Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Zamość

24 października 2003 r.
21:15
Edytuj ten wpis

W niedzielę pośpimy dłużej

0 0 A A

Jeżeli jakiś zabłąkany przechodzień spojrzy jutro o piątej rano na wieżę zamojskiego Ratusza będzie nieco zdezorientowany. O tej właśnie godzinie wskazówki zegara zaczną się w szybkim tempie cofać. Nie będzie to jednak żadne nadprzyrodzone zjawisko.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Właśnie w nocy z soboty na niedzielę nastąpi zmiana czasu letniego na zimowy. O godz. 3 zegary powinny być cofnięte o godzinę, jednak termin ten nie jest przestrzegany zbyt rygorystycznie. – Trzecia w nocy do dosyć nieludzka pora, wtedy niewiele osób sprawdza godzinę. Dlatego wskazówki zegara przestawimy o piątej – wyjaśnia Lidia Młynarska-Chojnowska, dyrektor Wydziału Organizacyjnego w zamojskim Urzędzie Miejskim.
Przestawianiem wskazówek zajmie się konserwator. Wbrew pozorom pracę ma niełatwą, bo ratuszowy chronometr, chociaż automatyczny i zasilany prądem, jest dosyć kapryśny. – Instalacja elektryczna jest już przestarzała więc zdarza się czasami, że wskazówki przyśpieszają nawet o kilkanaście minut. Co więcej, zegar ma cztery tarcze i może się zdarzyć, że na każdej tarczy jest inna godzina – mówi Janusz Łojek, elektromechanik.
Zamojski czasomierz, choć jeszcze niestary, jest zawodny. Lepiej ma się tykający 80-latek na budynku Poczty Polskiej na placu Litewskim w Lublinie. – W roku 1923 dobudowano kolejną kondygnację i przy okazji dodano zegar z mechanizmem kotwicznym. Na początku lat siedemdziesiątych zamontowano sterowanie elektroniczne, jednak oprócz napędu wszystko jest tam zabytkowe – mówi Jacek Korża, zastępca dyrektora Rejonowego Urzędu Poczty. Wadą zegara jest to, że przy spadkach napięcia zatrzymuje się. Jednak w nocy z soboty na niedzielę jego wskazówki będą cofnięte punktualnie z trzeciej na godzinę drugą.
Gdy inne miejskie zegary będą cofane, ten na Bramie Krakowskiej będzie jeszcze ciągle wskazywał czas letni. – Przestawimy go dopiero rano przed otwarciem muzeum. To dosyć skomplikowana operacja, ponieważ jest sterowany elektronicznym urządzeniem nowej generacji – wyjaśnia Grażyna Jakmińska, kierownik Oddziału Historii Miasta Lublina w Muzeum Lubelskim.
Mimo że tarcza i wskazówki chronometru były zamontowane na Bramie Krakowskiej dokładnie sto lat temu, oryginalny mechanizm został zastąpiony elektroniką. Jednak nie jest to regułą. Zegar na szczycie hotelu „Lublinianka” ma ciągle mechanizm zapadkowy i trzeba go nakręcać. – Najlepiej co dwa dni, bo inaczej zacznie się spóźniać. Nakręca się specjalną korbką przez kilkanaście sekund – wyjaśnia Janusz Czornak, szef działu technicznego hotelu „Lublinianka”. Zegar jest wyposażony także w specjalną korbkę do przestawiania wskazówek, w niedzielę rano zostanie użyta ponownie.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Coraz więcej ciężarnych zakażonych koronawirusem
film

Coraz więcej ciężarnych zakażonych koronawirusem

Łódź. Szczepienia przeciw Covid-19 dla kobiet w ciąży są bezpieczne - przypominają ginekolodzy i położnicy, jednocześnie apelując do przyszłych mam. Niestety nadal zbyt mało ciężarnych jest zaszczepionych a zbyt wiele trafia na porodówkę z pozytywnym wynikiem testu.

Syn bez telefonu, ojciec z energetykiem. Jak się mogą skończyć zakupy w internecie

Syn bez telefonu, ojciec z energetykiem. Jak się mogą skończyć zakupy w internecie

Zakupy odpłacane "z góry", które cieszą się dużą popularnością, niestety nie zawsze są bezpieczne – ostrzega policja. W ostatnim czasie przekonał się o tym mieszkaniec gminy Puławy, który przez internet chciał kupić synowi telefon.

Lubelskie. Do trzech razy sztuka. Wiadomo kto kradł paliwo ze stodoły

Lubelskie. Do trzech razy sztuka. Wiadomo kto kradł paliwo ze stodoły

Kradzież 500 litrów oleju napędowego zgłosił chełmskim policjantom 39-latek. Mężczyzna trzymał paliwo w stodole. Policjanci ujęli już sprawcę.

Lublin. Dodatkowa siedziba dla podstawówki z ul. Berylowej. Urząd rozpoczął negocjacje

Lublin. Dodatkowa siedziba dla podstawówki z ul. Berylowej. Urząd rozpoczął negocjacje

Na osiedlu Świt może zostać urządzona dodatkowa siedziba dla szkoły podstawowej z ul. Berylowej. Urząd Miasta przystępuje do negocjacji z właścicielem budynku, który mógłby zostać wynajęty dla najmłodszych uczniów.

Włodawianka w zimie musi się wzmocnić. "Bez nowych piłkarzy będzie ciężko o utrzymanie"

Włodawianka w zimie musi się wzmocnić. "Bez nowych piłkarzy będzie ciężko o utrzymanie"

Sezon 2019/2020 Włodawianka zakończyła na drugim miejscu w tabeli jedynie za Lewartem Lubartów. W kolejnych rozgrywkach awansowała do grupy mistrzowskiej i ostatecznie uplasowała się na 10 pozycji. Tym razem drużyna Mirosława Kosowskiego będzie biła się o utrzymanie. 2021 rok zakończyła jako przedostatni zespół grupy pierwszej z dorobkiem 13 punktów.

Łuków. Burmistrz zarobi tyle, ile chciała opozycja. "PiS daje tyle, ile musi"

Łuków. Burmistrz zarobi tyle, ile chciała opozycja. "PiS daje tyle, ile musi"

Burmistrz Łukowa, Piotr Płudowski mógł zarobić miesięcznie 17 tys. 538 zł brutto, ale opozycja się na to nie zgodziła i zaproponowała wynagrodzenie o 1,5 tys. zł niższe. – To trochę uwłaczające, że burmistrz miasta zarabia mniej, niż wójtowie gmin w powiecie – uważa radny Łukasz Bober (Alternatywa dla Łukowa).

Górnik Łęczna – Górnik Zabrze 1:2. Zasłużona wygrana i piękny gol Lukasa Podolskiego
galeria

Górnik Łęczna – Górnik Zabrze 1:2. Zasłużona wygrana i piękny gol Lukasa Podolskiego

Górnicze derby dla klubu z Zabrza. Po trzech remisach z rzędu podopieczni Kamila Kieresia musieli uznać wyższość rywali. W sobotę zielono-czarni przegrali u siebie 1:2, a wszystkie bramki padły jeszcze w pierwszej połowie.

Spawanie się opłaca. Ile zarobi specjalista, pracując za granicą?

Spawanie się opłaca. Ile zarobi specjalista, pracując za granicą?

Nawet na 3-4 tysiące euro miesięcznie może liczyć spawacz, który decyduje się na pracę za granicą. Bez problemu znajdzie pracę między innymi w Niemczech, Holandii, Francji czy Belgii.

Mikołaj Raczyński (Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski): Pierwsza piątka byłaby świetnym wynikiem

Mikołaj Raczyński (Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski): Pierwsza piątka byłaby świetnym wynikiem

Rozmowa z Mikołajem Raczyńskim, trenerem Orląt Spomlek Radzyń Podlaski

Pieszy przechodził przez jezdnię, było ciemno i padało. Śmiertelnie potrącił go samochód

Pieszy przechodził przez jezdnię, było ciemno i padało. Śmiertelnie potrącił go samochód

Do śmiertelnego wypadku doszło w miejscowości Sięciaszka Pierwsza (pow. łukowski). Kierowca audi potrącił mężczyznę przechodzącego przez jezdnię. 60-latek zmarł w szpitalu

Kotlet na widelcu. Może być de volaille, po zamojsku albo ze śledzia
Magazyn

Kotlet na widelcu. Może być de volaille, po zamojsku albo ze śledzia

W lubelskiej restauracji „Przystań” można zjeść słynny kotlet de volaille, który wymyślił Marie-Antoine Carême. W restauracji 2 Pi Er szef Kuba Piętowski smaży kotlety schabowe z kostką tak, jak radziła Lucyna Ćwierczakiewiczowa. W Zamościu nadal podaje się kotlety po zamojsku tak lubił Józef Czechowicz. Oto najciekawsze przepisy na kotlety nie tylko z mięsa.

Był poszukiwany przez sąd, a wpadł, bo nie nosił maseczki

Był poszukiwany przez sąd, a wpadł, bo nie nosił maseczki

To scenariusz bardziej z filmu komediowego niż kryminalnego. 41-latek był poszukiwany przez sąd i najwyraźniej nie przypuszczał, że wpadnie w tak łatwy sposób. Nie miał na twarzy maseczki, co zwróciło uwagę policji

Po pokonaniu wicemistrza kraju czas na starcie z czempionem. Pszczółka Polski Cukier zagra z Arką Gdynia

Po pokonaniu wicemistrza kraju czas na starcie z czempionem. Pszczółka Polski Cukier zagra z Arką Gdynia

Jedyna niepokonana drużyna w lidze zmierzy się z aktualnym mistrzem Polski. W niedzielę Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin jedzie do Gdyni na mecz z VBW Arką

Łuków: Klub PiS chce dokładać do prywatnych żłobków

Łuków: Klub PiS chce dokładać do prywatnych żłobków

Radni PiS z Łukowa chcą dotować prywatne żłobki. – To obniży koszty ponoszone przez rodziców – przekonuje radny Robert Dołęga.

Powybijane szyby w kościele w Łęcznej, porozrzucane święte obrazki. "Chodzi też o straty moralne"
Zdjęcia
galeria

Powybijane szyby w kościele w Łęcznej, porozrzucane święte obrazki. "Chodzi też o straty moralne"

Powybijane szyby w oknach w zakrystiach, porozrzucane święte obrazki i uszkodzone latarnie. W odstępie niespełna dwóch tygodni doszło do dwóch ataków chuligańskich na najstarszy kościół w Łęcznej

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium