Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

20 grudnia 2007 r.
17:25
Edytuj ten wpis

Drewniany święty co rozdaje prezenty

0 0 A A

Święty Mikołaj ma 300 lat, mieszka w Piłatce, małej wsi nieopodal Janowa Lubelskiego i nie roznosi żadnych prezentów.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Trzeba się po nie zgłosić osobiście. I wcale nie są za darmo.

Mikołaj stoi w nowej murowanej kapliczce. Pozostałości po starej, drewnianej, zostały kilka lata temu spalone, a popiół i drzazgi rozrzucono po okolicznych polach. - Zgodnie z nakazami księdza. To przecież było poświęcone drewno, nie mogliśmy go tak po prostu wyrzucić - wyjaśnia Jan Mazur.

Wszyscy wyszykowani

Najstarsi mieszkańcy Piłatki nie pamiętają, skąd się wzięła u nich figura św. Mikołaja. Ale pamiętają, że jako dzieci chodzili pod kapliczkę... po prezenty. 6 grudnia był najbardziej wyczekiwanym dniem w roku. Kiedy zrobiło się ciemno, z domów wychodziły dzieci. Gdy nie było śniegu i noc była czarna, drogę do kapliczki oświetlały sobie naftowymi lampami. Skrzypiała furtka w płocie okalającym drewnianą starą kapliczkę w które stał jeszcze starszy święty Mikołaj. W świetle naftowych płomyków widać było paczuszki. Matki rozdawały je maluchom.

- Nie było nic bardziej emocjonującego. Wszyscy wyszykowani jak do kościoła i ta niezwykła atmosfera. To już tyle lat temu, a ja ciągle pamiętam - wspomina Czesława Szczepańska. Pani Czesława jako dziecko mieszkała w Piłatce. Zaraz po wojnie jej rodzina zmieniła adres. Teraz ma gospodarstwo w Jaszczowie pod Łęczną. Ale chodzenie do świętego po prezenty wspomina do dziś.


Czapki i szaliki

- Ile mogłam mieć: cztery, pięć lat? - opowiada pani Czesława. - Co było w tych zawiniątkach? Cukierki, które kupowała mama i ciasteczka, które sama piekła.

Wszyscy byli biedni, więc dzieci dostawały robione na drutach rękawiczki, jakieś czapki i szaliki. Zabawki? Bardzo rzadko. Pamiętam młodszego brata, który dostał drewnianą bryczkę i konie... Jaki był dumny i szczęśliwy - pani Czesława kilka lat temu z rodziną wybrała się do Piłatki w odwiedziny do niezwykłego Mikołaja.

Kapliczka stoi u Jana Mazura. Trzy lata temu figura świętego została przeniesiona do nowej, murowanej. I zamiast w lipach i bzach stoi za płotem. - Nie mam pojęcia skąd się ta figura wzięła. Może dziadek gdyby żył, to by coś powiedział, bo to jego gospodarstwo było, ja tu od 10 lat mieszkam - mówi Jan Mazur, wnuk Jana Mazura i prawnuk Jana Mazura. - Stara kapliczka była już bardzo zniszczona, to wymurowaliśmy nową. O prezentach pod Mikołajem nie słyszałem, ale ze światłem do dziś ludzie przychodzą. Czasami do samej Wigilii lampki się palą. Trzeba pytać starszych we wsi, może oni coś będą pamiętać.


Wyścig ze światełkiem

- Stara wymieniona kapliczka miała jeszcze starszą poprzedniczkę. Taka okopcona była i chyba się paliła kilka razy, bo jak ludzie światło stawiali to łatwo o pożar. Ala skąd figura i dlaczego jest we wsi, choć kościoła pod tym wezwaniem nie ma, to nie wiem - zastanawia się Janina Daśko, której ojciec jest najstarszym mieszkańcem Piłatki. Pan Marian ma blisko 90 lat i też nie pamięta historii świętego. Jego zdaniem, ma ze 300 lat.

Pani Janina chodziła ze światełkiem do kapliczki Mikołaja, ale prezentów tam nie dostawała. - Biegło się z lampką. Po powrocie pod poduszką czekał prezent. Taki był efekt tych spacerów i tych lampek - śmieje się. I dodaje, że większą moc miały lampki robione własnoręcznie a nie te ze sklepu. Mama pani Janiny w musztardówkę albo mały słoiczek lała stopione masło, a knotem był leszczynowy patyczek.

Wśród mieszkańców Piłatki do dziś panuje przekonanie, że kto pierwszy zapali światełko przy kapliczce, temu będzie się wiodło przez cały rok. Dlatego sąsiedzi wręcz prześcigają się, który pierwszy tuż po północy zapali swoją lampkę.

- Tylko raz mi się udało i byłem pierwszy - wspomina Edward Mazur, ojciec Jana Mazura. - Wyglądałem przez okno i patrzyłem na zegarek. Jak tuż po północy zobaczyłem, że sąsiad wychodzi z domu, to szybko pobiegłem zapalić swoją świeczkę. Nie narzekam, cały rok był spokojny.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 29 września 2022 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 29 września 2022 r.

Ojciec nie żyje. Syn opowiedział, co przeżył przed fatalną nocą

Ojciec nie żyje. Syn opowiedział, co przeżył przed fatalną nocą

Na wokandę wrócił proces Kamila M. i Joanny M. Uniewinnieni w pierwszym procesie, po odwołaniu złożonym przez prokuraturę znowu odpowiadają odpowiednio za zabicie ojca i zacieranie śladów zbrodni, by syn nie poniósł kary. W tle wstrząsająca historia życia pod jednym dachem z oprawcą.

Chcą tylko godnej płacy za ciężką pracę. Teraz nawet po 30 latach stażu jest najniższa krajowa
galeria

Chcą tylko godnej płacy za ciężką pracę. Teraz nawet po 30 latach stażu jest najniższa krajowa

Minęło kilka miesięcy, a hasła na transparentach są wciąż te same. Bo żadne z postulatów pracowników Domów Pomocy Społecznej nie zostały dotąd spełnione. Dlatego w poniedziałek byli na sesji Rady Powiatu w Krasnymstawie, a w środę w Zamościu.

Rewolucja na ul. Chopina w Lublinie

Rewolucja na ul. Chopina w Lublinie

Kierowcy nie będą już parkować na chodniku, tylko na jezdni. A zamiast miejsc postojowych na chodniku będą klomby z kompozycjami krzewów i drzewami. Rewolucja zaczęła się w środę. Najpierw na Chopina wkroczyli drogowcy, wkrótce przyjdą ogrodnicy.

W kantorach wszystko po 5 złotych. Dlaczego waluty drożeją i kto na tym korzysta?

W kantorach wszystko po 5 złotych. Dlaczego waluty drożeją i kto na tym korzysta?

Nie tylko najstarsi górale, ale też właściciele kantorów i ekonomiści nie pamiętają takich czasów. We wtorek kurs dolara po raz pierwszy przebił 5 zł. Amerykańska waluta ma doborowe towarzystwo – szwajcarskiego franka. Powoli tym śladem kroczy też euro. Co to dla nas oznacza?

Wynajął w Puławach lokal po sklepie z butami. I zakłada prywatną akademię sztuki

Wynajął w Puławach lokal po sklepie z butami. I zakłada prywatną akademię sztuki

Na piętrze centrum handlowego „Tasiemiec” przy Centralnej trwa remont dwustumetrowego lokalu po sklepie obuwniczym. Za kilka tygodni zacznie tutaj działać prywatna szkoła artystyczna „Awangarda” ucząca m.in. malarstwa, rzeźby, street-artu i designu.

Spektakl "Lilije" w Domu Kuncewiczów
1 października 2022, 13:00

Spektakl "Lilije" w Domu Kuncewiczów

Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym zaprasza do Domu Kuncewiczów (ul. Małachowskiego 19) na pokaz spektaklu "Lilije" w wykonaniu międzynarodowego zespołu młodych twórców. Wydarzenie zaplanowano na 1 października o godz. 13.

Ktoś za prąd płacił 20 tys. zł, a dostanie rachunek na 80 tys. zł. Ceny energii zabijają małe biznesy
rozmowa

Ktoś za prąd płacił 20 tys. zł, a dostanie rachunek na 80 tys. zł. Ceny energii zabijają małe biznesy

Nowych stawek energii nie da się prosto przełożyć na podwyżkę cen. Nie da się tego zrobić bez żadnych konsekwencji – mówi Adam Abramowicz, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Bizon, wapiti i jeleń sika na liście gatunków inwazyjnych

Bizon, wapiti i jeleń sika na liście gatunków inwazyjnych

Żółw ostrogrzbiety, bóbr kanadyjski, jeleń sika czy rdestowiec japoński – m.in. takie gatunki znajdą się na polskiej liście inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie. W wykazie tym będzie 19 gatunków roślin i zwierząt.

Wychodzi rano do pracy, a on już na nią czeka. Śledzi ją mężczyzna przebrany za kobietę

Wychodzi rano do pracy, a on już na nią czeka. Śledzi ją mężczyzna przebrany za kobietę

Mężczyzna przebrany za kobietę śledzi mnie codziennie wczesnym rankiem, kiedy na osiedlu jest jeszcze ciemno – alarmuje nasza Czytelniczka z ulicy Radości w Lublinie. Policjanci radzą, aby w takich sytuacjach od razu dzwonić na numer alarmowy, bo po czasie choćby wylegitymowanie osoby podejrzanie się zachowującej, może być już niemożliwe.

Keeza bialska klasa okręgowa. Dwie drużyny mogą się nadal szczycić mianem niepokonanych

Keeza bialska klasa okręgowa. Dwie drużyny mogą się nadal szczycić mianem niepokonanych

Pierwszą jest lider Grom Kąkolewnica. Zwycięzca minionego sezonu odniósł sześć wygranych, cztery na własnym boisku i dwie na obiektach rywali. Podopieczni trenera Edmunda Koperwasa podzielili się punktami w meczu „na szczycie” z Victorią Parczew. Rewelacyjny beniaminek plasuje się na drugim miejscu, mając jednak pięć punktów mniej.

Nowi w lubelskiej policji. Czeka jeszcze ponad 70 wolnych miejsc pracy
zdjęcia
galeria

Nowi w lubelskiej policji. Czeka jeszcze ponad 70 wolnych miejsc pracy

W szeregi lubelskiej policji wstępują nowi, młodzi ludzie. Lada dzień starsi mogą masowo zacząć odchodzić na emeryturę.

Wokulski i świnka Peppa w szczytnym celu. 100 aktorów wystąpi w spektaklu "Szalone wakacje"
Zdjęcia
galeria

Wokulski i świnka Peppa w szczytnym celu. 100 aktorów wystąpi w spektaklu "Szalone wakacje"

Aż około 100 aktorów wystąpi na scenie Centrum Spotkania Kultur 18 i 19 października. Osoby w Lublinie znane i lubiane wystąpią w spektaklu „Szalone wakacje”. Pieniądze ze sprzedaży biletów wesprą zaś Oddział Psychiatrii dla Dzieci i Młodzieży SPSK 1 przy ul. Głuskiej w Lublinie.

Startuje nowy klub w Lublinie. Na początek Peja, a potem Illusion i Abelard Giza

Startuje nowy klub w Lublinie. Na początek Peja, a potem Illusion i Abelard Giza

Już w najbliższy piątek Rychu Peja zainauguruje działalność Fabryka Kultury Zgrzyt. Nowy na mapie Lublina klub muzyczny zajął miejsce dawnego Graffiti.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium