Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

29 kwietnia 2010 r.
17:03
Edytuj ten wpis

Ludzie się wprowadzają, a "pewnego dnia coś tu wyleci w powietrze"

0 23 A A

Mieszkańcy nowego osiedla przy ul. Grabskiego wprowadzają się do swoich lokali. Robią to nielegalnie, bo budynków nie można użytkować. – Nic o tym nie wiem – zapewnia developer.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Pewnego dnia coś tu wyleci w powietrze – ostrzega Jerzy Tomasiak z firmy PTHW, do której należy pobliska stacja paliw. – Zaczynają się pierwsze "parapetówki”. Ludzie rzucają papierosy z okien. Jak wiatr mocniej zawieje, może donieść niedopałki do zaworów, które odprowadzają opary ze zbiorników na paliwo.

To tylko jedno z zagrożeń. Tuż obok stoją zbiorniki z gazem. Zdaniem właściciela stacji, gdy choć jeden się rozszczelni, ucierpią mieszkańcy bloków.

Osiedle na blisko 200 mieszkań powstało tuż obok stacji paliw, która działa od dziesięcioleci. Firma PTHW protestowała. W rezultacie wojewoda uznał, że budynki zaprojektowano zbyt blisko dystrybutorów z benzyną i gazem. W czerwcu zeszłego roku, inwestycję wstrzymano. Do dziś jednak większość prac udało się zakończyć.

PTHW składało kolejne protesty, a developer się odwoływał. Sprawa trafiła m.in. do Generalnego Inspektora Nadzoru Budowlanego, później zajął się nią Naczelny Sąd Administracyjny. W lutym tego roku uchylił pozwolenie na budowę. Teraz inwestycją warszawskiej firmy Dolcan raz jeszcze zajmie się GUINB. Do wyjaśnienia całej sprawy, budynków nie wolno użytkować.

– Pozwolenia rzeczywiście nie ma, a że się ludzie wprowadzają to inna rzecz – usłyszeliśmy od kierownika budowy przy ul. Grabskiego. – Ja o niczym nie wiem.

Podobnie tłumaczy się developer. – Nic nie wiem o tym, żeby ktoś użytkował te mieszkania – mówi Michał Szarow, który w firmie Dolcan odpowiada za realizację lubelskiej inwestycji. – W tej chwili za budowę odpowiada wykonawca. My nie odebraliśmy jeszcze całej inwestycji.

Informacja o nielegalnych przeprowadzkach trafiła do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Lublinie. – Za samowolne użytkowanie budynku grożą kary finansowe – mówi Jacek Bogusz z PINB.

– Dziś nie możemy jeszcze ocenić tej konkretnej sytuacji. Trzeba ustalić m.in. czy ludzie tam mieszkają, czy tylko prowadzą prace wykończeniowe. Inną kwestią jest legalność inwestycji. To sprawa dużego kalibru. Będziemy się więc opierać o wyroki wyższych instancji.

Developer przekonuje jednak, że inwestycja jest legalna. Sąsiedztwo stacji nie stwarza ryzyka dla mieszkańców. – Nie ma żadnego zagrożenia – dodaje Szarow. – Poza tym w kwietniu zmieniły się przepisy. Teraz budynek wielorodzinny może stać w odległości 10 metrów od stacji paliw.

Przedstawiciele PTHW argumentują, że zapis ten nie dotyczy stacji z gazem płynnym. Spór w ciągu kilku miesięcy powinien rozstrzygnąć nadzór budowlany.

Komentarze 23

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Dianka500 / 3 września 2010 o 19:57
0
,oże dlatego "Dziennik Wschodni" pisze o panu ze stacji paliw bo jest przystojny??
Avatar
Jada / 12 maja 2010 o 11:30
0
Moim zdaniem odpowiada ktoś, kto wydał pozwolenie na budowę. Niech teraz zwróci wszystkim, którzy kupili mieszkania albo zapłaci odszkodowania właścicielom stacji. To skandal aby prawo nie broniło obywateli którzy w dobrej wierze powierzyli swoje oszczędności na mieszkanie, które nie było przysłowiową "dziurą w ziemi" tylko już stojącym wykończonym budynkiem.
Albo nie idźmy na wybory, albo twórzmy nową SAMOOBRONĘ - COŚ TRZEBA ZROBIĆ Z BEZKARNOŚCIĄ POLSKIEJ BIUROKRACJI!!!
Avatar
sebasjan / 7 maja 2010 o 19:21
0
Dlaczego "Dziennik wschodni" pisze o panu ze stacji paliw a nie opisuje historii ludzi, którzy pobrali kredyty na 30 lat i obecnie tułają się po stancjach spłacając kredyt? Czy nikogo nie interesuje los 200 rodzin, z którymi nie wiadomo co się stanie???
Avatar
bzyk99 / 7 maja 2010 o 09:50
0
bzyk99 napisał:
popieram, ludzie zróbmy coś - jak pan może nam bruździć, my tez na pewno coś możemy - durnota polskiego prawa jest zapewne nieograniczona


jakby ktoś z lokatorów lub potencjalnyhc lokatorów jeszcze nie dotarł - zapraszam na forum:
[url="######lublin-grabskiego.mojeosiedle.pl/"]######lublin-grabskiego.mojeosiedle.pl/[/url]
Avatar
bzyk99 / 7 maja 2010 o 09:25
0
Gość napisał:
Może by tak zieloni i urzędnicy inspektoratu ochrony środowiska przebadali ile ton paliwka przeniknęło już do gruntu przy tej wzorcowej stacji .

popieram, ludzie zróbmy coś - jak pan może nam bruździć, my tez na pewno coś możemy - durnota polskiego prawa jest zapewne nieograniczona
Avatar
bzyk99 / 7 maja 2010 o 09:22
0
jakiż obiektywny ten artykuł... ważny jest interes pana ze stacji, ale juz o setkach rodzin, których zycie jest uzaleznione od zawieruchy politycznej, durnego polskiego prawa, bezkarności urzędników oraz układziku polityczno-biznesowego (bo o to tak naprawdę chodzi), to już słaby tubiarz pana tomasiaka (bo przeciez na tytuł dziennikarza trzeba zapracować) nie raczył się nawet zająknąć...

a parapetówki i niedopałki to po prostu żenada - niech sobie pan tomasiak swoich pracowników przypilnuje, żeby fajek obok stacji nie palili, to niedopałków nie będzie - śmieszny ten pan...

oczywiście ja też nie jestem obiektywny, bo jestem jednym z tych, którzy prawo trakowali zdroworozsądkowo ale teraz spokojnie czekam na rozwój wydarzeń... ponoć bank przejął inwestycję, a banki, w przeciwieństwie do deweloperów, rzadko nie bankrutują

już to widzę jak PINB będzie prowadził inspekcję na budowie - a kto zezwolił na budowę i wadliwie przeprowadził procedurę odwoławczą? Dolcan tez na razie cicho siedzi, ale tonący brzydko sie chwyta, więc PINB też nie zna dnia ani godziny...

poza tym jak będa chcieli eksmitowac ludzi, to chyba miasto będzie musiało zapewnić lokale zastepcze:P

podsumowując, zachowajcie spokój - pan tomasiak łapie się wszystkiego, z dziennikarzyna i z DW włącznie, proponuję akcję odwetową i pojedyńcze zwiadomienia do odpowiednich służb o słabej jakości paliwa na stacji w odstepach tygodniowych oraz zażalenia z tytułu zanieczyszczania wód gruntowych przez nieszczelne zbiorniki. jakieś dodatkowe pomysły?
jakiż obiektywny ten artykuł... ważny jest interes pana ze stacji, ale juz o setkach rodzin, których zycie jest uzaleznione od zawieruchy politycznej, durnego polskiego prawa, bezkarności urzędników oraz układziku polityczno-biznesowego (bo o to tak naprawdę chodzi), to już słaby tubiarz pana tomasiaka (bo przeciez na tytuł dziennikarza trzeba zapracować) nie raczył się nawet zająknąć...

a parapetówki i niedopałki to po prostu żenada - niech sobie pan tomasiak swoich pracowników przypilnuje, żeby fajek obok stacji nie palili, to... rozwiń
Avatar
Gość / 5 maja 2010 o 08:07
0
Mam propozycję dla GINB-ów,WINB-ów, PINB-ów i innych NB-ów:
- cofnąć należy decyzję na budowę ,
- cofnąć należy decyzję na użytkowanie
rzeczonej stacji paliw , te z całą pewnością wydane były z naruszeniem całej masy przepisów prawa
-prześledzić należy kto i kiedy przy okazji tankowania samochodu i w jakiej odległości wyrzucał niedopałki papierosów i zabrać mu prawo jazdy.
miłego dnia
Avatar
Gość / 4 maja 2010 o 20:28
0
Tylko w Polsce a już na pewno w tym zapyziałym Lublinie jest tylu niedouczonych urzędników- wydają decyzję, cofają, zawieszają , pajacują. Marnują nasze ciężko wypracowane pieniądze podatników.Jeden cwaniaczek może zrujnować życie , plany i pieniądze młodych ludzi na dorobku.Przecież tam 99% wykupiło te mieszkania za kredyty, kosztem wyrzeczeń kilkudziesięciu lat życia, żeby mieć dla siebie i dzieci ten własny malutki kącik. Nie czarujmy się apartamentowce to nie są.Wszyscy , którzy kupili lub zamierzają kupić tam mieszkania winni zebrać siły i walczyć z bezkarnością urzędasów i doprowadzić w trybie pilnym do wydania konkretnej niepodważalnej przez jakiegoś naciągacza decyzji.Co to za demokratyczne państwo prawa , które ma tak niespójne przepisy, że można je interpretować jak się komu podoba w dowolnym czasie. Zmieniać prawomocne decyzje.A co z interesem społecznym - gdzie są w tym wszystkim ludzie???????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Deweloper chyba nie śnił że właśnie w Lublinie będzie miał do czynienia z tak mocno uczonymi urzędasami .Drodzy Państwo - przedstawiciele dewelopera i właściciele doprowadźcie swoimi stanowczymi i masowymi działaniami by wreszcie imiennie urzędnik jeden z drugim poniósł konsekwencje swojej decyzji. Czy wszyscy biorący udział w tej inwestycji byli jednakowo niedouczeni? kto wydał dziennik budowy jeśli decyzje były wadliwe ? itd itp.Powieść można napisać. Ludzie nie dajcie się zwariować, nie dajcie się manipulować cwaniakom i naciągaczom ani niedouczonym urzędasom.
Teraz państwo urzędnicy i włodarze trzeba intensywnie myśleć jak szybko sprawę zakończyć, by wstydu większego nie było i jakie przyjąć rozwiązania techniczne dla tej stacji paliw , która lada dzień zostanie wizytówką Lublina we wszystkich mediach. Może by tak zieloni i urzędnicy inspektoratu ochrony środowiska przebadali ile ton paliwka przeniknęło już do gruntu przy tej wzorcowej stacji .
Tylko w Polsce a już na pewno w tym zapyziałym Lublinie jest tylu niedouczonych urzędników- wydają decyzję, cofają, zawieszają , pajacują. Marnują nasze ciężko wypracowane pieniądze podatników.Jeden cwaniaczek może zrujnować życie , plany i pieniądze młodych ludzi na dorobku.Przecież tam 99% wykupiło te mieszkania za kredyty, kosztem wyrzeczeń kilkudziesięciu lat życia, żeby mieć dla siebie i dzieci ten własny malutki kącik. Nie czarujmy się apartamentowce to nie są.Wszyscy , którzy kupili lub zamierzają kupić tam mieszkania winni zebrać si... rozwiń
Avatar
observer / 4 maja 2010 o 11:58
0
Panie architekt czy właścicielu stacji wszystko jedno:)
- rozbiórki nie będzie bo zapłacić miałby nie inwestor tylko miasto Lublin za nieprawidłową decyzję
- panu (nie Panu) z PTHW konczy się w tym roku koncesja i nowej nie dostatnie:) stąd ostatnie jego podrygi
- z tego co widziałem NIKT od strony stacji nie remontuje tym bardziej nie mieszka
a przyszli mieszkańcy nie muszą się martwić bo miasto zrobi wszystko aby złą decyzje jego urzędnika zalegalizować
Panie architekt czy właścicielu stacji wszystko jedno:)
- rozbiórki nie będzie bo zapłacić miałby nie inwestor tylko miasto Lublin za nieprawidłową decyzję
- panu (nie Panu) z PTHW konczy się w tym roku koncesja i nowej nie dostatnie:) stąd ostatnie jego podrygi
- z tego co widziałem NIKT od strony stacji nie remontuje tym bardziej nie mieszka
a przyszli mieszkańcy nie muszą się martwić bo miasto zrobi wszystko aby złą decyzje jego urzędnika zalegalizować rozwiń
Avatar
architekt / 2 maja 2010 o 19:11
0
Odp. dla basarte: Dla jasności kolego. Nie jestem stroną w sporze deweloper-stacja paliw. Nie mam też żadnego interesu prawnego lub osobistego, aby wypowiadać się subiektywnie dla jednej ze stron. Stwierdziłem tylko dobrze znane mi z racji zawodu i wyczytane w mediach fakty. A te są miażdżące zarówno dla dewelopera jak i Urzędu Miasta. Prywatnie szkoda mi tych ludzi, którzy mogą pozostać bez mieszkania i bez pieniędzy. Jednak sprawy "zaszły już za daleko", aby można było "coś załatwić" lub "zamieść je pod dywan"

Prawo złamano tu wielokrotnie i z pełną premedytacją. Właściciel stacji paliw tylko to wykorzystuje do swoich niecnych celów, ale niestety będzie miał powody do satysfakcji. W okolicy ta osoba nie jest uważana, ani lubiana, ale to nie zmienia faktu złamania prawa i jest od początku bez znaczenia w przedmiotowej sprawie.

Bezprawie pierwsze: Urząd Miasta wydając każdą decyzję o warunkach zabudowy lub pozwolenie na budowę jest zobowiązany do powiadomienia wszystkich sąsiadów. Tak się nie stało. Automatycznie wszystkie te dokumenty są nieważne, bo wydane z naruszeniem prawa. Była skarga właściciela st.paliw i UM mógł ten błąd naprawić wysyłając zawiadomienie do wszystkich. UM nie może też tłumaczyć się niewiedzą. Po pierwsze zawsze Wydz. Budownictwa otrzymuje pełny wykaz działek wraz ze wszystkimi jej właścicielami od Wydz. Geodezji. Dodatkowo też samo takie zawiadomienie od "pompiarza" rozpoczyna bieg sprawy administracyjnej od początku. Są to tzw. uchybienia formalne. Sąd Administracyjny bez wątpienia unieważni wszelkie dokumenty UM. Cytowany sąd rozpatruje tylko i wyłącznie poprawność merytoryczną dokumentów w zgodzie z prawem. Tu wątpliwości żadnych nie ma.

Bezprawie drugie: Inwestor, czyli w tym przypadku deweloper może rozpocząć prace tylko w przypadku prawomocnego pozwolenia na budowę. Każda decyzja uprawomacnia się automatycznie po dwóch tygodniach jeżeli nie ma skarg. Tu była. Więc trzeba czekać na jej zakończenie i ponowne uprawomocnienie. Deweloper nic sobie z tego nie robił i budował. Jest to samowola budowlana. Konsekwencją jest rozbiórka lub bardzo wysoka kara od kilkuset do kilku milionów zł. Z racji wielkości inwestycji pewnie będzie zasądzona ta najwyższa. Gdy inwestor tego nie zapłaci budynki przejmie komornik. W jednej i drugiej opcji mieszkania stracą ich najemcy/właściciele. Ewentualnie będą zmuszeni zapłacić za dewelopera, a dopiero potem dochodzić swoich praw przed sądem. Jeżeli deweloper jeszcze będzie istniał i miał jakikolwiek majątek.

Bezprawie trzecie: Nadzór budowlany w związku z powyższym wstrzymał prace budowlane. Deweloper też nic sobie z tego nie robił i inwestycję zakończył. Pomijam sprawę odbioru do użytkowania bloków, bo ta nigdy nie nastąpi. Odbiór do użytkowania obiektu następuje tylko po przedstawieniu wszystkich dokumentów wraz z Dziennikiem budowy. Nadzór budowlany ma w aktach tej sprawy decyzję o wstrzymaniu jej. Nikt tego nie zawiesił, ani nie anulował. Czyli formalnie osiedle nadal jest w budowie. Za mieszkanie w budynkach nie odebranych tez są wysokie kary finansowe o ile wszystkie dokumenty są w porządku. Tu tak nie jest więc znowu groźba rozbiórki.
W nieodebranym przez NB obiekcie nikt nie może się zameldować. Zapewne tez brak aktów notarialnych. Gdy brak aktu własności i meldunku nie można odebrać poczty i podpisać umów na dostawę energii elektrycznej, ciepła, wywóz śmieci itp. Nie ma znaczenia, że do budynku płynie prąd, czy ciepło. Jest to tylko dla celów budowlanych. faktury otrzymuje deweloper. Gdy ich nie zapłaci media zostają odcięte. Formalnie nie można przekazać przyłączy administracji lub wspólnocie, bo ta nie ma prawa istnieć. Budowa nie została zakończona.

Ponadto stacja trafo z której zasilane są budynki na osiedlu nie jest własnością właściciela stacji paliw, tylko PGE Lubzel Dystrybucja. To oni decydują kto, kiedy i na jakich warunkach otrzyma energię. miejsce, gdzie stoi trafo jest tez własnością PGE jako wyodrębniona nieruchomość. Podobnie jak słupy energetyczne na polu rolnika. Można ewentual od PGE tylko domagać się zapłaty za korzystanie "z jego ziemi". Wnioski: "Pompiarz" absolutnie nie miał nic do powiedzenia w spr. zasilania w energię elektr. budowanego osiedla.

P.S. Nie zamierzam więcej odpowiadać na żadne inne posty lub pytania. Nie wiem nic więcej o sprawie lub toczących się postępowaniach. Zainteresowani mogą się udać do odpowiednich instytucji jeżeli oczywiście udowodnią związek ze sprawą. I zostaną uznane za stronę postępowania. Pozdrawiam.
Bardzo współczuję oszukanym mieszkańcom tego osiedla (nie komentuję też zabudowy "na styk", aby zmieścić jak najwięcej bloków, co przedkłada się na tanie mieszkania, ale i zaglądanie "jeden drugiemu w okno" i minimalną powierzchnię terenów publicznych np. tereny zielone lub parkingi, co w perspektywie tez zaowocuje kolejnymi konfliktami między lokatorami "rozwijającym się osiedlem").
Odp. dla basarte: Dla jasności kolego. Nie jestem stroną w sporze deweloper-stacja paliw. Nie mam też żadnego interesu prawnego lub osobistego, aby wypowiadać się subiektywnie dla jednej ze stron. Stwierdziłem tylko dobrze znane mi z racji zawodu i wyczytane w mediach fakty. A te są miażdżące zarówno dla dewelopera jak i Urzędu Miasta. Prywatnie szkoda mi tych ludzi, którzy mogą pozostać bez mieszkania i bez pieniędzy. Jednak sprawy "zaszły już za daleko", aby można ... rozwiń
Avatar
Dianka500 / 3 września 2010 o 19:57
0
,oże dlatego "Dziennik Wschodni" pisze o panu ze stacji paliw bo jest przystojny??
Avatar
Jada / 12 maja 2010 o 11:30
0
Moim zdaniem odpowiada ktoś, kto wydał pozwolenie na budowę. Niech teraz zwróci wszystkim, którzy kupili mieszkania albo zapłaci odszkodowania właścicielom stacji. To skandal aby prawo nie broniło obywateli którzy w dobrej wierze powierzyli swoje oszczędności na mieszkanie, które nie było przysłowiową "dziurą w ziemi" tylko już stojącym wykończonym budynkiem.
Albo nie idźmy na wybory, albo twórzmy nową SAMOOBRONĘ - COŚ TRZEBA ZROBIĆ Z BEZKARNOŚCIĄ POLSKIEJ BIUROKRACJI!!!
Avatar
sebasjan / 7 maja 2010 o 19:21
0
Dlaczego "Dziennik wschodni" pisze o panu ze stacji paliw a nie opisuje historii ludzi, którzy pobrali kredyty na 30 lat i obecnie tułają się po stancjach spłacając kredyt? Czy nikogo nie interesuje los 200 rodzin, z którymi nie wiadomo co się stanie???
Avatar
bzyk99 / 7 maja 2010 o 09:50
0
bzyk99 napisał:
popieram, ludzie zróbmy coś - jak pan może nam bruździć, my tez na pewno coś możemy - durnota polskiego prawa jest zapewne nieograniczona


jakby ktoś z lokatorów lub potencjalnyhc lokatorów jeszcze nie dotarł - zapraszam na forum:
[url="######lublin-grabskiego.mojeosiedle.pl/"]######lublin-grabskiego.mojeosiedle.pl/[/url]
Avatar
bzyk99 / 7 maja 2010 o 09:25
0
Gość napisał:
Może by tak zieloni i urzędnicy inspektoratu ochrony środowiska przebadali ile ton paliwka przeniknęło już do gruntu przy tej wzorcowej stacji .

popieram, ludzie zróbmy coś - jak pan może nam bruździć, my tez na pewno coś możemy - durnota polskiego prawa jest zapewne nieograniczona
Avatar
bzyk99 / 7 maja 2010 o 09:22
0
jakiż obiektywny ten artykuł... ważny jest interes pana ze stacji, ale juz o setkach rodzin, których zycie jest uzaleznione od zawieruchy politycznej, durnego polskiego prawa, bezkarności urzędników oraz układziku polityczno-biznesowego (bo o to tak naprawdę chodzi), to już słaby tubiarz pana tomasiaka (bo przeciez na tytuł dziennikarza trzeba zapracować) nie raczył się nawet zająknąć...

a parapetówki i niedopałki to po prostu żenada - niech sobie pan tomasiak swoich pracowników przypilnuje, żeby fajek obok stacji nie palili, to niedopałków nie będzie - śmieszny ten pan...

oczywiście ja też nie jestem obiektywny, bo jestem jednym z tych, którzy prawo trakowali zdroworozsądkowo ale teraz spokojnie czekam na rozwój wydarzeń... ponoć bank przejął inwestycję, a banki, w przeciwieństwie do deweloperów, rzadko nie bankrutują

już to widzę jak PINB będzie prowadził inspekcję na budowie - a kto zezwolił na budowę i wadliwie przeprowadził procedurę odwoławczą? Dolcan tez na razie cicho siedzi, ale tonący brzydko sie chwyta, więc PINB też nie zna dnia ani godziny...

poza tym jak będa chcieli eksmitowac ludzi, to chyba miasto będzie musiało zapewnić lokale zastepcze:P

podsumowując, zachowajcie spokój - pan tomasiak łapie się wszystkiego, z dziennikarzyna i z DW włącznie, proponuję akcję odwetową i pojedyńcze zwiadomienia do odpowiednich służb o słabej jakości paliwa na stacji w odstepach tygodniowych oraz zażalenia z tytułu zanieczyszczania wód gruntowych przez nieszczelne zbiorniki. jakieś dodatkowe pomysły?
jakiż obiektywny ten artykuł... ważny jest interes pana ze stacji, ale juz o setkach rodzin, których zycie jest uzaleznione od zawieruchy politycznej, durnego polskiego prawa, bezkarności urzędników oraz układziku polityczno-biznesowego (bo o to tak naprawdę chodzi), to już słaby tubiarz pana tomasiaka (bo przeciez na tytuł dziennikarza trzeba zapracować) nie raczył się nawet zająknąć...

a parapetówki i niedopałki to po prostu żenada - niech sobie pan tomasiak swoich pracowników przypilnuje, żeby fajek obok stacji nie palili, to... rozwiń
Avatar
Gość / 5 maja 2010 o 08:07
0
Mam propozycję dla GINB-ów,WINB-ów, PINB-ów i innych NB-ów:
- cofnąć należy decyzję na budowę ,
- cofnąć należy decyzję na użytkowanie
rzeczonej stacji paliw , te z całą pewnością wydane były z naruszeniem całej masy przepisów prawa
-prześledzić należy kto i kiedy przy okazji tankowania samochodu i w jakiej odległości wyrzucał niedopałki papierosów i zabrać mu prawo jazdy.
miłego dnia
Avatar
Gość / 4 maja 2010 o 20:28
0
Tylko w Polsce a już na pewno w tym zapyziałym Lublinie jest tylu niedouczonych urzędników- wydają decyzję, cofają, zawieszają , pajacują. Marnują nasze ciężko wypracowane pieniądze podatników.Jeden cwaniaczek może zrujnować życie , plany i pieniądze młodych ludzi na dorobku.Przecież tam 99% wykupiło te mieszkania za kredyty, kosztem wyrzeczeń kilkudziesięciu lat życia, żeby mieć dla siebie i dzieci ten własny malutki kącik. Nie czarujmy się apartamentowce to nie są.Wszyscy , którzy kupili lub zamierzają kupić tam mieszkania winni zebrać siły i walczyć z bezkarnością urzędasów i doprowadzić w trybie pilnym do wydania konkretnej niepodważalnej przez jakiegoś naciągacza decyzji.Co to za demokratyczne państwo prawa , które ma tak niespójne przepisy, że można je interpretować jak się komu podoba w dowolnym czasie. Zmieniać prawomocne decyzje.A co z interesem społecznym - gdzie są w tym wszystkim ludzie???????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Deweloper chyba nie śnił że właśnie w Lublinie będzie miał do czynienia z tak mocno uczonymi urzędasami .Drodzy Państwo - przedstawiciele dewelopera i właściciele doprowadźcie swoimi stanowczymi i masowymi działaniami by wreszcie imiennie urzędnik jeden z drugim poniósł konsekwencje swojej decyzji. Czy wszyscy biorący udział w tej inwestycji byli jednakowo niedouczeni? kto wydał dziennik budowy jeśli decyzje były wadliwe ? itd itp.Powieść można napisać. Ludzie nie dajcie się zwariować, nie dajcie się manipulować cwaniakom i naciągaczom ani niedouczonym urzędasom.
Teraz państwo urzędnicy i włodarze trzeba intensywnie myśleć jak szybko sprawę zakończyć, by wstydu większego nie było i jakie przyjąć rozwiązania techniczne dla tej stacji paliw , która lada dzień zostanie wizytówką Lublina we wszystkich mediach. Może by tak zieloni i urzędnicy inspektoratu ochrony środowiska przebadali ile ton paliwka przeniknęło już do gruntu przy tej wzorcowej stacji .
Tylko w Polsce a już na pewno w tym zapyziałym Lublinie jest tylu niedouczonych urzędników- wydają decyzję, cofają, zawieszają , pajacują. Marnują nasze ciężko wypracowane pieniądze podatników.Jeden cwaniaczek może zrujnować życie , plany i pieniądze młodych ludzi na dorobku.Przecież tam 99% wykupiło te mieszkania za kredyty, kosztem wyrzeczeń kilkudziesięciu lat życia, żeby mieć dla siebie i dzieci ten własny malutki kącik. Nie czarujmy się apartamentowce to nie są.Wszyscy , którzy kupili lub zamierzają kupić tam mieszkania winni zebrać si... rozwiń
Avatar
observer / 4 maja 2010 o 11:58
0
Panie architekt czy właścicielu stacji wszystko jedno:)
- rozbiórki nie będzie bo zapłacić miałby nie inwestor tylko miasto Lublin za nieprawidłową decyzję
- panu (nie Panu) z PTHW konczy się w tym roku koncesja i nowej nie dostatnie:) stąd ostatnie jego podrygi
- z tego co widziałem NIKT od strony stacji nie remontuje tym bardziej nie mieszka
a przyszli mieszkańcy nie muszą się martwić bo miasto zrobi wszystko aby złą decyzje jego urzędnika zalegalizować
Panie architekt czy właścicielu stacji wszystko jedno:)
- rozbiórki nie będzie bo zapłacić miałby nie inwestor tylko miasto Lublin za nieprawidłową decyzję
- panu (nie Panu) z PTHW konczy się w tym roku koncesja i nowej nie dostatnie:) stąd ostatnie jego podrygi
- z tego co widziałem NIKT od strony stacji nie remontuje tym bardziej nie mieszka
a przyszli mieszkańcy nie muszą się martwić bo miasto zrobi wszystko aby złą decyzje jego urzędnika zalegalizować rozwiń
Avatar
architekt / 2 maja 2010 o 19:11
0
Odp. dla basarte: Dla jasności kolego. Nie jestem stroną w sporze deweloper-stacja paliw. Nie mam też żadnego interesu prawnego lub osobistego, aby wypowiadać się subiektywnie dla jednej ze stron. Stwierdziłem tylko dobrze znane mi z racji zawodu i wyczytane w mediach fakty. A te są miażdżące zarówno dla dewelopera jak i Urzędu Miasta. Prywatnie szkoda mi tych ludzi, którzy mogą pozostać bez mieszkania i bez pieniędzy. Jednak sprawy "zaszły już za daleko", aby można było "coś załatwić" lub "zamieść je pod dywan"

Prawo złamano tu wielokrotnie i z pełną premedytacją. Właściciel stacji paliw tylko to wykorzystuje do swoich niecnych celów, ale niestety będzie miał powody do satysfakcji. W okolicy ta osoba nie jest uważana, ani lubiana, ale to nie zmienia faktu złamania prawa i jest od początku bez znaczenia w przedmiotowej sprawie.

Bezprawie pierwsze: Urząd Miasta wydając każdą decyzję o warunkach zabudowy lub pozwolenie na budowę jest zobowiązany do powiadomienia wszystkich sąsiadów. Tak się nie stało. Automatycznie wszystkie te dokumenty są nieważne, bo wydane z naruszeniem prawa. Była skarga właściciela st.paliw i UM mógł ten błąd naprawić wysyłając zawiadomienie do wszystkich. UM nie może też tłumaczyć się niewiedzą. Po pierwsze zawsze Wydz. Budownictwa otrzymuje pełny wykaz działek wraz ze wszystkimi jej właścicielami od Wydz. Geodezji. Dodatkowo też samo takie zawiadomienie od "pompiarza" rozpoczyna bieg sprawy administracyjnej od początku. Są to tzw. uchybienia formalne. Sąd Administracyjny bez wątpienia unieważni wszelkie dokumenty UM. Cytowany sąd rozpatruje tylko i wyłącznie poprawność merytoryczną dokumentów w zgodzie z prawem. Tu wątpliwości żadnych nie ma.

Bezprawie drugie: Inwestor, czyli w tym przypadku deweloper może rozpocząć prace tylko w przypadku prawomocnego pozwolenia na budowę. Każda decyzja uprawomacnia się automatycznie po dwóch tygodniach jeżeli nie ma skarg. Tu była. Więc trzeba czekać na jej zakończenie i ponowne uprawomocnienie. Deweloper nic sobie z tego nie robił i budował. Jest to samowola budowlana. Konsekwencją jest rozbiórka lub bardzo wysoka kara od kilkuset do kilku milionów zł. Z racji wielkości inwestycji pewnie będzie zasądzona ta najwyższa. Gdy inwestor tego nie zapłaci budynki przejmie komornik. W jednej i drugiej opcji mieszkania stracą ich najemcy/właściciele. Ewentualnie będą zmuszeni zapłacić za dewelopera, a dopiero potem dochodzić swoich praw przed sądem. Jeżeli deweloper jeszcze będzie istniał i miał jakikolwiek majątek.

Bezprawie trzecie: Nadzór budowlany w związku z powyższym wstrzymał prace budowlane. Deweloper też nic sobie z tego nie robił i inwestycję zakończył. Pomijam sprawę odbioru do użytkowania bloków, bo ta nigdy nie nastąpi. Odbiór do użytkowania obiektu następuje tylko po przedstawieniu wszystkich dokumentów wraz z Dziennikiem budowy. Nadzór budowlany ma w aktach tej sprawy decyzję o wstrzymaniu jej. Nikt tego nie zawiesił, ani nie anulował. Czyli formalnie osiedle nadal jest w budowie. Za mieszkanie w budynkach nie odebranych tez są wysokie kary finansowe o ile wszystkie dokumenty są w porządku. Tu tak nie jest więc znowu groźba rozbiórki.
W nieodebranym przez NB obiekcie nikt nie może się zameldować. Zapewne tez brak aktów notarialnych. Gdy brak aktu własności i meldunku nie można odebrać poczty i podpisać umów na dostawę energii elektrycznej, ciepła, wywóz śmieci itp. Nie ma znaczenia, że do budynku płynie prąd, czy ciepło. Jest to tylko dla celów budowlanych. faktury otrzymuje deweloper. Gdy ich nie zapłaci media zostają odcięte. Formalnie nie można przekazać przyłączy administracji lub wspólnocie, bo ta nie ma prawa istnieć. Budowa nie została zakończona.

Ponadto stacja trafo z której zasilane są budynki na osiedlu nie jest własnością właściciela stacji paliw, tylko PGE Lubzel Dystrybucja. To oni decydują kto, kiedy i na jakich warunkach otrzyma energię. miejsce, gdzie stoi trafo jest tez własnością PGE jako wyodrębniona nieruchomość. Podobnie jak słupy energetyczne na polu rolnika. Można ewentual od PGE tylko domagać się zapłaty za korzystanie "z jego ziemi". Wnioski: "Pompiarz" absolutnie nie miał nic do powiedzenia w spr. zasilania w energię elektr. budowanego osiedla.

P.S. Nie zamierzam więcej odpowiadać na żadne inne posty lub pytania. Nie wiem nic więcej o sprawie lub toczących się postępowaniach. Zainteresowani mogą się udać do odpowiednich instytucji jeżeli oczywiście udowodnią związek ze sprawą. I zostaną uznane za stronę postępowania. Pozdrawiam.
Bardzo współczuję oszukanym mieszkańcom tego osiedla (nie komentuję też zabudowy "na styk", aby zmieścić jak najwięcej bloków, co przedkłada się na tanie mieszkania, ale i zaglądanie "jeden drugiemu w okno" i minimalną powierzchnię terenów publicznych np. tereny zielone lub parkingi, co w perspektywie tez zaowocuje kolejnymi konfliktami między lokatorami "rozwijającym się osiedlem").
Odp. dla basarte: Dla jasności kolego. Nie jestem stroną w sporze deweloper-stacja paliw. Nie mam też żadnego interesu prawnego lub osobistego, aby wypowiadać się subiektywnie dla jednej ze stron. Stwierdziłem tylko dobrze znane mi z racji zawodu i wyczytane w mediach fakty. A te są miażdżące zarówno dla dewelopera jak i Urzędu Miasta. Prywatnie szkoda mi tych ludzi, którzy mogą pozostać bez mieszkania i bez pieniędzy. Jednak sprawy "zaszły już za daleko", aby można ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 23

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wraca Puławskie Kino Samochodowe
27 lipca 2018, 0:00

Wraca Puławskie Kino Samochodowe 7 0

Co Gdzie Kiedy. Gratka dla miłośników kina w Puławach. W dniach 27-29 lipca odbędzie się kolejna już edycja Puławskiego Kina Samochodowego, nawiązującego do amerykańskiej tradycji seansów.

94 PZLA MP. Podsumowanie drugiego dnia
galeria

94 PZLA MP. Podsumowanie drugiego dnia 0 0

Małgorzata Hołub-Kowalik i Karol Zalewski złotymi medalistami w biegu na 400 metrów. To dość spora niespodzianka bo za faworytów w obu przypadkach uchodzili inni uczestnicy finału

Tłumy na koncercie Siła Kobiet na pl. Zamkowym w Lublinie [zdjęcia]
galeria
film

Tłumy na koncercie Siła Kobiet na pl. Zamkowym w Lublinie [zdjęcia] 83 17

W Lublinie trwa koncert Siła Kobiet. Na scenie występują: Paulina Przybysz, Monika Brodka, Katarzyna Nosowska i Kayah. Na plac Zamkowy przyszły tłumy

Wjechał samochodem w rowerzystki. 13-latka nie żyje
kraj
film

Wjechał samochodem w rowerzystki. 13-latka nie żyje 5 2

Radomyśl (woj. wielkopolskie). Na trasie Wschowa-Radomyśl samochód osobowy uderzył w dwie nastolatki jadące na rowerach. Młodsza z dziewcząt, 13-latka, zginęła na miejscu. Jej rok starsza koleżanka została przewieziona do szpitala. Przyczyny wypadku bada prokuratura.

Lato na Placu Litewskim: Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek
2 sierpnia 2018, 17:00

Lato na Placu Litewskim: Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek 2 0

Co Gdzie Kiedy. Popularny spektakl Centrum Kultury - Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek będzie można zobaczyć bezpłatnie w ramach wakacyjnego projektu Lato na Placu Litewskim. Pokaz odbędzie się dwukrotnie - w czwartek, 2 sierpnia i piątek, 3 sierpnia o godz. 17 przy pomniku Unii Lubelskiej.

Carnaval Sztukmistrzów 2018: Kto wystąpi? Czego nie przegapić?
galeria

Carnaval Sztukmistrzów 2018: Kto wystąpi? Czego nie przegapić? 25 2

Żeby obejrzeć wszystkie występy, najlepiej zacząć w czwartek. Dlatego już dziś przedstawiamy program festiwalu, choć najwięcej spektakli będzie dopiero za tydzień. Jak zwykle warto zarezerwować dużo czasu, dobrze zaplanować dzień i zatroszczyć się o wygodne obuwie

Skoki Narciarskie. Polska deklasuje rywali w Wiśle!
film

Skoki Narciarskie. Polska deklasuje rywali w Wiśle! 0 0

Podczas inauguracyjnego konkursu Letniego Grand Prix 2018 na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle reprezentacja Polski zajęła pierwsze miejsce osiągając rekordową przewagę 71,3 punktu nad drugimi w klasyfikacji Niemcami. Trzecie miejsce przypadło Norwegom

Gryf Wejherowo - Górnik Łęczna 2:2. Odrobili dwie bramki straty

Gryf Wejherowo - Górnik Łęczna 2:2. Odrobili dwie bramki straty 15 3

Przebudowany po drugim spadku z rzędu zespół z Łęcznej w pierwszym meczu nowego sezonu wywalczył punkt w Wejherowie chociaż po niespełna pół godzinie gry przegrywał 0:2

Tomasovia pokonała Stal Kraśnik 4:2

Tomasovia pokonała Stal Kraśnik 4:2 4 0

Po sparingu Stali z Tomasovią zdecydowanie lepsze humory panują w obozie czwartoligowca. Drużyna Pawła Babiarza ograła beniaminka III ligi 4:2

94 PZLA MP. Dominik Kopeć w finale biegu na 200 metrów
galeria

94 PZLA MP. Dominik Kopeć w finale biegu na 200 metrów 2 2

Zawodnik Agrosu Zamość w piątek został mistrzem Polski w biegu na 100 metrów, a w sobotę zapewnił sobie awans do finałowego biegu na dwa razy dłuższym dystansie.

Jak przygotować się do wyjazdu do pracy za granicę?

Jak przygotować się do wyjazdu do pracy za granicę? 0 4

Pierwszy wyjazd do pracy za granicą może wiązać się z dużym stresem. Podpowiadamy, jak się do niego przygotować, by uniknąć niepotrzebnych nerwów.

Orlęta Spomlek rozbiły Włodawiankę 7:0

Orlęta Spomlek rozbiły Włodawiankę 7:0 0 4

Piłkarze Rafała Borysiuka ostro postrzelali przy okazji sobotniego meczu kontrolnego z Włodawianką. Zawody zakończyły się zwycięstwem trzecioligowca 7:0. Rywale pod okiem Marka Droba ćwiczą jednak dopiero od tygodnia i tak naprawdę budują nową drużynę

Botaniczna Piątka w Lublinie - edycja letnia
28 lipca 2018, 0:00

Botaniczna Piątka w Lublinie - edycja letnia 1 0

Co Gdzie Kiedy. 28 lipca odbędzie się pierwsza w historii letnia edycja Botanicznej Piątki na terenie Ogrodu Botanicznego UMCS w Lublinie.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.