Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

12 grudnia 2010 r.
20:49
Edytuj ten wpis

Parking przy SP 51 na Czubach zamknięty dla rodziców

0 55 A A

Rodzice przywożący dzieci do Szkoły Podstawowej przy ul. Bursztynowej muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo. Od dziś na szkolny parking będą mogli wjeżdżać tylko nauczyciele i dostawcy towarów do stołówki.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Szkoła Podstawowa nr 51 przy ul. Bursztynowej jest jedną z największych w Lublinie. Do tej pory rodzice wjeżdżali na szkolny parking, skąd uczniowie mogli bezpiecznie pójść do szkoły. Od dziś to się zmienia.

– Dowiedzieliśmy się, że teraz na parking będzie można wjechać tylko z identyfikatorem. A te są przeznaczone wyłącznie dla nauczycieli – mówi rodzic jednego z uczniów SP nr 51. – Czy szkoła to Media Markt, żeby mogła sobie ot tak zamknąć parking? Przecież to placówka publiczna, zbudowana dla mieszkańców.

– Wszyscy wiemy, jak trudno o miejsce parkingowe w Lublinie. Mało która firma gwarantuje miejsca swoim pracownikom. Pracuję w centrum i codziennie muszę szukać miejsca – oburza się inny z rodziców. – A nauczyciele szkoły z Bursztynowej będą mieli zagwarantowane miejsce. Naszym kosztem.

Rodzice obawiają się, że zamknięcie szkolnego parkingu może skończyć się tragicznie. – Teraz trzeba będzie zatrzymywać się na ruchliwej ul. Bursztynowej i wypuszczać dziecko, żeby pomaszerowało do szkoły. Tylko patrzeć, jak któremuś coś się stanie – mówi matka jednego z uczniów.

– Rozumiem rozgoryczenie niektórych rodziców. Ale nie mieliśmy innego wyjścia – odpowiada Marianna Olszańska, dyrektor SP nr 51. – Wszyscy najchętniej wjechaliby samochodem do szkoły. Nauczyciele szukający miejsca spóźniali się na lekcje. A co, jakby nagle musiała wjechać karetka i nie miałaby jak? Trzeba było podjąć jakąś decyzję.

Rozwiązaniem ma być wprowadzenie identyfikatorów, które będą upoważniały do wjazdu na parking. Otrzymają je nauczyciele, dostawcy towarów do szkolnej stołówki i osoby dowożące uczniów niepełnosprawnych. A rodzice? – Wzdłuż ulicy Bursztynowej jest mnóstwo miejsc parkingowych, obok jest parking kościoła – wylicza Olszańska. – Stamtąd wystarczy przejść przez bramkę i już się jest w szkole.

– Dyrekcja szkoły zarządza tym terenem, chce go uporządkować i trudno się temu dziwić – komentuje Piotr Burek z Wydziału Oświaty i Wychowania w lubelskim Urzędzie Miasta. – Zdarzały się tam sytuacje, że nadgorliwy rodzic podjeżdżał jak najbliżej szkoły, wysiadał z samochodu i niósł do szatni plecak ucznia z VI klasy. Nie patrząc na to, że blokuje wjazd, a za nim czeka kolejka samochodów, w której są także nauczyciele.

Sprzedajesz samochód? Postaw go na parkingu Regiomoto.pl, wrzuć na luz... i zarabiaj.

Komentarze 55

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
:-) / 16 grudnia 2010 o 11:45
0
robcie z dzieci kaleki zyciowe
wtedy beda wam wdzieczni
Avatar
unfamiliar / 16 grudnia 2010 o 11:17
0
prawdziwe obowiązki? obowiązkiem rodzica oczywiście jest zapewniene bezpiezeństwa dziecku ale również uczenie go samodzielności...a skąd wiesz że nie mam dzieci? może mam młodsze które jeszcze do szkoły nie chodzą?,natomiast mam znajomych, którzy zatrzymują się przy w bocznych uliczkach prsy blokach, i nie jest to dla nich problemem podprowdzić dzieci kilkadziesiąt metrów do szkoły, jakoś nie rozpaczają z tego powodu...
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 20:20
0
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i zobaczysz co to znaczy prawdziwe obowiązki. Nie chodzi o wygodę, tylko o fakt, że szkoła (i parking przy niej) została wybudowana z publicznych pieniędzy i powinna umożliwiać, a nie utrudniać dowóz dzieci do szkoły.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 15 grudnia 2010 o 13:01
0
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[/quote]

uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mi... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:35
0
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
Dobre pytanie:
Czy rodzice mają takie samo prawo jak nauczyciele, tak czy nie? Poza tym, przy basenie jest jeszcze jeden parking, który w zasadzie jest pusty i mógłby być zamknięty tylko dla nauczycieli ale najlepiej zamknąć cały parking. Chciałbym mieć takie komfortowe warunki pracy i mieć cały parking do dyspozycji.
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:18
0
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powr... rozwiń
Avatar
mieszkaniec / 14 grudnia 2010 o 19:40
0
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
ja sie powoluje i sa to wiarygodne informacje, nie klamie bo nie mam po co, chodzi mi tylko o jasnosc jakby mi na komendzie powiedzial gosc ze mam ustapic i taka jest ich oficjalna opinia to bym nie dyskutowal, ale jest tak jak mowilem i jak myslalem od poczatku czyli jadac od aldika jest pierszenstwo, jak ktos nie wierzy niech sie umowi w wydziale ruchu drogowego na rozmowe, pozdrawiam
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
obiektywny / 14 grudnia 2010 o 18:46
0
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą ta... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 14 grudnia 2010 o 11:24
0
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292251754' post='404623']
Jadąc do pracy po drodze zawożę dziecko do szkoły. Uważasz, że mam najpierw zaprowadzić dziecko do szkoły i wrócić po samochód? Tak byś Ty to robił?
[/quote]

tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
Avatar
km / 13 grudnia 2010 o 19:49
0
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzielnicy lub spod Lublina doprowadzić pieszo. W kwestii wagi plecaków niestety nie powinni się wypowiadać Ci, którzy nie mają dzieci w wieku szkolnym. Kiedyś do nauki jednego przedmiotu był potrzebny jeden podręcznik + zeszyt. Teraz ilość książek powiększyła się o dodatkowe ćwiczenia, tablice, a każda z książek jest na tyle "przyjazda", że jej objętość jest co najmniej dwukrotnie większa ponieważ Ministerstwo Edukacji dba o przewagę obrazków nad treścią, a może raczej wspólny z wydawnictwami biznes.
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzieln... rozwiń
Avatar
:-) / 16 grudnia 2010 o 11:45
0
robcie z dzieci kaleki zyciowe
wtedy beda wam wdzieczni
Avatar
unfamiliar / 16 grudnia 2010 o 11:17
0
prawdziwe obowiązki? obowiązkiem rodzica oczywiście jest zapewniene bezpiezeństwa dziecku ale również uczenie go samodzielności...a skąd wiesz że nie mam dzieci? może mam młodsze które jeszcze do szkoły nie chodzą?,natomiast mam znajomych, którzy zatrzymują się przy w bocznych uliczkach prsy blokach, i nie jest to dla nich problemem podprowdzić dzieci kilkadziesiąt metrów do szkoły, jakoś nie rozpaczają z tego powodu...
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 20:20
0
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i zobaczysz co to znaczy prawdziwe obowiązki. Nie chodzi o wygodę, tylko o fakt, że szkoła (i parking przy niej) została wybudowana z publicznych pieniędzy i powinna umożliwiać, a nie utrudniać dowóz dzieci do szkoły.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 15 grudnia 2010 o 13:01
0
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[/quote]

uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mi... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:35
0
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
Dobre pytanie:
Czy rodzice mają takie samo prawo jak nauczyciele, tak czy nie? Poza tym, przy basenie jest jeszcze jeden parking, który w zasadzie jest pusty i mógłby być zamknięty tylko dla nauczycieli ale najlepiej zamknąć cały parking. Chciałbym mieć takie komfortowe warunki pracy i mieć cały parking do dyspozycji.
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:18
0
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powr... rozwiń
Avatar
mieszkaniec / 14 grudnia 2010 o 19:40
0
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
ja sie powoluje i sa to wiarygodne informacje, nie klamie bo nie mam po co, chodzi mi tylko o jasnosc jakby mi na komendzie powiedzial gosc ze mam ustapic i taka jest ich oficjalna opinia to bym nie dyskutowal, ale jest tak jak mowilem i jak myslalem od poczatku czyli jadac od aldika jest pierszenstwo, jak ktos nie wierzy niech sie umowi w wydziale ruchu drogowego na rozmowe, pozdrawiam
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
obiektywny / 14 grudnia 2010 o 18:46
0
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą ta... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 14 grudnia 2010 o 11:24
0
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292251754' post='404623']
Jadąc do pracy po drodze zawożę dziecko do szkoły. Uważasz, że mam najpierw zaprowadzić dziecko do szkoły i wrócić po samochód? Tak byś Ty to robił?
[/quote]

tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
Avatar
km / 13 grudnia 2010 o 19:49
0
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzielnicy lub spod Lublina doprowadzić pieszo. W kwestii wagi plecaków niestety nie powinni się wypowiadać Ci, którzy nie mają dzieci w wieku szkolnym. Kiedyś do nauki jednego przedmiotu był potrzebny jeden podręcznik + zeszyt. Teraz ilość książek powiększyła się o dodatkowe ćwiczenia, tablice, a każda z książek jest na tyle "przyjazda", że jej objętość jest co najmniej dwukrotnie większa ponieważ Ministerstwo Edukacji dba o przewagę obrazków nad treścią, a może raczej wspólny z wydawnictwami biznes.
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzieln... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 55

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lubelskie: Bitwa o kapustę w Lidlu. Ludzie zostawili pobojowisko

Lubelskie: Bitwa o kapustę w Lidlu. Ludzie zostawili pobojowisko 37 2

W Kraśniku doszło do bitwy o kapustę w jednym ze sklepów sieci Lidl. Walka zakończyła się totalną demolką na stoisku z warzywami.

Więzienie za cofanie licznika w samochodzie. "Oszuści szykujcie się na prowokacje i donosy"

Więzienie za cofanie licznika w samochodzie. "Oszuści szykujcie się na prowokacje i donosy" 8 4

Od najbliższej soboty nawet na pięć lat będzie można trafić za kratki za „kręcenie” licznika w samochodzie

Te figurki powszechnie kojarzone są z bezguściem. Niecodzienna wystawa w Lublinie
galeria

Te figurki powszechnie kojarzone są z bezguściem. Niecodzienna wystawa w Lublinie 0 0

To nie jest częste, by artyści na wernisaż przygotowywali strój korespondujący z pracami. Tak było w poniedziałek w Galerii w Pasażu na Tatarach. Powód był szczególny. Można tam oglądać wystawę „Karypel”. Karypel to nikt inny tylko krasnal

Lublin: Parking przy popularnym hipermarkecie będzie płatny. Ile zapłacą kierowcy?

Lublin: Parking przy popularnym hipermarkecie będzie płatny. Ile zapłacą kierowcy? 2 2

Do końca maja zakończy się montaż szlabanów na parkingach przy hipermarkecie E. Leclerc przy ulicy Zana w Lublinie. Później parkujący tam dłużej niż dwie godziny będą musieli za pozostawienie samochodu zapłacić

Zakłady Azotowe Puławy: Dywidenda najniższa od dekady

Zakłady Azotowe Puławy: Dywidenda najniższa od dekady 0 4

Instytut Europy Środkowej w Lublinie

Instytut Europy Środkowej w Lublinie 4 0

W poniedziałek w Lublinie zainaugurował działalność Instytut Europy Środkowej.

Rowerowa wiosna. Dzieci pojadą do szkół na rowerach i hulajnogach

Rowerowa wiosna. Dzieci pojadą do szkół na rowerach i hulajnogach 2 2

Przez najbliższe dwa tygodnie uczniowie podstawówek będą dojeżdżali do szkół rowerami i hulajnogami, na deskorolkach i rolkach. Wszystko po to, by zyskać cenne nagrody

Serduszko małej Kingi z Lublina potrzebuje pomocy

Serduszko małej Kingi z Lublina potrzebuje pomocy 17 3

38 tys. zł ma kosztować kolejny zabieg w klinice w Niemczech, który musi przejść 7-letnia Kinga Mróz z Lublina. 

Skwer Zbigniewa Hołdy w Lublinie już otwarty. "Zbyszek to był skromny facet" [zdjęcia]
galeria

Skwer Zbigniewa Hołdy w Lublinie już otwarty. "Zbyszek to był skromny facet" [zdjęcia] 9 9

Sędziowie, adwokaci, akademicy. Przedstawiciele duchowieństwa i ruchu LGBT. Sąsiedzi i przyjaciele. W poniedziałek w południe uroczyście została przecięta biało-czerwona wstęga na niebieskiej tabliczce Skwer Zbigniewa Hołdy przy ul. Lipowej (naprzeciwko CHR Plaza).

Ukradli alpaki z hodowli pod Lublinem. Szukają auta na radomskich tablicach

Ukradli alpaki z hodowli pod Lublinem. Szukają auta na radomskich tablicach 115 6

To prawdopodobnie pierwsza kradzież tych zwierząt w Polsce. W poniedziałek z hodowli z miejscowości Józefów Pociecha koło Lublina złodzieje ukradli parę młodych alpak. Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie i razem z właścicielem zwierząt prosi o pomoc w ustaleniu sprawców

Tajemnicze dźwięki w miejscowości pod Lublinem. Mieszkańcy powiadomili policję
ALARM24

Tajemnicze dźwięki w miejscowości pod Lublinem. Mieszkańcy powiadomili policję 13 33

Nie wiadomo skąd dobiegają dźwięki, które słyszą mieszkańcy podlubelskiej Kalinówki (gmina Głusk). Wiadomość o "odgłosach odległego wybuchu" otrzymaliśmy od naszego Czytelnika. Mieszkańcy powiadomili też policję.

Lubelskie: Kandydat Wiosny podejrzany o milionowe wyłudzenia. Jest reakcja Biedronia

Lubelskie: Kandydat Wiosny podejrzany o milionowe wyłudzenia. Jest reakcja Biedronia 75 17

Marcin W. – kandydat Wiosny do europarlamentu i przedsiębiorca z Ryk – ma zarzuty wyłudzenia blisko 17 mln zł dotacji z rolnej agencji. Partia przeprowadza wewnętrzną kontrolę, a sam Marcin W. do niczego się nie przyznaje. Do sprawy odniósł się lider Wiosny Robert Biedroń

Spór działacza LGBT z wojewodą wróci do sądu? "Zachował się niehonorowo"
galeria

Spór działacza LGBT z wojewodą wróci do sądu? "Zachował się niehonorowo" 0 22

Sprawa wytoczona wojewodzie lubelskiemu przez organizatora Marszu Równości może wrócić na wokandę. Zdaniem Bartosza Staszewskiego, Przemysław Czarnek nie wywiązał się z warunków zawartej przed sądem ugody

Wernisaż wystawy Tomasza Majewskiego w Pracowni Otwartej LuCreate
24 maja 2019, 19:00

Wernisaż wystawy Tomasza Majewskiego w Pracowni Otwartej LuCreate 0 0

W piątek, 24 maja o godz. 19 w Pracowni Otwartej LuCreate (Krakowskie Przedmieście 53) zorganizowany zostanie wernisaż wystawy prac Tomasza Majewskiego. Ekspozycja będzie czynna do 21 czerwca.

Wernisaż bułgarskiej grafiki i książki artystycznej w Galerii UMCS
20 maja 2019, 18:00

Wernisaż bułgarskiej grafiki i książki artystycznej w Galerii UMCS 0 0

Od 20 maja w Galerii Wydziału Artystycznego UMCS (ul. Zana 11, Lublin) będzie można oglądać wystawę "Bułgarska grafika i książka artystyczna - graficzne transformacje II". Wernisaż ekspozycji będzie miał miejsce o godz. 18.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.