz, jadący na chłopskiej krzywdzie. Wreszcie ludzie go nie wybiorą.
Avatar
Lenin / 14 września 2007 r. o 08:51
0
LUDZIE głosujcie i idzcie za ludzmi SUKCESU !!!-jest takie powiedzenie że lepiej z mądrym stracic niżeli z głupim zyskać.Ten facet to co mówi zamienia w czyny a ilu polityków w Polsce tak potrafi ( był i jest nadal taki jeden co obiecywał 3 000 000 mieszkań i trochę autostrad)
Avatar
wojtek / 14 września 2007 r. o 08:50
0
WYBORCA BY ROBIł WIęCEJ DLA GOSPODARKI LUBLINA I NIE ZOSTł JAK TA RESZTA FANATYKIEM żADNEJ RELIGI
Avatar
PALIKOT / 14 września 2007 r. o 06:55
0
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiącymi w układach III RP, nierzadko sięgającymi korzeniami do PRLu? Jednym z czołowych polityków PO, a napewno jednym z najbogatszym jest dziś Janusz Palikot, którego karierze biznesowo-politycznej wielokrotnie obiecywałem się przyjrzeć. Dziś stało się to łatwiejsze dzięki temu, ze wpadł mi w ręce tekst przygotowany przez Przemysława Ćwiklińskiego.Jak to z Polmosem było 28 stycznia 2004 r. Polmos Lublin podpisał umowę ze spółką Market Consulting (Europe) Limited z siedzibą w Londynie, zlecając jej wykonanie usług zmierzających do nabycia przez Polmos akcji jakiegoś angielskiego producenta alkoholu. Tytułem zaliczki Market Consulting dostał 2 mln euro. Siedziba firmy zarządzającej spółką Market Consulting mieści się na Wyspach Dziewiczych - co to oznacza, wie każdy, kto ma pojęcie o przepływie kapitału do rajów podatkowych. Na nasz rozum z Polmosu najzwyczajniej wyprowadzono 2 mln euro.Aby pojąć sens transakcji z Market Consulting, należy powrócić na moment do umowy prywatyzacyjnej, która zobowiązywała nabywcę Polmosu, czyli należącą do Janusza Palikota Jabłonnę S.A., do zapłaty skarbowi państwa należności za gorzelnię w pięciu równych ratach. Pierwsza została wpłacona 21 września 2001 r., ostatnia powinna być wpłacona 21 września 2005 r. Istnieją podstawy przypuszczać, że Palikot nie miał dość pieniędzy, aby kupić Polmos Lublin. Wpłatę drugiej raty np. spóźniono o siedem miesięcy, za co skarb państwa ukarał Jabłonnę S.A. karą w wysokości blisko 1,5 mln zł. Pod koniec 2003 r. macherzy finansowi doradzający Palikotowi wpadli na genialny pomysł. Jeżeli brakuje pieniędzy, należy je wyjąć z... Polmosu. Przyjrzyjmy się następującemu łańcuchowi zdarzeń: 28 stycznia 2004 r. - Polmos podpisuje umowę z Market Consulting.2 lutego - 2 mln euro trafia na konto Market Consulting.5 lutego - w Luksemburgu powstaje spółka Grund Corporate Finance Partners;jej jedynym udziałowcem jest JP Family Foundation z siedzibą na Antylach Holenderskich (JP to inicjały imienia i nazwiska Janusza Palikota).5 lutego - 2 mln euro (minus prowizja) z konta Market Consulting w Anglii trafia na konto Grund Corporate Finance Partners w Luksemburgu.6 lutego - Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Jabłonnej S.A. podejmuje uchwałę, której skutkiem jest podniesienie kapitału poprzez emisję nowych akcji na kwotę 9,4 mln zł.Akcje te zobowiązuje się nabyć Grund Corporate Finance Partners.Teraz już bez żadnych przeszkód pieniądze z Luksemburga mogą wrócić do Polski - do Jabłonnej S.A., a ta może spłacić skarbowi państwa kolejne raty, a nawet karę za spóźnienie. No i co w tym złego? - można zapytać. Czy Januszowi Palikotowi nie wolno obracać własnymi pieniędzmi tak jak chce? Otoż nie wolno!Pomińmy moralny aspekt całej sprawy: Palikot kupił Polmos Lublin za pieniądze nie swoje, tylko Polmosu... (podobnie było z prywatyzacją PZU S.A.).Opisane wyżej losy 2 mln euro są jawnym złamaniem art. 345 § 1 kodeksu spółek handlowych. Stanowi on, że spółka nie może udzielać pożyczek, zabezpieczeń, zaliczkowych wypłat czy w jakikolwiek inny sposób pośrednio finansować nabycia emitowanych przez nią akcji.Specjaliści twierdzą, że takie pożyczki lub inne (nawet nie bezpośrednie) formy finansowania mogą być unieważnione, co z kolei może spowodować spór ze skarbem państwa. Państwo może teraz (powinno!) dochodzić swoich praw poprzez nałożenie na Jabłonną S.A. kar podatkowych, a nawet próbować unieważnić prywatyzację Polmosu Lublin. Wychodzi na to, że w Polsce każdy gołodupiec z odpowiednimi dojściami do ludzi władzy może kupić państwową fabrykę za jej pieniądze. Nic więc dziwnego, że większość Polaków uważa prywatyzację za nieuczciwą. Dowodów na złodziejską prywatyzację jest coraz więcej. Przykład oddania lubelskiego Polmosu w ręce Janusza Palikota opinię tę wzmacnia.Warto pamiętać, że za prywatyzacją Polmosu Lublin stała ta sama ekipa polityczna, która usiłowała sprywatyzować PZU SA. Umowa prywatyzacyjna zawarta została bowiem we wrześniu 2001 r., krótko przed tym, jak urzędnicy z AWS mieli się żegnać ze stołkami. Już wcześniej Palikot został Prezesem Zarządu Ambry i pełnił tę funkcję w latach 1990-2001. akcjonariuszami Ambry byli wówczas hanna Suchocka, Jacek Kuroń i Henryk Wujec. Można wiec powtórzyć pytanie za Zybertowiczem, który w sprawie soloż pytał, czy nie skupiał on tylko i nie pomnażał cudzego kapitału? Janusz Palikot planował kandydować na prezydenta Miasta Lublina. Trwały przygotowania gdy niejasną prywatyzacją Polmosu Lublin zainteresował się prokurator. Nietrudno się domyślić, że immunitet poselski zdecydowanie bardziej przyda się karierze Palikota (tak bliskiej zdawałoby się standardom Samoobrony), niż niejeden fotel prezydencki w samorządzie.
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiący... rozwiń
Avatar
PALIKOT / 14 września 2007 r. o 06:53
0
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiącymi w układach III RP, nierzadko sięgającymi korzeniami do PRLu? Jednym z czołowych polityków PO, a napewno jednym z najbogatszym jest dziś Janusz Palikot, którego karierze biznesowo-politycznej wielokrotnie obiecywałem się przyjrzeć. Dziś stało się to łatwiejsze dzięki temu, ze wpadł mi w ręce tekst przygotowany przez Przemysława Ćwiklińskiego.Jak to z Polmosem było 28 stycznia 2004 r. Polmos Lublin podpisał umowę ze spółką Market Consulting (Europe) Limited z siedzibą w Londynie, zlecając jej wykonanie usług zmierzających do nabycia przez Polmos akcji jakiegoś angielskiego producenta alkoholu. Tytułem zaliczki Market Consulting dostał 2 mln euro. Siedziba firmy zarządzającej spółką Market Consulting mieści się na Wyspach Dziewiczych - co to oznacza, wie każdy, kto ma pojęcie o przepływie kapitału do rajów podatkowych. Na nasz rozum z Polmosu najzwyczajniej wyprowadzono 2 mln euro.Aby pojąć sens transakcji z Market Consulting, należy powrócić na moment do umowy prywatyzacyjnej, która zobowiązywała nabywcę Polmosu, czyli należącą do Janusza Palikota Jabłonnę S.A., do zapłaty skarbowi państwa należności za gorzelnię w pięciu równych ratach. Pierwsza została wpłacona 21 września 2001 r., ostatnia powinna być wpłacona 21 września 2005 r. Istnieją podstawy przypuszczać, że Palikot nie miał dość pieniędzy, aby kupić Polmos Lublin. Wpłatę drugiej raty np. spóźniono o siedem miesięcy, za co skarb państwa ukarał Jabłonnę S.A. karą w wysokości blisko 1,5 mln zł. Pod koniec 2003 r. macherzy finansowi doradzający Palikotowi wpadli na genialny pomysł. Jeżeli brakuje pieniędzy, należy je wyjąć z... Polmosu. Przyjrzyjmy się następującemu łańcuchowi zdarzeń: 28 stycznia 2004 r. - Polmos podpisuje umowę z Market Consulting.2 lutego - 2 mln euro trafia na konto Market Consulting.5 lutego - w Luksemburgu powstaje spółka Grund Corporate Finance Partners;jej jedynym udziałowcem jest JP Family Foundation z siedzibą na Antylach Holenderskich (JP to inicjały imienia i nazwiska Janusza Palikota).5 lutego - 2 mln euro (minus prowizja) z konta Market Consulting w Anglii trafia na konto Grund Corporate Finance Partners w Luksemburgu.6 lutego - Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Jabłonnej S.A. podejmuje uchwałę, której skutkiem jest podniesienie kapitału poprzez emisję nowych akcji na kwotę 9,4 mln zł.Akcje te zobowiązuje się nabyć Grund Corporate Finance Partners.Teraz już bez żadnych przeszkód pieniądze z Luksemburga mogą wrócić do Polski - do Jabłonnej S.A., a ta może spłacić skarbowi państwa kolejne raty, a nawet karę za spóźnienie. No i co w tym złego? - można zapytać. Czy Januszowi Palikotowi nie wolno obracać własnymi pieniędzmi tak jak chce? Otoż nie wolno!Pomińmy moralny aspekt całej sprawy: Palikot kupił Polmos Lublin za pieniądze nie swoje, tylko Polmosu... (podobnie było z prywatyzacją PZU S.A.).Opisane wyżej losy 2 mln euro są jawnym złamaniem art. 345 § 1 kodeksu spółek handlowych. Stanowi on, że spółka nie może udzielać pożyczek, zabezpieczeń, zaliczkowych wypłat czy w jakikolwiek inny sposób pośrednio finansować nabycia emitowanych przez nią akcji.Specjaliści twierdzą, że takie pożyczki lub inne (nawet nie bezpośrednie) formy finansowania mogą być unieważnione, co z kolei może spowodować spór ze skarbem państwa. Państwo może teraz (powinno!) dochodzić swoich praw poprzez nałożenie na Jabłonną S.A. kar podatkowych, a nawet próbować unieważnić prywatyzację Polmosu Lublin. Wychodzi na to, że w Polsce każdy gołodupiec z odpowiednimi dojściami do ludzi władzy może kupić państwową fabrykę za jej pieniądze. Nic więc dziwnego, że większość Polaków uważa prywatyzację za nieuczciwą. Dowodów na złodziejską prywatyzację jest coraz więcej. Przykład oddania lubelskiego Polmosu w ręce Janusza Palikota opinię tę wzmacnia.Warto pamiętać, że za prywatyzacją Polmosu Lublin stała ta sama ekipa polityczna, która usiłowała sprywatyzować PZU SA. Umowa prywatyzacyjna zawarta została bowiem we wrześniu 2001 r., krótko przed tym, jak urzędnicy z AWS mieli się żegnać ze stołkami. Już wcześniej Palikot został Prezesem Zarządu Ambry i pełnił tę funkcję w latach 1990-2001. akcjonariuszami Ambry byli wówczas hanna Suchocka, Jacek Kuroń i Henryk Wujec. Można wiec powtórzyć pytanie za Zybertowiczem, który w sprawie soloż pytał, czy nie skupiał on tylko i nie pomnażał cudzego kapitału? Janusz Palikot planował kandydować na prezydenta Miasta Lublina. Trwały przygotowania gdy niejasną prywatyzacją Polmosu Lublin zainteresował się prokurator. Nietrudno się domyślić, że immunitet poselski zdecydowanie bardziej przyda się karierze Palikota (tak bliskiej zdawałoby się standardom Samoobrony), niż niejeden fotel prezydencki w samorządzie.
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiący... rozwiń
Avatar
Elek / 14 września 2007 r. o 18:22
0
Brawo. Oto morale platformersów.
Avatar
Janek / 14 września 2007 r. o 18:20
0
Niech nosi lasteksowe członki.
Avatar
Jaro / 14 września 2007 r. o 18:19
0
Ty, Lenin, a kto ci Nadieżdę posuwał? Chyba Dzierżyński.
Avatar
Jaro / 14 września 2007 r. o 18:16
0
Niejaki poseł smolarz to największy leń z peeselu. Karierowicz, jadący na chłopskiej krzywdzie. Wreszcie ludzie go nie wybiorą.
Avatar
Lenin / 14 września 2007 r. o 08:51
0
LUDZIE głosujcie i idzcie za ludzmi SUKCESU !!!-jest takie powiedzenie że lepiej z mądrym stracic niżeli z głupim zyskać.Ten facet to co mówi zamienia w czyny a ilu polityków w Polsce tak potrafi ( był i jest nadal taki jeden co obiecywał 3 000 000 mieszkań i trochę autostrad)
Avatar
wojtek / 14 września 2007 r. o 08:50
0
WYBORCA BY ROBIł WIęCEJ DLA GOSPODARKI LUBLINA I NIE ZOSTł JAK TA RESZTA FANATYKIEM żADNEJ RELIGI
Avatar
PALIKOT / 14 września 2007 r. o 06:55
0
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiącymi w układach III RP, nierzadko sięgającymi korzeniami do PRLu? Jednym z czołowych polityków PO, a napewno jednym z najbogatszym jest dziś Janusz Palikot, którego karierze biznesowo-politycznej wielokrotnie obiecywałem się przyjrzeć. Dziś stało się to łatwiejsze dzięki temu, ze wpadł mi w ręce tekst przygotowany przez Przemysława Ćwiklińskiego.Jak to z Polmosem było 28 stycznia 2004 r. Polmos Lublin podpisał umowę ze spółką Market Consulting (Europe) Limited z siedzibą w Londynie, zlecając jej wykonanie usług zmierzających do nabycia przez Polmos akcji jakiegoś angielskiego producenta alkoholu. Tytułem zaliczki Market Consulting dostał 2 mln euro. Siedziba firmy zarządzającej spółką Market Consulting mieści się na Wyspach Dziewiczych - co to oznacza, wie każdy, kto ma pojęcie o przepływie kapitału do rajów podatkowych. Na nasz rozum z Polmosu najzwyczajniej wyprowadzono 2 mln euro.Aby pojąć sens transakcji z Market Consulting, należy powrócić na moment do umowy prywatyzacyjnej, która zobowiązywała nabywcę Polmosu, czyli należącą do Janusza Palikota Jabłonnę S.A., do zapłaty skarbowi państwa należności za gorzelnię w pięciu równych ratach. Pierwsza została wpłacona 21 września 2001 r., ostatnia powinna być wpłacona 21 września 2005 r. Istnieją podstawy przypuszczać, że Palikot nie miał dość pieniędzy, aby kupić Polmos Lublin. Wpłatę drugiej raty np. spóźniono o siedem miesięcy, za co skarb państwa ukarał Jabłonnę S.A. karą w wysokości blisko 1,5 mln zł. Pod koniec 2003 r. macherzy finansowi doradzający Palikotowi wpadli na genialny pomysł. Jeżeli brakuje pieniędzy, należy je wyjąć z... Polmosu. Przyjrzyjmy się następującemu łańcuchowi zdarzeń: 28 stycznia 2004 r. - Polmos podpisuje umowę z Market Consulting.2 lutego - 2 mln euro trafia na konto Market Consulting.5 lutego - w Luksemburgu powstaje spółka Grund Corporate Finance Partners;jej jedynym udziałowcem jest JP Family Foundation z siedzibą na Antylach Holenderskich (JP to inicjały imienia i nazwiska Janusza Palikota).5 lutego - 2 mln euro (minus prowizja) z konta Market Consulting w Anglii trafia na konto Grund Corporate Finance Partners w Luksemburgu.6 lutego - Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Jabłonnej S.A. podejmuje uchwałę, której skutkiem jest podniesienie kapitału poprzez emisję nowych akcji na kwotę 9,4 mln zł.Akcje te zobowiązuje się nabyć Grund Corporate Finance Partners.Teraz już bez żadnych przeszkód pieniądze z Luksemburga mogą wrócić do Polski - do Jabłonnej S.A., a ta może spłacić skarbowi państwa kolejne raty, a nawet karę za spóźnienie. No i co w tym złego? - można zapytać. Czy Januszowi Palikotowi nie wolno obracać własnymi pieniędzmi tak jak chce? Otoż nie wolno!Pomińmy moralny aspekt całej sprawy: Palikot kupił Polmos Lublin za pieniądze nie swoje, tylko Polmosu... (podobnie było z prywatyzacją PZU S.A.).Opisane wyżej losy 2 mln euro są jawnym złamaniem art. 345 § 1 kodeksu spółek handlowych. Stanowi on, że spółka nie może udzielać pożyczek, zabezpieczeń, zaliczkowych wypłat czy w jakikolwiek inny sposób pośrednio finansować nabycia emitowanych przez nią akcji.Specjaliści twierdzą, że takie pożyczki lub inne (nawet nie bezpośrednie) formy finansowania mogą być unieważnione, co z kolei może spowodować spór ze skarbem państwa. Państwo może teraz (powinno!) dochodzić swoich praw poprzez nałożenie na Jabłonną S.A. kar podatkowych, a nawet próbować unieważnić prywatyzację Polmosu Lublin. Wychodzi na to, że w Polsce każdy gołodupiec z odpowiednimi dojściami do ludzi władzy może kupić państwową fabrykę za jej pieniądze. Nic więc dziwnego, że większość Polaków uważa prywatyzację za nieuczciwą. Dowodów na złodziejską prywatyzację jest coraz więcej. Przykład oddania lubelskiego Polmosu w ręce Janusza Palikota opinię tę wzmacnia.Warto pamiętać, że za prywatyzacją Polmosu Lublin stała ta sama ekipa polityczna, która usiłowała sprywatyzować PZU SA. Umowa prywatyzacyjna zawarta została bowiem we wrześniu 2001 r., krótko przed tym, jak urzędnicy z AWS mieli się żegnać ze stołkami. Już wcześniej Palikot został Prezesem Zarządu Ambry i pełnił tę funkcję w latach 1990-2001. akcjonariuszami Ambry byli wówczas hanna Suchocka, Jacek Kuroń i Henryk Wujec. Można wiec powtórzyć pytanie za Zybertowiczem, który w sprawie soloż pytał, czy nie skupiał on tylko i nie pomnażał cudzego kapitału? Janusz Palikot planował kandydować na prezydenta Miasta Lublina. Trwały przygotowania gdy niejasną prywatyzacją Polmosu Lublin zainteresował się prokurator. Nietrudno się domyślić, że immunitet poselski zdecydowanie bardziej przyda się karierze Palikota (tak bliskiej zdawałoby się standardom Samoobrony), niż niejeden fotel prezydencki w samorządzie.
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiący... rozwiń
Avatar
PALIKOT / 14 września 2007 r. o 06:53
0
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiącymi w układach III RP, nierzadko sięgającymi korzeniami do PRLu? Jednym z czołowych polityków PO, a napewno jednym z najbogatszym jest dziś Janusz Palikot, którego karierze biznesowo-politycznej wielokrotnie obiecywałem się przyjrzeć. Dziś stało się to łatwiejsze dzięki temu, ze wpadł mi w ręce tekst przygotowany przez Przemysława Ćwiklińskiego.Jak to z Polmosem było 28 stycznia 2004 r. Polmos Lublin podpisał umowę ze spółką Market Consulting (Europe) Limited z siedzibą w Londynie, zlecając jej wykonanie usług zmierzających do nabycia przez Polmos akcji jakiegoś angielskiego producenta alkoholu. Tytułem zaliczki Market Consulting dostał 2 mln euro. Siedziba firmy zarządzającej spółką Market Consulting mieści się na Wyspach Dziewiczych - co to oznacza, wie każdy, kto ma pojęcie o przepływie kapitału do rajów podatkowych. Na nasz rozum z Polmosu najzwyczajniej wyprowadzono 2 mln euro.Aby pojąć sens transakcji z Market Consulting, należy powrócić na moment do umowy prywatyzacyjnej, która zobowiązywała nabywcę Polmosu, czyli należącą do Janusza Palikota Jabłonnę S.A., do zapłaty skarbowi państwa należności za gorzelnię w pięciu równych ratach. Pierwsza została wpłacona 21 września 2001 r., ostatnia powinna być wpłacona 21 września 2005 r. Istnieją podstawy przypuszczać, że Palikot nie miał dość pieniędzy, aby kupić Polmos Lublin. Wpłatę drugiej raty np. spóźniono o siedem miesięcy, za co skarb państwa ukarał Jabłonnę S.A. karą w wysokości blisko 1,5 mln zł. Pod koniec 2003 r. macherzy finansowi doradzający Palikotowi wpadli na genialny pomysł. Jeżeli brakuje pieniędzy, należy je wyjąć z... Polmosu. Przyjrzyjmy się następującemu łańcuchowi zdarzeń: 28 stycznia 2004 r. - Polmos podpisuje umowę z