Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

10 lutego 2016 r.
20:48

Zaczął się Wielki Post

Autor: Zdjęcie autora aa
0 15 A A

W Kościele katolickim zaczął się Wielki Post, który trwa do Wielkiego Czwartku, który w tym roku przypada na 24 marca.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

– To jest świetne lekarstwo aby w tym zapędzonym świecie, w tej gonitwie myśli i działań naprawdę nie przespać życia. To jest wielka szansa dla ludzi, którzy chcą walczyć o swoje życie duchowe – mówi ks. Mirosław Ładniak i dodaje, że kapłan posypywał głowę popiołem by nam uświadamiać abyśmy jak najlepiej wykorzystali czas, który Bóg nam daje.

Czytaj więcej o:

Komentarze 15

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 14 lutego 2016 o 00:49
0

Bardzo piękne śpiewanie, polecam B)
 
Rzeczywiście piękne,z przyjemnością słucha się.Dzięki.

 Miód na uszy i pokarm dla duszy

Avatar
Gość / 13 lutego 2016 o 23:20
0

Bardzo piękne śpiewanie, polecam B)
 
Rzeczywiście piękne,z przyjemnością słucha się.Dzięki.

Avatar
Gość / 13 lutego 2016 o 00:29
0

http://www.ultramontes.pl/o_postach.htm

Avatar
Gość / 13 lutego 2016 o 00:10
0

Bardzo piękne śpiewanie, polecam B)

https://www.youtube.com/channel/UCvsuGPIEIzRam2GfUPiY_Cg

[media]https://www.youtube.com/watch?v=3ske8uBNm2w&list=PLaOwHQWrrGBIRv08UfDegz_Ya79BoaZwt[/media]

Avatar
tre / 12 lutego 2016 o 22:17
0

http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/n,1000175734,zaczal-sie-wielki-post.html

Avatar
Gość / 12 lutego 2016 o 17:23
0

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiłam w Wielkim Poście nie dzielić się z innymi moimi opiniami. Tak, właśnie tak. No, powiedzmy, że się nie dzieliłam. W każdym razie próbowałam, ale niezbyt mi to wyszło. Coś takiego, nie?

Miałam też taki Wielki Post, w którym podjęłam post, który stopniowo zwiększałam. W pierwszym tygodniu zrezygnowałam ze słodyczy. W drugim – ze słodyczy i mięsa.  W kolejnym – ze słodyczy, mięsa i nabiału. Gdy nadszedł Wielki Piątek, byłam w zasadzie niepijącą alkoholu wegańską mormonką na diecie… albo mówiąc precyzyjniej: jadłam jak żałosna, zrzędliwa, niepijąca alkoholu wegańska mormonka na diecie.

To był z pewnością szczególny rok dla każdego z moich bliskich…

Dobra wiadomość to ta, że te wszystkie Wielkie Posty – zepsute, przegrane, zbyt wystrzałowe – nie okazały się całkowitą przegraną. Moje własne wielkopostne szaleństwo dało wielu moim przyjaciołom mnóstwo okazji, by czegoś się wyrzec. Myślę, że kilkoro z moich współlokatorów naprawdę uznało mieszkanie ze mną podczas Wielkiego Postu za pokutę. I – koniec końców – nauczyłam się na własnych błędach, przestałam walczyć o to, by wygrać w Wielkim Poście, udowadniając przez to, jaka to jestem święta, skoro gotowa jestem zrezygnować z tych wszystkich rzeczy.

Przez mniej więcej dziesięć ostatnich lat opieram się na prostej zasadzie, określając moje wielkopostne praktyki pokutne: nie bierz na siebie żadnych zobowiązań, które doprowadzą cię do popełnienia grzechu śmiertelnego. I to działa. Co rano piję kawę, wieczorami piję moje ziółka, a Wielki Post w moim domu jest jakoś bardziej przepełniony spokojem, sensem i duchowo owocny niż był dziesięć lat temu.

Jeśli jednak nie czujesz tej potrzeby, by Wielki Post był pełen pokoju, łaski, radości – wybierz coś z mojego starego repertuaru. To nic trudnego, by koncertowo przegrać kolejny Wielki Post. Wystarczy, że:

Każdego dnia, pomimo niskiego poziomu cukru, zrezygnujesz z obiadu – i pozwolisz, by twoja rodzina każdego wieczoru zapłaciła za to cenę. Jeśli będą się skarżyli – wystarczy, że im powiesz: „Bez przesady, ofiarujcie to Panu Bogu”. Jeśli obiecałeś być na Mszy codziennie – nie opuść żadnej Mszy. ŻADNEJ. Z jakiegokolwiek powodu. Nie przejmuj się chorym współmałżonkiem, który został w domu z wymiotującymi dziećmi. Przeżyją. W końcu jesteś umówiony na randkę z samym Panem Bogiem! Porównaj swoje wyrzeczenia do wyrzeczeń kogoś innego. Jeśli ktoś ci powie, że w piątki bierze zimny prysznic – możliwie najbardziej protekcjonalnym tonem odpowiedz, że takie prysznice bierzesz codziennie. A jeśli odkryjesz, że ktoś ci bliski zrezygnował z czegoś większego niż ty – dodaj jeszcze kilka wyrzeczeń do swojej wielkopostnej listy. Nie zapominaj: ten, kto ma najwięcej wyrzeczeń, dostanie w niebie najwięcej złotych gwiazdek! Przejedź przez pół kraju, by odwiedzić rodziców. A kiedy przyjedziesz i twoja mama zaproponuje ci kawałek twojego ulubionego czekoladowego ciasta – ciasta, które upiekła specjalnie dla ciebie – powiedz jej, że nie możesz go zjeść, bo na Wielki Post zrezygnowałaś ze słodyczy. Jeśli chcesz zwyciężyć w Wielkim Poście, pamiętaj: wyrzeczenie zawsze musi być ponad miłosierdzie. Lamentuj i jęcz. Zawsze i w każdym miejscu. W pracy, w domu i na Facebooku. Najważniejsze, żeby każdy wiedział, jak wiele kosztuje cię rezygnacja z czekolady. Bo w końcu jaki ma sens podejmowanie wyrzeczenia, o którym nikt nie wie? Zrezygnuj z mięsa, pieczywa albo nabiału. I spodziewaj się, że każdy, kto przez kolejne 40 dni będzie dla ciebie gotował, dostosuje się do twoich pokutnych preferencji. Absolutnie zrezygnuj z postawy, w której jesz po prostu to, co ci podano. Serio – cóż w takim postępowaniu byłoby pokutnego? Chętnie wypełniaj te uczynki pokutne, które sobie obrałeś, lekceważąc te, które zsyła ci Pan Bóg. Nie składaj w ofierze tego, że musisz dokonać kosztownej naprawy samochodu, że cierpisz z powodu beznadziejnej pogody albo ćmiącego bólu głowy. Nie przyjmuj upomnień od współpracowników. Nie nadstawiaj drugiego policzka. Pamiętaj: w Wielkim Poście chodzi wyłącznie o to, co sam myślisz na temat własnej drogi do świętości. A ty wiesz przecież najlepiej, prawda? Nawet nie rozważaj zmiany swojego sposobu myślenia i postępowania w trakcie Wielkiego Postu. Niezależnie od tego, jak bardzo podjęte przez ciebie wyrzeczenia uczynią cię nieprzyjemnym, złośliwym czy osłabionym fizycznie – uparcie się ich trzymaj. Wszak gdy chodzi o zbawienie, nie ma miejsca na roztrząsanie sprawy. Odstaw kawę czy jakiekolwiek inne napoje i przysmaki, które pozwalają ci sprawnie przeżyć dzień pełen wyzwań. Co z tego, że jakość twojej pracy spadnie, a w domu będziesz nie do zniesienia. Przecież jest Wielki Post! Jeśli nie ma stresu – to znaczy, że coś tu nie działa. Obierz sobie jakąś totalnie nierealną pokutę – na przykład zrezygnuj z wyrażania swoich opinii w Wielkim Poście. Najdalej pod koniec pierwszego tygodnia ponieś w tej dziedzinie sromotną klęskę – a potem rozpaczaj i skarż się swoim bliskim przez kolejne 40 dni, jak bardzo nieudany masz w tym roku Wielki Post. Postaw Boga poza procesem podejmowania decyzji. Nie módl się pytając o to, z czego masz zrezygnować. Nie zastanawiaj się zbyt poważnie nad tym, w jakich wymiarach warto się rozwinąć i jakie duchowe prakty

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiła... rozwiń

Avatar
katoliczka / 11 lutego 2016 o 23:46
0

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiłam w Wielkim Poście nie dzielić się z innymi moimi opiniami. Tak, właśnie tak. No, powiedzmy, że się nie dzieliłam. W każdym razie próbowałam, ale niezbyt mi to wyszło. Coś takiego, nie?

Miałam też taki Wielki Post, w którym podjęłam post, który stopniowo zwiększałam. W pierwszym tygodniu zrezygnowałam ze słodyczy. W drugim – ze słodyczy i mięsa.  W kolejnym – ze słodyczy, mięsa i nabiału. Gdy nadszedł Wielki Piątek, byłam w zasadzie niepijącą alkoholu wegańską mormonką na diecie… albo mówiąc precyzyjniej: jadłam jak żałosna, zrzędliwa, niepijąca alkoholu wegańska mormonka na diecie.

To był z pewnością szczególny rok dla każdego z moich bliskich…

Dobra wiadomość to ta, że te wszystkie Wielkie Posty – zepsute, przegrane, zbyt wystrzałowe – nie okazały się całkowitą przegraną. Moje własne wielkopostne szaleństwo dało wielu moim przyjaciołom mnóstwo okazji, by czegoś się wyrzec. Myślę, że kilkoro z moich współlokatorów naprawdę uznało mieszkanie ze mną podczas Wielkiego Postu za pokutę. I – koniec końców – nauczyłam się na własnych błędach, przestałam walczyć o to, by wygrać w Wielkim Poście, udowadniając przez to, jaka to jestem święta, skoro gotowa jestem zrezygnować z tych wszystkich rzeczy.

Przez mniej więcej dziesięć ostatnich lat opieram się na prostej zasadzie, określając moje wielkopostne praktyki pokutne: nie bierz na siebie żadnych zobowiązań, które doprowadzą cię do popełnienia grzechu śmiertelnego. I to działa. Co rano piję kawę, wieczorami piję moje ziółka, a Wielki Post w moim domu jest jakoś bardziej przepełniony spokojem, sensem i duchowo owocny niż był dziesięć lat temu.

Jeśli jednak nie czujesz tej potrzeby, by Wielki Post był pełen pokoju, łaski, radości – wybierz coś z mojego starego repertuaru. To nic trudnego, by koncertowo przegrać kolejny Wielki Post. Wystarczy, że:

Każdego dnia, pomimo niskiego poziomu cukru, zrezygnujesz z obiadu – i pozwolisz, by twoja rodzina każdego wieczoru zapłaciła za to cenę. Jeśli będą się skarżyli – wystarczy, że im powiesz: „Bez przesady, ofiarujcie to Panu Bogu”. Jeśli obiecałeś być na Mszy codziennie – nie opuść żadnej Mszy. ŻADNEJ. Z jakiegokolwiek powodu. Nie przejmuj się chorym współmałżonkiem, który został w domu z wymiotującymi dziećmi. Przeżyją. W końcu jesteś umówiony na randkę z samym Panem Bogiem! Porównaj swoje wyrzeczenia do wyrzeczeń kogoś innego. Jeśli ktoś ci powie, że w piątki bierze zimny prysznic – możliwie najbardziej protekcjonalnym tonem odpowiedz, że takie prysznice bierzesz codziennie. A jeśli odkryjesz, że ktoś ci bliski zrezygnował z czegoś większego niż ty – dodaj jeszcze kilka wyrzeczeń do swojej wielkopostnej listy. Nie zapominaj: ten, kto ma najwięcej wyrzeczeń, dostanie w niebie najwięcej złotych gwiazdek! Przejedź przez pół kraju, by odwiedzić rodziców. A kiedy przyjedziesz i twoja mama zaproponuje ci kawałek twojego ulubionego czekoladowego ciasta – ciasta, które upiekła specjalnie dla ciebie – powiedz jej, że nie możesz go zjeść, bo na Wielki Post zrezygnowałaś ze słodyczy. Jeśli chcesz zwyciężyć w Wielkim Poście, pamiętaj: wyrzeczenie zawsze musi być ponad miłosierdzie. Lamentuj i jęcz. Zawsze i w każdym miejscu. W pracy, w domu i na Facebooku. Najważniejsze, żeby każdy wiedział, jak wiele kosztuje cię rezygnacja z czekolady. Bo w końcu jaki ma sens podejmowanie wyrzeczenia, o którym nikt nie wie? Zrezygnuj z mięsa, pieczywa albo nabiału. I spodziewaj się, że każdy, kto przez kolejne 40 dni będzie dla ciebie gotował, dostosuje się do twoich pokutnych preferencji. Absolutnie zrezygnuj z postawy, w której jesz po prostu to, co ci podano. Serio – cóż w takim postępowaniu byłoby pokutnego? Chętnie wypełniaj te uczynki pokutne, które sobie obrałeś, lekceważąc te, które zsyła ci Pan Bóg. Nie składaj w ofierze tego, że musisz dokonać kosztownej naprawy samochodu, że cierpisz z powodu beznadziejnej pogody albo ćmiącego bólu głowy. Nie przyjmuj upomnień od współpracowników. Nie nadstawiaj drugiego policzka. Pamiętaj: w Wielkim Poście chodzi wyłącznie o to, co sam myślisz na temat własnej drogi do świętości. A ty wiesz przecież najlepiej, prawda? Nawet nie rozważaj zmiany swojego sposobu myślenia i postępowania w trakcie Wielkiego Postu. Niezależnie od tego, jak bardzo podjęte przez ciebie wyrzeczenia uczynią cię nieprzyjemnym, złośliwym czy osłabionym fizycznie – uparcie się ich trzymaj. Wszak gdy chodzi o zbawienie, nie ma miejsca na roztrząsanie sprawy. Odstaw kawę czy jakiekolwiek inne napoje i przysmaki, które pozwalają ci sprawnie przeżyć dzień pełen wyzwań. Co z tego, że jakość twojej pracy spadnie, a w domu będziesz nie do zniesienia. Przecież jest Wielki Post! Jeśli nie ma stresu – to znaczy, że coś tu nie działa. Obierz sobie jakąś totalnie nierealną pokutę – na przykład zrezygnuj z wyrażania swoich opinii w Wielkim Poście. Najdalej pod koniec pierwszego tygodnia ponieś w tej dziedzinie sromotną klęskę – a potem rozpaczaj i skarż się swoim bliskim przez kolejne 40 dni, jak bardzo nieudany masz w tym roku Wielki Post. Postaw Boga poza procesem podejmowania decyzji. Nie módl się pytając o to, z czego masz zrezygnować. Nie zastanawiaj się zbyt poważnie nad tym, w jakich wymiarach warto się rozwinąć i jakie duchowe praktyki mogą ci w tym pomóc. Nie rozważaj, jak poprzez modlitwę i jałmużnę możesz stać się bardziej hojnym d

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiłam w Wielkim Poście nie dzielić się z innymi moimi opiniami. Tak, właśnie tak. No, powiedzmy, że ... rozwiń

Avatar
Gość / 11 lutego 2016 o 23:07
0

Zauważcie to !

Avatar
Gość / 11 lutego 2016 o 20:59
0

[media]https://www.youtube.com/watch?v=8jrlpJBzkSU[/media]

Avatar
Gość / 11 lutego 2016 o 20:55
0

– To jest świetne lekarstwo aby w tym zapędzonym świecie, w tej gonitwie myśli i działań naprawdę nie przespać życia. To jest wielka szansa dla ludzi, którzy chcą walczyć o swoje życie duchowe – mówi ks. Mirosław Ładniak i dodaje, że kapłan posypywał głowę popiołem by nam uświadamiać abyśmy jak najlepiej wykorzystali czas, który Bóg nam daje.
rozwiń
Avatar
Gość / 14 lutego 2016 o 00:49
0

Bardzo piękne śpiewanie, polecam B)
 
Rzeczywiście piękne,z przyjemnością słucha się.Dzięki.

 Miód na uszy i pokarm dla duszy

Avatar
Gość / 13 lutego 2016 o 23:20
0

Bardzo piękne śpiewanie, polecam B)
 
Rzeczywiście piękne,z przyjemnością słucha się.Dzięki.

Avatar
Gość / 13 lutego 2016 o 00:29
0

http://www.ultramontes.pl/o_postach.htm

Avatar
Gość / 13 lutego 2016 o 00:10
0

Bardzo piękne śpiewanie, polecam B)

https://www.youtube.com/channel/UCvsuGPIEIzRam2GfUPiY_Cg

[media]https://www.youtube.com/watch?v=3ske8uBNm2w&list=PLaOwHQWrrGBIRv08UfDegz_Ya79BoaZwt[/media]

Avatar
tre / 12 lutego 2016 o 22:17
0

http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/n,1000175734,zaczal-sie-wielki-post.html

Avatar
Gość / 12 lutego 2016 o 17:23
0

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiłam w Wielkim Poście nie dzielić się z innymi moimi opiniami. Tak, właśnie tak. No, powiedzmy, że się nie dzieliłam. W każdym razie próbowałam, ale niezbyt mi to wyszło. Coś takiego, nie?

Miałam też taki Wielki Post, w którym podjęłam post, który stopniowo zwiększałam. W pierwszym tygodniu zrezygnowałam ze słodyczy. W drugim – ze słodyczy i mięsa.  W kolejnym – ze słodyczy, mięsa i nabiału. Gdy nadszedł Wielki Piątek, byłam w zasadzie niepijącą alkoholu wegańską mormonką na diecie… albo mówiąc precyzyjniej: jadłam jak żałosna, zrzędliwa, niepijąca alkoholu wegańska mormonka na diecie.

To był z pewnością szczególny rok dla każdego z moich bliskich…

Dobra wiadomość to ta, że te wszystkie Wielkie Posty – zepsute, przegrane, zbyt wystrzałowe – nie okazały się całkowitą przegraną. Moje własne wielkopostne szaleństwo dało wielu moim przyjaciołom mnóstwo okazji, by czegoś się wyrzec. Myślę, że kilkoro z moich współlokatorów naprawdę uznało mieszkanie ze mną podczas Wielkiego Postu za pokutę. I – koniec końców – nauczyłam się na własnych błędach, przestałam walczyć o to, by wygrać w Wielkim Poście, udowadniając przez to, jaka to jestem święta, skoro gotowa jestem zrezygnować z tych wszystkich rzeczy.

Przez mniej więcej dziesięć ostatnich lat opieram się na prostej zasadzie, określając moje wielkopostne praktyki pokutne: nie bierz na siebie żadnych zobowiązań, które doprowadzą cię do popełnienia grzechu śmiertelnego. I to działa. Co rano piję kawę, wieczorami piję moje ziółka, a Wielki Post w moim domu jest jakoś bardziej przepełniony spokojem, sensem i duchowo owocny niż był dziesięć lat temu.

Jeśli jednak nie czujesz tej potrzeby, by Wielki Post był pełen pokoju, łaski, radości – wybierz coś z mojego starego repertuaru. To nic trudnego, by koncertowo przegrać kolejny Wielki Post. Wystarczy, że:

Każdego dnia, pomimo niskiego poziomu cukru, zrezygnujesz z obiadu – i pozwolisz, by twoja rodzina każdego wieczoru zapłaciła za to cenę. Jeśli będą się skarżyli – wystarczy, że im powiesz: „Bez przesady, ofiarujcie to Panu Bogu”. Jeśli obiecałeś być na Mszy codziennie – nie opuść żadnej Mszy. ŻADNEJ. Z jakiegokolwiek powodu. Nie przejmuj się chorym współmałżonkiem, który został w domu z wymiotującymi dziećmi. Przeżyją. W końcu jesteś umówiony na randkę z samym Panem Bogiem! Porównaj swoje wyrzeczenia do wyrzeczeń kogoś innego. Jeśli ktoś ci powie, że w piątki bierze zimny prysznic – możliwie najbardziej protekcjonalnym tonem odpowiedz, że takie prysznice bierzesz codziennie. A jeśli odkryjesz, że ktoś ci bliski zrezygnował z czegoś większego niż ty – dodaj jeszcze kilka wyrzeczeń do swojej wielkopostnej listy. Nie zapominaj: ten, kto ma najwięcej wyrzeczeń, dostanie w niebie najwięcej złotych gwiazdek! Przejedź przez pół kraju, by odwiedzić rodziców. A kiedy przyjedziesz i twoja mama zaproponuje ci kawałek twojego ulubionego czekoladowego ciasta – ciasta, które upiekła specjalnie dla ciebie – powiedz jej, że nie możesz go zjeść, bo na Wielki Post zrezygnowałaś ze słodyczy. Jeśli chcesz zwyciężyć w Wielkim Poście, pamiętaj: wyrzeczenie zawsze musi być ponad miłosierdzie. Lamentuj i jęcz. Zawsze i w każdym miejscu. W pracy, w domu i na Facebooku. Najważniejsze, żeby każdy wiedział, jak wiele kosztuje cię rezygnacja z czekolady. Bo w końcu jaki ma sens podejmowanie wyrzeczenia, o którym nikt nie wie? Zrezygnuj z mięsa, pieczywa albo nabiału. I spodziewaj się, że każdy, kto przez kolejne 40 dni będzie dla ciebie gotował, dostosuje się do twoich pokutnych preferencji. Absolutnie zrezygnuj z postawy, w której jesz po prostu to, co ci podano. Serio – cóż w takim postępowaniu byłoby pokutnego? Chętnie wypełniaj te uczynki pokutne, które sobie obrałeś, lekceważąc te, które zsyła ci Pan Bóg. Nie składaj w ofierze tego, że musisz dokonać kosztownej naprawy samochodu, że cierpisz z powodu beznadziejnej pogody albo ćmiącego bólu głowy. Nie przyjmuj upomnień od współpracowników. Nie nadstawiaj drugiego policzka. Pamiętaj: w Wielkim Poście chodzi wyłącznie o to, co sam myślisz na temat własnej drogi do świętości. A ty wiesz przecież najlepiej, prawda? Nawet nie rozważaj zmiany swojego sposobu myślenia i postępowania w trakcie Wielkiego Postu. Niezależnie od tego, jak bardzo podjęte przez ciebie wyrzeczenia uczynią cię nieprzyjemnym, złośliwym czy osłabionym fizycznie – uparcie się ich trzymaj. Wszak gdy chodzi o zbawienie, nie ma miejsca na roztrząsanie sprawy. Odstaw kawę czy jakiekolwiek inne napoje i przysmaki, które pozwalają ci sprawnie przeżyć dzień pełen wyzwań. Co z tego, że jakość twojej pracy spadnie, a w domu będziesz nie do zniesienia. Przecież jest Wielki Post! Jeśli nie ma stresu – to znaczy, że coś tu nie działa. Obierz sobie jakąś totalnie nierealną pokutę – na przykład zrezygnuj z wyrażania swoich opinii w Wielkim Poście. Najdalej pod koniec pierwszego tygodnia ponieś w tej dziedzinie sromotną klęskę – a potem rozpaczaj i skarż się swoim bliskim przez kolejne 40 dni, jak bardzo nieudany masz w tym roku Wielki Post. Postaw Boga poza procesem podejmowania decyzji. Nie módl się pytając o to, z czego masz zrezygnować. Nie zastanawiaj się zbyt poważnie nad tym, w jakich wymiarach warto się rozwinąć i jakie duchowe prakty

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiła... rozwiń

Avatar
katoliczka / 11 lutego 2016 o 23:46
0

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiłam w Wielkim Poście nie dzielić się z innymi moimi opiniami. Tak, właśnie tak. No, powiedzmy, że się nie dzieliłam. W każdym razie próbowałam, ale niezbyt mi to wyszło. Coś takiego, nie?

Miałam też taki Wielki Post, w którym podjęłam post, który stopniowo zwiększałam. W pierwszym tygodniu zrezygnowałam ze słodyczy. W drugim – ze słodyczy i mięsa.  W kolejnym – ze słodyczy, mięsa i nabiału. Gdy nadszedł Wielki Piątek, byłam w zasadzie niepijącą alkoholu wegańską mormonką na diecie… albo mówiąc precyzyjniej: jadłam jak żałosna, zrzędliwa, niepijąca alkoholu wegańska mormonka na diecie.

To był z pewnością szczególny rok dla każdego z moich bliskich…

Dobra wiadomość to ta, że te wszystkie Wielkie Posty – zepsute, przegrane, zbyt wystrzałowe – nie okazały się całkowitą przegraną. Moje własne wielkopostne szaleństwo dało wielu moim przyjaciołom mnóstwo okazji, by czegoś się wyrzec. Myślę, że kilkoro z moich współlokatorów naprawdę uznało mieszkanie ze mną podczas Wielkiego Postu za pokutę. I – koniec końców – nauczyłam się na własnych błędach, przestałam walczyć o to, by wygrać w Wielkim Poście, udowadniając przez to, jaka to jestem święta, skoro gotowa jestem zrezygnować z tych wszystkich rzeczy.

Przez mniej więcej dziesięć ostatnich lat opieram się na prostej zasadzie, określając moje wielkopostne praktyki pokutne: nie bierz na siebie żadnych zobowiązań, które doprowadzą cię do popełnienia grzechu śmiertelnego. I to działa. Co rano piję kawę, wieczorami piję moje ziółka, a Wielki Post w moim domu jest jakoś bardziej przepełniony spokojem, sensem i duchowo owocny niż był dziesięć lat temu.

Jeśli jednak nie czujesz tej potrzeby, by Wielki Post był pełen pokoju, łaski, radości – wybierz coś z mojego starego repertuaru. To nic trudnego, by koncertowo przegrać kolejny Wielki Post. Wystarczy, że:

Każdego dnia, pomimo niskiego poziomu cukru, zrezygnujesz z obiadu – i pozwolisz, by twoja rodzina każdego wieczoru zapłaciła za to cenę. Jeśli będą się skarżyli – wystarczy, że im powiesz: „Bez przesady, ofiarujcie to Panu Bogu”. Jeśli obiecałeś być na Mszy codziennie – nie opuść żadnej Mszy. ŻADNEJ. Z jakiegokolwiek powodu. Nie przejmuj się chorym współmałżonkiem, który został w domu z wymiotującymi dziećmi. Przeżyją. W końcu jesteś umówiony na randkę z samym Panem Bogiem! Porównaj swoje wyrzeczenia do wyrzeczeń kogoś innego. Jeśli ktoś ci powie, że w piątki bierze zimny prysznic – możliwie najbardziej protekcjonalnym tonem odpowiedz, że takie prysznice bierzesz codziennie. A jeśli odkryjesz, że ktoś ci bliski zrezygnował z czegoś większego niż ty – dodaj jeszcze kilka wyrzeczeń do swojej wielkopostnej listy. Nie zapominaj: ten, kto ma najwięcej wyrzeczeń, dostanie w niebie najwięcej złotych gwiazdek! Przejedź przez pół kraju, by odwiedzić rodziców. A kiedy przyjedziesz i twoja mama zaproponuje ci kawałek twojego ulubionego czekoladowego ciasta – ciasta, które upiekła specjalnie dla ciebie – powiedz jej, że nie możesz go zjeść, bo na Wielki Post zrezygnowałaś ze słodyczy. Jeśli chcesz zwyciężyć w Wielkim Poście, pamiętaj: wyrzeczenie zawsze musi być ponad miłosierdzie. Lamentuj i jęcz. Zawsze i w każdym miejscu. W pracy, w domu i na Facebooku. Najważniejsze, żeby każdy wiedział, jak wiele kosztuje cię rezygnacja z czekolady. Bo w końcu jaki ma sens podejmowanie wyrzeczenia, o którym nikt nie wie? Zrezygnuj z mięsa, pieczywa albo nabiału. I spodziewaj się, że każdy, kto przez kolejne 40 dni będzie dla ciebie gotował, dostosuje się do twoich pokutnych preferencji. Absolutnie zrezygnuj z postawy, w której jesz po prostu to, co ci podano. Serio – cóż w takim postępowaniu byłoby pokutnego? Chętnie wypełniaj te uczynki pokutne, które sobie obrałeś, lekceważąc te, które zsyła ci Pan Bóg. Nie składaj w ofierze tego, że musisz dokonać kosztownej naprawy samochodu, że cierpisz z powodu beznadziejnej pogody albo ćmiącego bólu głowy. Nie przyjmuj upomnień od współpracowników. Nie nadstawiaj drugiego policzka. Pamiętaj: w Wielkim Poście chodzi wyłącznie o to, co sam myślisz na temat własnej drogi do świętości. A ty wiesz przecież najlepiej, prawda? Nawet nie rozważaj zmiany swojego sposobu myślenia i postępowania w trakcie Wielkiego Postu. Niezależnie od tego, jak bardzo podjęte przez ciebie wyrzeczenia uczynią cię nieprzyjemnym, złośliwym czy osłabionym fizycznie – uparcie się ich trzymaj. Wszak gdy chodzi o zbawienie, nie ma miejsca na roztrząsanie sprawy. Odstaw kawę czy jakiekolwiek inne napoje i przysmaki, które pozwalają ci sprawnie przeżyć dzień pełen wyzwań. Co z tego, że jakość twojej pracy spadnie, a w domu będziesz nie do zniesienia. Przecież jest Wielki Post! Jeśli nie ma stresu – to znaczy, że coś tu nie działa. Obierz sobie jakąś totalnie nierealną pokutę – na przykład zrezygnuj z wyrażania swoich opinii w Wielkim Poście. Najdalej pod koniec pierwszego tygodnia ponieś w tej dziedzinie sromotną klęskę – a potem rozpaczaj i skarż się swoim bliskim przez kolejne 40 dni, jak bardzo nieudany masz w tym roku Wielki Post. Postaw Boga poza procesem podejmowania decyzji. Nie módl się pytając o to, z czego masz zrezygnować. Nie zastanawiaj się zbyt poważnie nad tym, w jakich wymiarach warto się rozwinąć i jakie duchowe praktyki mogą ci w tym pomóc. Nie rozważaj, jak poprzez modlitwę i jałmużnę możesz stać się bardziej hojnym d

,

Wychowałam się jako katoliczka, ale patrząc na to, jak przeżywałam moje Wielkie Posty, nie powiedziałbyś tego. Przez dziesiątki lat, chociaż starałam się jak mogłam, nie potrafiłam dobrze do tego podejść. Były takie lata, kiedy robiłam aż za dużo. W innych latach – robiłam za mało. A czasami po prostu traciłam głowę – na przykład kiedy postanowiłam w Wielkim Poście nie dzielić się z innymi moimi opiniami. Tak, właśnie tak. No, powiedzmy, że ... rozwiń

Avatar
Gość / 11 lutego 2016 o 23:07
0

Zauważcie to !

Avatar
Gość / 11 lutego 2016 o 20:59
0

[media]https://www.youtube.com/watch?v=8jrlpJBzkSU[/media]

Avatar
Gość / 11 lutego 2016 o 20:55
0

– To jest świetne lekarstwo aby w tym zapędzonym świecie, w tej gonitwie myśli i działań naprawdę nie przespać życia. To jest wielka szansa dla ludzi, którzy chcą walczyć o swoje życie duchowe – mówi ks. Mirosław Ładniak i dodaje, że kapłan posypywał głowę popiołem by nam uświadamiać abyśmy jak najlepiej wykorzystali czas, który Bóg nam daje.
rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 15

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Próbował wyłudzić 50 tys. zł z banku. Ukrywał się przed policją

Próbował wyłudzić 50 tys. zł z banku. Ukrywał się przed policją 2 0

27-latek, który miał trafić do więzienia ukrywał się przed mundurowymi. W piątek zauważył go policjant.

Gdzie na szaszłyk, gdzie na kiełbasę? 7 grill barów w woj. lubelskim

Gdzie na szaszłyk, gdzie na kiełbasę? 7 grill barów w woj. lubelskim 9 1

7 grill barów w Lublinie i okolicy - podpowiadamy, gdzie warto podjechać, żeby dobrze lub bardzo dobrze zjeść. W Lublinie i regionie. Podpowiadamy 7 adresów, które osobiście sprawdziliśmy

Vader i Marduk wystąpią w Graffiti
4 września 2018, 19:00

Vader i Marduk wystąpią w Graffiti 2 0

Co Gdzie Kiedy. 4 września o godz. 19 na scenie klubu Graffiti (al. Piłsudskiego 13) wystąpią zespoły Vader, Marduk i goście.

Szczęśliwy finał poszukiwań chorego 81-latka. Żona dziękuje policjantom

Szczęśliwy finał poszukiwań chorego 81-latka. Żona dziękuje policjantom 8 5

Poważnie chory 81-latek wyszedł z domu i nie wrócił. Policjanci przeczesywali miasto i las. W końcu udało się go znaleźć.

Zderzenie aut. 11-letnia dziewczynka w szpitalu

Zderzenie aut. 11-letnia dziewczynka w szpitalu 0 5

11-letnia dziewczynka trafiła do szpitala po tym jak w auto w którym jechała uderzył inny samochód.

Big Brother w bloku socjalnym? Naszpikowali budynek kamerami
film

Big Brother w bloku socjalnym? Naszpikowali budynek kamerami 20 8

- Czy w ruinie, gdzie dykta zastępuje szyby, a dziury w ścianach mają wielkość pięści, montowanie kamer to najpilniejsza potrzeba? - pytają oburzeni mieszkańcy bloku socjalnego w Płocku.

Nowy pokaz fontanny na placu Litewskim "Anioły lubelskie" [zdjęcia]
galeria

Nowy pokaz fontanny na placu Litewskim "Anioły lubelskie" [zdjęcia] 34 12

W piątek można było premierowo zobaczyć nowe widowisko „Anioły lubelskie” w fontannie na pl. Litewskim.

Rafał Wójcik (Górnik Łęczna): Pokażemy charakter

Rafał Wójcik (Górnik Łęczna): Pokażemy charakter 1 5

Rozmowa Z Rafałem Wójcikiem, trenerem Górnika Łęczna

Drogowe inwestycje w woj. lubelskim. Gdzie powstają nowe odcinki?

Drogowe inwestycje w woj. lubelskim. Gdzie powstają nowe odcinki? 9 21

Drogi są jak tętnice: dziurawe i pozapychane szybko prowadzą do zawału. Czy grozi nam wizyta u auto-kardiologa? Chyba nie, bo w naszym regionie inwestycje są realizowane na każdej kategorii dróg: od krajowych do gminnych. Wciąż jednak daleko nam do Śląska czy Wielkopolski, gdzie infrastruktura drogowa jest już na poziomie europejskim.

PZLA 94 Mistrzostwa Polski w Lublinie. Podsumowanie pierwszego dnia
zdjęcia
galeria

PZLA 94 Mistrzostwa Polski w Lublinie. Podsumowanie pierwszego dnia 7 1

Pierwszy dzień rozgrywanych w Lublinie MP przyniósł wiele niezapomnianych emocji. Brąz wywalczyła Joanna Bemowska i Arkadiusz Rogowski, srebro Paweł Fajdek, a złoto Dominik Kopeć

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny 0 8

Jerzy Rębek burmistrz Radzynia Podlaskiego uważa że pikieta Marii Kosidło ma podtekst polityczny.

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka
31 sierpnia 2018, 20:00

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka 10 0

Co Gdzie Kiedy. 31 sierpnia o godz. 20 w Parku Bronowickim, w ramach cyklu Zatańcz z Lublinem, wystąpi zespół Rokiczanka. To okazja do wspólnej zabawy przy wspaniałej muzyce sprzed lat.

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali 4 20

O 1/5 miały zmniejszyć się wynagrodzenia samorządowców w związku ustawą przyjętą przez PiS. Tymczasem w wielu przypadkach obniżki były wręcz symboliczne. A niektórzy nawet zyskali na zmianie.

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota!
galeria

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota! 4 1

Wojciech Nowicki z Podlasia Białystok wywalczył złoty medal w konkursie rzutu młotem w Lublinie i wyprzedził Pawła Fajdka. Zawodnikowi Agrosu Zamość do złota zabrakło zaledwie 12 centymetrów. Trzecie miejsca zajął natomiast inny zawodnik Agrosu Arkadiusz Rogowski

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem!
galeria

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem! 1 1

Zawodnik Agrosu Zamość nie miał sobie równych i mimo ciężkich warunków na bieżni ze znakomitym wynikiem zdobył pierwsze miejsce na zawodach w Lublinie

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.