Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

17 listopada 2014 r.
11:32
Edytuj ten wpis

Rabin Schudrich: Wielki błąd. Prestiżowa gazeta Forward: Afront

0 0 A A

Po naszych publikacjach sprawą niezaproszenia rodziny Jana Karskiego na otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich zajęła się najbardziej znana gazeta żydowska w świecie, wydawana w wersji jidysz jako "Forverts i angielskiej "Forward.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Jako pierwsi, na podstawie sygnału z Nowego Jorku, upubliczniliśmy fakt pominięcia rodziny Jana Karskiego w zaproszeniu na huczne otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie z udziałem m.in. prezydentów Polski i Izraela. Wysłano 3 tysiące zaproszeń (!).

Naszym tropem podążyła najbardziej znana gazeta żydowska w świecie, wydawana w wersji jidysz jako "Forverts” i angielskiej "Forward”.

Czołowa dziennikarka tego tytułu Rukhl Schaechter skontaktowała się z naszą redakcją, rodziną bohatera oraz samym Muzeum Historii Żydów. Plonem stała się publikacja.

Autorka przypomina samo otwarcie placówki muzealnej oraz fakt zastanawiającej "absencji” najbliższych Jana Karskiego. Pyta Muzeum, czy rodzinę zaproszono. Odpowiada rzecznik Piotr Kossobudzki. Nie potrafi jednak ani potwierdzić faktu niezaproszenia, ani też zaproszenia najbliższych żyjących członków rodziny Kozielewskich, której najwybitniejszym przedstawicielem stał się Jan Karski, dopóki... nie będzie znał ich nazwisk.

W zasadzie na tym można by zakończyć. Skoro Muzeum Historii Żydów Polskich, w historii których Jan Karski zapisał znaczącą kartę poświęcenia i solidarności w tragedii Holocaustu nie wie nic o jego rodzinie, to wszelki komentarz jest zbyteczny. Po prostu swoją "niewiedzą” ta placówka - z nazwy muzealna - wystawia sobie jednoznaczne świadectwo.
Pan rzecznik idzie jednak dalej. Wyjaśnia nowojorskiej gazecie, że lista trzech tysięcy zaproszonych tworzona była we współpracy z władzami Warszawy, resortów kultury i spraw zagranicznych i - chyba dlatego - trudno ogarnąć całość efektu tego wysiłku zbiorowego.

Rzecz jednak w tym, że nie tylko dane kontaktowe rodziny znane są w tych miejscach, a wiosną 2013 roku została ona zaproszona na odsłanianie opodal budynku muzealnego tak zwanej ławeczki Karskiego.

Zaproszenie poszło pocztą m.in. pod adres dr Wiesławy Kozielewskiej-Trzaski, bratanicy i córki chrzestnej bohatera. I doszło. Po roku coś się stało. Adres "wyparował” z kilku komputerów jednocześnie?

Żydowska gazeta zwraca uwagę na dziwną serię zdarzeń, jakie przytrafiły się rodzinie Kozielewskich w związku z tym, że... jest i okazuje dumę z Jana Karskiego. Najpierw MSZ zastąpił ją w odbieraniu w Białym Domu Prezydenckiego Medalu Wolności przyznanego pośmiertnie Janowi Karskiemu przez Baracka Obamę.

Potem resort nie chciał oddać odznaczenia do Muzeum Historii Łodzi, gdzie bohater ma swoją stałą ekspozycję. Następnie postanowiono, bez wiedzy i zgody rodziny, zdjąć Karskiemu i jego żonie Poli Nireńskiej nagrobek na cmentarzu w Waszyngtonie i zastąpić jakimś nowym, pod egidą ówczesnego szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego.
Pada pytanie, czy to jest faktycznie jakiś ciąg zbiegów okoliczności. Cytowana w artykule dr Kozielewska skłonna jest twierdzić, że występuje jakieś silne parcie na zastąpienie rodzin jakimiś specjalistami od Karskiego, którzy tworzą własną wizję i narrację tej postaci. Bez kontaktowania się z najbliższymi, bez prób uzyskania od nich wiedzy i opinii na temat bohatera.

Reakcje czytelników "Forverts” i "Forward” wyrażane na forum są jednoznaczne. W fakt zwykłego "przeoczenia” nikt nie wierzy. "Nie do usprawiedliwienia”, "Niewybaczalne”, w najłagodniejszej formie "Niefortunne” - takie padają komentarze.

Jeden z korespondentów, współautor ze Stanisławem Jankowskim książki o Janie Karskim, Thomas Wood sugeruje, że być może organizatorzy warszawskiej imprezy... obawiali się obecności dzielnej bratanicy Jana Karskiego i tego, że może publicznie wygarnąć, co myśli na temat pomijania rodziny bohatera przez zawodowych "upamiętniaczy” jego dzieła.

Po lekturze "Forvarts”, naczelny rabin Polski, Michael Schudrich skomentował pominięcie rodziny Jana Karskiego w zaproszeniu na otwarcie muzeum: WIELKI BŁĄD.

- We wszystkim, co robię, staram się być wierna memu Stryjowi, który szedł swoją drogą mimo wszelkich przeciwności, zagrożeń i zaciekłego zwalczania. To kwestia honoru. Nie zamierzam z niego rezygnować, niezależnie od tego, co i kto jeszcze w kwestii Jana Karskiego wytworzy... - puentuje dr Wiesława Kozielewska-Trzaska.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

 Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 4 października 2022 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 4 października 2022 r.

Yamahę grizzly ukradli mu cztery lata temu. Pan Marcin nie dał za wygraną i wytropił quada

Yamahę grizzly ukradli mu cztery lata temu. Pan Marcin nie dał za wygraną i wytropił quada

Marcin Mizak z Młynek nigdy nie pogodził się ze stratą swojego quada. Gdy przed czterema laty nieznani sprawcy wykradli maszynę z jego podwórka, rozpoczął własne śledztwo. Po latach wypatrzył ją w internecie i udał się do pasera. W akcji pomagali policjanci z dwóch województw.

Top 5 Open City 2022. Subiektywnie o najlepszych pracach
galeria

Top 5 Open City 2022. Subiektywnie o najlepszych pracach

Hasłem tegorocznego festiwalu jest „uformowanie”, rozumiane jako poszukiwanie nowych form i sensów dla miejskiej tkanki. Oto kilka propozycji, których szkoda by było przegapić.

Lubelskie. Nagle do urzędu gminy wpada policja z alkomatem. Kto doniósł?

Lubelskie. Nagle do urzędu gminy wpada policja z alkomatem. Kto doniósł?

Wystarczył telefon, by policjanci pojawili się z alkomatem w Urzędzie Gminy w Szastarce. Oprócz pracowników, przebadany został także wójt gminy. Promili nie znaleziono, ale wygląda na to, że piątkowa sprawa będzie mieć ciąg dalszy.

Altana chłodnicza na kwiaty? Tak, i to od rodzinnej firmy z Lublina

Altana chłodnicza na kwiaty? Tak, i to od rodzinnej firmy z Lublina

Od przeszło ćwierćwiecza rodzina Szymańskich produkuje meble chłodnicze. I chociaż na przestrzeni lat zmieniły się realia, a do kadry zarządzającej dołączyli przedstawiciele trzeciego już pokolenia właścicieli, w firmie obowiązują zasady, które zostały w niej ustalone na początku. Nieprzerwanie są to solidność i niezawodność.

Lublin. Skwery okazały się za drogie. Wszystko będzie później

Lublin. Skwery okazały się za drogie. Wszystko będzie później

Nie ma już szans na to, by przed końcem roku urządzony został osiedlowy skwer przy ul. Herbowej.

Jodek potasu już w magazynach. Kto powinien zapytać o zdanie lekarza?
Ulotka jodku potasu
galeria

Jodek potasu już w magazynach. Kto powinien zapytać o zdanie lekarza?

Tabletki z jodem potasu są już w magazynach gminnych w całym województwie. Dostanie je każdy chętny, tylko że nie każdy powinien je przyjmować, bo zamiast pomóc, mogą zaszkodzić. Wojewoda zaleca osobom starszym konsultację lekarską.

Lubelskie. Pierwsi Ukraińcy z zaświadczeniami po nauce języka polskiego

Lubelskie. Pierwsi Ukraińcy z zaświadczeniami po nauce języka polskiego

1800 Ukraińców będzie się uczyć polskiego dzięki wsparciu w ramach projektu „Lubelskie pomaga Ukrainie – nauka języka polskiego”. Koszt przedsięwzięcia – 2,5 mln zł.

Narcyzm sprzyja uzależnieniu od portali społecznościowych

Narcyzm sprzyja uzależnieniu od portali społecznościowych

Narcyzm jest pozytywnie powiązany ze skłonnością do uzależnienia od mediów społecznościowych. Uzależnienie to może rozwijać się nie tylko jako mechanizm kompensacyjny wśród osób o dużej wrażliwości interpersonalnej i słabych relacjach społecznych, ale także w wyniku nieumiejętnej samoregulacji wyrażającej się w antagonizmie i wrogości wobec innych - wykazało polskie badanie.

Jak idzie budowa obwodnic w Lubelskiem? Jest przetarg numer 2 na 7

Jak idzie budowa obwodnic w Lubelskiem? Jest przetarg numer 2 na 7

GDDKiA ogłasza przetarg na rozbudowę części drogi krajowej numer 74. Jednocześnie powstanie obwodnica Dzwoli.

Machina wystąpi w Radiu Lublin
7 października 2022, 19:00

Machina wystąpi w Radiu Lublin

W piątek, 7 października o godz. 19 w studiu muzycznym Radia Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2) wystąpi rockowa formacja Machina.

Pierwszy taki mandat w Polsce. 5 tys. zł za przekroczenie prędkości

Pierwszy taki mandat w Polsce. 5 tys. zł za przekroczenie prędkości

Takie mandaty są możliwe od 17 września, kiedy w życie weszły przepisy surowiej podchodzące do drogowych recydywistów.

Podatki, miejsca pracy i promocja. To samorząd zawdzięcza Rodowitej z Roztocza
Złota setka

Podatki, miejsca pracy i promocja. To samorząd zawdzięcza Rodowitej z Roztocza

Amerykański kapitał i prawdziwy skarb ukryty w głębi roztoczańskiej ziemi – z tego połączenia mogło powstać tylko coś dobrego. W Grabniku pod Krasnobrodem przeszło trzy lata temu rozpoczęła działalność rozlewnia wody mineralnej Rodowita z Roztocza. Na jej uruchomieniu korzystają cały czas i właściciele, i miejscowi.

Lublin. Skrzyżowanie al. Witosa z ul. Doświadczalną podejście drugie

Lublin. Skrzyżowanie al. Witosa z ul. Doświadczalną podejście drugie

Miasto od nowa szuka firmy, która zaprojektuje i wykona przebudowę skrzyżowania al. Witosa z ul. Doświadczalną.

Maska na twarzy i ciężka butla na plecach. Tak strażacy z Lublina zdobywają 30 piętro w 7 minut
rozmowa

Maska na twarzy i ciężka butla na plecach. Tak strażacy z Lublina zdobywają 30 piętro w 7 minut

Siedem minut wystarczy, żeby zużyć połowę butli z powietrzem, którą niesie się na plecach. O tym, jak wbiega się na 30. piętro, mówi starszy brygadier Michał Badach z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium