Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

3 grudnia 2007 r.
16:20
Edytuj ten wpis

Betanki na scenie w Lublinie (wideo)

0 2 A A

Co mogły czuć, myśleć i jak się zachowywały betanki w klasztorze w Kazimierzu Dolnym? Pokazał to gorzowski Teatr Kreatury.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Spektakl "Betanki” zobaczyli wczoraj późnym wieczorem ci, którzy wybrali się do lubelskiej klubo-kawiarni Archiwum. Historię byłych sióstr pokazano w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich Kontestacje.

Zanim rozpoczął się spektakl, z głośników można było usłyszeć słowa arcybiskupa Józefa Życińskiego krytykujące twórców sztuki. Był to fragment wypowiedzi metropolity z programu "Kwadrans pasterski ” w archidiecezjalnym radiu eR. Mówił tam między innymi, że teatr z Gorzowa chce uczynić widowisko z cierpienia ludzkiego. - To nie cenzura, ale kwestia smaku - słychać było metropolitę.

Dopiero po tych słowach pokazały się cztery aktorki. Były na widowni. Po kolei wstawały i opowiadały pewne wydarzenia ze swojego życia. Później siadały na swoich miejscach i zaczynały się rozbierać. W samej bieliźnie wyszły na scenę.

Tam ubrały się w jednakowe mundurki. Dziewczyny w rozmowach poruszały tematy, które rzeczywiście były omawiane w kontekście betanek z Kazimierza Dolnego. Na przykład jedna z sióstr otrzymała list, w którym jej była uczennica napisała, że słyszała o samobójstwie, które chcą popełnić siostry. Betanki żartowały sobie z tych informacji. Krytykowały też media, które uznały za napastliwe i nieprzyjazne. Wspominały też o ojcu Romanie - jego czułości, głaskaniu po głowie, przytulaniu.

W pewnym momencie zaczęły zachowywać się jak opętane. Rzucały się na ziemię, wiły - powtarzając swoje modlitwy. Później chwyciły butelki z wodą i oblały siebie i część publiczności.

W zaskakujący sposób dziewczyny zakończyły swoją grę. Zadały publiczności pytanie, czy mają opuścić klasztor, czy w nim zostać. Większość widzów zagłosowała za wyjściem zakonnic z klasztoru. Wtedy aktorki zaczęły mieć wątpliwości, czy chcą się podporządkować tej woli. - Dlaczego pani chce żebym opuściła swój dom? - jedna z aktorek zapytała dziewczyny siedzącej na widowni. - A pan dlaczego tak zagłosował? - pytała druga.

Widzowie wychodzili raczej zadowoleni. - Przyjechałem na tę sztukę z Łodzi. I muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem tego co zrobili aktorzy - chwalił spektakl Łukasz Pięta.

- Gra aktorek była rewelacyjna - twierdzi Renata Pyszniak.

- Spodziewałem się raczej czegoś innego. Początek, czyli pokazanie betanek jako zwykłych dziewczyn, było świetnym zabiegiem. Myślałem, że reżyser właśnie w tym kierunku poprowadzi spektakl - mówił Michał Miłosz Zieliński. (arle)
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 2

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
mała / 4 grudnia 2007 r. o 23:00
0
Potwierdzam, że aktorki bardzo się napracowały: wrzeszczały, rzucały się na ziemię, rozbierały, ubierały, szurały( zgrzytały ) krzesłami, tańczyły, oblewały wodą, pluły...itd...I chyba jedynie za to należą się pochwały. Poza tym spektakl miał przedstawić jakieś "niedorobione psychicznie, niedowartościowane " dziewczyny, które znalazły się w zakonie.
Jako zakonnice znowu miały problemy ze sobą i z koleżankami. W tym niby zakonie, miały się niby modlić ale to było raczej szydzenie z Boga i wiary... I tak zostało do końca.
Spektakl mnie nie przekonał, nie wzruszył, od początku czułam sztuczność fabuły i różne zabiegi , by trzymać widza w napięciu. Nie wiem o co chodziło w nim autorowi, nie pokusił się on jednak o pokazanie choćby małej cząstki prawdy o Betankach. Nie dopatrzyłam się w nim żadnej głębi ani przesłania. Ze sprawą Betanek łączył go tylko tytuł i sądzę tylko po to, by przyciągnąć widza. Publiczność zagłosowała aby te panie wyszły z Zakonu , bo akurat grające na scenie to były wariatki. I to również było obraźliwe dla formacji zakonnych.
Nie widziałam ani nie słyszałam szczególnych zachwytów ani owacji na stojąco. Podejrzewam, że nie wszyscy zrozumieli
o co tu właściwie chodziło, więc nie przesadzajmy z tą euforią. Ja mimo wszystko czekałam na jakąś" prawdę" o Betankach, ale nic takiego się nie zdarzyło.
Potwierdzam, że aktorki bardzo się napracowały: wrzeszczały, rzucały się na ziemię, rozbierały, ubierały, szurały( zgrzytały ) krzesłami, tańczyły, oblewały wodą, pluły...itd...I chyba jedynie za to należą się pochwały. Poza tym spektakl miał przedstawić jakieś "niedorobione psychicznie, niedowartościowane " dziewczyny, które znalazły się w zakonie.
Jako zakonnice znowu miały problemy ze sobą i z koleżankami. W tym niby zakonie, miały się niby modlić ale to było raczej szydzenie z Boga i wiary... I tak zostało do końca.
rozwiń
Avatar
BET ANKA / 4 grudnia 2007 r. o 16:12
0
CZARNA ROZPACZ:

Nie ma co się dziwić KULejnym działaniom kościoła pokazująym jaką ułuda jest nau(cz)ka wciskana ludziom. Wystarczy wspomnieć fabrykę DOGMATÓW w której pracował papież PIUS IX walący gisowa Mańkę jak leciało, a szywne szatki ani drgnęły - stąd święte westchnienie "ta Q...., to zawsze będzie dziewicą" i... i dogmat gotowy. Czas leciałł, w niebie Słońce kręciło się wokół Ziemi, pan bóg zapomniał o wilu planetach, aż musieli odkryć je Astronomowie.... W roku 1980 (ekipa JP 2, b-pa Pylaka Bolesława, kard. GLEMPA JÓZEFA I STANISŁAWA DZIWISZA) powstawał KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW rozgromiony w 1982, ale tylko pozornie przy wyraźnym udziale KULawych specjalistów-naukowców od (g)ruchania Mańki z Gołębiem zbawiając w ten sposób świat. Po dzis dzień duchowieństwo dostaje drgawek na wieść O KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW, mimo że wszystkich zwolnili. W 1994 r. spełnili obietnice ks. Edwarda Pudełko (Lublin) "BO JAK NIE TO MY WAM DAMY" fundując nocne, bandyckie napady znajomych księży na roziny i mieszkania KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW, zakazując opalnia budynków w zimie i mrożąc nawet małe dzieci. Napadałł ocywiście pod czujnym okiem b-pa Kazimierza Ryczana, ks. Kazimierza Dzieży (zginął w wypadku, który sam spowodował) i ks. Marka Podymy - ks. JACEK WÓJCICKI! Jest to cały czas święta ekipa JP 2, kard. JOZEFA GLEMPA z całą resztą kuriewnej gawiedzi płci obojga. Wywalenie kogokolwiek z szeregów kościoła jest jedynie sprawdzianem w jakim stopniu ogłupili ludzi, bo bez nich żtyć ie mogą! Obecnie jest to terror intelektualny. Stawanie okoniem do wszelkich zjawisk naukowych jest KULejnym przykładem głupoty kościoła dążącego do całkowitego panowania nad Światem! Nie ma co się dziwić głupocie ArcyŻycińskiego ganiającego "Betanki" i w nagrodę za pomysł iście niebieski mozna Go przegonić po drodze krzyżowej - powinien być wniebowzięty! Dla podtrzymania czarnej rozpaczy KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzi w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z Katedr SŁOWEM MALOWANE, a w niej różne cykle - m.inn. Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY. Samego zaś ArcyAutoryteta z Lublina zapewniamy, że czynimy tam CUDA - choć sama watykańska teoria mówi, że CUD to COŚ Z NICZEGO, a od ponad 2000 lat zamieniają JEDNO NA DRUGIE twierdząc, że to CUDA! Czyż to nie cudowne? Tak szmo cudowne jak wywalczona WOLNOŚĆ SŁOWA przez SOLIDARNOŚĆ - po wielu latach okazało się, że wolne jest tylko słowo boże - reszta podlega cenzurze!
Rektorem ASC jest *********** ************, tel. +** *** *** ***.

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
CZARNA ROZPACZ:

Nie ma co się dziwić KULejnym działaniom kościoła pokazująym jaką ułuda jest nau(cz)ka wciskana ludziom. Wystarczy wspomnieć fabrykę DOGMATÓW w której pracował papież PIUS IX walący gisowa Mańkę jak leciało, a szywne szatki ani drgnęły - stąd święte westchnienie "ta Q...., to zawsze będzie dziewicą" i... i dogmat gotowy. Czas leciałł, w niebie Słońce kręciło się wokół Ziemi, pan bóg zapomniał o wilu planetach, aż musieli odkryć je Astronomowie.... W roku 1980 (ekipa JP 2, b-pa Pylaka Bolesława, kard. GL... rozwiń
Avatar
mała / 4 grudnia 2007 r. o 23:00
0
Potwierdzam, że aktorki bardzo się napracowały: wrzeszczały, rzucały się na ziemię, rozbierały, ubierały, szurały( zgrzytały ) krzesłami, tańczyły, oblewały wodą, pluły...itd...I chyba jedynie za to należą się pochwały. Poza tym spektakl miał przedstawić jakieś "niedorobione psychicznie, niedowartościowane " dziewczyny, które znalazły się w zakonie.
Jako zakonnice znowu miały problemy ze sobą i z koleżankami. W tym niby zakonie, miały się niby modlić ale to było raczej szydzenie z Boga i wiary... I tak zostało do końca.
Spektakl mnie nie przekonał, nie wzruszył, od początku czułam sztuczność fabuły i różne zabiegi , by trzymać widza w napięciu. Nie wiem o co chodziło w nim autorowi, nie pokusił się on jednak o pokazanie choćby małej cząstki prawdy o Betankach. Nie dopatrzyłam się w nim żadnej głębi ani przesłania. Ze sprawą Betanek łączył go tylko tytuł i sądzę tylko po to, by przyciągnąć widza. Publiczność zagłosowała aby te panie wyszły z Zakonu , bo akurat grające na scenie to były wariatki. I to również było obraźliwe dla formacji zakonnych.
Nie widziałam ani nie słyszałam szczególnych zachwytów ani owacji na stojąco. Podejrzewam, że nie wszyscy zrozumieli
o co tu właściwie chodziło, więc nie przesadzajmy z tą euforią. Ja mimo wszystko czekałam na jakąś" prawdę" o Betankach, ale nic takiego się nie zdarzyło.
Potwierdzam, że aktorki bardzo się napracowały: wrzeszczały, rzucały się na ziemię, rozbierały, ubierały, szurały( zgrzytały ) krzesłami, tańczyły, oblewały wodą, pluły...itd...I chyba jedynie za to należą się pochwały. Poza tym spektakl miał przedstawić jakieś "niedorobione psychicznie, niedowartościowane " dziewczyny, które znalazły się w zakonie.
Jako zakonnice znowu miały problemy ze sobą i z koleżankami. W tym niby zakonie, miały się niby modlić ale to było raczej szydzenie z Boga i wiary... I tak zostało do końca.
rozwiń
Avatar
BET ANKA / 4 grudnia 2007 r. o 16:12
0
CZARNA ROZPACZ:

Nie ma co się dziwić KULejnym działaniom kościoła pokazująym jaką ułuda jest nau(cz)ka wciskana ludziom. Wystarczy wspomnieć fabrykę DOGMATÓW w której pracował papież PIUS IX walący gisowa Mańkę jak leciało, a szywne szatki ani drgnęły - stąd święte westchnienie "ta Q...., to zawsze będzie dziewicą" i... i dogmat gotowy. Czas leciałł, w niebie Słońce kręciło się wokół Ziemi, pan bóg zapomniał o wilu planetach, aż musieli odkryć je Astronomowie.... W roku 1980 (ekipa JP 2, b-pa Pylaka Bolesława, kard. GLEMPA JÓZEFA I STANISŁAWA DZIWISZA) powstawał KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW rozgromiony w 1982, ale tylko pozornie przy wyraźnym udziale KULawych specjalistów-naukowców od (g)ruchania Mańki z Gołębiem zbawiając w ten sposób świat. Po dzis dzień duchowieństwo dostaje drgawek na wieść O KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW, mimo że wszystkich zwolnili. W 1994 r. spełnili obietnice ks. Edwarda Pudełko (Lublin) "BO JAK NIE TO MY WAM DAMY" fundując nocne, bandyckie napady znajomych księży na roziny i mieszkania KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW, zakazując opalnia budynków w zimie i mrożąc nawet małe dzieci. Napadałł ocywiście pod czujnym okiem b-pa Kazimierza Ryczana, ks. Kazimierza Dzieży (zginął w wypadku, który sam spowodował) i ks. Marka Podymy - ks. JACEK WÓJCICKI! Jest to cały czas święta ekipa JP 2, kard. JOZEFA GLEMPA z całą resztą kuriewnej gawiedzi płci obojga. Wywalenie kogokolwiek z szeregów kościoła jest jedynie sprawdzianem w jakim stopniu ogłupili ludzi, bo bez nich żtyć ie mogą! Obecnie jest to terror intelektualny. Stawanie okoniem do wszelkich zjawisk naukowych jest KULejnym przykładem głupoty kościoła dążącego do całkowitego panowania nad Światem! Nie ma co się dziwić głupocie ArcyŻycińskiego ganiającego "Betanki" i w nagrodę za pomysł iście niebieski mozna Go przegonić po drodze krzyżowej - powinien być wniebowzięty! Dla podtrzymania czarnej rozpaczy KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzi w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z Katedr SŁOWEM MALOWANE, a w niej różne cykle - m.inn. Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY. Samego zaś ArcyAutoryteta z Lublina zapewniamy, że czynimy tam CUDA - choć sama watykańska teoria mówi, że CUD to COŚ Z NICZEGO, a od ponad 2000 lat zamieniają JEDNO NA DRUGIE twierdząc, że to CUDA! Czyż to nie cudowne? Tak szmo cudowne jak wywalczona WOLNOŚĆ SŁOWA przez SOLIDARNOŚĆ - po wielu latach okazało się, że wolne jest tylko słowo boże - reszta podlega cenzurze!
Rektorem ASC jest *********** ************, tel. +** *** *** ***.

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
CZARNA ROZPACZ:

Nie ma co się dziwić KULejnym działaniom kościoła pokazująym jaką ułuda jest nau(cz)ka wciskana ludziom. Wystarczy wspomnieć fabrykę DOGMATÓW w której pracował papież PIUS IX walący gisowa Mańkę jak leciało, a szywne szatki ani drgnęły - stąd święte westchnienie "ta Q...., to zawsze będzie dziewicą" i... i dogmat gotowy. Czas leciałł, w niebie Słońce kręciło się wokół Ziemi, pan bóg zapomniał o wilu planetach, aż musieli odkryć je Astronomowie.... W roku 1980 (ekipa JP 2, b-pa Pylaka Bolesława, kard. GL... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 2

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 9 grudnia 2021 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 9 grudnia 2021 r.

Makieta starego Lublina przesunięta, bo przeszkadzała taksówkarzom jeździć po chodniku

Makieta starego Lublina przesunięta, bo przeszkadzała taksówkarzom jeździć po chodniku

Na polecenie Ratusza przesunięto makietę starego Lublina zamontowaną niedawno na ul. Królewskiej. Urzędnicy wyjaśniają, że przeszkadzała taksówkarzom w jeździe po chodniku.

Lublin. Miejsce na uboczu, bez kamer. Od dziś można tu zostawić dziecko i dać mu życie
galeria

Lublin. Miejsce na uboczu, bez kamer. Od dziś można tu zostawić dziecko i dać mu życie

– Ktoś w momencie beznadziejności swojego życia będzie mógł powiedzieć: wiem, co mam robić, bo w hospicjum jest okno życia – mówi o. Filip Buczyński. Od środy w Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia w Lublinie można zostawić nowo narodzone dziecko.

Jak nowoczesna wieś wykańcza dzikie ptaki

Jak nowoczesna wieś wykańcza dzikie ptaki

Za spadek liczby ptaków we wsiach i na polach odpowiada w dużej mierze modernizacja gospodarstw.

Świąteczny jarmark wraca do Kazimierza Dolnego
10 grudnia 2021, 10:00

Świąteczny jarmark wraca do Kazimierza Dolnego

W najbliższy weekend kazimierski rynek zaświeci tysiącami lampek jarmarkowych straganów. Na gości będą czekały świąteczne, ręczne robione ozdoby, wianki, stroiki, a także regionalne wypieki i przekąski. Zakupy będzie umilała muzyka na żywo w wykonaniu dzieci i młodzieży.

Lubelskie. Wyciągi narciarskie szykują się do otwarcia

Lubelskie. Wyciągi narciarskie szykują się do otwarcia

Tegoroczny sezon narciarski rozpocznie się wcześniej, niż w ostatnich latach. Na puławskich stokach pracują już śnieżne armatki i ratraki. Start: w ciągu najbliższych dni

Wycięli stare drzewa, a obrońcom mówili, że projektu nie można zmieniać. A jednak można

Wycięli stare drzewa, a obrońcom mówili, że projektu nie można zmieniać. A jednak można

Kilka miesięcy temu, pomimo protestów mieszkańców, na Rynku w Radzyniu Podlaskim wycięto kilkanaście drzew. Wszystko w ramach rewitalizacji tego miejsca. Urzędnicy tłumaczyli wówczas, że nie mogą już zmienić projektu. Okazuje się, że mogą to zrobić… teraz

Dwóch chętnych na stanowisko szefa DDK "Węglin"

Dwóch chętnych na stanowisko szefa DDK "Węglin"

Co najmniej dwie osoby przystąpiły do konkursu na stanowisko dyrektora Dzielnicowego Domu Kultury „Węglin”. W poniedziałek minął termin zgłaszania kandydatur w konkursie ogłoszonym przez Urząd Miasta

Psiaki będą miały gdzie pobiegać. W Lublinie powstał nowy wybieg

Psiaki będą miały gdzie pobiegać. W Lublinie powstał nowy wybieg

Nowy wybieg dla psów powstał na skraju os. Piastowskiego. Jego budowę zlecił Urząd Miasta za pieniądze przeznaczone przez Radę Dzielnicy Rury, która wyłożyła na ten cel 25 tys. zł

Uczelnia zaczyna kształcić położne. Szpital już chce przyjąć do pracy cały rocznik

Uczelnia zaczyna kształcić położne. Szpital już chce przyjąć do pracy cały rocznik

Bialska uczelnia ruszyła z naborem na położnictwo. To nowy kierunek studiów stacjonarnych przygotowany we współpracy ze szpitalem. – Za trzy lata jesteśmy gotowi przyjąć cały rocznik – deklaruje dyrektor Adam Chodziński.

Azoty Puławy szykują się do kluczowego spotkania w tej rundzie

Azoty Puławy szykują się do kluczowego spotkania w tej rundzie

PGNIG SUPERLIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH Azoty Puławy zyskały na wygranej Gwardii Opole z Górnikiem Zabrze. Już w sobotę puławianie staną przed szansą powiększenia przewagi nad najgroźniejszym konkurentem do brązowego medalu

Budżet Lublina 2022. Jest kluczowa opinia

Budżet Lublina 2022. Jest kluczowa opinia

Prezydent miasta może odetchnąć. Regionalna Izba Obrachunkowa uznała, że planowany przez niego wzrost zadłużenia Lublina jest wciąż dozwolony. Orzekła też, że jego projekt budżetu miasta na rok 2022 jest zgodny z prawem.

Biała Podlaska: Radni dostaną służbowe konta e-mail

Biała Podlaska: Radni dostaną służbowe konta e-mail

Radni miejscy w kontakcie z mieszkańcami posługują się prywatnymi adresami mailowymi. To się jednak zmieni, bo rada uznała właśnie, że petycja mieszkańca w tej sprawie zasługuje na uwzględnienie. Pan Andrzej proponował, by te adresy ujednolicić.

Miał stanąć nowy blok w Lublinie, ale został przyblokowany

Miał stanąć nowy blok w Lublinie, ale został przyblokowany

Władze Lublina starają się uniemożliwić budowę bloku mieszkalnego u zbiegu ul. Zemborzyckiej i Wolińskiego. Lubelski deweloper stara się o decyzję, która pozwoli mu na taką inwestycję, ale Ratusz posłał jego wniosek do urzędowej zamrażarki.

Kiermasz świąteczny w "Ładno Pracowni"
11 grudnia 2021, 10:00

Kiermasz świąteczny w "Ładno Pracowni"

Fundacja Piękno Panie zaprasza na kiermasz świąteczny, który będzie odbywał się przez dwa najbliższe weekendy w "Ładno Pracowni" przy ul. Lubartowskiej 30a.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty