Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

13 grudnia 2013 r.
10:50
Edytuj ten wpis

Krajobraz po rewolucji w Egipcie (reportaż)

0 2 A A
 (Dariusz Śmigielski/Dziennik Łódzki)
(Dariusz Śmigielski/Dziennik Łódzki)

Blisko trzy lata po wybuchu pierwszych zamieszek, sytuacja w Krainie Faraonów powoli się stabilizuje. Całe państwo z utęsknieniem czeka na powrót turystów. Bez nich nie uda się odbudować podupadłej gospodarki

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Czym różni się przeciętny mieszkaniec Kairu od Warszawiaka? W wieku 40 lat ma bardziej zniszczone płuca niż wątrobę. W kraju, w którym 90 proc. ludności to muzułmanie, alkohol nie może być popularną używką. Co innego papierosy czy smakowy tytoń, namiętnie palony w sziszach.

Jeśli dodać do tego olbrzymie ilości pyłu pustynnego, przykrywającego grubą warstwą stołeczne ulice, naszym oczom ukaże się obraz społeczeństwa, w którym ponadprzeciętny odsetek ludzi cierpi na pylicę. W tym rejonie świata to jednak nic nowego. Problem znany jest także w Hurghadzie, pierwszym mieście, zbudowanym od zera na pustyni. Co ciekawe, w leżących na jej obrzeżach olbrzymich resortach hotelowych nauczono sobie z nim radzić.

Pracowników więcej niż turystów

Przechadzając się po kilku z nich, nie dostrzegam pyłu na ulicach, stolikach, trawie czy drzewach. Nie dziwi mnie to jednak zbytnio. W końcu o czystość dbają tu setki pracowników, w zdecydowanej większości mężczyźni.

Często jest ich więcej niż gości przyjeżdżających na wakacje. Pracodawcy mogą pozwolić sobie na taki komfort, bo Egipcjanie są tanią siłą roboczą. Płace w hotelu kształtują się od 300 dolarów (recepcjonista, barman) do 30 (szeregowi pracownicy fizyczni). Dodatkowo wszyscy dostają również wyżywienie i zakwaterowanie, ale nietrudno obliczyć, że z przyjazdu przeciętnego turysty z Europy, w ciągu tygodnia zostawiającego w hotelu kilkaset dolarów, można utrzymać kilkunastu najtańszych pracowników.
Bakszysz zamiast pensji

Wbrew pozorom los pracowników hoteli nie jest wcale taki zły. Dzięki "bakszyszowi”, który otrzymują za rozmaite usługi, jak np. przeniesienie walizki czy posprzątanie pokoju, potrafią dorobić sobie kilkukrotność pensji. W ten sposób stają się nierzadko żywicielami całych rodzin, które chuchają na nich i dmuchają, żeby nie stała się im krzywda.

– Moje życie jest bardzo schematyczne. Od kwietnia do grudnia przebywam na terenie resortu, gdzie pracuję i mieszkam, a trzy pozostałe miesiące spędzam w domu, w Kairze. W naszym kraju jest bardzo duże bezrobocie, a ja jestem jedynym żywicielem rodziny, dlatego niezbyt często wypuszczam się na miasto. Pochodzę z biednej dzielnicy, większość sąsiadów dałaby bardzo wiele, żeby zająć moje miejsce. Sam rozumiesz – opowiada Abdul, zatrudniony jako kelner w jednym z hoteli.

Mieli dość Mubaraka

Dotychczasowy ład przewróciła rewolucja, która wybuchła na początku 2011 roku. Jej skutki okazały się na tyle drastyczne, że dziś wielu Egipcjan zadaje sobie pytanie, czy zmiany były konieczne.

– Za Husniego Mubaraka nie żyło się nam wcale źle. Mieliśmy zapewniony socjal i opiekę medyczną na przyzwoitym poziomie, a dyktator zakładał nowe szkoły, dążył do zmniejszenia odsetka analfabetów wśród Beduinów. Nadal był jednak dyktatorem, ze wszystkimi tego konsekwencjami – mówi Ahmed Al Hamzi, sprzedawca ze sklepu spożywczego w Gizie.
Egipcjanie wyszli na ulice, mając dość przedłużających się rządów Mubaraka. Protestowali przeciwko bezrobociu, korupcji i ograniczaniu swobód obywatelskich. W czasie zamieszek, głównie na skutek starć z policją, zginęło 846 demonstrantów, ponad 6 tys. zostało rannych, a przeszło 12 tys. aresztowanych. Cel udało się jednak zrealizować. Mubarak ustąpił ze stanowiska, a parlament rozwiązano.
Klątwa Mursiego

Wybór na prezydenta Muhameda Mursiego nie okazał się jednak strzałem w dziesiątkę. – Dbał tylko i wyłącznie o interesy swojej partii, zapominając, że Egipcjanie to nie tylko muzułmanie, a nie wszyscy muzułmanie są ortodoksami – tłumaczy Al Hamzi. Czarę goryczy przelało ogłoszenie dekretów, które zwiększyły jego uprawnienia. Mursi został odsunięty od władzy 3 lipca wskutek zamachu stanu.

Odwołanie prezydenta związanego z Bractwem Muzułmańskim wywołało kolejną falę protestów, tym razem wśród najbardziej zagorzałych wyznawców islamu, którzy zarzucili koptom spiskowanie z zachodnimi mocarstwami. Zaprzysiężony na tymczasowego prezydenta Adli Mansur zaprosił Bractwo do dialogu politycznego, ale 5 lipca islamskie ugrupowanie odrzuciło apel, wzywając swoich zwolenników do masowych demonstracji. Ludzie ponownie wyszli na ulicę i polała się krew.

Sytuacja zaczęła stabilizować się dopiero na początku października, gdy Bractwo zostało zdelegalizowane przez rząd. 12 listopada zniesiono stan wyjątkowy i godzinę policyjną, wprowadzone trzy miesiące wcześniej.

Pieniądze wyparowały razem z turystami

Dziś w Egipcie trwa lizanie ran po bolesnych doświadczeniach z ostatnich miesięcy. Bardzo mocno ucierpiała turystyka – najważniejszy sektor gospodarki kraju. Przed rewolucją przynosiła ponad 12 miliardów dolarów rocznego dochodu, a więc trzy razy więcej niż eksploatacja Kanału Sueskiego. Gdy z 12 mln turystów, którzy rocznie odwiedzali Krainę Faraonów, ostały się zaledwie cztery, dochody także kilkukrotnie spadły. Część hoteli została zamknięta na cztery spusty, a w konsekwencji pracę straciły setki tysięcy osób.

Koszt życia w Egipcie nadal jest jednak niski, choć ze względu na ceny żywności, proporcjonalnie do zarobków – wyższy niż w Polsce. Zakup przyzwoitego apartamentu w Hurghadzie to wydatek 20 tys. dolarów. Nie trzeba płacić czynszu ani opłat za ogrzewanie. Rachunki są tylko za prąd, ale i tak niewielkie, rzędu kilku dolarów miesięcznie. Litr paliwa to koszt kilkunastu centów. Jeżdżeniem na gaz nikt nie zawraca sobie głowy, ale gdyby ktoś się jednak uparł, to pełny bak będzie miała za dolara. Co ciekawe, ceny samochodów są niewspółmiernie wysokie. Ze względu na podatki stare rzęchy sprowadzane z Europy są nawet pięciokrotnie droższe niż na Starym Kontynencie.

Polska kolonia daje radę

Życie osób, które nie straciły źródła utrzymania, niewiele się zmieniło. – U nas w rodzinie wszystko jest jak dawniej, no może tylko delikatnie musieliśmy zacisnąć pasa – mówi Magda, która w Hurghadzie mieszka od 1980 roku. Przyjechała na wakacje, zakochała się i została. – Można powiedzieć, że budowałam to miasto – śmieje się, a po chwili dodaje:

– Wówczas byłam tu jedną z trzech Polek. Dziś jest nas całkiem spora kolonia, na pewno więcej niż setka. Wszystkie całkiem nieźle sobie radzimy, wspieramy się i w wolnym czasie spotykamy.
Magda ma trzech synów. – Wszyscy chodzą do szkół państwowych i czują się bezpieczni. Podobnie jest w szkołach prywatnych, gdzie uczą się dzieci moich koleżanek. Zresztą Egipcjanie nawet w trakcie rewolucji szczególną opieką otaczali najmłodszych.

– Rząd kładzie teraz duży nacisk na edukację. Wszystkie dzieci, które skończyły siedem lat dostały za darmo nowe tablety. Rodzice musieli tylko podpisać dokument, że w wypadku zniszczenia, zapłacą za sprzęt – dodaje jej przyjaciel, Mustafa.

Przede wszystkim bezpieczeństwo

Najważniejszym zadaniem dla Egipcjan na kilka najbliższych miesięcy jest udowodnienie, że w ich kraju znów jest bezpiecznie i turyści nie muszą niczego się obawiać. Bez tego odbudowanie podupadłej gospodarki będzie niemożliwe.

Ale czy faktycznie jest bezpiecznie? Na pewno nie mają się czego obawiać osoby, wyjeżdżające na wakacje do resortów hotelowych, zapewniających rozrywkę 24 godziny na dobę. To doskonale strzeżone kompleksy, do których nie prześlizgnie się nikt niepożądany.

Przekonuję się o tym naocznie, wychodząc na pustynię o wschodzie słońca. Po drodze spotykam uzbrojonego strażnika, strzegącego wejścia, który rzuca mi niechętne spojrzenie, a przy powrocie dokładnie sprawdza. Ścisłej kontroli podlegają również wszystkie pojazdy, przekraczające resortową bramę. Za każdym razem, gdy wracamy z wycieczki fakultatywnej, zatrzymujemy się przed niebezpiecznie wyglądającą kolczatką. Jeden żołnierz dokładnie analizuje dokumenty, a inny w tym czasie szuka ładunku wybuchowego pod nadwoziem. – Ok, czysto – krzyczy do kolegi. Dopiero teraz możemy wjechać.

Ostrożność wydaje mi się nieco przesadzona, ale nie jestem zaskoczony. Przecież gdyby choć jednemu europejskiemu turyście spadł włos z głowy, kraj kolejny raz poniósłby gigantyczne straty, liczone w mld $.

Z tego samego powodu nie dziwi mnie wszechobecna policja turystyczna. Do każdej grupy wybierającej się na wycieczkę, bez względu na to, czy jest to pustynne safari, Luksor czy Kair, dołączany jest jeden jej przedstawiciel.

Kto ich uczył jeździć?

– To, że jestem razem z wami, nie znaczy, że coś wam grozi. Takie są teraz nasze przepisy. Działamy prewencyjnie – tłumaczy Ahmed, który towarzyszy nam w podróży do stolicy.

Kair, największa metropolia Afryki, szokuje już przy pierwszym kontakcie. Na co dzień mieszka tutaj co najmniej 18 mln ludzi. Dokładnej liczby nie da się oszacować, ale niektóre źródła mówią, że w dzień, gdy napływają pracownicy, może być ich nawet 22 mln.

Doskonale widać to na ulicach. O godzinie szóstej nad ranem, gdy ludzie podążają do pracy, jezdnie ewoluują. Z trzech pasów robi się pięć, a jeśli akurat asfalt jest odpowiednio szeroki, nawet sześć. Nikt nie przejmuje się przepisami drogowymi.

– Egzamin na prawo jazdy jest u nas dużo trudniejszy niż w Polsce, bo trzeba nauczyć się także mechaniki. Dlatego, choć wszyscy mają wymagane dokumenty, mało kto nabył je uczciwie. Ja sam kupiłem moje prawo jazdy za kilkanaście dolarów. Wsiadłem do samochodu, wyjąłem pieniądze, a egzaminator bezbłędnie wykonał wszystkie zadania. Szef ośrodka egzaminacyjnego popatrzył z okna, że wszystko jest w porządku i podpisał dokumenty – zdradza Mustafa, nasz przewodnik.

Odległości między autami są nie większe niż kilkanaście centymetrów. Jedynie prędkości nikt nie przekracza, ale i tak jeżdżące po Kairze samochody, zarówno nowe mercedesy, jak i dominujące, sprowadzone z Europy i Azji starocia, noszą wyraźne ślady zadrapań i obić.

Czołgi w centrum

Po dwóch godzinach dojeżdżamy do centrum. Budynek partii Mubaraka, kilkadziesiąt metrów od Muzeum Egipskiego jest doszczętnie spalony, sąsiadująca z nim ulica zaniedbana. Plac Tahrir nieopodal, ognisko zapalne rewolucji, obstawiony czołgami i wojskiem. Postawienie na nim stopy jest praktycznie niemożliwe. – To przemyślane działania. Obecność wojska wpływa uspokajająca na turystów, jednocześnie hamując zapędy potencjalnych demonstrantów – wyjaśnia Ahmed.

Właśnie. Prewencja prewencją, ale władze ewidentnie boją się, że ludzie wrócą na ulice. Emocje do końca jeszcze nie opadły, choć w mieście jest spokojnie. Muzeum, jeszcze niedawno zamknięte dla zwiedzających, dziś zaprasza do siebie szeroko otwartymi drzwiami. Turystów nie ma jednak wielu. Wystraszyły ich komunikaty, wydawane przez ministerstwa zagraniczne wielu państw, w których wyjazd do Kairu jest stanowczo odradzany. Chyba jednak nieco na wyrost.

Zostali tylko Rosjanie

O tym, że Egipt nie narzeka obecnie na nadmiar zwiedzających, jeszcze dobitniej przekonujemy się w Gizie. Wokół piramid i sfinksa jeżdżą wyłącznie trzy autokary. Nasz i dwa z Rosjanami. – Oni nie boją się do nas przyjeżdżać. Szacuje się, że tylko w tym roku odwiedziło nas 2 mln turystów z Rosji. Wolą jednak spędzać czas na terenie hoteli. Tutaj są pustki. Te trzy autokary szokują, bo przed rewolucją było ich stale 180. Nie dało się dopchać do zdjęcia, a wejście do piramidy graniczyło z cudem. Teraz nie ma z tym problemów – smutno uśmiecha się Mustafa.
Skutki kryzysu odczuwają też Beduini, trudniący się sprzedażą pamiątek. Mając do wyboru tylko grupkę zagranicznych turystów, są jeszcze bardziej nachalni i coraz mocniej schodzą z cen produktów, które oferują. – Jak to nie kupisz? Kup, kup! To przecież za darmo – przekonują zdesperowani. I faktycznie, nie mają wygórowanych żądań. Dziesięć papirusopodobnych malowideł, w rzeczywistości zrobionych z drzewa bananowego, oferują już za dolara. Za 5 oddadzą zestaw alabastrowych figurek, a za 10 pewnie połowę asortymentu.

Sytuacja w najbardziej ekskluzywnych resortach wygląda nieco lepiej. W lutym obłożenie wynosiło zaledwie pięć procent. Obecnie 40, ale do 80 sprzed rewolucji jeszcze nadal brakuje bardzo dużo. Turyści w końcu jednak wrócą, bo Egipt kusi nie tylko zabytkami sprzed tysięcy lat, ale także słoneczną pogodą przez 365 dni w roku, tajemniczą Saharą oraz ciepłym morzem z przepiękną rafą koralową, stwarzającą niepowtarzalne warunki do nurkowania.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 2

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
marcininformator / 20 grudnia 2013 r. o 22:55
0
Zrób prezent bliskiej Ci osobie i wyślij Świąteczną Kartkę - http://trzyw.pl/f26 
 
Zniżka na paliwo http://daa.pl/dhsX widział ktoś konkretnie tankuje od pełna kto bogatemu zabroni na promocji ;)
Avatar
Mufasa / 15 grudnia 2013 r. o 20:26
0

Byłem i na pewno niedługo wrócę. Polecam Egipt wszystkim, którzy uwielbiają harmonię przyrody. Tylko tutaj i w Sudanie są tak cudowne rafy koralowe, że snurkując na nich mógłbym spędzić resztę dni..

A bezpeczeńśtwo? Bez żartów. Oni o turystów dbają lepiej jak o siebie. Ja byłem akurat w trakcie rewolucji. W HUrghadzie niby były jakieś zamieszki, ale nawet przez chwile nie bałem się, że włos z głowy mi spadnie. Oni białych traktują jak panów.

Avatar
marcininformator / 20 grudnia 2013 r. o 22:55
0
Zrób prezent bliskiej Ci osobie i wyślij Świąteczną Kartkę - http://trzyw.pl/f26 
 
Zniżka na paliwo http://daa.pl/dhsX widział ktoś konkretnie tankuje od pełna kto bogatemu zabroni na promocji ;)
Avatar
Mufasa / 15 grudnia 2013 r. o 20:26
0

Byłem i na pewno niedługo wrócę. Polecam Egipt wszystkim, którzy uwielbiają harmonię przyrody. Tylko tutaj i w Sudanie są tak cudowne rafy koralowe, że snurkując na nich mógłbym spędzić resztę dni..

A bezpeczeńśtwo? Bez żartów. Oni o turystów dbają lepiej jak o siebie. Ja byłem akurat w trakcie rewolucji. W HUrghadzie niby były jakieś zamieszki, ale nawet przez chwile nie bałem się, że włos z głowy mi spadnie. Oni białych traktują jak panów.

Zobacz wszystkie komentarze 2

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Górnik Łęczna – Stal Stalowa Wola [NA ŻYWO]

Górnik Łęczna – Stal Stalowa Wola [NA ŻYWO]

O godzinie 17.40 Górnik Łęczna w ramach 24. kolejki drugiej ligi zmierzy się u siebie ze Stalą Stalowa Wola. Czy "zielono-czarnym uda się przerwać serię trzech meczów bez wygranej?

Truskawki były tylko pretekstem. Złodziej zabrał utarg i zaczął uciekać

Truskawki były tylko pretekstem. Złodziej zabrał utarg i zaczął uciekać

33-latek nie chciał kupować truskawek – dla niepoznaki poprosił o zważenie łubianki. Gdy sprzedawczyni się tym zajęła, ukradł pudełko z utargiem i zaczął uciekać. Daleko nie odbiegł, bo krzyki sprzedawczyni zaalarmowały sąsiada, który złodzieja dogonił i złapał.

Lubelskie. Pociął psa nożem. Sąd skazał 21-latka na więzienie

Lubelskie. Pociął psa nożem. Sąd skazał 21-latka na więzienie

Jest wyrok w sprawie brutalnego zranienia psa w Chełmie. 21-latek został skazany na 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd zasądził także 6-letni zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt. Mężczyzna poniesie także koszta procesu i zapłaci 5 tys. zł nawiązki na rzecz Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt.

Wisła Puławy – Polonia Warszawa 2:0. Skuteczne stałe fragmenty

Wisła Puławy – Polonia Warszawa 2:0. Skuteczne stałe fragmenty

W sobotę na boisko wrócił kolejny z naszych trzecioligowców. Tym razem Wisła Puławy. Duma Powiśla ograła na swoim stadionie Polonię Warszawa 2:0.

Kina w Lublinie. Jakie filmy można obejrzeć? Repertuar na weekend i kolejne dni
Magazyn

Kina w Lublinie. Jakie filmy można obejrzeć? Repertuar na weekend i kolejne dni

W wyniku czwartego etapu znoszenia obostrzeń od 6 czerwca będą mogły działać kina, opery czy teatry. Mimo poluzowania restrykcji w najbliższy weekend w Lublinie nie obejrzymy jednak spektakli na żywo, a miejscowe kina w większości wciąż pozostaną zamknięte

Bieg Solidarności w nietypowej formule. "Jako jedyny w kraju" [zdjęcia]
galeria

Bieg Solidarności w nietypowej formule. "Jako jedyny w kraju" [zdjęcia]

Na Stadionie lekkoatletycznym w Lublinie pobiegli uczestnicy Biegu Solidarności. Wydarzenie odbyło się w nietypowej formule.

