Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

10 kwietnia 2009 r.
9:56
Edytuj ten wpis

Moja córka zaginęła dziewięć lat temu

0 10 A A

Najtrudniejsze są święta. Rodzina siada do stołu, na Iwonę czeka puste nakrycie. Wszyscy składają sobie życzenia; jedno nie zmieniło się 9 lat: Niech da znak, że żyje. Niech się odnajdzie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- Gdy człowiek umiera, można się z nim pożegnać - mówi Barbara. - Ból po stracie osoby, która zaginęła, jest najgorszy z możliwych.
Ten ból się nigdy nie kończy.

Barbara prowadzi nas do pokoju Iwony w rodzinnym domu w Modliborzycach koło Kraśnika. Tu czas zatrzymał się w 2000 roku. Nikt niczego nie zmieniał, nie przestawiał. Na półkach książki Iwony, jej notatki ze studiów, bibeloty. Na zdjęciu uśmiecha się ładna, szczupła szatynka.

- Znakomicie się uczyła, zdobywała nagrody w konkursach. Ambitna, zdolna, pracowita - mówi o córce Barbara Kamińska.

Domatorka, bardzo przywiązana do rodziny. Nie miała chłopaka. Jej pasją był śpiew i język angielski. Marzyła, by studiować anglistykę. Nie dostała się na studia w Lublinie, dlatego wyjechała do Częstochowy. Co drugi weekend wracała do domu.

- Jaka jeszcze była? - zamyśla się Barbara. - Życzliwa wobec ludzi, bardzo ufna. Może nawet zbyt ufna...
Dziś miałaby 29 lat.

Zwiedzam Londyn

Lipiec 2000 roku. Iwona Kamińska zalicza letnią sesję. To jej pierwsze studenckie wakacje. Chce, żeby były wyjątkowe. Koleżanka z roku (poznały się na studiach w Częstochowie, Iwona bywała u niej w domu) proponuje: Jedźmy do Londynu. Pozwiedzamy, a przy okazji zarobimy parę funtów na drobne wydatki. Załatwię ci pracę u znajomego Polaka w sklepie.

Wakacje w Londynie mają trwać 2 tygodnie.

- Była szczęśliwa i podekscytowana - wspomina Barbara. - Nigdy wcześniej nie widziała Londynu. To miały być jej wymarzone wakacje.

Iwona wie, że rodzice denerwują się jej wyjazdem. Dlatego dzwoni do nich zaraz po przyjeździe do Londynu. Odzywa się codziennie przez kolejne 3 dni. Mówi, że Londyn jest piękny, chwali się tym, co zwiedziła razem z koleżanką. Jest radosna, pełna wrażeń. Umawia się ze starszą siostrą, że ta dojedzie do niej za tydzień. Obie cieszą się na to spotkanie.

Trzeciego dnia wysyła rodzicom kartkę z Londynu.

W sklepie

Czwartego dnia Iwona idzie do pracy, którą załatwiła jej koleżanka. Pomaga starszemu Polakowi, który prowadzi sklep z kryształami. O mężczyźnie wiadomo tylko tyle, że przyjechał do Londynu z Łodzi. I jeszcze, że dobrze zna koleżankę Iwony; jest z nią po imieniu.

Po pracy, około godziny 16, Iwona ma się spotkać z przyjaciółmi w południowo-zachodniej części Londynu. Nie przychodzi na spotkanie. Nie dociera też na kwaterę. Do nikogo nie dzwoni.

Nikt jej już nigdzie nie widział.

Nie wierzę

O zaginięciu córki Kamińscy dowiadują się od polskiej policji. - Przyszli do nas i powiedzieli, że Iwonka nie wróciła z pracy, że po prostu zniknęła - opowiada Barbara. - Powiedziałam: To niemożliwe, nie wierzę. Dzwoniła do nas przecież niedawno.

Policja w Polsce nie wie nic poza tym, że Iwona zaginęła w Londynie. Kamińscy dzwonią więc do jej koleżanki; tej samej, z którą Iwona wyjechała, mieszkała w Londynie, załatwiła jej tam pracę. - Nic nie wiem - odpowiada dziewczyna. - Wyszła do pracy i nie wróciła.

Ojciec Iwony decyduje się na wyjazd do Londynu. Tamtejsza policja rozkłada ręce. Iwona być może nawet nie wyszła ze sklepu. Ale na nic zdaje się przesłuchanie jej pracodawcy, badanie jego samochodu, przeszukanie sklepu, w którym zrywają nawet podłogę.

Policja nic nie znajduje. Żadnych dowodów na to, żeby dziewczyna padła ofiarą przestępstwa. Najmniejszego śladu, że została uprowadzona.
Jakby rozpłynęła się w powietrzu.

Na własną rękę

Kamińscy zaczynają poszukiwania na własną rękę. Najpierw proszą o pomoc detektywa Rutkowskiego. Odmawia, nie podejmuje się spraw zagranicznych. Co innego słynny jasnowidz Jackowski: Córka żyje, została wywieziona i jest przetrzymywana wbrew woli - mówi.

Rodzice chcą, by jasnowidz poleciał z nimi do Londynu. Ten wycofuje się w ostatniej chwili. Podobnie jak brytyjski prywatny detektyw. Wysoka nagroda, którą w Londynie wyznaczają Kamińscy za pomoc w odnalezieniu córki, też na niewiele się zdaje. Nawet, jeśli ktoś twierdzi, że widział Iwonę, informacja się nie potwierdza. Ani razu.

Żadnego skutku nie przynoszą plakaty, którymi oklejają cały Londyn, ani pomoc polonijnej prasy. Ani ITAKI, ani Interpolu.

- Żadnego tropu. Tak, jakby Iwonka zapadła się pod ziemię - mówi Barbara.
Mieć nadzieję

Mijają miesiące, lata. Kamińscy nawet na moment nie rezygnują z poszukiwań córki. Co dwa tygodnie kontaktują się z ITAKĄ, ponawiają ogłoszenia w brytyjskiej prasie.

I uczą się, jak żyć bez Iwony. Bez żadnej wieści o Iwonie. Bo żyć trzeba dalej, mówi Barbara, żyć nawet wbrew sobie, wbrew wszystkiemu. Dla rodziny, dla najbliższych. Dla Iwony, która może w każdej chwili wrócić.

- Czasem mam wrażenie, że walę głową w ścianę. Taka rozpacz i bezradność - mówi. - Najpierw było pytanie: Dlaczego nas to spotkało. A potem: Co jeszcze możemy zrobić, jakim tropem pójść? Najgorsza jest jednak myśl, że ona gdzieś nas potrzebuje, a my nie możemy jej pomóc. Że zrobiliśmy już wszystko, co w ludzkiej mocy.

I to wszystko na nic się zdało.

Tajemnica

Kamińscy mają swoją teorię na temat zniknięcia córki. Są przekonani, że została uprowadzona. I że to nie był przypadek, ale ukartowana od początku do końca gra. Gra, w której Iwona nie miała najmniejszych szans. Nieoficjalnie policja przychyla się do tej wersji. Tyle że nie ma dowodów. Nikomu niczego nie można udowodnić. Nie ma sprawców, nie ma ofiary.

Barbara śledzi wszystkie wieści ze świata. Gdy do Polski wracają dziewczyny uwolnione z domów publicznych na Zachodzie sprawdza, czy nie ma wśród nich Iwony. Każda - powtarza - każda najgorsza prawda byłaby lepsza od tego wielkiego znaku zapytania. Potwornej tajemnicy, której przez 9 lat nie udało się rozwikłać.

Niech da znak

Iwona śni się Barbarze każdej nocy. "Tak, mamo, musiało się stać” - mówi. I jest w tych snach uśmiechnięta, pogodna. Taka, jaką zapamiętała ją Barbara. - Te sny pomagają mi żyć. Dają mi jakąś nadludzką siłę, by iść do przodu. I mieć nadzieję.

Najtrudniejsze są święta. Rodzina siada do stołu, na Iwonę czeka puste nakrycie. Wszyscy składają sobie życzenia; jedno nie zmieniło się od lat: Niech da znak, że żyje. Niech się odnajdzie.

- Gdy człowiek umiera można się z nim pożegnać - szepce Barbara. - Ból po stracie osoby, która zaginęła, jest najgorszy z możliwych. Ten ból się nigdy nie kończy. Ból i pustka.

Do Boga o niewiadomej

Każdego roku 13 lipca, w rocznicę zaginięcia, Kamińscy zamawiają mszę w intencji Iwony "Do Boga o niewiadomej”. Tak od 9 lat.

- Ona gdzieś musi być... - zamyśla się Barbara. - Kilka dni temu powiedziała do mnie we śnie: "Mamo, jestem taka szczęśliwa. Wychodzę za mąż”. Obudziłam się radosna, wciąż widziałam jej twarz. Powiedziałam do syna: Iwona się do mnie odezwała. Wszystko u niej dobrze.

Komentarze 10

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Mat / 3 października 2011 o 19:17
0
[quote name='Mat' timestamp='1317662064' post='543278']
A ktoś sprawdził znajomych i rodzinę dokładnie?
Może ślady na komórce i jej komputer dałyby więcej informacji?
[/quote]
poprawiam i dodam,że w Chinach i w krajach bliskiego wschodu brakuje kobiet. Może zaczynają porywać do tych krajów gdzie brakuje kobiet?
Avatar
Mat / 3 października 2011 o 19:14
0
A ktoś sprawdził znajomych i rodzinę dokładnie?
Może ślady ba komórce i jej komputer dałyby więcej informacji?
Avatar
Gość / 14 kwietnia 2009 o 20:40
0
Gość napisał:
wiesz co, szkoda tylko, że tacy gamonie jak ty mają dostęp do internetu, a skąd wiesz, ze nie żyje. Nie szkoda ci rodziny, która tak cierpi , siać taką niewiedzę.




Pomyśl, czy ktoś przez dziewięc lat przetrzymuje kogos nie żądając okupu nie żądając niczego? Po co? Przecież nawet gdyby ktoś ją gdzieś zamknął np. w jakimś obozie pracy to przez tyle lat z pewnością tam by nie przebywała, podobnie np. w domu publicznym.
Istnieje również mozliwośc, ze straciła pamięc i przebywa gdzieś w jakiejś placówce.
Chyba ktoś nadal jej szuka, więc ma dostęp do wiadomosci na bieżąco i wie czy takie osoby gdzieś się nie zgłaszały przypadkiem.
Napisano, że podejrzewano morderstwo, czyli jednak były jakieś poszlaki świadczące o tym, ze mogła zostać zamordowana.
Na razie to na największy brak wiedzy cierpią ci, którzy wymyślają historie o porwaniu w celu usunięcia organów czy ufo.




Pomyśl, czy ktoś przez dziewięc lat przetrzymuje kogos nie żądając okupu nie żądając niczego? Po co? Przecież nawet gdyby ktoś ją gdzieś zamknął np. w jakimś obozie pracy to przez tyle lat z pewnością tam by nie przebywała, podobnie np. w domu publicznym.
Istnieje również mozliwośc, ze straciła pamięc i przebywa gdzieś w jakiejś placówce.
Chyba ktoś nadal jej szuka, więc ma dostęp do wiadomosci na bieżąco i wie czy takie osoby gdzieś się nie zgłaszały przypadkiem.
Napisano, że pod... rozwiń
Avatar
Gość / 14 kwietnia 2009 o 16:46
0
Co za imbecyle w tej gazecie pracują. Modliborzyce koło Kraśnika, dobre.
Avatar
Gość / 11 kwietnia 2009 o 15:55
0
Gość napisał:
Nawet jeżeli to bylo uprowadzenie to i tak nikt by jej przez tyle lat nie przetrzymywał. Pewnie została zamordowana po to aby nikomu nie powiedzieć kto i dlaczego ją uprowadził.



wiesz co, szkoda tylko, że tacy gamonie jak ty mają dostęp do internetu, a skąd wiesz, ze nie żyje. Nie szkoda ci rodziny, która tak cierpi , siać taką niewiedzę.
Avatar
~edyta~ / 10 kwietnia 2009 o 18:17
0
Boże..to straszne..współczuję..
Avatar
~gość~ / 10 kwietnia 2009 o 16:34
0
cóż podobną historie mamy tu na miejscu:( co sie stało z Markiem Wojciechowskim?? też zapadł sie pod ziemię!!
Avatar
Gość / 10 kwietnia 2009 o 15:58
0
potworna historia, jestem wstrzasnieta i bardzo wspólczuje rodzinie
Avatar
Gość / 10 kwietnia 2009 o 11:23
0
Nawet jeżeli to bylo uprowadzenie to i tak nikt by jej przez tyle lat nie przetrzymywał. Pewnie została zamordowana po to aby nikomu nie powiedzieć kto i dlaczego ją uprowadził.
Avatar
budda / 10 kwietnia 2009 o 11:09
0
Kilka szczegółów nie zgadza się z informacjami podawanymi w prasie zaraz po zaginięciu:

"Londyńska policja poszukuje zaginionej przed tygodniem polskiej studentki W Londynie trwa śledztwo w sprawie zaginęcia 20-letniej Polki. Studentka teologii Iwona Kamińska nie dała znaku życia od 13-ego lipca. Wówczas - po czterech dniach pobytu w Londynie - wyszła z pracy sklepie w Hammersmith, w zachodniej części miasta i nie wróciła do domu. Polka nie mówi po angielsku. Ostatnią osobą, która widziała Iwonę jest jej pracodawca. Jej rodzice i brat, którzy przebywają w Polsce, są w kontakcie z brytyjską policją. Iwona Kamińska na wyspach miała przebywać przez pół roku. Jest już trzecią młodą kobietą, która zaginęła w zachodnim Londynie w ciągu ostatnich 18-tu miesięcy. Brytyjska policja prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia studentki. Policjanci podejrzewają, że Polka została porwana. Nie wykluczają jednak morderstwa"
Kilka szczegółów nie zgadza się z informacjami podawanymi w prasie zaraz po zaginięciu:

"Londyńska policja poszukuje zaginionej przed tygodniem polskiej studentki W Londynie trwa śledztwo w sprawie zaginęcia 20-letniej Polki. Studentka teologii Iwona Kamińska nie dała znaku życia od 13-ego lipca. Wówczas - po czterech dniach pobytu w Londynie - wyszła z pracy sklepie w Hammersmith, w zachodniej części miasta i nie wróciła do domu. Polka nie mówi po angielsku. Ostatnią osobą, która widziała Iwonę jest jej p... rozwiń
Avatar
Mat / 3 października 2011 o 19:17
0
[quote name='Mat' timestamp='1317662064' post='543278']
A ktoś sprawdził znajomych i rodzinę dokładnie?
Może ślady na komórce i jej komputer dałyby więcej informacji?
[/quote]
poprawiam i dodam,że w Chinach i w krajach bliskiego wschodu brakuje kobiet. Może zaczynają porywać do tych krajów gdzie brakuje kobiet?
Avatar
Mat / 3 października 2011 o 19:14
0
A ktoś sprawdził znajomych i rodzinę dokładnie?
Może ślady ba komórce i jej komputer dałyby więcej informacji?
Avatar
Gość / 14 kwietnia 2009 o 20:40
0
Gość napisał:
wiesz co, szkoda tylko, że tacy gamonie jak ty mają dostęp do internetu, a skąd wiesz, ze nie żyje. Nie szkoda ci rodziny, która tak cierpi , siać taką niewiedzę.




Pomyśl, czy ktoś przez dziewięc lat przetrzymuje kogos nie żądając okupu nie żądając niczego? Po co? Przecież nawet gdyby ktoś ją gdzieś zamknął np. w jakimś obozie pracy to przez tyle lat z pewnością tam by nie przebywała, podobnie np. w domu publicznym.
Istnieje również mozliwośc, ze straciła pamięc i przebywa gdzieś w jakiejś placówce.
Chyba ktoś nadal jej szuka, więc ma dostęp do wiadomosci na bieżąco i wie czy takie osoby gdzieś się nie zgłaszały przypadkiem.
Napisano, że podejrzewano morderstwo, czyli jednak były jakieś poszlaki świadczące o tym, ze mogła zostać zamordowana.
Na razie to na największy brak wiedzy cierpią ci, którzy wymyślają historie o porwaniu w celu usunięcia organów czy ufo.




Pomyśl, czy ktoś przez dziewięc lat przetrzymuje kogos nie żądając okupu nie żądając niczego? Po co? Przecież nawet gdyby ktoś ją gdzieś zamknął np. w jakimś obozie pracy to przez tyle lat z pewnością tam by nie przebywała, podobnie np. w domu publicznym.
Istnieje również mozliwośc, ze straciła pamięc i przebywa gdzieś w jakiejś placówce.
Chyba ktoś nadal jej szuka, więc ma dostęp do wiadomosci na bieżąco i wie czy takie osoby gdzieś się nie zgłaszały przypadkiem.
Napisano, że pod... rozwiń
Avatar
Gość / 14 kwietnia 2009 o 16:46
0
Co za imbecyle w tej gazecie pracują. Modliborzyce koło Kraśnika, dobre.
Avatar
Gość / 11 kwietnia 2009 o 15:55
0
Gość napisał:
Nawet jeżeli to bylo uprowadzenie to i tak nikt by jej przez tyle lat nie przetrzymywał. Pewnie została zamordowana po to aby nikomu nie powiedzieć kto i dlaczego ją uprowadził.



wiesz co, szkoda tylko, że tacy gamonie jak ty mają dostęp do internetu, a skąd wiesz, ze nie żyje. Nie szkoda ci rodziny, która tak cierpi , siać taką niewiedzę.
Avatar
~edyta~ / 10 kwietnia 2009 o 18:17
0
Boże..to straszne..współczuję..
Avatar
~gość~ / 10 kwietnia 2009 o 16:34
0
cóż podobną historie mamy tu na miejscu:( co sie stało z Markiem Wojciechowskim?? też zapadł sie pod ziemię!!
Avatar
Gość / 10 kwietnia 2009 o 15:58
0
potworna historia, jestem wstrzasnieta i bardzo wspólczuje rodzinie
Avatar
Gość / 10 kwietnia 2009 o 11:23
0
Nawet jeżeli to bylo uprowadzenie to i tak nikt by jej przez tyle lat nie przetrzymywał. Pewnie została zamordowana po to aby nikomu nie powiedzieć kto i dlaczego ją uprowadził.
Avatar
budda / 10 kwietnia 2009 o 11:09
0
Kilka szczegółów nie zgadza się z informacjami podawanymi w prasie zaraz po zaginięciu:

"Londyńska policja poszukuje zaginionej przed tygodniem polskiej studentki W Londynie trwa śledztwo w sprawie zaginęcia 20-letniej Polki. Studentka teologii Iwona Kamińska nie dała znaku życia od 13-ego lipca. Wówczas - po czterech dniach pobytu w Londynie - wyszła z pracy sklepie w Hammersmith, w zachodniej części miasta i nie wróciła do domu. Polka nie mówi po angielsku. Ostatnią osobą, która widziała Iwonę jest jej pracodawca. Jej rodzice i brat, którzy przebywają w Polsce, są w kontakcie z brytyjską policją. Iwona Kamińska na wyspach miała przebywać przez pół roku. Jest już trzecią młodą kobietą, która zaginęła w zachodnim Londynie w ciągu ostatnich 18-tu miesięcy. Brytyjska policja prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia studentki. Policjanci podejrzewają, że Polka została porwana. Nie wykluczają jednak morderstwa"
Kilka szczegółów nie zgadza się z informacjami podawanymi w prasie zaraz po zaginięciu:

"Londyńska policja poszukuje zaginionej przed tygodniem polskiej studentki W Londynie trwa śledztwo w sprawie zaginęcia 20-letniej Polki. Studentka teologii Iwona Kamińska nie dała znaku życia od 13-ego lipca. Wówczas - po czterech dniach pobytu w Londynie - wyszła z pracy sklepie w Hammersmith, w zachodniej części miasta i nie wróciła do domu. Polka nie mówi po angielsku. Ostatnią osobą, która widziała Iwonę jest jej p... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 10

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny 0 0

Przy ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej powstanie punkt przedszkolny. Władze miasta udzieliły już pozwolenia na budowę.

Zaginęła 65-latka z Kocka. Może potrzebować pilnej pomocy

Zaginęła 65-latka z Kocka. Może potrzebować pilnej pomocy 2 0

3 lipca w Kocku (pow. lubartowski) zaginęła Maria Krystyna Nowicka.

Wyprzedzał ciągnik z dwoma przyczepami. Wtedy traktorzysta zaczął skręcać

Wyprzedzał ciągnik z dwoma przyczepami. Wtedy traktorzysta zaczął skręcać 0 1

We wtorek wieczorem w miejscowości Podhorce (pow. tomaszowski) ciągnik rolniczy zderzył się z motorowerem.

Lublin: Włamywacz wielobranżowy

Lublin: Włamywacz wielobranżowy 2 0

Kryminalni z Lublina zatrzymali seryjnego włamywacza. 27-latek okradł sklep ogrodniczy, salony kosmetyczne i studia tatuażu. Policjanci zatrzymali go w poniedziałek. Spowodowane przez niego straty zostały oszacowane na ponad 120 tys. zł.

Przyjaźniły się od kilku lat. Nie spodziewała się takiego zachowania koleżanki

Przyjaźniły się od kilku lat. Nie spodziewała się takiego zachowania koleżanki 8 1

Jej łupem padły pieniądze, zegarek, biżuteria, portfel i dokumenty. Po zatrzymaniu złodziejka tłumaczyła, że musiała kraść by spłacić długi.

Lubelska Federacja Bardów: "Dylan Noblista" w Teatrze Starym
26 września 2018, 19:00

Lubelska Federacja Bardów: "Dylan Noblista" w Teatrze Starym 2 0

Co Gdzie Kiedy. W środę, 26 września o godz. 19 na scenie Teatru Starego (ul. Jezuicka) wystąpi Lubelska Federacja Bardów. Będzie to lubelska premiera koncertu Dylan Noblista.

Za wycofane z rynku leki zapłacą pacjenci. "Takie rzeczy są możliwe tylko w Polsce"

Za wycofane z rynku leki zapłacą pacjenci. "Takie rzeczy są możliwe tylko w Polsce" 0 3

To skandal, żeby pacjent musiał ponosić konsekwencje wycofania leku z rynku! – oburza się pan Jerzy z Lublina. – Takie rzeczy są możliwe tylko w Polsce.

Lublin: Więcej miejsc parkingowych na LSM

Lublin: Więcej miejsc parkingowych na LSM 0 0

90 nowych miejsc parkingowych ma powstać na osiedlach Mickiewicza, Konopnickiej, Krasińskiego i Słowackiego.

Dni Janowca 2018: spektakle, parada, koncerty
21 lipca 2018, 20:00

Dni Janowca 2018: spektakle, parada, koncerty 0 0

W dniach 21-22 lipca na Zamku w Janowcu odbędzie się tegoroczna, barwna i wypełniona atrakcjami odsłona Dni Janowca.

Bitwa, jak tysiąc lat temu nad Bugiem. Inscenizacja w Hrubieszowie
21 lipca 2018, 12:00

Bitwa, jak tysiąc lat temu nad Bugiem. Inscenizacja w Hrubieszowie 0 0

Gdy cała Polska świętuje stulecie odzyskania niepodległości u nas będziemy wspominać wydarzenia z 1018 roku. W weekend obchodzimy 1000 rocznicę bitwy nad Bugiem pomiędzy Bolesławem Chrobrym a Jarosławem Mądrym. Będzie co rekonstruować, bo za Chrobrym stało ok. 300 rycerzy niemieckich, 500 Węgrów, 100 Pieczyngów oraz od 2 do 5 tys. polskich zbrojnych. Ruski władca dysponował armią zbliżona liczebnie, którą wspomagali Wikingowie.

Wstęp na aukcję Pride of Poland dla osób z grubym portfelem. Wysokie ceny zaproszeń

Wstęp na aukcję Pride of Poland dla osób z grubym portfelem. Wysokie ceny zaproszeń 3 0

Każdy kto w tym roku będzie chciał zobaczyć aukcję Pride of Poland będzie musiał zapłacić za zaproszenie. I to nie mało. Organizatorzy właśnie podali, że zaproszenie kosztować będzie 450 zł.

Ciężarówka zaczęła się palić w trakcie jazdy. Strażacy musieli ją najpierw dogonić
Alarm 24

Ciężarówka zaczęła się palić w trakcie jazdy. Strażacy musieli ją najpierw dogonić 32 4

Do zdarzenia doszło w Zemborzycach Tereszyńskich na drodze krajowej nr 19 pod Lublinem.

"Szewcy" z Krakowa w Teatrze Starym w Lublinie
22 września 2018, 16:00

"Szewcy" z Krakowa w Teatrze Starym w Lublinie 1 0

Co Gdzie Kiedy. W sobotę, 22 września o godz. 16 i 20 w Teatrze Starym (ul. Jezuicka) wystąpią artyści z Narodowego Starego Teatru w Krakowie ze spektaklem Szewcy.

Grzegorz Bonin w Motorze Lublin!

Grzegorz Bonin w Motorze Lublin! 94 11

To prawdziwy hit tego lata! Kontrakt z żółto-biało-niebieskimi podpisał były zawodnik Górnika Łęczna, Grzegorz Bonin

Dwa nowe żądła Górnika Łęczna

Dwa nowe żądła Górnika Łęczna 0 0

PIŁKARSKA II LIGA W sobotę Górnik Łęczna rozegra pierwszy mecz nowego sezonu gdzie w Wejherowie zagra z tamtejszym Gryfem. Na kilka dni przed tym spotkaniem do klubu dołączyło dwóch zawodników, którzy mają stanowić o sile ofensywnej zielono-czarnych

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.