Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

10 stycznia 2020 r.
19:52

Globalny sukces, czyli Wiedźmina opisanie. Serial Netflixa obejrzały miliony fanów na całym świecie

26 3 A A
Henry Cavill jako Geralt w serialu „Wiedźmin”
Henry Cavill jako Geralt w serialu „Wiedźmin” (fot. Netflix)

„Monstrum, albo wiedźmina opisanie” - taki tytuł nosiła fikcyjna książka stworzona na potrzeby opowiedzenia fragmentów historii Geralta z Rivii. Bohater powołany do życia w wyobraźni Andrzeja Sapkowskiego przeszedł długą drogę od polskiego herosa do ogólnoświatowego fenomenu

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Geralt z Rivii jest wiedźminem, wyszkolonym łowcą potworów, który kieruje się pewnym kodeksem postępowania: nie przyjmuje zleceń na zabicie istot rozumnych i nie wikła się w wielką politykę. Jednak przeznaczenie, które jest w tej opowieści jednym z głównych motywów, ściąga białowłosego bohatera wprost w wir w wydarzeń, które są poza jego kontrolą. To samo przeznaczenie splata losy głównych bohaterów tej opowieści: „Białego Wilka”, czarodziejki Yennefer z Vengerbergu oraz księżniczki Cirilli z Cintry.

Na początku była „Fantastyka”

Zanim Andrzej Sapkowski usiadł do napisania całej sagi, „Wiedźmin” zadebiutował na łamach miesięcznika „Fantastyka”: w numerze 51. z 1986 roku. Opowiadanie było jedną z prac wysłanych na konkurs ogłoszony przez czasopismo. Przygody białowłosego bohatera zajęły co prawda trzecie miejsce, ale spodobały się na tyle, że zaczęły się tam pojawiać regularnie do 1990 roku.

Potem autor zabrał się do rozwinięcia historii Geralta z Rivii. Tak powstał „Wiedźmin” (1990), zbiór opowiadań publikowanych w „Fantastyce”, oraz kolejne dwa zbiory: „Ostatnie życzenie” i „Miecz przeznaczenia” (oba w 1993). Następnie powstała cała saga: „Krew elfów” (1994), „Czas pogardy” (1995), „Chrzest ognia” (1996), „Wieża Jaskółki” (1997) i „Pani Jeziora” (1999). W tym samym uniwersum osadzone są jeszcze dwie kolejne książki: zbiór opowiadań „Coś się kończy, coś się zaczyna” (2000) oraz „Sezon burz” (2013). Wszystkie wymienione pozycje wypuściło wydawnictwo superNOWA. Na rynku pojawiły się jeszcze dwa tomy „Opowieści o wiedźminie” (2002), wydane przez Libros, które były wznowieniami wcześniejszych opowiadań.

Potem „srebrny ekran”

Sukces książkowy pociągnął za sobą zainteresowanie telewizji. W 2001 roku na ekrany trafił polski film „Wiedźmin”, a rok później 13-odcinkowy serial o tym samym tytule. W obu przypadkach główne role zagrali ci sami aktorzy, między innymi, Michał Żebrowski (Geralt) czy Zbigniew Zamachowski (Jaskier). Z dzisiejszej perspektywy można te produkcje potraktować jako kinematograficzne ciekawostki, ale na pewno warto się z nimi zapoznać.

- Obserwowałem media społecznościowe i widziałem cały szereg głosów, które z jednej strony były krytyczne w stosunku do produkcji Netflixa, a z drugiej wybrzmiewało w nich przekonanie, że te polskie produkcje wcale nie były takie złe. Ludzie zwracali uwagę, że aktorzy grali może trochę drętwo, ale serial był bardzo dobrze napisany, scenografie też nie były aż tak straszne, biorąc pod uwagę ograniczenia budżetowe. Mogła tu zadziałać nostalgia - tłumaczy dr hab. Paweł Frelik z Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego.

Cyfrowy Wiedźmin

O ile książki zyskiwały sobie rzesze fanów w Polsce i w niektórych krajach europejskich, o tyle prawdziwą sławę Geraltowi z Rivii przyniosły gry. I tutaj mamy pewną ciekawostkę. Pierwsza wydana produkcja w tym uniwersum od studia CD Projekt ukazała się (tylko na PC) na rynku w 2007 roku. Jednak już 10 lat wcześniej polskie studio Metropolis Software podjęło próbę zmierzenia się z tym światem w tytule „The Witcher”. Niestety, projekt ten został anulowany i nigdy nie ujrzał światła dziennego.

„Wiedźmin” z 2007 roku zdobył sporą popularność, ale do miana międzynarodowego hitu bliżej było jego kontynuacji. „Wiedźmin 2: Zabójcy królów” trafił na półki sklepowe 4 lata po swoim pierwowzorze (rok później ukazał się wersja na Xbox 360) . Ta historia ma nawet wątek polityczny: w 2011 roku premier Donald Tusk podarował tę grę w prezencie amerykańskiemu prezydentowi Barackowi Obamie podczas jego wizyty w naszym kraju.

Największy rozgłos zdobyła gra „Wiedźmin 3: Dziki Gon”, która swoją premierę miała w maju 2015 (na PC, PlayStation 4 i Xbox One). Gra zdobyła setki nagród, znakomicie się sprzedała (tylko na platformie Steam to ponad 8 milionów egzemplarzy) i doczekała się znakomitych recenzji: W serwisie metacritic.com, trzecia część serii jest jedną z najlepiej ocenianych gier w historii: w zestawieniu obejmującym wszystkie wydane gry na wszystkie w ostatniej dekadzie, zajęła 36. miejsce (dodatek „Krew i Wino” zajął 45. pozycję). Na liście najlepszych gier na Xbox One „Wiedźmin 3: Dziki Gon” jest 5. na PlayStation 4: 12, a na PC: 22.

- Serial chwycił w różnych miejscach. W kraju, gdyż jest oparty na polskim materiale. Jesteśmy narodowo dumni z „Wiedźmina”, bo to najbardziej udany eksport kulturowy na świat. Czytelnictwo Sapkowskiego w Polsce jest takie, a nie inne, a jego proza ma miliony, a na pewno setki tysięcy fanów. Zagranicą z kolei największym elementem przyciągającym była popularność gry, która wciąż pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych w historii medium - podkreśla Paweł Frelik.

Geralt z gry „Wiedźmin 3: Dziki Gon“ (fot. CD Projekt RED)

Serial: podejście drugie

W maju 2017 roku pojawiła się informacja, że Netflix wyprodukuje serial o przygodach Geralta z Rivii. Nieco ponad dwa lata później, w grudniu ubiegłego roku, otrzymaliśmy gotowy produkt w postaci pierwszego sezonu. Zapowiedziano już jego kontynuację.

Twórcą serialowego „Wiedźmina” została Amerykanka Lauren Schmidt Hissrich, a wspomagał ją Tomasz Bagiński z Platige Image - reżyser i animator, który przygotowywał już animacje i zwiastuny gier komputerowych od CD Projekt Red. Natomiast w główne role wcieli się: Henry Cavill (Geralt), Anya Chalotra (Yennefer z Vengerbergu), Freya Allan (księżniczka Ciri), Joey Batey (Jaskier) oraz koń (Płotka). Na ekranie pojawił się także polski aktor Maciej Musiał, który zagrał rycerza sir Lazlo.

- Nie jest zaskoczeniem, że ten serial jest popularny. Trudno o tym wyrokować po pierwszym sezonie, ale wydaje mi się, że nie zapisze się on jednak w historii telewizji fantastycznej. Owszem, jesteśmy w środku skoku popularności książek Sapkowskiego na Amazonie, ale takie momentalne przyspieszenie związane jest z tym, że Netflix wypuścił cały sezon na raz. Taka polityka dystrybucji ma swoje zalety, ale i wady. Wszyscy go oglądają w ciągu tygodnia, a potem zostaje wyparty przez następną dużą atrakcję - mówi Paweł Frelik.

Fani podzieleni

Fabuła tej 8-odcinkowej produkcji opiera się na wybranych opowiadaniach z „Miecza przeznaczenia” i „Ostatniego życzenia”. I tak dowiadujemy się, na przykład, w jakich okolicznościach Geralt otrzymał przydomek „Rzeźnik z Blaviken”, przez co przeszła Ciri zanim spotkała się z Wiedźminem oraz jak Yennefer została czarodziejką.

Bohaterowie w swoim wyglądzie, odbiegają nieco od swoich książkowych pierwowzorów oraz od kreacji stworzonych później przez grafików CD Projekt Red. Największe dyskusje, przede wszystkim internautów, wzbudziły postacie Yennefer oraz Triss. Pierwsza z nich w sadze i w grach ukazana jest jako czarnowłosa czarodziejka o białej skórze. Z kolei Netflix postawił na wizerunek czarnowłosej bohaterki o nieco ciemniejszej karnacji. Jeszcze większą metamorfozę przeszła druga z magiczek: z rudowłosej kobiety przerodziła się w postać o falowanych, czarnych włosach. To i tak tylko te najbardziej rzucające się w oczy różnice w tych dwóch kreacjach.

- To jest święte prawo twórcy, by stworzyć własną wizję. Świętym prawem odbiorcy jest tę wizję kupić lub nie. Myślę, że Yennefer i Triss bardzo odbiegają od swoich wizerunków książkowych, ale również tych związanych z grami. Jest spora różnica, jak obie z tych interpretacji zostały odebrane. Anya Chalotra (Yennefer) jest dobrą aktorką i wychodzi z tej próby zwycięsko. Natomiast Anna Shaffer (Triss) zagrała słabo i się nie spodobała. Kwestia wyglądu jest tutaj drugorzędną sprawą - tłumaczy dr hab. Jakub Nowak z Katedry Dziennikarstwa na Wydziale Politologii UMCS.

Wątek goni wątek

Dla osób, które mają za sobą lekturę książek oraz zaliczone gry, wejście do serialowego uniwersum nie będzie kłopotem. Znany świat, postacie oraz historie zostały ukazane w innej, okrojonej wersji - pozbawionej soczystych dialogów, dosadnego, czarnego humoru czy pewnych elementów fabularnych. Jednak dla widzów, którzy dopiero zapoznają się z „Wiedźminem”, już sama mnogość bohaterów może sprawiać problemy z poprawnym zrozumieniem treści i obniżyć atrakcyjność serialu.

- Twórcy musieli z jednej strony odnieść się do gry i literatury Sapkowskiego, a z drugiej strony mieli świadomość olbrzymiej popularności „Gry o tron”. Pytanie, czy odbiorca, który nie miał styczności z prozą i grami, znał wcześniej serial HBO. Jeśli tak, być może będzie mu łatwiej wejść do świata pokazanego w „Wiedźminie”. Siła „Gry o tron” wynikała, między innymi, z mocno napinanych przez twórców serialu artystycznych i emocjonalnych muskułów: to miała być opowieść realistyczna na tyle, na ile może taka być historia o smokach i magii. Telewizyjnej opowieści o Wiedźminie bliżej jest do klasycznej fantasy, przez co jest ona nieco bardziej schematyczna - wyjaśnia Jakub Nowak. Jak jednak dodaje, serial może być trudny w odbiorze ze względu na sposób przedstawiania fabuły, oparty na trzech liniach czasowych przyporządkowanych Geraltowi, Ciri i Yennefer. Twórcy wyciągają do takich zagubionych osób pomocną dłoń i umieszczają pewne wskazówki, które sugerują, jak widzowie mogą odnaleźć się w takiej narracji.

Strategia promocyjna na „szóstkę”

Netflix doskonale poradził sobie z wypromowaniem swojego produktu. Machina ruszyła jeszcze na długo przed wypuszczeniem serialu na platformę. Oprócz standardowych zabiegów, czyli publikowania materiałów, takich jak zapowiedzi czy fotografie z planów zdjęciowych, pojawiały się też pewne smaczki.

Świetnym przykładem jest tutaj ogłoszenie o pracę opublikowane w grudniu na stronie amerykańskiego giganta. Netflix chciał zatrudnić... wiedźmina do „ochrony 158 milionów abonentów”. Kandydat na to stanowisko musiał, między innymi, mieć skończoną szkołę wiedźmińską, posiadać własny ekwipunek oraz być sprawnym w szermierce słownej i prawdziwej walce.

- Netflix zrozumiał, że może tę kampanię prowadzić na dwa sposoby. Po pierwsze, promować serial dla tzw. normików, czyli dla ludzi, którzy po prostu mają wykupiony dostęp do tej platformy, być może znają „Grę o tron” i znowu chcieliby dać się uwieść jakiejś fantastycznej opowieści. Z drugiej strony był promowany również jako serial skierowany do fanów, przede wszystkim gier. Amerykanie czytają też Sapkowskiego chętnie dopiero teraz, do tej pory robili to głównie Europejczycy - mówi Jakub Nowak.

Internauci dołożyli swoje

Netflix prowadził własną kampanię marketingową, a fani czekający na tę produkcję swoją. Informacje pojawiające się przed premierą serialu były powielane i przetwarzane na różne sposoby przez miliony osób. Dyskusje o „Wiedźminie” tylko wzmagały głód oczekiwania.

Po udostępnieniu serialu odbiorcom internauci mieli jeszcze więcej materiału, nad którym mogli pracować. Bardzo dobrym przykładem są tutaj memy. Pojawiły się ich setki i dotyczyły chociażby dwóch kwestii dialogowych, które Geralt często wypowiada: pomruku „hmm” oraz przekleństwa „fuck”.

4 stycznia na portalu YouTube pojawiło się także fanowskie intro do serialu stylizowane na amerykański sitcom „Przyjaciele” - w ciągu trzech dni osiągnęło ono milion wyświetleń. Długo można by tak wyliczać.

- Henry Cavill, który wydaje się być bardzo zaangażowany w produkcję, chyba chciał zrobić Wiedźmina takiego, jakiego sam chciałby widzieć - kończy Jakub Nowak. - Twórcy serialu przekonują nas, że to „hmm” i ograniczenie linii dialogowych było pomysłem samego aktora, moim zdaniem fajnym. To działa i jest jego znakiem rozpoznawczym.

Wiedźmin w liczbach

• Notowania spółki CD Projekt RED również zyskały na premierze serialu Netflixa. Jak podaje portal money.pl, jej akcje osiągnęły największą wartość 1 stycznia tego roku: cena jednej akcji wynosiła wtedy 286.80 zł. W 2019 roku spółka zanotowała znaczny wzrost w tym względzie, bo 1 stycznia ubiegłego roku za jedną akcję trzeba było zapłacić 151 zł. Największe wrażenie robi jednak wartość całej spółki: 26,9 mld zł. To więcej niż wart jest Bank Pekao czy ING BSK.

• 30 grudnia minionego roku, czyli dokładnie 10 dni po premierze serialu, Netflix pochwalił się rankingiem najchętniej oglądanych produkcji na swojej platformie w Polsce. Na czele zestawienia znalazł się „Wiedźmin”, który wyprzedził m.in. filmy „Dwóch Papieży” oraz „Irlandczyk”. Z kolei firma Parrot Analytics stworzyła ranking najpopularniejszych produkcji w USA na wszystkich platformach streamingowych. W dniach 22-28 grudnia ubiegłego roku „Wiedźmin” był najchętniej oglądaną produkcją z popularnością na poziomie ponad 126 milionów wyświetleń. Wyprzedził swojego bezpośredniego konkurenta - serial „Mandalorian” od Disney+ osadzony w świecie „Gwiezdnych Wojen” - który mógł się pochwalić oglądalnością na poziomie ponad 115 mln wyświetleń.

dr hab. Jakub Nowak z Katedry Dziennikarstwa na Wydziale Politologii UMCS: - Amerykanie czytają też Sapkowskiego chętnie dopiero teraz, do tej pory robili to głównie Europejczycy.
dr hab. Paweł Frelik z z Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego: - Jesteśmy narodowo dumni z „Wiedźmina“, bo to najbardziej udany eksport kulturowy na świat.
e-Wydanie

Komentarze 3

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
widz myślący / 17 stycznia 2020 o 15:42
0
Serial nędzny. To że serial zbiera pozytywne oceny widzów nie świadczy dobrze o serialu, tylko źle o tychże widzach. Zalew serialowej szmiry i tzw. kino amerykańskie (czyli rozrywka niskich lotów dla debilnych zjadaczy popkornu) serwowane przez dziesięciolecia zrobiły swoje. Dialogi, relacje realizm postaci i sytuacji obrażają inteligencję średnio rozgarniętego widza, poza tymi już zaimpregnowanymi (patrz wyżej). Scenariusz popełniła jakaś niunia od scenariusza do jakiejś Mumii i taki też jest ten serial. Miałki.
Avatar
Gość / 10 stycznia 2020 o 21:12
-3
Co nie zmienia faktu, że serial jest przeciętny. Nawet nie czepiając się faktu, że za nic wzięli sobie książkowe pierwowzory (np. srebrnowłosa i srebrnooka driada Eithne, Calanthe po której wygląd odziedziczyły Pavetta i Ciri, czy też nieszczęsny Foltest), to sama fabuła nie porywa, zaś trochę fajnie zrobionych scen walki (choć też niekoniecznie zgodnych z opisem z opowiadań) to niestety za mało, żeby poprawić ogólne wrażenie. Cavill jako Geralt, też nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem, ponieważ gra i zachowuje się jak Arnold w Conanie ;) Z drugiej strony tak długo jak kasa będzie się zgadzać, to twórcy będą mieli gdzieś czytelników. :)
Co nie zmienia faktu, że serial jest przeciętny. Nawet nie czepiając się faktu, że za nic wzięli sobie książkowe pierwowzory (np. srebrnowłosa i srebrnooka driada Eithne, Calanthe po której wygląd odziedziczyły Pavetta i Ciri, czy też nieszczęsny Foltest), to sama fabuła nie porywa, zaś trochę fajnie zrobionych scen walki (choć też niekoniecznie zgodnych z opisem z opowiadań) to niestety za mało, żeby poprawić ogólne wrażenie. Cavill jako Geralt, też nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem, ponieważ gra i zachowuje się jak Arnold w Conanie... rozwiń
Avatar
jon / 10 stycznia 2020 o 22:50
-4
dla niedorośniętych chłopczyków może to i dobre ...
Avatar
widz myślący / 17 stycznia 2020 o 15:42
0
Serial nędzny. To że serial zbiera pozytywne oceny widzów nie świadczy dobrze o serialu, tylko źle o tychże widzach. Zalew serialowej szmiry i tzw. kino amerykańskie (czyli rozrywka niskich lotów dla debilnych zjadaczy popkornu) serwowane przez dziesięciolecia zrobiły swoje. Dialogi, relacje realizm postaci i sytuacji obrażają inteligencję średnio rozgarniętego widza, poza tymi już zaimpregnowanymi (patrz wyżej). Scenariusz popełniła jakaś niunia od scenariusza do jakiejś Mumii i taki też jest ten serial. Miałki.
Avatar
jon / 10 stycznia 2020 o 22:50
-4
dla niedorośniętych chłopczyków może to i dobre ...
Avatar
Gość / 10 stycznia 2020 o 21:12
-3
Co nie zmienia faktu, że serial jest przeciętny. Nawet nie czepiając się faktu, że za nic wzięli sobie książkowe pierwowzory (np. srebrnowłosa i srebrnooka driada Eithne, Calanthe po której wygląd odziedziczyły Pavetta i Ciri, czy też nieszczęsny Foltest), to sama fabuła nie porywa, zaś trochę fajnie zrobionych scen walki (choć też niekoniecznie zgodnych z opisem z opowiadań) to niestety za mało, żeby poprawić ogólne wrażenie. Cavill jako Geralt, też nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem, ponieważ gra i zachowuje się jak Arnold w Conanie ;) Z drugiej strony tak długo jak kasa będzie się zgadzać, to twórcy będą mieli gdzieś czytelników. :)
Co nie zmienia faktu, że serial jest przeciętny. Nawet nie czepiając się faktu, że za nic wzięli sobie książkowe pierwowzory (np. srebrnowłosa i srebrnooka driada Eithne, Calanthe po której wygląd odziedziczyły Pavetta i Ciri, czy też nieszczęsny Foltest), to sama fabuła nie porywa, zaś trochę fajnie zrobionych scen walki (choć też niekoniecznie zgodnych z opisem z opowiadań) to niestety za mało, żeby poprawić ogólne wrażenie. Cavill jako Geralt, też nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem, ponieważ gra i zachowuje się jak Arnold w Conanie... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 3

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Szkolili się przez ferie i już są żołnierzami. Przysięga wojskowa w centrum Świdnika [zdjęcia]
galeria

Szkolili się przez ferie i już są żołnierzami. Przysięga wojskowa w centrum Świdnika [zdjęcia] 9 8

Kolejni żołnierze - ochotnicy złożyli w niedzielę w Świdniku przysięgę wojskową i zasilili szeregi 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”.

Bimbrownia w bloku. 54-latek podejrzany o nielegalne wytwarzanie alkoholu
ZDJĘCIA

Bimbrownia w bloku. 54-latek podejrzany o nielegalne wytwarzanie alkoholu 14 13

Wyrabianie napojów spirytusowych bez odpowiedniego wpisu do rejestru jest zakazane i podlega karze do roku pozbawienia wolności. Z takimi konsekwencjami prawnymi musi się liczyć 54-latek zatrzymany przez policjantów w Białej Podlaskiej.

Twierdził, że chce pomóc, a okradł 81-latkę. Złodziej został zatrzymany

Twierdził, że chce pomóc, a okradł 81-latkę. Złodziej został zatrzymany 0 0

Najpierw zaoferował pomoc przy pracach w gospodarstwie, później pożyczył 4 zł, a na koniec okradł 81-letnią kobietę. Sprawcy grozi kara więzienia do 10 lat.

Ksiądz z Lublina o wizycie duszpasterskiej: Nie chodzimy po kolędzie, żeby zbierać pieniądze
Magazyn

Ksiądz z Lublina o wizycie duszpasterskiej: Nie chodzimy po kolędzie, żeby zbierać pieniądze 44

Rozmowa z księdzem Robertem Śliżem z archidiecezji lubelskiej o tym, jak wygląda wizyta duszpasterska

Komunikacja miejska w Białaj Podlaskiej. Bilety będzie można kupić w biletomatach

Komunikacja miejska w Białaj Podlaskiej. Bilety będzie można kupić w biletomatach 1 3

Bilety komunikacji miejskiej będzie można kupić w biletomatach. Dwa urządzenia stanęły na przystankach przy ulicy Terebelskiej oraz Narutowicza.

Pijany kierowca uderzył w bariery energochłonne. Miał blisko 2,5 promila alkoholu [zdjęcia]

Pijany kierowca uderzył w bariery energochłonne. Miał blisko 2,5 promila alkoholu [zdjęcia] 0 3

23-letni kierowca hondy stracił panowanie nad autem i wjechał w bariery energochłonne. Do zdarzenia doszło w sobotę rano w Radzyniu Podlaskim, na skrzyżowaniu ul. Międzyrzeckiej i Pomiarowej. Mieszkaniec gminy Kąkolewnica był pijany.

Żona policjanta choruje na białaczkę. Funkcjonariusze apelują o oddawanie krwi

Żona policjanta choruje na białaczkę. Funkcjonariusze apelują o oddawanie krwi 39 4

Po raz kolejny policjanci z Krasnegostawu organizują zbiórkę krwi dla żony jednego z swoich kolegów – Izabeli Kowalik. Kobieta choruje na białaczkę. Zbiórkę krwi zaplanowano na początku lutego w dwóch miastach - Krasnymstawie i Zamościu.

