Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

19 lipca 2007 r.
16:55
Edytuj ten wpis

Ciągle czekam na mojego Romana

0 0 A A

Miała 25 lat, gdy ją aresztowano i rozłączono z malutkimi synami. Córkę urodziła w więzieniu.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Na swoim procesie usłyszała, że miesiąc wcześniej wykonano wyrok śmierci na jej mężu. Nigdy w to nie uwierzyła.

Lublin, rok 1938. 17-letnia Helena Augustowska zostawia rodzinne gospodarstwo w Radawcu i przyjeżdża do miasta uczyć się krawiectwa. Jest skromna, pracowita, dobrze wychowana. Filigranowa brunetka. Tak śliczna, że z miejsca wpada w oko Romanowi Jaroszyńskiego, który przychodzi na przymiarki do krawca, u którego praktykuje Helena.
Roman jest 5 lat starszy. Przystojny, pewny siebie, w świetnie skrojonym mundurze. Podoficer Korpusu Ochrony Pogranicza. Wychowany w domu o niepodległościowych tradycjach nie kryje, że Bóg, Honor i Ojczyzna to najważniejsze wartości w jego życiu.
Roman i Helena nie mogą oderwać od siebie oczu. Miłość od pierwszego wejrzenia.

Mezalians

Po trzech tygodniach Roman się oświadcza. Dziewczyna nie waha się ani chwili, ale...
- Nigdy nie zgodzimy się na ten ślub! Przecież to potworny mezalians! - oburzają się Jaroszyńscy i straszą Romana: - Jeśli ożenisz się z "tą dziewczyną ze wsi” wyrzekniemy się ciebie.
Sprzed ołtarza Romana próbuje w ostatniej chwili odciągnąć siostra. Jednak ślub, mimo atmosfery skandalu, odbywa się.
- To była miłość jak z filmu... - uśmiecha się przez łzy pani Helena. - Cały świat był nasz, całe życie przed nami. Chcieliśmy je przeżyć razem.
Młodzi sprowadzają się do mieszkania w Lublinie na Nowym Świecie 14/14. W lutym 39 roku rodzi się pierwszy syn Zbyszek.
Pół roku później wybucha wojna.
Roman mówi żonie: Bardzo was kocham, ale teraz muszę służyć swojej ojczyźnie.

Łączniczka

Janusz przychodzi na świat półtora roku po Zbyszku. Mieszkanie Jaroszyńskich jest już wtedy ścisłym centrum lubelskiej konspiracji, którą dowodzi Roman. Tu, przez najbliższe lata, będzie się odbywać rekrutacja żołnierzy do AK. Tu jest przechowywana broń i amunicja.
Mimo obowiązków macierzyńskich, Helena przyjmuje i wydaje przesyłki z podziemną prasą, doręcza korespondencję organizacyjną. Gotując obiad musi pamiętać o granatach w piekarniku.
- To są migawki z dziecięcej pamięci - mówi Zbigniew Jaroszyński. - Jazda na owczarkach niemieckich, które mieszkały z nami. Borys, który był żołnierzem i razem z ojcem ratował ludzi z Krochmalnej. Broń, której zawsze było w domu pełno.
We wrześniu ‘44 roku Roman zostaje aresztowany przez Resort PKWN. Zabierają go z ulicy prosto do więzienia na lubelskim Zamku.

W lesie

Roman ucieka po 16 dniach. Ucieczka jest brawurowa; jak całe jego życie. Pokonuje wysoki mur, przedziera się przez zasieki. Cały pokrwawiony wypada na ulicę, łapie dorożkę i pędzi prosto do sąsiadów matki na ul. 1 Maja. Przebiera się, zostawia rodzinie wiadomość i ucieka do lasu. W okolicach Chełma i Krasnegostawu angażuje się w działalność Narodowych Sił Zbrojnych. Wreszcie wiosną '45, jako "Roman” staje na czele własnego oddziału.
Tymczasem Helena sama opiekuje się synami. Mąż co jakiś czas pojawia się w Lublinie w przebraniu. Ona na jego wezwanie jeździ do lasu. Ale to rzadkie kontakty. I niebezpieczne, bo UB za wszelką cenę chce dopaść Romana.
- Przychodzili do domu i pytali: "Gdzie jest tatuś?” I zaraz częstowali nas cukierkami - wspomina Zbigniew. - Janusz patrzył, co ja zrobię. Ale nigdy nie wzięliśmy żadnego cukierka. I obaj milczeliśmy.

Wierzchowiny

6 czerwca ‘45 odział NSZ pod dowództwem Mieczysława Pazderskiego ps. "Szary” wchodzi do wsi Wierzchowiny (okolice Chełma). Dowódcą ubezpieczenia tylnego jest "Roman”. Żołnierze mają się rozprawić z kilkunastoma ukraińskimi ubekami, których obwiniają o zamordowanie polskich żołnierzy. Ale ubecy zostali ostrzeżeni i zdążyli się ukryć.
We wsi są głównie kobiety i dzieci.
Do dziś nie wiadomo, co tak naprawdę stało się w Wierzchowinach.
Pewne jest tylko to, że tamtego dnia zamordowano 194 osoby; całą ukraińską wieś. I że kilka dni później oddział "Szarego” był w komplecie w oddalonej od Wierzchowin o kilkadziesiąt kilometrów Hucie.
A wraz z nimi Roman i Helena.

Pogrom w Hucie

Dlaczego doszło do zbiorowej egzekucji?
Czy za mord w Wierzchowinach odpowiada NSZ? Czy - jak twierdzi część historyków - UB i NKWD, które zorganizowały prowokację mającą zdyskredytować narodową organizację?
Wciąż brak spójnej wersji. Nie ma jednak wątpliwości, że 10 czerwca UB i NKWD wchodzą do Huty i rozbijają oddział "Szarego”. W odwecie za Wierzchowiny.
Romanowi i Helenie udaje się uciec. Helena wraca do Lublina. Ranny Roman ukrywa się. W mieszkaniu na Nowym Świecie robi się coraz bardziej gorąco. UB depcze po piętach Helenie. Z Romanem widują się u znajomych, w pełnej konspiracji. Podczas jednego z takich spotkań, 28 września, do mieszkania na Pochyłej wchodzą ubecy.
Aresztują ich oboje.

Kocioł na Pochyłej

- To jedno z bardziej wyraźnych wspomnień mojego dzieciństwa - opowiada Janusz Jaroszyński. - Leżałem na kozetce obok ojca, mama była w kuchni. Po mieszkaniu kręcił się Borys, była tam też jakaś łączniczka i nasza ciocia. Nagle weszło kilku mężczyzn. Zabrali ojca, poszli po mamę do kuchni. Wtedy widziałem ojca po raz ostatni.
5-letni Janusz i 6-letni Zbyszek zostali sami. Mieszkanie na Nowym Świecie zajęło UB. Meble, ubrania, sprzęty... wszystko przepadło. Kilka dni później wprowadził się tam pułkownik UB.
- Nami zaopiekowała się rodzina. Janusz został u babci Jaroszyńskiej, a ja wyjechałem do dziadków do Radawca - opowiada Zbyszek. - Nie mieliśmy pojęcia, co z nami będzie. Kiedy zobaczymy rodziców.
Helena i Roman zostali przewiezieni do aresztu WUBP na ul. Krótkiej w Lublinie. Godzinami są przesłuchiwani.
- Głód, robactwo, bez wody i światła, ciepłego okrycia - wspomina pani Helena. - Tyle tylko, że mnie nie bili. Może szkoda im było dziecka... - dodaje ciszej.
Helena Jaroszyńska była wtedy w ciąży.

Córka

Po kilku miesiącach Helena została przewieziona do więzienia na Zamku. Romana w styczniu '46 przekazano władzom bezpieczeństwa w Warszawie i umieszczono w więzieniu na Rakowieckiej.
Zobaczyli się już tylko raz. Bardzo krótko, przez kraty. - Powiedział mi, że nie wróci do domu... To było takie nasze pożegnanie - wspomina Helena Jaroszyńska.
Helena w nieludzkich warunkach walczy o życie swoje i mającego się narodzić dziecka.
- Do dziś pamiętam, jak obydwaj w połatanych galotach staliśmy z paczkami dla mamy pod bramą więzienia. Nie sposób tego zapomnieć - Zbyszek chowa twarz w dłoniach.
13 czerwca ‘46 w szpitalu na Staszica Helena rodzi córkę Antoninę Romę. Po trzech tygodniach wracają do więzienia.
Słabiutkie dziecko dożywiają więźniarki. Helena ma gruźlicę, jest skrajnie wyczerpana. Z kilkumiesięczną Antoniną, którą po cichu nazywa Romcią, po wielomiesięcznym śledztwie stawia się przed sądem wojskowym.
Wyrok: 3 lata więzienia. Za to, że wiedziała o działalności męża w NSZ i nie powiadomiła o niej władz.

Skazany na śmierć

Helena prosi sąd, by pozwolił oddać niemowlę jej rodzicom. Sędzia kategorycznie odmawia: Skazana Jaroszyńska ma odbywać karę razem ze swoją córką.
- Pamiętam, że siedziałem w sali sądowej pod ławką - Janusz przywołuje bolesne wspomnienia. - I że bardzo chciałem podejść do mamy...
Na sali jest też matka Romana. - Helena, on już nie żyje... - szepcze do synowej. - Został skazany na śmierć.
Helena dowiaduje się, że jej mąż został rozstrzelany miesiąc przed narodzinami Romci.
Roman Jaroszyński sądzony był w pokazowym procesie tzw. "procesie wierzchowińskim” lub "procesie 23” wraz z innymi członkami NSZ. Wyrok z 19 marca ‘46 uznał go za winnego m.in. "udziału w nielegalnym związku NSZ mającym na celu obalenie demokratycznego ustroju państwa polskiego” i za udział w akcjach w Wierzchowinach i Hucie.
Wyrok wykonano 24 maja 1946.

Nie odwracałam się za siebie

W styczniu ‘47 Helena Jaroszyńska, na mocy amnestii wychodzi z więzienia.
Jest mroźny dzień, a ona ma na sobie tę samą letnią sukienkę i sandały, w których aresztowano ją na Pochyłej. Na rękach trzyma ośmiomiesięczną Romcię. - Szłam po bardzo śliskiej ziemi i nie odwracałam się za siebie. Patrzyłam tylko na bramę i myślałam: czy to podstęp, prowokacja? Gdzie prowadzi mnie ten strażnik? Truchlałam ze strachu.
Rodzice zabierają ją z córką na wieś. Kobieta waży 38 kilogramów, ma ciężką gruźlicę.
To nie koniec problemów: Jaroszyńscy nie mają z czego żyć; cały majątek skonfiskowało UB.

On jeszcze wróci

Co jakiś czas do Heleny docierają wiadomości: Roman żyje, widziano go w Warszawie, musi się ukrywać, kazał cię ucałować. Albo: wyroku nie wykonano, wywieźli go na Sybir...
To UB dba o to, by Helena nie zapomniała o swoim mężu. I przy okazji sprawdza, co się dzieje u Jaroszyńskich.
- Przez te prowokacje wciąż mieliśmy nadzieję, że ojciec żyje, że kiedyś wróci... - wspomina Zbyszek.
W 1950 Jaroszyńscy dostają oficjalne zaświadczenie, że I Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Romana Jaroszyńskiego na karę śmierci i przepadek całego mienia. Wyrok wykonano.
Helena nie wierzy. Może to kolejny element ubeckiej gry? Dlatego, gdy poznany u teściowej Józef Władyszewski prosi ją o rękę, odmawia. - A co będzie, gdy wróci Roman? - pyta. - Wtedy się odsunę, bo wiem, jak go kochasz - odpowiada Józef.
To przekonuje Helenę do tego małżeństwa.

Małżeństwo

- Zrobiła to z rozsądku, dla nas - tłumaczy Antonina Roma Olszak, córka Heleny i Romana. - Z jednej strony bieda, z drugiej nacisk rodziny... Wiedziała, że ktoś musi się nami zaopiekować.
Władyszewski organizuje im pierwszy wspólny dom; w Świdniku.
- Mówiliśmy do niego "tato”. Był wspaniałym ojczymem, kochał nas jak własne dzieci. Dzięki niemu znów byliśmy rodziną - mówi Janusz.
- Nigdy pierwszy nie zjadł obiadu. My byliśmy najważniejsi - dodaje siostra.
Helena jest szczęśliwa, ale wieczorami wyciąga albumy ze zdjęciami Romana. Płacze.
- Ojczym wiedział, że mama wciąż kocha Romana - mówi Antonina Roma. - Szanował to, nigdy nie zrobił jej słowa wyrzutu.

Archiwum

Dopiero w połowie lat '80 Jaroszyńscy upewnili się, że Roman został stracony.
- Tom 36. I protokół wykonania wyroku. 24 maja, godzina 21.55. Lekarz wojskowy stwierdził zgon - relacjonuje wizytę w wojskowym archiwum Janusz. - Wtedy uwierzyliśmy.
Wcześniej Antonina Roma Olszak wystąpiła do sądu o unieważnienie wyroku ojca z ‘46. Po 8-letnim procesie Roman Jaroszyński zostaje zrehabilitowany.
- Przez całe lata żyliśmy z piętnem ojca bandyty - opowiada Zbyszek. - UB deptało nam po piętach, przeszkadzało w studiach, w pracy. Po wielu latach przyszła jakaś ulga... Trochę ta cała historia przestała być tak okrutna i niesprawiedliwa. Tylko wciąż nie wiemy, gdzie leży ojciec. Czy w ogóle ma grób?

Piękny dzień

28 maja 2007 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył Helenę Jaroszyńską-Władyszewską Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Była jedną z odznaczonych kobiet-matek, więzionych w czasach stalinowskich i rozdzielonych ze swoimi dziećmi.
- To był jeden z najważniejszych dni w życiu całej naszej rodziny - opowiada Janusz. - Czuliśmy, że to odznaczenie dla nas wszystkich. A mama tak pięknie się uśmiechała... Wiedzieliśmy, że myśli o swoim Romanie.

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lipca 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lipca 2018 r. 0 0

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku
Alarm 24

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku 4 10

Kupiony w hipermarkecie notebook okazał się wadliwy, ale sklep nie chce go przyjąć z powrotem, mimo że obiecuje klientom możliwość zwrotu towarów w ciągu 30 dni od zakupu. Hipermarket tłumaczy, że sprzęt jest już używany. Klient jest oburzony, ale zgodnie z prawem to sklep ma rację.

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program]
28 lipca 2018, 11:00

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program] 25 3

Pokaz filmu „Złodziejaszki” Hirokazu Koreedy nagrodzonego Złotą Palmą w Cannes, a potem wspólny koncert Nosowskiej i Zamilskiej na kazimierskim zamku. Tak będzie wyglądało otwarcie 12. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, który zaczyna się już w następną sobotę 28 lipca.

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo
21 lipca 2018, 18:00

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo 2 0

Co Gdzie Kiedy. Duet Gabryś & Quinn wystąpi 21 lipca o godz. 18 w Muzeum Lubelskim w ramach cyklu Muzyka na lubelskim Zamku.

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych 2 2

Cztery osoby, w tym prezes i dyrektorzy jednej ze spółek, zostali zatrzymani przez prokuratorów z Zamościa. Śledczy podejrzewają ich o wyłudzenia podatku VAT.

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie 133 53

W czwartek zalano betonem studnię odkrytą przed Bramą Krakowską podczas przebudowy nawierzchni. Ratusz planował stworzenie w tym miejscu „okna czasu”, przez które można by zajrzeć do wnętrza. Ale takiej atrakcji jednak tu nie będzie. – Udostępnienie studni okazało się niemożliwe – oznajmił Urząd Miasta.

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
21 lipca 2018, 12:00

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 3 1

Co Gdzie Kiedy. Inna Fundacja - IFKA zaprasza do udziału w projekcje NIE WYMIGASZ SIĘ OD HISTORII/HERSTORII, w ramach którego organizowane będą spacery prowadzone w języku polskim oraz migowym. Na początek spacery z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków 22 0

Zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem usłyszeli dwaj 16-latkowie, którzy od początku lipca na basenie miejskim w Puławach kradli przedmioty pozostawione w szafkach.

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu
galeria

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu 59 0

Członkowie rodzin policjantów, którzy stracili życie na służbie odsłonili dziś tabliczki epitafijne. Jedna z nich poświęcona jest st. sierż. Magdalenie Dolebskiej z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie
20 lipca 2018, 12:00

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie 0 0

W piątek, 20 lipca o godz. 12 w Kazimierzu Dolnym odbędzie się wycieczka z przewodnikiem, podczas której poznamy filmowe losy nadwiślańskiego miasta.

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti 2 5

Miejski Zakład Komunikacyjny w Białej Podlaskiej w nietypowy sposób walczy z wandalami. Na kilku najczęściej dewastowanych wiatach przystankowych pojawi się graffiti. Pierwsze już jest – na przystanku przy ulicy Warszawskiej

Azoty Puławy wróciły do treningów

Azoty Puławy wróciły do treningów 2 0

PIŁKA RĘCZNA Brązowi medaliści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Drużynę prowadzi były reprezentacyjny obrotowy Bartosz Jurecki

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy 0 11

Prawie 7 miesięcy drogowcy remontowali niespełna trzykilometrowy odcinek drogi 801, od Dęblina do Stężycy.

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia]
galeria

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia] 7 0

Nowe ulice i mosty, a w planach m.in. budowa placu zabaw – inwestycje w Zamościu nabierają tempa.

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca 0 0

Tej imprezy nie można przegapić. Od piątku do niedzieli Lublin będzie gospodarzem 94. PZLA Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce. Tylu gwiazd nie mieliśmy u siebie od... 34 lat.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.