Market Consulting.2 lutego - 2 mln euro trafia na konto Market Consulting.5 lutego - w Luksemburgu powstaje spółka Grund Corporate Finance Partners;jej jedynym udziałowcem jest JP Family Foundation z siedzibą na Antylach Holenderskich (JP to inicjały imienia i nazwiska Janusza Palikota).5 lutego - 2 mln euro (minus prowizja) z konta Market Consulting w Anglii trafia na konto Grund Corporate Finance Partners w Luksemburgu.6 lutego - Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Jabłonnej S.A. podejmuje uchwałę, której skutkiem jest podniesienie kapitału poprzez emisję nowych akcji na kwotę 9,4 mln zł.Akcje te zobowiązuje się nabyć Grund Corporate Finance Partners.Teraz już bez żadnych przeszkód pieniądze z Luksemburga mogą wrócić do Polski - do Jabłonnej S.A., a ta może spłacić skarbowi państwa kolejne raty, a nawet karę za spóźnienie. No i co w tym złego? - można zapytać. Czy Januszowi Palikotowi nie wolno obracać własnymi pieniędzmi tak jak chce? Otoż nie wolno!Pomińmy moralny aspekt całej sprawy: Palikot kupił Polmos Lublin za pieniądze nie swoje, tylko Polmosu... (podobnie było z prywatyzacją PZU S.A.).Opisane wyżej losy 2 mln euro są jawnym złamaniem art. 345 § 1 kodeksu spółek handlowych. Stanowi on, że spółka nie może udzielać pożyczek, zabezpieczeń, zaliczkowych wypłat czy w jakikolwiek inny sposób pośrednio finansować nabycia emitowanych przez nią akcji.Specjaliści twierdzą, że takie pożyczki lub inne (nawet nie bezpośrednie) formy finansowania mogą być unieważnione, co z kolei może spowodować spór ze skarbem państwa. Państwo może teraz (powinno!) dochodzić swoich praw poprzez nałożenie na Jabłonną S.A. kar podatkowych, a nawet próbować unieważnić prywatyzację Polmosu Lublin. Wychodzi na to, że w Polsce każdy gołodupiec z odpowiednimi dojściami do ludzi władzy może kupić państwową fabrykę za jej pieniądze. Nic więc dziwnego, że większość Polaków uważa prywatyzację za nieuczciwą. Dowodów na złodziejską prywatyzację jest coraz więcej. Przykład oddania lubelskiego Polmosu w ręce Janusza Palikota opinię tę wzmacnia.Warto pamiętać, że za prywatyzacją Polmosu Lublin stała ta sama ekipa polityczna, która usiłowała sprywatyzować PZU SA. Umowa prywatyzacyjna zawarta została bowiem we wrześniu 2001 r., krótko przed tym, jak urzędnicy z AWS mieli się żegnać ze stołkami. Już wcześniej Palikot został Prezesem Zarządu Ambry i pełnił tę funkcję w latach 1990-2001. akcjonariuszami Ambry byli wówczas hanna Suchocka, Jacek Kuroń i Henryk Wujec. Można wiec powtórzyć pytanie za Zybertowiczem, który w sprawie soloż pytał, czy nie skupiał on tylko i nie pomnażał cudzego kapitału? Janusz Palikot planował kandydować na prezydenta Miasta Lublina. Trwały przygotowania gdy niejasną prywatyzacją Polmosu Lublin zainteresował się prokurator. Nietrudno się domyślić, że immunitet poselski zdecydowanie bardziej przyda się karierze Palikota (tak bliskiej zdawałoby się standardom Samoobrony), niż niejeden fotel prezydencki w samorządzie.
Janusz Palikot - pionek w rękach polityków?Wiemy wszyscy, że najuczciwszą, najmniej umoczoną i najbardziej niedoceniona przez "Miliony Polaków" partia w Polsce jest Platforma Obywatelska. jej czołowi przedstawiciele nie mogą zrozumieć dlaczego wbrew sondażom wciąż nie mogą przebić się na szczyt politycznej drabiny w Polsce. Może dlatego, że w samorządach pokazują prawdziwe, zdeprawowane oblicze? (Osławiony układ warszawski, opisywany przeze mnie układ Kraśnicki). a może dlatego, ze otaczają się niewłaściwymi ludźmi, głęboko tkwiący... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 8

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Będziemy podglądać lubelskie żurawie i dowiemy się gdzie zimują. Ruszył wyjątkowy projekt
galeria

Będziemy podglądać lubelskie żurawie i dowiemy się gdzie zimują. Ruszył wyjątkowy projekt

Jesienią w Poleskim Parku Narodowym spotyka się nawet kilka tysięcy żurawi. Co robią zimą? Dokąd od nas odlatują? Odpowiedzi m.in. na to pytanie będą szukać przyrodnicy w ramach projektu „Wędrówki Lubelskich Żurawi”.

W tych dzielnicach Lublina mogą się już cieszyć. Wiadomo, kto odbierze ich śmieci

W tych dzielnicach Lublina mogą się już cieszyć. Wiadomo, kto odbierze ich śmieci

W środę częściowo rozstrzygnięty został przetarg na wywóz śmieci od mieszkańców Lublina. Urząd Miasta wskazał firmę, której zleci odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych

Radni nie ufają wójtowi Markuszowa. Możliwe referendum

Radni nie ufają wójtowi Markuszowa. Możliwe referendum

Wójt Leszek Łuczywek kolejny raz bez absolutorium i wotum zaufania. Radni opozycji podczas ostatniej sesji podjęli decyzję, która umożliwia zainicjowanie referendum w sprawie jego odwołania.

Który szpital onkologiczny jest najlepszy w Lubelskiem? Wcale nie ten największy

Który szpital onkologiczny jest najlepszy w Lubelskiem? Wcale nie ten największy

Zamojski Szpital Niepubliczny to według pacjentów chorych na raka najlepsza placówka w województwie lubelskim. Na drugim miejscu jest Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

Lublin. Jak LPEC zmusza do nauki latania nad chodnikami
Alarm 24

Lublin. Jak LPEC zmusza do nauki latania nad chodnikami

Po jednej stronie ulicy chodnik był zagrodzony, a tabliczka nakazywała korzystanie z chodnika po drugiej stronie ulicy, ale także on był zamknięty. Z takim zjawiskiem na ul. Popiełuszki zderzyła się nasza Czytelniczka.

Wypadek autokaru z dziećmi. 10 osób poszkodowanych

Wypadek autokaru z dziećmi. 10 osób poszkodowanych

10 osób zostało rannych w wypadku na autostradzie A1. Trasa w kierunku Łodzi jest zablokowana.

Stadnina w Janowie stała się memem i zdenerwowało to prezesa

Stadnina w Janowie stała się memem i zdenerwowało to prezesa

Turysta zrobił zdjęcie drzwi do hali ujeżdżeniowej w janowskiej stadninie. Akurat były zabite płytą paździerzową. Przez internet przelała się fala krytyki z memami włącznie. Okazuje się jednak, że w budynku trwa remont, bo niedługo zacznie tu działać nowy punkt gastronomiczny.

Nadciąga toksyczna chmura z Niemiec? IMGW wyjaśnia

Nadciąga toksyczna chmura z Niemiec? IMGW wyjaśnia

Synoptycy ostrzegają, że nad Polskę może dotrzeć toksyczna chmura, ale są szanse że nas ominie. To pokłosie wielkiego pożaru w Niemczech.

W Świdniku boją się zmian klimatycznych. "Zalew krępiecki" ma nowe zadanie

W Świdniku boją się zmian klimatycznych. "Zalew krępiecki" ma nowe zadanie

Świdnik zabezpiecza się przed podtopieniami. Burmistrz miasta poinformował w środę o zakończonej budowie kolektora wód deszczowych. Obecnie zanieczyszczona woda z ulic i placów trafia do oczyszczalni ścieków, a następnie zbiornika retencyjnego, skąd już pozbawiona nieczystości zostaje odprowadzona do rzeki Stawek-Stoki.

"Nowa energia”. Pol'and'Rock na stałe przenosi się z Kostrzyna
wideo
film

"Nowa energia”. Pol'and'Rock na stałe przenosi się z Kostrzyna

Już jutro, w czwartek 29 lipca, rusza Pol'and'Rock Festival, a na miejscu są już pierwsi uczestnicy. Po 25 latach festiwal wraca na Pomorze Zachodnie i odbędzie się na nieczynnym lotnisku Makowice-Płoty.

Szczepieniobus krąży i zajechał do Kurowa. Przyszli nie tylko miejscowi
zdjęcia
galeria

Szczepieniobus krąży i zajechał do Kurowa. Przyszli nie tylko miejscowi

Trwa akcja "Zadbaj o zdrowie", której częścią są szczepienia przeciw Covid-19. Zastrzyki preparatem Johnson&Johnson oferowane są także mieszkańcom powiatu puławskiego. W środę szczepieniobus zaparkował w centrum Kurowa. Zainteresowanie przerosło oczekiwania.

Lublin. Dane będzie psom pohasać nad rzeką?

Lublin. Dane będzie psom pohasać nad rzeką?

O stworzenie wybiegu dla psów w pobliżu Czerniejowki apeluje do Ratusza miejski radny Piotr Choduń (klub prezydenta Żuka). Radny oficjalnie poprosił o „rozważenie i wskazanie możliwych lokalizacji” koło ul. Nadrzecznej, Robotniczej i Skrzynickiej.

Nagła wymiana szefa w lubelskich lasach. Odwołanie zaraz po pogrzebie?

Nagła wymiana szefa w lubelskich lasach. Odwołanie zaraz po pogrzebie?

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie ma nowego dyrektora. Dotychczasowy został odwołany nagle i miało się to stać zaraz po pogrzebie zasłużonego leśnika.

Marcin Wroński w Miejskiej Bibliotece Publicznej
6 sierpnia 2021, 18:00

Marcin Wroński w Miejskiej Bibliotece Publicznej

W piątek, 6 sierpnia o godz. 18, Filia nr 2 MBP w Lublinie (ul. Peowiaków 12) zaprosi na spotkanie z popularnym autorem kryminałów - Marcinem Wrońskim.

Lublin. Był kontener i już nie ma. Ze śmieciami na koniec miasta?
Alarm24

Lublin. Był kontener i już nie ma. Ze śmieciami na koniec miasta?

Na dużą odległość do najbliższego pojemnika na niebezpieczne odpady skarży się nam Czytelniczka z Węglina Południowego. Mowa o specjalnych kontenerach na zużyte świetlówki i baterie, przeterminowane leki, opakowania po rozpuszczalnikach, farbach, środkach ochrony roślin i przepracowanych olejach.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.