Raport o stanie Lublina. Wydatki, kary, wypadki i pogryzienia przez nietoperze [statystyki]
Magazyn

Raport o stanie Lublina. Wydatki, kary, wypadki i pogryzienia przez nietoperze [statystyki]

Znamy najnowszy „Raport o stanie miasta”, którego spisanie jest corocznym obowiązkiem prezydenta. Po raz pierwszy od dawna przybyło nam mieszkańców, znowu ubyło studentów, a lubelskie kina zorganizowały 47 tys. seansów. Sporo jest też o pieniądzach, o których więcej mówi prezydenckie sprawozdanie z miejskich dochodów i wydatków, skąd dowiadujemy się nawet tego, ile kosztowały miasto zgubione piloty do głosowania.

Lubartów: Od ponad roku brakuje części oświetlenia. Nikt nie przyznaje się do latarni

Lubartów: Od ponad roku brakuje części oświetlenia. Nikt nie przyznaje się do latarni

Prawie 1,5 roku temu, 6 lutego 2019 r. doszło do wypadku na rondzie u zbiegu drogi krajowej nr 19 z ul. Lubelską w Lubartowie. Pijany kierowca przejechał wówczas przez środek ronda, po czym uderzył w słup oświetleniowy. Od tamtej pory latarnia ta nie została naprawiona, a dodatkowo w rejonie tego skrzyżowania nie świeci kilka kolejnych słupów.

Szpital w Puławach zaczyna leczyć wszystkich pacjentów. Jest kilka ważnych zmian

Szpital w Puławach zaczyna leczyć wszystkich pacjentów. Jest kilka ważnych zmian

Wypełnianie ankiety epidemiologicznej, ocena ryzyka możliwości zakażenia koronawirusem, badanie temperatury ciała - do tego wszystkiego muszą przywyknąć chorzy oczekujący na możliwość przyjęcia na oddział puławskiego szpitala specjalistycznego. Nowe zasady obowiązują od poniedziałku.

Górnik Łęczna – Stal Stalowa Wola. Czas przerwać złą passę

Górnik Łęczna – Stal Stalowa Wola. Czas przerwać złą passę

Trzy porażki z rzędu i wystarczy. W sobotę Górnik Łęczna zagra u siebie ze Stalą Stalowa Wola. Początek meczu zaplanowano na godz. 17.40. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi TVP 3 Regionalna.

Finał Pucharu Polski Motor – Avia jeszcze w lipcu?

Finał Pucharu Polski Motor – Avia jeszcze w lipcu?

Wszystko wskazuje na to, że uda się rozegrać zaległe mecze Regionalnego Pucharu Polski za sezon 2019/2020. Lubelski Związek Piłki Nożnej wstępnie zaplanował, że finałowe spotkanie w okręgu lubelskim pomiędzy Motorem Lublin, a Avią Świdnik odbędzie się 29 lipca.

Lubelskie. Nieudane zakupy przez internet. Kupujący nie dostali ani kosiarki ani telefonu

Lubelskie. Nieudane zakupy przez internet. Kupujący nie dostali ani kosiarki ani telefonu

Kilka zgłoszeń dotyczących oszustw internetowych otrzymali w ostatnim czasie policjanci z Puław. Mieszkańcy powiatu, którzy za pośrednictwem popularnego portalu ogłoszeniowego chcieli zakupić minitraktor – kosiarkę i telefon stracili łącznie 3,5 tys. zł.

Lublin. Potrącenie na przejściu dla pieszych. Ranne są dwie osoby

Lublin. Potrącenie na przejściu dla pieszych. Ranne są dwie osoby

Lubelscy policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę w okolicy dworca autobusowego. Na przejściu dla pieszych samochód potrącił dwie osoby.

Nowe przypadki SARS-CoV-2 w Lubelskiem. W trzech różnych powiatach

Nowe przypadki SARS-CoV-2 w Lubelskiem. W trzech różnych powiatach

U trzech mieszkanek województwa lubelskiego wyniki badań potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Dwie z kobiet wróciły z zagranicy.

Koronawirus w Polsce. Nowe przypadki zakażenia i zgony. Zmarło sześć osób

Koronawirus w Polsce. Nowe przypadki zakażenia i zgony. Zmarło sześć osób

259 nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce, z czego aż 190 w Kopalni Węgla Kamiennego Zofiówka na Śląsku. Ministerstwo Zdrowia podało w sobotę, po godz. 10 nowy raport dotyczący sytuacji epidemicznej w kraju.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.