"Chciał tylko zaatakować" samochód. Pijany kierowca zatrzymany na stacji paliw

"Chciał tylko zaatakować" samochód. Pijany kierowca zatrzymany na stacji paliw 8 7

Nie przejął się sądowym zakazem i pijany pojechał na stację paliw. Później tłumaczył policjantom, że "chciał tylko zatankować paliwo do swojego auta". 42-letni kierowca busa miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Rodzinna tragedia w Chełmie. 14-latek zabił macochę, a jej syna ciężko zranił nożem?
NOWE INFORMACJE

Rodzinna tragedia w Chełmie. 14-latek zabił macochę, a jej syna ciężko zranił nożem? 78 6

Dramat w Chełmie. 14-latek zabił nożem macochę i ciężko ranił przyrodniego brata. Później uciekł z domu.

Nie żyje ugodzona nożem 39-letnia kobieta. 14-latka pilnuje w szpitalu policja

Nie żyje ugodzona nożem 39-letnia kobieta. 14-latka pilnuje w szpitalu policja 27 10

Nie żyje 39-letnia mieszkanka Chełma, która została ugodzona nożem. Do szpitala został przewieziony także zraniony 18-letni syn kobiety. W sprawie został zatrzymany 14-letni chłopak.

Studenci wracają do Polski po wizycie w Wuhan w Chinach. MSZ uspokaja ws. zagrożenia groźnym wirusem
film

Studenci wracają do Polski po wizycie w Wuhan w Chinach. MSZ uspokaja ws. zagrożenia groźnym wirusem 1 12

Po Polski mają przylecieć studenci z Politechniki Rzeszowskiej, którzy przebywali w chińskim mieście Wuhan, które jest centrum epidemii koronawirusa 2019-nCoV. Władze uspokajają, że warszawskie Lotnisko Chopina zapewnia, że jest odpowiednio przygotowane na przybycie podróżnych.

Niedziele handlowe w 2020 roku. Czy 26 stycznia zrobimy zakupy?

Niedziele handlowe w 2020 roku. Czy 26 stycznia zrobimy zakupy? 5 2

Dzisiaj jest pierwsza niedziela handlowa w 2020 roku, po zmianie przepisów. W sumie w bieżącym roku będzie zaledwie siedem niedziel, kiedy nie będzie obowiązywać zakaz handlu.

Jeszcze drożej za odpady? Nowe stawki i zasady. "Było bardzo burzliwe posiedzenie"
ZAMOŚĆ

Jeszcze drożej za odpady? Nowe stawki i zasady. "Było bardzo burzliwe posiedzenie" 2 16

W poniedziałek radni będą się musieli zmierzyć z problemem opłat za śmiecie. Nowe, wyższe stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi obowiązują zaledwie od początku stycznia. Prezydent chce je podnieść. Kolejny pomysł to zmiana metody ich naliczania. Już na posiedzeniach komisji działających w radzie miasta było burzliwie.

Biała Samorządowa: Decyzja wojewody była polityczna. Ale miasto posłuchało jego uwag

Biała Samorządowa: Decyzja wojewody była polityczna. Ale miasto posłuchało jego uwag 0 19

Miasto skieruje uchwałę "żłobkową" do konsultacji Rady Rodziców. Tymczasem, radni Białej Samorządowej uważają że decyzja wojewody, który unieważnił tę uchwałę, była polityczna.

Człowiek z Lublina i jego brzmienie. Współpracuje z uznanymi muzykami z całego świata
Magazyn

Człowiek z Lublina i jego brzmienie. Współpracuje z uznanymi muzykami z całego świata 36 1

- Cieszę się, że znani muzycy potrafią docenić moją pracę. Dla mnie najważniejsze jest to, że po tylu latach człowiek z Lublina zdobył sobie uznanie - Rozmowa z Grzegorzem Kulawiakiem, producentem i realizatorem muzycznym, właścicielem lubelskiego studia SinMix oraz byłym basistą grupy Ravendusk

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.